reig
16.02.05, 12:36
<i>"umowa zabrania mi wyrażania się źle o klubie i zarządzie. Zatem nie mówię
nic"</i> czyli wiadomo że jeżeli <i>"nie mówię nic, choć na ten temat mógłbym
powiedzieć bardzo wiele"</i> to oznacza że w tym klubie nie dzieje się dobrze
i wg. tego trenera piłkarze mają rację. Pan Wesołowski daje do zrozumienia że
zarząd jest zły i wina jest po ich (zarządu) stronie. Podobają mi się tego
typu wypowiedzi w których oskarża i mówi się co się myśli jednocześnie nie
dając podstaw do ewentualnego póżniejszego pozwania za pomówienie lub
oszczerstwo, a w tym wypadku zerwania umowy przez klub z winy trenera w
związku z jej złamaniem.