Gość: kiss
IP: *.lublin.mm.pl
10.03.05, 11:54
To przykre, że KUL nie potrafi sobie poradzić ze sprawą agentury wśród swoich
profesorów. Inni potrafią, np. UMK odsunął od pracy ze studentami profesora-
agenta (wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=42155 i Gazeta w Toruniu z 2 marca br.). A
potem będziemy się dziwić, że jakiś Kulczyk spotyka się z sowieckim agentem
Ałganowem?
Co z wynikami pracy komisji rzekomo powołanej przez Życińskiego?