Gość: HK
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
12.03.05, 09:03
Uważam, że wierzyciele b. odlewni nie zabezpieczyli swoich należności i
obudzili się dopiero, gdy obecny(i) właściciel(e) rozpoczął(ęli) proces
dewastacji zakładu w imię "nachapania" się grosza. Niech dziękują mediom,
które to wyłapały i podniosły szum wokół tej śmierdzącej sprawy. Ciekaw
jestem, kiedy zaczną się w tej sprawie tłumaczyć przed prokuratorem:
naczelnik odpowiedniego urzędu skarbowego, dyrektor oddziału zus, władze
miasta i inni państwowi wierzyciele? Wg mnie jest to typowy przykład ich
biurokratycznego podejścia, czyli zaniedbania w sprawie!!!