Dodaj do ulubionych

PRZETARG MIEJSKI DO KONTROLI

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:53
KURIER WIADOMOŚCI: Prześwietlą urzędników

KONTROLA IZBY OBRACHUNKOWEJ DLACZEGO UNIEWAŻNIONO PRZETARG NA TEREN W CENTRUM?

Ruszyło postępowanie, które ma wyjaśnić, dlaczego miasto w tajemniczych
okolicznościach unieważniło przetarg na atrakcyjny teren w centrum miasta.
Sprawę opisaliśmy w Kurierze. Przed świętami zajęła się nią Regionalna Izba
Obrachunkowa.

W połowie marca Urząd Miejski miał rozstrzygnąć przetarg na zakup działek
przy ul. Świętoduskiej, Przystankowej i po dawnej kawiarni Arkady. Do wyścigu
o cenną lokalizację stanęło dwóch rywali. Jedną ofertę złożył znany lubelski
przedsiębiorca Jarosław Urban wraz ze wspólnikami. Druga natomiast pochodziła
od spółki Arkady, związanej ze spółką Level z Chełma. To ona jest
właścicielem m.in. kamienic przy ul. Bramowej na Starym Mieście w Lublinie.
Urzędnicy nie wybrali żadnej z ofert. – Przetarg unieważniamy bez podania
przyczyny. Mamy do tego prawo – mówił Andrzej Jedziniak, dyrektor Wydziału
Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Lublin.
Teraz przedstawiciele RIO starają się ustalić, dlaczego przedstawiciele
magistratu zachowali się w ten sposób i czy mieli do tego prawo. Na wyniki
kontroli przyjdzie jeszcze poczekać. Podobnie jak na rozstrzygnięcie dalszych
losów atrakcyjnych i zaniedbanych terenów w sercu miasta, które ma pretensje
do bycia metropolią.
Urzędnicy zaraz po ogłoszeniu decyzji o unieważnieniu przetargu z
rozbrajającą szczerością oświadczyli, że niebawem ogłoszą nowy przetarg na te
same tereny.
Jarosław Urban nie krył swojego rozsierdzenia decyzją urzędników. Jak sam
przyznaje, to był już trzeci przetarg w Lublinie, w którym startował, ale
który został unieważniony.
Dlaczego magistrat nie wybrał żadnej oferty? Jedna z gazet sugeruje, że stało
się tak z powodu błędnego sformułowania zasad przetargu. Miastu zależy na
wybudowaniu w tym miejscu dużego, wielopoziomowego podziemnego parkingu. Z
warunków przetargu wynikało, że aby spełnić wymagania stawiane przez
urzędników wystarczyłoby przygotowanie miejsca dla kilku aut.

WIT
Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik Prezydent źle gospodarował pieniędzmi miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 00:10
      KURIER WIADOMOŚCI: Prezydent nie pilnował kasy

      Prezydent Andrzej Pruszkowski źle gospodarował pieniędzmi miasta – twierdzi
      rzecznik dyscypliny finansów publicznych. Po jego doniesieniu Regionalna Izba
      Obrachunkowa wszczęła postępowanie w sprawie naruszenia dyscypliny budżetowej.

      Sprawa sięga 2002 roku. Dotyczy braku nadzoru prezydenta nad wydawaniem
      miejskich funduszy przyznanych w ramach dotacji. Chodzi o pieniądze, jakie
      otrzymało Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Lubelskiej na akcję
      związaną z profilaktyką antyalkoholową.
      – Dotacja została niewłaściwie rozliczona. W sprawozdaniu wykazano, że
      wypłacono wynagrodzenie osobie, która prowadziła pogadanki na temat zagrożeń
      związanych ze spożywaniem alkoholu, tymczasem jak wykazała kontrola, ta wypłata
      nie nastąpiła – wyjaśnia Barbara Kozyra z zespołu kontroli RIO w Lublinie.
      Za nadzór nad wydawaniem miejskich pieniędzy, w tym dotacji, odpowiada
      prezydent miasta. Zdaniem RIO nierozliczenie się z pieniędzy powinno zamknąć
      stowarzyszeniu drogę do kolejnych dotacji.
      – Tymczasem stowarzyszenie takie dotacje dalej otrzymywało – mówi Kozyra.
      W 2003 roku była to kwota 95,5 tys. zł, w 2004 r. – 74,4 tys. zł, w 2005 r. –
      nie przekazano jeszcze żadnych pieniędzy.
      Co na te zarzuty ratusz? – Uchybienia były niewielkie. Pieniądze trafiły na
      zadania, na które zostały przeznaczone, chociaż nastąpiło to z pewnym
      opóźnieniem – tłumaczy Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
      RIO ma rozstrzygnąć sprawę pod koniec maja. Co grozi prezydentowi, jeśli
      dojdzie do orzeczenia złamania dyscypliny budżetowej?
      – O tym rozstrzygnie skład orzekający. W katalogu kar jest m.in. upomnienie,
      nagana, kara pieniężna, a nawet zakaz pełnienia funkcji związanych z
      dysponowaniem publicznymi środkami finansowymi, choć ta ostatnia kara nie jest
      praktycznie stosowana – wylicza Barbara Kozyra.

      JAXA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka