Dodaj do ulubionych

ile za ślub???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:13
witam!!!
moj brat chce sie kajtac. w zwiazku z tym byli w kosciele zamowic slub itp.
zakonnica powiedziala ze calosc kosztowac bedzie....600 !!!!!pln. moim
zdaniem to totalne przegięcie. a moze ja jestem nie na czasie? napiszcie
prosze ile placiliscie za ślub i w ktorym kosciele? bede wdzieczna i z gory
dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: lolo Re: ile za ślub??? IP: *.lublin.mm.pl 17.04.05, 11:35
      A co Ty,frajerze,myslisz,ze Ci czy komus tam jeszcze klechy dopłacą za slub?
      Mnie wystarczy cywilny, na co moja dziewczyna sie godzi, bo nie jest glupia jak
      inne teskniące za białą suknią nałozoną na dawno utracone dziewictwo.
      • Gość: lolo Re: ile za ślub??? IP: *.lublin.mm.pl 17.04.05, 11:36
        Sorki, o to pytała kobita.
        • Gość: qq Re: ile za ślub??? IP: *.it-net.pl 17.04.05, 11:53
          z tego co słyszałem są tansze i droższe koscioły, najdroższe to katedra, kościół
          naprzeciw litewskiego i na jana pawła <wiadomo dlaczego - biznes na czyms trzeba
          robic ;) >
          ale sa i tansze ok 300 pln
          nie wiem czy te informacje są prawdziwe- tak słyszałem
          ja nie dałbym i 300 tym nierobom :)
          pozdrawiam
          • Gość: anja3333 Re: ile za ślub??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 12:24
            ja tez bym niedala nawet 300, ale to nie ja biore slub. chcialabym sie
            dowiedziec gdzie jest najtaniej co by mo biedny tata nie zostal oskubany do
            konca. jak bralam slub 8 lat temu to dawal nam go znajomy ksiadz i powiedzial
            zeby nie dawac wiecej niz 100.
            • sylwek07 Re: ile za ślub??? 17.04.05, 19:55
              Gość portalu: anja3333 napisał(a):

              > ja tez bym niedala nawet 300, ale to nie ja biore slub. chcialabym sie
              > dowiedziec gdzie jest najtaniej co by mo biedny tata nie zostal oskubany do
              > konca. jak bralam slub 8 lat temu to dawal nam go znajomy ksiadz i powiedzial
              > zeby nie dawac wiecej niz 100.
              ---------------------------------------------------
              wiec sie skontaktuj z tym znajomym ksiedzem i moze Twojemu bratu da slub
        • Gość: piorytowany Re: ile za ślub??? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.05, 13:03
          kobitę to będziesz miał w chałupie, jak ją od cywila przywleczesz !!!naucz się
          trochę kultury. panny młode nie muszą w dzisiejszych czasach okrywać się bielą.
          są do tego inne, równie piękne i subtelne kolory. pzdr...
    • grzegorz2 Re: ile za ślub??? 17.04.05, 12:26
      hej anja
      my braliśmy 5,5 rku temu na Kunickiego - NSJ - 400zł
    • rilian aniu, skontaktuj się z 18.04.05, 10:59
      aniu, skontaktuj się z ojcem Hieronimem Kaczmarkiem OP z klasztoru dominikanów
      na Starym Mieście - ślub w starej, pięknej świątyni, za ile uważasz. namiary na
      niego znajdziesz na stronie www.dominikanie.lub.pl/klasztor.htm

      problemem może być w takim wypadku licencja. w mojej parafii proboszcz od razu
      chapnął 200 mimo moich trzech lat pracy dla tamtejszej gazety parafialnej. w
      katedrze (parafia oo. domiikanów) ksiądz chciał 50, ale dostał figę, bo nie
      miał wydać, a ja z pieniędzmi już nie wróciłem. w USC zapłacicie jakieś 70 zł,
      ale macie za to pokwitowanie i jesteście o tym uprzedzani zaraz na początku.
      • Gość: ahnja3303 wielkie dzieki rilian;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:00
        • Gość: jola dominikanie IP: 217.17.32.* 18.04.05, 15:11
          U dominikanów nie ma ŻADNYCH stawek! Przyjmują tyle ile zechce im się dać. Bez
          żadnych grymasów. Czyli dobrowolną ofiarę - jak kogo stać. Jestem ciekawa jak
          jest w akademickim przy KULu. wie ktoś może?
          • rilian właśnie to 18.04.05, 19:28
            właśnie to napisałem. u dominikanów nie ma żadnych stawek. podobnie przed laty
            było w akademickim na KULu i nadal pewnie tak jest.

            cennik za posługę duszpasterką - oficjalnie potępiony przez arcybiskupa
            funkcjonuje w niemal każdej parafii, paskudne i ohydne to jest.
          • Gość: kościelny Re: dominikanie IP: *.lublin.mm.pl 19.04.05, 09:42
            Wszystko w porządku.W kościolach lubelskich "funkcjonują" nieooficjalne cenniki
            za posługi duszpasterskie.Cenniki te akceptuje sam szef lubelski.
            Ale jeden problem.Otóż aby wziąć ślub w innym kościele,trzeba uzyskać zgodę
            proboszcza.Dowiedz się ile należy dać "co łlaska" proboszczowi za kwitek.
            Czy w tej sytuacji opłaca się skórka za wyprawkę"
            • sue41 Re: dominikanie 24.04.05, 20:42
              akurat tak się składa że wiem. Słyszałam o ślubie u Dominikanów, (znajomi tam
              brali ślub)było ok.,a ksiądz w mojej parafii, nie powiem której powiedział, że
              jeśli chcę brać ślub w innym kościele niż parafialny, to muszę wziąć od np.
              Dominikanów zaświadczenie ile zapłaciłam i w swojej parafii uiścić opłatę w
              wysokości 10% tego co dałam za ślub. to niby ma po części rekompensować trud
              jaki oni wkładają w ukształtowanie naszej wiary. bez komentarza.
    • Gość: sdh Re: ile za ślub??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:56
      tylko 600 zł? to jakaś promocja chyba jest

      600 zł to niedużo. BYle rzępoląca łorkiestra bierze 2000 zł a kto jest
      ważniejszy na ślubie - ksiądz czy łorkiestra?
      • Gość: gamp do sdh IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.05, 17:49
        człowieku, co Ty bredzisz?! Śpisz na walucie? Sześć stów to majątek jak za
        godzinę roboty (na dodatek zrobionej w ramach szarej strefy). Na moim
        weselu "łorkiestra" rzępoliła od 18:00 do 5:00 za 1000,00 (słownie jeden
        tysiąc) złociszy. Było ich troje, każde grało na co najmniej dwóch
        instrumentach, każde z wykształceniem muzycznym. Nazwy niestety nie pamiętam,
        ale wiem, że byli ze Świdnika. A tak na marginesie to ksiądz jest jedynie
        świadkiem zdarzenia a ślubu udzielają sobie małżonkowie (takie nauki zebrałem
        podczas tzw nauk przedmałżeńskich). pzdr...
        • Gość: sdh czas pracy a wynagrodzenie IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.04.05, 18:17
          czyli ksiądz powinien dostawać mniej niż orkiestra?
          moim zdaniem ksiądz jest ważniejszy niż orkiestra bo można się bawić przy muzyce z mp3 chociażby.
          A orkiestra zwykle ma przygotowany repertuar na minidyskach czy w komputerze tak że tylko machają rękami nad klaawiaturą. I 2000 się należy.

          nie rozumiem tej zasady wynagradzania że im kto dłużej pracuje to powinien więcej dostawać

          mój znajomy zachrzania na budowie 10 godzin dziennie również w każdą sobotę a ja pracuję 8 godzin dziennie zwykle (rzadko dłużej), wszystkie soboty wolne i zarabiam 4 razy więcej od niego. Tyle że jak pracuję powiedzmy umysłowo. Czy to sprawiedliwe?
          Czy powinni jemu podwyższyć pensję czy mi obciąć?

          • Gość: GAMP a'propos wynagradzania IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.05, 18:30
            Tobie nie obcinać - Jemu podwyższyć. Kwestia tylko ile zarabiacie. Jeśli on
            pracuje ciężko fizycznie (co u budowlańców nie jest normalnym zdarzeniem -
            jestem z branży) i zarabia mało, to jestem za tym, aby Mu podnieść. Jeśli
            Ty "pracujesz umysłowo rzadko dłużej niż 8 godzin dziennie" to pytanie co
            robisz skoro zarabiasz takie pieniądze. No chyba że napiszesz, że
            jesteś "urzędnikiem państwowym" cokolwiek to oznacza - wierzę Ci, że zarabiać
            możesz 4x więcej od robotnika budowlanego. Ja też pracuję umysłowo, ale
            zarabiam 1,2 tys miesięcznie (mam żonę i dwójkę dzieci). Odpowiedz: obciąć czy
            dodać?
            • Gość: sdh Re: a'propos wynagradzania IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.04.05, 19:24
              oki czyli jemu podwyższasz pensję
              a czy jak sprzątaczka pracuje 8 godzin dziennie i zarabia 800 zł a profesor pracuje 8 godzin dziennie i zarabia powiedzmy 3000 zł to czy sprzątaczka powinna zarabiać tyle co profesor? Bo przecież tyle samo godzin spędza w pracy.
              • rilian temat wam się zmienił 19.04.05, 20:23
                temat licencji jest ciekawy - ile w "parafii pochodzenia" biorą za pozbycie się
                ślubu i przepadek wiążących się z tym pieniędzy - czyli za wypisanie licencji
                uprawniającej do przystąpienia do sakramentu w parafii trzeciej?...

                ślub mój - parafia dobrego pasterza: 200 PLN (w IV 2004)
                ślub przyjaciół - parafia św. stanisława na zbożowej: 200 PLN (w V 2001)
      • Gość: kościelny Re: ile za ślub??? IP: *.lublin.mm.pl 19.04.05, 20:55
        Człowieku!600 zł za 45 minut "roboty"?Przesada!A dla kogoś 600 PLNów kto
        zarabia 800 zł/miesiąc to po prostu zdzierstwo.Nie po katolicku.
        Księża są po to,aby przyciągać do kościoła a nie odpychać.A to co robią księza-
        to doprawdy lichwa.
        • Gość: sdh Re: ile za ślub??? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.04.05, 23:13
          ślub to nie jest robota typu odśnieżanie chodnika
          to jest robota najważniejsza w życiu

          to tak jak z porodem - 5 minut roboty położnej - czy te 5 minut jest warte tyle co 5 minut sprzątania?

          • Gość: gamp a'propos porodów IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.05, 11:44
            sdh, czy ty byłeś (byłaś) kiedyś przy porodzie? 5 minut? Jakby kobieta rodziła
            w 5 minut to odsetek zgonów matek wahałby się w granicach 99%. Byłem przy
            narodzinach obydwu córek i położna miała robotę przez przynajmniej 2 godziny. A
            wywód dotyczący pracy profesora i sprzątaczki ma się nijak do tego, co się komu
            należy. Ameryką nie będziemy (wadzi mentalność) a do standardów życia
            przeciętnego europejczyka też nam daleko. Ponawiam pytanie, co porabiasz
            otrzymując 4x więcej niż budowlaniec? Może zmienię branżę? ha, ha, ha!
            Aha, jeszcze raz powtórzę; ślubu udzielają sobie małżonkowie a ksiądz jest
            jedynie świadkiem tego zdarzenia. Ciekawe, swoją drogą, jakie odczucia ma
            księżulo, który za to wziął 600 PLN, a jakie ten, który wziął "jedynie" 200???
            • Gość: sdh Re: a'propos porodów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 20.04.05, 12:24
              owszem kobieta rodzi parę godzin, ale sam poród przy którym jest położna trwa kilka do kilkunastu minut, inaczej dziecko by się udusiło.
              Zwykle kilkanaście godzin przed porodem kobieta leży w szpitalu, ale położna wtedy pije kawę, pali papierosa, ogląda telewizor i co jakiś czas przychodzi sprawdzać jak tam postępy w rodzeniu.

              Dlaczego wywód o profesorze i sprzątaczce ma się nijak do tego ile kto powinien zarabiać? Ty twierdzisz, że ten co dłużej pracuje (łorkiestra) powinien zarabiać więcej od tego co pracuje krócej ( ksiądz). A ja tak nie uważam.

              Ja pracuję 1. w firmie jako pracownik najemny 2.prowadzę własną działalność . W sumie te 2 prace zajmują mi średnio 8 godzin dziennie ( oczywiście zdarza się tak że jednego dnia pracuję 12 godzin a drugiego dnia wcale, ale generalnie jest to ok. 8 godzin dziennie).

              Jak uważasz, że mało zarabiasz to oczywiście możesz zmienić branżę.

              Jak ślubu udzielają sobie małżonkowie a ksiądz jest tylko świadkiem to chyba równie dobrze mogą sobie udzielić tego ślubu sami, nie?

              nie wiem jakie odczucia ma ksiądz co wziął 600 zł a jakie ten co wziął 200.

              600 zł za ślub to naprawdę nie jest wygórowana opłata.
              600 zł to wydaje się na papierosy przez pół roku średnio. W tym kraju na papierosy stać każdego, a jak ksiądz żąda ogromnej sumy 600 zł za ślub to się robi afera że każdy biedny. A najbiednieszy jest ten co pali nałogowo.
              • Gość: gamp Re: a'propos porodów IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.05, 12:31
                nie masz bracie pojęcia o udzielaniu ślubów. W wierze katolickiej ksiądz jest
                potrzebny jako świadek obecności Chrystusa przy zawieraniu związku małżeńskiego
                (modlitwa za małżonków, obwiązanie dłoni stułą, poświęcenie obrączek). Każdy
                katolik (ale taki prawdziwy) wie, że bez księdza ślubu nie będzie. Ale co
                innego jego obecność, a co innego branie za to WYGÓROWANEJ kasy!!!
                No to w jakiej branży pracujesz? Zdradzisz czy to tajemnica?
                • Gość: sdh Re: a'propos porodów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 20.04.05, 14:08
                  nie zdradzę w jakiej branży pracuję

                  co to znaczy że cena jest wygórowana?

                  600 zł za ślub to dużo, a 600 zł za 150 paczek papierosów to mało?
                  • Gość: gamp Re: a'propos porodów IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.05, 15:52
                    no co się czepiłeś tych papierosów! Na odwyku nikotynowym jesteś? Czekaj,
                    czekaj, olśniło mnie! TY JESTEŚ KSIĘDZEM co to jeszcze dorabia sobie na boku?
                    Dobrze celuję??? pzdr...
                    • Gość: sdh Re: a'propos porodów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 21.04.05, 19:31
                      palenie rzuciłem przed maturą, od 10 lat nie palę :-)

                      nie mam problemu z papierosami, nie jestem też księdzem

                      po prostu skręca mnie jak słyszę że nikogo na nic nie stać, na ślub, na leki, na bilety autobusowe a szczególnie studentów na nic nie stać

                      dziwne tylko że jak pójdziesz do dowolnej knajpy gdzie przesiadują studenci to od dymu aż siwo. Na papierochy to tych bidoków stać.

                      mam propozycję - jak ktoś się żeni, to niech rzuci palenie na rok. I będzie go stać na ślub.
                      • Gość: gamp do sdh IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.05, 15:26
                        czyli wynika z tego, że jesteśmy w podobnym wieku (matura 1993). W gruncie
                        rzeczy popieram fakt rzucania palenia na rzecz oszczędności, ale dlaczego
                        przepłacać za coś za co NIE POWINNO się płacić?
                        • Gość: sdh Re: do sdh IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 08:00
                          a co to znaczy "przepłacać"

                          a za papierosy nie przepłacasz?

                          jakoś nie słyszałem żeby ktoś sobie odmówił papierosa bo jest biedny
              • Gość: kościelny wypowiedź sdh IP: *.lublin.mm.pl 20.04.05, 13:26
                Kościelny ma więcej roboty niż ksiądz (niejednokrotnie jego postawa ma wiele do
                życzenia).Kościelny musi ustawić krzesła,rozłożyc dywan,i jeszcze wiele innych
                czynności.Niejednokrotnie kościelny zastępuje ministranta.
                Reasumując:kościelny napracuje się więcej i wielokrotnie ma tylko satysfakcję.A
                ksiądz coś tam pomarudzi pod nosem,powymachuje rękami i kasuje za "czary" 600 zł
                A kościelny na 600 zł pracuje cały miesiąc.
                Inna sprawa,że jak ktośchce być kościelnym.........
                • Gość: sdh kto ma więcej do roboty IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 20.04.05, 14:10
                  podobnie sprzątaczka ma więcej do roboty niż profesor

                  sprzątaczka musi zamiatać, ścierać kurze, jeździć mopem a profesor co?
                  tylko przewraca jakieś papiery, czyta książki i macha rękami na wykładzie.

                  no i sprzątaczka zarabia 800 a profesor 300.
                • Gość: el Re: wypowiedź sdh IP: *.it-net.pl 20.04.05, 14:16
                  Za ślub mojej koleżanki ksiądz zawołał też coś ok 500-600 zł, nie pamiętam
                  dokładnie. Nie dostał tyle, bo powiedzieli że studiują i ich nie stać na tyle.
                  Dodadkowo opłata za organistę i jeszcze kościelnemu, aby nie zbierał na tacę.
                  Kościelnego olali, więc podczas ślubu przebiegł się po kościele z tacką.
                  Zdezorientowani ludzie nie wiedzieli co mają robić. Niewiele osób coś tam
                  wrzuciło (nie wiem kto przejął później te drobniaki, nie było ich wiele. Byłam
                  już na wielu ślubach, ale z taką sytuacją spotkałam się pierwszy raz.
                  • Gość: anja3333 drogi sdh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:44
                    wprawdzie masz racje, ze jest to decyzja na całe życie i na tym bazują księża
                    żeby jak najwięcej zedrzeć, bo przecież ślub koscielny:) bierze sie raz w
                    zyciu, tak samo za chrzty i o zgrozo za pogrzeby(za pogrzeb mojej mamy ksiadz
                    zazyczyl sobie 300 i to nie pokrył zasilek pogrz.,bo zakład pogrzebowy miał
                    takie opłaty ze cały zasiłek pokrył te koszty). gdyby to mój brat mial płacic
                    to by mnie to nieobchodziło ile zapłaci, ale przecież on biedny taki:) i musi
                    za to placic moj tata, ktory ma 780 przedemerytalnego. stąd moje pytanie. a
                    ksieza czesza niezła kase. ze ok 4 sluby co sobote po 600 zeta. codziennie msza
                    w intencji czyjejs tam za 100 i dwa razy w miesiacu po ok 4 chrzty po 100.
                    troche sie tego nazbiera. plus oczywiscie jeszcze coniedzielna zbiorka kasy na
                    tace i oczywiscie hehe chodzenie po kolędzie. poza tym oni przeciez dostaja
                    comiesieczna pensje. a kosciól powinien zachecac do tworzenia rodziny a nie
                    zniechceac, zreszta tak samo jak panstwo, ktore wprowadzajac te zasilki dla
                    samotnych matek doprowadzilo do fikcyjnych rozwodowi separacji.
                    • Gość: gamp Re: drogi sdh IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.05, 15:32
                      no właśnie. Anja3333 wprawdzie trochę przesadza z tym datkami intencyjnymi, ale
                      co do pogrzebów - święta racja. Oto mój przykład (to zdarzenie miało miejsce
                      naprawdę). Pewien ksiądz nie pytany o to ile i za co powiedział pewnej pani,
                      która przyszła do niego, aby ustalić termin pochówku swojej matki, że ofiary na
                      taką mszę pani nie musi dawać, bo państwo daje. Wyliczył jej, że tyle i tyle
                      weźmie zakład pogrzebowy, tyle i tyle będą kosztowały ubrania a to co zostanie
                      jest DLA NIEGO (miało być tego coś koło 800 zł)! I co?????????
                    • Gość: sdh Re: drogi sdh IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 08:02
                      ksiądz czesze kasę a np. fryzjer nie czesze kasy?

                      ile kosztuje wizyta u fryzjera?

                      masz pretensje do księdza że zarabia więcej niż sprzątaczka. A co z profesorem uniwersytetu? On zarabia o wiele więcej niż sprzątaczka a też nie pracuje fizycznie.
                      • Gość: anja3333 SDH !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 11:39
                        masz racje sdh, fryzjer również czesze kase, ale mamy mozliwosc wyboru. jak
                        uwazam ze cena jest zbyt wysoka to po prostu ide do innego tanszego, a kosciol
                        ma ustalone stawki minimalne za udzielanie sakramentow (i wiem to z pewnego
                        zodla) jakie? o tym oczywiscie nie racza nas poinformowac. i sadze ze tak samo
                        jak z fryzjerem jak ktos ma kase chodzi do lepszych i jak ktos ma kase to za
                        slub daje wiecej co łaska. jak palacz ma kase to sobie kupuje drogie fajki, jak
                        nie ma to od ruskich. itp itd. a tu nie mamy mozliwosci wyboru. ja chodze do
                        fryzjera za 15 zl nie za 60, kupuje jedzenie najtansze a nie najlepsze i
                        niestac by mnie bylo za wziecie slubu za 600 zl. a oni sprowadzaja sobie
                        najlepsze samochody, zre ajlepsze zarcie, i ogolnie zyja w luksusie a od
                        starowinek wyciagaja ostatnie emerytury. i to jest ksiadz, ktory ma pomagac
                        ludziom i glosic slowo boze. jesli ty masz kase to patrzysz na to ze swojego
                        punktu widzenia i nie potrafisz sie wczuc w kogos kto tej kasy nie ma, gdybym
                        miala 3000 miesiecznie to tez bym sobie nie zalowala na przyjemnosci i 600
                        zlotych za slub to by bylo dla mnie pierniecie. ale sa ludzie ktorzy zarabiaja
                        najnizsza krajowa, miszkaja z rodzicami na 50 m kw. i nie stac ich na wesele
                        ichca wziasc slub koscielny poniewaz sa katolikami i powinienes tez czasem o
                        tym pomyslec plawiac sie w swoich uksusach bo nie wszyscy maja takie szczescie
                        jak ty.
                        • Gość: sdh Re: SDH !!!! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 12:57
                          oczywiście że są ludzie biedni, nie stać ich na ślub, ale ZAWSZE ICH STAĆ NA PAPIEROSY! Mówię to na przykładzie moich znajomych - też jak się kajtali to narzekali ile to ksiądz bierze w międzyczasie zapalając nowego papierosa.

                          czy Twój brat pali? jak pali to niech rzuci fajki na pół roku będzie miał na ślub!

                          kościół ma ustalone stawki - a producenci papierosów nie?

                          też jest wybór- można wziąć ślub np. polskokatolicki - jest uznawany przez kościół rzymskokatolicki tyle że nie wiem czy jest tańszy

                          palacz ma wybór kupuje sobie drogie fajki, ale tanie fajki też są drogie

                          3.50 zł za paczkę Męskich jak ktoś pali paczkę dziennie to miesięcznie wychodzi 100 zł czyli pół roku palenia tych śmierdziuchów kosztuje tyle co ślub. Przecież to jest paranoja. Ludzie chcą palić to świństwo to niech potem cierpią. Rok palenia tego gówna kosztuje tyle co przyzwoite wczasy w Greecji.

                          księża żyją w luksusie sprowadzają sobie najlepsze samochody - a producenci papierosów to biedacy?

                          producentów papierosów też nie obchodzi że ktoś mało zarabia i nie obniżą ceny ze względu na to że ktoś jest biedny. A ksiądz czasami obniży ( od mojego kumpla wziął 500 zł za to że był studentem). Ale generalnie popieram księży bo w tym kraju większość tzw. biedaków co nie ma na ślub nałogowo pali a i na piwko sobie nie żałują.

                          może poproś łorkiestrę niech obniży cenę dlaczego czepiłaś się księdza

                          łorkiestra to ma niskie ceny?

                          nie wszyscy mają takie szczęście jak ja?
                          OK - polecam rzucić palenie - będzie stać Cię na ślub i wiele innych rzeczy.

                  • Gość: NORMALNY Re: wypowiedź sdh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:45
                    JEST TO TACA JUŻ ZA NIEDZIELĘ ....
          • balba_77 5 min roboty położnej ?! 22.04.05, 09:52
            A gdzieś Ty człowieku widział tak krótki poród :-)))))))))))))
    • Gość: stasio Re: ile za ślub??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:40
      ksiądz płaci podatki od każdej osoby w parafii a ile wydasz na wódę itd. na
      weselu a żałujesz na ofiarę za ślub ?
      • Gość: smakosz wódki Re: ile za ślub??? IP: *.lublin.mm.pl 25.04.05, 10:45
        Oj Stasiu.Myślisz jak ksiądz.Wódka jest tańsza od ślubu udzielanego przez
        księdza.
        A wogóle kto to słyszał,aby sakramenty kupować.Pomyśl no trochę.
        • Gość: normalni Re: ile za ślub??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:57
          Chyba wódka z przemytu jest tańsza lub bimber i to w małych ilościach a ofiara
          za ślub nie jest kupowaniem sakramentów tylko sprawiedliwą zapłatą tak uważamy
          jak normalni ludzie.
    • rafald21 Re: ile za ślub??? 25.04.05, 13:04
      Słuchaj nie wiem skąd piszesz! Na wsi księża wcale mniej nie biorą o ile nie
      więcej! Skończyły się czasy prawdziwych księży, którzy nieśli posługę Bożą za
      co łaska! Jeszcze trochę to zrobią sobie oficjalny cennik wg. którego będą
      pobierać opłaty!!! Jak się coś ciekawego dowiem, gdzie można wziąć ślub za
      przyzwoitą cenę to dam znać. Pozdrawiam. Do miłego!!!
      • Gość: sdh Re: ile za ślub??? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 13:08
        teraz rolnik dostaje dotacje z Unii to niby dlaczego ksiądz ma brać mniej od rolnika?
        • Gość: ania Re: ile za ślub??? IP: 217.17.32.* 25.04.05, 17:54
          Ludzie nie macie - nie płaćcie! jeśli naprawdę nie masz to poszukaj księdza
          który udzieli tanio albo nawet za darmo ślubu!Są tacy!jeszcze podpowie jak
          formalności załatwić tak zeby zminimalizować wydatki. tylko nie cykaj że nie
          masz 600 na ślub a potem weselicho na 300 par i zdjęcia - cały album, albo dwa
          albumy - za 90 złociszy sztuka! A jeszcze suknia na /jeden raz!!!!/ za 3000 i
          mnóstwo innych gadżetów za jakieś setki tysięcy!Koniunktura rodzi koniunkturę -
          te same kwiatki w tej samej kwiaciarni kupione "luzem" kosztują kilkanaście
          złotych, jak nazwiesz je kwiaty "do ślubnej wiązanki" - już policza w setkach.
          To czemu ksiądz nie ma sobie rzucić swojej stawki? Ludzi widocznie stać na to
          wszystko skoro są takie a nie inne ceny i popyt też jest. Rynek weryfikuje
          takie rzeczy. Są ceny bo sa jelenie którzy bulą i bulić będą. Jak ktoś naprawdę
          biedny to nie wrzeszczy o tym na prawo i lewo tylko idzie do księżula, mówi że
          nie chce życ w grzechu, że chce ślub, zaprasza na obiad po i bierze termin
          który jest, bez względu na to czy miesiąc ma w nazwie litere "r". Po prostu
          chce ślubu i już. Jak nie ten ksiądz to inny, nie ma tak, żeby nie znalazł się
          taki który ślubu nie pobłogosławi nawet za grosze. Jak chcecie pompy to pompa
          kosztuje i po co ten kwik? Mnie bukiet układała siostra, malowała mnie mama,
          czesałam się u fryzjera a sukienkę miałam pożyczoną. Po ślubie był obiad dla
          rodziców, rodzeństwa, chrzestnych i świadków. Księdza mieliśmy znajomego z
          pieszej pielgrzymki i kasy nie wziął, za to został na obiedzie. Może chciałabym
          wielkie wesele ale nie to było dla mnie najważniejsze ale żeby byc wreszcie
          razem. Nie uważam żeby sie z tej okazji zadłużać albo puszczać z torbami całą
          rodzinę. Ludzie dorośli maja zdolność wyboru i decyzji tak słyszałam... I
          jeszcze do sdh - skończ juz z tymi fajkami bo aż mdli a do tego głupka z siebie
          robisz...
          • Gość: sdh Re: ile za ślub??? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 18:20
            ja głupka z siebie robię?
            to ci co palą to są głupki, szkoda że nie zdają sobie sprawy z tego
            • Gość: ania do sdh IP: 217.17.32.* 25.04.05, 18:27
              nie - teraz mnie rozsmieszasz.
              • Gość: sdh Re: do sdh IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.04.05, 20:48
                a to że przeciętny palacz wydaje na swój nałóg 1200 zł rocznie to też Cię rozśmiesza?
                za to można kupić np. komputer dla dziecka albo wczasy w Grecji

                a potem skamlanie jaka to bieda w Polsce
    • Gość: gruby Re: ile za ślub??? IP: *.debnet.pl 25.04.05, 19:45
      Posłuchaj, ja się hajtałem lat temu 15. już wtedy batman powiedział mi, że ślub
      powiniem kosztowac tyle co trumna, a wtedy było to ok 8 mln (takie były ceny).
      po pierwsze nie wiem skąd to porównanie, a po drugie to nie był LUBLIN tylko
      małe miasteczko Pionki w woj. radomskim.
      Pozdro.
    • Gość: ania76 Re: ile za ślub??? IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.05, 20:26
      Bardzo drogo jest na Kunickiego, wiem bo sama tam brałam ślub. Przy pogrzebie
      mojego śp. teścia ksiądz doliczył jeszcze kasę na taksówke nawet nie pytając
      czy ktoś po niego nie przyjedzie Zgroza! Polecam parafie na Bursztynowej Czuby,
      buduja kościól ale proboszcz jest fajny i duzo mozna załatwić.
      • Gość: lalka Re: ile za ślub??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 23:57
        my bralismy slub w 2000 r.w kosciele Wieczerzy Panskiej w lublinie ,tjs.na
        Sławinku,gdy spytalismy ksiedza ile mamy zaplacic za slub ,ksiadz odpowiedzial -
        ile macie tyle dajcie ,dalismy 150zl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka