Gość: kierowiec
IP: 212.182.110.*
29.05.05, 20:26
Przejechałem dziś jakieś 250km w kierunku Lublin do Zamościa i troszku
dalej...
I to co mnie dziś szczególnie uderzyło to ilość drogówki... Dziś to sie
normalnie po tych drogach jechać nie da niedość że słonko ciut za mocno
przypieka to jeszcze średnio w co drugiej wsi (dumnie nazywanej obszarem
zabudowanym) stała drogówka z suszarką albo przenośnym fotoradarem. Po
przejechaniu jakichś 20-30km bardziej skupiałem się na tym żeby nie dostać
mandatu za jazdę z bardziej racjonalną prędkością niż 50 (czyli w zabudowanym
bliskie okolice 70 )niż na samej jeździe i sytuacji na drodze... Jeżdże duzo
ale jeszcze takich cudów nie widziałem policja stała a co drugi patrol nie
robił nic poza nabijaniem się z przejeżdzających i na pysk hamujących przed
nimi aut!! W sumie w ciągu 130kilometrów drogi powrotnej naliczyłem co
najmniej 8 patroli z suszarkami, 2albo 3 stojaki od fotoradarów i jeden
przenośny fotoradar. Oceńcie sami nie za dużo??