Dodaj do ulubionych

Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele

25.08.05, 15:15
Może znajdzie się Ktoś chętny na zabawę a tym samym na nawiązanie
interesującej znajomości?
Kilka szczegółów: wesele w październiku, ja mam 33 lata. Za mąż wychodzi moja
przyjaciółka, więc nie wypada mi nie pójść, ale niestety nie mam z kim...Jest
czas do zastanowienia
Obserwuj wątek
    • uczciwypolak Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 15:33
      mes001 napisała:

      > Może znajdzie się Ktoś chętny na zabawę a tym samym na nawiązanie
      > interesującej znajomości?
      > Kilka szczegółów: wesele w październiku, ja mam 33 lata. Za mąż wychodzi moja
      > przyjaciółka, więc nie wypada mi nie pójść, ale niestety nie mam z kim...Jest
      > czas do zastanowienia
      A do diabla nie jestes podobna bo 33 lata i samotna to coc to nie tak

      >
      • blondynka.z.lublina Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 16:00
        Jaka grzeczna odpowiedź... Twoje duże (jak mniemam, skoro wyrażone na forum)
        zdziwienie Uczciwy jest wprost proporcjonalne do Twojego dobrego wychowania i
        inteligencji. Zdradzę Ci prostą jak droga rozdzielająca Twoje półkule mózgowe
        prawdę: żeby być z kimś, najpierw trzeba być wolnym/samotnym. Takie stany
        przejściowe zdarzają się. Widzę, że gustujesz w lalach, które w 15-ym roku
        życia zaszły w ciążę, wyszły za mąż i żyją długo, "szczęśliwie" i w stanie
        permanentnie zajętym?

        Hej kobieto:) też idę sama i to w tę sobotę. Nie boisz się zaprosić
        przypadkowego faceta?
      • krakrakra Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 20:50
        Poprostu kobiety w tych czasach maja narąbaną sieczkę w głowie i tyle, a faceci
        sie z nie niebiorą bo po co taka trzymać, lepiej je olać, nie potrafią stworzyć
        rodziny albo są na to za leniwe (kariera, kasa dobra zabawa kazda wymówka jest
        dobra), a potem jak sie budza to 40 na karku i zmarszczki wszędzie a do muzeum
        można pójść kiedy sie chce a niekoniecznie mieszkac w nim !!!
      • Gość: Jach Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:01
        mes na bezrybiu i rak ryba ??????????????????///
    • Gość: ewa Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:28
      mes facet Ci po co ? Sama idz i potem kos jak ci sie podoba i
      nie na dlugo . Nie warto sie meczyc z jakims klopotem!Jestem sama
      nie samotna w Twoich latach jest mi super!Gdziekolwiek ide to laski
      trzymaja swoich frajerow za mankiety a i tak jak ,ktory mi pasi to
      sie z nim pobawie. Facetow sie trzyma krotko dzien dwa i spokoik.
    • Gość: też stara panna Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.lublin.mm.pl 25.08.05, 20:30
      a może warto poszukać tu?
      forum.gazeta.pl/forum/0,53940,2846536.html
      • Gość: Anka Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.chello.pl 25.08.05, 20:42
        Czy ty też masz 33 lata i uważasz sie - nie daj Boże -za starą pannę?!
        Oszalałaś? Teraz moda na późne znajdywanie partnerów - i słusznie!
        Jakie stare panny?! Młodziutkie dziewczyny z Was!
        • Gość: też stara panna Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.lublin.mm.pl 25.08.05, 20:46
          Tak o mnie mówią.Ale niech sobie mówią.Stara panna w/g mnie to taka wiekowa
          dewotka.A ja ani dewotka ani podstarzała.Ale dla niektórych mogę być stara panna
    • winston_smith555 Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 20:53
      Jeśli najpierw najpierw zaprosisz mnie na kebaba :), to moge się zastanowić:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=23585322&v=2&s=0
      Winston
    • dociek Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 20:57
      mes001 napisała:

      > Może znajdzie się Ktoś chętny na zabawę a tym samym na nawiązanie
      > interesującej znajomości?
      > Kilka szczegółów: wesele w październiku, ja mam 33 lata. Za mąż wychodzi moja
      > przyjaciółka, więc nie wypada mi nie pójść, ale niestety nie mam z kim...Jest
      > czas do zastanowienia
      >

      Ten wiek u kobiet wycenię najwyżej (ok.30-40), bo wiedzą one wówczas najlepiej
      czego chcą, stosunkowo mało klucząc idą "do celu". Ale jeszcze nie uległy
      zdecydowanie fobiom i dziwactwom. Mam sporo koleżanek w tym wieku, stąd
      znajomość tematu tzw.: "Szalejących trzydziestek i ryczących czterdziestek" :P.
      Niestety, jest to również dla kobiet mających "charakter" okres gdy refleksja
      życiowa i krytyka osobników męskich przestawia je na pozycje "singli" nawet w
      związkach małżeńskich... Chętnie bym się zadeklarował na wesele, ale na tyle
      mam zachowany zmysł samooceny, że nie bedę się "kompromitował" czymkolwiek. ;)
      • winston_smith555 Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 21:01
        "Chętnie bym się zadeklarował na wesele, ale na tyle
        mam zachowany zmysł samooceny, że nie bedę się "kompromitował" czymkolwiek. ;)"

        Dociek, odwagi!

        Pozdr. serdecznie,

        Winston
        • Gość: Anka Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.chello.pl 25.08.05, 21:23
          A pewnie,że tak chłopaki! Tylko nie skompromitujcie dziewczyn bo będzie obciach
          na całe forum!
          Winstonie, w sobotę idę z dziećmi na tego kebaba. Jak to się okaże jaka
          baranina albo inne mięsiwo, a nie kurczak, to smutna twoja godzina!
    • Gość: Dymitr Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: 80.72.40.* 25.08.05, 21:30
      Hej. Ja mogę z Tobą pójść na to wesele. Lubię takie imprezy bo mozna się
      wytańczyć. Podaj Swojego maila. Pozdrawiam
      • blondynka.z.lublina Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele 25.08.05, 21:37
        Jakie miłe zakończenie dnia... Kopciuszek idzie z Księciem na bal:)))
        Dobrej zabawy!
      • Gość: eva Dym(itr) IP: *.lublin.mm.pl 25.08.05, 21:42
        Chłopie,nie rób sobie jaj.Przecież dziewczyna ma konto pocztowe w gazecie.
        Wystarczy kliknąć nicka i możesz sobie wysyłać maili ile tylko zechcesz.
      • Gość: eva Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 01:11
        Dymitra daruj sobie to na odleglosc prostak i dres . " Ja moge
        z Toba pojsc na to wesele" A gdzie dobry obyczaj..............
        Jezeli pozwolisz wysle maila spotkamy sie wczesniej,albo ,,,,,,mialbym
        ochote potanczyc moze sprobujemy sie umowic na wesele...............
        Wstydu sobie napukasz z takim facetem................!
        • Gość: Jach Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 01:13
          Wielka lacha ja moge ............ Dymitr ,a ona ce nie chce wiesz?
        • Gość: Dymitr Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: 80.72.40.* 26.08.05, 02:22
          Eva, nie wiem kim Ty jesteś.
          Faktycznie żle sformułoawłem swoją odpowiedż, może pospiech sie do tego
          przyczynił. Co do Twojej oceny, że jestem prostakiem i dresem to jesteś w dużym
          błędzie. Zazwyczaj prostak nie kończy studiów o wąskiej specjalizacji i nie
          chodzi w dresach wokół "krawaciarzy".
          Skoro oceniasz negatywnie ludzi po pewnej wypowiedzi to coś z Twoją głową jest
          nie tak. Gdzie Twój szyk i błyskotliwosć dziewczyno (o ile nią jesteś).
          Najprościej komuś poubliżać będąc po drugiej stronie sieci. Coś mi się wydaje
          nie ubliżając Tobie, że nie jesteś dobrze wychowana, a czytając Twoją wypowiedż
          można wywnioskować że "zalatujesz wiochą".
          Jak obraziłem Ciebie to przepraszam, bo o dziewczynie pisze w taki sposób po
          raz piewszy.
          Pozdrawiam
          • Gość: mes001 Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: 212.182.93.* 26.08.05, 08:22
            Chcę się jakoś ustosunkować do dotychczasowych wypowiedzi.
            Jeśli nie poznam nikogo "konkretnego" to będę zmuszona pójść sama, choć
            chciałabym tego uniknąć- wiem jak jest na tego typu imprezach, zwykldee facet
            bawi się z dziewczyną , z którą przyszedł. Jeśli mężczyzna przyjdzie sam, to
            może bawić się praktycznie z każdą uczestniczką wesela, a samotna dziewczyna?
            krzywo patrzą na nią wszystkie sparowane panny. Z tego co wiem, to na tym
            weselu nie będzie pojedyńczych osób, no chyba że w przedziale wiekowym 15-20
            lat.
            A to że mając 33 lata nie mam z kim pójść na wesele, to takie dziwne? Nie
            znaczy to że nikogo nie miałam!, a znajomi mężczyźni są żonaci. Proza życia i
            tyle.
            Do Dymitra: mes001@gazeta.pl
            Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: Eva Re: Dymitrij.........spryciula..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 12:59
            Ejze chlopaku gladzisz i kasasz ...przyznajesz sie do winy i
            puszczasz baki.... Skoro widzisz nietakt ze swojej strony to spoko
            bez urazy naprawiles i co chcesz mnie obrazic? Dwie trzecie
            spoleczenstwa ma rodowod wsiowy zadna ujma , dla mnie zadna!
            Powiem ci na ucho slow kilka ...... Moja prababcia mawiala ze dama
            potrafi po bagnie przejsc w suchych trzewikach......... Wiec mnie nie
            dotknales ta wiocha! Co do Twoich studiow to mhm......przeczytaj
            swoje posty...przecza temu zbyt szybko sie gotujesz ! Dales probke
            swojej osobowosci wiec dziewczyna nich wybiera z kim pojdzie i z
            kim warto. O ile Twoj pierwszy post byl zartobliwa sciema do
            zaakceptowania to drugi odkryl nieciekawa osobowosc.
    • Gość: Fikołek Re: Osoba towarzysząca (mężczyzna!) na wesele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:14
      JA też mam ten sam problem i też nie mam z kim iśc a wesele w październiku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka