Gość: Melvina IP: *.jeffco.k12.co.us / 204.98.184.* 29.08.02, 18:41 Niezla szkola bylam tylko rok i bylo wporzadku, tylko dlaczego niektorzy nauczyciele sa tam nieprzejednani?? No tak Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jetbang Re: IX LO w Lublinie 30.08.02, 01:25 Coś w październiku szykują ale coś bliżej to nie jestem w stanie powiedzieć. Ja kończyłem 5 lat temu a teraz braciak tam chodzi, wiec jestem na bieżąco. Będe informował. Ale pewnie coś wiadomo bedzie koło 10 września. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: IX LO w Lublinie IP: *.zywnego.net / 192.168.1.* 30.08.02, 11:31 Ja też skończyłem IX. Szkoła jak szkoła tylko trza się uczyć non stop.fajny klimat jest w tej szkole no i losowanie numerków świetna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Gość Re: IX LO w Lublinie IP: *.ltk.com.pl 30.08.02, 15:44 Gość portalu: ja napisał(a): > Ja też skończyłem IX. Szkoła jak szkoła tylko trza się uczyć non stop. Ja też chodziłem do IX i jakoś nie musiałem się uczyć, pewnie zależy na kogo się trafi, ja miałem zestaw: Fatyga, Rusek, Sadurski, Czychryta, Rozmej, Przybysz... Więc tylko do matmy czasem zaglądałem, bo była ciekawa, reszta nuda że szkoda gadać Odpowiedz Link Zgłoś
jetbang Re: IX LO w Lublinie 30.08.02, 16:42 Taaaaak!!! Fatyga, dobra była za kołnierz nie wylewała. Mnie "uczyła" matmy Smala, to była kobieta, zero znajomości tematu. Przybyszowa, Przychodzeń, a miał ktoś z Chodorowską??? Tej niezapomnę do końca życia!!! Tyle mnie nerwów kosztowała. Historia to był luz - Sałach (wychowawca). Jak ktoś zna to niech sobie wyobrazi jak mógł się czerwienić gdy mówił o Hiv :). Potem miał ksywkę "burak". A nikt tu nie wspomniał o dumie szkoły sorze Feliksie Żołnie. Kurde miał u nas ksywkę Elvis. Zaje... gość!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Gość Re: IX LO w Lublinie IP: *.ltk.com.pl 30.08.02, 17:02 jetbang napisał: > Taaaaak!!! Fatyga, dobra była za kołnierz nie wylewała. Pamiętam, jak nie złamana ręka, to podbite oko. Ręka cały czas jej latała, śmiesznie było jak w zeszycie nie można było rozszyfrować jej uwagi do wypracowania, a ona napisała "pisz wyraźniej" :) > Mnie "uczyła" matmy Smala, to była kobieta, zero znajomości tematu. Sadurski to samo... > > A nikt tu nie wspomniał o dumie szkoły sorze Feliksie Żołnie. Kurde miał u nas > ksywkę Elvis. Zaje... gość!!! Zgadzam się, super gość, oby więcej takich. Ciekawe czy ktoś pamięta sora Misztala, ten to dopiero... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacek Re: IX LO w Lublinie IP: 195.205.132.* 03.09.02, 12:05 Ja miałem matmę z Misztalem. I francuski z Chodorowską. Nigdy nie zapomnę jej reakcji jak z wycieczką klasową musieliśmy przejść przez plac Pigalle. A angielski z Kozłowskim. Ale była jazda! Wacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pioter IX LO w Lublinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.09.02, 14:43 chodziłem i ja, skończyłem liceum jeszcze w 1990. Znam te nazwiska: Smala, Przybysz, Żołna! Feliksa wspominam mile, owszem, robiliśmy sobie z niego podsmiechujki, ale w gruncie rzeczy byl z niego facio OK (mimo że był przewodniczącym szkolnej POP). Kurczukowa juz wtedy zadzierała nosa, to jaka musi byc terz, skoro mąz został się za ministra (pracuje jeszcze?). Wiesiek Czuchryta - luxny gość, zawsze z ręką w kieszeni. Wessely Marian - dziadek od fizy, na pewno go nie pamiętacie, ale on jako jedyny umiał tłumaczyc problemy. Pelagia Żołna, zonka Feliska - troche marudna. Wierciński od WF - żwawy gostek. Więcej nie pamiętam :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosik Re: IX LO w Lublinie IP: 62.233.189.* 03.09.02, 20:18 Ja kończyłąm w 1994, najlepiej pamiętam Czuchrytę, Kozłowskiego (lepszy numer z niego był), ze Smalą miałam fakultet (beznadzieja), Żołna (a jakże, widziałam ją ostatnio, strasznie się postarzała), przez jakiś czas Jakuszko, Wierciński, Fatyga (zasnęła na lekcji oparta o biurko). Najśmieśniejsze, że nie pamiętam w tym momencie nazwiska mojej wychowawczyni. Pozdrownienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Gość Re: IX LO w Lublinie IP: *.ltk.com.pl 04.09.02, 13:37 Gość portalu: gosik napisał(a): > Fatyga (zasnęła na lekcji oparta o biurko) no nie, w to ciężko uwierzyć, fakt klientka piła, ale żeby zasypiać na lekcji... u mnie z tego co pamiętam, niezły ubaw był, jak kazała nam przyczytać wiadomości wstępne z jakiejś epoki (odrodzenia czy średniowiecza), my oczywiście non stop gadaliśmy, a ona przez 40 minut stała w oknie i wpieprzała jabłko za jabłkiem. Gdzieś dopiero na 3 minuty przed koncem oprzytomniała i zaczela wypytywać o te rzeczy. Jakas tam kujonka powiedziala pare zdan i zadzwonil dzwonek. Marzenka F. wkurzyla sie i ostro zaczęła pytać następnego dnia. Jakby to nasza wina była, że dzien wcześniej miała kaca ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nomeans Re: IX LO w Lublinie 05.09.02, 09:02 Super szkola super atmosfera przynajmniej taka byla za moich czasow -rocznik 91' Zaczynalem jeszcze za Dyr ... nie pamietam nazwiska , ktora idac po korytarzu jak widziala trzech rozmawiajacych grzecznie uczniow to mowila " Nie gromadzić sie ..." - to byla poezja dla uszu narra Odpowiedz Link Zgłoś
rena_pierwsza Re: IX LO w Lublinie 06.09.02, 14:43 Bardzo się ucieszyłam widząc tutaj ten wątek. Pomimo, że od ponad 10 lat nie mieszkam już w Lublinie z wielkim sentymentem wspominam moje rodzinne miasto i oczywiście super ogólniak. Kończyłam go znacznie wcześniej niż moi przedmówcy, ale miło jest słyszeć jeszcze parę znajomych nazwisk, m.in. Czuchryta, Kozłowski. Ciekawa jestem kto jeszcze tam uczy z bardzo starej kadry? Może na stronie internetowej jest skład rady pedagogicznej, to sprawdzę.. hihi. Lata licealne to chyba najpiękniejszy wiek, patrząc oczywiście z perspektywy czasu. Ciekawa jestem, czy Czuchryta nadal lubi zadawać pytania w stylu: jaką ocenę dzisiaj chcesz dostać z odpowiedzi, na to uczennica (hihi to ja byłam): wystarczy mi trójka, a on na to: to jaki był temat ostatniej lekcji? Pozdrawiam wszystkich uczniów, nauczycieli, absolwentów i sympatyków. Niestety nie mogę przyjechać na obchody 30-lecia, które podobno będą 11-13 października, ale życzę wszystkim udanej zabawy. Cmokaski z Gdańska Rena Odpowiedz Link Zgłoś
slodki Re: IX LO w Lublinie 07.09.02, 09:02 rena_pierwsza napisała: > Ciekawa jestem, czy Czuchryta nadal lubi zadawać pytania w stylu: jaką ocenę > dzisiaj chcesz dostać z odpowiedzi, na to uczennica (hihi to ja byłam): > wystarczy mi trójka, a on na to: to jaki był temat ostatniej lekcji? za moich czasów tak brzmiały pierwsze słowa Czuchryty: "ile pytanek? 1, 3 czy 5?" każdy wybierał przeważnie 3, nigdy nie zapomnę jego szyderczego uśmieszku, jak oznajmiał uczniowi że jest już 2:0 dla niego :)) ale jak odchodził na emeryturę zrobił nam koncert życzeń i stawiał na koniec roku takie oceny, jakie chcieliśmy pzdr. slodki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szatańskie wersety Re: IX LO w Lublinie IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.16, 05:47 A GRODY CZERWIEŃSKIE , zacny sorze, KIEDY przyjęły chrzescijaństwo? INFO = musztarda po obiedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: IX LO w Lublinie 06.09.02, 14:54 Kurcze, w ósmej klasie miałem dylemat IX czy XIX?? I wybrałem to drugie niestety. Mówię niestety, ale i tak z przyjemnością wspominam te 4 lata spędzone w XIX. Czy był to najprzyjemniejszy okres w życiu?? Na to pytanie odpowiem za kilka (naście;)) lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezot Re: IX LO w Lublinie IP: 212.182.122.* 06.09.02, 23:37 Po prostu zajebista szkoła. Ja jestem teraz w czwartej klasie i po prostu cieszę się, że chodzę do tej szkoły. Chociaż lekko nie jest. Ale (niektórzy) nauczyciele super. A jak wspominacie sorkę Puchalę i sorkę Wójcik ? - bo ja je polubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Purity Re: IX LO w Lublinie IP: *.jeffco.k12.co.us / 204.98.184.* 09.09.02, 20:43 Za wychowawce mialam Radczak, a matematyki uczyla mnnie Sowinska, niezle komedie odchodzily na niektorych matematychach chocby z tego wzgledu, ze potrafila postawic 15 jedynek na jednej lekcji... Od chemii wiedzma rozmej i nie raz przez nie rodzice do szkoly musieli przychodzic.... niezly rzywot w dziewiatce ale pozatym mialam swietna klase humanistyczna (tylko polonistka troche nie zabardzo) i to bylo i jest najwarzniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
jetbang Re: IX LO w Lublinie 10.09.02, 00:28 Nie żebym sie czepiał ale polonistka musiała być .... Masa ort. w Twoim poscie!!! Ale ogólnie ok!!! Też jestem po IX L.O. a braciak teraz jest tam w maturalnej. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
maria_maria Re: IX LO w Lublinie 01.10.02, 22:54 To może forumowicze spotkają się w dziewiątce na balu "Powtórka ze studniówki"? Odpowiedz Link Zgłoś
jetbang Re: IX LO w Lublinie 02.10.02, 00:21 maria_maria napisała: > To może forumowicze spotkają się w dziewiątce na balu "Powtórka ze studniówki"? Moze gdyby więcej czasu było... A i kasy tez by się przydało. Teraz to ja ciągle jestem bezrobotny i ... Skończyłem studia w tym roku i jeszcze nic nie znalazłem. Poza tym moja klasa była cholernie rozbita na podgrupki i nie mozna było tego w żaden sposób zgrać. Moge się spodziewać że więcej jak 3 osoby nie przyjdą!!! Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zone Re: IX LO w Lublinie IP: 194.119.254.* 03.10.02, 15:08 a pamietacie Sachadyna - zboczenca? jak rzucal dlugopisem w dziennik i mowil 'no, golebie i golebice, kogo dzis popytamy?'. Umial nauczyc, ale jaki stres!! i to jego oblesne spojrzenie nie cierpialam Gilewicz od historii, byla beznadziejna w kazdej kwestii. a p. Petkowicz od polskiego? lubila lizusow i to bardzo. tylko Bielecka lubilam - super umiala nauczyc angielskiego no i pani Szafran - rewelacyjna od francuskiego! ogolnie nie lubilam tej budy, cieszylam sie bardzo, kiedy ja skonczylam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka ucznia Re: IX LO w Lublinie IP: 95.160.154.* 07.03.18, 09:42 Jako matka ucznia nie polecam tego liceum, zwłaszcza osobom wrażliwym. Żeby tam przetrwać bez pomocy psychologa lub psychiatry, trzeba mieć grubą skórę. Z własnego doświadczenia - Klasa Kurczukowej - biologiczno-chemiczna - wszystkie dzieci wybitnie zdolne (trafiły tam wyłącznie gimnazjalne "paski") od pierwszych chwil straszeni byli przez wychowawczynię i niektórych nauczycieli, że nie zdadzą matury (sic!). Tak zaczęła się presja, wyścig szczurów, który po trzech latach kosztował liderkę klasy ciężką anoreksję (nie wiem czy jeszcze żyje), a połowę pozostałych uczniów poważne stresy i nerwice, stałe kontakty z psychologami, a w kilku wypadkach leczenie psychiatryczne. Zbyt wysoka to cena za pierwsze miejsce w szkolnym rankingu wyników! I co ciekawe, ani wychowawczyni, nauczyciele, ani dyrekcja szkoły nie znali stworzonej przez siebie rzeczywistej skali zagrożenia zdrowia młodzieży. Uczniowie wstydzili się przyznać, że chodzą do psychiatry. Rodzice znali problem (prywatna wymiana informacji) lecz na ogół siedzieli cicho, bo bali się zaszkodzić swoim dzieciom. Tylko jedna matka wygarnęła kiedyś dyrektorce (byłam świadkiem), co się dzieje w tej szkole. Nie wiem, czy to dotarło. CIĄGŁA PRESJA, MOBBING i BRAK SZACUNKU DLA MŁODZIEŻY - to główne cechy IX LO w Lublinie (zwanego nieoficjalnie grzybkiem). Odpowiedz Link Zgłoś