Dodaj do ulubionych

Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....?

IP: *.reset.net.pl 09.09.02, 15:24
Niewielu z nas zapewne zastanawialo sie nad produktami wlasnej egzystencji,do
ktorych to niewatpliwie naleza(nie bojmy sie tego nazwac): mocz i KLOC!Kazdy
z nas niejeden raz(nie czuje ,jak rymuje)zasiadal juz na desce aby oddac sie
niepowtarzalnej rozkoszy defekacji,ktora tak bardzo jednoczy nas z wlasnym
cialem,a co najwazniejsze z dusza,przez co jestesy w stanie odczuwac dziwnosc
bytu...nie mowiac juz o gazach wylotowych!Proponuje zastanowic sie w tym
miejscu czym dla nas Polakow jest KLOC i jakie jest jego miejsce w
literaturze oraz kulturze ludowej.CZY TY JUZ WIESZ CZYM JEST KLOC??????!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mariam Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.it 09.09.02, 18:50


      Masz problemy z klocem , skorzystaj z wizyty u lekarza, nas to nie
      interesuje!. Spadaj!.
      • Gość: Imagine Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.unl.edu 09.09.02, 22:46
        Gość portalu: mariam napisał(a):

        >
        >
        > Masz problemy z klocem , skorzystaj z wizyty u lekarza, nas to nie
        > interesuje!. Spadaj!.

        Stawianie klockow ko-LEGO to wspaniala zabawa.
        • Gość: Pola Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.extern.kun.nl 09.09.02, 23:07
          O, Andrzejek sie odnalazl :-)
          :P
          Pozdrawiam
          Pola
        • vanilja Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 10.09.02, 10:27
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: mariam napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > Masz problemy z klocem , skorzystaj z wizyty u lekarza, nas to nie
          > > interesuje!. Spadaj!.
          >
          Ale dlaczego zaraz spadaj?...
          Nie oszukujmy się , kloca stawia każdy, tylko nie kady potrafi się przyznać, że
          sprawia mu to przyjemnośc. W ogóle nie mogę zrozumieć, dlaczego tak mało uwagi
          poświęca się tak ważnej dziedzinie naszego życia, dlaczego jest on traktowany
          po macoszemu? Tyle filozoficznych dysput prowadzono na temat fizycznego aspektu
          miłości, wydawania na Wszak regularne wypróżnienie podstawą szczęścia!!!

          Prowadzenie w towarzystwie konwersacji o stawianiu kloca jest wskaźnikiem
          stopnia zażyłości grupy.

          A poza tym jest to temat, na który absolutnie KAŻDY jest w stanie coś dodać od
          siebie, i dlatego powinien on się stać wdzięcznym tematem small-talk'u, lekkich
          rozmówek o niczym. Zamiast silić sie na rozmowy o pogodzie, porozmawiajmy o
          kale.

          Pozdrawiam ROWIKA i dziękuję za podniesienie tak ważkiego tematu ;-)))



          • pepperoni78 Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 10.09.02, 11:05
            Niektórzy rozmawiają O stawianiu kloca i O samym klocu. Czy ktoś rozmawiał Z
            klocem??
        • Gość: TeReSa Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 15:00
          WiEkszość z was ma racje po długiej analizie wszystkich przedstawionych faktów
          zgadzam się z tym zekloc klocowi równy.Ale czy oby na pewno motają mną pewne...
          wzdęcia po zjedzeniu czegóś z mojej lodówki niewiadomego pochodzenia.Zaraz
          oddam się w słusznej sprawiena lewo od mojego pokoju czyli w strone łazienkii
          tu pojawia się moje zwątpienie czy ten mimo woli kloc stanie się pełnoprawnym
          członkiem tej wspólnoty a jeżeli zostanie uznany za wyżutka za jakiś dziwny
          twór???Czy mam prawo wydać go na świat????PISZCIE..co stanie się z klocusiem
          dopiszcie zakończenie tej histori
          • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 17.01.03, 16:25
            Czyż byś go sklonowała, jak to robisz?
            • Gość: TeReSa Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 09:53
              HEJ SOKORŁY AŻ CHCE SIĘ ŚPIEWAĆ GDY CZYTAM TEKST O BUŁGARII.l ŁZA MI SIĘ
              ZAKRĘCIŁA W OKU GDYŻ PRZYPOMINA MI SIĘ MÓJ PIERWSZY SOKORLI LOT Z MATCZYNNEGO
              GNIAZDKA.CO TO BYŁY ZA CZASY !!!WYRUSZYLIŚMY Z CAŁĄ GROMADĄ NA DZIEWICZE
              MAZURSKIE TERYTORIA PEŁNE DZIKIEJ ZWIERZYNY.STAWIANIE KLOCA BYŁO W TEDY
              NAJBARDZIEJ SKOMPLIKOWANĄ CZYNNOŚCIĄ NA JAKĄ BYŁO NAS STAĆ GDYŻ ROZUM MIAŁ
              WYSIADKE Z TEJ OWEJ CZYNNOŚCI WYROSŁO MI NA DUPIE PARE OKAZAŁEJ WIELKOŚCI
              BURCHLI(KOMARY I WSZELKIE ROBACTWO BYŁO NAJPRAWDOPODOBNIE NA STERYDACH )DNI 3
              ZALEDWIE TAM SPĘDEZILIM BO JAK SIĘ OKAZAŁO ZABRAKŁO JEDZENIA A I NAWET
              TRUSKAWKI NA POLU POWOLI SIĘ KOŃCZYŁY JAK NA KULTURALNYCH LUDZI PRZYSTOI
              SPRZĄTNELIŚMY WSZYSTKIE BUTELKI I INNE AKCESORIA DO..KRZACZKÓW BY CHOCIAŻ WIDOK
              POZOSTAŁ NIE ZMIENIONY I RUSZYLIM NA HAUSE...
            • Gość: TeReSa Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 10:06
              CIUPAZKA KLONOWANIE TO BARDZO PROSTA RZECZ A OTO PRZEPIS:
              NA CIASTO:
              3 ŁUŻKI SOI MOCZONEJ W MOCZU DNIA WCZORAJSZEGO
              2 JESZCZE CIEPŁE WYMIOCINY 3 MIESIĘCZNEGO KOTA
              1 LEPPERA NA TWARDO
              DZIEWICE DO POMOCY(O IMIENIU ANITA)
              KOSMYK WŁOSÓW JAKIEGOŚ ŁYSEGO DEBILA
              I TROCHE SWOJSKIEGO DNA
              SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
              WSZYSTKO WYMIESZAĆ!PRZY POMOCY DOMOWEGO ROBOTA(BABCIA)
              ODCZEKAĆ DWA DNI PO CZYM SPORZYĆ NAPAR I KOLEJNIE WYDALIĆ DOWOLNYM SPOSOBEM
              (WSZYSTKIE PRAWA AUTORSKIE ZASTRZERZONE)NIE PRZYJMUJEMY REKLAMACJI
              • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 24.01.03, 17:03
                TeReSo! Jesteś genialna, dumam własnie, co przygotować na weekend. Mam tylko
                pytanie , co zrobić, gdy odwodnienie będzie zbyt silne i goście nie bedą w
                stanie o własnych siłach wyjść z toalety, a nie ma kto pomóc ich wynieść. A
                moze ich nie zapraszać , sama wypiję, i po kłopocie. Jeszcze raz serdeczne
                dzięki za bądź, co bądź oryginalny przepis .Może być kłopot z jednym, a jakże
                istotnym skladnikiem, ale jakoś sobie poradzę, substytutow nie brakuje ci u
                nas. POzdr.
    • Gość: mesjash Rozwazania na temat wydalania IP: *.it 10.09.02, 13:01
      Zastanawiam sie nad funkcjonowaniem motywu kloca, moczu w naukowych pracach.
      Nie chodzi mi tu o czysto medyczne sprawy.
      Czy ktos kiedys widzial prace doktorskie (bądź magisterskie) poruszajce ten
      jakze wazny wątek?
      Interesujace by były dziela historyków, filozofów, chemików, nawet
      ekonomistów czy geografów, nie wspominajac juz o ekspertach z dziedziny ochrony
      srodowiska, prawa lub kulturoznastwa.
      Oto przykladowe tematy które mogłyby zaistniec (a moze jusz ktos je
      wykorzystał):
      "Kultura wydalania na przełomie XII/XIII wieku w Polsce"
      "Czym jest kloc. Motyw kloca w filozofii na tle wydarzen przełomowych"
      "Pierwiaski metali cieżkich a mocz"
      "Wpływ zmian klimatycznych na konzystencje kloca w północno-wschodnich Chinach"
      "Wpływ wydalania na stan duchowy człowieka"
      "Kloc, pieniądz, Toi-Toi "

      Tematy takie mozna mnozyc. Problemy te nurtuja nie tylko mnie ale i miliony
      intelektualnej czesci polulacji tego swiata. Tylko czy znajda sie kompetentne
      osoby, które sprostaja zadaniu i przysłuża sie społeczenstwu ???

      Pozdrawiam Rowika i tych dla których wydalanie to nie tylko codzienny czynnosc
      taka jak mycie zebow a rytuał godny króla.
      • Gość: coś na ...a Re: Rozwazania na temat wydalania IP: 212.182.27.* 10.09.02, 14:41


        Gówniany temat!
      • vanilja Re: Rozwazania na temat wydalania 10.09.02, 16:12
        Gość portalu: mesjash napisał(a):

        > Pozdrawiam Rowika i tych dla których wydalanie to nie tylko codzienny
        czynnosc
        > taka jak mycie zebow a rytuał godny króla.

        Mesjash....;-))))))) !!!!!

        • faciu Re: Rozwazania na temat wydalania 10.09.02, 17:29
          Kiedyś dawno dawno temu, jeden z taterników chcąc wyprzedziś konkurenta
          szykującego się na nie zdobyty szczyt, wyszedł dzień wcześniej przed planowaną
          przez tegoż wyprawą na górę, zostawiając na samym szczycie ślad niepodważalny
          ludzkiej bytności...Góra była z rodzaju turni - ostra, stroma z niewielką
          przestrzenią na piku, gdy ten drugi na nią się wygrzebywał trafił najsamwpierw
          ręką w gówniany dowód....
    • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 11.09.02, 13:10

      Przedsiębiorczość głupku! - to wyzwanie dla dzisiejszej młodzieży. Proponuję
      panu Rowikowi otworzyć Hipermarket z z egzstencjonalnymi klocami i gazami
      wylotowymi!. Że też Pan na to jeszcze nie wpadł. W ślicznych opakowaniach,
      fioleczkach z recepturą stosowania itp., itd. Oj sie będzie towarzystwo
      cieszyło , Lublin zasłynie na świecie, a interesik jaki bedzie, można będzie
      niektóre partie polityczne wspierac finansowo, możliwości wiele, tylko -
      przedsiębiorczość głupku!!! Cha, Cha, Cha.
      • ziedrzec Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 12.09.02, 10:50
        Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

        >
        > Przedsiębiorczość głupku! - to wyzwanie dla dzisiejszej młodzieży.
        Proponuję
        >
        > panu Rowikowi otworzyć Hipermarket z z egzstencjonalnymi klocami i gazami
        > wylotowymi!. Że też Pan na to jeszcze nie wpadł. W ślicznych opakowaniach,
        > fioleczkach z recepturą stosowania itp., itd. Oj sie będzie towarzystwo
        > cieszyło , Lublin zasłynie na świecie, a interesik jaki bedzie, można będzie
        > niektóre partie polityczne wspierac finansowo, możliwości wiele, tylko -
        > przedsiębiorczość głupku!!! Cha, Cha, Cha.

        To już Japończycy stosują na szeroką skalę- możesz zakupić łoiczek z klocem
        dzieweczki, której zdjęcie widnieje na etykietce.

        Jeśli jesteś stałym, a nie gównianym klientem, firma dorzuci gratis pukiel
        włosów łonowych tejże.

        ;-)))
        • pepperoni78 Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 12.09.02, 13:22
          ziedrzec napisał:

          > To już Japończycy stosują na szeroką skalę- możesz zakupić łoiczek z klocem
          > dzieweczki, której zdjęcie widnieje na etykietce.
          >
          > Jeśli jesteś stałym, a nie gównianym klientem, firma dorzuci gratis pukiel
          > włosów łonowych tejże.
          >
          > ;-)))
          >
          Hmm Ja słyszałem o handlu słoiczkami z pipi w Kraju Kwintącej Wiśni.
          • Gość: vanilja Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.lubl.gazeta.pl 12.09.02, 14:20
            pepperoni78 napisał:


            > Hmm Ja słyszałem o handlu słoiczkami z pipi w Kraju Kwintącej Wiśni.

            Hm...pipi, jak to pięknie ująłeś, Peperoni.
    • Gość: jennefer Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.lipowa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 14:19
      hmmm, widzę... potężne zatwardzenie Cię trapi, skoro kloc (vel baton, vel
      serdel) tak zaprzątnął myśli Twoje, człowiecze
    • Gość: Slowik Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 62.233.135.* 12.09.02, 21:46
      Przyznam ,ze nigdy nie moglem zrozumiec fascynacji rowika klocem. Temat ten
      stawal sie niejednokrotnie miedzy nami przyczyna sporow na temat "czy sranie
      jest piekne, czy defekacja to istotnie rozkosz i jaka range w hierarchii
      przyjemnosci okupuje czynnosc oddawania stolca". Drogi Rowiku, znam twe
      poglady : sranie stawiasz wyzej niz seks i jedzenie. Gdybym cie nie znal,
      pomyslalbym, ze w opisywanym przez Freuda procesie rozwoju osobniczego
      zatrzymales sie na etapie analnym ( przypomne ,ze nastepuje on po oralnym -
      kiedy to dziecko czerpie satysfakcje ze ssania sutka mamusi a przed genitalnym
      kiedy to doroslemu juz czlowiekowi chce sie pakowac swoj interes do pieczary).
      Motyw srania istotnie jest dosc zaniedbany w codziennych rozmowach oraz
      literaturze pieknej. Byc moze dlatego,ze istnieje cos takiego jak piekno
      obiektywne, a moze raczej brzydota obiektywna. To ,ze kloc nie jest uznawany za
      piekny, sympatyczny,pociagajacy,wzruszajacy subtelna uroda twor niekoniecznie
      jest tylko rezultatem wyuczonego procesu socjalizacji. Mysle ,ze awersja do
      kloca ma gleboko uzasadnione przyczyny biologiczne. Jest wdrukowanym w nasza
      ludzka nature, iz to co opusci nasz odbyt, pozostaje w miejscu wydalenia,my zas
      pospiesznie opuszczamy to niekochane dziecko - nasz kal - pozostawiamy go na
      pastwe amatorow gowna, plugawych robali od ktorych wkrotce zaroi sie wokol
      naszego serdela. Albowiem gowno, w przeciwienstwie do innych wydalin ( np
      moczu) nie jest czyste mikrobiologicznie. Wysrane szczatki juz w momencie
      opuszczania naszego ciala przez kanal odbytowy sa domem dla paleczek jelitowych
      ( np Escherichia Coli) wsrod ktorych moga istniec szczepy enteropatogenne,
      enterokrwotoczne itp. Moga one np. spowodowac zakazenia drog moczowych jesli
      gowno zawleczemy na naszego ptaszka lub co gorsza( bo dlugosc cewki jest
      krotsza) na pipe ( zwana tez rowem lub szpara). Podobniez gowno jest bardzo
      grozne gdy zanieczysci nasz pokarm. Gownem zywia sie muchy i inne pelzajace
      paskudztwa roznoszace pozniej choroby. W gownie czaic sie moga grozne
      pasozyty ,ktore potem zra nas od srodka. Gowno wysyla do nas sygnal : niejedz
      mnie, nie dotykaj, nie kopuluj ze mna. Wysyla w postaci smrodu. Syf jaki unosi
      sie nad gownem to zwiazki takie jak : indol, skatol, merkaptan butylu.
      Wszystkie one i wiele innych skladaja sie na odor,ktory nieprzyjemnie drazni
      nozdrza. Watpie czy daloby sie ludzi namowic do perfumowania sie gownem, a
      wytwornie Christiana Diora do wyprodukowania najnowszego zapachu "Merde".
      Podsumowujac : Nie igrajmy z klocem . Pozdrawiam Rowika.
      • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 13.09.02, 14:13


        Po tym szanownym wykładzie pozwolę sobie dodać, że gówno przyklejone do
        okrętu, ratuje go od utonięcia. Ot i recepta na nasze wszelkie bolączki, a poza
        tym wreszcie zrozumiałam , skąd ten temat wątku!
        • faciu Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 13.09.02, 20:51
          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

          >
          >
          > Po tym szanownym wykładzie pozwolę sobie dodać, że gówno przyklejone do
          > okrętu, ratuje go od utonięcia. Ot i recepta na nasze wszelkie bolączki, a
          poza
          >
          > tym wreszcie zrozumiałam , skąd ten temat wątku!

          Tak to stara zasada - gówno zawsze w końcu na wierzch wypłynie - patrz nasi
          politycy...
          • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 16.09.02, 15:05

            A mnie się przypomniał jeszcze wierszyk : gówno ? zjedz go równo
            posyp makiem,
            zjedz ze smakiem!
            Sądzę,że po wyborach jesiennych przyjdzie nam trawić to, cośmy wybrali przez
            następne parę lat, jak dobrze pojdzie!!! Don`t worry, be happy!!!


            O key!!!???
            • Gość: slowik Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.lublin.pl 16.09.02, 16:33
              co wy na to zeby zorganizowac zapasy kobiet w gownie? moim zdaniem to dobra
              licencja na zwiekszenie ogladalnosci np... telewizji Puls

              howgh
              • Gość: Ciupazka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 212.182.27.* 18.09.02, 16:45


                A ja spodziewałam się, że przed startem w wyborach. Też było by ciekawe
                widowisko, nieprawdaż?
                • merlinthemagician Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 18.09.02, 19:58
                  Kloc..tak..moze to nie brzmi dumnie ale musimy pamietac jak wiele mu
                  zawdzieczamy.
                  Mgr Slowik dal nam wcale interesujacy wyklad na temat dlaczego to to smierdzi
                  i dlaczego go nie lubimy (a przynajmniej wiekszosc ludzi).Skoro sam Kloc mowi
                  NIE DOTYKAJ, to widac ma racje. Ale pamietajmy, ze to nie kloc jest przyjemny.
                  Przyjemne jest jego tworzenie, wydalanie. Gdy juz sie narodzi mozemy go
                  spokojnie zostawic. Ale narodzinami delektujmy sie!
                  Nie rozumiem fascynacji Rowika.Nie przedkladam wydalania nad seks czy
                  jedzenie. Doceniam jednak te czynnosc,uwazam ja za przyjemną i wazną w naszym
                  zyciu. A co gorsza nislusznie deprecjonowana i spowita milczeniem. Dlaczego?
                  Czyzby to przez to,ze kloc po narodzeniu jest nieprzyjemny oznaczac ma, ze
                  wydalanie takze jest niedobre?Zastanowcie sie i szczerze odpowiedzcie- czy
                  nigdy nie czuliscie przyjemnosci siedzac na desce?Czuc ten kawal gliny
                  wylaniajacy sie powoli z odbytu, delektowac sie ulga jaka czujemy po pomyslnym
                  postawieniu kloca.To naprawde godne krola.Jak dobrze,ze ta przyjemnosc nie
                  opmija takze szarych ludzi. A czy robiliscie to w plenerze gdy lagodny wiatr
                  piescil Wasze posladki?
                  Bo mili moi,musimy sobie to powiedziec otwarcie-KAZDA czynnosc fizjologiczna
                  sprawia przyjemnosc!kto tego nie uznaje byc moze nigdy tego nie odczul.Ale
                  niech sie postara bo to pozwoli mu naprawde zrozumiec istote czlowieczenstwa.
                  Nie badzcie jak kobiety, ktore nigdy nie przezyly orgazmu. Otworzcie sie i
                  poczujcie przyjemnosc ze stawiania kloca.
                  I pamietajmy ze istnieje takze inny-spoleczny aspekt wydalania. Nic bowiem tak
                  nie zbliza ludzi jak wspolne sranie. Wiedzieli o tym juz starozytni Rzymianie,
                  ktorzy nie posiadali oddzielnych kabin w kiblach. Pozwalalo to na prowadzenei
                  dyskusji i integracje z innymi. Kto nie wierzy niech zobaczy jak wygladaly
                  toalety w Pompejach.Dzisiejsza cywilizacja odeszla od tego,uczynilismy z
                  fizjologii temat tabu.Do dzis w wielu srodowiskach reaguje sie nerwowa drgawka
                  na samo wspomnienie o seksie. Wydalanie jest jeszcze bardziej dyskryminowane-
                  nie mowi sie o nim nawet w liberalnych kregach. Odwazmy sie i mowmy smialo o
                  tym co w nas siedzi!
                  Pamietajmy ze wszystki czynnosci fizjologiczne sa na swoj sposob obrzydliwe i
                  przyjemne. Jedzenie i picie=trawienie moze najmniej - i dlatego jeszcze sie
                  dopuszcza konsumpcje w miejscach publicznych,choc nie wszedzie i nie
                  wszystko.Ale te czynnosci niosa przyjemnosc i trzeba to sobie uzmyslowic. One
                  rowniez integruja ludzi, zblizaja do siebie jak nic innego. Najlepiej poznasz
                  czlowieka jesli z nim zamieszkasz - ale to wlasnie wspolne posilki, toaleta i
                  spanie lacza nas ze soba. Nie wstydzmy sie tego. Zastanowmy sie. I czerpmy
                  przyjemnosc!

                  Pozdrawiam! ManOwaR!
    • Gość: solistka Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: 217.96.7.* 23.09.02, 12:22
      Wiele prob definiowania kloca egzystencjalnego, ktore ujrzalam wsród
      goszczacych na tej stronie uzytkownikow forum gazeta pl porusza tematy z tylko
      jednego i zaskakujaco nudnego punktu widzenia. Dlaczego nikomu nie przyszlo do
      głowy rozpatrzyc tego problemu pod katem lingwistyczno-komunistycznym? Słowo
      kloc o proweniencji ery gomólkowskiej niesie ze soba wrazenie jezykowe czegos
      niesamowicie ciezkiego, a wymawiane w sposób szybki i z charakterystycznym
      przydechem ukazuje jak ciezko bylo robotnikom PRL nie tylko dzwigac tego typu
      obiekty z placu budowy do ciezarówki, ale takze jak trud pracownika
      niepomiernie zlekcewazony zostal przez wspolczesna młodziez, która zdegradowała
      to słowo do rangi niemal wulgaryzmu....Unia Europejska jest rowniez w stanie
      odniesc sie do ww. kloca z punktu widzenia jezykoznawstwa.Czyz to nie niemiecki
      KLOTZ byl kamieniem milowym w odbudowaniu gospodarki bylego RFN? Czyz to nie
      Anglicy nucili w drodze do hut i kopaln, ze do kompletnego odciecia sie od
      struktur komunizmu w Europie wschodniej potrzebny bedzie tylko 'another BRICK
      (czytaj. cegla czyli po prostu kloc')in the wall. Ten punkt widzenia dolaczam
      do zebranych juz dywagacji. Pozdrawiam Rowika ze staszej grupy i powtarzam: Ani
      troche stolca!!!! Ludzie myslcie lingwistycznie!!!
    • Gość: aenima Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.swit.futuro.pl 24.09.02, 20:10
      no tak....wyluzuj sie czlowieku....badz luzny jak biegunka.....w sumie to ma
      jakis sens, bo czyz nie jest tak, ze kazdy z nas w tych najgorszych chwilach po
      wizycie w wygodce nie moze sie latwiej wyluzowac? no w kazdym razie przed ww.
      wizyta raczej bylby z tym problem ;)
    • vanilja Rodzaje Stolców 26.09.02, 15:10
      Drodzy miłośnicy kału wszelakiego!
      Zapragnęłam podzielić się z Wami swoją wiedzą i przytoczyć na łamach forum
      Oficjalną Listę Gówien. Od kiedy ją przeczytałam, oddawanie stolca nabrało dla
      mnie nowego znaczenia oraz uświadomiłam sobie niezwykłą rozmaitośc tej
      delikatnej materii.
      A Eskimosi rozróżniają ponoć kilkadziesiąt rodzajów śniegu!

      Stawiam cudzysłów, bo (niestety) nie mojego jest autorstwa.

      "> Duch - czujesz, że wyszło, ale w kiblu go nie ma.
      > Czyste - czujesz, że wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na
      papierze toaletowym.
      > Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz,
      więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły.
      > Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę,
      że musisz jeszcze raz.
      > Pękająca żyła na ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz
      apopleksji.
      > Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15kg.
      > Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za
      pomocą szczotki do kibla.
      > Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie.
      > Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje.
      > Jak chciałbym się wysrać - kiedy chcesz, ale wszystko, co możesz zrobić to
      usiąść na kiblu, cisnąc i pierdnąć kilka razy.
      > Naciąganie kręgosłupa - tak bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz
      kręgosłup.
      > Mokry pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że spadając do wody
      ochlapuje Ci tyłek.
      > Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje i opryskuje całą muszlę.
      > Meksykańskie żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć.
      > Wysokiej klasy - nie śmierdzi.
      > Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym, a w kolejce czeka dwóch ludzi,
      srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych nadal
      pływa po powierzchni wody.
      > Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w
      czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale
      ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze
      skrzyżowanymi nogami.
      > Pijackie (Kackupa) - następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej
      zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli.
      >Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, wypływa
      gazowana ciecz.
      > Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu.
      > Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się
      sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań.
      > Egzorcysta - piekąca, żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje, opryskując całą
      muszlę (patrz też: płynne)
      > Zabawa w chowanego - wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
      > Królicze - wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie
      nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje z nudów.
      > Alfabet - wychodzi powoli z jedną lub więcej przerwami, a kiedy na nie
      spojrzysz, myślisz: "Czyż nie przypomina litery...?"
      > Pochodnia - Tak pali dupę, że przysiągłbyś, że jest łatwo palne (zazwyczaj
      zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego
      żarcia).
      > Dualnej gęstości - jedna część jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem
      stałym.
      > Mały chłopiec - wystarczająco potężne, aby zrównać z ziemią niewielkie
      miasto.
      > Publiczne - przypomina znane uczucie ciepłego miłego, smrodku, który naciera
      w niezbyt higienicznych kiblach publicznych.
      > Wstążkowe - półpłynna materia fekalna, która jest zbyt cienka, aby
      sklasyfikować ją jako Kłodę, a również zbyt gęsta, aby była Płynnym. Wygląda
      raczej jak trzycentymetrowej szerokości brązowa wstęga z kolorowymi cętkami.
      > Betonowe - zostawiasz po dwóch tygodniach niechodzenia do kibla.
      > Chirurgiczne - następuje po Betonowym – musisz iść do chirurga z rozdartą
      dupą"

    • Gość: mesjash Mała seria... :) IP: *.it 26.09.02, 15:37
      Mała seria... oczywiscie dowcipów o klocach, stolcach i innych z tym zwiazanych
      sprawach ;-)

      Facet mietosi cos w palcach. Podnosi i wacha.
      - Plastelina??. Wacha jeszcze raz.
      - Nieee. to gowno..Wacha znowu.
      - chyba jednak plastelina...
      - Nie to jednak gowno...
      - jednak plastelina!!!!
      - ale skad w d..pie plastelina???

      Wraca facet do domu, a tu z przydroznych zarosli wybiega wiewiorka. Facet po
      hamulcach, bo kocha zwierzeta. Patrzy a wiewiora cala w gownie umazana. Wysiada
      bierze chusteczke i wyciera ja bo mu sie zwierza zal zrobilo. Juz ma wsiadac do
      samochodu a tu nastepna z gory na dol wysmarowana. No wiec bierze nowa
      chusteczke i wyciera pieczolowicie wiewiorke. Juz konczy a tu nastepna rownie
      jak pierwsza i druga wysmarowana. Zdziwil sie, ale wyciera ja tak jak
      poprzednie a tu z krzakow glos:
      - Przepraszam ma pan jescze jedna chusteczke - wiewiorki mi sie skonczyly

      Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu sie kupe -
      nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski plotek i robi to na co ma
      ochote. Gdy jest juz po wszystkim, odwraca sie by zobaczyc jak mu poszlo.
      Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dokladnie obmacuje cale miejsce - kupy nie
      ma. "Delirium czy co?" - pomyslal i poszedl do domu. Nastepnego dnia, gdy
      przechodzil obok miejsca intrygujacego zdarzenia, nie wytrzymal,
      przeskoczyl przez plotek i zaczal szukac zaginionej kupy. Wtem, z domu
      wychodzi wlasciciel:
      - Panie! Co mi pan tu szuka?!
      - A..., bo mi sie tu gdzies dlugopis zgubil.
      - A juz myslalem... Bo mi wczoraj jakis ch.. na zolwia nasral.

      Pozdrawiam ;-)
    • Gość: R&P Oddaje Tobie co kryje w sobie IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 23:24
      Po bardzo ciekawym artykule na temat KLOCa naszły nas refleksje które zostały
      burzliwie przedyskutowane. Ostatecznie zgodziłyśmy się w tej materii i uważamy,
      że dyskryminacja tego tematu jest błędem.
      Uważamy że powinniśmy się wszystkim dzielić z ludźmi nam bliskimi i
      oddawać się im do końca. Podobnie jak nie przeszkadza nam bekanie tak nie
      powinno szokować nas np. pierdzenie w towarzystwie, szczególnie w towarzystwie
      osoby nam bilskiej. Skoro ludzie potrafią pchać w tyłek różne rzeczy (np.
      członki i to dla niektórych jest normalne) to dlaczego nie mielibyśmy się
      dzielić naszym gównem ? ;) Skoro razem przyjmujemy posiłki, powiniśmy razem się
      ich pozbywać.
      Chciałyśmy poruszyć jeszcze inną kwestię tzn. czytałyśmy artykuł o
      rodzajach kloców i ciekawi nas, jaki rodzaj gówna jest najchętniej wydalany
      przez populację. Mamy pewne określone stanowisko na ten temat, ale nie
      będziemy sugerować odpowiedzi. Czekamy na opinie i pozdrawiamy MenOwar-ów a
      szczególnie Mesjasza- kochamy Cię
      • ziedrzec Re: Oddaje Tobie co kryje w sobie 30.09.02, 08:43
        Hiehie.. ciekaw jestem ,czy Naszakochanalubelska odważy się zacytować ten topik
        na swoich łamach...? :-)))

        A społeczeństwo.. moim skromnym zdaniem lubi kloce zwięzłe acz nie kamienne,
        takie typu: "Raz a dobrze" :-)
        • Gość: mesjash Re: Oddaje Tobie co kryje w sobie IP: *.it 01.10.02, 14:59
          moze dadza go na pierwszej stronie i z odpowiednia fotografia ;)
          • Gość: ziedrzec Re: Oddaje Tobie co kryje w sobie IP: 195.116.220.* 01.10.02, 15:06
            Gość portalu: mesjash napisał(a):

            > moze dadza go na pierwszej stronie i z odpowiednia fotografia ;)
            i koniecznie z podpisem ; "Dziadku... a dlaczego masz takie... WIELKIE
            OCZY? " :-)
        • Gość: anna Re: Oddaje Tobie co kryje w sobie IP: *.umcs.lublin.pl 08.10.02, 13:02
          ziedrzec napisał:

          > Hiehie.. ciekaw jestem ,czy Naszakochanalubelska odważy się zacytować ten
          topik
          >
          > na swoich łamach...? :-)))
          >
          > A społeczeństwo.. moim skromnym zdaniem lubi kloce zwięzłe acz nie kamienne,
          > takie typu: "Raz a dobrze" :-)
          >
          >
    • Gość: Mecenas Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.4.1.* 08.10.02, 01:23
      Na początek MÓGŁBYM SIĘ zgodzić się z kolegą ROWIKIEM,aczkolwiek niekoniecznie
      ponieważ odrobinę koliduje on z moimi emencypacyjnymi poglądami odnośnie
      ważności tego tematu,jakim jest z pewnością stawianie KLOCA.Musimy jednak
      pamiętać o dwóch skrajnych sytuacjach:
      1. tzw.prujem (czeski)-w języku folkowym- sraczka:jest to stan przyjemnego
      odczucia,kiedy wszystko z Ciebie wypływa, łącznie z przedwczorajszym śniadaniem
      u babci Józi.Gdy tak siedzimy na klopie wielu z nas z pewnością zastanawia się
      czy starczy mu papieru toaletowego,czy iść do babci klozetowej po dodatkowy
      papier i słono zapłacić,czy też zostawić sobie drobne na higienę.Moim
      postulatem jest- NIE DAJMY ZAROBIĆ IM NA DODATKOWYM PAPIERZE, LECZ ZAINWESTUJMY
      W HIGIENĘ OSOBISTĄ.
      2. tzw.zatvrzely, zacpa - z polskiego na nasze to zaparcie,zatwardzenie-
      współczuję wam wszystkim,którzy musicie to przeżywać (nie mylić ze słowem
      przeżuwać)siedząc na KLOCU.Musicie bardzo wysilić wasze zwieracze,ale efekt
      waszych wysiłków jest niewspółmierny do poświęconego mu czasu,często możemy
      odnależć w nim resztki,a właściwie mieszankę kilku styli:
      - renesansowy- pochodzi z kuchni włoskiej i charakteryzuje się ognisto
      czerwoną barwą
      - barokowy- posiada liczne zgrubienia koloru ciemniejszego o kilka tonacji,
      pojawiające się od czasu do czasu żółtawe prążki świadczą o przechodzeniu do
      wczesnego rokoko
      - oświeceniowy- charakteryzuje się powrotem do tradycji stawiania prostych
      KLOCÓW w trzech podstylach,znanych zapewne dokładnie wszystkim badaczom
      europejskich wychodków na przełomie stuleci,a mianowicie:kloński, klycki oraz
      kloryncki.Różnią się one między sobą tylko charakterem zwieńczenia.
      To na razie tyle.Jeśli ktoś byłby zainteresowany to bardzo proszę o kontakt.
    • Gość: Oshózd Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.4.1.* 12.10.02, 14:20
      My, naukowcu z Uniwersytetu BerKLOCey w stanie upojenia alkoholowego
      przedstawiamy swoje postulaty dotyczące kloca i jego praw jako człowieka i
      obywatela:
      - Kloc jako kloc jest klocem i jako taki powinien byc traktowany
      - podglądanie kloca w stanie płynnym jest nieetyczne i nie humanitarne
      - Stawianie kloca powinno być rytuałem i świętem, jak picie herbatki o 5 lub
      alkoholu o 8
      - każdy kloc ma swojego właściciela , który zaniego odpowiada, dlatego nie
      możemy zanosić kloca do schroniska, tam zostanie unicestwiony
      - aby kloc był okazały i dorodny powinnimy go karmić 4-5 razy dziennie
      specjalną karmą dostępną w każdej aptece za zaliczeniem pocztowym
      - powiedzmy NIE klocowym skrytożercom, którzy tylko czają się by go pożreć bez
      skrópółów( a może skrupułuf)
      - a na koniec postulujemy WYPÓŚĆMY NA WOLNOŚĆ WSZYSTKIE KACKUPY
      Przyżeczenie to składamy i ślubujemy dotrzymać
      Tak nam dopomóż panie premierze, panie prezydencie i cała rado ministrów.
      • Gość: mesjash Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? IP: *.it 25.10.02, 16:31
        Chciałbym jeszcze dodac, ze KAZDY KLOC JEST RÓWNY !!!
        - bez wzgledu na skład, kolor i konzystencje, bez wzgledu o jakiej porze
        został wydalony i kim jest jego własciciel, co jadł poprzednigo dnia i miejscu
        w którym wydala !!! ;-)
        • lodbrok Re: Kloc egzystencjalny...Dlaczego trawisz....? 18.01.03, 00:51
          Moja babcia często mawiała: Kręcisz się jak gówno w przerębli. Kiedyś przyszła
          mi ochota to sprawdzić.To nieprawda. Chyba, że to zależy od rodzaju gówna...:-)
    • ziedrzec muzyka(ł) 23.01.03, 08:37
      Generalnie najlepsza na robienie kupy jest "Raga Na Wschód Słońca" w wykonaniu
      Ravi Shankara.

      Na zatwardzenie polecam Wagnera albo Bacha.

      Przy rozwolnieniu - "Jezioro Łabędzie",
      zaś przy wzdęciach i wiatrach - "Lot trzmiela" Rimsky'ego-Korsakowa

      Finalnej fazie kupkania, szczególnie w obliczu krystalicznego zaparcia
      powinien towarzyszyć oczywiście Haendel ("Alleluja! Alleluja!!!" ) ;-)
      • lodbrok Re: muzyka(ł) 23.01.03, 08:43
        Ziedrzcze, czyżbyś byl szczęśliwym posiadaczem sprzętu stereofonicznego w
        kibelku? Zazdroszczę...:-))
        • ziedrzec Sławojka(ł) 23.01.03, 09:26
          Sadzę przy drzwiach rozwartych na oścież,


          Tak a'propos... opowiem Wam o najcudowniejszym miejscu do sadzenia, jakie w
          życiu widziałem.
          Było to na szlaku Czarnej Hańczy, mniej więcej w połowie drogi.

          Wysiada człowiek za mostkiem drzewniannym, wychodzi na brzeg.
          Przez mostek biegnie droga prowadząca przez pola do dalekiej wsi,
          a przy drodze- budoszopa z drewna sklecona, w budzie zaś swojskie jadło.
          Przepyszne racuchy ze śliwkami, placki ziemniaczane, mleko świeże, potem sjesta
          browarna.

          Kupkać się zachciało, wyszedłem na pole (dwieście armat grzmiało ;-))
          A na polu... sławojka przecudnej urody - podobnie jak owa budojadłodajnia
          naprędce sklecona.
          Wchodzę, szukam drzwi, drzwi nie ma.
          Sławojka była otwarta na bezkresne pola, bez żadnego słupa telegraficznego,
          żadnej chałupy, żadnej drogi. I siedzi tak człowiek, słońce przygrzewa, piwko
          miło szumi w głowie, w zbożu chrząszcz brzmi, a na górze skowronki drą ryje.

          Raj
          • Gość: Ciupazka Re: Sławojka(ł) IP: 62.233.194.* 23.01.03, 11:09
            Albo wyobraźcie sobie - Bułgaria, góry Piryn, droga w kierunku Kamenicy,
            nocujemy u popa (czwórka dzieci, bieda, aż piszczało). Najstarszy syn -
            student teologii w Sofii był mocno zmieszany, kiedy poprosiliśmy go o
            wskazanie toalety, nie miał wyboru, zaprowadził nas nad rwący potok z tyłu
            przykucniętej chaty i z mieszanymi uczuciami załatwialiśmy swoje potrzeby
            fizjologiczne w tzw. toalecie: 2 deski boczne , bez drzwi i "wychył "do
            rwącego potoku , przyznam się, że więcej mnie nerwów ta czynność
            kosztowałą - ba, żadnej przyjemności, choć sceneria mało powiedzieć, że
            była piękna. Strach, że spadnę razem z kupką do dzisiaj siedzi w świadomości.
            • Gość: Ciupazka Re: Sławojka(ł) IP: 62.233.194.* 23.01.03, 12:17
              Lodbrok, czy ty mnie chcesz obrazić, czy też chcesz żeby Dociek tam z
              kupką spadł i nie wrócił. Jeżeli jeszcze raz połączysz mnie z Doćkiem, to
              spadam ja albo ty z Forum. Dociek, zapewniam cię , ze nie da się w żaden
              sposób strącić ze sceny nawet pt.:Sławojka ja natomiast znikam i nie wracam.
            • ziedrzec Re: Sławojka(ł) 23.01.03, 13:36
              Ciupazko, czy mogę Cię poprosić o podanie kontaktu do Ciebie?

              Mam do ciebie pare pytań związanych z Bułgarią.

              Napisz do mnie , pliiiiss...: ziedrzec@tlen.pl
              • przeszlakowska1 Re: Sławojka(ł) 23.01.03, 21:12
                Ziedrzec, pisz na ten adres, ja wysłałam i wcięło.
          • lodbrok Re: Sławojka(ł) 23.01.03, 11:21
            Tak to ładnie opowiedziałeś, że proponuję tą scenę uwiecznić na fotografii w
            tym samym miejscu . Na sławojkowego proponuje Doćka chociaż istnieje ryzyko, że
            może popsuć końcowy efekt...:-))
            • Gość: Ciu[pazka Re: Sławojka(ł) IP: 62.233.194.* 24.01.03, 10:35
              Ktoś manipuluje tymi postami w czasie , co to ma znaczyć, z g...m wszystko
              można?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka