Dodaj do ulubionych

Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!!!!!!!

16.10.05, 21:50
Myślę że to przydatny pomysł. Mozemy się nawzajem ostrzegać, gdzie nie warto
jadać, aby sie nie zatruć.
Proponuję w tytule pisać nazwę knajpy a w treści opis.
Zaczynam poniżej.
Obserwuj wątek
    • ooo7 U Alfreda! 16.10.05, 21:52
      Ul. Spółdzielczości Pracy. Jedliśmy jako ostatni goście. Z kuchni wydobywał się
      obrzydliwy fetor zgnilizny. Jedzenie było dziwne a po nim niestety zatrucie
      pokarmowe. Talerze sie kleiły (nieświeże). Juz nigdy, przenigdy tam nie zjem!!
    • fzr600 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 16.10.05, 21:56
      Zobacz sobie ten link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=30464750&v=2&s=0
      • Gość: ooo7 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 21:58
        To było inspiracją
        • fzr600 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 16.10.05, 22:03
          Dobry pomysł. Warto to kontynuować. W końcu zostawiamy w tych knajpach taką
          kasę, że chyba powinniśmy być jakoś ludzko obsłużeni
          • Gość: zoi U Szewca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 08:49
            Dołczam się do słów krytyki!!ZAtrułam się, brudne naczynia- stare jedzenie!!!
            Syf, kiła i mogiła.
            • Gość: WWW Spiżarka Magdy Gessler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 08:53
              Kelner z Brudnymi paznokciami, śmierdzące pomieszczenia, jedzenie stare.
              Zresztą kiedyś w telewizji mówili ze sanepid ich zanmknął. W zyciu tam nie
              pójdę brrrr...
              • Gość: B plus U ALFREDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:12
                W Salowej Woli i w Lublinie - koszmar: włos w jedzeniu, mięso śmierdzące,
                szklanki z odciskami palców poprzednich użytkowników, smród zgnilizny
                dobiegający z zaplecza kuchennego, niedorobiona obsługa. ODRADZAM STANOWCZO!!!
              • ratatatam Re: Spiżarka Magdy Gessler 17.10.05, 09:21
                bylem pare razy - jak dla mnie za duzo roztoczy w tych poduszkach i
                szydelkowych serwetkach - zarcie sredniej klasy - knajpa mocno przereklamowana
              • fzr600 Re: Spiżarka Magdy Gessler 17.10.05, 09:55
                A już miałem tam iść. Z zewnątrz wygląda nawet interesująco. Dzięki za
                ostrzeżenie
                • tajemnica.poliszynela Re: Spiżarka Magdy Gessler 18.10.05, 05:10
                  Widzę, że konkurencja wkracza na Forum.
                  Zapewniam was: U Szewca to JEDYNY lokal, gdzie zapraszam znajomych z zagranicy i innych miast. Spiżarka też niezła, ale nie w moim stylu.
              • fakara Re: Spiżarka Magdy Gessler 26.03.06, 17:46
                popieram. a jak juz tam jecie, to nie zamawiajcie pierogow, bo dostaje sie trzy
                pierogi wielkosci paznokcia za 15zl
            • ratatatam a w dotatku oszukuja na rachunkach ! 17.10.05, 09:20
              :[
              • Gość: prezu prezu zamów sobie pizzę IP: *.lublin.mm.pl 18.10.05, 09:15
                prezu,nic nie masz do powiedzenia,bo zamówisz sobie pizzę i prze to byle co
                gadasz.
                PS:już po leczeniu?Poprawiło się trochę?Chyba nie,bo wcielasz się w coraz
                więcej postaci.Nosisz już sukienki?Przebierasz się w damskie fatałaszki?
                • ratatatam zmien skarpetki bo cuchniesz... 18.10.05, 18:04
                  raz juz o to prosilem - twoja obecnosc tutaj jest dosyc uciazliwa z powodu
                  braku higieny osobistej
                  • Gość: ratatatam prezu,to naprawdę ty? IP: *.lublin.mm.pl 18.10.05, 21:42
                    www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=636&PHPSESSID=d078408f6b5db6068d80dee138618466
                  • Gość: tratatam prezu znowu szaleje IP: *.lublin.mm.pl 18.10.05, 22:00
                    Informuje o tym Onet:
                    wiadomosci.onet.pl/1181615,11,item.html
                    A więc prezu życzę spokojnej nocy w żłobku.
                  • Gość: tratatam PREZU ZNOWU SZALEJE IP: *.lublin.mm.pl 18.10.05, 22:02
                    Informuje o tym Onet:
                    wiadomosci.onet.pl/1181615,11,item.html
                    A więc prezu życzę spokojnej nocy w żłobku.
          • Gość: mmx Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: 213.17.233.* 18.10.05, 18:13
            Ten problem nie jest związany z nazwą knajpy, częściowo może z właścicielem.
            Przede wszystkim kształtuje go lubelski rynek pracy i szkoły przygotowujące
            przyszłych kucharzy i kelnerów.
            Wystarczy przejść w pobliżu szkoły spożywczej przy Al. Racłąwickich aby
            zobaczyć ordynarne twarze, brudne łapska i prymitywne zachowanie przyszłych
            pracowników tych lokali.
            Nawet jeżeli ktoś ich kiedyś domyje i zmusi do usłużności to pozostaną w
            większości przypadków prostaccy, aroganccy, ordynarni i niedouczeni.
            Współczuję tym, którzy sami nie potrafią lub ich żony nie nauczyły się gotować
            i muszą szukać kulinarnych wrażeń w potrawach przygotowywanych przez takich
            osobników.
            Opisywane przypadki w pełni to potwierdzają.
            Przyrządzanie potraw jest wspaniałą sztuką. Przyczyn jej upadku propnuję
            poszukać nie w knajpach tylko gdzieś wcześniej.
            Ranking jak najbardziej popieram, gdyż może przynajmniej częściowo będzie
            chronić konsumentów.
            • kojako1979 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 20.10.05, 15:05
              To nie ten adres, tam nie ucza gotowac:-)
    • Gość: ryża małpa Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:34
      W Sfinksie coś zjedliśmy z ałżonkie i skończyło się zatruciem.
      Mięso sprawiało wrażenie nienajświeższego.
      Ostatnio sensacje miałam po sałatce z boczkiem w Zadorze.

      W Szewcu co prawda nic mi nie zaszkodziło ale czekanie w pustej knajpie 15
      minut na obsługe ( nadętą panienkę) przekracza granice mojej cierpliwości.

      Miałam oczekiwania wobec tej knajpy ale sie roczarowałam - pomijając piwo Perła
      i menelstwo , które to zwabia żarcie jest ochydne ( a mam porównanie
      z "prawdziwym " arabskim jedzeniem). POza tym jadłam tam dwa razy i za każdym
      razem potrawa była zimna :(
      • fzr600 Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby 17.10.05, 10:48
        Sorry, a gdzie jest Zadora i Habiby?
        • gabriel Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby 17.10.05, 10:58
          Na starówce. Zadora jest przy Trybunale Koronnym, a Habiby, zaraz za bramą
          Krakowską, obok apteki i sklepu sportowego.
          • fzr600 Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby 17.10.05, 11:18
            Dzięki'o)
            • Gość: marcin Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby IP: *.warpol.net 17.10.05, 13:39
              co do sfinksa sie zgadzam - z reguly zimna zupa, a ryz rozgnieciony na 3/4
              talerza, zeby go zapelnic. cola nigdy sie nie pieni, bo - stawiam - pól na pół
              jest wymieszana z wodą. Z daleka od takich knajp. Giusseppe - potwierdzam, ze
              na zarcie czeka sie dlugo. Za dlugo, zeby wrocic tam jezcze raz. Aha, i rosół w
              u nich bardziej z kostki niz z kury co wstaje o swicie z grzedy. Zarlem u
              Szewca pizze z miesiac temu - normalna, znaczy bez "ochów" i "achów", ale tez
              bez rewelacji. Na przeciwko knajpy Gesslerowej jest knajpa (jak sie nazywa?)
              gdzie daja przyzwoity makaron, naprawdę. No, ale wnetrze na dole jakos mnie
              odpychalo.
              • Gość: ania SFINKS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:44
                W tej knajpie wszystko jest najgorszej jakości, przeterminowane, najtańsze
                komponenty. Poznaję to po pewnych składnikach z racji mojej pracy ;))
                W Sphinxie w Lublinie nie jadłam, ale słyszałam o aferze z wrzycaniem włosów i
                spermy w Sfinksach w innych miastach. Po otwarciu Sinksa w Lublinie zatruło się
                troje moichj znajomych. Byli tam oddzielnie i w różnym czasie, dlatego ja tam
                nigdy nie pójdę.
                • folkatka Re: SFINKS 17.10.05, 14:49

                  Aniu - z tą spermą to chyba jest urban legend, bo ja słyszałam to w odniesieniu
                  do kilku większych miast w Polsce (Poznań, Wrocław). Zasatanawia mnie tylko, że
                  za kazdym razem chodzi właśnie o restauracje Sfinksa.
                  • fakara Re: SFINKS 26.03.06, 17:50
                    ja to slyszalam tez o krakowskich kebabach i o shake'ach w macdonaldzie. wiec to
                    chyba ogolnie legenda:)
                • fzr600 Re: SFINKS 17.10.05, 15:00
                  O spermie też słyszałem, ale dawno temu i rzekomo miała ona być w McDonaldzie.
                  A w Sphinxie byłem jakiś czas temu na pizzy, nawet znośna, natomiast Carpaccio
                  było obrzydliwe. Mięso zielonkawe, smak i zapach dziwny. Nie wiem, jakie mają
                  inne potrawy, ale tej akurat tam nie polecam.
                  • Gość: marcin Re: SFINKS IP: *.warpol.net 19.10.05, 15:50
                    a propos sfinxa: po zarciu w sfinksie w olsztynie półtorej doby pozniej cale
                    mieso wyrzygałem do miednicy.
                  • zuzka1701 Re: SFINKS 25.11.05, 20:00
                    zgadzam sie z opinia na temat sfinksa. nie lubie tam chodzic i nikomu nie
                    polecam. tam chyba pracuje pseudo-obsługa!!a na znakomite Carpaccio
                    zapraszam "na Rogatke"narazie jedyny lokal gdzie wszystko co zamawiam mi
                    smakuje, a obsługa???wiele knajp moze im pozazdroscić!!!zapraszam
      • Gość: Marta Re: Sphinx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 22:57
        Ostatnio zamówiłam z Sfinksie sałatkę tylko bez sosu który był do niej
        dodatkiem.po spróbowaniu az mnie wykreciło- warzywa były sfermentowane.
        Powiedziałam o tym kelnerowi a on sie nawet nie przejął. Do tej pory żałuję, że
        zapłaciłam za ta sałatke bo nawet jej po spróbowaniu nie tknęłam.W życiu tam
        wiecej nie pójdę. Moim znajomym zdarzało sie tez często, że kelner zabierał im
        jedzenie zanim skończyli.Żadnego szacunku dla klijentów.Nie obchodzi ich nic
        oprócz zgarniania kasy. Uważam, że powinniśmy bojkotować takie miejsca i po
        prostu tam nie chodzić, żeby zaczęli starac sie o klijentów i podnosili
        standard usług.
      • Gość: Aga Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby IP: 212.182.40.* 28.11.05, 10:01
        Zadora jest bardzo fajna tylko ciasna. Jedzenie i muzyka super. Pan kelner
        odjechany ale bardzo mily. Zdecydowanie wyroznia sie na tle "odetych panienek"
        z innych knajp. Bardzo lubie tam zagladac
      • fakara Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby 26.03.06, 17:49
        sfinks rzadzi!! najlepsze jedzenie w miescie!! i mila obsluga!!
      • Gość: oburzona Re: Sphinx, Zadora, Szewc, Habiby IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.07.06, 14:34
        dziewczynko, czy Ty wogole wiesz o czym piszesz?? a moze jestes z
        konkurencji..no tak fair play juz dawno wyszedl z mody..Habiby to naprawde
        fajna knajpa i niedroga, dla ludzi a nie burzuazji...poza tym 'prawdziwe
        arabskie' potrawy to chyba jadlas w pseudo arabskiej knajpie..hehe..wspolczuje
        podniebienia..pozdro
    • Gość: Student Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 18:17
      Kiedyś bywałem w takiej knajpce "Fantasy" na Radziszewskiego. Piwo mieli ok,
      obsługę też. Trochę denerwujący był starszy gość-właściciel. Za to żarcie w 95
      % było z mikrofali, bez smaku blee...
      Z atrakcji można było czasami zobaczyć Leszka Wiśniewskiego, tego z TVL, w
      stanie co najmniej wskazującym i nie tylko. Oj było co oglądać;o)
      • Gość: nina Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.resetnet.pl 17.10.05, 20:19
        1) restauracja "na rogatce" al. warszawska, o której już kiedyś pisałam.
        Kelnerzy selekcjonują gości i śmiesznie jest jest siedzisz 40 minut i nikt nie
        podejdzie - nie widzą Cię, nawet po poproszeniu o obsługę nikt nie podszedł.
        Wyszliśmy stamtąd jak niepyszni, dodam, iż jestem normalną osobą, 30 latek,
        żadnych fresów itd :D Za nami wyszło jeszcze parę osób...Żałosne, łaskę robią,
        że obsłużą. Nikomu nie polecam, jeśli nie masz skóry,fury i komóry to mają Cię
        za nic. A siadając na dworze to w ogóle zapomnij o czymkolwiek..TRAGEDIA, never
        ever
        2) sławetne już "U szewca' - ok. 3 tygodni temu siedliśmy na I p., zamówiliśmy
        dwie pizze, za ok 40 minut panienka przynosi jedną ok, drugą zimną - zupełnie.
        No to m wołaby tę kelnerkę i delikatnie mówimy coś o temperaturze pizzy, na co
        ona obrązonym głosem mówi, iż nie tylko nas obsługuje, jest dużo gości, a poza
        tym kuchnia jest na dole. I tyle. I poszła. Jednym słowem ciesz się, że
        cokolwiek dostałeś i morda w kubeł. Nie wspominając, iż czekając łaskawie na
        stolik, za który się płaci, nadąsana kelnerka kazała nam czekać z 30 minut. I
        normalnie pierwszy i ostatni raz wyszłam stamtąd nie robiąc awantury, na drugi
        raz powiem co myślę o takiej obsłudze.
        3) "Giuseppe" - siedząc niedaleko baru i kuchni, słyszałam jak ulubionym
        zajęciem kelnerów i kucharzy jest obrabianie dupy Klientom. Nie byłam ciekawa
        co o mnie powiedzieli, zjadłam co dali, wyszłam, nie wrócę.
        Wot kak, jednak chamstwa "na rogatce" nic nie przebije. tutaj już to opisałam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=24606086&a=24606086
        • Gość: Truteń U Szewca IP: 83.238.200.* 17.10.05, 21:52
          Teraz rozumiem moje rzyganko po wczorajszym pobycie "U Szewca". Piwko wypiłem
          tylko jedno, jakby z lekka nieświeże ( a pamiętam smak Guinnessa z wakacji w
          Irlandii - był pyszny ), za to jedzonko było mocno przesycone przyprawami chyba
          dla zabicia dziwnego aromatu. Zjadłem zapomniawszy przestrogi mojej kumpeli
          pracującej kiedyś w tym lokalu, że resztek z poprzedniego dnia się nie
          wyrzuca.Na dodatek po wyjściu z lokalu przeliczyłem ceny i wyszło mi,że mnie
          oszukali na całe 30 zł.Kelnerka odesłała mnie do gościa przy barze.Ten (czyżby
          znowu pan Darek?) obejrzał kwitek i powiedział, że pewnie dałem napiwek
          kelnerce, bo mi się podobała. Nigdy więcej kontaktu z chłoptasiami
          z "Szewca" !!!

          • ratatatam Re: U Szewca 18.10.05, 20:33
            moge tylko potwierdzic - ja sie nacialem tak na beamisha w tamtej knajpie moze
            to nie 1 liga wsrod ciemnych, ale tez wiem jak powinien smakowac, a co do
            rachunkow to pisalem juz powyzej, ze oszukuja
          • Gość: konsument Re: U Szewca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:07
            Hej! co do Szewca też mialem smieszne historie z rachunkami. Kiedys poszliśmy ze
            znajomymi i zamowiliśmy łącznie 6 żywców i 1 heineken a rachunek byl na 8
            heinekenów na nasza uwagą kelnerkę powiedziala (do jednego z gości po
            czterdziestce) "ja mogę Panu udowodnić mam WSZYSTKO w zeszycie ile
            zamówiliście!" szczerze mówiąć wielu ludzi zauważyło, że jak sie przychodzi
            wiekszą grupą kelnerki nabijają sobie extra kase chyba. A może właściciel tak
            zalecił?....
            Mam znajomych którzy przychodząc wyciagają kartkę i długopis i bezczelnie przy
            kelnerce piszą ile zjedli i wypili bo chamstwo obsługi Szewca przeszło wszelkie
            granice przyzwoitości...
            • fzr600 Re: U Szewca 01.11.05, 21:03
              Szkoda, że chyba nie wszyscy właściciele knajp, o których tu mowa czytają to
              forum i nie wszyscy mają adresy emailowe. Wtedy może mogliby się jakoś
              ustosunkować do różnych zarzutów. I nie chodzi mi tylko o Szewca. Poza tym,
              jaką mamy gwarancję, że to nie konkurencja pisze te opinie.
        • zuzka1701 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 25.11.05, 20:05
          re.1)ja sie z tym nie zgadzam!wiele razy tam byłam , robiłam imieniny, moi
          znajomi różne imprezy rodzinne i nikt nas nie potraktował tak jak twierdzisz.
          moze musisz poszuukac innego lokalu..?bo za wysokie progi....
          • Gość: Abba Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 08:24
            A moze tak wiećej kultury? To,ze komuś się nie podoba lub że ktoś ma
            zastrzeżenia do knajpy, która akurat tobie się podoba, to chyba nie powód do
            niegrzeczności.
            • fzr600 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 26.11.05, 23:22
              Gość portalu: Abba napisał(a):

              > A moze tak wiećej kultury? To,ze komuś się nie podoba lub że ktoś ma
              > zastrzeżenia do knajpy, która akurat tobie się podoba, to chyba nie powód do
              > niegrzeczności.
              A możesz mi powiedzieć, która moja wypowiedź była pozbawiona kultury? Po
              prostu nie lubię, jak ktoś mi coś zarzuca, a nie wie o co chodzi lub nie
              doczytał/nie zrozumiał mojej wypowiedzi. Tylko tyle. I jeśli już tak na to
              patrzysz, to przeczytaj sobie to co napisała wcześniej Zuzka1701.
              Pozdrawiam
        • zuzka1701 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 25.11.05, 20:08
          re.1)ja sie z tym nie zgadzam!wiele razy tam byłam , robiłam imieniny, moi
          znajomi różne imprezy rodzinne i nikt nas nie potraktował tak jak twierdzisz.
          moze musisz poszuukac innego lokalu..?bo za wysokie progi....
        • Gość: Piotr Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:04
          Fakt, obsługa mogłaby być lepsza, ale jest jeden gostek, który uprzejmością
          bije wszystkich na głowę (w pozytywnym znaczeniu). Ale kelnerka mogłaby sie
          troche uśmiechać. Co do "prędkości" obsugi to dostaje menu zanim jeszcze zdążę
          sie rozebrać. Po za tym knajpka jest super, ale nie polecam bo jak się inni
          zwiedzą to nie bedzie miejsca i obsługa będzie trwała dłużej.
      • pep-per Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 20.10.05, 10:09
        Gość portalu: Student napisał(a):

        > Kiedyś bywałem w takiej knajpce "Fantasy" na Radziszewskiego. Piwo mieli ok,
        > obsługę też. Trochę denerwujący był starszy gość-właściciel. Za to żarcie w 95
        > % było z mikrofali, bez smaku blee...
        > Z atrakcji można było czasami zobaczyć Leszka Wiśniewskiego, tego z TVL, w
        > stanie co najmniej wskazującym i nie tylko. Oj było co oglądać;o)

        Leszka Wiśniewskiego można zobaczyć U biesów na Starówce. Jeśli chodzi o
        Fantasy, w tej chwili chyba jeszcze jest remont. Knajpka będzie nazywałą się
        podobno "Awiator"
      • kojako1979 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 20.10.05, 15:12
        Pamietam te czasy,jeszcze z czasow szkolno-studenckich. Mieli tam piwo ktorego
        nie widzialem nigdzie poza tym miejscem. Vist albo Wist nie pamietam jak to sie
        pisalo. Gosc byl faktycznie denerwujacy, tak samo jak platna szatnia i
        toaleta:-) Ale mimo wszystko to miejsce mialo klimat.
        Leszek zawsze pil czysta;-)
        • julka00 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 23.03.06, 08:35
          Faktycznie było coś takiego, jak WIST. Miłe wspomnienia.
        • Gość: barti Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: 212.106.28.* 28.03.06, 17:54
          wist to bylo piwo z chelma. teraz ten browar juz chyba nie istnieje.
    • fzr600 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 17.10.05, 22:05
      Jeszcze jedna mi się przypomniała: "Ulice Miasta". Na przyjęcie zamówienia
      czekałem ok. 30-40 minut, potem dostałem zimną pizzę. Na koniec czekałem 40
      minut na rachunek. A może oni strajkowali? Sam też byłem świadkiem, jak kilka
      osób widząc, że kelnerka ma wszystko w d...e wyszło stamtąd nie płacąc
      rachunku. Nie pochwalam czegoś takiego, ale może to skuteczny sposób, żeby
      obsługa się wreszcie ruszyła i zaczęła dbać o klientów?
      • folkatka Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 17.10.05, 22:27

        W takim razie "U Szewca" sie pogorszyło, to już niue jest to samo co kiedyś.
        POdejrzewam, że zgubiła ich popularność.
        • tajemnica.poliszynela >>>---HLIŁUD---<<< 18.10.05, 05:12
          TAK, dokładnie - Holiłud. Najgorszy lokal przy Krakowskim.
          Raz przy moim pobycie skończyło się inspekcją handlową i mam ich gdzieś hehe.
          NIE POLECAM.
          • Gość: Baca RESTAURACJA ŻYDOWSKA na Starówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 08:27
            Nie byłem tam od lat i nie wiem czy jeszcze funkcjonuje. Jedzenie zawsze było
            dobre, ale ...pewnego razu w sałatce pojawiły się niezbyt dobrze spłukane
            liście sałaty i przestarzały ogórek o smaku metalicznym. Potem zauważyłem, że
            zmywanie odbywa się w zlewie za barkiem...nie wiem, moze to takie wstępne
            zmywanie było, ale chcyba potem kelner nalewał gościowi do szklanki, którą
            wycierał taką brudnawą szmatą...Od tamtej pory tam nie chodzę, choć czasem
            marzy mi się smak zielonej sałatki, którą tam jadałem.
            • Gość: ryża małpa Re: RESTAURACJA ŻYDOWSKA na Starówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:39
              No cóż, właściciel się zmienił i od tamtego czasu jakby tam pusto....smutno....
              • folkatka Re: RESTAURACJA ŻYDOWSKA na Starówce 18.10.05, 13:33

                Taaa...to juz nie jest ta sama Szeroka...A w sobotę jak jest koncert to trzeba
                płacić:(
                • ratatatam ale ktora z 3 zydowskich knajp mial na mysli??? 18.10.05, 20:30
                  he?
                  • folkatka Re: ale ktora z 3 zydowskich knajp mial na mysli? 18.10.05, 21:10

                    Mysle ze z Ryżą dobrze odgadłysmy. Zwróc uwage że nasz przedmówca uzył
                    okreslenia "Nie byłem tam od lat" - to swiadczy, ze mowa moze byc tylko o
                    Szerokiej, jako że pozostałe dwie zydowskie knajpy to juz spiewka duużo późniejsza.
                    • ratatatam Re: ale ktora z 3 zydowskich knajp mial na mysli? 18.10.05, 21:15
                      sherlock h. przy tobie wysiada :]
                      • folkatka Re: ale ktora z 3 zydowskich knajp mial na mysli? 18.10.05, 21:33
                        Wiedziałam że ktos mnie w koncu doceni, chlip chlip :')
      • czarnaandzia Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 18.10.05, 08:34
        Jakoś "Ulice miasta "cieszyły się zawsze dobrą opinią.Jedna mała uwaga-tam
        nigdy nie było i z tego co wiem do tej pory nie ma kelnerek.Obsługa oprócz
        chyba barmanki składa się wyłacznie z męskiego towarzystwa.
        • ooo7 Uwaga do Wątku 18.10.05, 09:05
          Czy możecie pisać nazwę knajpy w temacie? Będzie to czytelniejsze.
          • Gość: ooo8 Re: Uwaga do Wątku IP: *.lublin.mm.pl 18.10.05, 09:12
            Co,wyłącznie "męskie towarzystwo" przypadło ci do gustu?
        • fzr600 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 18.10.05, 11:16
          Nie wiem, czy to była kelnerka czy barmanka, w każdym razie było to w lecie pod
          parasolami. Przyjmowała zamówienia, przynosiła piwo i odbierała kasę. Poza tym
          kiedyś byłem w środku i nie zostałem obsłużony, ponieważ ze znajomymi chciałem
          zamówić tylko piwo, a trzeba zamówić je z daniem. Aż mi się przypomina "Miś".
      • zuzka1701 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 25.11.05, 20:10
        ulice miasta???chyba dawno tam nie byłes??? nie ma tam zadnej kelnerki, sami
        faceci!!!a jezeli kogos nie stac zeby zapłacic rachunek to niech w domu
        siedzi!!!!!!!!!!!!!!!!
        • fzr600 Do zuzki1701 26.11.05, 00:49
          Masz rację, faktycznie dawno tam nie byłem i prawdę mówiąc nie zamierzam tam
          już pójść. Jakbyś przeczytała moją poprzednią wypowiedź to byś dowiedziała się,
          że napisałem, że nie wiem czy to była kelnerka czy barmanka, ale na 100% nie
          był to facet! Było to tamtego lata, kiedy mieli rozstawione ogródki na
          zewnątrz. Przyjmowała zamówienia, przynosiła pizzę, piwo i odbierała kasę. Już
          to pisałem, ale dla Ciebie napiszę jeszcze raz.
          Nie zrozumiałaś też sensu mojej wypowiedzi. Nie napisałem, że stać mnie było
          tylko na piwo, ale że chciałem ze znajomymi napić się piwa i nie mam ochoty,
          żeby obsługa lokalu mówiła mi, co mam zamówić. Dostrzegasz różnicę? Jeśli nie,
          to powiem Ci tylko, że jeśli nie byłoby mnie stać na zapłacenie rachunku, to
          nie chodziłbym po knajpach. Logiczne nie?
    • Gość: hanka Re: Alfred, Ulice miasta, Spiżarka MG, Na rogatce, IP: *.chello.pl 18.10.05, 16:09
      a także Przepióreczka i Zajazd nad Bugiem należą do jednej firmy
      (własciciela?). Pominełam jeszcze kilka knajp, bo juz ich nie zliczę (ul. Orla,
      Spół.Pracy). Przy tym Spiżarka MG to franczyza ktora nie trzyma jakosci (okryla
      sie hańbą w juz kwietniu).

      czego wymagac?

      W Lublinie NIE MA gdzie pojsc!
      • folkatka Re: Alfred, Ulice miasta, Spiżarka MG, Na rogatce 18.10.05, 17:48

        Tak, nie ma gdzie pójść, nie ma Reserved i multikina i w ogóle jest do bani:)
        Zapewniam Cię, że az tak źle to nie jest.
        Jesli chodzi o pizzerie, to polecić mogę taką malutką, na Obrońców Pokoju,
        zaraz na początku ulicy, patrzac od uniwerku. Schodzi sie po schodkach.
        • petshopgirl Re: Alfred, Ulice miasta, Spiżarka MG, Na rogatce 04.11.05, 22:52
          Ta po schodkach to La costam... Zgadzam się, że malutka. Moze i dobra pizza. Nie
          mam porównania jak jest na przestrzeni miesięcy, bo stołowałam się tam raz. I
          dziękuję. Od kulturalnych, spokojnych ludzi preferuje się tam takiego typa,
          który często łazi po miasteczku, chudego, w płaszczu, plującego i gadającego do
          siebie,zaczepiającego ludzi, bluzgajacego na zaczepianych. Otóz ten gościo robi
          odpowiednio głośne entree, odlicza dwugroszówki na kawę gaworząc na swoim
          poziomie z barmanem, po czym raźnym krokiem kieruje się do toalety (usytuowanej
          zaraz obok stolików- gratulacje), otwiera drzwi i rzyga do i obok sedesu, smarka
          itepe fizjologie. Na gromkie ALE obsługa odpowiada "ten pan przychodzi tu
          codziennie na kawę". No comments.
          Zostają drożdżówki;) albo Galeria Smaku- przynajmniej jak podają to widzisz co.
      • zuzka1701 Re: Alfred, Ulice miasta, Spiżarka MG, Na rogatce 25.11.05, 20:14
        ktos ma błedne informacje z tego co wiem to ulice miasta , na rogatce i
        przepioreczka naleza do jednego własciciela a reszta to jaks kosmiczna
        pomyłka!!!!
    • Gość: Anka wniosek IP: *.chello.pl 18.10.05, 21:55
      wniosek nasuwa się jeden: jeść w domciu.
      Teraz już wiem,że jak mnie mąż nie chciał zabierać do restauracji, to czynił to
      tylko dla mojego własnego dobra:). Fakt,że nie jadł w żadnych "budkach" ani
      knajpkach /z "oszczędności", ale twierdził,że tam trują/.
      Byłam w tych lokalach, o których piszecie - jadłam, piłam, nie dostałam żadnych
      poważnych niestrawności. Po prostu po jedzeniu poza domem mam ciężki żołądek i
      zażywam rapacholin. To reguła.
      • ratatatam Re: wniosek 18.10.05, 22:28
        zabierz meza na befsztyk tatarski do "sielsko-anielsko" :]
        tam robia dobry ( no chyba ze sie boisz tej tam... choroby krojcbauma jakuba)
        • Gość: Anka Re: wniosek IP: *.chello.pl 18.10.05, 22:42
          tatar to było ulubione danie mojego taty - w dawnych czasach, kiedy nie
          słyszało sie o jakichkolwiek chorobach "odmięsnych".Swojego męża /byłego/ nie
          zabrałabym nawet na frytki do budki przy trasie Lublin - W-wa
          • ratatatam :DDDD 18.10.05, 22:44
            zapros go za kare do Szewca :DDDDD
            ( i zostaw z niezaplaconym rachunkiem :DDDD )
            • Gość: Anka Re: :DDDD IP: *.chello.pl 18.10.05, 22:58
              No tu mnie oświeciłeś. Rewelacyjny pomysł:)
    • Gość: Jarek Swojska chata - ul. nadbystrzycka IP: 83.238.200.* 18.10.05, 22:26
      Kiedyś poszliśmy w 10-12 osób do tej knajpki. Mieliśmy plan zaszaleć z ilością
      jadła i poidła. Pijmy sobie po n-piwku, jemy n-tą świeżonkę i wybija godz.
      0.00 . Pani kelner do nas: "dziękujemy i do widzenia". My oczy w słup (bo
      jeszcze by człowiek pochmielował;-) ) ale ok: "poprosimy o rachunek". Przynosi
      pani rachunek na kwotę kilkaset złotych. Zrzutka i płacimy. Potem jedna z
      dziewczyn, która nigdy nie pija mówi że kelnerka "zrobiła" nas na kilkadziesiąt
      zł.
      Przeliczyliśmy i fakt. Rozbój w biały dzień ale po odejściu od kasy reklamacji
      nie uwzględniamy...

      Jeżeli bawicie w tej knajpie bierzcie ze sobą kalkulator!!
      • efad4d Re: Swojska chata - ul. nadbystrzycka 19.10.05, 00:56
        moze powinni wprowadzic czeski zwyczaj karteczek na stolikach , gdzie kelner
        dopisuje kreske przy kazdym przyniesionym piwie
        • Gość: Anka Re: Swojska chata - ul. nadbystrzycka IP: *.chello.pl 19.10.05, 08:08
          I wtedy co sprytniejsi chodziliby do pubów z korektorami, żeby te kreski
          wymazać.
          • Gość: na maxa Swojskie jadło na peowiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:03
            Nie pamiętam nazwy ale chodzi o tą knajpę z ogródkiem przy teatrze obok
            kantorów na peowaików.
            Ewidentnie nieświeże jedzienie. Mięso mocno przyprawione a mimo to czuć je było
            starzyzną. Po zaliczeniu dwukrotnego zatrucia pokarmowego - uważam, że nie
            warto tam jeść.
            • Gość: na maxa Hipoteczna Giuseppe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:05
              W moich lodach był gruby czarny włos......kelner nie zareagował...
              • Gość: marcin zatem gdzie jeść? IP: *.warpol.net 19.10.05, 16:01
                Sluchajcie, pytam serio, gdyż wracam na jakis czas z w-wy do lublina i chętnie
                by my z Żonką gdzieś poszli zjeść - przyzwoicie: bez łomotu muzyki i niech zupa
                będzie goronca ;) i niech dają mizerii normalnie - chociaz z całego ogórka;).
                Pozdrawiam Krajan!
                • waztre Polecam 19.10.05, 16:06
                  Polecam nieśmiertelny Hades, Galerię Smaku na Okopowej, Amosferę, Pizzerię MC i
                  oczywiście MC Donald's (kaloryczne ale napewno czyste).
                  • Gość: ryża małpa Re: Polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:14
                    Z czystym sumieniem i zachwytem polecam Cafe de Prisienne czy de Paris
                    naprzeciwko Atosfery na Chopina.
                    Bardzo fajne menu - wszystko PYSZNE, ładnie podane, wielkośc umiarkowana, ceny
                    średnie ( danie średnio 18 - 20 zł).
                    Na przekąskę w dzień polecam bajgle z jajecznica antyderpresyją ( mniam mniam -
                    można się zapchać na pół dnia).
                  • fakara Re: Polecam 26.03.06, 17:54
                    macdonald wcale nie wiadomo czy czyste, bo historie o spermie slyszlam tez o tym
                    miejscu. poza tym w kotletch mielone sa tez rogi i kopyta zwierzat. a macchicken
                    jest robiony z malutkich zoltych kurczakow plci meskiej, mielonych w calosci.
                    smacznego naprawde. zycze wygaladu typowego ameryknskiego nastolatka
                • Gość: Marta Re: Ulice miasta, Galeria smaku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:11
                  Ulice miasta, Galeria smaku, knajpka wegetariańska na ostatnim piętrze w noej
                  części Olimpu- te miejsca polecam.Często w nich jadam.Ulice miasta są troche
                  droższe ale mają fajne zestawy obiadowe, fenomenalne supy, świeze sałatki i
                  ogólnie jest ok. W Galerii smaku i w knajpce jest taniej, jedzenie smaczne
                  chociaż rzecz gustu. Pozdrawiam.
                  • fakara Re: Ulice miasta, Galeria smaku, 26.03.06, 17:56
                    do ulic miasta przyszli kiedys duza grupa moi znajomi. przyznaje, ze byli troche
                    pijani. zamowili duzo roznego jedzenia, a kelnerka, myslac, ze sie nie
                    zorientuja, dopisala im do rachunku dania na ok 30 zl. pozniej udawala idotke.
                    nie polecam
          • efad4d Re: Swojska chata - ul. nadbystrzycka 21.10.05, 11:24
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > I wtedy co sprytniejsi chodziliby do pubów z korektorami, żeby te kreski
            > wymazać.

            napisałbym,ze zamiast kreski moze przybijac pieczatke ale pewnie napiszesz cos o
            wywabianiu, więc plac oszukane rachunki
    • Gość: Bujakasza Na rogatce IP: *.chello.pl 19.10.05, 16:29
      Do "rogatki" wtoczyliśmy sie koło godziny 16 totalnie spici z kolegą, ze
      wszystkimi sie przywitaliśmy. Kelner przyszedl przywital sie zamowiliśmy piwo
      kotlety i pierogi. Wszystko przyniosl w takich odstepach czasu o jakie
      prosiliśmy. Był cały czas uśmiechnięty.
      Co do knajp to polecam spirale dobra muzyka piwo jak piwo właściciel strasznie
      zgredowaty ale dobre pizze gniecie (polecam z karczochami) po godzinach tez
      polecam, bar jak bar taki troche stołówkowy ale jest jazz i śmietana u nich
      grał. Behemota na dachu muszli koncertowej (teraz juz jest nieczynny).
      Knajpą numer jeden w tym momencie w lublinie jest Absynth 16. Najpiekniejsza
      barmanka na świecie i szkocka kratka.
      Amen
      • Gość: pola.negri Re: Na rogatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 19:42
        Absynth nr. 16 zdecydowanie, i chociaż tam nie jadam a pijam, to jestem
        zadowolona :)
        no i moja "mandragora" ukochana, najmilsza obsługa w mieście i genialne
        naleśniki z jabłkami i cynamonem :)
        • Gość: ja U Szewca IP: 83.238.200.* 19.10.05, 19:56
          Dopisywanie do rachunku to "U Szewca" chyba norma. Raz mnie nabrali.Przy
          następnym pobycie w tej karczmie wściekły za oczekiwanie ponad 20 minut na
          kelnerkę i potem 40 minut na jedzenie sprawdziłem przy kelnerce dokładnie
          rachunek i okazało się, że chcą mnie oszukać na blisko 1/3 rzeczywistej
          wartości rachunku! Reklamacja w barze u faceta o imieniu Darek zakończyła się
          uwagą z jego strony: przecież nic się nie stało;nie zapłacił pan więcej. Ani
          słowa przeprosin lub próby tłumaczenia! Normalka - zawsze dopisujemy do
          rachunku np.numer buta klienta, a jeśli klient zorientuje się, to co? Nic nam
          nie zrobi, łachmyta jeden.



          • adzi25 Re: U Szewca 19.10.05, 21:05
            Tez mialam podobna sytuacje , bylismy w wiekszej grupie, i zazwyczaj wtedy
            zerkam bardziej szczegolowo na pozycje na rachunku. Okazalo sie ze np
            niektorych napojow nie zamawialismy, np coca coli. Oczywiscie powiedzialam
            kelnerce, na to ona za pomylila zamowienia..jednak nie sadze, bo czesc rzeczy z
            naszego zamowienia tam byla...
            • pep-per Re: U Szewca 20.10.05, 10:23
              Cóż, ktoś musi pokryć rachunki osób, które wyszły i nie zapłaciły :] Kasa musi
              wyjść (przynajmiej) na zero :]

              adzi25 napisała:

              > Tez mialam podobna sytuacje , bylismy w wiekszej grupie, i zazwyczaj wtedy
              > zerkam bardziej szczegolowo na pozycje na rachunku. Okazalo sie ze np
              > niektorych napojow nie zamawialismy, np coca coli. Oczywiscie powiedzialam
              > kelnerce, na to ona za pomylila zamowienia..jednak nie sadze, bo czesc rzeczy z
              >
              > naszego zamowienia tam byla...
        • Gość: ryża małpa Re: Na rogatce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 20:19
          w "Mandragorze" tez jadałam ale ...czegoś mi tam w jedzeniu brakuje....
        • Gość: brian Re: Na rogatce IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 03.11.05, 15:42
          Napisz proszę gdzie jest ten Absynth?
    • Gość: bosman Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 19.10.05, 21:07
      Podłych knajp jest "od metra" i uważam, że szkoda na nie miejsca i czasu. Ja
      niezmiennie polecam "Ulice miasta". Doskonałe żarełko, profesjonalna ,
      grzeczna - podkreślam - grzeczna a nie w "dupę uprzejma" obsługa, ceny
      umiarkowane, no może za wyjatkiem gorzałki, ale ja tam chadzam jeść a nie
      chlać.
      I jeszcze jedno. Większość na tym forum narzeka na kelnerów. Ludzie! nie
      narzekać tylko czołgać draństwo. Ja, jeśli jestem gdzieś pierwszy raz i obsługa
      fika, obcyndala się czy tym podobne czołgam ją do parteru a jeśli jest na tyle
      tępa że nie rozumie daję jej popalić. Wierzcie mi, jest masę sposobów by dać
      kelnerowi popalić. No i oczywiście jestem tam dwa razy za jednym razem -
      pierwszy i ostatni. A w sprawie zawyżanych rachunków też jest prosty sposób.
      Najpierw go (ten rachunek) przyjmuję by mieć dowód, potem "delikatnie" zwracam
      uwagę że jest oszukaństwo, potem gadam z właścicielem że kradną jego ludzie i
      on, potem płacę a rachuneczek wysyłam do PIH i do urzędu skarbowego. Czasem też
      do sanepidu piszę kilka słów.Buźka miłośnicy knajp, knajpek, pubów itp.
      przybytków.
      • _aaa_ Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 19.10.05, 22:29
        Gość portalu: bosman napisał(a):
        Ludzie! nie
        narzekać tylko czołgać draństwo. Ja, jeśli jestem gdzieś pierwszy raz i obsługa
        fika, obcyndala się czy tym podobne czołgam ją do parteru a jeśli jest na tyle
        tępa że nie rozumie daję jej popalić. Wierzcie mi, jest masę sposobów by dać
        kelnerowi popalić.


        ...wiesz bosman, mozna sobie poczołgac lub innego sposobu uzyć, jasne...przypominam Ci tylko, ze kelner tez ma kilka sposobów na to by Ci się odwdzięczyć i wcale nie musi Ci dopisywac niz a nic do rachunku...wiem, że nasi rodzimi kelnerzy korzystaja z doswiadczeń swoich francuskich kolegów po fachu (a jak wiadomo, francuscy kelnerzy do najmilszych nie należą) i jak się wsmakujesz w podana Ci zupę piwna to odrobinę mocznika w niej wyczujesz:)))

        smacznego
        • Gość: zara Pani Pizza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:18
          Dwukrotnie włosy w jedzeniu, raz zatrucie. Nie polecam.
          • Gość: Magda Złoty Smok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:19
            Najgorszy syf- koszmarne zarcie- koło chińskiego to chyba leżało. Nadęta
            obsługa, w lokalu śmierdzi.
            • Gość: weana Re: Złoty Smok IP: *.devs.futuro.pl 19.10.05, 23:48
              Grubo przesadzasz
        • Gość: bosman Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 21.10.05, 18:22
          Powinieneś wiedzieć, że w porządnej knajpie kelner z butelki piwo nalewa przy
          tobie otwierając butelkę. Nigdy nie piję w knajpie której nie znam piwa
          nalewanego do kufla lub szklanki beze mnie. Młoda aaa jeszcze jesteś i
          niedoświadczona. Smacznego.
      • Gość: alicja Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 01:35
        Oj Pawełku, a czy Ulice takie czyste? Żeby ktoś tobie nie pozamiatał.
    • Gość: xaxa Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 19.10.05, 23:32
      nie jestem stalym bywalcem knajpek, mam male dziecko, ale planuje gdzies wyjsc
      i to co piszecie mnie przeraza. Gdzie mozna bezpiecznie zjesc??
      • Gość: D@R Złoty Smok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:28
        Taaaa w Złotym Smoku moja noga nie postanie od czasu zatrucia kurczakiem w
        sosie słodko-kwaśnym. Dziwne, bo mój ochydny kurczak prawie cały został na
        talerzu. Kurczak w tym daniu był rarytasem, gdyż większość stanowił sos ze
        słoika. Wystrój z czasów późnego gierka a'la chińska restauracja a i jedzenie
        również a'la chińskie. Kelnerka bardziej zajęta swoim facetem siedzącym przy
        barze niż klientami, których i tak było jak na lekarstwo (oprócz nas dwie
        starsze panie). W lokalu unosił się stęchły zapach starego oleju fuuuuj NEVER
        AGAIN!!!!
        • Gość: KATkat SPIŻARKA MAGDY GESSLER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:24
          Jakiś czas temu w telewizji był program nt. tej lubelskiej restauracji.
          Wypowiadali się zbulwersowani pracownicy w pełnej anonimowości + lokal
          odwiedzono z ukrytą kamerą. Jedzenie jest przygotowywane w skandalicznych
          warunkach w oddalonym od kuchni pomieszczeniu bez dostepu do biażącej wody.
          Pracownicy aby tam sie dostać muszą przejsć przez zasyfioną klatkę schodową i
          podwórko. Przy restauracji jest zrobiona kuchnia dla picu. Jedzenie leży
          tygodniami na stole w kanciapie (pokazywali rybę, w której już były robaki i
          usuwali je przed podaniem). Składniki są na wiele sposobów odświeżane i
          uzdatniane do podania. Resztki z talerzy trafiają do kolejnych dań itd.itp.-
          można opowiadać godzinami. Właściciel ma potężny układ z sanepidem wiec jest
          nie do ruszenia. Magda Gessler umyła ręce twierdząc, że jak jej kontrola
          sprawdzała lokal było wszytsko ok a poza tym właściciel reguralnie płaci
          licencę ale unika z nią kontaktu. Zawsze sprawdzają to pomieszczenie "pokazowe"
          a nikt nie wie, ze istnieje rzeczona kanciapa gdzie cały proceder
          przygotowywania potraw przbiega. W związku z tym Magda Gessler powiedziała, ze
          odbierze licencję ale jak widać nie odebrała....Nie wiem jak Wy ale mnie ten
          program skutecznie odstraszył od wizyt w "Spiżarkach" szczególnie niefrasobliwe
          podejscie Magdy Gessler, która poza kasą ma wszystko w d...wiec właściciele
          lokali z jej logo pewnie oszczędzają na klientach aby wyjść na swoje po
          zapłaceniu franczyzy.
          • Gość: bosman Re: SPIŻARKA MAGDY GESSLER IP: *.lublin.mm.pl 21.10.05, 18:24
            zawsze ten przybytek uważałem za objaw zadęcia i snobizmu
            • Gość: Gość D Re: SPIŻARKA MAGDY GESSLER IP: 194.181.28.* 29.10.05, 19:15
              Ależ na tym forum śmierdzi nieczystą konkurencją. Ja od dzisiaj zacznę chodzić
              do wszystkich knajp o złej sławie.
              • Gość: Ania Re: SPIŻARKA MAGDY GESSLER IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:26
                Może cię rozczaruję, ale z Giuseppe to niestety prawda...
    • Gość: aaaaa Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: 213.76.172.* 20.10.05, 19:10
      pseudoknajpa 1 wszy budynek po prawej od kfc za przejsciem w strone deptaka
      baba dorzuca ser ktory znika do hamburgera hot doga bez twojej wiedzy i dolicza
      po 50 gr to niy hamburger bulka z makiem mielony??? z kawalkami cebuli w srodku
      slodkie ogorki konserwowe??? czerwona kapusta keczup musztarda
      hot dog to samo tylko z kielbaska i inna bulka slodki bleeee
      natretnie proponowane picie herbate kawe oranzadke za 70 gr!!!
      wiecej nie ide to byl hamburger?????
    • Gość: łasuch Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: 213.17.233.* 20.10.05, 21:00
      Zaletą "chińskich" knajpek np. w Krakowie jest to, że potrawy są przyrzadzane
      bezposrednio po zamówieniu i często na oczach klienta.
      W lublinie zaś takie przysmaki są na ogół odgrzewane w kuchenkach mikrofalowych.
      • Gość: q Pizzeria na rogu Skłodowskiej i Lipowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:23
        Pizzeria na rogu Skłodowskiej i Lipowej- obrzydliwosć. Zamiast szynki w pizzy z
        szynką mortadela jakś- śmierdzi w środku fu!
        • fzr600 Re: Pizzeria na rogu Skłodowskiej i Lipowej 21.10.05, 10:49
          Ale tam są 2 pizzerie, "Venecia" (na dole) i chyba "Baccara" (albo coś
          podobnego). O której mówisz?
          • Gość: gość portalu Re: Pizzeria na rogu Skłodowskiej i Lipowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 15:50
            Najlepsze lody w Seven Cafe a i kanapki na gorąco też !
            • Gość: q Re: Pizzeria na rogu Skłodowskiej i Lipowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 16:44
              Taka w kamienicy na samym rogu schodkami w dół w suterenie pod hortexem.
    • Gość: bosman do aaa IP: *.lublin.mm.pl 21.10.05, 18:26
      Powinnaś wiedzieć, że w porządnej knajpie kelner z butelki piwo nalewa przy
      tobie otwierając butelkę. Nigdy nie piję w knajpie której nie znam, piwa
      nalewanego do kufla lub szklanki beze mnie. Młoda aaa jeszcze jesteś i
      niedoświadczona. Smacznego.
      • _aaa_ Re: do bosmana 22.10.05, 11:07
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > Powinnaś wiedzieć, że w porządnej knajpie kelner z butelki piwo nalewa przy
        > tobie otwierając butelkę. Nigdy nie piję w knajpie której nie znam, piwa
        > nalewanego do kufla lub szklanki beze mnie. Młoda aaa jeszcze jesteś i
        > niedoświadczona. Smacznego.

        No mój drogi, i jak tu sie nie usmiechnąc mając do czynienia z dzentelmenem co to wieku damie nie wylicza:))))...ok, może doswiadczenia w dosikiwaniu do piwa nie mam bo takowego po prostu nie pijam, ale jakos tak się poukładało w tym moim krótkim zyciu, ze zarówno właścicieli knajp jak i kilku kelnerów znam, i nawet gdybym latek miała 15 lub 25 wiem, ze jak się koleś wkurzy to nie ma siły, napluje Ci do zupy lub dołozy cokolwiek innego od siebie do dania głównego...cuż:)))

        A tak wracając jeszcze do czasów których mam prawo nie pamiętać. Gdzies tak w połowie lat 80-tych osobisty mój kolega własnie sobie jako student medycyny w pogotowiu dorabiał warszawskim. Dostawali mnustwo ciekawych wezwań a to na serce, a to na korzonki, a to na inne zasłabniecia...aż razu pewnego pani dyspozytorka kazała im jechac do pewnej znanej restauracji, gdyz przypadek popazenia krocza nastapił. Załoga karetki się usmiała przypuszczając, że pewnie klient sobie herbatkę na jaja wylał. No i co się okazało...nie klient był poszkodowany, tylko kucharka. Biedana ta kobieta bowiem hemoroidy miała i doktor jej nasiadówki zalecił 4 razy dziennie...no i nad garem z goracą, parujacą zupa to robiła bo niby dzie?...No i się nieszczęśliwie łapy babie rozjechały pakująć jej dupsko w ten rosół czy innego strogonowa...

        A teraz zagadka: co zrobiono z zawartoscia garnka?:)))

        pozdrawiam i smacznego:))))
        • Gość: bosman Re: do aaa IP: *.lublin.mm.pl 24.10.05, 21:43
          nie będę się wdawał w polemiki z Tobą na temat jak można nasikać klientowi do
          zupy. Po prostu nieuważnie przeczytałaś mój post i czepiłaś się wyłącznie tego
          piwka. A ja wyraźnie napisałem, że jak kelner ze mną zadrze, wychodzę z knajpy.
          Wiosen też Ci nie liczę tylko domniemywałem Twój btak doświadczenia bez
          względuna wiek. Smacznego.
          PS. Fajnych masz kumpli.Cóż, masz ich mnóstwo.
          • _aaa_ Re: do aaa 25.10.05, 12:03
            drogi kolego, twój post przeczytałam pomimo Twojej sugestii dosc dokładnie..." Większość na tym forum narzeka na kelnerów. Ludzie! nie
            narzekać tylko czołgać draństwo. Ja, jeśli jestem gdzieś pierwszy raz i obsługa
            fika, obcyndala się czy tym podobne czołgam ją do parteru a jeśli jest na tyle
            tępa że nie rozumie daję jej popalić. Wierzcie mi, jest masę sposobów by dać
            kelnerowi popalić." - ja się odniosłam do tego tekstu pogromco gastronomiczny:)))
            a, mam pytanie, a jesli obsługa fika przy twojej kolejnej wizycie to postepujesz tak samo? no bo wiadomo ze zazwyczaj personel nawet w najlepszych knajpach zmienia się dosc często...

            ściskam bez specjalnego doświadczenia:)))
            • Gość: bosman Re: do aaa IP: *.lublin.mm.pl 25.10.05, 20:45
              a jedna przeczytałaś nie dość dokładnie :"No i oczywiście jestem tam dwa razy
              za jednym razem - pierwszy i ostatni." Ale to tak na marginesie.
              • _aaa_ Re: do aaa 26.10.05, 11:12
                Gość portalu: bosman napisał(a):

                > a jedna przeczytałaś nie dość dokładnie :"No i oczywiście jestem tam dwa razy
                > za jednym razem - pierwszy i ostatni." Ale to tak na marginesie.

                przeczytałas, przeczytałas:)...a na marginesie drugim to nie odpowiedziałes mi na pytanie...wiesz, twoje ulubione Ulice Miasta tez miewaja kiepskawa obsługę:)
    • Gość: Morelka Lwów IP: *.n.net.pl 21.10.05, 19:49
      Jedzenie nieświeże,mało i drogo.Jak idę do restauracji i płacę kupę forsy to
      chcę wiedzieć ZA CO. Nie jestem obrzydliwym otłuszczonym żarłokiem-raczej
      szczupłą smakoszką,która lubi od czasu do czasu zjeść coś mniamdobrego i
      pychasmacznego. "A najlepiej,żeby dużo - wtedy oczy mi się mrużą..." To taki
      fragment humorystycznej pioseneczki. Oczywiście "dla zmylenia przeciwnika"
      wszystko jest podane na talerzu wielkości anteny satelitarnej-dwa nędzne kawałki
      kurczaka z nadzieniem pieczarkowym,ciemne(stare?) ziemniaki i trzy "kupeczki"
      surówek.Serio! Piramidka surówki-o objetości łyżeczki do herbaty.Pilmieni(czy
      jak im tam) nadziewane jasnoróżowym,śmierdzącym i oślizgłym mięsem.Byłam 2 razy-
      więcej nie pójdę. I Wy też tam nie chodźcie.No i Banita na Bernardyńskiej. Już
      gdzieś pisałam o - delikatnie mówiąc - braku uprzejmości właścicieli w stosunku
      do klientów. No i brud taki że brr!Szklanki brudne,menele okoliczni i chyba
      najbardziej przykry widok - to pijane kobiety(również z okolicy-awanturujące się
      i śmierdzące),które wszystkim psują pobyt, bo właścicielom nie przeszkadza takie
      zachowanie.Nie chodźcie tam-przykre doświadczeniE.
      • Gość: Marysia Re: Lwów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 08:07
        Napisałaś% Nie jestem obrzydliwym otłuszczonym żarłokiem-raczej
        > szczupłą smakoszką? A co to ma do tematu wątku? Kompleksy tu przyszłaś leczyć
        czy co?Jesteś osobą niegrzeczną!Piszemy tu o złych knajpach!
        • Gość: Morelka Re: Lwów IP: *.n.net.pl 22.10.05, 18:20
          Marysiu,nie przeczytałaś mojego postu do końca czy po prostu go nie zrozumiałaś?
          Więc wyjaśniam.NIE LECZĘ KOMPLEKSÓW TYLKO CHODZIŁO MI O WYTKNIĘCIE WAD W
          RESTAURACJI "LWÓW". Lubię dobrze zjeść a we "Lwowie" nie ma takiej możliwości. A
          fragment o otłuszczonym zarłoku i szczupłej smakoszce był przed zabawnym
          fragmentem pioseneczki,której treść ZAUWAŻALNIE łączy się z wątkiem. I nie pisz
          mi : "Jesteś osobą niegrzeczną! Piszemy tu o złych knajpach" Ja DOKŁADNIE o tym
          napisałam - nawet w tytule postu. Mam nadzieję,że WSZYSTKO jasne,prościej
          -wybacz- nie potrafię wytłumaczyć.
    • Gość: aanka11 Re: Polecam IP: *.devs.futuro.pl 22.10.05, 09:23
      Restauracja Rafaello na Swiętochowskiego-boczna kruczkowskiego.Od lat tam
      chodze, w knajpie nie pali sie papierosow,nigdy nie żygałam po zarciu, nie
      znalazłam zadnego włosa i brudnej sałaty.Pizza raczej srednia ale dobre sa
      sałatki i inne dania.Szczarze polecam
      • Gość: w Re: Polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 17:20
        Fajnie tylko że od tego jest BIAŁA lista. Tutaj raczej ostrzegamy.
    • fzr600 Dorzucam CARAMBOLE na Kościuszki 23.10.05, 21:31
      Byłem tam dzisiaj. Od dłuższego czasu lokal schodzi na psy.
      PLUSY: tania (10 zł) i znośna pizza i tanie piwko (dzban Harnasia-10zł).
      Niestety to już wszystkie plusy.
      MINUSY: Nadęte kelnerki robią łaskę, że Cie obsłużą, zapomnij o sztućcach,
      serwetkach i przyprawach do pizzy. Ogólny brud i coraz częściej miejscowe lumpy
      przychodzą tam rozlewać prytkę pod stolikiem siedząc przy jednym piwie. Obsługa
      nawet nie reaguje. Dzisiaj prawie się pobili. Więcej tam nie pójdę, za to
      polecam knajpę obok Kwadrat. Byłem tam kilka razy i było całkiem ok.
      • folkatka Re: Dorzucam CARAMBOLE na Kościuszki 23.10.05, 22:18

        Ja nie polecam zamawiac czegokolwiek do jedzenia w Chatce Żaka. Wszystko na
        mikrofali. No - chyba ze jest się bardzo głodnym, i nie ma duzo funduszy. Bo tam
        jest niedrogo.
      • Gość: zibione Wiec tak ...(Alfred, Zadora,Szefc, Czekolada) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 25.10.05, 01:03
        Alfred- było mio, ale sie skończyło
        Zadora - nie polecam sałatki owocowej z "bitą śmietaną" a właściwie z lepką,
        słodką białą mazią
        U szewca - oczywicie dopisali nam do rachunku 6 piw i jakos nie moge sie tam
        doszukać "klimatu" - dla mnei raczej śmierdząco
        Czekolada - nie dane było nam spróbowac czegokolwiek, byłam w ogródku - tak
        ciasno ustawione stoliki, że kelner 3 razy zmuszał nas do wstawania chcac
        przyjąc zamówienia z sasiednich stolików, dla 3 osób przyniosł 1 karte a na
        zwrócona uwage że jest nas troje KAZAŁ przyjść z drukarką !!! bo kart nie ma !!!
        Oberża biesisko - żarcie spoko ale obsługa do banii, Atrium - dostateczny u
        mnie ma głównie za pomyłki w dostarczaniu tego co sie zamawia.
        Pozytywne doświadczenia mam z : Magii, Sielsko-Anielsko a najlepsza pizza była
        zawsze ( ciekawe czy dalej tak jest ) w La Casa na Obronców POkoju. Ulice
        miasta też spoko.
      • Gość: mobi Re: Dorzucam CARAMBOLE na Kościuszki IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 07:57
        W większości lubelskich knajp można natknąć się na menelowate towarzystwo,
        którego współobecność jest wątpliwą przyjemnością.
      • Gość: km Re: Dorzucam CARAMBOLE na Kościuszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 10:38
        w caramboli bylem ostatni raz przed wakacjami, teraz omijam szerokim lukiem po
        tym jak delikatnie mowiac "rzygalem" po ich pizzy..
      • Gość: Jasia Re: Dorzucam CARAMBOLE na Kościuszki IP: 195.205.71.* 04.11.05, 08:39
        Ja też nie polecam Caramboli!Głównie ze względu na bardzo nie miłą obsługę!
    • Gość: weana GIUSEPPE IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 23:40
      Nie polecam... kelnerzy z dość chamskim dowcipem, niemili... pizza sredniej
      jakości, w mojej zdarzył się włos. Juz tam nigdy nie pójde. Odradzam,
      • folkatka LA CASA RULEZ 25.10.05, 11:17
        Popieram Przedmówcę ! Zdecydowanie najlepsza pizza w miescie. Cena umiarkowana.
        • Gość: bosman a może..... IP: *.lublin.mm.pl 25.10.05, 20:48
          na tym forum wymienimy się adresami internetowymi tych podłych i tych dobrych
          knajp i powiemy im co o nich myślimy. Co wy na to?
          • folkatka Re: a może..... 26.10.05, 11:02

            Wczoraj w Coloseum sprzedano mi piwo z beki, które w znacznej mierze było juz
            wygazowane.
            • frrancuzeczka Re: a może..... 29.10.05, 21:06
              nie polecam Giuseppe. czas oczekiwania na zamowienie ok 40 min. kelnerzy
              niemili. kolezanka znalazla w pizzy zamowionej "u szewca" pajaka, kelnerka
              ktorej zwrocila na to uwage odpowiedziala " wie pani, w czystym miejscu to sie
              zawsze jakis pajaczek zaplacze" :D druga kolezanka zatrula sie "szewska" pizza.
    • Gość: laseczka Czekolad - totalne dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 16:21
      niby lokal ma być z tych lapszych a po ryju dostają tam i dziewczyny, tak to bywa selekcja selekcją a wchodzą najgorsze zbiry, ja juz tam na pewno nie pojdę, trochę się boję że mnie pobiją lub zgwałcą
      • folkatka Re: Czekolad - totalne dno 30.10.05, 20:43
        Mnie odrzuca coś takiego jak selekcja. NIgdy bym się nie wybrała do takiej
        knajpy, chociaz w 3miescie czy Warsiawce jest to częste. Z jakiej racji ktoś ma
        oceniać mój wygląd, ubranie, i wydawac jakies wnioski?? Dlaczego ten ktos ma na
        podstawie własnego widzimisię wydawać opinię czy jestem godna tego by bawic sie
        w tym lokalu czy nie? To jest upokarzające.
        • Gość: aladiah Re: Czekolad - totalne dno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:27
          Dlaczego dziwisz się, że wprowadzają selekcję?? Jest to lokal nie dla jakichś
          frajerów którzy przyniosa więcej strat niż zysku czy dla lanserek które czekaja
          tylko na sponsorów.
      • merlinthemagician Re: Czekolad - totalne dno-i nie wpuszczaja ludzi 29.11.05, 14:03
        zgadzam sie-totalne dno i chamska ochrona!bandytow wpuszczaja tymczasem gdy
        chcialem tam wejsc w bojowkach stwierdzono ze w takim stroju nei wejde-wlasnei
        ze wzgledu na spodnie.pewnie powinienem zalozyc dresy.co za chamstwo i idiotyzm
        • Gość: aladiah Re: Czekolad - totalne dno-i nie wpuszczaja ludz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:34
          Widać, że nigdy nie byłeś w porządnym lokalu:)A np. do Sema4 wpuszczaja
          wszystkich- też nie.Mnie to nie dziwi.Ten lokal ma przyciagać powaznych ludzi
          którzy maja jakiś umiar i potrafia sie zachować.Jeśli nie byłoby selekcji to po
          jakimś czasie ten lokal stałby się burdelem jak niektóre lokale w naszym
          mieście. A pozatym uważasz ze jedynym sposobem rozwiązania się probemu z
          wejściem widzisz założenie dresów?? eh...widocznie nie chodzisz w innych jak
          tylko dresy czy bojówki. Słyszałeś o innych spodniach??Pozdrawiam
      • Gość: aladiah Re: Czekolada - totalne dno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:23
        Bardzo rozbaiło mnie to co jest tutaj napisane na temat Czekolady <lol>
        Wpuszczaja jedynie ludzi na poziomie.Wiem dokładnie jakie kryteria musi spełnić
        osoba która stara się o wejście do lokalu z tego powodu, że pracowałam tam. Co
        do tego, że obawiasz się, że Cie pobiją to jedynym sposobem na to jest nie
        zaszkodzić nikomu.Niech nie obchodzą Cię inni- jeśli idziesz się tam pobawić to
        baw się a jeśli szukasz zaczepki to zastanów się co piszesz.Jeśli chodzi o
        zgwałcenie to hehe przychodzą tam niektóre panienki (nie mówię, że wszystkie)
        które same zdejmuja majtki i wypinają dupę :)Kobiety które tylko czekają na
        sponsorów i nie mają jakiejkolwiek kultury osobistej a przede wszystkim nie
        szanują samych siebie.Chyba nie musze pisać nic więcej?? Zastanów się nad tym
        czy może nie reprezentujesz któregoś z tych poziomów.Pozdrawiam
      • Gość: stały bywalec Re: Czekolad - totalne dno IP: *.chello.pl 01.07.06, 15:43
        Co za brednie. Klub na poziomie nie dla biedaków to zaraz robicie aferę...Bardzo
        dobrze że byle kogo nie wpuszczają
    • Gość: rafal Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 20:35
      ULICE MIASTA, ze 2 lata temu piwkowalem ze znajomymi a kolejne piwko dostalem w
      szklance z damska szminka.... syf!!!!!!!!!!!! nigdy wiecej nikt ze znajomych
      tam nie pojdzie nie mowiac o mnie!
    • annas144 Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 30.10.05, 23:53
      Mówicie które są dobre a które są złe,ale tak na prawdę nawet nie zdajecie sobie
      sprawy jak oni to przyżądzaja od zaplecza. A wieżcie mi wszędzie jest nie
      higienicznie nie ma u nas w Polsce czystosci w różnych lokalach.I taka jest
      prawda.Jest syf i mogiła.Niema kultury, ja tez mogę wymieniać prawie wszystkie
      lokale ,a w jednych jest syf a w drugich brak kultury.żeby to wszystko ujżeć
      -zrozumiec wystarczy pojechac za granice tam klient to pan.Czystość,a jak już
      się zdaży jakiś problem to dostajesz za darmo następny posiłek no i oczywiscie
      przeprosiny no i nikt cie nie oszukuje...ale to tylko mażenia....
      • frrancuzeczka Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 01.11.05, 22:49
        oj w takim razie chyba nigdy nie bylas za granica skoro uwazasz, ze tam jest cud
        miod i ogolnie wszystko cacy.
        • Gość: bosman Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 05.11.05, 18:40
          i słownik ortograrficzny kłania mu się w pas....
        • _aaa_ Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! 05.11.05, 19:25
          heheehe koledze ananaskowi serdecznie polecam Francję z jej lokalami tymi powiedzmy sredniej klasy...zreszta nie tylko jemu, ale wszystkim utyskującym na obsługę w rodzimych lokalach...hardkor gastronomiczny zapewniony:)))) chyba że ktos się wykazuje sporym poczuciem humoru, to wówczas może byc nie koniecznie smacznie ale jest na pewno zabawnie...chamstwo francuskich kelnerów jest zreszta legendarne:)
          Z tego tez powodu (rozrywkowości nie chamstwa) polecam lokale wyspecjalizowane w obsłudze turysty głownie niemieckiego i szwedzkiego na wyspach kanaryjskich...parokrotnie byłam swiadkiem akcji wydzierania gosciowi spod nosa niedojedzonej zupki lub rybki. Przyczyn tego stanu nie odkryłam, ale postaram się zbadac w najblizszym czasie ten proceder...osobiscie załapałam się tylko na nastepujaca sytuację:
          przychodzi kelner i się grzecznie pyta na co mam ochote: ryba, kura czy stek
          równie grzecznie odpowiadam że najbardziej to ja bym karte chciała
          tu kelner znowu - nie ma karty jest tylko ryba, kura i stek
          ze dwa razy powtórzylismy te procedure, w końcu głodna skapitulowałam i poprosiłam rybe...z niesmiałym pytaniem jaka jest?
          tu się dowiedziałam - nie wiem, cos rano przywieźli...
          kiwnełam grzecznie głową i postanowiłam sie przekonac co takiego im padło w kuchni...po czym dostałam zupe z czyms tam i rachunek...
          na moje niesmiałe sugestie, że ja jednak tego fisha zamawiałam, pan wyrwał mi miseczkę pozostawiając rachunek
          po chwili pan przyleciał i zabrał sztućce lezące obok, rachunek nadal pozostał
          w między czasie bardzo nieprzyjemnie łypał na kure pochłaniana przez jakaś parę anglojezyczna przy stoliku obok co wprawiło w lekka panike panią łakomie obgryzająca kurze udko...rzucanie tym okiem poskutkowało wreszcie tym, ze co facet przechodził, to kobita rzucała się na blat, ciałem całem zasłaniając kurze truchło...
          po kilku takich przejsciach majacych na celu przyniesienie sztućców uprzednio zabranych, zabraniu w końcu rachunku za te zupe co nie wiem z czego była, upewnieniu się czy na pewno nie chce steka, dostałam wreszcie całkiem przyzwoity stek z tuńczyka, oraz po tegoz konsumpcji rachunek na te rybe plus zupa plus deser...rozumiem ze pod pozycja deser kryje się ta cala działalnosc rozrywkowa która uprawia kelner:)))) fajnie było, ale trzeba sie bliżej przyjrzeć procederowi, bo w lokalach o wygladzie zapyziałej budy za to z takim zarciem ze mozna odpaść, tego typu rozrywek nie stwierdzono...pewnie nie wiedzą co turysta lubi:))))

          ściskam
    • Gość: adzar Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 00:01
      Oj tak, bardzo jest potrzebna czarna lista - tylko czy nie zrobić to w formie
      zorganizowanej np. po nazwie, ulicy. To jest jeden wielki chaos. Wzajemne uwagi-
      osobiste. Pomyłka. Kolejny dobry pomysł utopiony w chosie. A można osiągnąć
      tak wiele dobrego. Niech te opinie zaczną się liczyć - to zależy od nas!
    • Gość: L.Lo Jonny's Pub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:39
      Jedzenie smierdziało starością i było zimne i jakieś taklie syfiaste. Nie
      chcieliśmy za nie zapłaciś ani go jeść. A kelnerka nie dawała za wygraną.
      Wezwaliśmy kogoś z szefostwa. Przyszła kobieta- chyba kierowniczka- okropne bo
      śmierdziała alkoholem i mówiła dość nieskładnie. W ramazh rekompensaty
      zaproponowała alkohol. Lokal poniżej krytyki- speluna i bród a to, że obsługa
      wyżaszego szcebla chodzi pijana to już poniżej wszelkich norm.
      • Gość: petronel pizzeria picolo:/ - NIGDY WIECEJ!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.05, 18:37
        jak dla mnie pizzeria picolo naprzeciwko KFC jest absoultnie do bani!! "pizza"
        jest podawana na papierowych tackach, wyposazenie pamieta gierka, zreszta
        obsługa równiez:/ i taa pizza..niby z pieca wyciągnieta a wyglądem przypomina
        cebularza z resztkami kurczaka na wierzchu:/ i jak zobaczyłam te sztucce...nie
        mówiąc że do cole dostałam w niedomytej szklance do herbaty:/
        kiedys to była ponoc niezła pizzeria, ale dzis.....
        • Gość: francuzeczka bede bronic Picolo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 15:31

          zgadza sie, ze podstawki sa papierowe, a sztucce plastikowe, napoj jest w
          plastkiowym kubeczku a herbata w szklance bez ucha, na spodku. taki jest juz
          urok tego miejsca, bo nie mozna go nazwac pizzeria. mozna tam zjesc male "pizze"
          przypominajace cebularze, z szynka, kielbasa, kurczakiem, pieczarkami. nie jest
          to jakas wytworna restauracja tylko lepsza odmiana fast fooda. je sie szybko,
          ale za to smacznie i tanio. wszystko jest swieze, smaczne, nie trzeba dlugo
          czekac, ceny sa bardz przystepne. mam zaufanie do tego lokalu. wiele znajomych
          osob tam je, a nigdy nik sie nie zatrul, ani nie narzekal. nie jest to lokal do
          posiedzenia ze znajomymi, ani na romantyczna kolacje, tylko na szybkie zjedzenia
          w miescie.
          narzekac na Picolo, to troche tak jakby kupujac w budce ulicznej hot doga miec
          pretensje, ze nie jest podany na porcelanowym talerzu, ze srebrnymi sztuccami.
          pozdrawiam.
          • blood_free Re: bede bronic Picolo :) 06.11.05, 16:06
            Picolo bylo w ogole prekursorem "picy" na Lubelszczyznie, nie pretenduje do
            funkcji restauracji czy pubu, ot taka knajpeczka.Pamieta jeszcze czasy PRL,
            podobnie jak Karczma Slupska, te lokale nie zmienialy sie od lat.
            • folkatka Re: bede bronic Picolo :) 06.11.05, 20:04
              To prawda. W sumie - ja czekałam, az ktos tu wspomni o Piccolo. Ale skoro
              wspomniał, to go bede bronić. Ten lokal to jedno wielkie wspomnienie mojego
              dzieciństwa.
              • don_wasyl_79 Re: bede bronic Picolo :) 06.11.05, 23:43
                Tak jest!Wara od Piccolo!
                • fzr600 Re: bede bronic Picolo :) 07.11.05, 13:47
                  Picolo ma swój urok, tak jak bary mleczne. To trochę tak, jakby ktoś od Syrenki
                  wymagał klimatyzacji. Ktoś chyba pomylił kategorię baru. To nie jest knajpa,
                  restauracja ani pub. To jest trochę przytulniejszy bar, który przetrwał
                  wszystkie przemiany ustrojowe. A pizza jest dobra, świeża i tania. Fak, że
                  trochę mała.
                  • Gość: JotKa Nie będę bronić Picolo! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 26.03.06, 18:23
                    Wy to nazywacie pizzą! Przecież to same cebularze na gorąco.Z czym by nawet nie
                    były z nazwy to czuć w nich tylko cebulę! A ceny!!! Za taki mały placuszek płaci
                    się ponad 6 złotych! I jeszcze octowy ketchup doliczany do ceny!
                    Paskudne.Że to się jeszcze utrzymuje?
      • Gość: aladiah Re: Jonny's Pub IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:41
        Co do jedzenia to raczej wątpię w to co piszesz. Co do kierowniczki to powiem Ci
        tylko tyle,że nie musiała ona byc w danym momencie w pracy- każdy ma czas dla
        siebie. Nikt z kierownictwa nie siedzi tam 24 godziny na dobę. A nie pomyślałeś
        ze może była prywatnie poza pracą i wypiła sobie może piwko?? Co do obsługi to
        myślę ze raczej nie obsługiwał Cie ktos w stanie nietrzeźwym- może tobie się tak
        zdawało. Człowiek jest tylko człowiekiem- każdy może się mylić.Uważam, że
        wyolbrzymiasz zbytnio to co napisałeś.Pozdrawiam
    • Gość: kakawa Re: Czarna lista pubów, restauracji i knajp!!!!!! IP: *.umcs.lublin.pl 07.11.05, 10:42
      Johny's
      nie polecam. byliśmy ostatnio tam ze znajomymi na kolacji. Czekaliśmy godzine
      na podanie przystawek, pani przyniosła niedopieczonego pstrąga, ciepłe wino, a
      w ramach zadośćuczynienia za długi czas oczekiwania dwa talerze frytek, w
      dodatku smazonych na starym oleju. Aha jeszcze kazali zapłacić 2 zł za szatnię.
      Zgroza!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka