Dodaj do ulubionych

Dwie Polski w jednej

02.11.05, 13:27

Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Dwie Polski w jednej 02.11.05, 14:27
      Polska zachodnia jest taka wykształcona i dynamiczna, bo tam przestępczość jest
      o 50% wyższa niż w Polsce wschodniej ( wg dzisiejszej Polityki którą trudno
      posądzać o sympatię dla wschodnich kaczofilów)
      • aron2004 Re: Dwie Polski w jednej 02.11.05, 14:28
        i Polska zachodnia jest zaludniona przez obywateli samoradnych, i pewnie
        dlatego ma bezrobocie duuuużo wyższe niż Polska wschodnia.


        Urban tym razem palnął głupotę. może niech się wyniesie sam do PGRu pod
        Szczecinem to będzie miał cudowne życie.
        • Gość: Satan of Swing Re: Dwie Polski w jednej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:52
          Z całym szacunkiem dla Jerzego Urbana, którego zawsze z uwagą czytam - tym razem
          zbłądził. Zaradnosć życiowa Polaków z zachodu jest świetnie widoczna gołym okiem
          w upadłych PGrach i miasteczkach Dolnego Śląska. To jedno. Drugie, to fakt, ze
          ich mentalnosć (poza ludźmi z okolic Poznania) po prostu nie moze się bardzo
          różnic od naszej - bo przecież oni wyszli od nas, albo z ziem na wschód od nas.
          Już na zupełną prowokację (bo nie wierzę, zeby J. Urban był taki głupi) zakrawa
          jego stwierdzenie o przyłączeniu kilku poskich regionów do Rosji.
          Jak dla mnie "jak zawsze cudowny" Jerzy Urban ty razem zbłądzil w swoim, jak
          sądzę gniewie na głupotę Polaków wybierających PiS. Warto zresztą pamiętać, ze
          mieszając z błotem SLD - sam się do tego walnie przyczynił - jestem przekonany,
          ze w dużej mierze dzięki jego gazecie spora częśc wyborców lewicy nie poszła na
          wybory. Sam pan Urban zresztą sie do tego przyznał, więc niech teraz nie
          pierdaczy głupot.
          • aron2004 Re: Dwie Polski w jednej 02.11.05, 15:06
            Urban to chyba od zawsze chciał przyłączenia całej Polski do Rosji a nie tylko
            jakichśtam regionów?
          • joannabarska Re: Dwie Polski w jednej 02.11.05, 16:11
            Kto nie rozumie genialnej przewrotnosci Urbana ,nie powinien go czytać.(Moze
            czytajcie "między wierszami"? A co do SLD zgoda. Namieszał jak pijany zając.
            Uważam, ze to była jego osobista zemsta na Millerze. Dlaczego - oto jest
            pytanie! Czy dlatego,ze go (Urbana) nie doceniał?)
    • Gość: prezu Czyj to inicjał?...... IP: *.lublin.mm.pl 02.11.05, 16:35
      .....JB?Czyżby chodziło o Jacka B.z Wybiórczej?
      • joannabarska Re: Czyj to inicjał?...... 02.11.05, 17:22
        Gość portalu: prezu napisał(a):

        > .....JB?Czyżby chodziło o Jacka B.z Wybiórczej?

        =====================ZGŁUPIAŁEŚ? JB(arska)
        • Gość: prezu Re: Czyj to inicjał?...... IP: *.lublin.mm.pl 02.11.05, 20:33
          Tak też myślałem.Jacek B. nie dorósł do pisania takich tekstów.Nie
          wiem,dlaczego zwątpiłem.
          pzdr.
    • hubertkm Re: Dwie Polski w jednej 03.11.05, 18:11
      Nasunęła mi sie taka mała dygresja w związku ze stwierdzeniami o "mentalności" -
      cokolwiek by to miało znaczyć. Panuje opinia, ze na zachodzie Polski ludzie są
      zaradni i przedsiębiorczy, zaś na wschodzie czekają tylko na pomoc. Wystarczy
      sie przyjrzeć - i pokaże nam się, że większej bzdury, to chyba nie można już
      wymyślić. My we wschodniej Polsce od ponad 150 lat nie mamy państwa, które by o
      nas dbało. Zróbmy takie małe porównanie:
      1. Rządy zaborcze – u nas rząd carski wygarniał z Królestwa Kongresowego miliony
      rubli czystego zysku rocznie – na co zwracali uwagę ówcześni polscy publicyści –
      nie dając w zamian niemal nić – żadnych inwestycji drogowych, nie budowano
      szkół, niemal nie budowano budynków użyteczności publicznej (w całym królestwie
      wybudowano wtedy dwa sądy: w Lublinie i Piotrkowie). Rządowi zupełnie nie
      zależało na nas – nawet budowa kolei przekazana została w prywatne ręce – stad
      taka marna jakość dworców i stacji w dawnym Królestwie – przedsiębiorcy
      warszawscy, którzy przechwycili ten biznes starali się wszystko zrobić najtaniej
      jak sie dało. Większość tego, co powstało, powstało z prywatnej inicjatywy
      obywateli, np. właściciel dóbr opolskich Kazimierz Wydrychiewicz sypał pierwsze
      wały przeciwpowodziowe nad Wisła (które nota bene wytrzymały ostatnie wielkie
      powodzie – chociaż nowsze wały puściły:-). Telefony do Opola Lubelskiego
      doprowadzili właściciele okolicznych dóbr, Kleniewscy, kolejkę wąskotorową od
      Nałęczowa do Opola zbudowała spółka okolicznych ziemian, która wybudowała w
      Opolu zamknięta w tym roku cukrownię (a żeby było ciekawiej najbardziej
      dochodową w holdingu „Polski Cukier”...) itd. itd. Dla porównania np. w
      Poznańskiem – rząd pruski gnębił tak jak rosyjski, ale przynajmniej budował
      drogi, koleje, dworce, finansował budownictwo mieszkaniowe (wspierając
      spółdzielczość) itd.
      2. Przed wojną: Poznań i okolice ze wzgl. na targi były zawsze promowane,
      podobnie jak górniczy Śląsk – o sporej autonomii. Ile zbudowano na Śląsku w
      tamtych czasach? Ogromne ilości – wspaniałe gmachy w Katowicach, całe wielkie
      dzielnice – ze wzgl. propagandowych, by pokazać, ze sie w Polsce dobrze ślązakom
      żyje i by pokazywać uprzemysowiony Górny Śląsk jako pokazowy region, podobnie
      jak targowy Poznań. Rząd finansował też bardzo mocno osadnictwo legionistów na
      Wołyniu i innych Kresach, dawało ogromne ulgi tym, którzy chcieliby się tam
      osiedlić – a dla nas tradycyjnie nic nie było! Nawet w planach COP najmniej
      inwestycji miało powstać w Lubelskiem – bo miał być to rejon rolniczy – dający
      żywność pozostałym.
      3. Po wojnie: kasa leciała najpierw na stolicę, potem na ziemie odzyskane, a
      cały czas przede wszystkim na górniczy Śląsk i rolniczą Wielkopolskę. U nas w
      latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych bardzo ciężko było kupić jakikolwiek
      sprzęt rolniczy – PGRy i zwykli rolnicy w Wielkopolsce opływali we wszystek
      możliwy sprzęt. Niedawno kupowaliśmy traktor – niemal wszystkie 360tki, które
      oglądaliśmy u różnych ludzi, były najpierw rejestrowane w okolicach Poznania lub
      Bydgoszczy – tam to wszytko szło! Jak mój ojciec zamarzył sobie w poł. lat
      osiemdziesiątych nabyć kultywator, to nie dało sie u nas – niezależnie jakimi
      drogami – po prostu nie było! Musiał pojechać do Kalisza, tam kupić części i sam
      złożyć w domu..
      A propos przemysłu – mało gdzie było po wojnie tak mało inwestycji jak u nas –
      nawet z projektowanych inwestycji COPu na Podkarpaciu zbudowano niemal wszystko,
      a u nas zaledwie parę: Łożyska w Kraśniku (zaczęte już przed wojną, zresztą) czy
      FSC – bo warto pamiętać, ze Świdnik to nie była nowa inwestycja, ale kontynuacja
      LWS i dawniej zakładów Plage i Laśkiewicz. Nawet w takich prozaicznych rzeczach
      jak ciuchy czy zabawki zawsze lepiej zaopatrzone były sklepy na zachodzie Polski
      niż u nas – moi znajomi, których dzieciństwo przypadało na poł. lat
      osiemdziesiątych jak moje, mieli dużo więcej zabawek niż u nas można było znaleźć.
      Rozwój Lubelszczyzny wręcz blokowano – jak w przypadku dwupasmowej drogi do
      Lubartowa, której zbudowano tylko kilka kilometrów pod Ciecierzynem, a resztę
      zablokował pewien aparatczyk ze Śląska, z ekipy Gierka, który przewożony pewnego
      razu tamtędy ze zdziwieniem zapytał: „A po co wam taka droga?” – i budowa
      stanęła... Zauważcie – jakie myślenie – od wielu już lat uważa się obywateli
      wschodniej Polski za coś gorszego, drugą kategorię – „Po co nam taka droga?” –
      przecież możecie jeździć furmankami – aż dziwne ze nie dodał pan sekretarz...
      Zauważcie ze ani u nas, ani w Białymstoku nie zbudowano wtedy lotniska, choć
      miasta podobnej wielkości w Polsce zachodniej lotniska otrzymały.
      Co do zaradności: kiedy pod koniec lat 50tych zaczynano budowę LSM, miasto nie
      wyrabiało sie z uzbrojeniem terenu – wtedy prezes spółdzielni Stanisław Kukuryka
      (z pochodzenia zwykły chłop z podlubelskich Zemborzyc – żeby nie było
      nieporozumień, ze może z zachodniej Polski) wymyślił, ze spółdzielnia uzbroi
      teren zamiast miasta, na poczet przyszłych różnorakich należności dla miasta –
      potem ten sposób w latach 60tych rozpowszechniano oficjalnie po Polsce.
      To samo teraz – normalne dla każdego jest ze daje się wielkie pieniądze
      górnikom, że buduje się obwodnice na krajówkach w Wielkopolsce czy na Śląsku
      (pamiętajcie, ze nie chodzi tu akurat o działania samorządów, bo drogi krajowe
      nie od samorządów zależą). Do tego dochodzi uprzywilejowanie – niejako
      automatyczne zachodnich rejonów Polski dla inwestycji zagranicznych, bo bliżej
      do Niemiec i Czech.
      I konkluzja:
      Jeżeli pomimo ponad 150 lat takich działań, systematycznego olewania nas przez
      kolejne, swoje i obce, rządy my żyjemy na podobnym poziomie jak i inni, albo
      nawet lepiej, to świadczy to zdecydowanie o zaradności mieszkańców wschodniej
      Polski, a nie o jej braku! To u nas zostało po wojnie dużo prywatnej drobnej
      działalności – warsztacików itp., u nas zostało najwięcej normalnego prywatnego
      rolnictwa i dlatego my lepiej przeżyliśmy wstrząsy ok. 1990 roku niż zachodnia
      Polska, gdzie w wielu całych miejscowościach świat sie po prostu zawalił – i ci
      „przedsiębiorczy” i „zaradni” ludzie za cholerę nie potrafili sobie z tym
      poradzić – i nie potrafią do dziś! Jeżeli teraz tam bezrobocie spada powoli, to
      nie jest to zasługa zaradnych ludzi, ale zagranicznych inwestycji, świadomie i
      podświadomie kierowanych przez rząd i jego przybudówki do tych sprawa (PAIZ czy
      jak się to tam nazywa). Państwo w każdy możliwy sposób ułatwia inwestowanie tam
      – choćby przez budowanie tam dróg. A my i tak żyjemy, i tak mamy się nieźle,
      chociaż nikt nam nic na tacy nie przynosi – a mimo to mamy opinię
      „niezaradnych”! Brakuje tu symetrii – prawda?
      Najbardziej zaradni są w Polsce ludzie w Wielkopolsce (ale nie całej) i u nas –
      taka jest prawda i widać to dobrze, gdy się przez Polskę jedzie. U nas i w
      Wielkopolsce mija się po drodze masę rozmaitych małych czy nieco większych
      interesików, masę różnych działalności, szyldów, warsztacików, sklepików,
      składów budowlanych itp. itd. a dla porównania na Dolnym Śląsku nie ma nic(!)
      takiego. Mijasz zapuszczone miasteczka i zrujnowane wioski, których „zaradni”
      mieszkańcy – posiadacze dużo większych gospodarstw rolnych niż u nas, a co za
      tym idzie teoretycznie w lepszej sytuacji choćby dzięki temu, ze większe maja
      dopłaty – bo większe powierzchnie gospodarstw – nie potrafią nawet zadbać o
      porządek przy domach!
      Teraz powoli się tam rusza – bo są zagraniczne inwestycje – czyli znowu, nasi
      „zaradniejsi” współobywatele dostają na tacy to, o co my zawsze musimy walczyć w
      trudniejszej sytuacji!
      Niedawno ktoś tu cytowa
      • hubertkm c.d. 03.11.05, 18:12
        Niedawno ktoś tu cytował ranking szpitali w Polsce – padło tam stwierdzenie, ze
        nasze szpitale dostają na pacjenta mniej niż na zachodzie Polski – ciekawe dlaczego?
        Mam sporo znajomych na studiach z tzw. Polski A. Ciekawe, że wszyscy oni biorą
        stypendia socjalne – z mojej klasy takie stypendia na dwadzieścia parę osób,
        które poszły na studia – dostały 2 osoby. Biedni jesteśmy jak cholera...
        Mówi się o restrukturyzacji rolnictwa, narzeka na małe gospodarstwa – a dlaczego
        tyle ich u nas? Bo sie opłacają naszym „niezaradnym” rolnikom. Bo lubelski
        „niezaradny” rolnik jak ma mało ziemi, to wchodzi w hodowlę, uprawia warzywa,
        zajmuje się uprawami ogrodniczymi – i co? I zarabia z 5 ha więcej niż
        uprawiający zboża z 50 ha! Nasi rolnicy niejedno przeżyli i umieją się
        znakomicie znaleźć – z pewnością nie można ich nazwać „niezaradnymi”! Pokażcie
        mi w tej promowanej przez lata rolniczo Wielkopolsce takie wsie jak Granice czy
        Boby pod Chodlem, gdzie same intensywne ogrodnicze uprawy i w każdym niemal
        gospodarstwie mała chłodnia! Mógłbym jeszcze wiele podobnych przykładów podawać.
        Zrzucanie wyników wyborów na mentalność to zbyt proste, zwłaszcza, że tą
        mentalność pojmuje się stereotypowo i nieprawdziwie. Weźmy na przykład
        Godziszów: wieś, gdzie było najwięcej w całej Polsce głosów przeciw Unii, wieś,
        gdzie ludzie mają ubezpieczonych ponad połowę upraw (znajdźcie mi drugą taką w
        Polsce...), wieś, gdzie jest największy w Polsce procent zgłoszonych wniosków o
        dopłaty unijne. Jakiś czas temu, gdy był o Godziszowie artykuł w Newsweeku
        określono go ze zdziwieniem jako „wieś z obrazka, nowe piękne duże domy i
        zabudowania” itd. – tak jakby warszawski autorek spodziewał sie strzechy i
        konnych wozów... Jednym słowem – bardzo przedsiębiorcze i zaradne środowisko,
        które po niedawnej katastrofie – huraganie, który zniszczył sporą część wsi –
        już staje na nogi. I co? Ludzie tam jak jeden mąż głosowali na przybudówkę Radia
        M.! Więc nie o przedsiębiorczość tu chodzi – przy preferencjach wyborczych –
        tylko o co? – to jest pytanie! Odpowiadanie stereotypem jest może łatwe, ale do
        niczego nie prowadzi, nic nie tłumaczy, a bardzo szkodzi.
        Jeszcze jedna ciekawa sprawa – można by się zastanawiać skąd u nas taka
        gigantyczna szara strefa – moim zdaniem proste. Jeżeli od ponad 150 lat państwo
        od nas tylko bierze, a daje innym – to co sie dziwić, ze nie chcemy go karmić
        naszymi ciężko i w gorszych niż inni warunkach zarobionymi pieniędzmi? Wcale się
        nie dziwię tym ludziom, którzy rejestrują ok. 15% swojego obrotu – a resztę walą
        bez faktury. I nie dziwię się ich klientom – każdy to podświadomie rozumie...
        Pozdrawiam serdecznie!
        • robertw18 OBSZERNA WYPOWIEDŹ HUBERTA 03.11.05, 23:34
          niech się utrzyma w wątku zaczętym od przesadnych zachwytów p. Barskiej nad p.
          Urbanem.
          Piszący te słowa, jeszcze przed p. Urbanem i zaraz po wyborach wskazywał na
          związek głosowania na p. Tuska z powiązaniami niemieckimi obszarów zasiedlanych
          przez jego zwolenników. Wnioski jednak nie były tak obłędne jak u p. Urbana.
          Raczej wskazywały na większe przywiązanie do polskości a mniejsze do korzyści
          uzyskiwanych w pracy dla Niemców tam, gdzie głosowano raczej na p.
          Kaczyńskiego.
          Cieszy też, że HubertKM zaznaczył, iż sprawę choćby wyboru miejsca
          pod "inwestycje" złożono w ręce ludzi z określonego urzędu "centralnego".
          Piszący te słowa przytaczał kiedyś wyimek wskazujący na to, jak to
          przy "premierze" (-ach"?) z Łodzi urząd ów załatwiał dla tego właśnie miasta
          nowe inwestycje.
          Poza tym wiele innych słusznych spostrzeżeń Huberta jak np. "nasze szpitale
          dostają na pacjenta mniej niż na zachodzie Polski – ciekawe dlaczego?"
          Pozdr.
          • aron2004 Re: OBSZERNA WYPOWIEDŹ HUBERTA 04.11.05, 08:35
            najlepszy był numer jak zbudowano przejścia graniczne w Lubieszynie i Zwardoniu
            ( gdzie zniknęła kontrola celna) zamiast w Hrebennem.
        • joannabarska Szczecin odbudowywał Warszawę! 04.11.05, 10:38
          hubertkm - interesujące sa Twoje rozważania, ale z tzw. Ziemiami Zachodnimi nie
          bylo tak rózowo. To Szczein w jakims sensie odbudowywał Warszawę, bo stamtąd
          m.in.wywożono cegły zrujnowanych kamienic własnie do stolicy Polski. Przez
          lata szczecińska Aleja Wojska Polskiego przypominała warszawską Marszałkowską -
          odbudowany parter i koniec. W Szczecinie odbudowa, a potem rozbudowa to
          dopiero rok 1957 i lata póżniejsze. Jeśli wogóle miasto to mogło juz po
          przekazaniu go Polsce jakos egzystowac ,to duza w tym zasługa ówczesnego
          prezydenta prof. Zaremby, ale przede wszystkim samych mieszkancow, ktorzy
          szybko sie zintegrowali i wzięli sprawę w swoje rece. Po wycofaniu wojsk
          radzieckich z Polski za Wałęsy nie mogłam sie nadziwic, jak opornie idzie z
          zagospodarowaniem byłych baz wojskowych,a zwłaszcza Bornego-Sulimowo.Brak było
          tego entuzjazmu powojennego, a dwa - nowe pokolenia były zbyt wygodnickie, bo
          nie miały okupacyjnych przeżyc, choc niektórzy dzis klasyfikują PRL jako
          sowiecką okupację. Problem nie jest az tak prosty, ale nie miejsce tu na
          odkłamywanie "prawd" niektórych dzisiejszych - pożal sie Boże - historyków.
          • hubertkm Re: Szczecin odbudowywał Warszawę! 04.11.05, 14:53
            Czyli częściowo potwierdziła pani moje zdanie - pisząc o tym "wygodnickim"
            pokoleniu - a tacy to podobno zaradni i przedsiębiorczy ludzie...
            Co od Warszawy - proszę zauważyc, ze tak właśnie napisałem - najpierw wszystko
            szło na Warszawe - już nie bedę wyliczał ile ślaskich miast rozebrano żeby
            odbudować Warszawe, bo to znane fakty, ale wyraźnie widoczne jest też to, ze
            potem większosc inwestycji powstawała właśnie w tamtych stronach, nie po naszej
            stronie Wisły czy w obecnym swiętokrzyskiem.
            Pozdrawiam!
      • Gość: wisia Re: Dwie Polski w jednej... do huberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 08:47
        Swidnik byl calkowicie nowa inwestycja i nie mial nic wspolnego z firma Plage-
        Laskiewicz i Lubelska Wytwornia Samolotow. Powstal w szczerym polu...
        • Gość: Ewa Re: Dwie Polski w jednej... do huberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 09:08
          Urbanem to sie trzeba zajac w Sadzie - za kratki z nim, ktory nakradl pieniadze
          i otworzyl gazete.
          za kratki a nie cytowac!
          Zajmijcie sie sprawami Lublina a nie kryminalista Urbanem!
          • joannabarska Ewa-oszczerca! 04.11.05, 10:22

            Ewa - pod sąd za oszczerstwo nalezałoby skierować Ciebie. Nie masz zielonego
            pojęcia, ile zarobił Urban na swojej głosnej książce "Alfabet Urbana". Własnie
            honorarium z tej pozycji o prawie milionowym nakładzie stało u żródeł załozenia
            tygodnika "NIE". Urban trafil w dziesiątke, bo takie pismo było potrzebne. Jak
            nie wiesz o co chodzi, to nie kłap jęzorem (tu klawiaturą!). Tez jestes z
            piaskownicy?
            "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się smutno, kiedy umrzesz". JULIAN TUWIM
        • hubertkm Re: Dwie Polski w jednej... do huberta 04.11.05, 15:02
          Świdnik był po prostu realizacją przedwojennych planów przeniesienia LWS na nowe
          miejsce - i jest to w gruncie rzeczy nastepca LWS. Już przed wojną ponoć zaczęto
          jakieś prace w Świdniku - ale szczegółów nie znam.
          FSC przed wojną zostało zaczęte jako zakład warszqsskiej spółki "Lilpop, Rau i
          Loewenstein".
          Żeby nie było nieporozumień - przed wojną zaczęto, a po wojnie kontynuowano
          jeszcze budowę zakładów sprzętu elktrotechnicznego w Poniatowej, późniejsza
          ED,obecnie upadła.
          To szczegóły, ktore nie zmieniają faktu, ze Lubelszczyna zawsze była
          niedoinwestowana centralnie - co wyrobiło jednak w ludziach dużą
          przedsiębiorczosc i zupełnym nieporozumieniem jest obelżywe nazywanie nas
          "niezaradnymi" - jest wręcz przeciwnie.
          Pozdrawiam!
          • bracia_zbrojek Za PRL Lubelskie awansowało 04.11.05, 22:14
            Popatrzcie na Puławy, na Rejowiec, na Chełm ,na Krasniki, na Lublim etc.
            Zajrzyjcie do rocznikow statystycznych z czasów PRL. Lubelskie bardzo sie
            rozwineło po wojnie. Ilu mieszkańców wsi wchłonęły miasta? Lublin ma prawie 4
            razy tyle mieszkancow co przed wojną, a Zydów Niemcy wymordowali, czyli jakies
            25 proc.lublinian. Opluwajac PRL, nie widzimy, ile się w tamtym czasie zrobiło.
            Samo? Nie, nasi rodzice, dziadowie zakasali rekawy. Dzis sie ich opluwa często.
            • hubertkm Re: Za PRL Lubelskie awansowało 04.11.05, 22:34
              Porównaj ze wskaźnikami innych regionów. Ja nie opluwam PRL - ja zauwazam, ze
              wszystkie rządy od ponad 150 lat zostawialy Lubelszczyznę dalej niz inne
              regiony. Zauważ, ze akurat to co wymieniasz to realizacja dawnych COPowskich
              planów. Nie neguję że zrobino mało, bo zrobiono sporo - ale relatywnie mniej niż
              gdzie indziej - o to mi chodzi. A najczęściej to, co robiono, to były rzeczy
              wywalczane przez naszych - o tym cały czas mówie - właśnie o tym, jak nasi
              dziadkowie i ojcowie starali sie nieraz wbrew centralnym decyzjom rozwijać nasz
              region. Do dziś w jednym z lubelskich miast stoi niedokończona hala fabryczna,
              przy pewnym nie pracującym już dziś zakładzie przemysłowym, którą to halę
              budować zaczął znajomy mojego ojca, przy okazji budując ciepłownię, która miała
              ogrzewac ok. pół tego miasta. Po jego odejściu z firmy - na skutek różnorakich
              działań centralnego zarzadu firmy, który mieścił się poza Lubelszczyzną - nikt
              tego nie kontynuował. Szkielet stoi do dzis. Ciepłowni nie ma.
              Z innych przykładów - można by się np. zastanawiać jak by dziś wyglądał UMCS
              gdyby nie upór i wizje Seidlera? To własnie ludzie rozwijali nasz region - i
              rozwijają go wciąż - a nie państwo czy zagraniczne inwestycje - a pomimo to
              nazywa sie nas bez zastanowienia "niezaradnymi" tylko dlatego ze mieszkamy na
              wschodzie Polski - to mnie oburza i przeciw temu piszę - więc nie zrozum mnie
              źle - nie zarzucam braku działań jednemu tylko rządowi - przyjrzyj się dokładnie
              - zaniedbania centralne są u nas widoczne od czasów carskich - a my i tak mamy
              sie wcale nieźle - i o to własnie mi chodzi. Wcale nie jesteśmy niezaradni
              czymało przedsiębiorczy. Wręcz przeciwnie.
              Pozdrawiam!
              • bracia_zbrojek Re: Za PRL Lubelskie awansowało 04.11.05, 22:55
                Ty nie opluwasz PRL, nie mielismy Ciebie na mysli tak pisząc. A kiedy mówisz o
                niedokonczonej budowie, to my dodajemy: a odlewnia Ursusa? Zdewastowano ją w
                III RP. Nikt nie moze zaprzeczyc, ze Lubelskie stanowiło kiedys peryferie Rosji
                ("kraj nadwislanski"), ale w pewnym sensie peryferiami była tez Łódz, która tak
                dobrze wyszła na handlu z Rosją. Czyli mozna było i wówczas cos robic, ale
                mentalnosć statystycznego lubelaka jest jaka jest. Niestety, zacofanie w
                głowach widoczne, zwłaszcza po kolejnych wyborach. I moherowe berety . I Bender
                na KUL-u. Całe szczęście, ze pewną przeciwwagą jest arcybiskup Zyciński. Trzeba
                jednak duzo pracowac, by z tej mąki powstał chleb.
                • hubertkm Re: Za PRL Lubelskie awansowało 04.11.05, 23:27
                  Chyba jednak nie zrozumialeś tego, co pisałem. Całe Królestwo, po powstaniu
                  "kraj przywiślańksi" było przez Rosjan jednakowo lekceważone - dostarczało
                  milionów dochodu, ktory w żaden sposób nie wracał z powrotem w postaci inwestycji.
                  Porównanie Łodzi i Lublina pokazuje jednak Towją nieznajomosc hisorii (nie obraź
                  sie). W łodzkiem organizację przemysłu włókienniczego rozpoczęto za czasów
                  konstytucyjnych Królestwa - przed powstaniem listopadowym. Umożliwiło to
                  przejęcie przez poaństwo dawnych dóbr kościelnych w tamtym regionie. Inisjatywa
                  państwowa doprowadziła tam do wytyczenia miast, odpowiedniego zniżenia podatkó
                  (stworzenia jakbyśmy to dziś nawali "specjalnych stref ekonomicznych")
                  sprowadzenia rzemieślników, głównie z Niemiec itd. Dodajmy, ze okolice Łodzi
                  otrzymały linię kolejową - wówczas dxwignię rozwoju przemysłowego - 30 lat
                  wcześniej niż Lublin, a pomimo to gubernia lubelska rozwijała się przemysłowo
                  dosć szybko - zwłaszcza jak na mniejszy niż gdzie indziej odplyw ludiz ze wsi -
                  bo u ans dobra żyzna ziemia po uwłaszczeniu trzymała chłopa - nie musiał
                  uciekać, jak z bidnej wsi galicyjskiej do Ameryki. Lublin i Lubelksie zarabiało
                  wtedy - za cara nie gorzej niz inne gubiernie i doprawdy nie wiem, skąd wciąż to
                  przekonanie o mentalnosci lubelaków. Gubernia lubelska wytwarzała ok 1/3
                  spirytusu i tyleż samo cukru z caej produksji Królestwa. Istniały duze browary,
                  niemal przy każdym dworze była gorzelnia. cukrowni lubelscy "niezaradni"
                  ziemianie utworzyli kilkanaście, W Lublinie dizalały trzy fabryki maszy
                  rolniczych, a w Chełmie dwie dalsze. Cementownię "Firlej" w Rejowcu też zaczęto
                  budować przez I wojną. Wlubelskiej fabryce wag Hessa była największa odlewnia w
                  całym imperium rosyjskim, w Szczebrzeszynie Zamoyscy mieli najwięsze młyny w
                  całym Królestwie. Plage i Laśkiewicz budowali na licencji Buick'i (po I wojnie
                  już tylko karoserie), a tuż po woejnie to własie w Lublinie powstała pierwsza w
                  Polsce wytwórnia samolotów - a druga w Białej Podlaskiej (PWS) - i to wszystko
                  były prywatne inwestycje. Lublin zarabiał nie gorzej niz Łódź i wcale nie było
                  nigdy tutaj żadnej specyficznej, "niezaradnej" mentalnosci.
                  Mój pradziadek 3 razy tracił wszystko - raz w 1914 roku spłonęła mu zagroda
                  kiedy przechodził front, drugi raz to samo stało sie w 1915, kiedy już częściowo
                  odbudował. JEsienią szukał po lesie swoich pszczół i ze 100 pni zdołał zebrać
                  tylko dwadziścia kilka. Zaczynał niemal od zera, a w 1918 roku całe budynki
                  spalił mu piorun. Po tym też stanął na nogi i miał się dobrze jeszcze przez
                  wiele lat do swojej śmierci - strasznie niezaradny był z niego facet, co?
                  Jeszcze raz powtarzam - rzekoma niezaradnosc lubelaków to bzdura, która nie ma
                  zadnego pokrycia w faktach. Podobnie jak "mentalne zacofanie". Przyczyna wyników
                  wyborów leży gdzie indziej - trzeba dokladniej to przemyślec, a nie odpowiadać
                  gotowymi schematami, które sie nie sprawdzają w praktyce - podobnie jak nie
                  sprawdzily sie sondaże. Tylko ze jakos u nas nikt nie chce ruszyć z posad tego
                  betonowego myślenia - i wszyscy na tym niestety tracimy - a wyniki wyborów też
                  to pokazują, niestety.
                  Pozdrawiam!
                • Gość: aron Re: Za PRL Lubelskie awansowało IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.11.05, 06:53
                  odlewnia Ursusa za najlepszych czasów zużywała tyle prądu co reszta Lublina.
                  Nie dziw, że musiała upaść.
                • Gość: aron Re: Za PRL Lubelskie awansowało IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.11.05, 06:56
                  czy Odlewnia Ursusa upadła w czasie rządów moherowych beretów, Rydzyka i
                  Bendera? weź się stuknij w głowę człowieku.
      • Gość: Jazzek Re: Dwie Polski w jednej IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 04.11.05, 11:37
        Bardzo trafny artykulik. Mieszkam na Dolnym Śląsku i z przerażeniem obserwuję
        zapaść tamtejszych wsi. Natomiast Lubelszczyzna i Podkarpacie mają wsie co
        najmniej zadbane. O dochodowości co prawda trudno sądzić z samego oglądu, ale
        dbałość o swój dobytek wskazuje na wyższą kulturę Polski B!
        • Gość: Oburzony Re: Dwie Polski w jednej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:49
          Gratuluje. Uzywacie tego pejoratywnego okreslenia namietnie z czestotliwoscia
          10x wyzsza niz wszyscy mieszkancy zachodu kraju razem wzieci. Swietnie.
        • Gość: Oburzony Re: Dwie Polski w jednej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:50
          Sam jestes Polska B.
          • hubertkm Re: Dwie Polski w jednej 04.11.05, 19:27
            Co ty chcesz - on akurat pisze z sensem - a że użył takiego a nie innego
            określenia - to już wina mediów i opinni publicznej, która wbiła Polakóm je do
            głów - bo wcale nie jest prawdą, ze sie go rzadko używa. Nawet gdy się go nie
            używa, to i tak widać w mediach, ze jesteśmy traktowani jako "gorsza Polska" - a
            dlaczego? Tego to ja już nie wiem - ale przy okzaji wyborów było to aż nazbyt
            widoczne w mediach. A dlaczego niby u nas nie głosowano na PO? Bo PO po prostu
            olała wschód - i co sie teraz dziwą? Zachowali się jak każdy kolejny rząd, który
            od ponad 150 lat ma nas daleko - i co tu się dziwić, ze nie mamy zaufania do
            państwa? Że ludzie u nas chcieli zmian? Ja głosowałem zupełnie inaczej, ale
            wcale nie dziwię się tym, którzy głosowali na PiS.
            Pozdrawiam!
            • joannabarska Re: Dwie Polski w jednej 05.11.05, 10:11
              Zostawmy na razie w spokoju i PiS, i tych, co na PiS głosowali. Juz się pisowcy
              wycofują z obietnic, co było wiadome od początku. Sprawa z Ursusem bardziej
              skomplikowana, ale to tez temat osobny. Natomiast zajrzę do żródeł, bo
              zainteresowałeś mnie tymi porównianiami "na linii" Lublin- Łódż. Muszę jednak
              wygospodarować na to troche czasu. Ale co do kolei...Jak spojrzy sie jeszcze
              dzisiaj na mape dróg żelaznych Polski, to z miejsca widac granice między
              zaborem rosyjskim a pruskim.Pzdr. "hubertkm" - JB.
              • hubertkm Re: Dwie Polski w jednej 05.11.05, 11:59
                Niestety ze źródłami jest taki problem, ze lubelski przemysł jest do dziś
                słabiutko opracowany historycznie. chyba najwiecej jest jedenak o lotniczym. jak
                mój brat wrózi z zajeć to popytam go o publikacje i podam tu jakis krótki wykaz
                - on jest maniakiem tej problematyki.
                Co do przemysłu spożywczego - wystarczy sie przejechać po okolicy - albo
                przejrzeć spis zabytków "zabytki architektury i budownictwa w Polsce" t. 22,
                wjewództwo luelskie, Warszawa 1995 - tam jest wymienionych naprawdę sporo jak na
                głównie rolniczy region zabytków przemysłowych - i to sprzed 1914 roku -
                późniejszych w zasadzie tam nie inwentaryzowano.
                Co do porównania: przypomnialo mis ię jak czytalem "Ziemie obiecaną" - co tam
                pisało o dochodach poszcsególnych rodzin robotniczych, jak to np. jakiejś
                zdeklasowanej szlacheckiej rodzinie się poprawiło,bo matka zaczęła prace i
                dostawał 5 rubli na miesiąc - w tym samym mniej więcej czasie chłopi z Zemborzyc
                opodatkowali sie dobrowolnie na budowę koscioła po 5 rubli z morgi ziemi, a
                potem powiększyli składkę do 7 - starczyło na cały kosciół z wyposażeniem - a
                parafia Zemborzyce obejmowala wtedy - jak dziś - tylko jedną wieś. Po mojej
                prabaci zostało w domu parę tysięcy rubli gotwką - bo nie zdążyła ich wymienić
                po rewolucji. Do dziś mam 800. Co ciekawe te banknoty s wyjątkowo tanie - bo
                zachowało się ich u nas pełno - przed 1914 roiem naprawdę ziemie polskie były
                bogate - moja prababcia miala gospodarstwo stosunkowo iewielkie, a na dodatek
                była wtedy wdowa z trzema synami, z których tylko najstarszy był dorosły, a jak
                tylko dorósł, to poszedł do wojska - i walczyl m.in. w 1920 roku pod Komarowem -
                wiec w domu też go nie było.
                Pozdrawiam!
    • ratatatam barska przestan spamowac 05.11.05, 10:15
      nie wiedzialem ze teraz jest nowy sposob na reklame tego szmatlawca. GW robi to
      w czynie spolecznym czy za darmo??
      • joannabarska Re: barska przestan spamowac 05.11.05, 12:00
        ratatatam napisał:

        > nie wiedzialem ze teraz jest nowy sposob na reklame tego szmatlawca. GW robi
        to
        > w czynie spolecznym czy za darmo??

        =============Wszystko TUTAJ robię za darmo, bałwanie!
        • ratatatam Re: barska przestan spamowac 05.11.05, 14:21
          za darmo to balwan zrobil ciebie! niestety jestes jego idealna kopia najwyrazniej
          • Gość: 2811 Re: barska przestan spamowac IP: *.lublin.mm.pl 05.11.05, 14:24
            nie szkoda wam czasu?
            • ratatatam Re: barska przestan spamowac 05.11.05, 14:31
              :) wlasnie ide na piwo - barska moze wpadniecie na browar do "konca swiata"?
              pogadamy face to face :D
              • Gość: bosman a ty tumanku co czytasz? IP: *.lublin.mm.pl 05.11.05, 18:37
                nasz dziennik czy niedzielę? A poza tym to skoro chodzisz do końca świata na
                browar to musisz być straszny szczyl i do tego wygolony, z kolczykiem w nosie -
                jak małpa.
                PS. Pomyliłem się. Ty czytasz wyłącznie tekst z opakowania papieru do d....y.Ja
                zaczynasz nową rolkę. Na nic innego nie stać cię.
                • rakunica Obywatele polscy z przypadku 07.11.05, 10:55
                  Guru Joanny B. i ona sama ciesza sie kiedy Polsce dzieje sie krzywda - wychodza
                  wowczas na zer i mlaszcza z zadowoleniem.

                  Nasz Dziennik i Niedziela powoduja odruch wymiotny? Nasza Polska zapewne tez? -
                  i dobrze. Dlugotrwale wymioty i sraczka powoduja oslabienie i zejscie.

                  I tak trzymac! Niech w koncu sami zejda do szamba, ktore tworza od
                  dziesiecioleci przy pomocy tzw. zaradnych i swiatlych inaczej.

                  Jak pisal do takich Krupinski:
                  (fragment ostrzegawczy dedykuje joanniebarskiej):


                  (...)
                  Wy - drobne kundle, sprzedajne ratlerki,
                  co szczekaliście za kawałek gnata,
                  co liczyliście na dobrobyt wszelki
                  - smycz i kaganiec – to wasza zapłata.
                  A gdzieś na koncu, jak się kundlom zdarza,
                  czeka was ręka obcego rakarza...
                  (...)
                  -----------
                  To przepowiednia - tak bedzie jesli Polska zostanie znowu rozszarpana przez
                  wrogow, ku zadowoleniu urbano-barskopodobnych.

                  Anna Kozlowska
                  • joannabarska Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebiosa 07.11.05, 11:19
                    Ty, rakunico jestes ,na pewno Polką nie z przypadku, ale z zaplanowania przez
                    Niebiosa. Cóż sa takie osobniki równiez. Cieszę sie,ze kogos az tak denerwuję,
                    bo to znaczy, ze strzelam celnie. Masz,poczytaj sobie to dla relaksu...
                    • rakunica Re: Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebios 07.11.05, 11:24
                      Nie lubie ratlerkow i ratlerzyc, nawet jesli nazywaja sie Urban i joannabarska.

                      Tez lubie "Kogos" denerwowac :)))
                    • rakunica Re: Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebios 07.11.05, 11:29

                      MATEDORY

                      Póki trwała chapanka między kartowniki,
                      Bił kinal z pancerolą króle i wyżniki.
                      Skończyła się chapanka, zaczęto grę inną,
                      Aż owa pancerolą szóstką tylko winną.
                      Tym smutniejszy był koniec, im milsze początki;
                      Biła króle, biły ją potem i dziewiątki.
                      • Gość: 2811 Re: Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebios IP: *.lublin.mm.pl 07.11.05, 11:56
                        www.kosciol.pl/article.php?story=20030508125315770 To ciekawsze, choc
                        sprzed 2 lat...
                        • joannabarska Re: Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebios 07.11.05, 12:07
                          Masz, rakunico (rakietnico), wiersz Juliana Tuwima :"Do prostego człowieka"




                          Gdy znów do murów klajstrem świeżym
                          Przylepiać zaczną obwieszczenia,
                          Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
                          Na alarm czarny druk uderzy
                          I byle drab, i byle szczeniak
                          W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
                          Że trzeba iść i z armat walić,
                          Mordować, grabić, truć i palić;
                          Gdy zaczną na tysięczną modłę
                          Ojczyznę szarpać deklinacją
                          I łudzić kolorowym godłem,
                          I judzić "historyczną racją",
                          O piędzi, chwale i rubieży,
                          O ojcach, dziadach i sztandarach,
                          O bohaterach i ofiarach;
                          Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
                          Pobłogosławić twój karabin,
                          Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
                          Że za ojczyznę - bić się trzeba;
                          Kiedy rozścierwi się, rozchami
                          Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
                          A stado dzikich bab - kwiatami
                          Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
                          - O, przyjacielu nieuczony,
                          Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
                          Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
                          Króle z pannami brzuchatemi;
                          Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                          Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                          Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                          I obrodziła dolarami;
                          Że coś im w bankach nie sztymuje,
                          Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
                          Lub upatrzyły tłuste szuje
                          Cło jakieś grubsze na bawełnę.
                          Rżnij karabinem w bruk ulicy!
                          Twoja jest krew, a ich jest nafta!
                          I od stolicy do stolicy
                          Zawołaj broniąc swej krwawicy:
                          "Bujać - to my, panowie szlachta!"






                          • joannabarska Uczenia "rakunicy" ciąg dalszy 07.11.05, 12:20
                            free.polbox.pl/t/tuwim/modlitwa.html
                            • joannabarska Re: Uczenia "rakunicy" ciąg dalszy 07.11.05, 12:34
                              www.nie.com.pl/
                              • aron2004 Re: Uczenia "rakunicy" ciąg dalszy 07.11.05, 12:43
                                ja mam pytanie - skoro tym wszystkim lewicowcom i postępowcom tak źle w ciemnym
                                Lublinie to dlaczego nie wyprowadzą się do PGRu pod Szczecinem?
                                • joannabarska Re: Uczenia "rakunicy" ciąg dalszy 07.11.05, 13:01

                                  Mozna byc masochistką!
                                  "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się smutno, kiedy umrzesz". JULIAN TUWIM
                                • Gość: Satan of Swing Re: Uczenia "rakunicy" ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:33
                                  Mnie tu dobrze - i nie raz to podkreślałem.
                          • Gość: Satan of Swing Re: Rakunica-obywatelka zaplanowana przez Niebios IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:32
                            Zwracam uwagę na fragment:
                            > Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                            > Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                            > Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                            > I obrodziła dolarami;
                            Proroczy, nieprawdaż?
                          • rakunica My ludzie prosci 07.11.05, 20:02
                            Tuwim rowniez sie modlil:

                            Modlitwa

                            (Kwiaty Polskie I/II/VIII fr.)

                            My ludzie skromni, ludzie prości,
                            Żadni nadludzie ni olbrzymy,
                            Boga o inną moc prosimy,
                            O inną drogę do wielkości:

                            Chmury nad nami rozpal w łunę,
                            Uderz nam w serca złotym dzwonem,
                            Otwórz nam Polskę, jak piorunem
                            Otwierasz niebo zachmurzone.
                            Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
                            Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
                            Jak z grzechów naszych, win przeklętych.
                            Niech będzie biedny, ale czysty
                            Nasz dom z cmentarza podźwignięty.
                            Ziemi, gdy z martwych się obudzi
                            I brzask wolności ją ozłoci,
                            Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
                            Mocnych w mądrości i dobroci.
                            A kiedy lud na nogi stanie,
                            Niechaj podniesie pięść żylastą:
                            Daj pracującym we władanie
                            Plon pracy ich we wsi i miastach,
                            Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
                            By pieniądz w pieniądz nie porastał.
                            Pysznych pokora niech uzbroi,
                            Pokornym gniewnej dumy przydaj,
                            Poucz nas, że pod słońcem Twoim
                            "Nie mas Greczyna ani Żyda".
                            Puszącym się, nadymającym
                            Strąć z głowy ich koronę głupią,
                            A warczącemu wielkorządcy
                            Na biurku postaw czaszkę trupią.
                            (. . . . . . . . . . .)
                            Piorunem ruń, gdy w imię sławy
                            Pyszałek chwyci broń do ręki,
                            Nie dopuść, żeby miecz nieprawy
                            Miał za rękojeść krzyż Twej męki.
                            Niech się wypełni dobra wola
                            Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
                            Przywróć nam chleb z polskiego pola,
                            Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
                            Lecz nade wszystko - słowom naszym,
                            Zmienionym chytrze przez krętaczy,
                            Jedyność przywróć i prawdziwość:
                            Niech prawo zawsze prawo znaczy,
                            A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
                            Niech więcej Twego brzmi imienia
                            W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
                            Głupcom odejmij dar marzenia,
                            A sny szlachetnych ucieleśnij.
                            Spraw, byśmy błogosławić mogli
                            Pożar, co zniszczył nas dobytek,
                            Jeśli oczyszczającym ogniem
                            Będzie dla naszych dusz nadgnitych.
                            Każda niech Polska będzie wielka:
                            Synom jej ducha czy jej ciała
                            Daj wielkość serc, gdy będzie wielka,
                            I wielkość serc, gdy będzie małą.
                            Wtłoczonym między dzicz niemiecką
                            I nowy naród stu narodów -
                            Na wschód granicę daj sąsiedzką,
                            A wieczną przepaść od zachodu.
                            Dłonie Twe, z których krew się toczy,
                            Razem z gwoździami wyrwij z krzyża
                            I zakryj, zakryj nimi oczy,
                            Gdy się czas zemsty będzie zbliżał.
                            Przyzwól nam złamać Zakon Pański,
                            Gdy brnąć będziemy do Warszawy
                            Przez Tatry martwych ciał germańskich,
                            Przez Bałtyk wrażej krwi szubrawej.
                            ...A gdy będziemy, w Nekropolu,
                            Przybliżać się do Twych przedmieści,
                            Klękniemy kwarantanną w polu,
                            Nadziei pełni i boleści:
                            Nadzieją - że nam przyjaciele
                            Naprzeciw wyjdą z Miasta Krzyżów,
                            Niosący w oczach przebaczenie
                            I łzy radości a nie wyrzut.
                            Boleści - że nam nie pomogą
                            Te łzy ni łaska, ni witanie...
                            MILCZĄCE między nami stanie
                            Zjawą złowrogą.
                            --------

                            "Jedyność przywróć i prawdziwość:
                            Niech prawo zawsze prawo znaczy,
                            A sprawiedliwość - sprawiedliwość"

                            "Głupcom odejmij dar marzenia,
                            A sny szlachetnych ucieleśnij"

                            Amen

                            Anna Kozlowska
                            prosta baba
                            • aron2004 Re: My ludzie prosci 07.11.05, 20:14
                              > "Jedyność przywróć i prawdziwość:
                              > Niech prawo zawsze prawo znaczy,
                              > A sprawiedliwość - sprawiedliwość"

                              Tuwim popełnił TAKI tekst?

                              ech...kaczysta jeden
                              • Gość: Satan of Swing Re: My ludzie prosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 20:52
                                Wcale nie kaczysta - to odezwa do PiS - niech prawo zawsze prawo znaczy, a
                                sprawiedliwosć - sprawiedliwosć! Niech kaczyści nie próbują zmieniać znaczenia
                                tych słów na swoją modłę!
                            • joannabarska Re: My ludzie prosci 07.11.05, 23:50
                              Brawo, rakunica, mądrzejesz w oczach. Przeczytaj ten wiersz słowo po słowie i
                              pomysl nim coś skrobniesz...Tuwima wiersze z domowej biblioteki poznałam w
                              czasie wojny jako nastolatka. Zachwycił mnie, podobnie jak inni skamandryci -
                              Słonimski, Lechoń, Wierzyński, Iwaszkiewicz. Jakże ich drogi się rozeszły...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka