Dodaj do ulubionych

Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL

    • Gość: ryba Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.fanet.pl / 213.25.178.* 25.11.05, 14:35
      ja dobrze poznalam ta kobiete, zdawalam u niej egzaminy ustne!!! zlego slowa o Niej nie powiem, moim zdaniem wklada serce w to co robi, i jesli podchodzi sie do przedmiotu odpowiedzialnie, ona to zauwazy. zlego slowa nie powiem!!
      Kzadego mozna wyprowadzic z rownowagi...
    • Gość: student 123 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 14:44
      Proszę o jedno nie rzucajcie blota na innych Profesorów np Prof. Wojciechowską
      ,Prof. Stępniewską to dobre osoby do których mam ogrąmny szacunek. A co do
      wypowiedzi ''Też z branży'' to ilekroć czytam twoje posty to tak jakbym cie
      znał czy nie masz może na imię Jareczek (asystent pani Zaporowskiej )??!!
      Czlowieku co do ciebie mam mnóstwo wątów ty podrywaczu jeden!!!!! a czy to jest
      normalne aby asystent podrywał studenki i z wielkim niesmakiem śledził je
      wzrokiem, jest wiele już twoich ofiar chociażby Manika SZ. lepiej abyś sie zajął
      badaniami a nie flirtami i nie pisz tutaj głupot....
      student O.ś
      • Gość: jecki ale to na pewno nie Matysiak!!! IP: 212.182.32.* 25.11.05, 15:29
        matysiak jest za mało inteligentyny na takie wypowiedzi i uzywanie wyszukanych
        slow.....ale to fakt, to mistrz nic nie robienia, robienia dobrego wrazenia i
        milczenia, a podrywa od zawsze!!!!! SKANDAL!!!!!
      • Gość: student Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 21:10
      • Gość: student Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 21:12
        ale jak widac znajomosc sie oplacila...
      • Gość: nom Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 21:19
        ale jak widac znajomosc sie oplacila..
    • Gość: jw mobbing w środowisku akademickim IP: 213.134.172.* 25.11.05, 16:59
      www.nfa.pl/articles.php?topic=25m.in.
      Mediator akademicki pilnie potrzebny
      To jest typowa sprawa dla mediatora akademickiego, ktorego nie ma i rektorzy
      nie mieli zamiaru ustanowić w nowej ustawie o szkolnictwie wyższym chociaż na
      uczelniach zachodnich taka instancja jest zwykle wymagana. U nas jest inaczej i
      tak ma dalej byc. Niby w UE , ale jednak ...
      • Gość: Ktosik Re: mobbing w środowisku akademickim IP: *.marsoft.com.pl / 87.204.188.* 25.11.05, 18:19
        Spotkalam sie z pani prof. tez, wiec mysle ze moge sie wypowiedziec.
        Niezwykle stresujacy jest egzamin z nia, ale mysle ze duzo w tym tez maja
        zasluge studenci lat wyzszych ktorzy zawsze odpowiednio nastawia do egzaminu...
        Prawda jest to, ze niezwykle turdno zdac jest biol. kom w pierwszym podejsciu,
        a asystenci ..zwykle na kazdym cwiczeniu stawiaja 2.. i wcale nie jest to
        wynikiem niewiedzy studentow.

        Ale taki problem jest na wiekszosci uczelni i u wielu wykladowcow.

        Jesli chodzi o prof. S. to zupelnie nie rozumiem tych wypowiedzi.. a asystenci
        na pewno jej sie nie boja. (chyba serio pisal ktos kto nie zdal egzaminu i msci
        sie)
    • Gość: jamimiami Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.midsouth.res.rr.com 25.11.05, 18:26
      " Natomiast na ochronę środowiska przychodzi wszystko to, co nie dostało się
      gdzie indziej" W roku kiedy zdawalam egzaminy wstepne na owe studia bylo 4
      osoby na jedno miejsce, wiec to co szanowny ks. Dziekan powiedzial jest
      poprostu klamstwem, zreszta jednym z wielu klamstw ks. Dziekana. Co do pani
      prof. Zaporowskiej, osobiscie nie mialam z nia problemow, ale takich osob jak
      ja bylo tylko kilka na roku. Do dzis jak przypominam sobie te zajecia
      zastanawiam sie co sprawilo ze bylam tym szczesliwcem, jednak nie znaczy to ze
      na zajeciach czulam sie dobrze. Czylam sie okropnie bedac swiadkiem tego
      wszystkiego, wiedzac jak poniza studentow. Cos takiego nie powinno miec miejsca
      i to nie chodzi o prawa studenta ale o prawa czlowieka! Co do zajec pani
      Zaporowskiej na UMCSie i wypowiedzi ks. Dziekana - kolejne klamstwo. Tam
      zachowanie pani profesor bylo podobne, wystarczy popytac studentow.
      • Gość: student Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 25.11.05, 20:19
        Zastanawiam sie co w katedrze biologii komorki robi jeden pan? nie prowadzi zajec,wykladow, nic nie publikuje bo nie przeprowadza doswiadczen? sluzy tylko do robienia kawy pani prof? Nie rozumie tez prowadzonych cwiczen pewnej pani mgr ktora nie umie sama z glowy potwierdzic wiedzy studenta tylko sprwdza poprawnosc jego slów w swoim zeszycie, na koniec wspomne tylko o swietnie prowadzonych cwiczeniach przez pania doktor ktora nie bedzie tłumaczyc jak maja przebiegac cwiczenia bo nie ma na to czasu na zajeciach ROBCIE JAK UWAZACIE. Ocene z odpowiedzi czy na egzaminie dostaje sie nie za wiedze lecz za wyglad osobisty, sympatie pytajacego lub dobry humor i stan psychiczny prowadzacego.
        • folkatka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 25.11.05, 21:57
          Witam,
          przeczytałam te opinie na forum i jest mi przykro.Ile jeszcze musi minąć czasu,
          żeby studenci w tym kraju zaczęli być traktowani normalnie, bez chamstwa i
          poniżania? Dlaczego wszędzie na Zachodzie student jest partnerem dla wykładowcy
          - o tej diametralnej różnicy mówili mi wszyscy moi znajomi którzy byli na
          zagranicznych stypendiach - a u nas narażony jest na cos takiego? Czytałam
          wyjaśnienia ks. dziekana - zabrzmiały smiesznie. "przypadkowa zbitka słowna" -
          itp. Ciekawe.
          Ja tez jestem absolwentką KULu, innego wydziału. Zawsze bede z tego dumna, i
          jest mi tym bardziej przykro, ze takie rzeczy zdarzaja sie na mojej uczelni.
    • Gość: mknknknk Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 144.30.0.* 25.11.05, 22:47
      wreszcie sie ktos wzial ze Zapore...
      a jak ktos chce znac cala prawde o pani " profesor" to niech sprobuje isc do
      niej na egzamin:)
      • sonnenkinder Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 25.11.05, 22:50
        OO pojdziecie milusinscy do pracy po studiach, wtedy Zapora okaze sie aniolem w
        porownaniu z czescia pracodawcow.
        • Gość: studentka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:02
          Tak, pójdziemy, jeśli jeszcze ktoś do jakiejkolwiek pracy będzie się nadawał.
          Zapraszam serdecznie na OŚ
          • sonnenkinder Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 26.11.05, 20:52
            Dzieki, juz bylem. Mnie nikt krzywdy tam nie zrobil, wiec wybaczcie ale sie nie
            przylacze. A po studiach przekonasz sie, ze to nie bylo najgorsze, co moglo Cie
            spotkac.
    • Gość: absolwentka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.lublin.mm.pl 26.11.05, 11:06
      Jestem absolwentką UMCS. Prof. Zaporowska i na tej uczelni pokazywała co
      potrafi, natomiast faktem jest, że bardziej szalała na Ochronie Środowiska niż
      na kierunkach Biologia i Biotechnologia.
    • Gość: student co na to arcybiskup?? IP: *.symboliczna.net 26.11.05, 15:16
      tymczasem- gdy my tu gadu- gadu. lubelski arcybiskup pisze list duszpasterski o
      godnosci człowieka!!! fajnie- co?
      • Gość: studentka Re: co na to arcybiskup?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 20:26
        Moim zdaniem to wszystko jest poniżej poziomu tej uczelni.O prof.Zaporowskiej
        było wiadomo od dawna, cały czas to trwa i nikt na to nie reaguje.Bardzo bym
        chciała zeby została odsunieta od dydaktyki , tylko ciekawe czy to sie uda , bo
        kto w koncu bedzie uczył tych przedmiotów, nie wiem czy ktos tu zechce przyjsc
        teraz uczyc "to".O ksiedzu dziekanie lepiej nie wspominac, zachował sie
        karygodnie, nie można wobec tego przejsc spokojnie i zadowolic sie
        tymi "przeprosinami"-nawet nie jest w stanie przyznac sie ze naprawde to
        powiedział.Paranoja...naprawde az "chce" sie tu studiowac...
      • Gość: mike Re: co na to arcybiskup?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:34
        heh a co na to papież?
      • Gość: ktos Abp Józef Życiński Wielki Kanclerz KULu IP: *.symboliczna.net 27.11.05, 18:54
        nie reaguje...
        • Gość: A właśnie ... Re: Abp Józef Życiński Wielki Kanclerz KULu IP: 212.182.32.* 28.11.05, 09:35
          Nie zamierzam wypowiadać się w imieniu Arcybiskupa. On wypowiadał się we
          wczorajszym liście pasterskim i w homilii.

          Ale tak myślę, że gdyby się zechciał wypowiadać, to pewnie najpierw zapytałby o
          tego swojego sprawiedliwego profesora, który wie i zapewne słyszał, jak Pani
          prof. Zaporowska radziła studentowi, aby się powiesił. I pewnie słyszał jeszcze
          więcej.
          A może tych profesorów jest więcej?
          A właśnie...
    • Gość: jamimiami Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.midsouth.res.rr.com 26.11.05, 17:35
      Ks. Prof. Zieba powinien sam odejsc z obejmowanego stanowiska, a jesli sam nie
      potrafi zdobyc sie na to zeby poniesc odpowiedzialnosc , powinnismy my walczyc
      o sprawiedliwosc. Bardzo mi przykro ze nie moge byc teraz z Wami w Polsce,
      szczegolnie mnie ta sprawa przybila ze nie jestem tam na miejscu i ze wiele
      zrobic nie moge, jedyne co to pisac i dzwonic. Tu nie tylko chodzi o jego slowa
      i o to ze klamie, ale on znal dobrze sprawe od dawna i nic przez wiele lat nie
      zrobil, a tymczasem pani Prof. (?) Zaporowska obejmuje wiecej stanowisk. O co
      chodzi? Czy dziekanem moze byc ktos kto dziala na szkode wlasnego wydzialu? Jak
      dziekan moze powiedziec ze na Ochrone Srod. przyszli wszyscy ci co nie dostali
      sie na inne kierunki? Jak ja zdawalam bylo kilka osob na miejsce, wiec to
      klamstwo, tylko jak takie klamstwo szkodzi uniwersytetowi!!! Jak Pan Dziekan
      chce nas przeprosic? Zorganizuje spotkanie? A co z absolwentami? Pan Dziekan
      nie przeprasza, Pan Dziekan tlumaczy ze go zle zrozumielismy. Wg Dziekana nie
      zrozumielismy tego co on powiedzial. Nic dziwnego ze nie rozumiemy co sie do
      nas mowi przeciez Ochroniaze z KUL maja niski IQ (wg naszego kochanego
      dziekana). Ja juz pisalam i dzwonilam w sprawie Dziekana do rektoratu, ale
      najlepszym wyjsciem byloby osobiste pojawienie sie tam jak najwiekszej ilosci
      studentow przeciez nie moga udawac ze nic sie nie stalo. Jak sie czuja
      wykladowcy i inni pracownicy tego wydzialu? Wszystko jest OK?
    • Gość: zróbmy coś zróbmy coś IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 20:00
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Majka Re: zróbmy coś IP: *.reynet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.05, 20:57
        No i macie problem. Niedługo moze juz coś zrozumiecie. Ktoś was nabrał, albo wy
        sami siebie. Rozgladnijcie się dookoła i zaczynajcie przepraszać. Razem z
        redaktorem.
        • Gość: muchomorek Re: zróbmy coś IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 21:48
          przepraszać to nas będzie pani zaporowska na radzie wydziału i nie tylko nas bo
          cały wydział a także uniwerytet za to co robiła sukcesywnie przez 10 lat.
          podejrzewam że na radzie wydziału jednak jej nie będzie bo spali się ze wstydu
          pozdrawiam studentów!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ona Re: zróbmy coś IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 21:49
            ja od pani Z nie chcę przeprosin chcę żeby podała się do dymisji razem z cała
            katedrą biologi komórki
            • Gość: zespol_z Re: zróbmy coś IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 28.11.05, 11:20
              Podsumowując dyskusję chcę się włączyć i udowodnić że pani Zaporowska jest
              niezrónoważona psychicznie. Potwierdzają to zeznania Dziekana w "Gazecie
              wyborczej". Napisał on że zaczyna panować nad nerwami , że szczerze żałuje
              każdego wybuchu , że konflikt ciągnął się latami , że zmienia się... Jestem
              studentem i ja tych zmian tak jak wszyscy nie widzimy. Oto dowody na to że pani
              Zaporowska powinna się leczyć:
              1. Została "polubownie" wyrzucona z UMCS, gdzie miała podobne problemy.Odeszła
              jednak w porę. NA KUL nie miała nic do stracenia i musiałą walczyć do końca.
              Jednak spotka ją prawie to samo.
              2.Studenci skarżyli się na nią na UMCS tak jak na KULu.
              3.O 10 lat trwa na Kulu wyjaśnianie jej fenomenu i całej sprawy - tak
              powiedział REKTOR.
              4.MUsiała zostać bo nie ma nikogo na jej miejsce - tak wiele razy mówił Dziekan.
              5.Znęca się psyczhicznie na każdym studnecie i przejawia wiele agresji do
              każdego kto ma inne zdanie od niej samej.
              6.Wiele skarg pod jej adresem zatuszowano ale nie wszystkie.
              7.Przez nią odeszła jej asystentka mgr Terpiłowska.
              8. Nie umie panować nad nerwami , cały czas krzyczy i ubliża wszystkim dookoła.
              9. NIe jest wybitnym naukowcem , nie odkryła nic co już jest nauce znane.
              10. Całe życie poświeca nie nauce alewalce ze studnetami.
              11. Przez nią odeszło około 500 studentów z KUL i UMCS.
              12.Każy egzamin u niej to koszmar.
              13.Studenci nie skarżą się na innych wykładowców ani asystentów na KULu.
              14PAni ZAprowska oskarza autora GAzety Wyborczej o manipulowanie studentami i
              grozi więzieniem.
              15. MYśle że należy zbadać w jakich warunkach była wychowywana lub kiedy
              oszalała - jeżeli zbadamy przyczynę bęzie można ją skutecznie leczyć!





              • Gość: A właśnie.. Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 28.11.05, 13:48
                Wiesz, takim, co wszystko wiedzą i nic nie muszą sprawdzać nie warto odpowiadać.
                Jednak może zastanów się przez chwilę nad tym, co sam piszesz.
                Wnioski są przykre, nieprwdaż?

                Skoro dyskusja przeniosła się tutaj, to powtarzam tekst.

                W własnie .... Ten, kto jej nie zna ....
                Drodzy studenci proszę o uczciwą odpowiedź na następujące pytania:
                1. Czy Pani. Z. źle wykłada, źle uczy, jest niekompetentna?
                2. Czy jest ktoś taki, który mimo że umiał nie zdał egzaminu? A nawet nie
                zaliczył roku?
                3. Czy jest ktoś taki, kto został personalnie obrażony, znieważony i jak
                piszecie bez powodu? i może to potwierdzić?

                Nie pytam o sytuacje, że ty wiesz, bo słyszałeś. Nie oczekuję odpowiedzi, jak ta
                do której się odnoszę: w stylu "człowieku ty jej nie znasz ..."
                Oczywiście, oczekuję odpowiedzi tylko od studentów KUL OŚ, którzy osobiście
                zetknęli się z Panią prof. Z w sytuacjach dydaktycznych. Nie interesują mnie
                zupełnie odpowiedzi różnych kibiców i zawodowych dyskutantów.
                A właśnie ...
                • Gość: konkret Re: zróbmy coś IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 29.11.05, 14:51
                  Formy znecania sie moga byc rozne nie musi to byc np mowienie "ty idioto" ale
                  tez sam sposob prowadzenia zajec. Mozna by powiedziec ze veniveni - ma podobny
                  sposob zachowania i wyraznia mysli co pani z (jezeli to nie ona lub nie jej
                  siostra). jezeli padaja takie slowa ze przyrownuje sie nas do hiltera to
                  gratuluje. niby nas sie nie obraza a jednak. niejaka veniveni to prokowatorka do
                  ktorej nie docieraja argumenty zadne. tweirdzi ona ze jak ktos ma profesora to
                  nawet gdyby zabil kogos to nie nalzey go o nic oskarzac. co za absurd.
                  A teraz odpowiedzi:
                  1.Jezeli chodzi o prowadzenie zajec.
                  Nie jest prawidlowe ponieważ , material z cwiczen nie zgadza sie z marterialem z
                  wykladow tzn np na cwiczeniach jest podana jedna definicja a na wykladzie druga
                  definicja inna i jezeli (na to samo pojecie).Jezeli powie sie ta zła to ma sie 2
                  fajnie prawda?? pozatym oceny nie sa za to co sie umie ale tez za inne rzeczy
                  szkoda czasu na pisanie za jakie...
                  2.wiele osob nie zdalo egz a umialo.tak sie dziej co roku.troche statystyki: co
                  roku na 1 roku oblewana jest polowa roku a przewaznie z tej polowy 60% nie zdaje
                  i jest wyrzucanych. Na 3 roku zwykle powtarza przedmio 30 osob a na 4 roku 10
                  osob. Trzeba zauwazyc ze z innymi przedmiotami innych wykladowcow tak nie
                  ma!czyli jaki wniosek?ze wszyscy inni wykladowcy oprocz pani z ucza zle! brawo
                  3.przykaldy wyzwisk na egz: "wachalas klej dziecko?" , "nie nadajesz sie do
                  niczego" , "nigdy nie dorownacie umcs" "przestan ryczec" - wtrakcie placzu
                  studentki kiedy zostala niesprawqieldiwie oceniona i wiele wiele wiecej
                  szkoda jednak uswiadamiac tych torzy nie przezyli tego
                  do pearline:wierze ze bylas studnetka ale nie wierze ze nie doswiaczylas zlego
                  trakotwana lub nie bylas siwadkiem jakichs chorych scen na cw lub wykladzie lub
                  egz ps dr scibior zmienila sie w tym roku wsysc to wieda wczesniej byla w miare
                  normalna ale widac chora i ja ogarnela to tyle

                  • Gość: Znowu kłamie Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 29.11.05, 16:09
                    Znowu kłamiesz. Wszystko ci się myli. Spróbuj też podżegać pracowników.
                    Przeczytaj sam, co napisałeś i zastanów się trochę. Ty chyba znęcasz się sam nad
                    sobą.
                    • Gość: konkret Re: zróbmy coś IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 30.11.05, 12:10
                      jak do mnie mówisz to wypluj z buzi ten knebel wepchany ci przez układy mafijne
                      i nie próbój myć ręki osobom , któe mają je zbyt popaprane w gów...
                • Gość: jamimiami Re: zróbmy coś IP: *.midsouth.res.rr.com 29.11.05, 17:04
                  > 1. Czy Pani. Z. źle wykłada, źle uczy, jest niekompetentna?
                  Pani Z wyklady prowadzi dobrze, tu nie mozna jej chyba niczego zarzucic. Co
                  innego cwiczenia. Mysle ze gdyby Pani Z. nie skupiala tyle swojej uwagi i czasu
                  na znecaniu sie nad studentami byla by jednym z najlepszych wykladowcow na KULu.
                  > 2. Czy jest ktoś taki, który mimo że umiał nie zdał egzaminu? A nawet nie
                  > zaliczył roku?
                  Niestety, na moim roku bylo kilku studentow ktorzy mimo wiedzy nie mogli
                  zaliczyc cwiczen i przystapic do egzaminu, a potem problem z egzaminem ciagnal
                  sie za nimi przez kolejny rok (zarazem byli i nie byli studentami 4 roku)
                  > 3. Czy jest ktoś taki, kto został personalnie obrażony, znieważony i jak
                  > piszecie bez powodu? i może to potwierdzić?
                  Takich osob jest wiele, na cwiczeniach to byly ciagle te same osoby przez
                  okragly rok. Pani Z. juz na pierwszych cwiczeniach jakby wybierala takie osoby
                  i potem caly rok na kazdych cwiczeniach wyzwiska i doprowadzanie czesto do
                  placzu. To bylo upokarzajace. A szkoda bo mnie bardzo interesowal przedmiot
                  wykladany przez Pania Z. ale jak pomysle o tych cwiczeniach, to mam przed
                  oczami te znerwicowane, wystraszone twarze studentow i czesto lzy w ich oczach.
                  Szkoda bo przez zachowanie Pani Z. nie odwazylam sie pisac pracy magisterskiej
                  z tego co najbardzie mnie interesowalo i tego najbardziej zaluje. Mimo ze ja
                  nie bylam atakowana przez Pania Z. balam sie zapisac na seminarium do niej, po
                  tym wszystkim czego bylam swiadkiem, nie wiadomo przeciez czy to zachowanie
                  Pani Prof. nie odwroci sie ktoregos dnia na ciebie, tak myslalam. :-(
                  • Gość: Już lepiej Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 29.11.05, 18:09
                    Już lepiej i bliżej prawdy. Co do punktu 1 nie mam uwag. Co do 2 - nie bardzo
                    zgadzają mi się rachunki. Ilości osób trochę wyolbrzymione. Co do 3 to jest
                    rzeczywiście problem. Tylko, że w wyjątkową wrażliwość stuntów nie bardzo
                    wierzę. Raczej wierzę w ich poczucie humoru i zdrowy rozsądek. Ale może są takie
                    osoby. Raczej chodzi o nadwrażliwość lub jakąś alergię psychiczną. Co w
                    zestawieniu z ekspresyjnym wyrażaniem myśli przez Panią Profesor może dać
                    niemiłe skutki. Z tą wiedzą powiedzmy, że u większości studentów jest OK i to
                    prawdopodobnie ze wszystkich przedmiotów. Tylko, że jest parę wyjątków. I tu
                    jest znowu problem. Słyszałem też, że w tym roku egzaminy przebiegały dobrze,
                    nie licząc poważnych potknięć o wiedzę, a nie inne okoliczności, paru osób. I
                    czy to jest powód do awantury na całą Polskę?
                    Tylko
                    • Gość: Jeszcze lepiej Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 29.11.05, 18:13
                      Czy Pani Prof prowadzi ćwiczenia?
                      • Gość: A może tak Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 30.11.05, 08:44
                        A może najprościej przekonać się o słuszności zarzutów.
                        Co do zakresu egzaminu i tych fantastycznych wymagań. Wystarczy poprosić Pania
                        Profesor o wydrukowanie w GW prac piesemnych z egzaminów. Oczywiście z
                        nazwiskami. Bo przecież nie ma się czego wstydzić. A gdyby GW się nie zgodziła,
                        to można to zrobić w internecie. Chcecie? Wtedy popatrzą bezstronnie na te prace
                        wasi koledzy z innych uczelni, profesorowie z innych uczelni, a nawet wasi rodzice.
                        Pewnie i jakieś ślady dzwiekowe uprzejmości niektórych studentów też się
                        zachowały. Może też warto posłuchać?
                        • Gość: hmm.... Re: zróbmy coś IP: *.symboliczna.net 30.11.05, 09:55
                          Z całą pewnością zachowały sie ślady dźwiękowe "uprzejmości" pani profesor.
                          Podobno parę lat temu zrobiono na ćwiczenianiach, przez nią prowadzonych
                          nagranie, które na ówczesnym rektorze nie zrobiło najmniejszego wrażenia. Mimo,
                          że innym wydawało sie szokujące.
                          pozdrawiam
                          • Gość: aqq Re: zróbmy coś IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 30.11.05, 10:09
                            teraz są komórki z taką opcją - może by ponagrywać. na dziennikarzach mam
                            nadzieję zrobi wrażenie.
                        • Gość: aqq Re: zróbmy coś IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 30.11.05, 10:04
                          pomysł rewelacyjny ale nie przejdzie pewnikiem. mogłoby to być coś w rodzaju
                          "odwróconego komisa", jeszcze do tego koniecznie kolokwia!
                    • Gość: aqq Re: zróbmy coś IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 30.11.05, 10:03
                      Uważaj gdy mówisz o czyjejś alergicznej reakcji. niektóre alergiczne reakcje
                      mogą skończyć się tragicznie. Pamiętaj, że często upatrzonymi ofiarami były
                      osoby np ze wsi, małych miast... ona wybierała najsłabszych - jeśli ktoś
                      potrafił się opanować i nie zdradzał strachu - nie atakowała - wiem to po
                      sobie. Potrafię nad sobą panować, chodziłam do znosnego liceum i znałam swoją
                      wartośćale jeśli np komuś trzęsły się przy odpowiedzi ręcę był to wystarczający
                      powód do znęcania.
                • Gość: PINKI Re: zróbmy coś IP: 212.182.32.* 11.12.05, 01:01
                  POZDROWIENIA dla wszystkich tegorocznych absolwentów tego elitarnego kierunku
                  na kulu. Uwazam ze w wypowiedziach szacownego dziekana było duzo przesady
                  (delikatnie mowiąc). Ze mna na roku studiowało wielu zdolnych i ambitnych
                  ludzi, ktorzy np.dostali sie takze na biologie czy analityke medyczną (na AM) a
                  wybrali studia na tym elitarnym i szanowanym kierunku. Studia te (jak juz ktos
                  napisal wczesniej)są bardziej biologią niz ochroną środowiska, zresztą przed
                  laty ten kierunek istniał na kulu pod nazwą "biologia srodowiska" w obrebie
                  wydziału Filozofii. Pozniej zas, (ok.8 lat temu) stworzono Wydzial Matematyczno-
                  Przyrodniczy z kierunkiem "ochrona srodowiska". Studia na tym wydziale nie
                  naleza napewno do studiow lekkich. Nalezy natomiast stwierdzic ze stosunek do
                  studenta jest tutaj dosc marny. Wiem o tym z autopsji poniewaz studiowałem
                  rownolegle na Akademii Medycznej. Poza tym studia na kulu są studiami dosc
                  drogimi (opłaty administracyjne i ubezp na rok 125zl).POZDROWIENIA
    • Gość: Ania BASTA IP: 87.207.247.* 30.11.05, 11:32
      jeśli chodziło, żeby usunąć prof. Zaporowską czy odsunąć od prowadzenia zajęć,
      to i tak należy jej się szacunek!Nie zapominajmy o tym, że jest wyśmienitym
      naukowcem, i przekazała nam wartościową wiedzę w bardzo ciekawy sposób. Dajcie
      już spokój! Osiągnęliście co chcieliście, a ja osobiście żałuję, że już nie
      będzie prowadziła zajęć. Pamiętajcie o tym, że każdy ma swoje słabości(co nie
      usprawiedliwia zachowania pani prof).
      Wypisując te bzdury, wyzwiska, typu "pseudonaukowiec", "rasistka", chyba nie do
      końca rozumiecie znaczenie tych słów! Bądźcie poważni, i zachowujcie sie tak,
      skoro domagacie się sprawiedliwości i uczciwości! LEŻĄCEGO SIĘ NIE KOPIE!
      Dostaliście co chcieliście, więc już wystarczy! BASTA!
      • Gość: zespol Re: BASTA IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 30.11.05, 12:07
        jeszcze oficjalnie nie dostalismy "to czego chcielismy". Nie kopiemy leżącego ,
        odpowiadamy tylko na pytania na forum. Jezli ktos nam mówi że nie mamy racji
        chemy podać fakty i tak robimy. Wspomnę tylko że pani Z i jej asystentki np dr
        Scibior "kopały wiele razy lęzącego" przez wiele lat...To przykre ale prawdziwe.
        W naszym interesie jest aby to przedstawienie zakończyło się jak najszybciej.
        Mamy nadzijeję że leży to też w interesie Dziekana i całego KUl. Chodzi o dobre
        imię Uczelni.
    • Gość: żartowiniś Dziekan na wicemarszałka Sejmu!!!! IP: *.devs.futuro.pl 01.12.05, 20:43
      A może by tak zamienić ich miejscami? Na miejsce dziekana pan Andrzej L. a on
      na wicemarszałka Sejmu? Na KUL może nie zauważą zamiany?
    • Gość: Studentka 3 r. OŚ Podsumowując... IP: *.rene.com.pl / *.rene.com.pl 03.12.05, 16:36
      Studiuję odecnie ochronę na KULu. Rzeczyiście, jestem "tym czymś", co nie
      dostało się gdzie indziej (zdawałam na psychologię). Nie uważam jednak, bym
      swoją obecnością obniżała poziom na tym kierunku (średnia 4.5), choć jestem wg
      dziekana tylko "spadem". Poczułam się urażona jego wypowiedzią, bo staram się
      być dobrą studentką i kiedyś godnie tę uczelnię zareprezentować. Miałam
      nieszczęście zdawać egzamin z biologii komórki u pani Zaporowskiej.
      Potwierdzam, jest to znakomity naukowiec, kobieta z niezwykłą wiedzą, myślę, że
      może być jedną z lepszych profesorek w Polsce z zakresu badań nad komórką. Jej
      wyklady to była przyjemność (mówię szczerze). Niestety to, jak zostałam
      potraktowana na egzaminie woła o pomstę do nieba. Był styczeń, sesja zimowa, na
      dworze śnieg, a p. Zaporowska, gdy przyszłam na egzamin, kazała mi zetrzeć
      papierem toaletowym ślady, jakie zrobiłam na korytarzu. Wycierałam więc
      dokładnie swoje buty, by nie zabrudzić brzydkiego, zdartego parkietu w jej
      gabinecie (ktoremu i tak żadne zabiegi już nie uczynią szkody). Ponadto na
      egzaminie zostalam oskarżona o przyjęcie jakichś leków, bo - wg pani profesor -
      bylam za bardzo pobudzona na jej egzaminie. A jaka miałam być wiedząc, że
      przede mną oblało 20 osób? Osowiała? Z wielką łachą postawiła mi 3 (nie
      wiedziałam jeszcze wtedy jaka ze mnie farciara:-), bo wiele osób o trói mogło
      tylko pomarzyć). Egzamin był dla mnie strasznym doświadczeniem; mam nadzieję,
      że p. Zaporowska zostanie odsunięta od dydaktyki. Kiedy tak się stanie, uznam,
      że sprawiedliwości stało się zadość. Ona nie nadaje się do pracy ze studentami.
      Nie wiem jaka jest opinia innych studentów OŚ, ale moim zdaniem p. prof. ma co
      najmniej słabość do mężczyzn. Dziewczynom znacznie trudniej u niej zdać, niż
      chłopakom, co nie?
      Co do zarzutów odnośnie choroby psychicznej, muszę przyznać, że są jej objawy.
      Jest to osoba nieopanowana, niezrównoważona emocjonalnie i argumenty, że nie
      należy oceniać jej zdrowia, gdy się nie jest lekarzem, można wyrzucić do kosza.
      Widać objawy tej choroby, jak na dloni! Bardzo proszę osoby, które nie znają
      pani profesor Zaporowskiej i nie miały wątpliwej przyjemności zdawać u niej
      egzaminu o niewypowiadanie się na tym forum. O to samo proszę asystentów i
      adiunkta pani profesor (wszyscy oni są przez nią zastraszeni i boją się
      wypowiedzieć swoją opinię, bo stracą pracę). Pozdrawiam serdecznie tych, którzy
      piętnują brak znajomości ortografii. To rzeczywiście zmora. 3majcie się!
      • honorowa_dawca_nasionka Re: Podsumowując... 07.12.05, 18:50
        Podsumowujac nasionka sa tylko moje...
    • Gość: ja44444 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 08.12.05, 01:45
      ....
      • Gość: PINKI Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 212.182.32.* 11.12.05, 00:55
        POZDROWIENIA dla wszystkich tegorocznych absolwentów tego elitarnego kierunku
        na kulu. Uwazam ze w wypowiedziach szacownego dziekana było duzo przesady
        (delikatnie mowiąc). Ze mna na roku studiowało wielu zdolnych i ambitnych
        ludzi, ktorzy np.dostali sie takze na biologie czy analityke medyczną (na AM) a
        wybrali studia na tym elitarnym i szanowanym kierunku. Studia te (jak juz ktos
        napisal wczesniej)są bardziej biologią niz ochroną środowiska, zresztą przed
        laty ten kierunek istniał na kulu pod nazwą "biologia srodowiska" w obrebie
        wydziału Filozofii. Pozniej zas, (ok.8 lat temu) stworzono Wydzial Matematyczno-
        Przyrodniczy z kierunkiem "ochrona srodowiska". Studia na tym wydziale nie
        naleza napewno do studiow lekkich. Nalezy natomiast stwierdzic ze stosunek do
        studenta jest tutaj dosc marny. Wiem o tym z autopsji poniewaz studiowałem
        rownolegle na Akademii Medycznej. Poza tym studia na kulu są studiami dosc
        drogimi (opłaty administracyjne i ubezp na rok 125zl).POZDROWIENIA
    • Gość: PINKI Re: Elita społeczenstwa IP: 212.182.32.* 11.12.05, 01:21
      POZDROWIENIA dla wszystkich tegorocznych absolwentów tego elitarnego kierunku
      na kulu. Uwazam ze w wypowiedziach szacownego dziekana było duzo przesady
      (delikatnie mowiąc). Ze mna na roku studiowało wielu zdolnych i ambitnych
      ludzi, ktorzy np.dostali sie takze na biologie czy analityke medyczną (na AM) a
      wybrali studia na tym elitarnym i szanowanym kierunku. Studia te (jak juz ktos
      napisal wczesniej)są bardziej biologią niz ochroną środowiska, zresztą przed
      laty ten kierunek istniał na kulu pod nazwą "biologia srodowiska" w obrebie
      wydziału Filozofii. Pozniej zas, (ok.8 lat temu) stworzono Wydzial Matematyczno-
      Przyrodniczy z kierunkiem "ochrona srodowiska". Studia na tym wydziale nie
      naleza napewno do studiow lekkich. Nalezy natomiast stwierdzic ze stosunek do
      studenta jest tutaj dosc marny. Wiem o tym z autopsji poniewaz studiowałem
      rownolegle na Akademii Medycznej. Poza tym studia na kulu są studiami dosc
      drogimi (opłaty administracyjne i ubezp na rok 125zl).POZDROWIENIA
      • Gość: PINKI Re: Elita elit IP: 212.182.32.* 11.12.05, 01:22
        POZDROWIENIA dla wszystkich tegorocznych absolwentów tego elitarnego kierunku
        na kulu. Uwazam ze w wypowiedziach szacownego dziekana było duzo przesady
        (delikatnie mowiąc). Ze mna na roku studiowało wielu zdolnych i ambitnych
        ludzi, ktorzy np.dostali sie takze na biologie czy analityke medyczną (na AM) a
        wybrali studia na tym elitarnym i szanowanym kierunku. Studia te (jak juz ktos
        napisal wczesniej)są bardziej biologią niz ochroną środowiska, zresztą przed
        laty ten kierunek istniał na kulu pod nazwą "biologia srodowiska" w obrebie
        wydziału Filozofii. Pozniej zas, (ok.8 lat temu) stworzono Wydzial Matematyczno-
        Przyrodniczy z kierunkiem "ochrona srodowiska". Studia na tym wydziale nie
        naleza napewno do studiow lekkich. Nalezy natomiast stwierdzic ze stosunek do
        studenta jest tutaj dosc marny. Wiem o tym z autopsji poniewaz studiowałem
        rownolegle na Akademii Medycznej. Poza tym studia na kulu są studiami dosc
        drogimi (opłaty administracyjne i ubezp na rok 125zl).POZDROWIENIA
        • Gość: Ziembo-fan Elita elit IP: 212.182.32.* 11.12.05, 01:25
          Pinki - jestes genialny. Dotknąłes sedna sprawy.
          • Gość: podsumowuąc Re: Elita elit IP: *.devs.futuro.pl 15.12.05, 15:01
            rady wydzialu nie ma nie bylo i nie bedzie...
    • Gość: Duuu Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 16:53
      Chyba wyraził pogląd o kierunku a nie o uczelni. Jeśli jesteś z UMCSu to
      najwyraźniej chcesz podbudować się że to niby jesteś na takiej zajefajnej
      uczelni.
      • Gość: ktos Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 16.12.05, 10:09
        Podsumowujac Pan Dziekan i Pani Z. jadą teraz na wozie bez jednego koła o czym
        niedługo się dowiedzą
        • Gość: Agata Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 15:54
          Uważaj żebyś ty dojechaŁ/a
          • Gość: student :> Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.devs.futuro.pl 24.12.05, 14:57
            ;>
            • lowca_wilkow Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 27.12.05, 12:58

              Jacek Gałęzewski 27-12-2005, ostatnia aktualizacja 27-12-2005 10:54

              Ośmioletni Dawid boi się iść rano do szkoły, na lekcjach dostaje ataków
              histerii, leczy się w poradni psychiatrycznej. Dziecko przeżyło załamanie
              nerwowe po tym, jak pobił go ksiądz w czasie lekcji religii.

              Proboszcz Jan Pestka z maleńkiego Papowa Toruńskiego (woj. kujawsko-pomorskie)
              spoliczkował ośmiolatka za to, że zbyt długo szukał w tornistrze zeszytu z
              zadaniem domowym.

              To nie pierwszy wybryk księdza - wcześniej niesfornych uczniów szarpał za
              włosy, szturchał albo rzucał ich zeszytami po klasie. W końcu miarka się
              przebrała i przeciwko proboszczowi zbuntowali się parafianie. Zażądali od
              toruńskiej kurii biskupiej usunięcia kapłana. Wygrali połowicznie - ksiądz
              poszedł na bezterminowy urlop zdrowotny i dzieci uczył już nie będzie. Ale w
              parafii na razie zostanie. - Musi stąd odejść na dobre. Nie chcemy takiego
              proboszcza - mówią mieszkańcy wsi.

              Dawid do dziś nie może zapomnieć październikowej lekcji. - Syn przeżywa ogromny
              stres. Specjaliści z poradni psychiatrycznej dla dzieci w Toruniu uznali, że w
              tej sytuacji nie może chodzić do szkoły. Zdecydowali, że od początku stycznia
              Dawid będzie uczył się indywidualnie w domu - opowiada matka Dawida.

              Zaraz po napaści na chłopca ksiądz proboszcz próbował zatuszować sprawę.
              Nakłaniał dzieci, by broniły go przed dyrekcją szkoły. - Wmawiał nam, że tylko
              obrócił Dawida, ale przecież pamiętamy, że uderzył go otwartą ręką tak, że
              prawie go przewrócił - opowiada kolega pobitego chłopca.

              Kierowniczka szkoły, która poskarżyła się kurii na księdza, nie chce komentować
              sprawy. - Została już zamknięta - podkreśla.

              Ksiądz Pestka nie chce wytłumaczyć swojego zachowania. - To wszystko wymysły
              małej grupki ludzi, którzy podrobili podpisy pod petycją do kurii - zapewnia.

              - Nie przesądzamy, czy uczeń został pobity, ale ksiądz przyznał, że był
              przemęczony i puściły mu nerwy - mówi ks. Andrzej Nowicki, rzecznik prasowy
              toruńskiej kurii. O tym, czy ksiądz Pestka zostanie przeniesiony do innej
              parafii, kuria zdecyduje dopiero po jego powrocie z urlopu. Kiedy to nastąpi,
              nie wiadomo.

              Mieszkańcy nie chcą w ogóle oglądać proboszcza we wsi. Wysuwają kolejne
              oskarżenia - że nie liczył się z pieniędzmi parafian.

              - Kiedyś poinformował nas, że chce kupić nową monstrancję. Ale jak stwierdził,
              nie interesuje go zwykła za 800 zł, lecz bogato zdobiona za 5,5 tys. Wydatek
              miał być pokryty z naszych składek - wspomina pan Henryk. Ci, którzy nie
              chcieli zapłacić, musieli liczyć się z przykrościami. Proboszcz miał m.in.
              grozić, że ich dzieci nie będą bierzmowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka