Gość: Niezależny IP: w3cache:* / 192.168.0.* 07.11.02, 22:59 Tyle lat już minęło! Ocalcie historię dla potomnych [tylko fakty]!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hm` Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 07.11.02, 23:09 Hm, niewiele pamietam.... Mlodym byl. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 10:45 Gość portalu: Niezależny napisał(a): > Tyle lat już minęło! > Ocalcie historię dla potomnych [tylko fakty]!!!!!!!!!!!!!!! Jak przez mgle. Pamietam podniecenie i strach - podniecenie u mnie bo nie zdawalem sobie sprawy z powagi sytuacji, a strach chyba pierwszy raz zauwazylem u rodzicow. Z takich czy innych wzgledow, moi rodzice dostali za komuny "wilczy bulet" w Lublinie i "nie mogli" znalezc pracy, pracy zadnej. Musieli szukac szczescia w Warszawie, gdzie udalo im sie "zahaczyc" dzieki znajomosciom oczywiscie paradoxalnie jako "wychowawcy" w OHP (ochotnicze hufce pracy - dla tych co moze juz nawet nie wiedza co to bylo takie PZPR), czyli taka komunistyczna wersja wojskowej zluzby zastepczej. Hufce podlegaly "pionowi" armii i ich sruktura i szkolenie zblizone bylo do wojska, za wyjatkiem tego ze wiekszosc czasu "chlopcy" spedzali nie na poligonach, musztrach, czyszczeniu kibli i "rejonow", tylko byli darmowymi wyrobnikami np. w Hucie Warszawa. W owych czasach dostanie sie do dobrego hufca z inteligentna i utrzciwa kadra to byl cud i "podopieczni" doskonale zdawali sobie z tego sprawe - nie bylo szykan, byly teatry amatorskie, zespoly muzyczne, sporty, etc., ale oczywiscie w ramach wojskowego rygoru. "Material ludzki" taki jak wszedzie, ale przynajmniej hufiec gdzie ja mieszkalem z rodzicami w "baraku kompanijnym kadry", byl przykladem na to ze odpowiednim ludzkim, czesto szorstkim postepowaniem, mozna takich "typow" nie mtylko "usadzic", ale zaiteresowac np. sportem, teatrem, czytaniem ksiazek, etc. Po jakims czasie ci ludzie staniowili doskonale zgrany, posluszny i oddany zespol - naprawde mozna bylo ich "wychowac". "Nasz" hufiec byl na Zoliborzu i graniczyl przez plot i ulice z Huta Warszawa, gdzie "chlopcy" odrabiali swoje. Jako ze miejsce bylo na uboczu "moj" ulubiony dowodca 1 kompani szkoleniowej, albo jego zastepcy prowadzili mnie do szkoly i czwesto przyprowadzali "w ramach zajec". Ogolnie okres ten ja i moi rodzice wspominaja bardzo przyjemnie - oni bo czegos mogli "gokonac", ja bo zawsze lubilem wojsko i "mialem" takich starych "kolegow", ktorzy doslownie mogli by kogos zabic gdyby mi spadl wlos z glowy. Dowodca 1 kompani - Wasilczuk, chlopak z jakiejs zapadlej wioski spod Suwalk, kiedys po sluzbie opowiadal mojemu ojcu, ze "u nas na wiosce co jakis komuch policjant p....... nadgorliwy sije sjialil, to my go siup i w studni utopilim". No i ta "sielanke" przerwal 13. W huwcu alarm, cala kadra na nogach, wszyscy w mundurach, warty wystawione, rozkaz jednoznaczny - bez "szyfrowki" ze sztabu nigdzie sie nie ruszac i nikogo na teren nie wpuszczac. Dzieci kadry przez 2 dni spaly w ubraniach (ale chyba wszyscy spali w ubraniach). Oporzadzenie rozdane, racje zywnosciowe tez, pare sztuk broni na wierzchu z amunicja, w razie braku kontaktu z "gora" mamy sie "przebijac" do Kampinosu, do "naszych", tam jest wojsko. Hufiec oflagowany, SB przyjezdza spacyfikowac hute, rzadaja wejscia na terem hufca. Zastepca komendanta - moja matka mowi nie, warty zostaja wzmocnione, ze wszystkich 4 barakow kompanijnych "chlopcy" w pelnym oporzadzeniu pokrzykuja do zomowcow, ktorzy otozyli juz nasz teren " te k..... twoja najgorsza, no wejdz tutaj, ty, taki, a owaki", z opowiadan wiem ze "moglo byc goraco". Na szczescie dla nas w koncu przyjezdza wojsko. Zamarznieci poborowi zaraz brataja sie z "naszymi", jestesmy nareszcie pod opieka wojska. I to by bylo na tyle. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.chello.pl 08.11.02, 19:10 Gość portalu: Paul napisał(a): > Gość portalu: Niezależny napisał(a): > > > Tyle lat już minęło! > > Ocalcie historię dla potomnych [tylko fakty]!!!!!!!!!!!!!!! > Jak przez mgle. Pamietam podniecenie i strach - podniecenie u mnie bo nie > zdawalem sobie sprawy z powagi sytuacji, a strach chyba pierwszy raz zauwazylem > > u rodzicow. Z takich czy innych wzgledow, moi rodzice dostali za > komuny "wilczy bulet" w Lublinie i "nie mogli" znalezc pracy, pracy zadnej. > Musieli szukac szczescia w Warszawie, gdzie udalo im sie "zahaczyc" dzieki > znajomosciom oczywiscie paradoxalnie jako "wychowawcy" w OHP (ochotnicze hufce > pracy - dla tych co moze juz nawet nie wiedza co to bylo takie PZPR), czyli > taka komunistyczna wersja wojskowej zluzby zastepczej. Hufce > podlegaly "pionowi" armii i ich sruktura i szkolenie zblizone bylo do wojska, > za wyjatkiem tego ze wiekszosc czasu "chlopcy" spedzali nie na poligonach, > musztrach, czyszczeniu kibli i "rejonow", tylko byli darmowymi wyrobnikami np. > w Hucie Warszawa. W owych czasach dostanie sie do dobrego hufca z inteligentna > > i utrzciwa kadra to byl cud i "podopieczni" doskonale zdawali sobie z tego > sprawe - nie bylo szykan, byly teatry amatorskie, zespoly muzyczne, sporty, > etc., ale oczywiscie w ramach wojskowego rygoru. "Material ludzki" taki jak > wszedzie, ale przynajmniej hufiec gdzie ja mieszkalem z rodzicami w "baraku > kompanijnym kadry", byl przykladem na to ze odpowiednim ludzkim, czesto > szorstkim postepowaniem, mozna takich "typow" nie mtylko "usadzic", ale > zaiteresowac np. sportem, teatrem, czytaniem ksiazek, etc. Po jakims czasie ci > > ludzie staniowili doskonale zgrany, posluszny i oddany zespol - naprawde mozna > bylo ich "wychowac". "Nasz" hufiec byl na Zoliborzu i graniczyl przez plot i > ulice z Huta Warszawa, gdzie "chlopcy" odrabiali swoje. Jako ze miejsce bylo > na uboczu "moj" ulubiony dowodca 1 kompani szkoleniowej, albo jego zastepcy > prowadzili mnie do szkoly i czwesto przyprowadzali "w ramach zajec". Ogolnie > okres ten ja i moi rodzice wspominaja bardzo przyjemnie - oni bo czegos > mogli "gokonac", ja bo zawsze lubilem wojsko i "mialem" takich > starych "kolegow", ktorzy doslownie mogli by kogos zabic gdyby mi spadl wlos z > glowy. Dowodca 1 kompani - Wasilczuk, chlopak z jakiejs zapadlej wioski spod > Suwalk, kiedys po sluzbie opowiadal mojemu ojcu, ze "u nas na wiosce co jakis > komuch policjant p....... nadgorliwy sije sjialil, to my go siup i w studni > utopilim". No i ta "sielanke" przerwal 13. W huwcu alarm, cala kadra na > nogach, wszyscy w mundurach, warty wystawione, rozkaz jednoznaczny - > bez "szyfrowki" ze sztabu nigdzie sie nie ruszac i nikogo na teren nie > wpuszczac. Dzieci kadry przez 2 dni spaly w ubraniach (ale chyba wszyscy spali > > w ubraniach). Oporzadzenie rozdane, racje zywnosciowe tez, pare sztuk broni na > > wierzchu z amunicja, w razie braku kontaktu z "gora" mamy sie "przebijac" do > Kampinosu, do "naszych", tam jest wojsko. Hufiec oflagowany, SB przyjezdza > spacyfikowac hute, rzadaja wejscia na terem hufca. Zastepca komendanta - moja > matka mowi nie, warty zostaja wzmocnione, ze wszystkich 4 barakow > kompanijnych "chlopcy" w pelnym oporzadzeniu pokrzykuja do zomowcow, ktorzy > otozyli juz nasz teren " te k..... twoja najgorsza, no wejdz tutaj, ty, taki, a > > owaki", z opowiadan wiem ze "moglo byc goraco". Na szczescie dla nas w koncu > przyjezdza wojsko. Zamarznieci poborowi zaraz brataja sie z "naszymi", > jestesmy nareszcie pod opieka wojska. I to by bylo na tyle. Uszanowanie, > Paul Koleś z miasta Łodzi. Kogo obchodzą te bzdety ? I kto w to uwierzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 08.11.02, 20:04 Jeśli chodzi o 13.12.1981 nie pamiętam nic - miałem wtedy 3 lata; ale pamiętam co-nieco ze stanu wojennego: 1. czołgi na ulicach - pamiętam to jak przez mgłe; rodzice postanowili wywieźć mnie do babki na wieś (wtedy jeszcze nie było wiadomo jak to wszystko skończy się; rodzice wyszli z założenia, że na wsi powinno być bezpieczniej). 2. w tv Wiadomości ( a właściwie dziennik telewizyjny) prowadzili faceci w mundurach 3. (to pamiętam najlepiej) - nie było Teleranka Odpowiedz Link Zgłoś
hm` Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 08.11.02, 23:35 No nie bylo Teleranka, nie bylo.. innych rzeczy tez nie bylo.. wtedy. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.pg.gda.pl / *.arch.pg.gda.pl 12.11.02, 13:55 Pamiętam bardzo dobrze niedzielę 3:00 nad ranem. Walenie do drzwi, nasz pies dog, mało nie rozniósł przedpokoju, musieliśmy psa schować na balkon. Panowie wtargnęli do mieszkania, męża powalili na podłogę i zaczęli przeszukiwać pokoje, dzieci płakały, no i nie znaleźli, bo szukali sąsiada, który zdołał uciec z własnego domu, a mój pies o mały włos zostałby rozstrzelany. 23 grudnia, późnym wieczorem przyszli ponownie w tej samej sprawie, już choinka była ubrana i gotowała się kapusta z grzybami na jutrzejszą wigilię, a sąsiada nie było, tylko psu bulgotało, w jego ogromnej i mocnej paszczy z zębami. Sąsiad znalazł przyjaciół w kościele, ale to już inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Sceptyk......... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 10:57 Gość portalu: Sceptyk napisał(a): > Gość portalu: Paul napisał(a): > > > Gość portalu: Niezależny napisał(a): > > > > > Tyle lat już minęło! > > > Ocalcie historię dla potomnych [tylko fakty]!!!!!!!!!!!!!!! > > Jak przez mgle. Pamietam podniecenie i strach - podniecenie u mnie bo nie > > > zdawalem sobie sprawy z powagi sytuacji, a strach chyba pierwszy raz > zauwazylem > > > > u rodzicow. Z takich czy innych wzgledow, moi rodzice dostali za > > komuny "wilczy bulet" w Lublinie i "nie mogli" znalezc pracy, pracy zadnej > . > > Musieli szukac szczescia w Warszawie, gdzie udalo im sie "zahaczyc" dzieki > > > znajomosciom oczywiscie paradoxalnie jako "wychowawcy" w OHP (ochotnicze > hufce > > pracy - dla tych co moze juz nawet nie wiedza co to bylo takie PZPR), czyl > i > > taka komunistyczna wersja wojskowej zluzby zastepczej. Hufce > > podlegaly "pionowi" armii i ich sruktura i szkolenie zblizone bylo do > wojska, > > za wyjatkiem tego ze wiekszosc czasu "chlopcy" spedzali nie na poligonach, > > > musztrach, czyszczeniu kibli i "rejonow", tylko byli darmowymi wyrobnikami > > np. > > w Hucie Warszawa. W owych czasach dostanie sie do dobrego hufca z > inteligentna > > > > i utrzciwa kadra to byl cud i "podopieczni" doskonale zdawali sobie z tego > > > sprawe - nie bylo szykan, byly teatry amatorskie, zespoly muzyczne, sporty > , > > etc., ale oczywiscie w ramach wojskowego rygoru. "Material ludzki" taki j > ak > > wszedzie, ale przynajmniej hufiec gdzie ja mieszkalem z rodzicami w "barak > u > > kompanijnym kadry", byl przykladem na to ze odpowiednim ludzkim, czesto > > szorstkim postepowaniem, mozna takich "typow" nie mtylko "usadzic", ale > > zaiteresowac np. sportem, teatrem, czytaniem ksiazek, etc. Po jakims czas > ie > ci > > > > ludzie staniowili doskonale zgrany, posluszny i oddany zespol - naprawde > mozna > > bylo ich "wychowac". "Nasz" hufiec byl na Zoliborzu i graniczyl przez plo > t > i > > ulice z Huta Warszawa, gdzie "chlopcy" odrabiali swoje. Jako ze miejsce > bylo > > na uboczu "moj" ulubiony dowodca 1 kompani szkoleniowej, albo jego zastepc > y > > prowadzili mnie do szkoly i czwesto przyprowadzali "w ramach zajec". > Ogolnie > > okres ten ja i moi rodzice wspominaja bardzo przyjemnie - oni bo czegos > > mogli "gokonac", ja bo zawsze lubilem wojsko i "mialem" takich > > starych "kolegow", ktorzy doslownie mogli by kogos zabic gdyby mi spadl wl > os > z > > glowy. Dowodca 1 kompani - Wasilczuk, chlopak z jakiejs zapadlej wioski > spod > > Suwalk, kiedys po sluzbie opowiadal mojemu ojcu, ze "u nas na wiosce co > jakis > > komuch policjant p....... nadgorliwy sije sjialil, to my go siup i w studn > i > > utopilim". No i ta "sielanke" przerwal 13. W huwcu alarm, cala kadra na > > nogach, wszyscy w mundurach, warty wystawione, rozkaz jednoznaczny - > > bez "szyfrowki" ze sztabu nigdzie sie nie ruszac i nikogo na teren nie > > wpuszczac. Dzieci kadry przez 2 dni spaly w ubraniach (ale chyba wszyscy > spali > > > > w ubraniach). Oporzadzenie rozdane, racje zywnosciowe tez, pare sztuk bro > ni > na > > > > wierzchu z amunicja, w razie braku kontaktu z "gora" mamy sie "przebijac" > do > > Kampinosu, do "naszych", tam jest wojsko. Hufiec oflagowany, SB przyjezdz > a > > spacyfikowac hute, rzadaja wejscia na terem hufca. Zastepca komendanta - > moja > > matka mowi nie, warty zostaja wzmocnione, ze wszystkich 4 barakow > > kompanijnych "chlopcy" w pelnym oporzadzeniu pokrzykuja do zomowcow, ktorz > y > > otozyli juz nasz teren " te k..... twoja najgorsza, no wejdz tutaj, ty, > taki, a > > > > owaki", z opowiadan wiem ze "moglo byc goraco". Na szczescie dla nas w > koncu > > przyjezdza wojsko. Zamarznieci poborowi zaraz brataja sie z "naszymi", > > jestesmy nareszcie pod opieka wojska. I to by bylo na tyle. Uszanowanie, > > Paul > Koleś z miasta Łodzi. Kogo obchodzą te bzdety ? I kto w to uwierzy ? .......ty niewierna, glupia, sceptyczna kurwo. Byl topic, jest post. Cos ci sie nie podoba , to zachowaj sobie swoje brainfarts dla siebie i morda w kubel, matkojebco, poniał? Nie mialem i nie mam zadnego interesu zeby zmyslac jakies glupoty, ktorymi ty mala kurwo jestes nasiakniety/ta jak gabka. Mimo uplywu lat jest to dla mnie sprawa wciaz wazna i podzialilem sie tylko swoimi wspomnieniami. Starzy znali tez wielu wojskowych np. pulkownika Baranowa (Polak, mimo moze mylacego nazwiska), wojskowych ktorzy cala komune mieli w dupie. Pulkownik Baranow czesto u nas bywal, pisal pamietniki, "ot tak dla siebie", jako nastolatek przeszedl od Lenino do Berlina, a potem jako "doradca" byl w takich "bratnich krajach" jak Korea Polnocna i Vietnam. Jest taki fajny film archiwalny, ktory widzialem w US of A, gdzie przy wymianie jencow, po zawieszeniu broni przy stole negocjatorow obok Amerykanow, Vietnamczykow i Rosjan stoi polski oficer. A teraz spocznij i wypierdalac. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stach Re: Tak było... IP: w3cache:* / 192.168.0.* 14.11.02, 03:49 Rzeczywiście, tak było. Będąc na kolejnej zadymie na Pl. Litewskim gdzie była pełna obstawa ZOMO, Milicja, SB oraz Wojsko byłem świadkiem takiej oto sceny: w czasie gdy ubecja wyciągała z tłumu wybrańców i biła i kopała ich, ZOMO rzucało granaty dymne i pałowało demonstrantów a z Milicyjnych Skotów z armatek wodnych lała się bardzo silnym strumieniem zabarwiona woda pod wpływem której kobiety i dzieci przewracały się, Wojsko które zmuszone zostało do uczestnictwa w tej jatce odmówiło posłuszeństwa!!! Na komendę "Z wozu" nie zareagowali. Dowódca powtarzał ten rozkaz kilkakrotnie i "0" reakcji. Żołnierze siedzieli na Starach bez plandek. Jedna z kobiet wdrapała się na koło "stara" i włożyła kwiatek w lufę karabinu. Świadkowie tego zdażenia zaczęli skandować "WOJSKO Z NAMI". Znalazło się więcej kwiatków które szybko znalazły się również lufach AKM-ów. Ktoś zaintonował Hymn Polski ale nie zdążyliśmy dokończyć nawet jednej zwrotki bo nadjechała armatka a za nią stado pijanych ZOMO-wców ze szturmówkami (80 cm). A było to na ul. Kapucyńskiej przy ciastkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 10.11.02, 09:59 Stachu, w tym dniu prawdopodobnie gdzieś niedaleko Ciebie byłem i tak samo myślałem. Byłem wściekły. Przez tę wściekłość za rok wylądowałem w Czerwonym Borze. To była wyrafinowana forma internowania. Ludzie którzy nigdy nie byli w wojsku ze względu na stan zdrowia, w wieku 30-50 lat zmuszeni byli do służby wojskowej, za to, że nie podpisali lojalki, przymusowo składali przysięgę wojskową!!!. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociek Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: proxy / *.lublin.mm.pl 09.11.02, 04:27 Do grudnia to jeszce trochę... Teraz warto sobie "skojarzyć z czymś", lub się odrobinke doedukować w kwestii Święta Niepodległości. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 11.11- 84 lata temu... 09.11.02, 16:16 Taaak... 11.11/1918 roku w lasku Compiegne pod Paryżem, Niemcy podpisali bezwarunkową kapitulację. W ten sposób zakończyła się trwająca od 1914 roku pierwsza wojna światowa. Polskie elity nie czekały z założonymi rękami. 10.11 z Magdeburga wrócił do kraji Józef Piłsudski; dzień później Rada Regencyjna przekazała mu pełnię władzy. Tak to było - w wielkim skrócie. A my teraz możemy się cieszyć z tego, że możemy żyć w wolnym kraju, za którą setki tysięcy naszych przodków przelewało swoją krew. .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 09.11.02, 18:53 Tego dnia trudno zapomnieć! To była niedziela. Rano włączyłem radio i na wszystkich polskich programach smętna, żałobna muzyka poważna. W tv jaruzel i faceci w mundurach. Telefony wyłączone. Na dworze lekki mróz i śnieg oraz wszędzie rozklejone duże plakaty "Odezwa do Narodu". Po mszy w Katedrze o godz.10.00 poszedłem pod Region na ul.Królewskiej. Było bardzo dużo gapiów bo oto odbywała się pacyfikacja lokalu Solidarności. Dookoła ronda były ustawione milicyjne i wojskowe pojazdy [nysy, ułazy, skoty, stary itp] z włączonymi kogutami. Od strony Królewskiej, Rady Delegatów i Krak. Przedmieścia kordony Zomo które uniemożliwiały podejścia bliżej. Z okien Regionu na ulicę wylatywały maszyny do pisania, krzesła, biurka, firanki oraz mnóstwo papierów. Gapiów obserwowali ubecy aby nikt nie zrobił zdjęcia. Stałem tam około 30 minut [zmarzłem] i poszedłem do domu przestraszony, wściekły i z postanowieniem że tak dalej być nie może, że zrobię wszystko żeby obalić komunę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociek Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: proxy / *.lublin.mm.pl 10.11.02, 12:54 Gość portalu: Stach napisał(a): ...i poszedłem do domu przestraszony, wściekły i z > postanowieniem że tak dalej być nie może, że zrobię wszystko żeby obalić komunę > . I co dalej z tym postanowieniem? Obaliłeś?! Jak? Zadowolony ze swojej roboty?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 10.11.02, 14:21 Tak Dośku! Jestem zadowolony i usatysfakcjonowany w ~90%. Jesteś chyba jeszcze młodym człowiekiem, bo nie widzisz różnic między tym co było a co jest. Powtarzasz komunoły zasłyszane w domu lub Klubie Emerytowanych Towarzyszy... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 10.11.02, 14:25 Tak, Stach ma rację! Tego się nigdy nie da zapomnieć...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igła Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: 62.233.130.* 10.11.02, 22:42 ja miałam 2 lata to pamiętam tylko co było trochę później, też nic wesołego ale szkoda, w sumie, że niektórzy nie pamiętają, bo są albo za młodzi, albo "nie chcą" pamiętać, ani wiedzieć co było Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 11.11.02, 13:32 Gość portalu: igła napisał(a): > ja miałam 2 lata to pamiętam tylko co było trochę później, też nic wesołego > ale szkoda, w sumie, że niektórzy nie pamiętają, bo są albo za młodzi, > albo "nie chcą" pamiętać, ani wiedzieć co było Było, minęło. Nie cofniemy tego i nie zmienimy. Żyjmy dalej postępując tak, żeby wszystkim - nie tylko nam - było lepiej. Przebaczmy ale pamiętajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 12.11.02, 01:48 "Było, minęło"...Nie wybacza się tak wielkiego upodlenia własnego narodu przez grupę czerwonych popaprańców! Byłem wtedy 25-latkiem i plany dotyczące mojego dalszego życia jaruzel wraz z wron-ą pogrzebał w stanie wojennym. Zostałem powołany do rezerwy. Musiałem przerwać naukę j. angielskiego, kilka miesięcy odsłużyć w wojsku co pociągnęło za sobą to, że nie mogłem przez 2 lata ubiegać się o paszport. Musiałem zmienić swoje wszystkie plany życiowe przez pachołków moskwy, przez towarzyszy...I odpłaciłem się...A historię trzeba pielęgnować i ocalić , może nasze dzieci kiedyś będą chciały o tych czasach poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 15.11.02, 03:19 Tak bez historii nie ma narodu. Do rezerwy trafiłem 17.12 późnym wieczorem do jednostki przy al. Warszawskiej. Przez dwa tygodnie trzymali nas w garażach czołgowych. Spaliśmy na potrójnie spiętrowanych łóżkach. Najgorsze to tzw. nic nierobienie, zimno i spędzanie Świąt i Nowego Roku bez najbliższych oraz niepewność jutra... Na początku stycznia wywalili nas na patrole nocne na Czechów, Sławinek i LSM (w magazynkach mieliśmy załadowaną amunicję na przemian ślepą i ostrą). Po tygodniu wspólne patrole z milicją w rejonie ul. Kunickiego późnym popołudniem i w nocy. I wtedy dopiero się naoglądałem jak wygląda praca komunistycznej zbrojnej ręki władzy. W komisariacie na I piętrze urządzono Konsumy (specjalny sklep milicyjny) w którym półki uginały się od ciężaru. Bez kartek można było kupić cukier, konserwy mięsne, herbatę, papierosy i wódkę. Wszyscy milicjanci wychodzili do domu z wypchanymi siatkami a w sklepach dla ludu pracującego albo puste półki albo ścisk i tłok oraz wielogodzinne kolejki po wszystko. CDN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: proxy / *.lublin.mm.pl 15.11.02, 10:19 Stachu, a myślałeś kiedyś o tym, zeby opisać to i opublikować gzdieś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 15.11.02, 19:34 Pepperoni78 Wiesz że to nie takie proste i związane z posiadaniem większej gotówki. A poza tym nie wiadomo mi nic na temat: czy na lubelskim rynku podobne wspomnienia się ukazały czy też nie. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 15.11.02, 20:18 Wydaje mi się, że nie, ale mogę być w błędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 15.11.02, 20:39 CDN Patrole z milicją po południu polegały głównie na zaciąganiu języka u informatorów np. u szewca na pl.Bychawskim, u kierownika budki z piwem przy Parku Ludowym czy na melinach na ul. 1-go Maja, Kunickiego i Pocztowej. Natomiast po 22.00 pomimo że mieliśmy być patrolami pieszymi milicjanci (dowódcy patroli) sami ładowali nas do Nysy i jechaliśmy na melinę pić wódkę do około godziny 4.00 (oczywiście za darmo). Pod koniec stycznia wywieźli nas do Czerwowego Boru (poligon na Mazurach). Mieszkaliśmy tym razem w starych wagonach kolejowych gdzie była "koza", dużo światła i lepsze żarcie niż w Lublinie. Na dworze siarczysty mróz i dużo śniegu. Przez kilka dni znowu nic nie robiliśmy ale raz na dzień pojawiał się polityczny i usiłował tłumaczyć sytuację w kraju. Potem wywieźli nas do Przasnysza i Ostrołęki głównie na rogatki miasta (tzw. szlabany). Ja trafiłem do Ostrołęki i zgłosiłem się do służby na rogatkach. Na mojej rogatce stał duży barakowóz, koksownik, sterta koksu i parę spruchniałych desek oraz znaki STOP. Robota polegała na legitymowaniu wszystkich pasażerów samochodów osobowych (listy gończe za działaczami Solidarności były wywieszone w barakowozie) oraz grzebaniu w bagażnikach i podręcznych torbach szukając bibuły, broni, elementów poligraficznych, rąbanki i benzyny (benzyna też na kartki). Kierowca który trafił na mnie mógł mieć wszystko j.w. i tak by przejechał. Ale o tym później... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: empi Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.ltk.com.pl 16.11.02, 08:17 Stachu i ja byłem w Czerwonym Borze, przełom roku 1982/1983. Lecz była to forma internowania. Znajdowali się tam ludzie w wieku od 20-55 lat którzy nigdy wcześniej nie byli w wojsku, przeważnie z powodów zdrowotnych. Byli tam ludzie kulawi, szpotawi itd.. Za niepodpisaną lojalkę musieliśmy składać przysięgę. Tak więc ja z kat. D w wieku lat 33 też musiałem ją złożyć. Dobrze, że to wszystko przypominasz. To była wojna polsko-jaruzelska. Jaki z jaruzela żołnierz taka wojna. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 16.11.02, 17:41 Empi później, jako rezerwista znowu byłem w Czerwonym Borze ale na manewrach 4- ro lub 5-cio dniowych pod jakimś tam kryptonimem. Ale to inna historia choć niewątpliwie związana z PRL-em lat 80-tych. CDN wspomnień ze stanu wojennego: Jak już wspomniałem wron-a na czele z jaruzelem zabroniła przewożenia paliwa w kanistrach (żebyś przypadkiem nie oddalił się za daleko od miejsca zamieszkania), prywatnego uboju (świnki wyłącznie na skup dla ZSRR a co zostanie to dla partyjnych, ZOMO, Milicji i Wojska a ochłapy dla reszty narodu...[czyt. hołoty]) oraz jakiejkolwiek działalności związkowej [NSZZ Solidarność]. Na wspomnianej rogatce w Ostrołęce spotkałem się z wieloma przypadkami nie stosowania się do rozkazów okupanta z czego byłem niezmiernie zadowolony i podnosiło mnie to na duchu. Pamiętam np. jak podjechała Syrenka na dachu której do bagażnika przywiązana była połówka jeszcze ciepłej świnki. Rąbanka przykryta była papierem (prawdopodobnie worek po cemencie) przesiąkniętym świeżą krwią. Kierowca wysiadł, wylegitymował się , a na moje pytanie "co to jest?" odpowiedział: Panie Żołnierzu to tylko świeżynka, dla dzieci w mieście wiozę bo sam Pan wie jak jest. Rozejrzałem się czy w pobliżu nie ma milicjanta( ogrzewał się właśnie przy koksowniku odwródony w przeciwnym kierunku) Odpowiedziałem: Masz pan szczęście że ja tu stoję , szybko niech pan odjeżdza. Po dwóch lub trzech godzinach znowu podjeżdza ta sama Syrenka, wysiada ten sam kierowca i podchodzi do mnie wciskając mi za bechatkę butelkę bimbru. -Nie ma sprawy, naprawdę nie trzeba, przecież musimy sobie jakoś pomagać. Na to on -Panie żołnierzu , żeby wszyscy byli tacy jak Pan, dziękuję a TO od dzieci! Bimber był naprawdę pierwszego gatunku (0 kaca). Podobnych historii miałem o wiele więcej nie tylko związanych ze swieżynką i benzyną. Miejscowi tylko w ten sposób mogli się odwdzięczyć za solidaryzowanie się z nimi a nie z wron-ą. Godzina 23 z minutami (godzina milicyjna od 22.00 do 5.00) . Podjeżdza do rogatki powoli Żuk. Milicjant do mnie - Weź go tam porządnie przeczep! Podszedłem do pojazdu, kierowca otworzył drzwi, poprosiłem o dokumenty i przepustkę wymaganą do poruszania się pojazdem po godzinie milicyjnej. Kierowca zbladł - widocznie się wystraszył i cichym głosem odpowiedział że nie ma. Spostrzegłem że pod kierownicą jest przypięty znaczek Solidarności. TO jest pana przepustka - powiedziałem i oddałem mu dokumenty - proszę jechać, dobranoc. Kierowca zdziwił się, otarł czoło, podziękował i szybko odjechał. I tak do końca marca (w skrócie) wyglądała moja służba jako rezerwisty w wojsku polskim pod rozkazami jaruzelskiego. Takich jak ja było więcej, dużo więcej takich co wyciągnęło odpowiednie wnioski z podobnych sytuacji i nie poddali się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OZE Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: SERVER.GHOST.PL:* / 192.168.0.* 06.12.02, 19:55 Gość portalu: Stach napisał(a): > Tego dnia trudno zapomnieć! > To była niedziela. Rano włączyłem radio i na wszystkich polskich programach > smętna, żałobna muzyka poważna. W tv jaruzel i faceci w mundurach. Telefony > wyłączone. Na dworze lekki mróz i śnieg oraz wszędzie rozklejone duże > plakaty "Odezwa do Narodu". > Po mszy w Katedrze o godz.10.00 poszedłem pod Region na ul.Królewskiej. Było > bardzo dużo gapiów bo oto odbywała się pacyfikacja lokalu Solidarności. > Dookoła ronda były ustawione milicyjne i wojskowe pojazdy [nysy, ułazy, skoty, > stary itp] z włączonymi kogutami. Od strony Królewskiej, Rady Delegatów i Krak. > > Przedmieścia kordony Zomo które uniemożliwiały podejścia bliżej. Z okien > Regionu na ulicę wylatywały maszyny do pisania, krzesła, biurka, firanki oraz > mnóstwo papierów. Gapiów obserwowali ubecy aby nikt nie zrobił zdjęcia. Stałem > tam około 30 minut [zmarzłem] i poszedłem do domu przestraszony, wściekły i z > postanowieniem że tak dalej być nie może, że zrobię wszystko żeby obalić komunę > ,,,,Alez stachu pierdoly gadasz trzymaj sie faktow Solidarnosc przy Krolewskiej wzieto w nocy a do rana ywozono dobra zapasy kozuchy .Mialem wtedy 15 lati widzialem co widzialem Pamietam jakjednemu psu rozwalila sie paka ktora dzwigalz gmachu do ciezarowy,rozsypaly sieherbaty w pieknych metalowych pudelkach ,dorwalem dwie a on ze nie widzi i upuscil jeszcze kilka Nigdy wiecej takiej nie pilem Wszyscy sie teraz chwala ,aleprawda zawsze po srodku.CO mi tam komuna ja wtedy jadlem chleb ,a teraz musze krasc aby moje dzieci mogly zjescraz dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 06.12.02, 20:52 Gość portalu: Stach napisał: > > Po mszy w Katedrze o godz.10.00 poszedłem pod Region > na ul.Królewskiej. Było > > bardzo dużo gapiów bo oto odbywała się pacyfikacja > lokalu Solidarności. Gość portalu: OZE napisał: > ,,,,Alez stachu pierdoly gadasz trzymaj sie faktow > Solidarnosc przy Krolewskiej wzieto w nocy a do rana > ywozono dobra zapasy kozuchy .Mialem wtedy 15 lati > widzialem co widzialem OZE! Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem. A napisałem co widziałem. Masz rację, że pacyfikację Regionu zaczęto w nocy ale zakończono po południu. Ja byłem tam około godziny 11.00 - 11.30. Różnica między tym co widzieliśmy jest taka, że ty zobaczyłeś herbatę i kożuchy a ja widziałem zdewastowane mienie na które również i ja się składałem oraz rozpacz i tragedię milionów Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: : - } Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 17.11.02, 19:02 Doskonale pamiętam akcję na ul. Królewskiej (chyba to był maj 1982) przy byłej siedzibie Solidarności a przed tym CRZZ. Po pacyfikacji Regionu zdjęto z gmachu szyld NSZZ Solidarność a pozostała (wykuta w piaskowcu) tablica CRZZ (Centralna Rada Związków Zawodowych). Ilekroć przechodziłem obok tej tablicy poprostu szlak mnie trafiał (nie miałem żadnych złudzeń co do zamiarów ówczesnych władz). Dogadałem się z dwoma kolegami i postanowiliśmy wymusić zdjęcie tego archaicznego symbolu po byłych/byłych lokatorach tego gmachu. Nie było to takie proste, gdyż ub-ckie kamery umieszczone na budynku ZDZ a druga w Ratuszu non stop monitorowały Region od strony ulicy Królewskiej. Kupiłem 9 jajek z których zrobiłem wydmuszki, strzykawką wlałem czerwoną farbę (minię). Zbiórka o godz. 5.15 w okolicy kiosku "RUCH" przy pl. Katedralnym. Kumple z pięcio minutowym opóźnieniem stawili się na miejsce zbiórki. Rozdałem wydmuszki z farbą. Adrenalina raptownie wzrosła. Idziemy! Po przejściu przez jezdnię podeszliśmy na odległość około 4 może 5 metrów od tablicy i rozpoczęliśmy kanonadę (trwało to może 1 lub 2 sekundy a wydawało nam się że 100 razy dłużej). Rozdzieliliśmy się natychmiast. Ja pobiegłem przez ul. Kozią na pl. Wolności na przystanek MPK gdzie właśnie podjeżdzała "9". Wcisnąłem się do niej. Dopiero uświadomiłem sobie że cały drżę i poczułem zapach farby. Po wyjściu z autobusu zobaczyłem czerwone kropki na kurtce... Po pracy pojechałem na Królewską a aparatem fotograficznym żeby to uwiecznić. Chyba na drugi dzień dwóch panów skuło tablicę a ubytek zarzucili tynkiem. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 19.11.02, 22:45 Ogromny wkład w lubelskie "zadymy" antyreżimowe miało KPN wraz z Darkiem Wójcikiem. Pamiętam jak przemawiał do zgromadzonych stając na ławkach i śmietnikach (np. przed PDT "Centrum"). Oczywiście musiał mieć swoją obstawę bo ubecja by go wgniotła między płytki chodnikowe. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 23.11.02, 19:01 Nie zapomnę nigdy, jakie ogrone znaczenie miały Msze za Ojczyznę u Jezuitów oraz ks. Przemek. POd koniec stanu wojennego przeniesiono go gdzieś w okolicę Szczecina. Prawdopodobnie esbecja bardzo naciskała na kościół aby księdza usunąć z Lublina dla jego dobra. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 28.11.02, 00:51 Wracając do wspomnień z Ostrołęki pamiętam jeszcze kilka innych faktów. Jeden z żołnierzy rezerwistów otrzymał w nagrodę za wzorową postawę podczas pełnienia służby patrolowej 10 dni urlopu. A za co? Za postrzelenie pijanego mężczyzny który to śmiał w nocy (w czasie godziny milicyjnej) iść ulicą i nie reagował na wezwania żołnierzy do zatrzymania się. W szpitalu okazało się że człowiek ten miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi i nie było konieczności używania karabinu do zatrzymania jego gdyż i tak nie byłby w stanie uciekać. Niestety byli i tacy służbiści i ślepcy. Co 3 lub 4 dni ZOMO urządzało sobie tzw. rajd po ulicach miasta celem zastraszenia czy pokazania "siły" reżimu komunistycznego. A wyglądało to tak, że wszystkie pojazdy ZOMO i Milicji przydzielone do Ostrołęki ustawiały się w kolumnie (około 30 pojazdów m.in. autobusy) i przy włączonych "kogutach" i na sygnale, z dużą prędkością jeździły po wąskich ulicach miasta przez 1,5 do 2 godzin...Kierowców cywilów szlag trafiał bo im władza bęzynę wydzielała co do kropelki a tu proszę... ZOMO w Ostrołęce stacjonowało w Domu Kultury lub kinie (w jakimś przybytku kultury...). Panował tu ogromy bałagan (nie pościelone łóżka, brudne naczynia na szafkach, przyłbice i bechatki rzucone byle jak na łózko) i zaduch. Podszedł do nas ZOMO-wiec i zapytał - Czy wy też dostajecie codziennie przydział wódki? Nie. A my dostajemy po 150 gram wódki dziennie, dlatego wybrałem ZOMO a nie rezerwę w wojsku (istniała taka możliwość). nara pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 30.11.02, 22:42 Historia dziś zabawna ale wtedy nie koniecznie.(Ze wspomnień mojej żony) Plac Litewski, kwiecień/maj `82, około godz. 13.00 - 14.00 . Zaświeciło wiosenne słoneczko, więc żona wyszła z córką na spacer przy okazji zabierając ze sobą psa. Na Litwie kilka ławek było już zajętych ale nie wszystkie więc usiadła trzymając psa na smyczy ale bez kagańca. Po chwili w pobliżu pojawił się ZOMO-wiec (twarz czerwona, zaszklone oczy). Pies spostrzegł podchodzącego mundurowca i zaczął zajadle go obszczekiwać (zawsze tak reagował na widok munduru) ku uciesze obserwujących to zdarzenie. Zomowiec wykrzykując do żony powiedział - Dlaczego k... szczujesz na mie psa. Uspokuj go, bo go zaraz zastrzelę! Żona próbowała wytłumaczyć zachowanie psa ale ten nie chciał słuchać tylko wyciągnął pistolet i wymierzył w zwierzę. W tym momencie zrozumiała , że nie ma żartów. Poprostu przeraziła się, wstała i szybko oddaliła się z tego miejsca... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 02.12.02, 21:34 Gość portalu: Niezależny napisał: > Nie zapomnę nigdy, jakie ogrone znaczenie miały Msze za Ojczyznę u Jezuitów > Msze te odbywały się raz w tygodniu (o ile dobrze pamiętam we czwartki o 18.00). Na początku "s w" nie przychodziło wielu wiernych, gdyż tego typu inicjatywy były szczególnie inwigilowane przez esbecję a ludzie byli poprostu zastraszeni. Po kilku tygodniach kościół oo.Jezuitów przy ul.Królewskiej stał się miejscem w którym zbierała się nie tylko opozycja (czynna czyli tajne Komisje Zakładowe Solidarności, drukarze i kolporterzy "bibuły" itp) ale i sympatyzujący z opozycją mieszkańcy Lublina. O. Przemek celebrujący te msze (o ile mi wiadomo) był wielokrotnie wzywany do esbecji w związku z organizacją i bardzo odważnymi kazaniami wygłaszanymi podczas tych mszy. W trakcie kazań od czasu do czasu "ktoś" przerywał jakimiś okrzykami (było podejrzenie o prowokację ze strony SB). Doszło do tego, że trzeba było powołać specjalną, nieoficjalną grupę tzw. porządkowych, którzy mieli zadanie zwrócenia szczególnej uwagi na tych krzykaczy i wskazania ich o.Przemkowi. Byłem świadkiem takiego zdarzenia. Wtedy ksiądz podchodził do "gościa" i rozmawiał. Kościół nie był w stanie pomieścić wszystkich wiernych więc część stała aż na ul. Królewskiej. Takiemu esbekowi nie było łatwo się ulotnić. Po morderstwie ks. Popiełuszki wierni ustawiali na dziedzińcu kościoła ogromny krzyż z palądych się zniczy, układali kwiaty a nawet wieńce. Na koniec każdej mszy śpiewaliśmy "Boże coś Polskę" z uniesionymi palcami w kształcie litery "V". Czuliśmy wtedy ogromną jedność, siłę i solidarność. Ładowaliśmy akumulatory... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.ab.hsia.telus.net 01.12.02, 03:16 NIEZALEZNY ! Pozdrawiam, Pamietam i zapraszam do Stron PIO www.rodzinywyborcow.net Piotr Z Calgary b. Internowany w Kielcach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: *.ab.hsia.telus.net 01.12.02, 03:18 Witam Niezaleznego ! Pamietam ! Zapraszam do stron PIO w: www.rodzinywyborcow.net Piotr z Calgary b.Internowany w Kielcach Gość portalu: Niezależny napisał(a): > Tyle lat już minęło! > Ocalcie historię dla potomnych [tylko fakty]!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 01.12.02, 17:45 Gość portalu: Piotr napisał: > > Witam Niezaleznego ! > > Pamietam ! Zapraszam do stron PIO > w: www.rodzinywyborcow.net > > > Piotr z Calgary > b.Internowany w Kielcach Niestety strona jest niedostępna (może tylko chwilowo). Przypomnij nam parę faktów na naszym forum. Rocznica tuż, tuż. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paveua Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: spc:* / 126.17.26.* 02.12.02, 12:56 Hej! Muszę stwierdzić, że jest to najlepszy i najciekawszy wątek, jaki się tu pojawił, odkąd ja pojawiam się na lubelskim forum (czyli od lipca 2001). Wczoraj zebrałem się i przeczytałem wszystkie posty jednym ciurkiem. Aż zacząłem żałowac, że byłem wtedy za mały żeby coś kojarzyć albo pamiętać. Te nasze czasy takie nijakie - brak zbiorowych uniesień łączących ludzi we wspólnej i wartościowej sprawie. Tzn. nie chodzi mi o to, żeby łączyć się z powodu jakiegoś podobnego nieszczęścia, tylko żeby znaleźć w ludziach coś, co mogłoby wydobyć ich ze swoich kokonów obojętności. Zapytam za to swojego rodziciela, który powinien więcej pamiętać jako młody oficer WP, którym wtedy był. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 03.12.02, 09:51 Mialam lat cztery, a pamiętam czołgi i wozy pancerne jadące pod naszymi oknami na WSK... Pamiętam mamę stojącą w oknie i czekającą na ojca, który został na zakłądzie... Pamiętam lampę naftową, którą płonącą mama z parapetu zrzuciła; i to wtedy mnie obudziło, by te czołgi zobaczyć... {mieszkanie nie spłonęło, zgasła w locie na podłogę, stłukł się klosz, od tej pory ta lampa bez klosza zawsze nam się z tamtymi dnaimi kojarzy} Pamiętam, jak nas po godzinie policyjnej, dwójkę małych dzieć, mama z trzecim w ciąży przemycała piwnicami i przemykaniem między blokami do znajomych, by potem samej przemknąć pod zakład z kanapkami dla ojca... Pamietam dzidka, który wtedy do nas przyjeżdżał i razem z innymi świdniczanami chodził w odpowiednich porach dniach do kościoła i na spacery świdnickie... Pamiętam wyjazdy na wieś i kontrole na rogatkach, jak jakiś żołnierz brata do czołgu zabrał i mu wszystko pokazał, a ja zapłakana im zazdrościłam tych męskich tajemnic... Ale powiem Wam szczerze: tego Teleranka w ogóle nie pamiętam, ze go nie było... Odczuwałam duzo ważniejsze rzeczy niż Teleranek. Przede wszystkim te czołgi, kilka metrów od okien... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 04.12.02, 20:10 Ronja napisała o czołgach pod oknami jej domu i o lampie naftowej. Przypomniałem sobie jak wyglądały niektóre budynki(popękane ściany), ulice i jezdnie(pęknięcia i ubytki w asfalcie) po przejechaniu tak ciężkiego sprzętu. I nasunęło mi się pytanie: czy ktoś próbował kiedykolwiek obliczyć ile kosztował stan wojenny wprowadzony przez jaruzela? I jakią część kosztów poniosła Polska? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 05.12.02, 12:03 Gość portalu: Niezależny napisał(a): > > > Ronja napisała o czołgach pod oknami jej domu i o lampie naftowej. > Przypomniałem sobie jak wyglądały niektóre budynki(popękane ściany), ulice i > jezdnie(pęknięcia i ubytki w asfalcie) po przejechaniu tak ciężkiego sprzętu. Teraz już wiem, dlaczego stan ulic w naszym mieście (i nie tylko) jest taki a nie inny... Odpowiedz Link Zgłoś
mwt Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 04.12.02, 21:03 Pamietam... Stracilam miesiac wczesniej prace i siedzialam w domu w Lublinie. Poniewaz mieszkam przy wylotowej ulicy - co noc pod moimi oknami odbywala sie parada tankow, scotow i bog wie czego jeszcze... Ale po kilku nocach - kiedy pacyfikowano zaklad najblizej - o kilka blokow ode mnie lezacy - juz nie slyszalam... I potem pamietam zbieranie informacji - tego internowali, tamten okazal sie konfidentem, ow uciekl, jeszcze innego nie zastali w domu, bo byl w drodze miedzy hala 'Oliwii' a Lublinem... I listy (znacznie pozniej) tych, ktorzy musieli wyjechac... I zalatwianie pozwolenia w UM na wyjazd poza miasto. Smarkata urzedniczka w trybunale 'rozkoszowala sie' swoja wladza, katujac starsza kobiete przede mna: Corka rodzi? A co to, nie ma lekarzy w Szczecinie? Wcale pani nie musi jechac. Kolejka milczala zalekniona, kobieta blagala i plakala, a smarkula wreszcie miala 'wladze'... Nie wytrzymalam, wbrew swoim zwyczajom odezwalam sie bardzo niegrzecznie: A g.... to pania obchodzi!!! Pani ma wydac pozwolenie, a jak nie to prosze na pismie uzasadnic decyzje odmowna... Panienka probowala mnie ustawic, ale wtedy juz ludzie w kolejce odzyskali glos... Wydawanie zezwolen odbylo sie w tempie iscie maratonskim... Dzisiaj niektorych z tych, ktorzy wtedy musieli wyjechac spotykam na czacie gazety, inni tylko sie podszywaja pod 'styropian', ale pamiec tamtych wydarzen jest zbyt silna - latwo rozpoznac tych 'falszywych'. Pozdrawiam, wisia Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 05.12.02, 09:48 Grudnia w Lublinie nie przeżywałem ale doskonale pamiętam lato '80. Jechałem akurat pociągiem z Warszawy do Lublina i koło Motycza - koniec trasy. Lubelscy kolejarze przyspawali lokomotywę do torów. Wtedy jeszcze żadnej Stoczni nie było, do pamiętnego Sierpnia ho, ho. Mnie zawsze Sierpień '80 kojarzy się z polami pod Motyczem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni78 Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 06.12.02, 13:04 fakty.interia.pl/news?inf=332327 Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 06.12.02, 13:53 Ja jednak wrócę do tego teleranka... Co prawda nie byłem takim małym brzdącem ale rzeczywiście to pamietam, że zamiast programu dla dzieci w telewizji pojawił się "spawacz" i mówił coś o wojnie. Tak, o wojnie, bo tak to odbierała moja matka, która przez cały tamten dzień płakała. I chyba te jej łzy pamiętam najbardziej. Potem przymusowe ferie, rzucanie śnieżkami w zomowskie patrole i karkołomne ucieczki żeby tylko nie złapali. Do końca życia nie zapomnę bicia przestraszonego serca. Pamiętam też jak mama spóźniała się a godzina policyjna była tuż tuż. Stałem w oknie i bezradnie jej wypatrywałem a mój strach potęgowały zapamiętane opowieści kolegów o ich internowanych ojcach, pobitych braciach itp. Stan wojenny nie odcisnął się na mnie jakimś piętnem ale strasznie boleję nad tym, że nie bardzo poradziliśmy sobie z wolnością którą później wywalczyliśmy. Uważam, że wszyscy ci którzy stracili, życie i zdrowie nie mogą być z nas zadowoleni... Skoro tyle żeśmy przeżyli, tyle nauczyli, to dlaczego w tym kraju premierem jest były sekretarz KW w Warszawie, prezydentem były szef ZSMP, by innych wysokich rangą nie wyliczać... Dlaczego ludzie prawej strony z uporem maniaka głoszą pseudo narodowe hasła wycierając sobie gębę autorytetem papieża ? Kto tak naprawdę kocha ten kraj? Czy w ogóle ktoś jest w stanie odpowiedzieć na te pytania? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niezależny Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 09.12.02, 01:07 lodbrok napisał: >Skoro tyle żeśmy przeżyli, tyle nauczyli, to > dlaczego w tym kraju premierem jest były sekretarz KW w Warszawie, prezydentem > były szef ZSMP, by innych wysokich rangą nie wyliczać... Dlaczego ludzie prawej > > strony z uporem maniaka głoszą pseudo narodowe hasła wycierając sobie gębę > autorytetem papieża ? Kto tak naprawdę kocha ten kraj? Czy w ogóle ktoś jest w > stanie odpowiedzieć na te pytania? Bardzo dobre pytania a zarazem bardzo trudne i złożone na które nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem. Pamiętam jak po czerwcu`89 po prawej stronie politycznej zaczęły pojawiać się zupełnie nowe i nie znane nikomu twarze. Stara opozycja była już zmęczona wieloletnią pracą w podziemiu i chętnie przyjmowała nowych prawicowców którzy pomagaliby przy tak nieoczekiwanych zmianach politycznych w kraju. Ci ludzie przez całe lata `80 biernie (z obawy przed odpowiedzialnością, represjami...) przyglądali się walce Solidarności z PZPR i nagle poczuli że mają szanse na zaspokojenie swoich chorych ambicji. Stwierdziłem, iż około 70% koleżanek i kolegów z podziemia lubelskiej Solidarności zaprzestało aktywnej działalności po `89 roku dlatego, że "ludzie z nikąd" nagle wiedzieli wszystko i lepiej. Interesowały ich tylko stołki (nie tylko w związku ale i poza nim tworząc ponad 30 partii prawicowych). Polacy nie do końca byli świadomi jaką drogą i ile lat wyrzeczeń musi upłynąć aby dojść do dobrobytu. Niecierpliwość i zobojętnienie na sprawy kraju były powodem wyboru komunistycznych bosów na prezydenta czy posłów do Sejmu. O Krzaklewskim w stanie wojennym i po nim, nikt nie słyszał jako o działaczu opozycyjnym . Wałęsa przestrzegał ale go niestety nikt już nie słuchał. Podziały, rozłamy i publiczne kłótnie. Historia niestety lubi się powtarzać! Sprytni komuniści potrafili to wykorzystać i mamy to co mamy. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: w3cache:* / 192.168.0.* 12.12.02, 00:53 Napewno wielu z Was pamięta miniaturowe znaczki opozycyjne zamienione potem na oporniki (przypinane do ubrań), rodzinne spacery (w lecie) o godz. 19.30 po Krakowskim podczas głównego wydania Dziennika Telewizyjnego (ZOMO w bezradności ograniczało się do legitymowania) czy wygaszanie światła w mieszkaniach i zapalanie świec w oknach naszych domów podczas tegoż DTV (w zimie). Gdy pojawiło się Radio Solidarność w Lublinie (podczas DTV fonia RS) byłem pewny że prędzej czy później jaruzel przegra tę wojenkę. Napewno trzeba oddać hołd opozycji czynnie zaangażowanej w ciężkiej pracy konspiracyjnej (tajne Komisje Zakładowe, spotkania w ramach "Uniwersytetu Latającego" z wykładowcami akademickimi w prywatnych mieszkaniach, drukowanie (jedna z drukarni była w mieszkaniu rencistki przy ul. Leszczyńskiego) i kolportaż bibuły regionalnej i ogólnopolskiej (również książki, znaczki pocztowe, kartki świąteczne itp) oraz wszystkim nieugiętym zapaleńcom z NZS-u którzy nie liczyli czasu w dążeniu do prawdy i wolności. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 12.12.02, 07:47 niestety byli też tacy jak Marian Fuszara, wspominany często na tym forum. Normalnie plewy.Dzięki tamtym czasom miałem możliwość zweryfikować wiele przyjaźni, zawrzeć nowe.Dzisiaj z tymi przyjaciółmi różnię się poglądami, lecz oni i ja cenimy sobie wolność wyboru tych poglądów przy wzajemnym szacunku. Boże kochany, przecież to już historia. Musimy o niej opowiadać swoim dzieciom, wnukom. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lodbrok Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? 13.12.02, 07:11 No i dzisiaj mamy kolejną rocznicę... Zobaczcie jak dziwnie historia zatoczyła koło. 21 lat temu był to jeden z najgorszych dni w naszej historii, gdy świat wielu ludziom zawalił się na głowę. 21 lat później zdecyduje sie czy wejdziemy do Unii. Fakt ,że ta nasza Polska, może nie jest taka o jaką wszyscy wtedy walczyli, ale jest nasza i co by nie mówić jest wolna. A żeby było jeszcze bardziej oryginalnie to jest dzisiaj 13 i do tego piątek. Los czasami płata ironiczne figle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: 62.233.194.* 13.12.02, 09:55 Rozwiązałam test załączony przez Gazetę Prawną związany ze stanem wojennym, na 20 pytań = 18 plus wynik: " Ku chwale Ojczyzny" = taki wynik mej pamięci. Proponuję sprawdzenie się właśnie w 21 rocznicę stanu wojennego. Ci , co przeżyli ten policzek tzw. " na odlew" nie zapomną tego do końca swego życia, i nieważne , czy to był ksiądz pleban, czy towarzysz , czy student, czy "robol", czy też inteligent, dostaliśmy w pysk i pytanie do dzisiaj tkwi we mnie : ZA CO? Nadzieja w tym, że ten 13 grudnia zamieni się na historyczną datę dla Polski właśnie dzisiaj - 13.12.2002 na datę przełomową w historii Polski . datę wejścia do UE. OBY. Warto było tę żabę (brrrr -13.12 1981) zjeść, choć nam się wszystkim dobrze beknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: 13 GRUDZIEŃ ' 81- CZY JESZCZE PAMIĘTACIE? IP: 62.233.194.* 13.12.02, 10:14 Sprostowanie: test w Gazecie Wyborczej, przepraszam, patrz Portal GW. Odpowiedz Link Zgłoś