Dodaj do ulubionych

DZWONY na Niepodległości w Lublinie

16.04.06, 06:34
Mieszkałem wcześniej na innej dzielnicy w Lublinie i tego nie było. Dzisiaj
od godziny 6.00 do 6.15 dzwoniły tu dzwony a kapłan śpiewał przez megafon. Ja
rozumiem, że to dzień Zmartwychwstania i daleki jestem od antykatolicyzmu,
ale czy to nie przesada??? Codziennie o 6.30 DZWONY przez minutę ale takiej
niespodzianki w święta się nie spodziewałem. Obawiam się, że takie zbytnie
eksponowanie swojej religijności jest też pewnym grzechem, gdyż podstawą
katolicyzmu powinna być skromność. Zapraszam do dyskusji ale merytorycznej a
nie antykatolickiego ujadania.
Obserwuj wątek
    • Gość: FaNtAzJa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.it-net.pl 16.04.06, 09:03
      Mieszkałam tam (Niepodległości 13) przez 10 lat i jakoś mi to nie
      przeszkadzało...hmmm...i właściwie nie myślałam o tym w tych kategoriach...ale
      moze to kwestia przyzwyczajenia...dzwony te toważyszyły mi od 5 roku życia ;)

      Pozdrawiam
      • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 10:17
        o właśnie, dla osoby mieszkającej tu od lat to nie ma znaczenia, ale warto
        porozmawiać, czy z obiektywnego punktu widzenia dzwony nie są czymś czego
        mogłoby nie być bo i tak się na to nie zwraca uwagi. Pytanie brzmi na ile
        dzwony sa ważne w życiu parafian nie tylko na Niepodległości i czy w przypadku
        decyzji proboszcza o dzwonach tylko w niedzielę i świeta ludzi by to wzruszyło
        w jakikolwiek sposób???
        • robertw18 Przyłożyć Im Jeszcze Kolumną Świętego Michała n/t 28.04.06, 18:29
          Pozdr.
      • Gość: malpka1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.aster.pl 19.04.06, 17:45
        ja mieszkam prawie 30 lat przy Niepodległości. Wprawdzie nie zaraz przy
        kościele, ale kilka bloków dalej i na przykład w więta Wielkanocne dzwony
        obudziły mnie o 6 rano. Widocznie nie można się do wszystkiego przyzwyczaić.
    • Gość: Anna Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 09:31
      Tak niestety mają ci, którzy mieszkają w pobliżu kościołów, o co w Lublinie
      nietrudno. Wartość mieszkania spada w dół, trudniej je sprzedać, no i te
      pobudki, majówki na dworze, procesje...
      Chyba niestety nie da się tego zorganizować tak, aby było ciszej. Choć z
      dzwonów można by zrezygnować, albo jakoś cieszej nimi dzwonić,czy krócej.
      • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 10:25
        i można zapytać czy dzwony sa tak ważnym elementem w życiu katolika??? Czy
        można bez szkody dla wszystkich ograniczyć je lub z nich zrezygnować jak np na
        Czechowie??? A może po prostu nikt nie ma odwagi powiedzieć, że nie potrzebne
        są do prawdziwej wiary...
        • Gość: Murek Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:37
          Dzisiaj nie mają one dla ludzi w zasadzie żadnego znaczenia symbolicznego.
          Kiedyś, gdy dzwony ochraniały przed złem, a życie w ich zasięgu było dla
          człowieka gwarancją, że żaden demon go nie tknie - było inaczej. Kiedyś, gdy
          zasięg dzwonów kościola parafialnego był symbolem przynależnosci do pewnej
          spoleczności (mialawiało się z dumą, że ktoś np. narodził się w zasiegu dzwonów
          tego to a tego kościoła, jest więc pełnoprawnym obywatelem danego miasta - to
          było co innego. Dziś ludzie nie bardzo już wiedzą o co chodzi dzwonom:-).
          Odnoszę wrażenie, że proboszczowie też. Dzwonią raczej "bo trzeba" - bo są pewne
          sytuacje, gdy po rpostu sie dzwoni - wiec dzwonią. Może również po to, by
          zaznaczać swoje istnienie - bo od dzwięku ich dzwonów nikt w poblizu nie ucieknie.
    • broneknotgeld Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 11:55
      Alleluja!!!


      Niychej na forach posty se mnożom
      Jako te jajca co wiela wożom
      We nich nadzieja na lepsze życie
      Przi Wielkanocy przeca to wiycie.
    • Gość: ryża małpa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.comernet.pl 16.04.06, 13:44
      Mieszkałam tam kiedyś i po jakimś czasie się przywyczaiłam.
      Teraz bywam tam czasem u rodziców i dzwony doprowadzaja mnie wówczas do
      szewskiej pasji.
      Przeważnie melinuję sie tam z dzieckiem na kilka dni i wtedy :
      - dziecko zrywa sie o 6.30 i nia ma dalej spania
      - dzwony zaczynaja bić w porze , kiedy moje dziecko ma popołudniową drzemke i
      cały rozkład dnia sie rozwala...

      Generalnie uważam, ze o ile dzwony w odległym , wiejskim kościółku bywają
      romantyczne to dzwonienie tuż pod oknem parafian jest sporym nietaktem.
      Parafianie chcący zdążyc na mszę posiadaja chyba zegarki i budziki a dzwonienie
      tylko po to, zeby obwieścić światu, ze OTO KSIĄŻ WSTAŁ! jest trochę
      magalomańskie.
      Poza tym te rezurekcje o 5 rano...procesje...
      Zigi1 - zcazekaj do lata, wtedy ty będziesz miał okna otwarte, ksiądz wystawi
      szczekaczkę przed kosciół co by dopieścić wiernych stojących na zewnątrz w Ty
      będziesz w każdą niedzielę mimowolnie duszpasteryzowany okolo 5 razy.

      Cisze się, ze tam już nie mieszkam.
      • Gość: wierzący Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.marsoft.net 26.04.06, 15:07
        Mieszkam w odległości ok.200m od kościoła i dla mnie głos dzwonów jest balsamem
        na moją psychikę. Nie wyobrażam sobie mieszkania w którym nie byłoby tykającego
        i dzwoniącego zegara i otoczenia z codziennie dzwoniącymi dzwonami.Bez dzwonów
        niektórzy jakoś żyją ale co to za życie.Pozdrawiam.
        • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 27.04.06, 21:29
          Minąłes się z powołaniem, powinieneś zostać dzwonnikiem.
          • gabriel Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 28.04.06, 00:02
            Dzwony dzwonia na pół godziny przed mszą świętą, a jeśli pierwsza wypada o 7.00
            to dzwonią 6.30. Trzeba faktycznie pójść i z proboszczem porozmawiać jesli komus
            na prawdę przeszkadza, czy można mszę przesunąć. I sprawa będzie załatwiona.
    • gabriel Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 18:01
      A możesz napisac gdzie to taką "pobudkę" dzisiaj Ci zgotowano?Bo tak zupełnie
      niegeograficznie umieściłeś post :)
      Co do dzwonienia, po szóstej rano kończy się "cisza nocna" także nawet Minister
      Dorn nie będzie mógł zarekfirować sprzętu grającego, i przetopic na armaty do
      czołgów dajmy na to :)
      No i nie przeszadzajmy, to sie odbywa tylko raz w roku.
      A rezurekcja jest o 6 rano, jak już chce się w tym temacie dyskutowac to warto
      by było to wiedzieć.
      • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 18:08
        Za prosta rada,jeszcze coś pokręci i Ciebie powiesi.
        • Gość: bajka06 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.chello.pl 16.04.06, 20:00
          Łatwo kpić osobom, które tu nie mieszkają.Do dzwonów dochodzi jeszcze blokowanie
          dojazdowej ulicy do całego osiedla 40-lecia podczas Drogi Krzyżowej w Wielki
          Piątek oraz procesji w Boże Ciało. Spróbuj człowieku przejechać wtedy do domu
          lub z niego wyjechać! Naraziśz się na wygrażanie i kopanie w samochód, bo twoi
          sąsiedzi, pryncypialni katolicy, uważają, że moga demonstrować swoje praktyki
          religijne nie liocząc się z innymi, bo religia ich "uświęca". I tymi świętymi"
          nogami kopią heretycki samochód, dobrze, że nie wywlekają z auta i nie linczują
          na miejscu. Błędem jest budowanie kościołów w Srodku osiedla, bez placu
          przykościelnego, dzie procejsie mogłyby spacerować do upojenia, a nie
          rozdeptywać ledwie wychodzącą trawę na trawnikach. Całe szćzęście, że "święte"
          stopy rozdepczą też czasem psie gó..!Ale to chyba w ramach corocznej pokuty.
          Podobno 98% narodu to katolicy, więc kościół pod klatką schodową i jego dzwony
          są bliziutko, nie trzeba się fatygować. Ciekawe dlaczego tak kwitnie w tym
          narodzie złodziejstwo, chuligaństwo, rozboje, dlaczego młodzież posługuje się
          językiem kloaki? Czyżby bliskość kościoła nie pomagała? A może to pozostałe 2%
          narodu: ateiści i innowiercy kradną, rabują, gwałcą,mordują, a co najmniej
          chuliganią ? Może należałoby w każdym bliku lub klatce schodowej (najlepiej w
          pralni) zorganozować kaplicę i dodać do niej kapelana - anioła stróża, bo nie
          pomaga wychowywanie dzieci przrz kisęży i zakonnice już od przedszkola. Czy
          młode pojkolenie jest tak oporne na wychowywanie, czy może talenty pedagogiczne
          czarnych pasterzy szwankują ? Na razie w osiedlu na ścianach wieżowców
          mieszkańcy powiesili sbie kapliczki - co na to prawo budowlane ? - ale i one nie
          mają praktycznego wpływu na zachowania mieszkańców takie, jakich życzyłby sobie
          obiekt kultu religijnego - Bóg, który przykazał "kochaj bliźniego swego jak
          siebie samego". A może już dawno nie chodzi o obiekt kultu tylko o obrzędowość ,
          potrzebną do tego logistykę czyli całą maszynerię kościelną, instytucje,
          administrację itd., czyli o kasę! czy księża wierzą w Boga ? Czy dwoniąc o
          nieludzkiej porze dnia "kochają bliźniego swego jak siebie samego"? Wiem, to nie
          ksiądz dzwoni lecc elektorniczny autoamr, może nawet budzi i księdza, może on
          również cieerpi ...
          • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 20:39
            Dwa dni w roku i problem,a kretyństwo Twoich kolegów kierowców,którzy w każdy
            weekend korkują drogi to małe piwo?
            • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 18.04.06, 09:35
              Ale ja prosiłem, żeby antykatolicko nie ujadać w głównym poście:-( Nie chcę
              firmować swoim nikiem flustracji osób niechętnych kościołowi... zastanawia mie
              tylko czy te dzwony w mieście pomiedzy blokami i tysiacami spiących ludzi,
              codziennie o 6.30 są naprawdę potrzebne i czy ograniczenie ich do mszy w
              południe i świat tak znacząco wpłynie na jakość Waszej wiary.
              • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 19.04.06, 11:42
                Ludzie mówią Ci jakie są u nas realia, a Ty to nazywasz ujadaniem.Jeśli chcesz
                bardziej merytorycznie do sprawy podejść to poproś księdza (radziłbym
                grzecznie) o niehałasowanie rano. Możesz też robić jak radził aron- podaj
                parafię do sądu. Powodzenia.
          • Gość: homo1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 21:04
            Bajko! Nie opowiadaj bajek! I nie przesadzaj! Dwa razy w roku masz problemy z
            dojazdem do domu i dlatego wylewasz morze żółci na wierzących?! Czy wam
            naprawdę się nie znudziło nieustannie dawać upust swym antyreligijnym fobiom?!
            Co do złodziejstwa i chuligaństwa - czy to na pewno wina Kościoła? Czy religia
            każe kraść, zabijać, niszczyć? A może to właśnie oddalenie się od religii
            sprawia, że wielu młodych ludzi ( i dorosłych też ) zapomina o zasadach,
            przykazaniach, postępując w myśl zasady "róbta co chceta"?
            • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 17.04.06, 22:05
              O widzisz, "róbta co chceta" to oczywiście z Owsiaka...to przykład ataku kleru
              na człowieka który ratuje życie polskim dzieciom nie biorąc za to ani grosza.
              Jego główny grzech to duza popularność i wielki odzew w społeczeństwie na akcje
              WOŚP. Czarni nie lubią konkurencji (jeśli chodzi o popularność i zbieranie
              pieniędzy- niewazne na co)
              • Gość: homo1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 23:21
                Nie przypisuj mi intencji, których nie było! Nie krytykuję Owsiaka - użyłem
                tutaj skrótu myślowego! Natomiast czy Owsiak robi to, co robi, za darmo - mam
                wątpliwości. Sporo procent wpływów z WOŚP idzie na utrzymanie fundacji - w tym
                także pensji pana Jurka. Co do użytego cytatu - to nie tylko Owsiak tak
                powiedział - także Wałęsa.
                Sformułowanie "czarni" najlepiej oddaje poziom twojej bezinteresownej pogardy
                dla księży. Czy dotyczy to także np. ks. Mazura - karmiącego głodnych, ks.
                Nowaka czy o. Buczyńskiego?
                • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 17.04.06, 23:25
                  Po prostu prymityw prymitywnie pisze.
                  Takie jest życie.
                • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 18.04.06, 22:44
                  Dlaczego wypisujesz na forum bzdury o WOŚP? Poczytaj:
                  www.wosp.org.pl/fundacja/index.php/18/2
                • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 19.04.06, 11:44
                  Nie uważam że sformułowanie "czarni" było w tym przypadku obraźliwe- nie są to
                  żadni święci, to tacy sami ludzie jak każdy z nas.
              • Gość: filofax Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 14:15
                Owsiak bierze grosz i to spory. oficjalna strona WOSP podaje te informacje wiec
                nie pisz ze nie bierze grosza za pomaganie dzieciom bo to nieprawda
                • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 19.04.06, 16:46
                  Ze zbieranych pieniędzy nie bierze ani grosza na koszta administracyjne.
                  • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 19.04.06, 17:03
                    No to z jakich pieniędzy?
          • Gość: nij Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.vlan85.rybon.lubman.net.pl 29.04.06, 17:26
            Ale jajaaa!Samo hrabiostwo się odezwało co musi spać do południa. Chyba jakieś
            bezrobotne, no ale pewnie nie muszą pracować. A tak na serio te dzwony i śpiewy
            przeszkadzają bo odzywa się wtedy sumienie takich poseudokatolików i nieśmiało
            robi wyrzuty, że trzeba by pójść do kościoła, spowiedzi, przestać gonić za
            pieniądzem itp. itd. Tak naprawdę to chyba o to chodzi.Te dzwony kiedyś będą
            dzwonić na pogrzebie każdego z nas, wtedy będziemy ich bardzo potrzebować. Ile
            złości i nienawiści w nas siedzi.
      • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 16.04.06, 20:20
        Nie mam nic do czasu odprawiania mszy, chodzi mi tylko o dzwony, czy są aż tak
        ważne??? Czy jeśli ktoś zgłosi, że dzwony bdzą jego dziecko o 6.30 codziennie i
        nie pozwalają na popołudniową drzemkę to czy nie narazi sie na lincz tej jakże
        pobożnej dzielnicy. Zaznaczam jeszcze raz, że na Czechowie nie ma ani dzwonów
        ani zewnętrznego nagłośnienia i ludzie także przychodzą na mszę a okoliczni
        mieszkańcy śpią bez przeszkód:-)
        • Gość: aron Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 20:39
          jaki problem? - podajesz parafię do sądu.
          • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 17.04.06, 17:00
            W tym momencie takie podawanie do sądu jest bezskuteczne, kościół ma u nas
            niemalże taką pozycje jak w Średniowieczu ( i Ty przeciez o tym dobrze
            wiesz,więc po co ta rada).Najwcześniej za kilka lat sytuacja się zmieni, co
            roku ubywa ok. kilkuset tysiecy wiernych i do ludzi coraz bardziej dochodzi
            świadomość jakie jest miejsce i prawa kościoła w demokratycznym państwie.
            Co do natrętnego i głośnego dzwonienia- to wyraz arogancji i panoszenia się
            kleru, nic ich nie obchodzi ze ktoś może ciężko pracować i potrzebować spokoju
            aby odpocząć.Od dawna się przeciez natretnie wpychaja tam gdzie ich jeszcze nie
            ma: na uczelnie, do hipermarketów itp.
        • Gość: rada parafialna Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:01
          U nas postawiono kościół tuż przy bloku.Kilka metrów od okien.
          Ksiądz jes bardzo muzykalny,lubi śpiewać,wystawił głośniki na zewnątrz kościoła.W niedzielę od samego rana ludzie słuchali tych samych "wywodów".Ponoć od tego można było dostać świra.
          No i te dzwony.Niektórzy wracali nad ranem do domu (z nocnej zmiany),ledwo człowiek zasnął,a tu te dzwony,które również budziły dzieci.Rozmowy z księdzem nie pomogły.Ktoś wpadł na szatański pomysł.Otóż wystawiono kolumny głośnikowe przez okno i gdy ksiądz nadawał melodyjki lub kazanie,"operator" głośników włączył je na full.Takie siówanie się na sprzęt nagłośniający trwały bodajże prze 3 niedziele.Wreszcie ksiądz ustąpił.
          A co do tego kościoła przy niepodległości-to znam ten ból.Bardzo często jestem w tym bloku u znajomych.W lecie przy otwartych oknach - nie da się porozmawiać.
          Proponuję więc ,aby ktoś z lokatorów "wypróbował"siłe swego sprzętu nagłośniającego.Myślę,że ksiądz zwątpi.
          Życzę powodzenia
    • pep-per Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 17.04.06, 13:38
      Ciesz się, że nie ma w pobliżu meczetu. Wyoobraź sobie swoją reakcję, gdyby
      kilka razy dziennie z minaretu mułla wzywał wiernych do modlitwy :)
      • Gość: idzi Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.it-net.pl 17.04.06, 20:30
        No... i przy najmniejszym sprzeciwie miałbyś uciętą głowę. Może wtedy
        przestanoby gdakać o "średniowiecznych katolikach" itp.

        A do Zigiego, który uczepił się Czechowa: u sercanów głośniki na zewnątrz bywają
        włączone, u Jadwigi z kolei "dzwony" biją codziennie w południe przez 3 minuty.
        • Gość: efad4d Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.it-net.pl 17.04.06, 22:53
          wyrazy wspolczucia zigi, kolo hotelu na bronowicach postawili tez taki kosciol
          pod oknami - wczesniej byla tam gorka do zjezdzania na sankach- jedyna na cala
          dzielnice ;),
          nie wiem jak ci ludzie wytrzymuja walenie w dzwony - choc pewnie do wszystkiego
          mozna sie przyzwyczaic, ale nie o to chyba chodzi; bardziej o kulture ksiedza,
          ktory troszeczke moglby sie wczuc w sytuacje mieszkajacych kilkanascie matrow
          obok ludzi
        • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 18.04.06, 09:43
          > A do Zigiego, który uczepił się Czechowa: u sercanów głośniki na zewnątrz
          bywaj
          > ą
          > włączone, u Jadwigi z kolei "dzwony" biją codziennie w południe przez 3
          minuty.

          Nie uczepiłem sie tylko podałem jako przykład, I nie przeszkadzają mi odgłosy
          mszy świętej, tylko dzwony wcześnie rano. W południe mogą dzwonić.
    • Gość: abel Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 04:27
      A gdyby tak ksiadz i rada parafialna do serca wziela te glosy i
      uciszyla to grzmienie na cichsze....To jest problem glosny nie tylko
      ulicy Niepodleglosci. Juz wkrotce Ponikwoda Bazylianowka i wiele
      innych o rzut beretem od siebie dzwonow.Jest to bardzo uciazliwe i
      przykre . I sprzeciw nie jest atakiem na wiare ale zwykle ludzkie prawo
      do spokoju dzieci ludzi starszych .
      • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 18.04.06, 08:27
        A czy próbowaliście rozmawiać na ten temat,czy tylko tutaj macie
        pretensję.Czasami rozmowa bezpośrednia czyni cuda.
        • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 18.04.06, 09:29
          Nie mieszkam tu na stałe, może jeszcze przez rok i w dodatku nie mam "daru
          wiary" dlatego nie biorę udziału w obrządkach religijnych. Nie mam zatem prawa
          iść do duszpasterza na Niepodległości i dodagać sie jakiejkolwiek zmiany.

          Mój post nie służył do obrzucania kościoła błotem, jak to się w niektórych
          przypadkach stało ( a prosiłem o merytoryczne wypowedzi a nie antykatolickie
          ujadanie) chciałem sie tylko dowiedzieć czy może te dzwony są zbędne codziennie
          rano (nie dwa razy w roku) o 6.30 i tylko nikt nie ma odwagi tego powiedzieć.
          • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 21.04.06, 15:12
            Jako do sąsiada zawsze masz prawo,szczególnie jeżeli to zrobisz we właściwy
            kulturalny sposób.Wykorzystaj dar mowy.Pamiętaj,że grzech zaniechania dotyczy
            też ateistów,choć może inaczej to nazwą.
    • Gość: Dorotka Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 08:23
      Naprawdę ci, co mieszkają w poblizu kościołow mają przerąbane....
      • Gość: ja Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.it-net.pl 19.04.06, 11:54
        Dawno, dawno temu dzwony wzywaly wiernych na nabożeństwa. Działo się to w
        czasach, kiedy kościoly stały od siebie w dużej odległości, jednen na kilka
        wsi. A lud ubogi nie posiadł zegarow. Dzwony obwieszczały, że czas się wybierać
        do koscioła. Teraz kościoły co kilka ulic, zegarów i zegarków dostatek, został
        zwyczaj.Pewnie , poza wielkimi uroczystościami , jak np. w Wielkanoc, można z
        bicia w dzwony zrezygnować bez szkody dla kogokolwiek, ale trzeba przy tym
        wykazać się dobrą wolą i zrozumieniem. Argumenty księdza z jednej z parafii, że
        skoro jemu dzwony nie przeszkadzają, a mieszka najbliżej :), to innym też nie
        powinny... do mnie nie przemawia. Na szczęscie nie mam tak blisko do
        dzwoniącego kościoła.
    • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 19.04.06, 17:05
      Poczytaj uwaznie link do WOŚP który podałem wczesniej.
      • Gość: Karimata Nowy dzwon przy Willowej IP: *.pl / *.enterpol.pl 21.04.06, 13:18
        U nas w osiedlu Botanik przed świętami zamontowali nowy dzwon przy
        kościele.Stary został kiedyś skradziony.Dobrze by było,żeby i ten ktoś ukradł,bo
        dotąd było cicho i przyjemnie a teraz ksiądz uwielbia walenie w ten
        dzwon.Pobudka o 6,30.W południe też walenie,wieczorem też.Rano,dziecko zrywa mi
        się z płaczem.Kościól jest bardzo blisko budynku w którym mieszkamy.Kurcze,czy
        może ktoś wie jak wpłynąć na księdza,żeby przestał dzwonić?W końcu dookoła jest
        dużo bloków w których mieszkają ludzie z małymi dziećmi a nie każdy chce być
        zrywany z łóżka waleniem jak na alarm.
    • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 22.04.06, 08:40
      Rozpocząłem ten post i chyba go oficjalnie zamykam, bo dziś tj. 22 kwietnia po
      raz pierwszy ok kilku miesięcy dzwony nie zadzwoniły o 6.30, pewnie to tylko
      awaria.... ale cieszę sie jak dziecko bo jestem naprawdę wyspany.
      • Gość: Joszka Re: DZWONY przy Willowej IP: *.pl / *.enterpol.pl 22.04.06, 12:07
        To jesteś szczęśliwy,że przestało dzwonić.Za to u nas dzwonią i dzwonią,jakby
        przez to mieli więcej ludzi z forsą na tacę przygonić.Cholera bierze na tą ranną
        pobudkę.I czemu ma to służyć?Kto miał przyjść to i tak przyjdzie a na pewno ja
        nie pójdę.Jeszcze w tej chwili dzwoni mi w uszach od tych kościółkowych dzwonów.
        • Gość: Majka Kosecka Re: DZWONY przy Willowej IP: *.pl / *.enterpol.pl 22.04.06, 22:13
          No właśnie! Od niedawna dzwonią w kościółku przy Willowej.
          Dotychczas był spokój.Teraz codziennie o godz 6,30 zaczynają dzwonić.
          Moje dziecko zrywa się z płaczem.Pies zaczyna wyć.Mam już dosyć tych pobudek.
          Może ktoś z was wie jak temu zadziałać?Co możemy zrobić?Nie wyobrażam sobie
          dalszego Zycia z tym dzwonem.A przecież nie można zaszczelnić okien w lecie.Mamy
          naprawdę tego dość.Owszem,jestem katoliczką ale staram się o większą tolerancję
          dla innych.A codzienną pobudkę dziecka niestety nie moę tolerować.Tym
          bardziej,że dziecko bardzo płacze gdy natrętne dzwonienie go obudzi.
          • Gość: bronia godz.6:30 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 13:53
            Cieszcie się,że o 6:30 u Was dzwonią dzwony.U nas już o 6:00.Za chwilę wtrują mu dzwony z sąsiedniego (ok.1km) kościoła.
            A wygląda to w ten sposób:godz.6:00 pobudka z kościoła w mojej dzielnicy.Odgłos dzwonów jest ok.4 min (zapomniałam to sprawdzić).W chwilę po rozpoczęciu pobudki w moim osiedlu,po ok.2 minutach odzywają się dzwony właśnie w sąsiednim kościele.
            Dzwony słychać również przez ok.4 min.A ponieważ dzwony sąsiadów uruchamiane są z niewielkim opóźnieniem,więc cała muzyczka trwa 6-7 minut.
      • zigi1 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 23.04.06, 21:41
        tak to była awaria,
        a teraz jak mam wszystkie okna otwarte pobudka jest bardziej traumatyczna, no i
        nie mogę sie doczekać chwili, kiedy zmienię wynajmowane mieszkanie na bardziej
        odległe, i będę sie kierował w wyborze odległością od kościoła....
    • Gość: ryża małpa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.comernet.pl 23.04.06, 11:21
      Dodam, że mieszkając przy Niepodległości uzależniłam sie od zatyczek do uszu...
      • Gość: JanKarol Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.pl / *.enterpol.pl 25.04.06, 22:36
        Ale kto wie jak zaradzić temu,żeby przestali robić te poranne pobudki?
        • Gość: ryża małpa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.vlan196.shrike.lubman.net.pl 26.04.06, 10:31
          Nie widzę innego wyjścia, niż zebrać się wkupę i pójść do księdza.
          MNożna jeszcze podpisów nazbierać ale kto taki odważny będzie??
          • Gość: Stary, Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: 80.50.2.* 26.04.06, 11:57
            Ryża Małpa,Ty się galoguj tak bardzo.Są tacy co im suię to podoba,bo nie muszą
            nosić zegarka.
          • bruner4 jest sposób... 27.04.06, 21:29
            Ludzie, jacy wy niegramotni jesteście, sprawę należy rozwiazać tak: zebrać się
            w kupę i pójść do księdza, poprosić grzecznie o przesunięcie dzwonienia z 6 30
            na 8 30, należy księdzu także wspomnieć że wspomniana wsześniej kupa deklaruje
            zebranie w określonym czasie kwoty np. kilkunastu tysięcy złotych , które
            przekazane zostaną dobrodziejowi na cele kościelne. Spróbujcie, efekt murowany.
        • Gość: optymista Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.marsoft.net 26.04.06, 15:16
          Jeśli Ci dzwony przeszkadzają to ich po prostu nie słuchaj.
      • Gość: siwy Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.marsoft.net 26.04.06, 15:11
        Słuchaj ryża kolor o czymś znaczy.
        • Gość: jamlasica Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:25
          Ja tu mieszkam odkad pamietam i dzwony biły i mam nadzieje bic beda mieszkam
          przy samym kosciele i co prawda w swieta budza mnie co roku ale tak juz jest
          dzwony sa po to zeby w nie bic a jak ktos juz tutaj nie mieszka i tak mu to
          bardzo przeszkadzało to niech sie cieszy nie jego problem jak dla mnie to one
          sa neutralne bo raczej mi nie przeszkadzaja i takie wypowiedzi ze uzalezniłam
          sie od zatyczek od uszu sa naprawde smieszne
          • Gość: GośćII Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.04.06, 11:58
            Ale tak naprawdę to po cholerę dzwonią?Komu i czemy ma to służyć?Chyba tylko po
            to żeby ludzie z rana kleli na księdzulka za te przymusowe pobudki.I tak więcej
            moherów do kościoła nie pójdzie niż dotychczas chodzi.
            • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 27.04.06, 17:02
              A dlaczego ty jesteś idiotą,lewackim łobuzem i poprawnym politycznie kretynem.Za
              czyje grzechy mam ciebie cymbale czytać?
              • Gość: GośćII Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.pl / *.enterpol.pl 28.04.06, 17:17
                Ocho,moherowy kapelusz się odezwał!
                • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 28.04.06, 17:43
                  Akurat z moherem ty głupi pacanie nic nie mam.
            • ciupazka Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 28.04.06, 17:42
              To śpiewaj:
              "Komu dzwonią temu dzwonią, mnie nie dzwoni żaden dzwon, bo takiemu pijakowi
              jakie życie taki zgon, zgon, zgon...

              Księdza do mnie nie wołajcie itd...
    • Gość: jaś niemowa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 16:45
      Bardziej od dzwonów przeszkadzają dzieciaki wrzeszczące w piaskownicach pod
      oknami przez cały dzień i ziomusie imprezujący pod klatkami do późnej nocy...
      Przeszkadzają też ryczące autobusy, fatalna nawierzchnia na Koryznowej,
      ujadające psy, pijaczki pod sklepami...

      Czy procesja w Wielkanoc może być niespodzianką? Wydawałoby się, że jest to
      zwyczaj na świecie i w Polsce dość znany :)

      Zbytnim eksponowaniem religijności byłyby CODZIENNE procesje, a nie tylko ta
      wielkanocna, z okazji Bożego Ciała czy też Droga krzyżowa ulicami osiedla
      (blokująca dojazd do niego przez ok. 45 min.)

      Dlaczego akurat skromność powinna być podstawą katolicyzmu?


    • Gość: E Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.vlan85.rybon.lubman.net.pl 29.04.06, 17:14
      Jestem młodą osobą, praktykującą,do ideału pewnie bardzo dużo mi brakuje. Nigdy
      nie manifestuje w sposób przesadny swoich przekonań. Ale gdy to przeczytałam
      włos na głowie mi się zjeżył. Szanowny pan zigi ma się za katolika ale w Święta
      Wielkiej Nocy najbardziej ceni sobie święty spokój. Pewnie nie wie że o 6 rano
      rozpoczyna się Rezurekcja bo pewnie w ogóle rzadko bywa w kościele. Ja też
      mieszkam na Niepodległości i też blisko kościoła. Dzwony i śpiew księdza jest
      ostatnią rzeczą, która mi przeszkadza. A już ocena,że obchodzenie w taki sposób
      Wielkanocy jest grzechem zwaliło mnie z nóg. Nie mnie sądzić ale takie
      marudzenie pana zigi jest grzechem na pewno większym. Przeszkadzać to mogą
      pijackie krzyki na ulicy, regularnie demolowany końcowy przystanek MPK i
      obsikane klatki schodowe w wieżowcach. Tym lepiej się zająć. No i zakupić
      stopery.
      • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 17:24
        Popatrz sobie dziewczyno na to co na rozmaitych forach wypisują rozmaite
        palanty.Teraz jest trendy lekceważenie odczuć religijnych,plucie na wiarę
        ,kościoły,kler itp.Chamstwo tych niedorozwiniętych /bo przecież
        normalny,inteligentny człowiek tak się nie zachowuje/ osobników przeraża.Ale oni
        powiedzą,że wolność słowa,demokracja,tolerancja i inne poprawno
        polityczne,lewackie bzdury.
        Komunę szlag trafił,szumowiny niestety pozostały.
        • Gość: Joszka Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.pl / *.enterpol.pl 29.04.06, 20:41
          Nikt ci nie przeszkadza latac do kościółka nawet co 5 minut 100 razy dziennie.
          Ale jeśli inni chcą spokoju od wrzaskliwego klechy i rozdzwonionych dzwonów to
          od nich wara.Nie każdy w tym kraju ma obowiązek się modlić.Ja akurat nie chcę i
          nie muszę.I mnie przeszkadza katowanie durnym katolicyzmem.
          • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 21:43
            Pomijając kwestię dzwonów czy nie zauważasz w swoim poście chamskiego stosunku
            do ludzi wierzących?
            • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 22:00
              Nie. Równie dobrze mógłbym Cie spytac o to samo w kontekście ludzi np.
              niewierzących czy majacych inne zdanie w sprawie głosnego dzwonienia o wczesnej
              porze. Jeśli siłą Twojej wiary jest głośne poranne bicie dzwonów to kiepska to
              jest wiara.
              • andrzej.sawa Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 23:13
                Jeżeli nie zauważasz w postach joszki i swoim chamstwa to jesteś
                ograniczony.Krytyka to co innego niż wasza bazgranina.
                • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 23:15
                  No tak, typowa dla Ciebie odpowiedz, brakuje tylko fragmentu o kretyniźmie i
                  kabarecie.
        • bruner4 Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie 29.04.06, 21:33
          Jak zwykle przeinaczasz fakty, tu chodzi o to że kler sie panoszy jak w
          Średniowieczu a nie wszystkim sie to podoba.I nie nazywaj ich komunistami ,
          szumowinami itp. bo swiadczy to o Twoim oderwaniu od realiów współczesnego
          zycia.Jak Ci bicie dzwonów o kazdej porze tak odpowiada to idz sobie do
          klasztoru , najlepiej klauzurowego, tam bedziesz miał to co lubisz, a nie
          próbuj reszty na siłe uszczęśliwiać.
      • Gość: z Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 17:32
        E................moralista lub moralistka. A wlasnie ze cokolwiek zbyt
        glosno ryczy wikary w tube w czasie procesji.Ludzie to nie grzywka
        przycieta na mokro pod linijke. Tak przeszkadza mnie i wczesniej tu
        mieszkalem-lismy nim kosciol powstal! Z umiarem prosze i mowic za
        siebie. Cenie sobie cisze i w kosciele zdume przy modlitwie. Co za
        czasy by drzec sie p0 ulicach, Glosniej to nie znzczy blizej Boga
        Nawet JP II nasz duchowy przewodnik modlil sie zawsze w ciszy i
        skupieniu.
      • Gość: profit Re: DZWONY na Niepodległości w Lublinie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.05.06, 07:08
        Pan zigi napisał, że nie ma daru wiary i nie bierze udziału w obrządkach
        religijnych.... Wie, że Rezurekcja rozpoczyna się o 6.00 i że ksiądz śpiewa
        przez megafon...

        Nie wiedział tylko czy dzwony są istotnym elementem w życiu parafian i czy
        likwidacja codziennych dzwonów o 6.30 (tylko tych) jest możliwa bez
        kontrowersji.

        Jak widzimy/czytamy nie jest... Nawet zwrócenie uwagi odbierane jest jako atak.
        Radzę zigiemu przeprowadzkę, bo rada udania się do księdza na rozmowę jest z
        góry skazana na niepowodzenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka