zo_h
04.08.06, 09:51
... bo mało zarabiają ...
Przeciętnego obywatela może dziwić, że poseł, który dostaje miesięcznie prawie
12 tys. zł brutto uposażenia plus 10 tys. zł na utrzymanie biura poselskiego,
musi jeszcze brać pożyczki. - To wcale nie jest tak dużo - przekonuje Janusz
Maksymiuk, wiceprzewodniczący Samoobrony. - Posłowie nie mają dużo kasy, tak
jak się myśli. Na przykład niektórzy są rolnikami, a to wymaga dużych
inwestycji. Czasami pomoc jest więc potrzebna - wykłada. Sam musi oddać bankom
1,5 mln zł.
więcej:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3527593.html