Dodaj do ulubionych

zwiedzanie Lublina

18.08.06, 11:22
Pierwszy raz odwiedzam Lublin. Co koniecznie zobaczyc, czego nie przegapic?
Obserwuj wątek
    • rilian Re: zwiedzanie Lublina 18.08.06, 11:40
      1) kaplica zamkowa - jedyne w Polsce zachowane w tym stopniu freski bizantyńskie
      we wnętrzu gotyckim
      2) kościół dominikanów - zwiedzanie ułatwią przewodnicy - wolonatriusze, którzy
      czekają we wnętrzu na turystów i są do ich dyspozycji
      3) katedra - pierwszy kościół barokowy w Polsce + ew. jej krypty
      4) stare miasto: z bramą krakowską, trybunałem, fundamentami fary, jedynym takim
      układem ulic
      5) majdanek
      • dociek Re: zwiedzanie Lublina 18.08.06, 12:05
        Po "zaliczeniu" obiektów miejskich, można też odwiedzić lubelski skansen.
        • Gość: zenek Re: zwiedzanie Lublina IP: *.am.gdynia.pl 18.08.06, 17:19
          a ile czasu sie zwiedza skansen i jak dojechac z alei raclawickich. a ogrod
          botaniczny ile czsasu na ogladanie flory
      • Gość: rada parafialna Re: zwiedzanie Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:53
        Z tego co zrozumiałam,to rosanna nie chce się modlić lecz zwiedzać Lublin.
        Ja proponuję jeszcze ogród botaniczny (w drodze do (ze) skansenu.
        • Gość: idzi Re: zwiedzanie Lublina IP: *.it-net.pl 18.08.06, 16:16
          Z tego, co przeczytałem, nigdzie nie zaproponowano jej modlitwy.
          • Gość: rada parafialna Re: zwiedzanie Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:22
            A po co się idzie do kościoła?Księdza zobaczyć?A może kościelnego
            • Gość: folkatka Re: zwiedzanie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:33

              Lubelskie koscioły są ciekawymi zabytkami niezaleznie od opcji swiatopogladowej
              zwiedzających
            • Gość: H Re: zwiedzanie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:15
              Gratuluję wyrobienia kulturalnego. Ciekawe, czy bedąc w Paryżu nie poleciałbyś
              do Notre Dame? A może to nie kosciół?
      • Gość: bucniebuc Zwłaszcza Majdanek, gdzie tylu Polaków zgładzono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 00:59
        Niemiecki obóz zagłady Majdanek, gdzie z rąk niemców zginęło tylu Polaków.
    • folkatka Re: zwiedzanie Lublina 18.08.06, 11:51

      Az żal mi serce ściska, że akurat nie mogę ofiarować Ci swych usług jako
      przewodnik, ale cóż - siła wyższa, nie ma mnie akurat w mieście :"(
      Lublin jest wspaniałym miastem o pięknej historii, pełnym niezywkłych zabytków!
      Na pewno musisz zobaczyć: Zamek, w środku ciekawa ekspozycja np. malarstwa - i
      oczywiście - obowiązkowa Kaplica Zamkowa. Stare Miasto, Plac Po Farze, Kosciół
      Dominikanó, Katedra ( łacznie z podziemiami i Kaplicą Akustyczną). Obok katedry
      - Brama Trynitarska, z ekspozycją sztuki ludowej z regionu i punktem widokowym
      na szczycie. KOsioły karmelitów na Świętoduskiej, św. Pawła na Bernardyńskiej,
      św. Ducha na Krakowskim - tez polecam. Oprócz tego, jak będziesz miała jeszcze
      chwilkę czasu, polecam odwiedzić starą część cmentarza na Lipowej, jednego z
      najstarszych w Polsce - wspaniałą galerię pomników nagrobnych z XIX i XX wieku .
      Najlepiej będzie, jak wstąpisz sobie do Inf. Turystycznej (Bramowa) i kupisz
      sobie jakis mini przewodniczek, coby Ci powiedział trochę o historii Lublina.
      Życzę Ci miłego pobytu w naszym mieście, wielu niezapomnianych i pozytywnych
      wrażeń.
    • Gość: lady.maver Re: zwiedzanie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:41
      a jak 'zaliczysz' już wszystkie absolutnie obowiązkowe punkty, to polecam siąść
      sobie z boku, na jakimś murku, albo na jakiś schodach na Strówce i się na ludzi
      pogapić. ot tak, po prostu :)

      ja wiem, że ja zboczeniec jestem, ale ilekroć odwiedzam jakieś miasto, to
      zaczynam łazić po bramach, po podwórkach, po targach... wbijam się w ciasne
      uliczki, zaglądam ludziom w okna i tak sobie łażę 'bez sensu'. a Lublin, obok
      Belgradu i Rzymu, fantastycznie się do takich patologicznych perygrynacji
      nadaje :)

      miłego pobytu!
      • Gość: idzi Re: zwiedzanie Lublina IP: *.it-net.pl 18.08.06, 15:12
        Ależ, dlaczego patologicznych?...
        • Gość: lady.maver Re: zwiedzanie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:00
          z całym szacunkiem dla Twojego wykształcenia, ale mnie raczej nie intersesuje
          zwiedzanie miasta pod kątem zabytek - zabytek - muzeum - zabytek, a tak się
          przecież zazwyczaj zwiedza. a takie przesiadywanie na walącym się murku z białą
          kawą na wynos albo gapienie się ludziom w okna trudno przeciez zaliczyć
          do 'normalnego' zwiedzania :)
          • Gość: lady.maver Re: zwiedzanie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:55
            właśnie zdałam sobie sprawę, że moja odpowiedź mogła zostać potraktowana przez
            riliana jako gruba niestosowność.
            a ja chciałam tylko powiedzieć, że moje zwiedzanie jest patologiczne, i to ja
            jestem jakaś dziwna, a nie Państwo, co to od zabytku do zabytku mykają... bo
            ich interesuje kultura, a mnie patologia, albo chociaż brak kultury..


            wybacz mi, rilianie!

            [posypuję głowę popiołem, czołgam się u Twych stóp, wybieram Ci pył z pomiędzy
            palców, korzę się, że hoho]
            • Gość: Anka do lady IP: *.chello.pl 18.08.06, 21:21
              przez wiele lat wstydziłąm sie przyznac do tego, że jestem kompletną ignorantką
              zabytków, muzeów, posągów itp. Ze dwa lata temu przeczytałam artykuł w
              Newsweeku, który traktował o takich jak ja. Wyszło na to, że lepiej będzie, jak
              powłócze się po Paryżu (hm... do tej pory nie miałam okazji, ale taki był
              przykład)niż będe stać kilkanaście godzin w kolejce po bilet do Luwru i oglądać
              coś, co mi się ani nie podoba ani nie interesuje. Teraz mówię o tym otwarcie i
              tez wolę zwiedzać "po swojemu", skrzętnie omijając zabytki. Mam jednak - tak
              jak Ty - ogromny szacunek dla riliana i innych osób, dla których te
              hm...starocia sa pasją. Zresztą na podforum "zdjęcia" sa tak ciekawe opisy, że
              nie sposób ich nie przeczytać. Zdjęcia tez super:)
              • Gość: H Re: do lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:22
                Zabawne. Ja też tak robie, ale ja akurat zwiedzam zabytki :D To zabytki tworzą
                charakter miasta i keidy łazicie "po swojemu" po rozmaitych uliczkach miast, to
                tak naprawdę też oglądacie najczęściej zabytki, ale nie te, które są w
                przewodnikach, tylko te, które chociaż niejednokrotnie są znacznie ciekawsze i
                ważniejsze, miały szczęśćie do przewodników nie trafić. Ciekawi mnie, jak udaje
                Ci sie skrzętnie omijać zabytki w takichiastach jak Lublin, Kraków, Paryż, Praga
                itd.? Chyba musisz zwiedzać same przedmieścia i blokowiska?
                Zabytek to nie tylko Luwr czy Wawel.
                • Gość: Anka Hubercie IP: *.chello.pl 21.08.06, 20:29
                  wiesz, że chylę czoła przed Twoją wiedzą, pasją i dzieleniem się nimi z innymi:)
                  Zabytki Krakowa, Torunia, Warszawy, Lublina, Gdańska mam już "opanowane" - tak
                  jak mówisz, szwendając się między nimi. Uwielbiam klimat Starówek, ale nie mam
                  zwyczaju wczytywac się w ich "dane osobowe" . Paryża ani Pragi nie widziałam
                  i...nie ubolewam z tego powodu. Ja po prostu wolę morze i góry:)
                • Gość: lad.maver Re: do lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 11:49
                  ależ szanowny H, albo Ty mnie źle zrozumiałeś, albo ja się źle wyraziłam.

                  ja się nie odcinam od oglądania niektórych perełek, ja nie mam paranoi że
                  jak 'zabytek to na pewno niefajny, i ja z odrazą wzrok odwracam', ależ nie,
                  zupełnie nie! na przykład uwielbiam Rzym za tę jego 'starość', szczególnie jak
                  jedzie ze mną jakiś zaprzyjaźniony historyk sztuki i mi opowiada, i mi tłumaczy
                  i wyjaśnia, i co zacniejsze zabytki pokazuje.

                  jestem natomiast zdecydowanym przeciwnikiem redukowania miasta do jednego czy
                  dwóch momentów w stylu: jak Paryż, to Luwr, a jak Rzym to Coloseum [a, musisz
                  przyznać, tak się na ogół zwiedza]. ja jestem taki osobnik, co lubi poczuć
                  miasto, poznać ludzi, pomieszkać sobie, pojeździć miejską komunikacją, zrobić
                  zakupy w lokalnym spożywczaku, pogadać sobie z kloszardami / Cyganami, gdzieś
                  tam się zawieruszyć i nie zupełnie wiedzieć, gdzie tak do końca się jest...

                  bo, według mnie, charakter miasta tworzą ludzie, i to oni są dla mnie
                  bezwzględnie najważniejsi. a że do prowincji i przedmieść mam stosunek
                  erotyczny niemalże [jak to ładnie rilian mówi 'pogranicza i pobocza], to siłą
                  rzeczy bardziej mnie interesują okolice Dolnej Panny Marii czy Zamojskiej, niż
                  jakiś imperialistyczny Wiedeń [brrrrr].

                  dla mnie przekleństwem np. Krakowa są te tłumy, co to od Wawelu do Sukiennic i
                  na Kazimierz, 'i wte i z powrotem', i tak łażą bez sensu, zamiast się w to
                  miasto wtopić. tak, bardziej niż takie zwiedzanie, to ja sobie wolę obejrzeć
                  program na travel planet, albo w sieci na obrazki popatrzeć. na zwiedzanie z
                  kurczowo zaciskanym w dłoni przewodnikiem, to mi czasu szkoda.

                  ps. a blokowiska to już mój fetysz zupełny, i stąd mój najukochańszy Belgrad, i
                  prawie tak samo kochany Berlin Wschodni... ech... słodycze i słodyczki,
                  normalnie.

                  pozdrawiam
                  • Gość: H Re: do lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 22:09
                    Gość portalu: lad.maver napisał(a):
                    > jestem natomiast zdecydowanym przeciwnikiem redukowania miasta do jednego czy
                    > dwóch momentów w stylu: jak Paryż, to Luwr, a jak Rzym to Coloseum [a, musisz
                    > przyznać, tak się na ogół zwiedza]. ja jestem taki osobnik, co lubi poczuć
                    > miasto, poznać ludzi, pomieszkać sobie, pojeździć miejską komunikacją, zrobić
                    > zakupy w lokalnym spożywczaku, pogadać sobie z kloszardami / Cyganami, gdzieś
                    > tam się zawieruszyć i nie zupełnie wiedzieć, gdzie tak do końca się jest...

                    Takie podejscie zdecydowanie popieram!
                    :D
                    Pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: przewodnik Re: zwiedzanie Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:30
      Proponuję rozpocząć zwiedzanie od muzeum figur woskowych.Dla niewtajemniczonych podaję,że mieści się ono w ratuszu.Zaznaczam,że figury mogą się poruszać.
      • Gość: wiejska baba ruszac i psuć powietrze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 21:49
        jak to w ratuszu
        • Gość: Marcyś Re: ruszac i psuć powietrze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 07:26
          Warto zwiedzić też kirkut gdzie pochowany jest międzyinnymi "Widzący z Łublina"
          oraz Jeszuwę.
          • rilian Re: ruszac i psuć powietrze.... 23.08.06, 08:09
            jak kikrut to tylko z lady.m
    • niktwazny126 Re: zwiedzanie Lublina 23.08.06, 08:50
      Dołożę do listy miejsc wartych obejrzenia miasteczko akademickie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka