Dodaj do ulubionych

Europoseł bez poczucia humoru

07.09.06, 04:31
Nie zrozumiał Zdzisio? Alez to nie tajemnica, ze on biedny w ogole niewiele
rozumie i do tego fajnie mowi, juz dawno powinien byc u logopedy, o ile wie
co to jest? Naszo sprawo i naszo ziemio....Fajny tez Zdzich
Obserwuj wątek
    • Gość: oko Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:36
      Nie Zdzisław bez poczucia humory lecz Rękas, Nowak grupa gó..arzy bez poczucia
      odpowidzialności i wychowania. I kto tu kogo uczy panie Rękas chyba nauczył się
      Pan krwiopijstwa. A Panie Nowak z PO to nic Pana nie łączy np. ostatnia
      kampania wyborcza do parlamentu i to z niepowodzeniem, ale szkoda .......
    • Gość: joAnna Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:58
      Naruszenie dóbr osobistych?Przecież w tej szopce wykazana została w sposób satyryczny cała prawda.Czy tak nie jest?Po co mieszać w to wszystko sąd?
    • Gość: ko Europoseł bez poczucia humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:58
      Ja myślę, że poczucie humoru to żdzich mo tyle że łon tyko w jednu strune! A
      tak poważnie czyż nie wstyd, że jeszcze niedawno rozdawał karty w województwie
      a teraz pozostało mu zaistnieć to poszedł do sądu i tu też się zanosi na
      kompromitację a on myślał,że to go nobilituje. Niestety zostało ci żdzichu
      tylko to co pisał wieszcz - jeno śnur !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Ja Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.pronet.lublin.pl 07.09.06, 08:44
        Zdzisiek w ogóle nie jest zbyt "lotny" i wszystko co jest bardziej
        skomplikowane od obsługi wideł jest dla niego niezrozumiałe
        • rilian Re: Europoseł bez poczucia humoru 07.09.06, 08:48
          w końcu umówił się z "tym czapskim"?...
          • Gość: grabarz Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:08
            nie,nie umówił się,bo Czapski "wziął i umarł".Wolał nie przychodzić na takie spotkanie.
        • Gość: kto Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.merinet.pl 07.09.06, 18:57
          Gość portalu: Ja napisał(a):
          > Zdzisiek w ogóle nie jest zbyt "lotny" i wszystko co jest bardziej
          > skomplikowane od obsługi wideł jest dla niego niezrozumiałe

          Troche szacunku!!! Chyba że piszesz o sobie...
      • Gość: dosc Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.merinet.pl 07.09.06, 18:49
        Niestety nie uwazam by Podkanski nie rozumial tych zartow. Tylko co za duzo to niezdrowo, a autorzy szopki chyba troszke sie zagalopowali. Kazdy ma troche godnosci, a jemu te godnosc odebrano. Dlategotez pozew o naruszenie dobr osobistych jest w zupelnosci zasadne. Kazdy by sie tak zachowal - wy co krytykujecie TEZ!
    • Gość: Janina Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:09
      Każdy ma taką satyrę na jaką zasługuje - można by rzec. Z przytoczonych
      przykładów szopkowej satyry wynika, że jej autorzy przygotowali "zestaw" pod
      kątem odbiorcy. Gratuluję im recepcji w kręgach kultury bardzo nisko
      plebejskiej. A co do słynnej sprawy "Czapskiego" można się tylko dziwić, że
      osoba, która zna okoliczności zdarzenia z sekretariatów kulturowego resortu
      rozpowszechnia za "pewnym nadawcą do mediów" (ówczesnym pracownikiem MKIS)
      sprawę, która miała odmienny kontekst; jakby zapominając, że własnie w tym
      regionie nazwisko "Czapski" funkcjonowało (i nadal funkcjonuje), nawet jesli na
      chrzcie nie nadano mu imienia "Józef". I własnie o takiego (bez dodawania
      imienia) Czapskiego chodziło, tyle że w kuluarach MKiS działaczy z regionu
      lubelskiego urzędnicy nie znali. Brzydko Panie Rękas tak sie wypowiadać, a
      zwłaszcza zeznawać tak w obliczu Temidy (myslę, ze ta regionalna ślepa nie
      jest).
    • Gość: Maria Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:18
      Gosiowi "ko" gratuluje troski o przechowanie jezyka regionu. Jest on w tym
      swoim regionalizmie "unijno-europejski". Dobrze, że w lubelskim regionie
      pielegnuje sie jezyk przodków, ale chyba Kaszubów nie uda się wyprzedzić.
    • Gość: Majka Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:22
      Jesli wyborcy wybrali sobie eurodeputowanego, to po co potem domorośli satyrycy
      czepiają się, że jest "bez jezyka". Federacja narodów daje gwarancję
      komunikowania się z użyciem własnego języka (z regionalizmami, gwara włącznie).
      Jeszcze zatęsknicie do lokalnej gwary drodzy komentatorzy (pokroju "ko").
    • Gość: Zbyszek Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:34
      joAnno, prawdę można wyrażać w rozmaity sposób. Jak ktoś już tu napisał także
      robiąc przykrość innym. Satyra nie polega na czynieniu przykrości, lecz na
      ośmieszaniu wad. Ta szopkowa chyba jest w gatunku pierwszym, co nie świadczy
      dobrze o kunszcie autorów, ani o ich wyrafinowanej kulturze; z pewnością nie
      dorównują oni ojcom polskiej literatury, a zwłaszcza tym z związanym z
      Lubelskiem (przytoczone cytatu z szopki to potwierdzają).
      • Gość: joAnna Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:18
        Zgadzam się z Twoją wypowiedzią,ale nie do końca.Nie można przecież bez przerwy komuś "kadzić" i wyrażać się w samych superlatywach,skoro osobnik posiada również i wady (których jest więcej niż "plusów dodatnich"-jak mawiał pewien profesor-polityk).A szopka i kabaret charakteryzują się wlaśnie tym,że przede wszystkim uwypukla te właśnie "plusy ujemne".Będąc osobą na świeczniku,należy sobie zdawać sprawę,że ludzie (w tym przede wszystkim media) będą zawsze szukały haka.
        Ja,gdybym z racji pełnienia swej funkcji została skrytykowana,to nie miała bym prawa się obrazić.Krytyka by spowodowała większą mobilizację do pracy i większą ostrożność w wypowiadaniu się,w działaniu itp.
        Ale jak widać nie wszyscy tak myślą.Coraz wiecej polityków obraża się za prawdę,za "kartofla" za jeszcze inne epitety,które niestety,ale wzięte są z życia.
        pzdr
        • Gość: Zbyszek Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:35
          To prawda joAnno, wszak nie o kadzenie chodzi. Lepiej patrzeć na "reprezentanta
          regionalnej wspólnoty" z perspektywy skuteczności działań na jej rzecz. A ta w
          wydaniu "bohatera" dyskusji zasługuje na pochwałę(ta moja ocena ma perspektywę
          pozaregionalną, a więc zewnętrzną). Możnaby zatem oszczędzać ludzi, którzy
          chronią, a nie niszczą wspólnotowe dobro (troska o język polski, sztukę wysoką,
          tradycje regionu itd.) Ocena lubelskiego europosła formułowana z perspektywy
          pozalubelskiej, ale z zatroskaniem o stan kultury polskiej wypada o wiele
          lepiej, niż swojska szopka lubelska zdołała to zobaczyć. A szkoda.
          Rzeczywiście, najtrudniej być prorokiem we własnym kraju...
    • Gość: Janina Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:44
      rilion, skąd ta wątpliwość: musiał się minister umówić z "Czapskim", skoro
      działacz z lubelskiego regionu nosi własnie takie nazwisko. Jeśli ówczesny
      dyrektor departamentu książki MKiS nie znał działaczy z Lubelszczyzny, nie
      oznacza to, że człowiek z tego regionu o tym nie wie. Stawiając pytanie w ten
      sposób wykazujesz "rilionie", że jesteś nie na własnej, lecz zapewne obcej
      ziemi.
      Jak zwykle, nie należy do końca wierzyć mediom (nawet jeśli wypowiadają się
      jednym głosem, no prawie jednym).
    • jazalogowana Re: Europoseł bez poczucia humoru 07.09.06, 10:55
      Poczucie humoru nie jest warunkiem bycia posłem. Ależeby od razu do sądu ? W
      otoczeniu posła bez poczucia humoru nie ma osób, ktore potrafiłyby mu
      wytłumaczyć, ze ośmieszy się bardziej ? Myślę, że niewiele osób zwróciło uwagę
      na szopkę, a tym bardziej na postać eurodeputowanego, a teraz zauważą.
    • Gość: Majka Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:04
      tak cymbalisto, nasza ziemia i nasza sprawa. Więcej troski o tych, którzy są
      naszymi bliskimi i o to, co jest sprawą tych, którzzy maja rodowód "z tej
      ziemia". Cżęściej wówczas będą mogli chodzić asesorzy na kawę.
      • joannabarska Re: Europoseł bez poczucia humoru 07.09.06, 12:45
        Podkański klęczy teraz przez PiSem. W nowej szopce noworocznej tez powinien byc
        uwzględniony. Pieniactwo, brak odrobiny poczucia humoru...Biedny człowiek..
    • Gość: kastor Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.leczna.sdi.tpnet.pl 07.09.06, 13:09
      Kuń - jaki jest - kużden widzi - napisała Larousse w swojej, pierwszej zresztą,
      encyklopedii. I Zdzicho - jaki jest - każdy widzi i.. co gorsza - słyszy. A
      dobrze byłoby, żeby Pan Poseł Podkański wziął sobie do serca maksymę :
      "Milcząc - mógł uchodzić za inteligentnego.
      Odzywając się - rozwiał wszelkie wątpliwości" :-)))
      • Gość: kastor Re: Europoseł bez poczucia humoru - korekta !!! IP: *.leczna.sdi.tpnet.pl 07.09.06, 13:12
        Uuuups, literówka się przydarzyła.... Larousse zawsze był facetem ! Buuuuuu :-(
        • kwintesencja Re: Europoseł bez poczucia humoru - korekta !!! 07.09.06, 18:25
          I nie tylko literowka ;-)

          Kon jaki jest, kazdy widzi - najbardziej lapidarna definicja z pierwszej
          polskiej encyklopedii ks. Benedykta Chmielowskiego 'Nowe Ateny' albo akademila
          wszekiej sciencyi pelna, na rozne tytuly jak na classes podzielona, madrym dla
          memoryjalu, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melankolikom dla
          rozrywki erygowana.. Anno Domini 1745..

          klaniam;-)
      • Gość: Zbycho Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:01
        Inteligencja i kody komunikacyjne (w tym jeżyk, gwara, slang) to nie to samo
    • Gość: noruś Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.lublin.pl 07.09.06, 13:58
      czytam te komentarze i oprócz kilku, których autorom zechciało się włożyć trochę
      wysiłku w myślenie, reszta to zwykły bełkot i obrzucanie się obelgami. nie
      dyskutuje nad tym jaki jest "zdzisio", bo go nie znam, stwierdzam jedynie, że
      poziom dyskusji, wykorzystywane argumenty i logika wywodu są, delikatnie mówiąc,
      marne. argumenty ad personam charakterystyczne są dla ludzi o niskim poziomie
      intelektualnym, albo takich, którzy nie posiadają wystarczająco dużo wiedzy i
      umiejętności, aby przeprowadzić spójną, logiczną i sensowną argumentację. pozdrawiam
      • Gość: Anka Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:07
        zgoda norusiu, poziom dyskusji taki, jaki reprezentują "internetowcy". Nie
        broniłabym dzienniukaży specjalizujacych się w satyrze (czyli autorów szopki),
        bo wolność (słowa) oznacza odpowiedzialność (także słowo). Więc niech o tej
        regule z zakresu etyki zawodowej (dziennikarzy, pisarz) pamiętaja pozwani przed
        oblicze lubelskiej Temidy.
    • Gość: Anka (prawdziwa) Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.chello.pl 07.09.06, 19:10
      he, he, ten eurodeputowany jest prawdziwym wybrańcem społeczeństwa. Przydałoby
      się lustereczko, moi mili, żeby przekonać się o własnym poczuciu humoru. Kto
      potrafi sie śmiać z samego siebie? (ja) Kto skarży się adminom jak mu się
      czyjes słówka nie spodobają (nie ja). Kto jest przewrażliwiony na swoim
      punkcie, jak Zdzisiu? (też nie ja). I tylko ja go rozumiem...Bo nie kazdy musi
      być taki jak ja...
      • Gość: NIEPRAWDZIWA Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:03
        Ładnie Anko(prawdziwa), ale co to ma do rzeczy w kontekście sądowej rozprawy? -
        Wszak każdy ma prawo reagować, jeśli czuje się sponiewierany, także europoseł.
        Każdy ma w innym nieco miejscu ulokowane czułe miejsce, które nie musi być
        drażnione... Konkluzja: nie europoseł, lecz szopkowi "tfurcy" przesadzili. Nie
        wiem dlaczego internauci tak ich oszczędzają. Czy nie stać owych "ludzie pióra"
        aby wejść na wyżyny satyry, tylko musza nużać się w bagnie? Czy są przekonani,
        że tylko bagienne klimaty znajdą poklask wśród massmedialnej publiki? Czy są
        przekonani, że tak już przemielono lubelskie umysły, że tylko to, co niskie
        dociera do odbiorców? - Myslę, że jest znacznie lepiej: nie tylko są wśród
        Lublinian "cymbaliści" i internauci podobnego pokroju.
        • Gość: Anka Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.chello.pl 07.09.06, 20:32
          alez ja napisałam,że rozumiem europosła, bo nie kazdy musi miec takie poczucie
          humoru jak ja:) Czy dziennikarze przesadzili? Pewnie tak, bo u nich to jest
          norma. Nie widze róznicy pomiędzy szopką a innymi ich mało wybrednymi
          artykułami osmieszającymi polityków, artystów, ludzi powszechnie znanych.
          Dziennikarze - im słabsi - tym z wiekszą zajadłością rzucają sie na tych,
          którzy jakis sukces osiągnęli. Tak sobie po prostu lecza kompleksy. Pod hasłem
          wolności słowa.
          • Gość: salo(no)wa Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:56
            Ale czy tekst w szopce o ździchu był nieprawdziwy?Co tam nie polegało na prawdzie?Specjalnie słuchałam kilka razy nagrania,specjalnie czytałam tekst z szopki i nie dopatrzyłam siężadnych podtekstów.Ale może się mylę.Mam prawo.Ostatecznie jestem tylko salo(no)wą w szpitalu
            • Gość: Anka Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.chello.pl 07.09.06, 21:00
              wiesz, to nie chodzi o treść tylko o formę, bo to ona była trudna do
              zaakceptowania. Czasem forma jest bardziej bolesna niż treść, a czasem
              odwrotnie.
              Nie kryguj się z tą salo(no)wością:)
          • Gość: Do Anki Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:25
            Rodzi sie pytanie, dlaczego "podatnicy" zezwalają dziennikarzom na ich zajadłe
            harce. Niech harcują sobie za własne pieniądze, a nie za publiczne. Służba
            medialna polega na przekazywaniu informacji o ludzkim świecie, zaś do
            ośmieszania wad innych należy po prostu dorosnąć. Dla tych "zakompleksionych"
            może należałoby przeznaczyć trochę złotówek z NFZ, po prostu ich leczyć i
            oczywiście zastąpić dziennikarzami zdrowymi. Pójdzie to nam wszystkim na
            zdrowie. W ten sposób pieniądze NFZ nie będą stracone. Pozdrowienia
            • Gość: Anka Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.chello.pl 08.09.06, 18:43
              Kupując pisma, gazety, zezwalamy i akceptujemy dziennikarskie "beleco".
              Pomógłby jedynie bojkot wybranych pism, co w rzeczywistości nie jest możliwe,
              bo my - ludzie - jesteśmy różni, bawi nas i interesuje co innego. Nawet po
              forum widać, że to, co jednych bawi - innych gorszy. Chyba musi pozostać tak,
              jak jest. Osobiście nie zezwoliłabym na goliznę w prasie, ale dla innych są to
              być może treści obojętne lub pożądane. Jednym słowem: wszystkim nie dogodzi:)
    • pytacze Re: Europoseł bez poczucia humoru 07.09.06, 21:41
      A pamietacie szopke noworoczna anno domini 2004, ktora napisala kwintesencja?
      Tam tez europosel mial swe zasluzone miejsce ;-)
      • Gość: kumpela Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 09:57
        w czasie studiów - poproszony o pożyczenie książki, odrzekł z rozbrajającą
        szczerością - nie po to ją kupiłem, żeby kto inny czytał....
    • Gość: zadziwiona Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 10:29
      Przeczytałam artykuł o braku poczucia humoru europosła. Forma relacji
      dziennikarskiej "gazety.pl" też warta jest komentarza, podobnie jak dobór
      przywołanych przykładów. Bo czyż powinna zachwycać postawa "świadka" p. S.,
      godzącego się na harce K.P. i M.N., którzy w ramach wolności słowa (źle
      pojmowanej, bo nieodpowiedzialnie) "wyszli poza ramy utworu satyrycznego"? -
      Oni po prostu nie dorośli do tego, aby gatunkiem literackim, jakim jest satyra
      mogli się parać. Dziwię się, że "Dziennik Wschodni" kreuje takich autorów.
      Zamieńcie ich na tych, którzy wiedzą co oznacza wolność (słowa) i
      odpowiedzialność (za słowo)! Zadbajcie o poziom Panowie Redaktorzy
      odpowiedzialni za kształt tej gazety!.. Przecież ktoś takie powinności powinien
      spełniać. A kto, jeśli nie edytorzy? - Na początek proponuję zorganizowanie
      porządnego seminarium z zakresu etyki zawodu dziennikarza dla
      pracowników "Dziennika Wschodniego" wespół z autorami tekstów w "gazecie.pl".
      • Gość: kumpela Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:11
        a obok - a może razem - seminarium na temat etyki zawodu polityka i wartości,
        które reprezentuje
        • Gość: zadziwiona Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:30
          Do "kumpela": Z tym byłby większy kłopot, bo w wielu przypadkach wpierw trzeba
          by zejść na poziom lekcji podstawowej. Mimo wszelkie podobieństwa jednak sposób
          komunikowania się z obiema grupami zawodowymi jest odmienny. Podejrzewam, że
          wielu spośród wybrańców (czy reprezentantów) narodu obca jest sfera rozważań
          choćby nt. podnoszonej tu relacji "wolność i odpowiedzialność"
          • Gość: kumpela Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:42
            może dlatego trzeba im uświadamiać (obu grupom: tym od prawdziwego kabaretu i
            tym od kabaretu inaczej, czyli politykom), że i tu i tu potrzebny jest
            odpowiedni poziom umysłowego rozwoju, a nie tylko poziom własnych potrzeb, który
            na ogół jest odwrotnie proporcjonalny? ktoś musi im to mówić - może
            organizatorzy seminarium, a może pani w przedszkolu?
            • Gość: zadziwiona Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 15:28
              Naturalnie, od przedszkola trzeba zaczynać, skoro "czym skorupka..." Ale było
              przecież w PRL-u podobne dośwadczenie: ludzi dorosłych udawało się nauczyć
              czytać i pisać (to zapewne zasługa przedwojennych nauczycieli); doświadczenie
              zresztą nie nowe, bo sprawdzone na Karolu Wielkim w szkole akwizgrańskiej.
              Pytanie kto podejmie się dzisiaj - w dobie "płynnego postpostmodernizmu" -
              zagadnienia etyki "zawodu" wpajać? - Chyba że zostanie przyjeta reguła, iż
              zanim kandydat na polityka zostanie wpisany na odnośną listę, przedstawi
              świadectwo ukończenia kursu etyki. (Szkoda, że żaden z liderów partii na to nie
              wpadł)
              • Gość: kumpela Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:20
                no tak - ale ten kurs musiałby zakończyć się egzaminem praktycznym i może
                badaniami na wykrywaczu kłamstw; jeśli chodzi o wykrywacz, wszystkie znaki na
                niebie i ziemi wskazują, że niebawem będzie powszechnie stosowany - problem
                pojawia się niemały z nauką etyki, która z jakichś względów, dla mnie
                niezrozumiałych, przez decydentów obecnych traktowana jest jako antykościelna i
                antyreligijna, a więc sprzeczna z obecnie planowaną linią rozwoju społecznego;
                problem jest wcale nie do śmiechu, ale może zwrócić się po pomoc do tych,
                których jeden z wicepremierów nazwał ostatnio "wykształcuchami"?
                • Gość: zatroskana Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 11:32
                  Przeciez są wybitni etycy w łonie Kościoła. Wystarczy sięgnąć do osobowych
                  zasobów uniwersytetów katolickich (i nie tylko), a wszycy będą zadowoleni: i
                  ci "z lewa" , i ci "z prawa". Dawniej zasady etyki zawodu wykładali jednak
                  reprezentanci danych profesji. Chyba trzeba by do tego praktyki wrócić. Rodzi
                  się natychmiast pytanie: kogo z dziennikarzy, a kogo z polityków wybrać jako
                  wykładowcę?...
      • Gość: a'per Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.vlan115.raven.lubman.net.pl 09.09.06, 19:59
        Proszę się nie maartwić ;) jeden z autorów właśnie przechodzi intensywny, mocno
        osobisty kurs gdzie nauczycielem jest lokalny wzorzec etyki (ten co dużych
        łapówek nie bierze).
    • Gość: NEUTRALNA Europoseł bez poczucia humoru IP: *.merinet.pl 17.09.06, 12:54
      www.januszwojciechowski.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=20&Itemid=42
      • Gość: kumpela Re: Europoseł bez poczucia humoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 09:42
        po przeczytaniu nie jest mi lepiej - nic nowego, sami swoi, a dla reszty, czyli
        "ludu ciemnego" nic z tego nie wynika; takie przepychanki oglądam codziennie za
        oknem, bo ludzie - bez względu na to czy są znani, czy należą do "ludu ciemnego"
        mają swoje ułomności i lubią mieć innym za złe, używają jedynie różnego
        słownictwa - bardziej lub mniej eleganckiego, do wyrażania swoich żalów; od
        polityków oczekuję mniej radosnej twórczości poetyckiej czy też prozatorskiej (w
        zależności od posiadanego talentu), ile raczej takich działań, które przełożą
        się na konkrety - np. finansowe pracowników w zakładach państwowych, bo nie
        wystarczy tłumaczyć emigrację młodych określanych mianem "pokolenia 1200" bez
        zwrócenia uwagi na pokolenie zupełnie pominiętych pięćdziesięciolatków, których
        możnaby określić "pokoleniem 1600" - nie tylko bowiem chwila obecna nie zachęca
        młodych do pozostania w kraju, ale i wizja stania się podobnymi do rodziców -
        czyli kompletny brak perspektyw na zmianę liczebnika przy określeniu pokolenia -
        wiersze zostawmy poetom, polityków zachęćmy do działania na rzecz społeczeństwa
        - tylko z pozoru takie oczekiwanie jest banałem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka