Dodaj do ulubionych

nie ma sensu uczestniczyć w wyborach!

15.09.06, 12:41
szkoda czasu na słuchanie i oglądanie prymitywnych audycji wyborczych, szkoda
nerwów na czytanie programów wyborczych, nie warto wierzyć w "demokratyczny"
system władzy, który już dziś w Polsce przerodził się w oligarchię opłacanych
z zewnątrz marionetek.
Niech do urn idą sami zainteresowani tzn. działacze partyjni, ich rodziny i
ci którym załatwiono przez partyjne koneksje pracę w samorządzie! Zwykłym
ludziom nic z tego nie przyjdzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: lolek Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.resetnet.pl 15.09.06, 12:52
      Zero dojrzałości społecznej. Dzięki takim jak Ty Pruszkowski jest już dwie
      kadencje i może dzięki Tobie będzie trzecią. Mamy rząd jaki mamy: Giertych
      ministrem edukacji (:o), Leper wicepremierem ale i nawet wiele dzielnic Lublina
      nie będzie miało swoich przedstawicieli, bo się "niechciało". Zainteresowani
      swoich zmobilizują i wtedy wychodzi jak wychodzi, często zaskakująco. Ty pewnie
      będziesz biadolił nadal - kto "ich" wybrał !
      Pozdrawiam
      • normandi Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 15.09.06, 13:12
        tak się składa, że ja nie głosowałem na Pruszkowskiego! a co miałem głosować na
        jego nic niewartych rywali, może na Bryłowskiego albo tego komuszka co
        startował ostatnio! Ja nie wybierałem Leppera ani Giertycha, a może lepiej
        Tuska i Olejniczaka. Oni są siebie warci. Masz chyba krótką pamięć, bo nie
        pamiętasz jak wyglądały rządy SLD. Tylu afer nie zrobiły chyba wszystkie
        dotychczasowe rządy od 1989 r. To nie jest lenistwo! Po prostu nie mam złudzeń
        i wiem jak wygląda polityka w krajowym wydaniu!
        • Gość: głosująca Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.chello.pl 17.09.06, 20:40
          Za to TAKIEGO CYRKU jak dzisiaj nie dośc, ze nigdy nie było to chyba NIKT w
          najczarniejszych koszmarach SIĘ NIE SPODZIEWAŁ!!!! Dowód: ludzie nawet głosowac
          nie chcą, a jak idą na wybory to tylko dlatego, żeby zagłosowac "PRZECIWKO" a
          nie "na"... Ja niestety na wybory pójśc muszę, bo wychodzę z założenia, że kto
          nie głosuje, ten nie ma prawa później oceniac i w konsekwencji... narzekac ;) A
          narzekanie to jedyne, co nam dzisiaj pozostało ;)
      • halooo1 Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 27.09.06, 21:35
        a taka osoba jak ty uczestniczyła w wyborach osiedlowych? zresztą jak mamy
        głosować na podobnych do tego jak ten to nic nie wygoni mnie na wybory

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=48907685
      • morwa01 Re: Lolku ale po co głosować na kogoś takiego 27.09.06, 21:48
        Nigdy nie wiesz czy nie wybierzesz takieeego ;)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=48907685
    • Gość: Kadafi Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.dashnet.lublin.pl 15.09.06, 13:11
      normandi napisał:

      > szkoda czasu na słuchanie i oglądanie prymitywnych audycji wyborczych, szkoda
      > nerwów na czytanie programów wyborczych, nie warto wierzyć w "demokratyczny"
      > system władzy, który już dziś w Polsce przerodził się w oligarchię opłacanych
      > z zewnątrz marionetek.
      > Niech do urn idą sami zainteresowani tzn. działacze partyjni, ich rodziny i
      > ci którym załatwiono przez partyjne koneksje pracę w samorządzie! Zwykłym
      > ludziom nic z tego nie przyjdzie.


      powinna być do zaznaczenia na liście opcja: "mam was wszystkich głęboko w
      d**** "
      ciekawe tylko co by było, gdyby ta opcja wygrała wybory.

      a na wybory trzeba iść, cel nr 1 - odsunąć prusaka i spółkę od władzy
    • normandi Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 15.09.06, 13:20
      jak rządzi Pruszkowski to wiem, napewno lepszy będzie Sienkiewicz buhahahaha
      tylko kto o nim słyszał poza jego partyjnymi kolesiami. Albo Marian Kowalski
      znam osobiście, buhahaha i też nie polecam. Jadąc ul. Kunickiego do końca jest
      taka ulica i szpital, a tam fachowcy w białych kitlach.
    • leniak Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 15.09.06, 13:35
      z głosowaniem jest głównie istotnie taki problem że nie bardzo jest na kogo -
      wybór jest z pośród mało kreatywnych, zasiedziałych w układach wyjadaczy którzy
      prawdopodobnie nic nowego nie wniosą, nie wprowadzą miasta na nową scieżkę i
      zasadniczo jedyne co może się zmienić to twarze... jest to niestety smutna
      rzeczywistość naszej samorządności i polityki w ogóle...
      niekt5órzy z kandydatów chwalą się osiągnięciami polegającymi na wręczeniu
      komuś tam obrazu... inni trafnie diagnozują lubelskie problemy lecz nie
      proponują ich rozwiązania... jeszcze inni są cisi i niepozorni...
      tym co ich łaczy jest pomysł na to by wystartować w wyborach tym co ich dzieli
      jest to że miejsc jest mniej niż kandydatów...
      nie mniej zagłosować trzeba choćby na dopisanego własnoręcznie kubusia
      puchatka, nie są potrzebne żadne powody po prostu tak trzeba
      • Gość: aron Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.enterpol.pl 15.09.06, 13:53
        no to ja proponowałem żeby Dociek kandydował. Zakazałby w Lublinie procesji na
        Boże Ciało, pielgrzymek, powyłączałby głośniki w kościołach, wprowadził obchody
        7 listopada i 22 lipca. Taki prezydent byłby wspaniały. Nie wiem niestety
        dlaczego Dociek nie chce kandydować.
        Doćku, nie daj się prosić!
        • Gość: adam Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 14:33
          Tak jest.Dociek na prezydenta.Też bym poszedł na pochód I-Jajowy.
          I rocznicę śmierci Lenina bym poobchodził,ale tylko tą.
          • leniak Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 17.09.06, 20:25
            z pochodem to przeginasz I maja był również obchodzony przed wojną wiece
            odbywały się na placu Bychawskim, jest to święto lewicowe ponieważ uroczyście
            obchodzi je na ogół lewica ale nie oddawaj go tak łatwo komunistom...
            praca a może bardziej ludzie którzy pracują na święto zasługują porównaj to
            choćby do dożynek, zreszta i Kościół jest podobnego zdania w końcu pierwszego
            maja jest również Józefa Robotnika...
            • normandi lewacy zawsze byli za "demokracją" tzn. d***kracja 18.09.06, 09:23
              ...jest dobra dla lewaków kiedy to oni wygrywają, problemami najuboższych też
              interesują się tylko przed wyborami, a rozwiązują tylko werbalnie, bo inaczej
              się zwyczajnie nie opłaca, za dużo energii by zużyli. Inny ich "dobry" pomysł
              to podwyższyć podatki (oni ich nie płacą bo znają na to sposoby lub płacą bo
              wystarczająco się nachapali) cdn
              • leniak Re: lewacy zawsze byli za "demokracją" tzn. d***k 18.09.06, 14:35
                ciekawe myślenie... znaczy że prawacy zawsze byli za dyktaturą?
                a może za monarchią?
                jakby tak analizować nasze dzieje to by wyszło że lewica to np. Dmowski co jest
                zaskakujące nieco, a np. za prawicę trzeba by uznać Ponińskiego wiernego
                poddanego carycy Katarzyny, i Piłsudskiego z powodu zamachu majowego i
                Jaruzelskiego z powodu stanu wojennego...
                no no całkiem ciekawe spojrzenie na prawicowość i lewicowość - napisz skąd Ci
                to przysło do głowy
        • Gość: ef Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.it-net.pl 18.09.06, 09:31
          aron napisał(a):

          > no to ja proponowałem żeby Dociek kandydował. Zakazałby w Lublinie procesji na
          > Boże Ciało, pielgrzymek, powyłączałby głośniki w kościołach

          i to bylby wreszcie dobry powod , ze
          by na kogos zaglosowac
          • dociek Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 18.09.06, 09:53
            Dzięki za uznanie, ale kandydować na stanowisko prezydenta jeszcze się nie
            odważyłem, ponieważ, chyba w przeciwieństwie do zdecydowanej większości
            pozostałych kandydatów i urzędujących, spodziewam się jakie to niesie osobiste
            zobowiązanie i odpowiedzialność - a nie tylko uprawnienia. Zatem, trzeba
            stopniowo się wdrażać i zdobywać doświadczenia z pozycji różnych szczebli
            samorządu. W "dziwnej" Radzie Dzielnicy już byłem, nie będąc jednak "osobą ze
            świecznika" jestem pełen wątpliwości, czy dostanę się wyżej - do Miejskiej. ;p
            • leniak Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 18.09.06, 14:29
              dostawaj się dostawaj :-)
    • Gość: bronia Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:45
      Ten apel możesz skierować do moherowców i wszelkiego rodzaju pomiotów PiSiurów,LPRowców i ultrakatolickiej części społeczeństwa Lublina.
      Każdy natomiast rozsądny do głosowania pójdzie,oddać głos na każdego innego kandydata-aby nie Pruszkowskiego.Dosyć już samowli,błędnych decyzji,prywatnych wycieczek za pieniądze podtników.Dosyć już sobiepaństwa w wykonaniu Pruszkowskieg.
      Myślę,że ten osobnik zasłuzył sobie aby wreszcie pozbyć się jego i jego całego dworu i przydupasów.
      • normandi nie ma sensu uczestniczyć w jakichkolwiek 18.09.06, 15:24
        wyborach! Mi nie chodzi tylko o zbojkotowanie wyborów samorządowych i nie
        zalezy mi na wygranej Pruszmana! A poza tym, to ja rozumiem co kieruje lewakami
        i liberałkami, że idą głosować. Muszą wybrać swoich, żeby ci mogli tak jak
        Pruszkowski marnotrawić publiczne pieniądze na dooperele. Skoro postAWSowski
        prezio namarnotrawił to dlaczego nie lewacy czy demoliberałowie? Prawda? Bo to,
        że ktoś będzie działał na rzecz Lublina i nie realizował swoich interesów (to
        samo dotyczy Rzeszowa :-)) to przepraszam bardzo, ale nie wierzę!!!
    • Gość: hycel Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 15:56
      Coś mi się wydaje,że normandi,to dyżurny szczekający piesek trzymający się usilnie nogi PiSdowatego waściciela.
      Już wkrótce wszystkie takie kundle zostaną wyłapane i unicestwione
    • shawman Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 19.09.06, 01:17
      Każdy, kto nie idzie głosować, powinien po wyborach mieć zakaz narzekania na
      polityków. Więcej nawet - słysząc wypowiedzi polityka, który wyjątkowo mu się
      nie podoba, powinien powtarzać sobie: "To ja go wybrałem". Tak, tak... Nie idąc
      wybierasz tych, których najbardziej nie cierpisz.
      • zo_h Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 19.09.06, 07:24
        Shawman dokładnie ... nic dodać i nic ujać.
        • normandi ooo dobrało się towarzystwo, jeden to nawet dumny 19.09.06, 09:31
          ... jest z bycia hyclem. Kiedyś słowo hycel miało znaczenie pejoratywne! Cóż
          liberalny hycel, eseldowski hycel brzmi nieźle. A co do PiS-u to nie
          sympatyzuję! Kaczki to populiści nie mniejsi od Tuska i paczki. A co do
          wypowidania się i zakazywania wypowiedzi tym co nie głosują. Od kiedy to w
          d***kracji jest przymus głosowania. Nieoddanie głosu też jest zajęciem
          stanowiska. Gdzie są wasze d***kratyczne ideały, prawa człowieka - wasza
          religia, skoro nie szanujecie mojego zdania. Jak wygląda d***kracja pokazał
          rząd na Węgrzech, sam premier (nie pamiętam nazwiska, zresztą można go nazwać
          Kłamca) przyznał, że dla utrzymania władzy jest gotów na okłamywanie
          społeczeństwa. W sumie trzeba mu pogratulować, że się wogóle do tego przyznał,
          bo czyż stać byłoby naszych politykierów na taki przypływ szczerości?
    • Gość: mona L Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! IP: *.vlan336.nemes.lubman.net.pl 19.09.06, 11:27
      1. W ordynacji wyborczej brakuje możliwości odwoływania i pociagania do
      odpowiedzialności kandydata, który nie spełnia swojego programu wyborczego.
      2. Wbrew pozorom plebs lubli oszołomów gdyż mają czytelny wizerunek. Można
      powiedzieć, ze demokracja promuje nienormalność.
      • normandi mona L buziaczki ode mnie za ten post 19.09.06, 11:57
      • leniak Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 19.09.06, 14:02
        no przydały by się sądy skorupkowe...
        z tym promowaniem nienormalności to myslę że tak jest wtedy gdy demokracja jest
        pozorna to znaczy wtedy gdy samo głosowanie jest jedynie elementem
        skomplikowanej gry w której podstawowe znaczenie mają ordynacje, układy
        okręgów, i inne kruczki pozwalające przenieść głosy oddane na przeciwników na
        głosy dla siebie...
        następuje wtedy zanik zainteresowania działalnościa merytoryczną władzy na
        którą wpływ jest czysto iluzoryczny i górę bierze zainteresowanie dowolnym
        kuriozum w tym oczywiście najbardziej takim które wprawia publiczność w dobry
        nastrój kadząc jej i łajając wyalienowana władzę wszystko jedno czy za
        prawdziwe czy urojone winy...
    • janbezziemi Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 19.09.06, 14:29
      normandi, ty wypiepr*** z kraju, skoro glosisz takie glupie poglady. Nie
      idziesz do wyborów ,to potem nie płacz, ze wybrano nie tych,co chciałeś.
      • normandi janiebezmózgu może ty wyjedziesz z kraju, przecież 19.09.06, 15:21
        w UE czeka cię raj na ziemi! Prawdziwe centrum d***kracji. Jeśli ciemnogród to
        tylko w Polsce, jeśli postęp to tylko w UE. A co do mnie to ja nie płaczę, że
        wybrali tego czy owego, mam to gdzieś. Czy to nie wszystko jedno kto nas będzie
        okradał SLD czy PO, Samoobrona czy PiS, a może różnica jest gdy okradają nas
        ludki z LPR? Doprawdy wsio ryba! Jak to powiedział ktoś kto używa mózgu zgodnie
        z jego przeznaczeniem "To nie winne są świnie tylko koryto!"
        • janbezziemi Normandi-bezmózgowiec 20.09.06, 13:01
          Ty ,normandi, z dnia na dzień pogłębiasz swą głupotę! Jak sam nie masz mózgu,
          to nie posądzaj o ten brak innych! Ja wszystkich politykow nie wrzucam do
          jednego worka.
          • Gość: zorro Re: Normandi-bezmózgowiec IP: *.lublin.mm.pl 20.09.06, 13:52
            Po co z takimi jak normandi gadac? Niech siedzi w domu, moze nie oddając głosu -
            Polsce w ten chociaz sposób nie zaszkodzi.
            • normandi drodzy lewacy wasza naiwność powala hehehe 25.09.06, 09:28
              jeśli się wam wydaje, że coś osiągniecie oddając głos na jakiegoś darmozjada to
              jesteście wybitnie naiwni. A wasza buta szybko stopnieje jak tylko zaczniecie
              szukać pracy. Ci którym koledzy partyjni nic nie załatwią, albo po kilka lat
              będą zajmować się "wolontariatem", albo będą musieli wyjeżdżać stąd gdzieś
              gdzie czeka na nich kubeł i szmata + 3 euro za h
              • janbezziemi Powieś sie, normandi! 25.09.06, 10:04
                Normandi, najlepiej dla Ciebie bedzie. jesli sie powiesisz. I nie zajmuj
                miejsca na forum bełkotaniem.
    • rilian Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 25.09.06, 10:01
      nie idąc, pozbawiam się prawa krytki. choćbym miał wrzucać pustą kartkę, pójdę.
      i dokąd będę uczył w szkole, będę to tłumaczył moim uczniom.
    • jazalogowana Re: nie ma sensu uczestniczyć w wyborach! 25.09.06, 13:46
      Od wielu lat wybieramy ciągle kogoś do czegoś. A to sejm, a to unia, a to rada
      osiedla... . Wybieramy człowieka, który chce coś dla nas zrobić, i przekonuje
      nas o tym w swoich programach wyborczych. Od wielu lat wszyscy nasi wybrańcy
      zapominają o obietnicach , jak tylko głosy w urnach zostaną przeliczone. Jak
      sprawdzić, dla kogo nasze interesy będą zbieżne z jego działaniami ? Chyba
      tylko wykrywaczem kłamstw w kandydata, albo na męki...
      • Gość: bosman jedyne wyjście to IP: *.lublin.mm.pl 26.09.06, 22:58
        JOW
        • normandi idea JOW jest piękna, ale w polskich warunkach 27.09.06, 08:29
          nierealna. Wyobraźmy sobie 460 (p)osłów wśród których jest z 80 różnych opcji,
          bo siłą rzeczy skoro osobno idą do wyborów to każdy ma wydumane ambicje i każdy
          jest najważniejszy. Zatem optymistycznie myśląc pogrupują się wg poglądów i
          interesów na kilkadziesiąt różnych grup. Dziś gdy jest tylko kilka partii w
          paplamencie jaki jest potworny bałagan. Ile podgrupek się tworzy, ile rozłamów!
          Koniec końców korupcja polityczna kwitłaby w najlepsze. najsilniejsi kupowaliby
          sobie większość tak jak ma to miejsce obecnie, a ile przepychanek by było,
          swarów, dzielenia stanowisk. D***kracja to system w którym kampania wyborcza
          zaczyna się nazajutrz po ogłoszeniu przez PKW wyników wyborów. W momencie gdy
          kogoś wybrali on już myśli i działa z myślą o reelekcji. Dlatego poczynajac od
          ekspose premiera wszytsko to jest wielka demagogia.
          • micra i dlatego oprócz JOW 27.09.06, 15:47
            trzeba znacznie obniżyć ilość posłów i senatorów - wtedy nie byłoby 80 różnych
            opcji, tylko trochę mniej, a ludzie albo zaczną myśleć, albo rzeczywiście
            dojdzie do takiego rozdrobnienia. Skoro głosują po raz n-ty na te same twarze i
            się dziwią "no jak to, oszukali?" to nie ma się czemu dziwić - skoro nawet nie
            uczą się na własnych błędach.
            • folkatka Re: i dlatego oprócz JOW 27.09.06, 21:04

              Po lekturze postów Normandiego jestem pewna, ze jest on sympatykiem UPR albo
              pana Mikkego. Świadczy o tym uzywanie określenia: "d***kracja".
              Zawsze mnie zastanawiało, że to dzięki temu pogardzanemu systemowi tego typu
              partyjki mają szanse zaistnienia i znalezienia sie w mediach. Myslisz Normandi
              że dyktaura by wam to umożliwiła??
              ---Głosować trzeba. Głosując daję wyraz temu, ze zalezy mi moim kraju i mieście.
              • normandi jestem sympatykiem JKM i Michalkiewicza! 28.09.06, 09:51
                szanuję bardzo dr. Adama Wielomskiego z KZM i nieukrywam chciałbym wprowadzenia
                w Polsce dyktatury, ale nie byle jakiej. Bo "dyktaturę" już mamy, dyktaturę
                głupców i sabotarzystów. A to, że legitymizują ten chory system miliony
                użytecznych idiotów to nie oznacza, że ten system jest lepszy od prawdziwej
                dyktatury. Oczywiście jestem realistą i nie wierzę w to, że superd***kratyczna
                UE pozwoli nam na wprowadzenie rządów autorytetu, gdzie poszanowana byłaby
                tradycja, religia i prawo, gdzie panowałaby wolność gospodarcza i rozwijałby
                się przede wszystkim rodzimy kapitał. W tym molochu socjalistycznym liczy się
                tylko centralne sterowanie, przywileje dla dewiantów i stwarzanie
                cieplarnianych warunków rzeszom imigrantów.
                • folkatka Re: jestem sympatykiem JKM i Michalkiewicza! 28.09.06, 12:09
                  Dziękuję Ci za odpowiedź. Wyznam szczerze, że nie podzielam Twoich poglądów co
                  do dyktatury, z tego względu, że każda dyktatura niesie ze sobą chociażby
                  ograniczanie opozycji, wolnych wyborów. Piszesz o
                  "dyktaturze głupków i sabotażystów". Powiedz - a jaką masz pewność, czy tak samo
                  nie będzie w Twoim wymarzonym ustroju? Czy zdolnych i wartosciowych ludzi nie
                  będzie sie eliminować, zastępując ich mierniakami lojalnymi wobec dyktatora?
                  To tyle. Cóż, do JKM mam trwałą awersję, spowodowaną jego zdaniem na temat
                  moich praw wyborczych. To juz sie raczej nie zmieni.Pozdrawiam
                  • normandi oczywiście nie ma gwarancji, że dyktatura się nie 28.09.06, 12:42
                    zdegeneruje. To zależy od ludzi, któzy tworzą ten system i to jest sedno
                    sprawy. W d***kracji grupka dobrych ludzie zostanie zakrzyczana przez motłoch
                    podjudzany przez prowokatorów. W systemie rządów autorytetu są mechanizmy
                    wzmacniające fundamenty państwa, władza ma autorytet, gdy go traci władzę
                    przejmuje konkurencja. A jaki autorytet ma władza w sytemie d***kratycznym???
                    Czym się różni opozycja od władzy? To są takie same szuje! Co przemawia za
                    dyktaturą (jest to system, który się sprawdza w sytuacjach kryzysowych, w
                    czasie prosperity warto go złagodzić wpuścić trochę swobody)? To, że władze się
                    sprawuje dłużej niż jakąś kadencję i to, że interes władcy jest tożsamy z
                    interesem państwa. Dyktator (mowa przede wszystkim o dyktaturze opartej na
                    prawie naturalnym tzn. rządy Franco, Salazara, Pinocheta, Perona) nie działa z
                    rozmysłem na szkodę państwa jak to się dzieje aktualnie w Polsce. Ponadto 4
                    letnia kadencja i rozmycie odpowiedzialności za państwo na wiele ośrodków
                    władzy (prezydent, premier, sejm, liderzy poszczególnych partii) sprzyja
                    prywacie i bezkarności. W dyktaturze odpowiedzialność za państwo bierze jedna
                    osoba i jego obóz polityczny.
                    • folkatka Re: oczywiście nie ma gwarancji, że dyktatura się 28.09.06, 16:38
                      W systemie rządów autorytetu są mechanizmy
                      > wzmacniające fundamenty państwa, władza ma autorytet, gdy go traci władzę
                      > przejmuje konkurencja.
                      ========================================================================
                      Są dyktatorzy, którzy uparcie trzymają sie władzy mimo pogrążania swego kraju w
                      kryzysie i niemocy. Gdzie jakakolwiek konkurencja jest zduszana w zarodku.
                      ==================================================
                      A jaki autorytet ma władza w sytemie d***kratycznym???
                      =============================================
                      Wydaje mi się, że z obecnej niemocy władzy w Polsce wyciągasz nazbyt ogólny
                      wniosek. Obecny upadek autorytetu władzy u nas wiąże się z tym, ze wyniszczeniu
                      uległy dawne elity kulturalne, które nadawały ton życiu tego kraju co najmniej
                      od zaborów, jak nie dłużej. Te elity - polityczne, wojskowe, intelektualne -
                      zostały wymordowane w Katyniu i w obozach. To dlatego NIemcy aresztowali
                      profesorów UJ zaraz po wkroczeniu do Krakowa. Wiedzieli co robią. Po wojnie ci,
                      co zostali, wymarli śmiercią naturalną, i nie było ich komu zastąpić. A starą
                      elitę intelektualną zastapiła elita wyłacznie finansowa, a to już nie jest to
                      samo. Dlatego teraz mamy to co mamy. To nie demokracja jest winna! Spójrz na
                      kraje zachodnie - myslę że tam władza ma wiekszy autorytet niż u nas. Tylko że
                      tam ma kto rządzić. Druga rzecz to upadek szacunku do państwa. Skąd się bierze
                      taka niska frekwenja wyborcza? Bo ludziom przestało zalezeć na państwie. Teraz
                      wygodniej jest wyjechać do Anglii.
                      ---------------------------
                      Dyktator (mowa przede wszystkim o dyktaturze opartej na
                      > prawie naturalnym tzn. rządy Franco, Salazara, Pinocheta, Perona) nie działa z
                      > rozmysłem na szkodę państwa jak to się dzieje aktualnie w Polsce.
                      ---------------------------------------
                      Trudno mi pominąć fakt, że za rzadów Pinocheta przepadło bez wieści kilka tys.
                      osób. Dlatego nie rozumiem tego ślepego uwielbienia, jakie zywi doń część naszej
                      prawicy. Ci sami ludzie jednocześnie lubia powtarzać jakim strasznym mordercą
                      był Che Guevara. A ja sie pytam: był gorszy niż Pinochet bo był czerwony? A
                      gdyby mordował czerwonych to byłby dobry? Po za tym trudno mi jest przyjąć, że
                      dyktator nie działa rozmyślnie na szkode państwa. Według mnie zakonserwowanie
                      sie przy władzy jakiejś ekipy na dłużej samo w sobie nie prowadzi do niczego
                      dobrego. A obywatele nie mogą zrobić nic by to zmienić.
                      Pozdrawiam
                      • normandi demokratyczny satrapa niczym nie różni się od 29.09.06, 15:00
                        złego dyktatora. Po pierwsze, w demokracji też politycy za wszelką cenę
                        trzymają się władzy, nawet za cenę upadku państwa. I co z tego, że można
                        odsunąć od władzy demokratycznych złodziei z partii A skoro wybiera się do
                        władzy złodziei z partii B. W Polsce od 17 lat mamy tzw. demokrację, wymianę
                        władzy, a i tak każda ekipa realizuje ten sam program i niszczy Polską
                        gospodarkę. Każda partia robi to samo, kupuje poparcie za obietnice, kupuje
                        posłów za stanowiska, fałszuje podpisy i kradnie na potęgę. Ponadto opanowanie
                        mediów, służb specjalnych i kluczowych instytucji typu NBP skutkuje tym samym
                        co występuje w dyktaturze czyli zawłaszczeniem państwa przez określoną grupę
                        interesów. W Polsce panuje oligarchia dla zamydlenia oczu zwana demokracją
                        systemem parlamentarno-gabinetowym. Demokracja faktyczna jest utopią, którą
                        moża skutecznie realizować na niewielkich terytoriach. Dlatego lepiej stworzyć
                        oligarchię, która zainteresowana jest budowaniem silnego państwa niż mieć taką
                        jaką mamy obecnie.
                        Twierdzisz, że władza na zachodzie Europy ma większy autorytet, zgoda! Tylko co
                        na tym zachodzie się dzieje. "Autorytet" władzy nie wynika z tego, że jest
                        nieskorumpowana, profesjonalna (jest napewno bardziej niż w Polsce to prawda) i
                        realizuje obietnice wyborcze. Wynika z tego, że poziom życia jest dużo wyższy
                        niż u nas, władza nie ma na ten poziom aż takiego wpływu, media tamtejsze już
                        dawno urobiły społeczeństwa wg pewnych "postępowych" standardów, ponadto i to
                        jest najważniejsze państwa zachodnioeuropejskie tworzą obszar dobrobytu państwa
                        kolonialnego, Polska i rejon Europy Wschodniej to coś na kształt jego kolonii.
                        Tam w zasadzie wszystko jest "lepsze", władza musi się również dużo bardziej
                        starać, żeby dogodzić społeczeństwu. Ale niedługo się to zmieni, społeczeństwa
                        zachodnie również się zmieniają. Dysproporcje rosną i wiążą się z różnicami
                        rasowymi i religijnymi. Biedni - kolorowi rzucą się do gradła bogatym - białym.
                        Wystarczy się przyjrzeć kto rządzi w państwach zachodnich Hiszpania - Zapatero
                        (komunista, utrzymuje się dzięki zleganiu separatystom i hasła antywojennych),
                        Włochy - Prodi (aparatczyk unijny, jeszcze trochę a zobaczymy co potrafi zrobić
                        z gospodarki), WB - Blair (już niedługo), Niemcy - Merkel (da radę), Francja -
                        Chirac i Villepin (Sarkozy zaczął walczy z imigrantami to podpalili francuskie
                        miasta). Co do wymordowania elit przez okupantów to się zgodzę, z faktami nie
                        dyskutuję.
                        Nt. mordowania komuchów prze wymienionych dyktatorów to ile komuchów
                        wymordowali razem Franco i Pinochet, a ile komuchy wymordowali zwykłych ludzi
                        na świecie (wg Czarnej Księgi Komunizmu zwolennicy tego ustroju mają na rękach
                        krew ponad 100 mln ludzi) dla porównania Pinochet prewencyjnie załatwił ok. 3
                        tys. Franco ok. 200 tys. i to na skutek wojny. Zbrodni nie usprawiedliwiam! Ale
                        czy zbrodnią jest wykonanie kary śmierci na mordercy. D***kraci nazywają karę
                        śmieci zbrodnią ja nazywam wymierzeniem sprawiedliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka