Dodaj do ulubionych

Mój pierwszy raz II

17.03.03, 12:43
Tym razem z innej beczki. I bardziej na poważnie. Za drobną namową
Ziedrzca. ;)

Przy ulicy Skłodowskiej na wysokości Lublinianki stoi kiosk. W tymże kiosku
kilka(naście??) lat temu próbowałem... Albo inaczej. Założyłem się z
kolegami, że kupię "świerszczyk" o dźwięcznym wdzięcznym tytule Cats. Z
sercem na ramieniu podchodzę do okienka, rozglądam sie czy nikt nie
nadchodzi. Z wielkim trudem wydobywam z krtani dźwięk "Poproszę Catsa". Pani
w okienku spogląda na mnie, kręci głową i mówi "poczekaj jeszcze kilka lat" i
uśmiecha się. Myślałem, że spalę się ze wstydu. Chociaż teraz dochodzę do
wniosku, oby jak najwięcej takich pań.
PS
Zakład został anulowany. Nie kupiłem gazety, ale nie z mojej winy.
Poprosiłem. A że nie dostałem to już nie moja wina. ;)
Obserwuj wątek
    • ziedrzec Re: Mój pierwszy raz II 17.03.03, 13:57
      Hehehehe....
      Szliśmy z Pepperem po kilku piwach i takie wspomnienia przychodziły do głowy:-
      )))
      Pamiętam, ze kiedyś, jako dziecko zapragnąłem zobaczyć, jak wygląda
      prezerwatywa :-)
      Chodziłem i patrzyłem - w koncu znalazłem kiosk, w którym nie było zagrożenia
      że prezerwatyw nie ma (wyobraźcie sobie, jaki byłby obciach, gdybym
      podszedł,zapytał a okazałoby się że w tym akurat kiosku kondomów niet? :-)))
      Były.
      Na wystawie obok papierosów.
      Eros-Olex się zwały.
      Kilka razy podchodziłem i zawracałem i nie kupiłem summa summarum :-)
      Od tego czasu jakoś tak ich ...nie lubię :-)))

      A'propos prezerwatyw- przypomniała mi się historyjka z liceum - znajoma ucząca
      się w Unii opowiadała, że kioskarka dziurawiła baloniki szpilką, żeby nauczyć
      moresu wyuzdanych licealistów. ileż to nieplanowanych ciąż przez to
      powstało..? :-))))

      I jeszcze jedno - kolega z roku kupuje prezerwatywy na ul. Skłodowskiej i pyta
      z szelmowskim uśmiechem:" A czy jakieś reklamacje zgłaszano?"
    • lodbrok Re: Mój pierwszy raz II 17.03.03, 15:00
      Peppe oświeć mnie. O jakiej Lubliniance mówisz przy ulicy Skłodowskiej? Ja znam
      tylko klub sportowy i dawny hotel o tej nazwie, no ale to nie w tym miejscu...
      Czyżbym aż tak mnie skleroza żarła?...
      A tak na temat to pamiętam jak kiedyś w podstawiaku nabyłem od kumpla pierwsze
      zdjęcia pornograficzne. Oczywiście wtedy kwitła wymiana barterowa. Musiałem
      więc oddać nowiutki katalog samochodowy, zawierający najnowsze modele
      europejskich samochodów. A ten katalog nabyłem za katalog znaczków pocztowych
      wydany jeszcze w Generalnej Guberni. Boże, ale człowiek byl głupi... A te
      zdjęcia mam do tej pory. Jakoś nigdy nie znalazłem nabywcy..:-))
      • pepperoni78 Re: Mój pierwszy raz II 17.03.03, 15:38
        Lodbrok, przejęzyczyłem się... Miałem na myśli Przemysłówkę... :-/ Chodzi o
        zielony kiosk naprzeciwko Przemysłówki, w pobliżu Izby Dziecka.
        • Gość: nitka Re: Mój pierwszy raz II - PROTEST ;) IP: 80.51.249.* 17.03.03, 16:37
          Ja protestuje ;)Nie wiem jak inne forumowiczki, ale czuje się lekko
          dyskryminowana. Panowie stworzyli wątek i co ja mam tu napisać jak nie robiłam
          zakładów o zakup "świerszczyków", nie kupowałam w prezerwatyw będąc
          dziecięciem ani nie wymieniałam katalogów samochodowych na zdjęcia
          pornograficzne...chlip..chlip :( Jednak chłopcy to mają fajnie, chyba że sie
          mylę i jakaś forumowiczka mi to udowodni :)
          • pepperoni78 Re: Mój pierwszy raz II - PROTEST ;) 17.03.03, 16:40
            Kobitki jak zwykle przesadzają. Nie kupowały świerszczyków ani prezerwatyw, ale
            cuś w ich życiu napewno wydarzyło się. A cu?? A niby skąd mam wiedzieć ;)
            • Gość: wisia Re: bez protestu:-) IP: 217.97.175.* 17.03.03, 17:42
              Ha ha ha... pewnie, ze sie wydarzalo :-)) O barterach plytowych - nawet nie
              warto wspominac, kazdy przez to przeszedl... Ale zamienic plaszcz na album
              wyspianskiego? albo wymarzona bluzke - na psa? Hahaha... tak to bywalo,
              najpierw pol miesiaca wiercilam dziure w brzuchu rodzinki o flotke (niebotyczne
              wtedy kwoty) na jakis ekstra ciuch, a potem - kiedy juz szczesliwa, choc
              umeczona posiadaczka flotki wybieralam sie po upragnione zakupy... na drodze
              stawalo jakies licho:-))) i raptem ze spokojem stwierdzalam: wlasciwie, to ta
              kapotka jest calkiem o'k, a albumu moge wiecej nie doswiadczyc na polkach
              gackowych, biorac maly naklad pod uwage... No i byl wyspianski (do dzis
              niepowtorzone wydanie), potem byl pies...I tak to upragnione 'miec' z radoscia
              zamienialam na 'byc'....

              Pozdrawiam
              wisia
              • ziedrzec Re: bez protestu:-) 18.03.03, 10:16
                Gość portalu: wisia napisał(a):

                > Ha ha ha... pewnie, ze sie wydarzalo :-)) O barterach plytowych - nawet nie
                > warto wspominac, kazdy przez to przeszedl... Ale zamienic plaszcz na album
                > wyspianskiego? albo wymarzona bluzke - na psa? Hahaha... tak to bywalo,
                > najpierw pol miesiaca wiercilam dziure w brzuchu rodzinki o flotke
                (niebotyczne
                >
                > wtedy kwoty) na jakis ekstra ciuch, a potem - kiedy juz szczesliwa, choc
                > umeczona posiadaczka flotki wybieralam sie po upragnione zakupy... na drodze
                > stawalo jakies licho:-))) i raptem ze spokojem stwierdzalam: wlasciwie, to ta
                > kapotka jest calkiem o'k, a albumu moge wiecej nie doswiadczyc na polkach
                > gackowych, biorac maly naklad pod uwage... No i byl wyspianski (do dzis
                > niepowtorzone wydanie), potem byl pies...

                Pies.. chyba też nie powtórzone wydanie ;-)
            • Gość: nitka Re: Mój pierwszy raz II - PROTEST ;) IP: 80.51.249.* 18.03.03, 01:07
              pepperoni78 napisał:

              > Kobitki jak zwykle przesadzają. Nie kupowały świerszczyków ani prezerwatyw,
              ale
              >
              > cuś w ich życiu napewno wydarzyło się. A cu?? A niby skąd mam wiedzieć ;)

              Nie kobitki tylko jedna kobitka. Wycofuje protest ;) Tylko w moim życiu nic
              się nie wydarzyło.
              • lodbrok Re: Mój pierwszy raz II - PROTEST ;) 18.03.03, 06:55
                Na pewno sobie coś przypomnisz:-))))
          • rena_gd protest zakończony;)) 17.03.03, 18:06
            Gość portalu: nitka napisała:

            >> Jednak chłopcy to mają fajnie, chyba że sie mylę i jakaś forumowiczka mi to
            udowodni :) <<


            Nie mam zamiaru nic udowadniać, bo faktycznie zakup np. patentexu ovalu
            (ciekawe czy młode pokolenie wie co to takiego??) w aptece, gdzie jest kolejka
            za plecami złożona z np. sąsiadki, chłopaka z twojej szkoły, mamy przyjaciółki
            i pani nauczycielki, nie umywa się do zakupu prezerwatyw w okolicznym kiosku;)).
            A tak poza tym to jak dobrze, że teraz są supermarkety samoobsługowe... bo jaka
            to była męka, będąc nastolatką, wykrztusić z siebie przed panią farmaceutką i
            apteką pełną ludzi..."poproszę tampony OB albo podpaski"..... i nieść to
            później w siateczce sznurkowej... hihihi

            Pozdrawiam
            rena


            • Gość: ryża małpa Re: protest zakończony;)) IP: *.lublin.mm.pl 17.03.03, 18:25
              Test ciążowy ...wybrałam najbardziej uboczna apteke , najdalej mojego domu,
              włożeyłam głęboki kaptur na łeb, łapy mi sie trzęsły..i jakos poszło.Pani nawet
              na mnie nie spojrzała, taktowna kobieta.... Wynik wyszedł negatywny:-))))
              • hm` Re: protest zakończony;)) 19.03.03, 22:09
                heheheehheeheheheheheh
                pozdr. hm`
            • Gość: lodbrok Re: protest zakończony;)) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 21:19
              to jest taki dowcipny (dosłownie)interes chiba ??:-)))
        • Gość: lodbrok Re: Mój pierwszy raz II IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 21:08
          No to ci innego. Teraz wiem gdzie jestem. Często tam faje kupowałem po drodze
          na uczelnię. Odetchnąłem z ulgą, że nie zapomniałem jak Lublin wygląda:-))))
    • Gość: hm` Re: Mój pierwszy raz II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.03, 17:08
      Hm, mialem sprawdzony kiosk, polecony przez znajomych. Chyba 2 klasa
      podstawowki.
      pozdr. hm`
    • lucy_fair Re: Mój pierwszy raz II 20.03.03, 08:56
      Oj, nagle sie staro poczułem, bo kiedy pierwszy raz przyszło mi do głowy nabyć
      gołe wydawnictwo, w kiosku można było dostać w najlepszym razie "Żołnierza
      Polskiego" z nieśmiałym toplessem na ostatniej stronie, a o "Catsie" nikt
      jeszcze nie słyszał. O tym, co kobieta ma nieco niżej dowiedziałem się dopiero
      z jakiejś wymemłanej, niemieckiej porno-gazetki kupionej w budce na bazarze
      koło PKS-u :)
      Co do prezerwatyw - kiedy byłem jeszcze usmarkanym kilkulatkiem, inny, bardziej
      uświadomiony usmarkaniec wręczył mi z dziwnym uśmieszkiem coś, co nazywało
      się "Eros". W moim małym rozumku nie mieściło się jeszcze, co to może być,
      dopiero przy okazji Wielkanocy dowiedziałem się, że jest to przyrząd do
      napełniania wodą i spuszczania z okna na głowę przechodniom...
      Świadomie kupiłem "gumkę" dopiero w liceum, gorzej, że uczyłem się w Unii i
      jeśli to prawda, z tymi dziurawymi egzemplarzami, to może mam więcej dzieci niż
      do tej pory sądziłem ;)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka