wiki981
27.10.06, 18:08
Gdzie robić zakupy, żeby nie być nabitym w butelkę?
W Realu otwarta co czwarta kasa, a promocje to pozory jak dwa tydnie temu
wszystko w wyższych cenach. Stoimy w kolejkach jak te barany po pół godziny.
W Leclerku jak na targowisku jedni po drugich łażą. W Tesco jak coś już kupię
to następnym razem brak ( może im tak szybko towar schodzi ).
Sam już nie wiem. Promocje mają wszyscy na zmianę. Jakby się zmówili.Jedni we
wtorek, drudzy we czwartek inni w piątek. Chyba jedyna różnica to tylko w
jakości. A jak się coś nowego otworzy to pewnie we środę będzie promocja. I
jak te barany będziemy dymać do marketów w każdy dzień gdzie indziej bo
taniej. Chyba nie ma nadziei.....?!