bajtek-fm
07.01.07, 09:58
I po ingresie. Arcybiskup Wielgus może podziękować kartoflowi Kaczyńskiemu za
udzieloną pomoc. Niestety nasz rząd, o bardzo małym rozumku nie przewidział,
że kto teczkami walczy, ten od taczek ginie. Miała być to Wunderwaffe
przeciwko lewicy, liberałom, demokratom, gejom, cyklistom i innym
odszczepieńcom, posiadajacym poglądy rozbieżne z jedyna słuszna ideologią. Są
takie powiedzenia - nie rusz g... (teczek) bo będzie śmierdziało, i każdy kij
ma dwa końce. Teczki miały być bronią przeciwko wszystkim, a wyszło, że
najwięcej agentów na metr kwadratowy jest z prawej strony :-) hihi. Abp
Wielgus popełnił kiedyś błąd. Może jest teraz bardzo dobrym człowiekiem i
stara się wszystko naprawić - myślę, że dałoby to się wszystko jakoś zrozumieć
i wyjaśnić, gdyby sam to wcześniej ujawnił. Poważnym jednak błędem okazało się
zapieranie do końca i zrzucanie winy na innych czyli układ (definicja układu:
coś a'la Yeti, każdy o tym słyszał, ale nikt jeszcze nie widział)