Dodaj do ulubionych

Casting na mojego chłopaka...

24.02.07, 18:23
Nie jestem zadna glupia lalka, po prostu mam juz dosc samotnosci... i tego ze
po jakims czasie ktos mi mowi" sorry jestes zajebiscie inteligentna, ladna,
masz ogromne poczucie humoru , uwielbiam z toba rozmawiac i spedzac czas ,
ale nie wytrzymuje i nie wytrzymam twoich hustawek nastroju, zaborczosci,
wybuchowosci" przy czym ja na poczatku znajomosci celowo zawsze mowie jakie
mam wady , bo siebie doskonale znam( nie wiem tylko tego jak bym sie
zachowala w danej sytuacji ekstremalnej czy tez nie) Jestem studentka
pierwszego roku , studiuje na KULu pewna filologie , ale po co od razu
zdradzac co i jak... chce studenta z Lublina, nie dosc ze musisz byc
studentem jakiejs panstwowej uczelni to jeszcze obowiazuje cie inteligencja,
szczerosc,zlosliwe poczucie humoru , a najlepiej spod znaku wagi ;)
Najwazniejszy dla mnie jest intelekt- a zlosliwosc, sarkazm oraz poczucie
humoru o tym swiadcza... Nie musisz byc superprzystojniakiem tacy sa
najczesciej debilami , brzydala tez nie chce w sumie... ale co do wygladu
jeszcze da sie mnie ublagac , co innego jesli chodzi o charakter , nie jestes
inteligentny , szczery, nie lubisz sarkazmu NIE ODZYWAJ SIE DO MNIE :) a i
jeszcze jedno... przepraszam za styl troche ordynarny tego anonsu, tak
naprawde to jestem kochana i slodka... trzeba po prostu wlasciwie ze mna
postepowac :) pozdrawiam gg 6661305, nr tel ( kupilam starter tak normalnie
to mam w erze ) 788585656 i streszczaj sie książę bo ile mozna czekac :)
buziole :)
Obserwuj wątek
    • Gość: adamo Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.vlan192.dengo.lubman.net.pl 24.02.07, 18:40
      Droga Niewiasto takie rzeczy to tylko w Erze...

      Nie ma lepszego miejca na anonse niż forum gazety wybiórczej?
      A od czego forum kulu;-)
      • natkaa66 Re: Casting na mojego chłopaka... 24.02.07, 19:35
        A to biura matrymonialne już nie działają????
        • Gość: wera Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.telprojekt.pl 24.02.07, 20:02
          randki.o2.pl/szukaj.php
          Poszukaj na randkach
          • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 24.02.07, 20:31
            Ewentualnie zostaje sympatia.pl :-) Moja koleżanka poznała rok temu w ten sposób
            chłopaka, i za 4 miesiące mam wesele :-)
    • tajnos.agentos Re: Casting na mojego chłopaka... 24.02.07, 21:27
      Mam 52 lata, jestem łysy, zapluty, chamski, śmierdzący oborą i ordynarny ale
      inteligentny, bo ciągle, od czasu do czasu coś tam studiuję. Jeśli oferta Cię
      zainteresowała, napisz na priv.
    • Gość: studenciak Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 00:39
      Redrose a czy można prosić o więcej szczegółów??? Tzn w ogole jak masz na imię,
      czy jesteś z Lublina, czym się interesujesz, jakie filmy lubisz ogladac i czytac
      ksiazki?? Tak mniej więcej jak wyglądasz.. Z góry uprzedzam że denerwują mnie
      niemiłosiernie dziewcz które nie wiedzą czego chcą od życia, egoistki,
      zapatrzone tylko w siebie!
      Jeśli chodzi o mnie to nie wiem czy mnie z góry nie skreślisz, bo nie jestem z
      KULu a studiuję UMCSowską administrację, ale... spełniam pozostałe kryteria.
      Znaczy się że jestem urodzony 5 października, jakieś IQ musze miec skoro
      studiuje to co studiuje. Podobnie jak ty uwielbiam poczucie humoru. Czesto
      chodze na kabarety, nie pogardze tez operą. W przyszłości chciałbym sie na stałe
      osiedlić w Wawie <takie moje ambitne plany hehe> Lubie spedzac czas ze
      znajomymi, z góry zaznaczam że nie przepadam za piwem i papierosami <vódka jak
      najbardziej spoko> Też mam podobne doświadczenia miłosne jak ty. Szukam tej
      drugiej połówki i nic, wszystkie mi mówią że jestem spox itp ale nic z tego nie
      wychodzi... ;) A najwyższy czas już sie ustatkować. Chciałbym poznac bliżej
      dlatego napisz jak najwiecej mozesz :) Nastepnym razem zamieszcze nr gg bo
      gdzies zapodziałem, a telefonu narazie nie mam, bo wypadł mi z kieszeni i wpadł
      do gotującej się zupy ://// Czekam na odzew, Jacek
      • Gość: studenciak Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 00:43
        Aaa i jeśli chodzi o wygląd to wydaje mi się że mogę zaliczyć do przeciętniaków.
        Wysoki szatyn jestem, wygladam podobniez na mlodszego <lol> Na brodzie mam
        niewielką szramę, ale to jeszcze efekt spotkania z kozłem w dzieciństwie.
        Karnacja raczej ciemna, najbardziej opalony na nogach, owłosienie umiarkowane.
        Ale co tam, najważniejsze w końcu jest jakim się jest, a nie jak się wygląda...

        Pozdrawiam gorąco!
        • Gość: studenciak Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.blue-net.com.pl 25.02.07, 01:50
          Aaa i jeszcze ci musze powiedzieć, ze mam liczne znamiona barwnikowe na lewym
          przedramieniu i pryszcza na prawej łydce i jeszcze..., no jak szczerość to
          szczerość, ślady ukąszenia przez owcę z dzieciństwa na... no wiesz gdzie, ale
          nie bój sie jestem sprawny. A owłosienia mogę się pozbyć jak nie lubisz.
          Nara
          • Gość: studenciak Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:11
            tego ostatniego posta to nie ja pisałem!!! Ktoś się podszył... Jaja sobie robi ;)
            • bu2m Re: Casting na mojego chłopaka... 25.02.07, 12:13
              No pewnie. A dziecko też twoje nie będzie.
            • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 03.03.07, 17:44
              i czemu ten Jacek sie nie odzywa... :( a taki fajny sie wydawal :)
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 25.02.07, 15:53
        Witam Cię Jacku,z tej strony Magda. Odpiszę najpierw na Twoje pytania- nie
        jestem z Lublina, ale to za dużo danych pisać skąd dokładnie. Interesuję się
        psychologią , ale nie przez wielkie P , szczególnie zachowań ludzkich,związków
        męsko-damskich, lubię czytać miesięcznik "Charaktery", b. lubię teatr , ale
        tylko ze strony widowni, bo na scenę się nie nadaję,za operą nie przepadam ,
        choć ostatnio złapałam troszkę bakcyla... Filmy- to mój temat -rzeka ;) z
        każdego (prawie) gatunku mam swój ulubiony film, filmy... szczególnie lubię kom.
        romant. z dobra obsadą, horrory i ambitne kino typu "Efekt motyla", "Piękny
        umysł" . Za czytaniem książek nie przepadam , nie mam czasu ,ale jeśli już to
        psychologiczną albo typu "grocholowskiego" nie pogardzę ;)"Tak mniej więcej"
        opis Ci nic nie da , dlatego lepiej wymieńmy się fotkami... Jak mi na kimś
        zależy to egoizmu unikam... ale lubię rządzić , po prostu nie można mi dać sobie
        wejść na głowę :) ot co proste :)To , jakiej państwowej uczelni jesteś studentem
        wali mnie ,że tak nieładnie powiem... ;d a wiesz , ja też po studiach chcę do
        stolicy , większe perspektywy i inne czynniki typu bliżej do domu... mój nr tel.
        znasz , gg też , nie mam jeszcze netu na stancji dlatego dopiero teraz
        odpisuję , pozdrawiam redrose
        • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 25.02.07, 16:06

          Fiu Fiu. Może i coś z tego bedzie :-) Zapowiada się dobrze :-)
          • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 25.02.07, 16:17
            hehe bajtek ;d traktujesz to jak serial brazylijski , przynies popcorn i sledz
            dalej ;d pozdro
            • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 25.02.07, 17:37
              Buuuuu, a tak się pięknie zapowiadało :-) Już lepiej wolę śledzić ten watek, niż
              oglądać naszych polityków w TV. Gdyby nie oni, to dzieci w tę zimę nie
              wiedziałyby jak wyglądają bałwany :-) W każdym razie mam nadzieję, że się uda i
              poznamy zakończenie z happy endem :-)
              Pozdrawiam
    • rochelle Re: Casting na mojego chłopaka... 25.02.07, 13:33
      redrose20 napisała:
      >trzeba po prostu wlasciwie ze mna
      > postepowac :)
      > buziole :)
      moze sama naucz sie najpierw wlasciwie postepowac z innymi, to zadnego nie
      odstraszysz
      buziole :>
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 25.02.07, 15:04
        hehe dzieki za wszytskie zlosliwe komentarze , bylam pewna ze takie sie pojawia
        , zreszta na waszym miejscu tez bym jakis walnela ;d Rochelle... to nie tak , po
        prostu niewiele ludzi do mnie pasuje , choc masz troche racji, trzeba mi
        utemperowac moj charakterek... mam nadzieje ze wczesniej czy pozniej ktos sie
        taki znajdzie... anyway pozdrawiam wszystkich , ktorym sie chcialo poswiecic
        troche uwagi na moje wypociny , buzka :)
        • zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... 02.03.07, 22:24
          No i ja wtrącę się do tego wątku bo nie mogę się jakoś powstrzymać. Ja rozumiem,
          że są różne osobowości, ale przyznam szczerze, że takiej kobiety jak Ty
          redrose20 to dawno nie widziłam. Jesteś straszną egoistką, kobietą pozbawioną
          chyba czymś takim jak samokrytycyzm. Aż mnie dzwi bierze, że ktoś w ogóle
          odezwał się do Ciebie w celu poznania Cię bliżej. Takich ludzi jak Ty staram się
          omijać. Sorry za szczerość...
          Z pozdrowieniami zoselin < rownież studentka filologii, również z KULu< może nie
          powinnam mówić bo trochę mi głupio że studiujemy na tej samej uczelni>
          • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 03.03.07, 12:19
            hehe na dodatek znamy sie dobrze i mnie lubisz...a znamy sie ze spotkania
            integracyjnego :) ech wyrzucilam cala zlosc w tym anonsie , ze dobra kolezanka
            mnie znienawidzila... ja nie jestem taka zla to tylko pozory i zagubienie
            chwilowe.. pozdrawiam
            • Gość: nata Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.lublin.mm.pl 04.03.07, 01:05
              Nie przejmuj się Magda głupimi komentarzami.Też uwielbiam sarkazm i denerwuje
              mnie kiedy ktoś traktuje to jako zarozumiałość. Też studiuję na Kulu, też
              filologię i dzięki Ci o Panie za dziewczyny z jajami.Powodzenia w poszukiwaniu
              faceta!!
              • vierundvierzig świat jest mały 04.03.07, 13:09
                pozdrawiam i kciuki trzymam.

                :)
                • Gość: redrose20 Re: świat jest mały IP: 217.96.7.* 04.03.07, 19:02
                  ech vierundvierzig ty jak bigbrother jestes.... i wszystko skomentujesz :)
                  nawzajem pozdro
              • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 04.03.07, 18:49
                Widocznie albo niektorzy sa za malo inteligentni by wyczuc gdy ktos uzywa
                sakrazmu... albo ciezko go wyczuc w necie, no ale skoro Ty go bez problemu
                wyczulas to zostaje to pierwsze ;d skoro Skoro nie znajde tu chlopaka to moze
                jakas bystra kolezanke do pogadania :) Magda jestem milo mi
                • Gość: Gadzik:) Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 19:12
                  Gadzik również sercem jest przy Madzialenie i życze rychłej miłości :D
                  • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 04.03.07, 19:24
                    Gadzikowi rowniez dziekuje wiedzialam ze nie omieszka sie odezwac skoro Adrian
                    to zrobil... hehe
                  • Gość: nata Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.lublin.mm.pl 04.03.07, 20:11
                    Cześć Magda,z tej strony Natalia.Osobiście uważam Twój pomysł za dość
                    specyficznie słodki i zabawny, czyli podoba mi sie.Jesteś sama, chcesz to
                    zmienić,ludzka rzecz.Nigdy nie wiadomo gdzie i jak można kogoś poznać.Z resztą
                    nawet gdyby mi się nie podobał, to nic mi do tego. Irytują mnie jacyś
                    frustraci(tki), którym robi się lepiej na chorej duszy jak komuś coś chamskiego
                    napiszą na forum.Urok internetu-można komuś anonimowo nawrzucać i zmieszać z
                    błotem. Nie mówię, że ja nie potrafię być uszczypliwa, bo potrafię (tak jak
                    każdy),ale trzeba mieć na tyle szacunku do człowieka, że jeśli sie go krytykuje
                    publicznie, to PRIMO nie robi sie tego anonimowo, jak tchórzliwa mysz zgrywająca
                    wielkiego chojraka, co ciągnie kota za wąsy jak ten śpi i SECUNDO trzeba mieć
                    sensowny powód żeby kogoś skrytykować.Przynajmniej jesteś szczera i
                    bezpośrednia.I nie wydaje mi się żeby miało to coś wspólnego z zarozumiałością...
                    Jakby udało Ci się wyłonić w castingu jakieś dwa fajne egzemplarze, to ja
                    chętnie wezmę ten drugi,ok? Kryteria mam podobne, tylko dolną granicę wieku bym
                    wyznaczyła, bo ostatnio nie wiadomo skąd pisze do mnie anonimowe smsy miłosne
                    gość który mówi że ma 13lat. Słodkie, nie? Pewnie jakiś znajomy robi sobie jaja,
                    ale na wszelki wypadek musiałam mojemu Romeo uświadomić, że żeby się ze mną
                    ożenić musi trochę podrosnąć.Kazał mi czekać, ale ja chyba nie mam tyle
                    czasu;)After all, we're not getting any younger, right?
                    Pozdrowiam
                    pa
                    • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 62.233.128.* 04.03.07, 20:32
                      Powiem jednym slowem ( bo jestem w kawiarence i musze juz spadac) jestes
                      zajebista i jeszcze sie odezwe( bede pamietac o drugim , nie gorszym,
                      egzemplarzu ) heehhe
                      • dolores12 Re: Casting na mojego chłopaka... 05.03.07, 13:02
                        No wreszcie jakiś ciekawy wątek na tym forum.
                        • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 05.03.07, 14:32
                          Ech ludzie sa dziwni... najpierw wysmiewaja zeby potem docenic... no coz ,
                          niektorych doceniaja dopiero po smierci wiec i tak powinnam sie cieszyc ;p
        • Gość: n4zgul@orange.pl Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.07, 21:49
          Redrose!! mogę utemperować twóT charakterek moim mięsistym penisem!
    • Gość: a-ndrzej Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.03.07, 17:56
      Hmmm... Czytam ten watek z nudow i co widzę? Otoz dziewczyna-studentka
      szukajaca chlopaka-inteligenta, pisze w ktoryms zdaniu ze nie przepada za
      czytaniem ksiazek. Skonczylem studia kilkanascie lat temu, ale "za moich
      czasow" bylo to nie do pomyslenia. Ktos kto nie czytal ksiazek postrzegany byl
      jako baran, studiujacy pod presja rodziny. Coz, czasy sie zmieniaja.
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 05.03.07, 20:45
        Otoz za Twoich czasow drogi Andrzeju ksiazka byla jedynym zrodlem rozrywki, a
        teraz w dobie Internetu, ksiazek do sluchania , filmow itd. czlowiek nie ma
        czasu na przeczytanie dobrej ksiazki... poza tym na uczelni nie dadza mi sie
        ponudzic , by chwycic za cos ciekawego... a ostatnio w Empiku natknelam sie na
        cos interesujacego , takie tam psychologiczne bzdury pewnie bys powiedzial( bo
        oczywiscie szukasz dziury w calym , znalazles cos co mozesz skrytykowac i jazda
        pojade po tej pseudo-inteligentnej studentce, ok polecz swoje chore kompleksy po
        co niby czytasz te bzdury ?) i na zlosc Tobie kupie ją i przeczytam , bo lubie
        to robic ale nie mam czasu... jestes kims takim kogo opisala w poscie tutaj
        pewna przemila i rowznie inteligentna dziewczyna... a teraz pomysl chwile
        czytajac te moja obrone czemu mialo sluzyc to pouczenie , a nie to zabrzmialo
        jak wysmianie... ewidentna krytyka zgreda , ktory juz nie ma co robic w zyciu
        tylko wchodzic na fora i mieszac czlowieka z blotem tylko dlatego ze nie
        sklamal , ze zaczytuje sie Paulem Coehlo i Dostojewskim tylko szczerze przyznal,
        ze w tych czasach film wyprzedza ksiazke... tak to juz niestety jest, ale nie
        dam sie i bede takim osobom wyprostowywac swiatopoglad , juz (nie)stety mam taka
        mentalnosc... moze ktos pomoze...
        • rochelle Re: Casting na mojego chłopaka... 05.03.07, 21:17
          Gość portalu: redrose20 napisał(a):
          juz (nie)stety mam tak
          > a
          > mentalnosc... moze ktos pomoze...
          chyba nikt ani nic Ci nie pomoze. przeczytaj uwaznie posta tego "zgreda", ja w
          nim nie widze zadnej krytyki ani chamstwa, co najwyzej sarkazm, ktory przeciez
          podobno uwielbiasz :>

          bardzo wrazliwa jestes na swoim punkcie, chyba za bardzo. moim zdaniem za
          wczesnie na chlopa. poczekaj kilka lat i wez sie za ksiazki, bo nie bedziesz
          miala o czym rozmawiac z yntelygentami, ktorych jakims cudem nie uda Ci sie
          wystraszyc.
        • dorota.be Re: Casting na mojego chłopaka... 05.03.07, 21:32
          "...w tych czasach film wyprzedza ksiazke... " to studentka uważa,ze obejrzenie
          filmu równa się przeczytaniu książki....cóz to się porobiło?

          Rację ma Andrzej.
          Mnie światopoglądu nie musisz prostować,jeśli juz to pomyśl o zmianie własnej
          mentalności,bo cos mi sie wydaje,ze z taka jaka posiadasz trudno bedzie
          facetowi zagrzac miejsce przy Tobie.
          Ja tez jestem szczera,wybacz ;-D
          • Gość: nata Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.lublin.mm.pl 05.03.07, 23:54
            Magda, nieźle Ci się to forum rozrosło!!Szkoda, że wszyscy tak naprawdę odchodzą
            od wątku i nadinterpretują drobnostki po to żeby się uczepić(zrobię to samo, a
            co mi tam). Uff, dobrze że jeszcze nikt nie zauważył, że w poprzednim komentarzu
            zrobiłam literówkę i napisałam 'pozdrowiam' czy jakoś tak, bo pewnie od razu by
            było, że mi słoma z butów wystaje.Uprzedzam wszystkich- dziś sprawdziłam i nic
            mi nie wystaje, sznurówki tylko trochę za długie;)
            Rochelle, nie wiem co w komentarzu Andrzeja 'Ktos kto nie czytal ksiazek
            postrzegany byl jako baran, studiujacy pod presja rodziny'jest z sarkazmu. No
            patrzę, czytam z jednej strony i z drugiej strony, zamykam oczy, otwieram i
            znowu patrzę i nic.No nic a nic.Dlaczego? Dlatego, że sarkazm jest odmianą
            poczucia humoru i z zasady nie jest wymierzony w drugiego człowieka.A czym
            charakteryzuje się żart? Otóż, Rochelle, z żartu powinny śmiać się obie strony,
            albo przynajmniej osoba, której powiedziało się żart. Wydaje się to dość
            logiczne,nie? Nazwanie kogoś baranem jest niezbyt śmieszne, a już napewno nie
            sarkastyczne. A 'zgred'? Obrona własna moim zdaniem.
            Poza tym czytanie książek a studiowanie to nie synonimy. Tym, którzy niewiele
            mają wspólnego z filogiami,spieszę z wyjaśnieniem, że jest to harówka od rana do
            nocy, kupa tekstów, artkułów, książek, esejów do napisania itp.I wiem co mówię,
            ponieważ właśnie kończę filologię, a baranem jestem tylko spod znaku. Niewiele
            jest czasu na cokolwiek, więc jeśli Magda nie ma czasu czytać dla przyjemności
            lub nie interesują ją zbytnio staro-angielskie/niemieckie/francuskie itp. teksty
            z XII wieku, to sorry Winnetou, ale ja to rozumiem.
            Rochelle uważa, że dla Magdy za wcześnie na chłopaka, bo teraz to by się biedak
            wystraszył. Nie ma to jak błyskotliwy wniosek!!A kiedy jest ten właściwy czas?
            I skąd tak dobrze znasz gusta facetów, Rochelle? Czy wszyscy są tacy sami?
            Say it ain't so:( Może gdzieś tam jednak jest taki jeden, komu taka Magda
            odpowiada, to może pozwólmy jej go znaleźć,ok? Czemu wszyscy się jej czepiają??!!
            Dorota.be, słyszałaś o czymś takim jak dziewiąta muza?? Tak dla Twojej
            informacji, dobre kino to jest sztuka obrazu, tak samo jak dobra książka to
            sztuka słowa.A poza tym, sztuka tak jak życie- zmienia się. Sztuka nowoczesna to
            kontrowersja za kontrowersją. I całe szczęście, taka już ironia tego świata, że
            to z czego najpierw się śmieją, staje się potem uznanym kanonem.A czy film
            wypiera książkę? Może tak, może nie, ale jaki ma sens wyolbrzymianie słów
            Magdy.To nie jest Renata Beger i sprawa nie ma wagi państwowej, żeby tak brać
            pod lupę każde słowo.Jakby nie lubiła czytać, nie byłoby jej na filologii, bo to
            nic tylko czytanie na okrągło.
            No to się rozpisałam.A niech to!!Sorki za ten słowotok.Pozdrowienia dla Magdy i
            wszystkich pozytywnych ludzi. Mam nadzieję, że mój komentarz nie jest obraźliwy
            dla nikogo.



            • dorota.be Re: Casting na mojego chłopaka... 06.03.07, 17:34
              Nata - minęłaś się z powołaniem.
              Zamiast filologiem powinnaś zostać adwokatem.Nawet adwokatem diabła.
              Słomy u siebie niepotrzebnie szukałaś,bo za literówki jeszcze nikt nikogo nie
              szykanował ( no chyba,ze w jałowej dyskusji nie miał sie czego czepić).
              Odniosę się tylko do fragmentu mnie dotyczącego.

              Dziewiąta muza,dziewiąta muza.....tak,chyba gdzieś sie z tym zetknęłam ;-D
              A tak na poważnie - nikt mi nie wmówi,że nawet najlepiej sfilmowana powieść
              jest równowartością dla przeczytanej książki.
              To nie są wartości porównywalne - i o to pewnie chodziło Andrzejowi.
              Gdyby oglądanie filmów podnosiło iloraz IQ,to operator w kinie Kosmos .....nie
              będę kończyć.
              Pytasz "Czemu wszyscy się jej czepiają?? !! "
              Skoro nie wypowiadają się tabuny mężczyzn chcących ją poznać - reszta
              zabierających głos w dyskusji ( w tym i ja),zastanawiamy się dlaczego młoda
              dziewczyna musi szukać towarzystwa w taki sposób.
              Coś w tym musi być,bo dlaczego sznurek amantów nie zabija się o młodą ,wartości
              ową i atrakcyjną studentke ?
              Może ona swoja postawą odstrasza ludzi ?
              Same wysokie wymagania,to za mało aby ośmielić i zainteresować sobą kogoś ( to
              jest opinia mojego męża,ale ja też się pod nia podpisuję ).
            • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 07.03.07, 17:52
              Nata jak Ty w ogole masz na imie ?
          • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 07.03.07, 17:13
            hehe to sie dobralicie z Andrzejem , oboje klapki na oczach i jazda... niestety
            nie bede sie juz tlmaczyc bo nie mam z czego , powiem tylko wszystkiego naj na
            nowej drodze zycia ;) ech ludzie, ludzie... ;)
    • Gość: a-ndrzej Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.03.07, 20:27
      Jestem 38 letnim zgredem, za ktorego czasow filmy juz byly. Nie zamierzalem Cie
      obrazic, choc po Twoim ostatnim poscie jest mi to wlasciwie obojetne.Gdy ja
      studiowalem, robilo sie to wylacznie dla siebie. Po magisterium dostawalo sie
      prace za 2 razy mniejsze pieniadze niz po zawodowce. Teraz jest presja
      wyksztalcenia, i rodzice odejmujac sobie czesto od ust, wysylaja
      swoje "pociechy" na nibystudia do jakichs dziwnych uczelni. Potem
      ta "inteligencja" nie potrafi powiedziec na pamiec jednego wiersza, a klasyke
      literatury zna z ekranu. Ta "inteligencja" nie potrafi nawiazywac znajomosci,
      bo niby o czym ma rozmawiac z kims nowopoznanym? Ta "inteligencja" jedynych
      znajomych ma z czatu, na ktorym pisze: spox, komp, nara, itp. "Inteligencja"
      nie chodzi do muzeum, bo przeciez ma internet, nie chodzi na koncerty, bo ma
      mp3. Okazuje sie ze "inteligencja" jest inteligentna tylko w swoim mniemaniu.
      Czasem jeszcze roztacza wokol siebie mit tzw. kontrowersyjnosci. Ktos kto jest
      kontrowersyjny musi przeciez byc oryginalem. Z oryginalem trudno wytrzymac, ale
      to nie wina oryginalu, tylko nieodpowiednich partnerow. Ogloszenie castingu na
      chlopaka tez moze byc nieszablonowe, gdyby tylko nie bylo zgrane do
      niemozliwosci. Mam dobry nastroj, wiec na tym skoncze. Uwierz mi ze twoja
      nieprzecietna osobowosc jest taka tylko w Twoim mniemaniu. Jezeli mialem
      wczesniej jakies watpliwosci, to rozwialas je swoim pisaniem. Tym niemniej
      gratuluje wysokiej samooceny, bo to bardzo pomaga w zyciu (patrz Doda
      Elektroda). Co do mojej frustracji, to zycze Ci zebys w moim wieku byla tam
      gdzie ja.
      • Gość: lotnik Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.pronet.lublin.pl 06.03.07, 22:14
        Brawo Andrzeju. Masz Rację. To jakaś rozpieszczona, rozwydrzona małolata która
        nie ma pojęcia o życiu i ludziach. Teraz pełno takich niby studentek co to nos
        mają wyżej niż powinny.
      • Gość: ja Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.it-net.pl 08.03.07, 20:49
        Lepiej nie można było tego ująć.GRATULUJĘ!
    • ponury_drwiacy_szyderca Cześć, jestem studentem AR w Lublinie.... 07.03.07, 09:44
      ...bardzo nieśmiałym i troszeczkę zakompleksionym (mimo, iz babcia z ciocią
      mówia mi, że jestem inteligentnym i poukładanym chłopcem). Bardzo podoba mnie
      się twój pomysł z tym forem. Ja żem tez szukał już od dawna fajnej i miłej
      dziewczyny, która chciałaby zamieszkac ze mną na gospodarce u moich rodziców i
      role uprawiać. Bo ja po to własnie studiuje (jako jedyny we wiosce!!) aby potem
      gospodarka sie rozrosła (tzn kupywał będę trzodę, kozy, owce) i zrobię z tego
      prawdziwie unijne zagrode! Także myślę, że chyba widzisz, że poznac mnie warto.
      Ponieważ na ogłoszenia odpowiada się w odpowiedni sposób(a ja się znam na tym,
      bo w Lublinie stancje mam) to ja mogę ci przesłac jak chcesz swoje CV oraz list
      motywacyjny i jak ci sie spodobają to zaproszę cię do Makdonalda albo KFC na
      jakoweś bliższe poznanie.
    • qavtan Re: Casting na czas wolny 07.03.07, 10:11
      Witam! Zastanawiając się nad tym tematem jako przedstawieniem jakiegoś problemu,
      myślę, że redrose przydałoby się po prostu hobby, sposób spędzania wolnego
      czasu, by nie myśleć o samotności. Kiedy człowiek ma co robić nie myśli źle.
      Koła zainteresowań, stowarzyszenia, towarzystwa. Gdzie indziej lepiej poznać
      kogoś jak nie na kole własnych zainteresowań, oprócz tego, że coś nas łączy z
      ludzmi, możemy ich lepiej poznać :)
      Kul to przecież aktywna uczelnia, napewno są ciekawe koła zainteresowań, a
      jeżeli ich tam zabraknie to zapraszamy na UMCS u nas ciągle się coś dzieje:)
      • Gość: redrose20 Re: Casting na czas wolny IP: 217.96.7.* 07.03.07, 17:35
        Ojejej.... szkoda , ze nie mam netu na stancji bo , kazdemu udzielilabym (chocby
        nie wiem co) wyczerpujacej odpowiedzi... Jak to zwykle byla cale stado rzucilo
        sie na jedna niewinna owieczke ( sarkazm , Nata to zrozumie ale reszta zaraz
        zacznie mi wykladac jaka to ja niewinna nie jestem)Co ja moge powiedziec, nie
        znacie mnie i pewnie nie poznacie , a krytyka zawsze latwo przychodzi to raz.
        Dwa obejrzenie filmu nie rozna sie przeczytaniu ksiazki! gdzie ja tak napisalam,
        to ze film wyprzedza ksiazke to jedno , ale nie mozna miedzy jedym a drugim
        postwic znaku rownosci... po prostu sa takie czasy Andrzeju i jemu podobni ,
        ze stawia sie na szybkosc, szybki przeplyw informacji , fast-foody , nie mowie
        ze to jest dobre , tylko jak jest... Niestety tylko Nata mnie rozumie jak to
        filolozka filolozke, ale nie tylko o to chodzi... jest bystra i inteligentna...
        co jeszcze hmm ma podobny charakter w koncu tez rogata dusza ( zodiakalny
        baranek)Tak mi jeszcze chodzi po glowie... ten kompleks nie bycia studentem..
        jakas walka pomiedzy studentami , a niestudentami , ktorzy czegos zazdroszcza i
        tak jak Andrzej odreagowuja, ale to juz ma glebsze podloze psychologiczne i nie
        mi sie tym zajmowac... Nata Ty mi nie pisz takich tesktow na forum( dzieki za
        obrone) , bo mi wszystkich trzezwomyslacych chlopakow pozabierasz hehe ;) z
        drugiej strony to jak jeszcze jeden taki tekst walniesz to sie przerzucam na
        dziewczyny.... uuu juz to widze jak sie na mnie teraz rzuca , ze lesba albo bi ,
        ze niewyzyta , ze nie wie czego chce od zycia trlalala itd. :) a mnie to bawi,
        bo przeciez nie mozna tych Waszych zarzutow na forum brac na powaznie... jeszcze
        w kompleksy wpadne( jak Andrzej i reszta) i sie zalamie :) pozdrawiam glownie
        Nate ,a co tam , reszte tez :) a niech maja ;P ale jestem zlosliwa, no coz cala
        ja , pozdrawiam
        • Gość: redrose20 Re: Casting na czas wolny IP: 217.96.7.* 07.03.07, 17:45
          A wiecie dzieki za te koncowe negetywy , potrzebowalam ich , bo juz pozytywy (na
          gg i w tel) dotyczace tego forum przewazaly... i tak jakos glupio mi bylo , ze
          taka pomyslowa i faaajna jestem :) negatywy sprowadzily mnie na ziemie (
          niesprawiedliwe oczywiscie i ponad tesktem, ale zawsze ) i ciesze sie ze tu
          jestem buhahaha :D a tak w ogole to wiosna przyszla i mam nadzieje , ze w moim
          serduszku tez niedlugo :) i w Waszych takze... zamrucze te piosenke co w radiu
          tak czesto ostatnio leci "Let's make love" trlalala....
        • Gość: redrose20 Re: Casting na czas wolny IP: 217.96.7.* 07.03.07, 17:49
          a wlasnie Qavtan, tez o tym myslalam , zeby na jakis kurs tanca czy cus sie
          zapisac i tam w normalny sposob ludzi poznawac ale jednak nie , cieplutko sie
          robi wiec bede te moje filolozki na spacery wyciagac , niech nie gnija w
          domach . Sowieso dziekuje za dobry pomysl , pozdrawiam
    • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 07.03.07, 17:54
      Hmmmmmmmmmm. Większość piszących tu osób jest jak ginekolog. Szukają problemów
      tam, gdzie inni znajdują przyjemność :-) Uważam, że skoro redrose szuka chłopaka
      w ten sposób, to ma do tego pełne prawo. Internet jest jedną z form komunikacji
      i przestał służyć wyłącznie do oglądania nagich panienek i ściągania mp3 (BTW:
      pierwszym zeskanowanym obrazem przesłanym siecią było zdjęcie Leny Sjööblom -
      miss października, Playboy z 1972 r.). Również dobrze może spotkać chłopaka na
      przystanku busów (zaraz Aron się odezwie :-), na imprezie czy dzwoniąc pod
      niewłaściwy numer telefonu. W miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.
      Nieważna jest metoda tylko osiągnięty rezultat. To, że ma ciężki charakterek
      wcale nie przeszkadza - w końcu każda potwora znajdzie swego amatora. Pozdrawiam
      redrose i życzę owocnego polowanka :-)
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 07.03.07, 18:02
        Bajtek to pokrecony koziorozec , ale mimo to go lubie i tym razem ma racje ,
        dzieki , rowniez pozdrawiam
        • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 07.03.07, 18:22

          Tylko nie koziorożec. Jeśli już to pokręcona rybka :-)
          • Gość: nata Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.lublin.mm.pl 07.03.07, 22:15
            Też pozdrawiam i już tu nic nie komentuję(chyba że ktoś bardzo chce);)Może na gg.
            Natalia
            • Gość: glupi graszi Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 212.182.35.* 08.03.07, 09:59
              no ale chyba nie jest z Toba najlepiej skoro szukasz tu milosci:) chill..:D
              zreszta nie dziwne - kul;)tam dobre dziewczyny sa tylko na wppkia;)zartowalem.
              wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet:)owocnych lowow, na pewno....
              • Gość: jim Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:25
                A nie lepiej rozejrzeć się do okoła i kogos sobie poszukać zamiast czekać na
                księcia z bajki rodem z forum? Nie dziwię się, że mężczyźni się o Ciebie nie
                biją skoro masz się za taką inteligentną co ma niby usprawiedliwiać
                złośliwość... Pokory trochę kobieto. Moim zdaniem cięty język świadczy nie tyle
                o inteligencji co o kompleksach... Wszystkiego najlepszego w dniu kobiet.
                • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 08.03.07, 13:35
                  Nastepnych dwoch , ktorzy sie boja inteligentnych kobiet , troche odwagi chlopcy
                  tego ja Wam zycze ;p
                  • Gość: a-ndrzej Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 08.03.07, 16:20
                    Powiedz mi tak szczerze. Ktos kiedys oprocz Ciebie dostrzegl tą Twoją wybitna
                    inteligencje, czy jest to wylacznie wlasna opinia? Po tym co piszesz pragne Cie
                    uspokoic ze nie masz jej w nadmiarze, wiec nie bedzie Ci tak trudno znalezc
                    chlopaka. Jednoczesnie zapewniam ze mezczyzni nie boja sie inteligentnych
                    kobiet. Mezczyzni boja sie kobiet ktorym wydaje sie ze sa inteligentne.
                    Najgorsze sa te, ktorym za zadne skarby nie daje sie tego wyperswadowac. Zycze
                    szybkiego podlaczenia netu na stancji, wtedy dopiero poszalejesz. Na wszystkich
                    serwisach randkowych jest mnostwo takich wlasnie nadinteligentow, dla ktorych
                    trudno o partnera w realnym swiecie. Spusc powietrze, odklej tipsy, zmien
                    bluzke na mniej rozową i daj sobie troche luzu. W bialych kozakach tez juz sie
                    nie chodzi.
                    • Gość: tez studentka Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 18:58
                      Andrzej, gdzie jestes???
                      Skad sie wzial taki normalny czlowiek na tym forum i o tak normalnych
                      pogladach? Jestem pod wrazeniem. Tak trzymac. Ale malolat po gimnazjum nie
                      nawrocisz. To im sie robi na wczesniejszych etapach rozwoju i tak je juz trzyma.
                      Pozdrawiam
                • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 08.03.07, 13:37
                  zlosliwosc ma usprawiedliwiac inteligencje... hahaha a to dobre ,oj prosze nie
                  pisac skoro sie jeszcze nie nauczyles czytac ze zrozumieniem albo i lepiej-
                  myslec :)
                  • Gość: jim Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 19:41
                    Gość portalu: redrose20 napisał(a):

                    > zlosliwosc ma usprawiedliwiac inteligencje... hahaha a to dobre ,oj prosze nie
                    > pisac skoro sie jeszcze nie nauczyles czytac ze zrozumieniem albo i lepiej-
                    > myslec :)

                    Napisałem, że w Twoim mniemaniu Twoja inteligencja ma usprawiedliwiać Twoją
                    złośliwość, a to delikatna różnica :) Toteż nie pozostaje mi nic innego jak
                    poradzić Ci to samo co Ty radzisz mi. Pozdrawiam i popieram przedmówcę -
                    wyluzuj bo nie różnisz sie wcale od innych dziewczyn :)
                    • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.it-net.pl 08.03.07, 20:57
                      Droga redrose20! Całkiem możliwe że się poznałyśmy. Mimo to ja Cię w ogóle nie
                      pamiętam. Hmmm może dlatego że jak ktoś już wspomniał niczym szczególnym się
                      nie wyróżniasz? Ale co tam. Wiosna idzie.... ludzie chcą się zakochiwać więc
                      życzę Ci znalenienia chociaż w połowie tak inteligentnego człowieczka
                      jakim 'jesteś' Ty

                    • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 09.03.07, 14:20
                      A to dobre , myslisz ze jak wrzucisz mnie do worka z innymi dziewczynami to sie
                      obraze... nie bylo moim celem sie wyroznic :) ale skoro tak goraco mi wmawiacie
                      ze, sie nie wyrozniam to bez watpienia wlasnie sie wyrozniam , a i tak mam to
                      gdzies ... Kamila do jasnej cholery, a niewazne... ja chce wlasnie
                      inteligentniejszego ode mnie a nie tylko w polowie, tyle ze wcale mu nie dam
                      tego odczuc hehe nie ma tak dobrze :) fajnie by bylo gdyby ze swoja wiedza mogl
                      wystartowac w "1 z 10"... o jejku mi chlopak musi zaimponowac , a najbardziej mi
                      imponuje inteligencja i ciety jezyk ot co :) pozdrawiam i Twojego mana zoselin
                      -Kamila, skadinad wiem ze masz jakiegos strszego troszke.. hehe no coz mozna i
                      tak , buziole redrose20
                      • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.03.07, 16:54
                        O matko widzę że dobre wieści szybko się rozchodzą. Jednak poprosiłabym o
                        wyjaśneinie tej Twojej ironii " heh no cóż można i tak' Niestety nie jestem tak
                        inteligentna jak Ty i nie zrozumiałam tego. Czt to jakaś ujma mieć chłopaka
                        starszego?? Poza tym nie mam na celu obrażenia Ciebie. Po prostu wyraziłam
                        swoje zdanie...
                        Hmm teraz to już naprawdę jestem ciekawa która to Ty. Ty wiesz jak mam na imię,
                        wiesz co nieco o moim życiu prywatnym a ja o Tobie zupełnie nic. No może poza
                        tym że masz wysokie mniemanie o sobie. Pozdrawiam Cię
                        • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 09.03.07, 18:36
                          oj dobrze miec starszego , ale nie za duzo :) ale nic nie sugeruje , jestem
                          pewna siebie , ale nie zarozumiala , a to roznica :) pozdawiam goraco
                          • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.03.07, 18:47
                            Nie zdradziłaś żadnych szcegółów co do Twojej osoby a miło byłoby wiedzieć kto
                            się na tyle interesuje moją osobą że wie co nieco o moim życiu prywatnym ;/
                            p.s. Dla Ciebie może to i dużo , dla innych nie. Poza tym o czym my mówimy?
                            Póki co casting na Twojego chłopakatrwa....
                            • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 09.03.07, 19:41
                              jaka sie mila Kamilcia zrobila nagle hehe nie wiem ile ma lat takze nie wiem czy
                              duzo czy nie :) zreszta ja sie nie interesuje Toba az tak :) to pozory , a tu
                              wlasnie za duzo az zdradzilam , pozdro
                              • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.03.07, 19:54
                                Miła? Uwierz, że to nie jest szczyt moich możliwości jeśli chodzi o bycie miłą
                                dla kogokolwiek. No nie wiem czy się nie interesujesz skoro wiesz więcej niż
                                powinnaś.
    • Gość: slavik222 Casting na mojego pachołka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 23:31
      Młoda, może Ty jesteś ineligentna,ale nie aż tak bardzo.Czuję, że Ty nie możesz
      mieć księcia.Tobie potrzebny pachołek
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego pachołka:) IP: 217.96.7.* 11.03.07, 12:02
        Zachowalbys swoje galopujace az nadto spostrzezenia dla siebie , ale skoro juz
        sie odwazyles napisac na forum... to dziekuje za zainteresowanie sie moim
        anonsem, anyway pudlo ,ktos musi mnie postawic wreszcie do pionu, a uleglego
        "pacholka" nie chce ! :) pozdrawiam
    • Gość: baron rojo Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 19:41
      Wiesz Rose, od czasu do czasu organizuję casting na moją dziewczynę i śmiac mi
      się chce z aspiracji panienek chodzacych po ulicach.Tragedia!!!Dziewczyny
      bądżcie normalne,takie jesteście bardziej kobiece i pociągające!
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 24.03.07, 14:23
        ale napisal... bez komentarza, chyba nikt nie czytal artykulu w Dzienniku
        Wschodnim w pt. a byl tam wywiad , w ktorym ujeto pare osob z tego forum...
        • magdalena2lbn Re: Casting na mojego chłopaka... 24.03.07, 16:16
          Najpierw przeczytalam artykuł w DW,a potem odszukalam ten topic na forum.

          Zaczynasz watek stwierdzeniem "nie jestem zadna glupia lalka"
          Załozylas watek 24.02.07 a zakonczeniem artykulu jest informacja,ze
          " Na razie ksiecia wciaz nie ma"
          Zastanawialas sie dlaczego? Albo nie umiesz sie "sprzedac",albo jednak jestes
          plaska lalka.

          .....uderz w nożyce,a stół się odezwie
          • bajtek-fm Re: Casting na mojego chłopaka... 24.03.07, 17:47
            Hmmmm, myślę, że w tym przypadku chemia nie działa :-( W końcu jest marzec,
            wiosna :-) więc redrose nie trać nadziei, a nóż widelec coś wartościowego upolujesz.
            • Gość: redrpse20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 24.03.07, 20:01
              dziekuje Ci bajtek ze nadal od czasu do czasu zagladasz na to forum i dodajesz
              mi nadziei , niech Ci Bozia w dzieciach wynagrodzi hehe buziaki
          • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 24.03.07, 19:59
            hehe smieszna jestes naprawde moja imienniczko , myslisz , ze tak wybrednej
            osobie jaka jestem ja ( nie szukam chlopaka zeby go tylko miec, nie chce pustych
            zwiazkow) tak latwo znalezc kogos wlasciwego... to jest sztuka , czasem ludzie
            calymi latami sie szukaja a ty myslisz ze miesiac wystarczy.... zwlaszcza jak
            sie odzywaja mezczyzni po 50ce robiacy sobie zarty... naprawde jest w czym
            wybierac ;) pozdrawiam
    • Gość: starsza kolezanka Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 18:48
      Szkoda, ze nie jestem chlopakiem, bysmy sie dogadaly. Doskonale Cie rozumiem,
      bo glupoty, zaborczosci i "delikatnosci" plci brzydkiej mam po sufit. Ostrzegam
      tylko, ze oni wszyscy sa tacy sami nie zaleznie od wieku. Mimo wszystko
      powodzenia w poszukiwaniach (raczej beznadziejnych, czego mozna sie nie
      domyslac nawet po roku znajomosci z kazdym z delikwentow, ale w koncu wyjdzie
      szydlo z worka).
      buzka
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 217.96.7.* 24.03.07, 19:56
        witam, dziekuje za wpis i zycze tego samego co sobie cierpliwosci i nadziei,
        nadziei i jeszcze raz nadziei... podobno ona umiera ostatnia :) gorace
        pozdrowienia ( coraz wiecej spotykam fajniejszych dziewczyn niz chlopakow...
        zaczynam sie zastanawiac z czego to wynika... ze wiecej kobiet jest
        inteligentnych,wartosciowych i takich z ktorymi sie potrafie dogadac , nie wiem
        jak to wytlumaczyc , maja to "cos" gdy cos mowia , w taki charakterystyczny
        sposob , troche w tym aluzji, troche zlosliwosci , ale tak naprawde sa kochane i
        chca kochac amen )
        • Gość: owen nic tak nie osiągniesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 22:48
          vanitas vanitatum et omnia vanitas.... redrose cały problem w tym że może ty i
          jesteś fajna ( nie mnie to oceniać ) ale na tym forum bije od Ciebie straszna
          pycha i samouwielbienie. Jakbys pokazała ludzką twarz to może ludzie milej by
          sie do Ciebie ustosunkowali. Zreszta denerwuje mnie że myślisz o sobie jako o
          takiej cwanej osobie. I jeszcze jedno - nie doceniasz plci przeciwnej...
          • Gość: normalny A ja jej nie chcę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 22:51
            ... bo ona nie nadaje się na dziewczynę.
          • Gość: redrose20 Re: nic tak nie osiągniesz IP: 217.96.7.* 25.03.07, 18:35
            hmmm to ciekawe, odezwaly sie dziewczyny ktore mnie wcale nie uwazaja za jakas
            wyrachowana itd. bo sarkazm wcale o tym nie swiadczy i inne osoby , plci
            przeciwnej rowniez , ale nieodpowiadnie dla mnie jak sie okazalo... dlatgeo
            nadal szukam, oj nie bede tyle razy wałkowac tego o czym pisalam... widocznie
            owen i normalny jestescie kolejnymi osobami ktore nie sa na tyle bystre by
            wyczuc jaka jestem... trudno nie nadaje sie dla was ani wy dla mnie, koniec
            kropka . Poza tym nie chce by sie odzywaly , ktore sie mnie boja. Mam jak widac
            w Internecie i nie ylko , bo w realu tez ciety jezor i jak komus to nie
            odpowiada to prosze sie nie odzywac i marnowac sobie czas jak i mi... ja
            potrzebuje osoby z silnym chrakterem , opanowanej... inna nie wytrzyma , slaba
            psychicznie zniszcze... przykro mi , ale moj chlopak musi potrafic sie odgryzc ,
            bo ja uwielbiam takie polemiki slowne i w tak napietym zwiazku , ktory
            niejednego by doprowadzil na skraj rozpaczy ,ja czuje sie jak ryba w wodzie...
            doceniam plec przeciwna , ale co robic jak poznaje coraz wiecej zajebiscie
            inteligentnych lasek i bardzo sympatycznych , a nie facetow...
            • Gość: normalny Re: nic tak nie osiągniesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 18:55
              Jest taka Boda Trioda, co również uważa się za nieskończenie inteligentną
              osobę. Lecz wierz mi, że mężczyzn pociągają tylko jej nogi, a nie intelekt,
              którym niejednokrotnie "zabłysła" i większość mężczyzn nie wytrzymałoby, wiążąc
              się z nią. Uroda przemija pozostałe rzeczy nie. Pozdr.
              • Gość: redrose20 znowu krytyka nie do mnie... IP: 217.96.7.* 26.03.07, 12:37
                wlasnie dlatego nie podalam fotki w Dzienniku Wschodnim( zreszta gdzie ja sie tu
                wygladem chwalilam ), bo chce silnego faceta ktory ze mna wytrzyma... ktory lubi
                takie polemiki slowne... i ja naprawde nie ejstem taka zla , oczywisie ze
                prowokuje ale tylko dlatego ze najlepsza obrona jest atak...
            • Gość: owen Re: nic tak nie osiągniesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 20:03
              To nie chodzi o sarkazm, bo ty nie jestes sarkastyczna tylko po prostu zadufana
              w sobie… A faceta nie masz nie dlatego, że wszyscy boją się twojej osoby, tylko
              z powodu twojego mało sympatycznego charakteru… Jak tak się będziesz
              zachowywała to wątpię żebyś kogoś znalazła. Mam jeszcze tylko cichą nadzieję,
              iż to wszystko jakas twoja prowokacja bo jeśli rzeczywiście masz taki charakter
              i rzeczywiście kogoś zamierzasz znaleźć przez forum to mówiąc szczerze – nie
              zazdroszczę ci, musisz być cholernie samotną osobą… A ja pisze ty dla
              przyjemności bo mam już partnerkę i jestem z nią szczęśliwy – tak gwoli
              ścisłości.
              • Gość: redrose20 ech... nuudy IP: 217.96.7.* 26.03.07, 12:34
                amen z panem juz skonczylam
                • Gość: normalny Do Różanego Pączusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 22:40
                  Jeszcze się odezwę, bo mi się tutaj zaczyna podobać i lubię udomowiać kobiety ;)
                  • Gość: redrose20 Re: Do Różanego Pączusia IP: 217.96.7.* 28.03.07, 12:50
                    pfff... Twoje niedoczekanie :) ale coz jak sie okazuje, mazczyna zmiennym
                    jest... ;d
                    • Gość: redrose20 oglaszam zakonczenie castingu! IP: 217.96.7.* 28.03.07, 13:17
                      and the winner is.... nobody, to byl kolejny spontaniczny ,aczkolwiek glupi
                      pomysl... z serii "nieudane", niestety nikt ciekawy sie nie zglosil , a jak
                      zglosil to przepadl z kretesem... trudno plakac nie bede, jest wiosna , mamy
                      ladny park moze by tak pobiegac, pospacerowac , pojezdzic na rowerze ( ktorego
                      niestety w LBNie nie mam ) a jak znowu najda mnie beznadziejne mysli o braku
                      kogos tam to siade do ksiazek i sie w nich zatopie... albo wyciagne te moje
                      filolozki chocby nie wiem co , obojetnie gdzie , wazne przeciez z kim itd. itp.
                      pozdrawiam wszysctkich serdecznie , wiem ze sie cieszycie , ze wiecej tu nie
                      napisze... a moze jednek... nigdy nie mow nigdy , 3majcie sie
                      • Gość: jim Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 18:43
                        gratuluje dobrej decyzji :) szybciej znajdziesz chlopaka w sposob tradycyjny
                        niz za pomoca medium elektronicznego :) powodzenia!
                        • Gość: zoselin Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: 195.117.96.* 29.03.07, 19:58
                          No widzisz redrose? jak chcesz to umiesz coś mądrego wymyśleć
                          Pozdro dla owena i normalnego ;)
                          • Gość: normalny Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:00
                            Również pozdrawiam.
                            • Gość: zoselin Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: 195.117.96.* 31.03.07, 19:53
                              ;)) ups... czyżby redrose mówiła serio?? No aż trudno w to uwierzyć ;)
                              • Gość: normalny Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 22:44
                                A może będziemy kontynuować?
                                • Gość: normalny Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 00:30
                                  Gdzie jest redrose? A ... teledyski.onet.pl/4642,1974804,charts.html
                                  • Gość: zoselin Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.metronet.pl 01.04.07, 13:20
                                    Kontynuować? Przyznaj się drogi normalny, że sam byś taki casting ogłosił ;P
                                    Pozdrowionka
                                    • Gość: normalny Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 17:17
                                      To miałem na myśli :)
                                      • Gość: normalny Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:06
                                        A Ty Zoselin zaglądasz tutaj bez powodu. Dochodzę do wniosku, że my
                                        krytykowaliśmy Redrose przez zazdrość! ;)
                                        • Gość: zoselin Re: oglaszam zakonczenie castingu! IP: *.it-net.pl 01.04.07, 22:02
                                          hehehe ;) Ups... wyszło jacy to z nas zazdrośnicy ;) Że też to nie ja wpadłam
                                          na taki pomysł jak redrose. Oj ja głupiutka;) Może nic straconego?:D
                                          • Gość: normalny Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 22:38
                                            Rozkręcamy biznes Redrose? Nie pozwólmy mu odejść w zapomnienie! ;D
                                            • Gość: zoselin Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.it-net.pl 01.04.07, 22:42
                                              Hmm może zacznę wypisywać swoje wymagania? ;D


                                              Szukam chłopaka, który nie posiada żadnych wad, który potrafi zaopiekować się
                                              kobietą, który zawsze będzie do mojej dyspozycji, najlepiej studenta medycyny
                                              lub prawa < wszyscy inni się dla mnie nie liczą ;P>. Musisz lubić chodzić z
                                              kobietą na zakupy, ba musisz jej zawsze na takim wypadzie kupić coś z ubrań,
                                              musisz znać się na najnowszych kolekcjach torebek.... musisz... CDN.. ;P

                                              Jeśli jesteś zainteresowany i jeśli spełniasz wymagania zgłoś się do mnie


                                              p.s. Ale się ubawiłam ;P
                                              • Gość: normalny Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 22:53
                                                Hmm może zacznę wypisywać swoje wymagania? ;D


                                                Szukam dziewczyny, która nie posiada żadnych wad, który potrafi zaopiekować się
                                                mężczyzną, która zawsze będzie do mojej dyspozycji, najlepiej studentka
                                                medycyny lub prawa < wszystkie inne też się dla mnie liczą ;P>. Musisz chodzić
                                                na zakupy ze swoją wypchaną portmonetką, ba musisz mi zawsze na takim wypadzie
                                                kupić jakiś drogi drobiazg, musisz znać się na moich potrzebach i zezwalać na
                                                moje humory i częste imprezy u przyjaciółek.... musisz... CDN.. ;P

                                                Jeśli jesteś zainteresowana i jeśli spełniasz wymagania zgłoś się do mnie


                                                p.s. ;P

                                                • Gość: normalny A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 22:56
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 22:59
                                                    Ot pytanie ;) Nie wiesz? Bo przecież tylko po prawie i medycynie dobrze się
                                                    będzie zarabiało. A ja nie potrzebuję chłopaka którego nie stać na kupienie mi
                                                    torebki za 1000 zł ;P
                                                  • Gość: normalny Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:09
                                                    To szukasz w złych miejscach, wytłumaczę Ci dlaczego, jako starej dobrej
                                                    przyjaciółce. Lekarz jest to zawód na wymarciu w naszym kraju, bo są skazani na
                                                    emigrację (a my się stąd nie ruszamy - tak założyłem), natomiast prawnicy też
                                                    wyginą, ponieważ duża część społeczeństwa wyjechała i wyjedzie, a pozostali
                                                    będą zbyt ubodzy by korzystać z ich usług. Ja Ci mówię nie grymaś i bierz co
                                                    dają (lepszy wróbel w garści...), mam te 850 zł brutto, którymi się z Tobą
                                                    podzielę.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:11
                                                    hahahhaah....


                                                    phii ale 850? A co ja sobie za to kupię? ' WA_CI_KI_? ;P
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:14
                                                    Powiedziałem brutto, a pochodne od wynagrodzeń? Może od luksusu także jak się
                                                    zgodzisz być ze mną?
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:15
                                                    Jest jak jest.... z braku laku ;P Wchodzę w to ;D
                                                  • Gość: normalny Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:12
                                                    Albo wyjedziemy na wieś, będziemy zajmować się zwierzątkami i pracować na polu,
                                                    a do mnie będziesz się zwracać pieszczotliwie mój ty Mojżeszku.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:13
                                                    o nie nie nie , proszę tylko nie mieszkanie na wsi ;) Ja po prostu nie
                                                    mogłabym. I nie chodzi że mam jakieś uprzedzenia ;) Pojechać i wrócić tak,
                                                    mieszkać nie ;)

                                                    p.s Pieszczotliwie mogę się zwracać jak tylko chcesz ;D
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:16
                                                    Dlatego miałabyś się do mnie tak zwracać, bo to ja który cię wywiódł z domu
                                                    niewoli... do ziemi obiecanej! ;D
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:17
                                                    Dobra dobra.. ale kupisz od czasu torebkę ;D
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:18
                                                    Widziałem torebki już od 30 zł. Dostaniesz odemnie na gwiazdkę w przyszłym
                                                    roku, jak sprzedamy buraki.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:21
                                                    od 30 zl? Phii... to ja poczekam na tego mojego księcia ;)
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:24
                                                    Zgódź się proszę to zaszalejemy, kupimy za 35.
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:24
                                                    5 Ty dołożysz!
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:27
                                                    Jak Ci szkoda na mnie pieniędzy to idę stąd. Wstanę jutro, spiszę swoje
                                                    wymagania na ozdobnej karteczce i pójdę z tą oto magiczną karteczką w świat <
                                                    czyt deptak>

                                                    ps Dobranoc ;)
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:29
                                                    Dobranoc już takie szczęście jak ja może nigdy się nie trafi.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:34
                                                    A zaryzukuję i wyjdę na ten deptak ;) Kto wie? Może przewinie się jakiś student
                                                    prawa lub medycyny? ;0


                                                    p.s a tak poważnie. Studiujesz coś? ;))
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:36
                                                    Człowiek uczy się całe życie, a dla Ciebie jeszcze dłużej, żeby sprostać Twoim
                                                    wymaganiom finansowym.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 02.04.07, 13:33
                                                    ;P Że też nie pomyślałam o tym ;)
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:08
                                                    Nie powiem, że myślę za Ciebie, ale przypominam, bo w natłoku życiowych spraw
                                                    mogłabyś o tak ważnych sprawach zapomnieć, a wierz mi czuwam.
                                                  • Gość: norm Nie ma wiele kobiet, a myślałem, że będą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:52
                                                    ... pchać się drzwiami i oknami, a ja będę leżał jak Dyzio Marzyciel i
                                                    wybierał, i wybierał, i wybierał ... (i jadł, i jadł, i jadł ...). Pozdr.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:35
                                                    Teraz naprawdę mówię dobranoc ;)
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:38
                                                    Dobrej nocy.
                                                  • Gość: zoselin Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:24
                                                    :DD AAAA jak za 35 to zmienia postać rzeczy :D
                                                  • Gość: norm Re: A tak wogóle dlaczego z medycyny lub prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:25
                                                    To może ogłosimy zaręczyny???
                                                • Gość: zoselin Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.it-net.pl 01.04.07, 22:57
                                                  to się popisałeś normalny ;p

                                                  ... musisz dawać mi dużo wolności. Zatem musisz zezwalać na moje częste wypady
                                                  z kumplami do kina, barów < dlaczego? Bo jestem przecież bardzo atrakcyjna i
                                                  każdy chciałby żebym była jego dziewczyną > Musisz mnie zabierać na wycieczki
                                                  swoim BWM, musisz spełniać każde moje zachcianki, musisz mi być wierny, musisz
                                                  wiedzieć do czego służy 'zalotka' i czym się różnią buty balerinki od butów
                                                  czubów ;P Musisz... musisz... musisz....

                                                  p.s Ktoś chętny? To i tak są już skrócone wymagania zatem macie szanse
                                                  chłopcy ;)
                                                  • Gość: normalny Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 23:01
                                                    Wiesz, jakbyś zredukowała swoje wymagania o 100% i przyjęła moje z wielkim
                                                    entuzjazmem, to być może sam bym się skusił! :D
                                                  • Gość: zoselin Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.it-net.pl 01.04.07, 23:07
                                                    Sugerujesz że miałabym zrezygnować z tego.....> " student prawa albo
                                                    medycyny" ;P I co ja bym z tego miała ;D
                                                  • Gość: redrose20 Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: 217.96.7.* 02.04.07, 17:59
                                                    uuuu Kamila to jednek Cie zostawil , przykro mi , no coZ wyszlo szydlo z
                                                    worka... a jednek mialam dobry pomysl aaa tam zalozcie sobie osobny watek , nie
                                                    chce zeby ten post sie na szczycie utrzymywal...niech odejdzie w zapomnienie jak
                                                    to ze kiedykolwiek znajde pasujacego do mnie ( i chcacego mnie -tez istotne)
                                                    chlopaka, bye
                                                  • Gość: redrose20 definitywny koniec castingu ,bede sama na wieki :) IP: 217.96.7.* 02.04.07, 18:00
                                                    a ten normalny nawet nieglupi chlopak... sie wydaje , bierz sie za niego ;)
                                                  • Gość: zoselin Re: definitywny koniec castingu ,bede sama na wie IP: *.it-net.pl 02.04.07, 18:23
                                                    Normalny jasne że niegłupi bo jakoś poznał się na Tobie i jak sam stwierdził
                                                    nie chce takiej dziewczyny jak TY ;) Ma chłopak czuja ;) UUUuu jak mi
                                                    przykro... ale głowa do góry. Może przy odrobinie szczęścia znajdziesz kogoś
                                                    podobnego do siebie :D
                                                  • Gość: normalny Przepraszam za moją nieobecność. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:53
                                                    Oj wiele się działo, a mnie niestety nie było, a szkoda. Zauważyłem że są osoby
                                                    które chcą casting na siłę zakończyć. Przypominam, że został przezemnie i
                                                    Zoselin reaktywowany, dlatego o zamknięciu my zdecydujemy. A tak wogóle co
                                                    słychać, na czym ostatnio skończyliśmy.
                                                  • Gość: zoselin Re: 1,2,3... oglaszam rozpoczęcie castingu! IP: *.it-net.pl 02.04.07, 18:22
                                                    Ha Ha Ha ... to mi poprawiłaś humor ;) Boże jaka Ty jesteś płyciutka
                                                    dziewczyno :)
                                                    Co Ty wiesz dziewczyno o moim życiu prywatnym? Usłyszałaś coś < czyt jakąś
                                                    plotkę> i co? Jeśli już chcesz być taka poinformowana co do mojego prywatnego
                                                    życia to może lepiej byłoby gdybyś mnie zapytała jak to u mnie jest ;)

                                                    ps Nie chcemy zakładać osobnego wątku bo świetnie się bawimy ;) Przynajmniej
                                                    MY :)
                      • Gość: slavik222 Nieeeeeeeeee oglaszaj zakonczenia castingu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:09
                        .....a może tak byś poszła na pielgrzymkę? Chłopaki mogą byc nudnawe,ale jest
                        duż szansa,że Cię taki nie będzie bił, wmuszał wódy czy trawki,poczeka na noc
                        poślubną.:)
    • lilivampire Re: Casting na mojego chłopaka... 02.04.07, 18:32
      Żenujące
      • Gość: nata Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.lublin.mm.pl 03.04.07, 11:06
        Redrose, trochę cierpliwości. Faceta znajdziesz napewno,bo na każdego przychodzi
        pora. A teraz ciesz się swoją wolnością. Jak będziesz miała 40 lat,łysiejącego
        męża i trojaczki, to będziesz żałować, że tak Ci się spieszyło, żeby się uwiązać
        pętami miłości:)Facet to przydatna rzecz, ale i żyć się bez niego da. Jesteś na
        pierwszym roku, tak? Moje koleżanki, które były w związkach od początku studiów
        albo powychodziły za mąż (brrr) albo żałują, że nie nacieszyły się swoją
        wolnością kilka lat dłużej. Także, głowa do góry i ciesz się wiosną:)
        Pozdrawiam
        • Gość: normalny Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:03
          A cóż to za smutek i żałość na twarzy tejże niewiasty, jakiś zawód? Ach ci
          mężczyźni, jacy oni niedobrzy! Ale bez nas niestety żyć się nie da! Pozdr.
          • Gość: norm Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:04
            Oczywiście poprzednia odpowiedź była do Natki.
      • Gość: normalny Lilivampire co jest żenujące? Zapraszamy do ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:13
        ... wzięcia udziału w castingu. Zapewniam, że kierownictwo tego wątku (Zoselin,
        normalny i Redrose jako pełna uznania założycielka) postara się o wysoki poziom
        konwersacji. Pozdr.
        • Gość: zoselin Re: Lilivampire co jest żenujące? Zapraszamy do . IP: *.metronet.pl 04.04.07, 23:56
          Też się nad tym zastanawiałam co tutaj jest tak żenującego?? Chyba że sam
          pomysł na założenie tego wątku ;DDD Jeśli już...
          • Gość: norm Zoselin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 00:03
            A któż to się odezwał o tej porze?!!! Witam po dwóch dniach mojej nieobecności.
            • Gość: zoselin normalny IP: 195.117.96.* 05.04.07, 15:47
              A to tylko ja :DD Również witam i pozdrawiam ;)
          • lilivampire Re: Lilivampire co jest żenujące? Zapraszamy do . 05.04.07, 16:11
            dokładnie chodziło mi o cały ten wątek i desperackie poszukiwania 20-latki miłosći przez internet
            • Gość: zoselin Re: Lilivampire co jest żenujące? Zapraszamy do . IP: 195.117.96.* 06.04.07, 12:32
              AAAAa no to ja się wypowiadałam na ten temat na początku samym ;) Również
              uważam że to żenada. Żeby aż tak być zdesperowanym?
              • lilivampire Re: Lilivampire co jest żenujące? Zapraszamy do . 07.04.07, 01:21
                Nie czytałam całego wątku... Wzbudził takie zainteresowanie, że przeczytanie go zajęłoby mi cały dzień. Ja już nie wiem, czy to desperacja, czy raczej prowokacja :)
                • Gość: zoselin lilivampire IP: 195.117.96.* 07.04.07, 11:05
                  A i owszem wzbudził moje zainteresowanie gdyż nie sądziłam że ktoś może być aż
                  tak 'pomysłowy' ;) No ale co się dziwić, wiosna przyszła to i redrose ma pewnie
                  ochotę wyjść na spacer z jakimś studentem uczelni państwowej < jak sama
                  wspomniała> ;)
                  Pozdrawiam
    • Gość: Ziomek Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 212.182.35.* 03.04.07, 15:28
      A ja nie wiem czy ja zdam statystyke
      • Gość: norm Ziomek ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:15
        ... zdałeś a tak się przejmowałeś!
        • Gość: norm Gratulacje Ziomek, zostałeś ojcem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 00:16
          ... ojcem swojego sukcesu (jak zdałeś statystykę).
    • Gość: Chlorpromazyna to moze teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 20:10
      Urocza 23-latka (wcale nie zadna glupia lalka) o oryginalnej urodzie szuka
      mezczyzny, ktory lubi zapach pasty do butow (ew. pasty do polerowania podlogi,
      pasta do mycia zebow odpada).
      Musi czytac Borisa Viana (wszystko oprocz "napluje na wasze groby"),
      nie moze studiowac a AM,
      musi byc owlosiony.
      Pozdrawiam i czekam na zgloszenia :>
    • Gość: tomus z kulu Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:13
      Czyli z kul- u odpada?
      • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 23:28
        wiecie co ... to Wy uczyniliscie ten post zalosnym... takze miejcie troche
        rozumu i juz sie tu nie odzywajcie ( koebita zmienna jest zoselin najpierw
        zenada potem ze zazdrosci a potem znowu zalosne... coz jest elastyczna , byle
        sie podlizac, taki przydupas jak ja to mowie i juz wiecej nie powiem ci co bylo
        na lacinie) zegnam , piszcie lub nie ja sie juz tu wiecej nie odezwe... juz sie
        nie schyle do tego poziomu :)
        • Gość: droga redrose Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 07.04.07, 11:14
          My uczyniliśmy go żałosnym? Przepraszam a czy ktoś z nas jest tak zdesperowany
          żeby umieszczać swój anons w necie? Ba... na forum? Zmienna?? O ile umiesz
          czytać ze zrozumieniem od samego początku mówiłam że uważam to za żenadę <
          synonimem jest wyraz żałosne bo chyba tego nie wiedziałaś> " byle się podlizać'
          No to mnie rozśmieszyłaś w tym momencie :))) Podlizać komu? Tobie? Bo nie wiem
          za bardzo komu miałabym. Boisz się że Ci zabiorę jakiegoś potencjalnego
          kandydata na Twojego chłopaka? Spokojnie. Nic z tych rzeczy.


          p.s 'nie powiem Ci co było na łacinie' ......> zawsze mówiłaś to co już
          wiedziałam ale liczą się chęci więc zawsze byłam wdzięczna.
          No to już wiem kim jesteś :) Teraz mówię poważnie że w życiu bym nie
          powiedziała że to Ty, no ale przecież widziałam się z Tobą zaledwie parę razy
          więc pozory mylą...
          ps Nie schylisz się do naszego poziomu?? Zastanów się co mówisz... Chciałabym
          Cię uświadomić że Ty się zniżyłaś już na samym początku do niskiego poziomu
          ps Nie denerwuj się tak. Święta są :)


          Pozdrawiam
          • Gość: redrose20 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 16:27
            ja juz powiedzialam ze sie tu nigdy nie odezwe i za zadne podszycia pode mnie
            nie jestem odpowiedzialna i nie wiem o co chodzi z lacina i w ogole... i tak
            mam was wszystkich gdzies , zegnam
            • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.04.07, 17:24
              Co jak co, ale podszywać się pod kogoś to już chamstwo ;/
              • magdalena2lbn Re: Casting na mojego chłopaka... 09.04.07, 18:06
                Jakie chamstwo ? Nie majac odwagi zalogowac sie zgadzasz sie na takie własnie
                zachowania osób znajacych Was.......cos jednak z ta łacina było,prawda?
                • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.04.07, 18:51
                  Coś Ci się pomyliło... Nie mając odwagi się zalogować? Przecież ja za każdym
                  razem się loguję dziewczyno!!!
                  • Gość: lop121 Re: Casting na mojego chłopaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 19:06
                    Fascynujaca lektura....
                    • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.04.07, 19:09
                      BAAAAAAAAAAAARDZO! czy ktoś CI to każe czytać? Chyba rzeczywiście lepiej byłoby
                      po prostu tutaj nie wracać...
                  • Gość: zoselin Re: Casting na mojego chłopaka... IP: 195.117.96.* 09.04.07, 19:07
                    A i jeszcze coś. Niedawno zauważyłam że wtedy przez przypadek się nie
                    zalogowałam, ale można było się domyśleć, że to ja napisałam skoro odpowiedź
                    była na wpis redrose. Boże, co za ludzie ;/
    • magdalena2lbn Re: Casting na mojego chłopaka... 09.04.07, 21:21
      Skoro uwazasz ze sie logujesz to napisz coś jako ja "magdalena2lbn" bez swojego
      IP.
      A tak w ogole to daj sobie spokoj,juz nawet normalny stracil cierpliwośc i
      zainteresowanie ;-)
      • Gość: zoselin żałosne IP: 195.117.96.* 09.04.07, 22:44
        a może redrose już się poddała i postanowiła zmienić nick??? Co ma piernik do
        wiatraka? Co ma normalny do naszej rozmowy???? Dziewczyno zastanów się.

        I jeszcze coś. Chciałaś zabłysnąć, ale nie udało Ci się. Słynne powiedzenie
        brzmi: " Uderz w stół, a nożyce się odezwą". Mówię, żebyś następnym razem nie
        strzeliła gafy ;P
        • magdalena2lbn Re: żałosne 09.04.07, 23:12
          Używaj tylko słynnych powiedzeń (rozumiem,że myślenie abstrakcyjne jest Ci obce)
          ,a nie ruszysz sie na krok z miejsca w którym teraz stoisz.
          Nie odpowiadaj,mam Cie juz pooootad.

          .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....
          • Gość: zoselin Re: żałosne IP: 195.117.96.* 10.04.07, 00:13
            Wzajemnie... Skończmy tą denną polemikę.
            • Gość: owen Zrobił się z tego casting na forumowego idiotę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 17:26
              Zoselin, normalny… sam krytykowałem redrose, ale to co wy tutaj od jakiegoś
              czasu wypisujecie, jest niczym więcej tylko jakimś niezrozumiałym dla mnie
              popisem chamstwa. Innych rozrywek nie macie? Aż tak sfrustrowani jesteście
              żeby z cudzego wątku robić oborę?
              Jeśli macie coś ciekawego do powiedzenia załóżcie nowy temat i sobie gadajcie.
              Vanitas

              Trzymaj się redrose, znajdziesz kogoś w odpowiednim czasie!
              • Gość: zoselin Re: Zrobił się z tego casting na forumowego idiot IP: *.metronet.pl 10.04.07, 19:28
                Popisem chamstwa? Chyba mamy różne definicje tego słowa. Resztę pozostawię bez
                komentarza...
                • Gość: normalny List otwarty do Szanownych Krytykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:46
                  Szkoda, że nie mam ostatnio zbyt dużo czasu (neostrada również szwankowała).
                  Pozdrawiam Zoselin i wszystkich pozostałych. To co wypisywaliśmy tutaj z
                  Zoselin to nie jest przejaw chamstwa tylko chamstwem jest to, że ktoś w butach
                  wchodzi i jeszcze śmie krytykować. Przypominam, że jako samozwaniec przejąłem
                  opiekę z Zoselin nad wątkiem, kłaniając się nisko Twórczyni. Czy to jest
                  chamstwo, chyba nie wątek zaczął mi się podobać i nie chcę dopuścić, aby
                  odszedł w niebyt, zapomnienie. A przy okazji bardzo lubię i szanuję kobiety i
                  nie moim zamiarem jest je obrażać, czy z nich drwić. Jeszcze raz pozdrawiam.
                  • Gość: owen Re: List otwarty do Szanownych Krytykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 10:23
                    Nie chodzi mi o rozmowy między wami, bo nic mi do nich, tylko o chamskie
                    komentarze na temat redrose. Można raz skrytykować ale po co dalej się z niej
                    naśmiewać i to w niewybredny sposób. Sobie wystawiacie opinię.. Sprawę uznaję
                    za zamknietą.
                    • zoselin Re: List otwarty do Szanownych Krytykantów 11.04.07, 16:53
                      Chamskie? Jak już wspominałam, mamy chyba różne definicje tego słowa. Trzeba
                      umieć odróźnić ironię od chamstwa. Myślę, że zarówno ja jak i normalny
                      posiadamy tę umiejętność.
                      Nie wystawiamy sobie żadnej opinii, bo to nie my tutaj się reklamujemy. Zresztą
                      już Ty się nie martw o naszą opinię :)

                      Również uważam, że bez sensu to drążyć...
                      • Gość: normalny zoselin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:40
                        Cześć. Może porozmawiamy sobie w innym miejscu? Obecnie jestem luźniejszy.
    • Gość: normalny Owen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:56
      A jak potrzebujesz chłopaka, ewentualnie dziewczyny (wybacz nie znam Twojej
      orientacji seksualnej), to nie krępuj się tylko śmiało możesz umieścić tutaj
      swój anons. Ciao!
      • Gość: normalny Zoselin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 00:07
        Nasze pogaduchy miały tutaj niezłe wzięcie, wśród ludzi żądnych romansów i
        miłosnych uniesień. Pomiędzy nami, jako głównymi bohaterami wątku z ostatnich
        dni zbyt wolno rozwijała się akcja i za mało było konkretów i być może dlatego
        doprowadziło to do szewskiej pasji niektórych czytelników naszych "rozmów (nie)
        kontrolowanych." Czytelnikom trzeba powiedzieć to wprost, że pomimo wielkiego
        zainteresowania, trójkątów nie przewidujemy. Pozdrawiam.
        • Gość: zoselin noromalny IP: *.it-net.pl 11.04.07, 16:49
          :) Nic dodać, nic ująć. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko Cię pozdrowić i
          przyznać Ci rację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka