vovel123
17.06.07, 18:59
Nie chodzi o literaturę "monstruacyjną" Szanowny Panie Redaktorze (bo też nie
o potworach tu rozmawiamy) ale "menstruacyjną" - od menstruacji (pozwoli Pan
ze nie będę tłumaczyć...). Podobnież w artykule sprzed kilku dni: nie
Laboratorium Teatru ale: Laboratorium DRAMATU na miłość boską, tak oczywiste
rzeczy należałoby sprawdzić przed przystąpieniem do wypisywania takich bzdur
(nota bene uważając się za krtytka/komentatora takich bzdur wypisywać się już
nie powinno).
Z uszanowaniem
vovel