siedemkropek82
11.02.26, 16:24
Wiecie co?Miałam dziś telefon od dzielnicowego.Facet ,gdy dzieje się krzywda u sąsiada,gdy lecą śmieci wyrzucane przez sąsiada,gdy są awantury u sąsiada i jest przemoc...dzielnicowy nie odbiera telefonu ale jak ktoś chce pomóc,to dzwoni i poucza.Do brzegu....dałam ogłoszenie na portalu mieszkanca,że proszę o pomoc w złapaniu chorego kotka sąsiadów,że na ulicy tej i tej biega kotek ,co ma chore oczko,,że ja go złapie,zawiozę do weterynarza -specjalisty ,że pomogę bo sąsiadka się nim nie zajmuje....i na tym portalu dokładniej na FB odczytała to właścicielka tego kota.Wlascicielka to istna patologia,tam dzieci robią dzieci,bida z nędza,mieszkają na kupę,przekleństwa,alkohol,co rusz inny partner dla matki,dla córki.I zgłosiła to dzielnicowemu a na FB grożąc mi sądem, prokuraturą.A ten dzwoni do mnie,nie widząc ogłoszenia,że ja podałam dane tej sąsiadki Ja w szoku!Jakie dane?I Żadnych danych,żadnych imion nie bylo.I wiecie co,zamiast zajmować się poważnymi rzeczami,to on zajmuje się ogłoszeniem o pomoc w złapaniu chorego kotka.Teraz analizuje i ręce mi opadły.A jak dzwoniła milion razy do niego,że sąsiad bije syna,że lecą wulgaryzmy,że muzyka dudni o północy,to nie odebrał,nie oddzwonił,nie odpisał na smsa.