Dodaj do ulubionych

Beethoven na Placu Litewskim

01.07.07, 23:19
Piękny koncert! Oby więcej takich! :)
Obserwuj wątek
    • gabriel Re: Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 00:34
      Cholera, zupełnie o tym zapomniałem.
    • ugi12 Re: Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 04:44
      + zgiełk
      + kiepska akustyka
      + terkoczący agregat prądotwórczy w pobliżu Pomnika Unii
    • Gość: zorro Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.crowley.pl 02.07.07, 07:53
      a gdzie był pokaz laserów??????
    • Gość: dziewiąty Beethoven na Placu Litewskim IP: 212.182.119.* 02.07.07, 08:43
      Joasiu, jak ślicznie wygladałaś śpiewając ;)
    • Gość: art_muz Beethoven na Placu Litewskim IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.07, 09:11
      Lublin na pewno potrzebuje wielkich imprez na wysokim poziomie artystycznym.
      Pomimo nieuniknionych trudności wykonania plenerowego, warto pogratulować
      władzom realizacji pięknego projektu! Dobrze, że 670-lecie Lublina uroczyście
      uczciło największe dzieło Beethovena, a nie jakaś muzyczna tandeta sacro polo w
      wydaniu Rubika i jemu podobnych, jak to miało niedawno miejsce w Zamościu...
      • Gość: ella Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.resetnet.pl 02.07.07, 11:53
        690 rocznica a nie 670 :)
    • Gość: jacek Lipa na litewskim IP: *.lublin.mm.pl 02.07.07, 10:06
      ja niestety przyszedłem w połowie. Beznadziejnie nagłośniony słabo było słychać,
      latały dzieci, ludzie chodzili i potrącali mnie, dzieci biegały i gadały tak jak
      i dorośli. Wydawało mi się że instrumenty im nie stroją. Chory pomysł za duże
      pieniądze a widać że ciężką pracę zespół wykonał. Niech dają koncerty w
      filharmonii tylko częściej.
      • Gość: kuba Re: Lipa na litewskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:06
        zazwyczaj w sezonie dają dwa koncerty na tydzień ... czy to mało?
    • Gość: uczestnik Beethoven na Placu Litewskim IP: *.chello.pl 02.07.07, 10:11
      Pomysl ogolnie dobry, ale kiepskie wykonanie:
      - bardzo mierna akustyka i widocznosc.
      - bardzo slaba widocznosc - brak telebimow!
      - halas od ulicy (m.in. autobusy).
    • Gość: uczestnik Beethoven na Placu Litewskim IP: *.chello.pl 02.07.07, 10:11
      Pomysl ogolnie dobry, ale kiepskie wykonanie:
      - bardzo mierna akustyka i widocznosc.
      - bardzo slaba widocznosc - brak telebimow!
      - halas od ulicy (m.in. autobusy).
    • Gość: opinia Beethoven na Placu Litewskim IP: *.chello.pl 02.07.07, 10:16
      - Teresa Księska-Falger - dyrektor artystyczna z wyrokiem sądu obok prezydenta miasta?
      - Zbyt długie wstępne przemówienie,
      - mogli zagrać bardziej znane utwory.
      - fatalne nagłośnienie

    • Gość: bosman Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.centertel.pl 02.07.07, 10:21
      byłem, słuchałem. Kilka uwag:
      1) wystapienie panów czytających akt lokacyjny - przydługie i nudne
      2) wykonanie jednego utworu w całości - dobre dla koneserów a nie dla szerokiej
      publiczności. Myślę, że gdyby orkiestra i chóry wykonali najbardziej znaną
      część - finałową i np. zagrali coś w rodzaju "listy przebojów muzyki poważnej"
      czyli kilka znanych i popularnych kompozycji było by i mniej pompatycznie, i
      radośniej i - co tu ukrywać - mniej nużąco.
      Ale pomysł świetny - chetnie wybiorę się na kolejny z, mam nadzieję, nieco
      zróżnicowanym repertuarem.
      • Gość: Jacek Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 10:35
        Nie byłem.
        Piszecie o autobusach, a gazeta podała taką informację:
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4276704.html?nltxx=1078269&nltdt=2007-06-30-02-06
        to w końcu jeździły autobusy, czy nie?

        Pomysł świetny, tylko niech organizoatorzy zorganizują go z głową, a nie po to
        by zorganizować - czyli nagłośnienie, telebim, sceneria, dbałość o widza
        (jeżeli faktycznie nie zostało to dopracowane).

        A jeżeli widzowie dokuczali hałasem, bo się nudzili, to kogo obciążyć za to
        winą?
        • vierundvierzig Re: Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 11:55
          Z nagłośnieniem zgodzę się. Narzekał nasz dyrygent, narzekaliśmy my - na
          początku słuchaliśmy Egmonta z Placu. Autobusy - trzeba by zamknąć Kołłątaja i
          3go Maja - a wtedy wiadomo co by było. Wstęp (ci "panowie" to prezydent
          Wasilewski i rektor KULu Wilk) był za długi i zupełnie niepotrzebnie wersja po
          łacinie. Repertuar - fakt, smaczek dla melomanów, ale dla szerszej publiczności
          zdecydowanie nie do końca "zachwycające" prócz IV części IX symfonii. Chodziło
          tutaj bardziej o symbolikę. Bo nie miesza się zupełnie różnych i nie
          powiązanych ze sobą utworów tylko dlatego że są znane. Proponowałbym na
          przyszłość choćby "Carmina Burana" Orffa - porywające, chociaż z tematyką
          zupełnie nie związane. Ale takie koncerty są potrzebne - nie każdy może sobie
          pozwolić na bilet do filharmonii za 50 zł sztuka, a i nam - chórzystom śpiewa
          się naprawdę przyjemnie w takiej oprawie :)

          Człowiek uczy się na błędach, a że to był 1wszy taki koncert - rokowania na
          przyszłość są mimo wszystko pomyślne.

          [Agregat faktycznie buczał niemiłosiernie].
          • Gość: bosman Beethoven na Placu Litewskim IP: *.centertel.pl 02.07.07, 12:40
            Kim są "ci panowie" wiem :-). Ogólnie koncert i pomysł uważam - bdb.Odnośnie
            mieszania stylów - nie jestem koneserem,znawcą, wypowiadam sie jako lubiący
            słuchać muzyki poważnej wszak bez specjalnego znawstwa w tej materii - słucham
            tego co mi sie podoba. Napisałem w poprzednim poście o koncercie z utworami
            popularnymi, znanymi szerszej publiczności. Miałem na myśli koncert na wzór
            programów TV popularyzujących muzykę poważną - często na wesoło. Programy takie
            prowadził kiedyś Niesiołowski, później , w nieco innej formule ktoś kogo
            nazwiska w tej chwili nie pamiętam i tam, wydaje mi się, style i formy są mocno
            wymieszane, co jednak moim zdaniem nie wpływa negatywnie na atrakcyjność
            programu. Nie zrozum tego że się wymądrzam - po prostu piszę co o tym myślę.
            Pozdrawiam.
    • grubel Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 11:55
      Moim zdaniem totalna porażka. Skoro chyba każdy mieszkaniec Lublina dostał
      zaproszenie a koncert mogło usłyszeć może z 500 osób stojących pod sceną to
      organizatorzy powinni sobie tylko pogratulować, że tak słabo koncert był
      promowany i ostatecznie niewielu z zaproszonych przyszło. Głośniej szumiała
      fontanna na Placu Litewskim niż grała orkiestra pod Pocztą.
    • Gość: emerytka Beethoven na Placu Litewskim IP: *.umcs.lublin.pl 02.07.07, 13:19
      Tyle przygotowań z rożnych dziedzin,a w końcu: akustyka do poprawki,brak miejsc
      siedzących a przy ławkach parkowych biegające dzieciaki,pieski,rozmawiający
      głośno młodzieńcy...itp...Wolę w dalszym ciągu takie utwory w pomieszczeniu
      zamkniętym odpowiednio przygotowanym rangi i miejsca.
      • Gość: Jacek Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 14:16
        Pod tym linkiem kryje się podobna impreza w Wiedniu, która jest dorocznym
        przeglądem dzieł opery, z tą różnicą, że bez udziału wykonawców - coś w rodzaju
        kina na wolnym powietrzu: www.wien-
        event.at/stadtWienEvents/eventProgramm.cmi?cmi.eventId=5358
        Każdego dnia przez okres wakacji na placu przed ratuszem zbierają się tysiące
        turystów i mieszkańców miasta by siąść i słuchać (oglądać) opery, balety..
        można w międzyczasie posilać się i pić piwo, wino w dziale obsługi
        gastronomicznej, ruchu ulicznego nikt nie wstrzymuje, ale nie utrudnia on
        słuchania, ponieważ i odległość jest duża i nagłośnienie jest na tyle dobre, że
        praktycznie uszłyszy się wszystkie dźwięki. Przed samym telebimem są szeregi
        krzeseł i praktycznie prawie nikt sobie nie przeszkadza, większość ludzi siedzi
        w skupieniu i słucha.. rzekłbym, że byłoby prawie niestosowne głośno rozmawiać..

        Nie wymagam tego samego w Lublinie, ale wzorzec jakiś podpowiadam..
        Powodzenia życzę miastu, by kolejne imprezy tego typu przede wszystkim się
        odbywały, a w miarę doświadczenia zdobędą szeroką publiczność.

        Co do repertuaru - wolę obejrzeć, posłuchać całego dzieła, niż tylko jego
        fragmenty, ponieważ sam nie wiem czy przypadkiem w danym dziele odnajdę
        fragment bardziej mnie satysfakcjonujący niż popularny wśród szerszej
        publiczności - to kwestia smaku, ale żeby czegoś zasmakować muszę spróbować i
        to nie tylko jeden "kęs" lecz całość - a po dobrym posiłku albo się on przyjmie
        albo i nie.. :)

        A tu inne zdjęcia i informacje:
        www.imz.at/imz/306.html
        • Gość: Jacek Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 14:17
          www.wien-event.at/stadtWienEvents/eventProgramm.cmi?cmi.eventId=5358#step_0
          to prawidłowy link
          • karajan1 Re: Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 18:05
            Pomysł był bardzo dobry!
            Rzeczywiście nagłośnienie nie było najlepsze a przejeżdżające co jakis czas
            autobusy dawały o sobie znać.
            Oczywiście, aby rozkoszować sie w pełni muzyką Beethovena należałoby jej
            posłuchać w bardziej komfortowych warunkach. Jednakże to nie było przecież
            najważniejszwe!
            Bardzo sie cieszę, że Lublinianie (wśród których przeważali ludzie nieczęsto
            albo wcale odwiedzający sale filharmoniczne) mogli, że było im umożliwione
            wysłuchanie na żywo IX symfonii Beethovena. Ktoś z forumowiczów postuluje , że
            wolałby aby repertuar koncertu wypełniła wiązanka najbardziej znanych kawałków
            muzyki klasycznej. Ale czyż wspomniana wyżej symfonia nie jest znana? Jest! I
            dlaczego miałaby byc ewentualnie zagrana tylko jej finałowa część? Dlaczego
            odbierać ludziom możliwość poznania całości dzieła (którego już może nigdy w
            pełnej wersji nie usłyszą)? Takie otwarte koncerty pełnią też przecież funkcję
            edukacyjną.
            Osobiście koncert mi się podobał. Interpretacja znakomitego Marka Pijarowskiego
            (dyrygent)była momentami wręcz fenomenalna (świetne wykorzystanie kotłów w II i
            IV częśći). Bardzo cenię tego dyrygenta.
            W sumie (pomimo pewnych organizacyjnych niedociągnięć) był to bardzo udany wieczór.
            • clavi Re: Beethoven na Placu Litewskim 02.07.07, 19:37
              Cieszmy sie majac nadzieje, ze nastepny koncert tego
              typu odbedzie sie wczesniej niz za kolejne 690 lat.
              Zajrzyj na moj blog "Nie tylko pod baobabem"
            • Gość: bosman Beethoven na Placu Litewskim-do karajana1 IP: *.centertel.pl 03.07.07, 10:08
              pewnie masz rację. Nie jestem, jak pisałem koneserem, po prostu lubię
              posłuchać. Pozdrawiam i czekam na kolejny koncert.
    • Gość: rr Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:38
      zgadzam się ładnie było :-) tylko niektórzy ludzie niedorośli.. ale to wszędzie
      się zdarza
      • Gość: wisia Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:04
        jestem zepsuta najlepszymi wykonaniami swiatowymi, w swoich zbiorach mam ich
        bardzo wiele i slucham ich bardzo czesto, nawet w pracy (czasami slysze od
        kolegow - jakie to ladne, co to jest?), ale z przyjemnoscia chcialabym
        powiedziec, ze lubelski koncert mial wiele przepieknych chwil, wiele pieknych
        brzmien i chwil chwytajacych za serce (jak mowia starozytni rosjanie:
        duszuszczipatielnych)... niedogodnosci wykonania na placu? tak, zapewne byly,
        ale jesli chce sie wsluchac w muzyke, mozna slyszec tylko ja, slyszec jak gra
        pierwszy skrzypek w orkiestrze, 'widziec' kazdy dzwiek wydobywajacy sie z
        pociagnieciem smyka, slyszec jak narasta ta radosc, ktora stala sie tytulowym
        wyzwaniem i pomyslec przy tym o Beethovenie, ktory dyrygujac tym swoim ostatnim
        dzielem w pelni skonczonym - byl juz calkowicie gluchy...

        Bosman pisze, ze chcialby (wolalby) uslyszec 'wiazanke', tak, ja tez bym
        chciala sluchac tzw. koncertow promenadowych np. na letnim spacerze w ogrodzie
        saskim, w ktorym muszla stoi pusta przez wieksza czesc dni, w ktorych moznaby
        ja wykorzystywac i chcialabym czesciej slyszec nasze uczelniane chory, ktore
        maja swietna marke (wybaczcie mi to okreslenie), ale zdecydowanie za rzadko sa
        sluchane w naszym miescie i jeszcze chcialabym, i chciala... ech, no chyba nie
        bede sie tak publicznie rozmarzac, a slyszec slyszalam to co chcialam: muzyke
        Beethovena, a zwlaszcza kantate finalowa ;-) (zwazcie przy tym, ze slyszelismy
        te muzyke w 180 rocznice smierci pana Ludwiga)

        klaniam :-)

        PSsss... Ach,przeciez przed pomnikiem Unii nie moglo byc nic innego jak hymn
        Unii...
        • Gość: cl Re: Beethoven na Placu Litewskim IP: 217.5.205.* 03.07.07, 21:14
          Coz, wisiu - jesli chodzi o wiazanki bosmana to mamy ich na forum "na peczki"
          Przyprawiaja one nie tylko epmiego o bol glowy.
          • clavi Re: Beethoven na Placu Litewskim 04.07.07, 09:26
            Spokojniej czyta sie ten watek, bo tu narzekajacych niewielu.
            "Rap dla narzekarzy" - majacy wprawdzie niewiele wspolnego z muzyka
            (ale jednak!)na mym blogu.
          • Gość: bosman no cóż cl....... IP: *.centertel.pl 04.07.07, 09:46
            moich wiązanek nie słuchasz tylko je czytasz, gdybys posłuchał to,ech.....
            Nie bierzesz tylko jednego pod uwagę - piszę to po raz kolejny: nigdy nie
            puszczam wiązanek pierwszy, zawsze ktoś mi przedtem wsadza palec w oko, a tego
            nie lubię.
            PS: co Twój post ma wspólnego z koncertem, zaczepki szukasz???:-) Mimo wszystko
            pozdrawiam:-)
            sygnaturka zapożyczona(wyjatkowo mi sie podoba):
            1)Jak coś ci nie pasuje - to masz problem.
            2)Możesz nie odpisywać na mojego posta - naprawdę mam w dupie twoje poglądy i
            przemyślenia, co łączy się nierozerwalnie z punktem 1)
            3)...a teraz PiS (Przeproś i Spie...)
            • Gość: cl Re: No, cóż bosman IP: 217.5.205.* 04.07.07, 12:56
              Po tym co napisales widac wyraznie, ze nie chwytasz zartow.
              A-hoj zeglarzu!
              • Gość: bosman Re: No, cóż bosman IP: *.lublin.mm.pl 04.07.07, 19:36
                znam - nie znam. Tylu tu sie do mnie przy..... że czasem trudno wyczuć. Wszakże
                pozdrawiam.:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka