Dodaj do ulubionych

Debata o Podzamczu

30.08.07, 07:00
Na podzamczu nie może istnieć dworzec PKS, trzeba go przenieść w
inne miejsce i to najlepiej pod dworzec pkp gdyż był by to dobry
punkt aby turysta wybierający się np. do Chełma, mógł przesiąść się
w pks i dojechać w to miejsce. Wtedy wszystko było by w 1 miejscu.
Zaś podzamcze można by było wykorzystać do placu imprez, fontann,
koncertów co łącznie pozwoliło by na pomieszczenie dużej ilości
widzów. I ładnie by się to wszystko komponowało z widokiem na zamek
i podzamcze.
Obserwuj wątek
    • Gość: ad Re: Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 10:00
      Tylko co z historia tego miejsca? Przecież to co proponuje sie w tym miejscu
      jest kontynuacją PRLowkich klimatów ścierania z powierzchni miasta wszelkich
      sladów po żydowskiej dzielnicy, która przez 600 lat istniała pod zamkiem. Sam
      zamek, przypominam, to wiezienie. Żadne miasto nie ma jako głównego punktu
      zabytkowego takiego "czegoś".
      Co z trójkatem wielokulturowym? Z kosciołem, cerkwią i nieistniejącą juz dziś
      synagogą? Może warto by było ten teren przeznaczyć na działania kulturalne. W
      końcu Lublinianie wciąz jarają się (i pan prezydent też) hasłem Lublin
      europejską stolicą kultury!
      • Gość: PW Re: Debata o Podzamczu IP: *.devs.futuro.pl 30.08.07, 14:38
        wolałbyś mieć główny zabytek w postaci pałacu kultury i nauki jak ma
        warszawa?
        • robertw18 P. Wasilewski nie mówi prawdy! 30.08.07, 20:32
          "...znajdujemy inwestora, dla którego budowa czegoś pożytecznego dla miasta w przestrzeni publicznej łączy się z pewnym interesem, a najczęściej - z budową galerii handlowej. Innego wyjścia ja praktycznie nie widzę - mówił prezydent."

          Przypomnijmy, że p. Wasilewski (do spółki z pp. Łątką i Wysockim) już zamierzyli wydatek 50 mln zł na odnowienie stadionu Motoru. P. Wysocki też coś przebąkiwał w TV o wzniesieniu dwóch osobnych tzn. odnowieniu starego stadionu na potrzeby żużlowców i wzniesieniu całkiem nowego nowego dla piłkarzy nożnych i ich lubiących napady na ludzi miłośników.

          Rzeczywiście, "nima panie piniondzów..."
          Pozdr.
      • Gość: Marcin Skrzypek priorytet - upamiętnić obecność Żydów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 16:22
        Intrygujące i pomysłowe upamiętnienie w przestrzeni Podzamcza jego żydowskiej
        przeszłości będzie miało miastotwórczy potencjał.

        Taki potencjał stwarzają nie tylko centra handlowe i komunikacyjne, ale również
        miejsca o dużym znaczeniu symbolicznym, o silnej wymowie. Galerie handlowe,
        super drogi i wiadukty, dworce, ładna architektura są lub będą wszędzie. Miasta
        będą się wyróżniać tym, co jest w nich unikalne i bardzo intensywnie tego
        szukają. Akurat na Podzamczu unikalna jest jego żydowska przeszłość. Nie zrobić
        z niej użytku - mówiąc brzydko - to znaczy być frajerem.

        Niestety, ten mechanizm funkcjonowania miasta chyba jest jakimś wyższym stopniem
        wtajemniczenia, bo jakoś nie jest on dla nas oczywisty.

        Ważne, żeby to upamiętnienie było samo w sobie dziełem sztuki czy myśli, czymś
        zaskakującym. Mamy przykład że nawet ludobójstwo 500 tys. ludzi w Bełżcu można
        "opowiedzieć" przestrzenią w sposób rewelacyjny. Nie można tego zrobić byle jak
        czy "jakkolwiek", bo to nie zadziała. Trzeba to zrobić wystrzałowo. Potrafią
        takie rzeczy robić Węgrzy, Francuzi. Można znaleźć setki dobrych przykładów.

        Sens robienia tego akurat na Podzamczu jest taki, że wystrzałowa aranżacja
        przestrzeni w "zwykłym" miejscu będzie tylko kaprysem artysty czy architekta, a
        tutaj - poprzez nałożenie tego sensu upamiętnienia - powstanie unikat, symbol.
        Np. aranżację z Bełżca można by przenieść np. na bienale sztuki, ale wtedy to
        będzie płaskie. Tam, na miejscu, ta aranżacja po prostu powala. Cieszmy się, że
        u nas na Podzamczu element życia Żydów jednak przeważa nad śmiercią i zastanówmy
        się, jak to wyrazić w przestrzeni.

        Brałem w tej sprawie głos na spotkaniu, bo wydawało mi się że prezydent
        potraktował temat marginalnie. Mój głos nie został skomentowany. Sądzę, że to,
        co mówiłem zostało odebrane na zasadzie pies szczeka, a karawana jedzie dalej i
        jako głos osoby - powiedzmy delikatnie - skupionej na jednym temacie: Żydzi.
        Więc teraz chciałbym - jakkolwiek wątpię w sens pisania na forach gazetowych -
        wyjaśnić o co mi chodziło.

        Nie ma znaczenia, że w Lublinie mieszkali ŻYDZI. Ma znaczenie, że Żydzi
        mieszkali w LUBLINIE, w moim mieście. Cóż, taki los. Gdyby przez 500 lat
        mieszkali tu - a przed wojną stanowili jedna trzecią - Eskimosi lub Indianie, to
        teraz byśmy się zastanawiali nad igloo lub wigwamami. Ale stało sie inaczej -
        byli Żydzi. Więc i teraz zastanawiamy się nad przebiegiem ul. Szerokiej,
        Jatecznej itd. Od tej tożsamości miasta nie uciekniemy nigdy.

        Teraz - problem polega na tym, że ta żydowska obecność nie jest dziś dla nas
        (lublinian) żadną szczególną wartością (np. dla decydentów). Mało o niej wiemy,
        nie bardzo wiemy, co z tego miałoby niby dla Lublina wyniknąć. Albo wręcz nas
        ten temat denerwuje, jak pewnego pana na debacie. I to jest miarą naszej
        zaściankowości.

        Możemy też ten temat potraktować jako "sprawę do załatwienia". Takimi sprawami
        są np. umschlagplatze. I te sprawy mają "załatwione" Kraków i Łódź. Są tam
        miejsca będące jednocześnie dziełami sztuki. II wojna światowa miała swoja
        logikę, hitlerowcy stawiali sobie pewne cele. I niestety - tę logikę widać w
        naszym mieście. Po dzielnicy żydowskiej nie ma śladu. Czy to nie powinno być dla
        nas jakimś wyzwaniem, dla miasta, gdzie był sztab akcji Reinhard? Czy nie ciąży
        na nas w związku z tym jakaś odpowiedzialność dziejowa?

        Ludzi ze świata - jeszcze raz to powtórzę, skoro aspirujemy do miana Kulturalnej
        Stolicy Europy - nie będzie interesować "osiągnięcie" urbanistyczne w formie
        galerii handlowej i stacji przesiadkowej autobusów tylko właśnie historia
        Lublina i to, co z nią potrafimy zrobić, a więc jak ja odczytujemy. Bo to o nas
        coś mówi. Tu zresztą nie chodzi tylko o Żydów, ale i o panoramy, i o
        wykopaliska, o brak szlaku rowerowego łączącego skansen i Stare Miasto, i o
        funkcję tego dziwoląga, który nazywa się Centrum Spotkania Kultur.

        Ale jesteśmy na Podzamczu, więc mówmy o Żydach. Cóż, taki los :-).

        Więc na zakończenie powtórzę jeszcze raz: mamy szansę na wartościową (a nie
        tylko użytkową czy "drogą" w sensie zysków merkantylnych) przestrzeń na
        Podzamczu. Jeżeli pomysłowo i intrygująco upamiętnimy to miejsce w przestrzeni,
        to będziemy "debeściaki". Jeżeli nie, to pozwolę sobie zacytować znajomego,
        który był lublinianinem chyba również z zamiłowania, ale niestety musiał wynieść
        się z miasta. Napisał tak: "tu naprawdę jest prowincja i widać to dopiero z
        perspektywy 500 km, spod granicy zachodniej. przykro mi."
        • Gość: Tomasz. Czy w każdym mieście, miasteczku i gminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 18:27
          Polacy mają budować kolejne muzea Holocaustu i to na własny koszt,
          bo tak sobie życzy społeczność żydowska ? Czy mamy jeszcze płacić
          ogromne odszkodowania, których domaga się Światowy Kongres Żydów,
          pomimo tego, że to właśnie ludzie żydowskiej finansjery zza oceanu
          dali pieniądze Hitlerowi "na rozkręcenie" machiny wojennej ?
          Nadmienię tu, że władze komunistycznego PRL-u załatwiły już w latach
          sześćdziesiątych ub. wieku wszelkie roszczenia wobec diaspory.
          Wystarczy, że w Warszawie powstanie Muzeum Historii Żydów
          za pieniądze polskiego podatnika.
          Twoją propozycję odczytuję jako kolejny głos agresywnych Żydów
          mających pretensje i roszczenia do całego świata, a szczególnie
          do nas Polaków.
          Odtwarzanie tego co było kiedyś jest niemożliwe i pomimo ogromnych
          starań w niszczeniu narodu polskiego oraz kolonizowania naszych ziem
          dzielnica żydowska nigdy nie wróci na Podzamcze.
          Nie odbuduje się już ani ulicy Jatecznej ani ul. Szerokiej,
          ani nawet synagogi. Tamten Lublin przestał istnieć i może wrócić
          tylko w formie wirtualnej.
          Zadanie na dziś jest takie, że Podzamcze, które pełni ważne funkcje
          handlowo-komunikacyjne powinno zmienić wygląd na bardziej estetyczny
          i przystający do zabytkowego otoczenia. Najlepszym rozwiązaniem
          będzie tu rozpisanie konkursu na projekt koncepcyjny zagospodarowania
          tego terenu z zachowaniem istniejących funkcji. Niech zajmą się tym
          fachowcy, a ich prace niech ocenią potem mieszkańcy.

          Ps. Wybacz przyjacielu, że tak na Ciebie naskoczyłem ale gdy słyszę
          o kolejnych roszczeniach Żydów i upamiętnianiu ich bytności na naszej
          polskiej ziemi, oczywiście na nasz koszt, to mnie po prostu cholera
          bierze.
          • nabucco1954 racja Tomaszu 30.08.07, 18:47
            popieram Twoje zdanie
          • Gość: Marcin Skrzypek Re: Czy w każdym mieście, miasteczku i gminie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 19:48
            Ciekawa opinia, może pojawią sie inne. Póki co sprostuję: w swoim tekście
            abstrahuję od funkcji Podzamcza i nie wspominam o jego rekonstrukcji. Problem
            formy, w jakiej można by dokonać tego "upamiętnienia" pozostawiam otwartym dla
            wyobraźni i problem ten interesuje mnie wyłącznie jako ciekawe i opłacalne dla
            miasta zadanie - powiedzmy - semiotyczne.

            Chwilowo nie dysponuję jakimiś fajnymi zdjęciami pokazującymi, jak tego typu
            problemy (związane z upamiętnieniem czegoś co nie istnieje, np. kościoła)
            rozwiązuje się w innym miastach i krajach, ale obiecuję, że je znajdę i
            udostępnię, żeby rozszerzyć spektrum tej debaty, niekoniecznie na tym forum. Bo
            rozmowa o recepcji historii mojego miasta i regionu w kategoriach "wysługiwania
            się agresywnym Żydom" jest co najmniej nudna.
            • przytomny2 Re: Czy w każdym mieście, miasteczku i gminie 30.08.07, 21:39
              Miejsca historyczne doskonale zaaranzowaly niektore miasta w polnocnej Bawarii
              jak n/p Bamberg, Rothenburg czy taki Wuerzburg - zwiazany z nazwiskiem XVI
              -wiecznego malarza Riemenschneidera. Tam nikt do strefy historycznego centrum
              nie pcha betonowych supermarketow i nawet powierzchnia jezdni w okolicznych
              rejonach zamieszkalych pozostawia tam wiele do zyczenia (zeby nie psuc kliamtu
              miejsca). Wbrew powierzchownym opiniom o tzw bezdusznej "niemieckiej solidnosci"
              oni potrafia aranzowac takie miejsca i na nich zarabiac
              nie straszac tonami betonu. Naprawde maja historykow sztuki na poziomie choc
              oczywiscie nieporownanie wiecej srodkow i niezniszczonej materii historycznej
              ale tez i konsekwencji w realizacji takich projektow. "Historia" utrzymuje tam
              cale miasta czy prowincje.
              Natomiast uwagi innych dyskutantow na fali "niepromowania holocaustu z naszej
              kieszeni" swiadcza nie tylko o "horyzontach" tych wypowiadajacych sie ale tez o
              niezrozumieniu istoty problemu.A juz mowienie przy okazji o agresywnym
              "promowaniu interesow
              zydowskich" swiadczy o brakach w postrzeganiu rzeczywistosci. Podzamcze akurat
              nie bylo szczegolnym miejscem holocaustu, Podzamcze bylo centrum zycia polowy
              populacji miasta i ma swoj charakter.
              Znajoma Angielka zainteresowala sie Lublinem po przeczytaniu "Czarodzieja z
              Lublina" Singera i jest to dla potencjanego turysty z Zachodu jedyny mozliwy
              punkt rozpoznawczy (dla niektorych pewnie tez Majdanek). Nikogo tam nie ruszy
              Unia Lubelska, czy nieczytelny dla obcych "klimat kresow" (Lublin zreszta nigdy
              nie byl kresowy jak Drohobycz) czy sie nam to podoba, czy nie. Dopiero zacheceni
              uniwersalnym "zydowskim" przeslaniem moga co nieco liznac z lokalnych klimatow.
              Mysle, ze byliby na to amatorzy. Z tego zyje n/p mocno prowincjonalne miasto
              Viterbo 100 KM od Rzymu (daleko od autostrady!), z dosc ruderowatym choc
              autentycznie sredniowiecznym pejzarzem. Organizacja turniejow rycerskich
              wychodzi tam nie lepiej niz w Lublinie ale tez nikt tego nie traktuje z wielkim
              zadeciem a miasto ma swoj klimat i fanow. Juz nie mowie o takiej uniwersyteckiej
              Sjenie, ktora bardziej przypomina Lublin wielkoscia (i tez nie ma autostrady pod
              bokiem) ale atuty historyczne ma nieporownanie wieksze no i tradycyjna impreze
              jaka jest "palio". Gdyby jednak do Sjeny sprowadzic na stale Lublinian to po 5
              latach zniszcyliby klimat miasta swoim malkontenctwem i stekaniem.
              • Gość: Tomasz. Polacy nie gęsi i swoja historie też mają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:34
                przytomny2 napisał:

                > Natomiast uwagi innych dyskutantow na fali "niepromowania holocaustu z naszej
                > kieszeni" swiadcza nie tylko o "horyzontach" tych wypowiadajacych sie ale tez o
                > niezrozumieniu istoty problemu.A juz mowienie przy okazji o agresywnym
                > "promowaniu interesow
                > zydowskich" swiadczy o brakach w postrzeganiu rzeczywistosci. Podzamcze akurat
                > nie bylo szczegolnym miejscem holocaustu, Podzamcze bylo centrum zycia polowy
                > populacji miasta i ma swoj charakter.

                Propagandzisto kultury żydowskiej musisz nadrobić troszkę braki
                w wiedzy nt. przedwojennego Lublina. Żydzi stanowili tylko 1/3
                mieszkańców miasta, a nie jego połowę. Poza tym jeżeli uważasz,
                że jedynym magnesem przyciągającym turystów do Lublina jest historia
                mieszkających tu Żydów, to wpisujesz się w antypolski klangor jakim
                pewne środowiska agresywnych Żydów próbują atakować naród polski.
                To właśnie Unia Lubelska jest po stokroć ważniejszym faktem
                historycznym na tej ziemi niż cała historia Żydów.
                To wygrana przez Polaków w roku 1920 bitwa zwana "cudem nad Wisłą"
                jest po stokroć ważniejsza niż cała historia Żydów na ziemi polskiej.
                Wiem, że jest to dla ciebie bolesne ale prawda musi boleć.
                • Gość: Marcin Skrzypek Wielokulturowość Lublina w proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:11
                  Żeby wyjaśnić "ilu Żydów było w Lublinie przed wojną", kiedyś zrobiłem sobie
                  takie zestawienie. Okazuje się, że obie liczby: jedna trzecia i połowa, są
                  zgodne z prawdą. Oto te dane, pochodzą z 10 źródeł. Bibliografię udostępniam -
                  również antysemitom - za wspólną kawę w kawiarni Mandragora :-).

                  1550
                  Żydów 840, proc. nieznany

                  1634
                  2466 Żydów na Podzamczu, Wieniawie, Kalinowszczyźnie i Piaskach

                  1661
                  W lustracji z tego roku napisano, że „Moskwa 2700 Żydów wycięła podczas
                  inkursyjej swojej”

                  1662
                  Żydów 2000, proc. nieznany

                  1664
                  Żydów ok. 20 % (orientacyjne dane na podstawie pogłownego)

                  1765 lub 1665
                  4801 mieszkańców w tym 1020 Żydów

                  1764-1765
                  Żydów 1725, proc. nieznany

                  1787
                  8550 mieszkańców z czego 4320 Polaków i 4230 Żydów
                  lub Żydów 4321, 49,6 proc

                  1806
                  Żydów 2973 - 42 %

                  1819
                  Żydów 4771 - 48,3 %

                  1827
                  na 13475 mieszkańców 6795 Żydów 50,4%

                  1857
                  Żydów 8747 - 56 %

                  1860
                  na 19 745 mieszkańców 11 300 Żydów

                  1862
                  Żydów 10 413, 57 %

                  1865
                  Żydów 12 992 – 59,2 %

                  1880
                  na 29 771 mieszkańców 14 648 Żydów

                  1885
                  Żydów 47, 6 %

                  1897
                  Żydów 23 586 - 50,9 %

                  1905
                  Żydów 50, 7 %

                  1913
                  Polaków 75 875, Żydów 37 984 - 49,4 %

                  1914
                  na 80 060 mieszkańców 48,9 % Żydów, 40,3 % katolików, 8,9 % prawosławnych, 1,9 %
                  ewangelików

                  1915
                  (po poborze do wojska, ewakuacjach, epidemiach) na 58 820 mieszkańców, 32 513
                  Żydów - 54,6 %

                  1916
                  utworzenie „wielkiego Lublina” z 876,4 ha obszar wzrósł do 2691 ha (czyli ponad
                  3-krotnie). Na terenach przyłączonych z gmin Konopnica, Wólka, Zemborzyce
                  mieszkało 22 378 ludzi z czego 3 149 Żydów a wśród nich 2784 z Wieniawy. Po tej
                  zmianie było 81 198 z czego 35 662 Żydów (43,9 %)

                  1921-22
                  wg wyznania: ogółem 94 412, rzymskokatolickie 55 010 (58,9 %), Żydzi 37 337
                  (39,6 %) prawosławie 514 (0,5 %), inne 951 (1 %)
                  Wg inego źródła: ludności było 96 178, Żydów 45 000 czyli 46 %.
                  Wg inego źródła: 94 412 37 337 Żydów, czyli 39,54 % całości
                  Wg inego źródła: 37 337 na 91 553 mieszkańców (39,5 %)

                  1929
                  38,5 proc Żydów, 61.5 proc. Polaków na 116 314 mieszkańców (po polsku mówiło
                  65 proc. A po żydowsku 35 proc.)

                  1931
                  38 937 Żydów, czyli 34,6 % całości
                  wg innego źródła: 38 935 Żydów, czyli 34,87 % na 112 285

                  1931
                  wg wyznania: rzymskokatolickie 71 701 (63,9 %), Żydzi 38 937 (34,7 %)
                  prawosławie 703 (0,6 %), inne 943 (1 %)

                  1939
                  Żydów było 42 830 na ponad 120 000 mieszkańców
                  • Gość: Tomasz. Strasznie się natrudziłeś zbierając te dane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 18:29
                    Tylko czemu ma to służyć ? Czy chcesz udowodnić, że Lublin i wiele
                    okolicznych miejscowości były w dużej części żydowskie i teraz Polacy, którzy to
                    "zagrabili" po wojnie, powinni zapłacić wysokie odszkodowania jakich domagają
                    się p. Singer i inni ?
                    Czy może chodzi o przygotowanie materiałów udowadniających prawo
                    Żydów do tych ziem ? Pomysł na państwo żydowskie ze stolicą
                    w Lublinie nie jest wcale nowy, a przed wojna nosił kryptonim
                    "Lublinland".
                    Jeżeli chcesz zbierać i dokumentować wszystkie dane o mieszkających
                    na tej ziemi Żydach, to możesz oczywiście to robić.
                    Możesz również ze swoim środowiskiem pójść dalej i stworzyć "wirtualny Lublin" z
                    okresu przedwojennego czy z czasów jeszcze wcześniejszych ale tamte lata już nie
                    wrócą.
                    Dziś przy uwzględnianiu nowej zabudowy Podzamcza można jedynie
                    zaznaczyć pamięć o żyjących tu ludziach ale np. formie jakiś tablic pamiątkowych
                    albo znaków na chodniku wskazujących przebieg dawnych
                    ulic. Świat idzie do przodu wymaga nowych, lepszych rozwiązań.
                    Nadmienię Ci tylko, że mój wujek został zamordowany na Lubelskim
                    Zamku w przeddzień rzekomego wyzwolenia, a większość polskich rodzin
                    dotkliwie odczuła skutki wojny. To tak na wszelki wypadek, gdybyś
                    nie wiedział, że Polacy też byli mordowani przez Niemców, a nie
                    jakiś mitycznych nazistów.
                  • elan13 Re: Wielokulturowość Lublina w proc. 02.09.07, 15:19
                    To se uż ne vrati.
            • elan13 Re: Czy w każdym mieście, miasteczku i gminie 02.09.07, 15:15
              Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a):

              > Ciekawa opinia, może pojawią sie inne. Póki co sprostuję: w swoim
              tekście
              > abstrahuję od funkcji Podzamcza i nie wspominam o jego
              rekonstrukcji. Problem
              > formy, w jakiej można by dokonać tego "upamiętnienia" pozostawiam
              otwartym dla
              > wyobraźni i problem ten interesuje mnie wyłącznie jako ciekawe i
              opłacalne dla
              > miasta zadanie - powiedzmy - semiotyczne.
              >
              > Chwilowo nie dysponuję jakimiś fajnymi zdjęciami pokazującymi,
              jak tego typu
              > problemy (związane z upamiętnieniem czegoś co nie istnieje, np.
              kościoła)
              > rozwiązuje się w innym miastach i krajach, ale obiecuję, że je
              znajdę i
              > udostępnię, żeby rozszerzyć spektrum tej debaty, niekoniecznie na
              tym forum. Bo
              > rozmowa o recepcji historii mojego miasta i regionu w
              kategoriach "wysługiwania
              > się agresywnym Żydom" jest co najmniej nudna.

              Makieta żydowskiego miasteczka - TAK
              Żydowskie miasteczko - NIE


          • robertw18 'Priorytet"? Użytecznie i ładnie. Żydzi - później. 30.08.07, 20:46
            Stawianie na pierwszym miejscu dodawanie kolejnych miejsc pamięci Żydów - to jakiś obłęd.
            W Lublinie i tak mają co oglądać (i zapewne nawet tego muzeum żydowskiego na Lubartowskiej nie oglądają, gdy przyjadą)...

            Kirkut, Jesziwa, Majdanek, "Teatr" NN - to chyba dość dla żydowskich wycieczek spieszących się na noclego do Warszawy i Krakowa.
            Nie mówiąc o tym, że mogłyby też obejrzeć coś, co dotyczy nie przeszłośći żydowskiej, a polskich mieszkańców tej ziemi...
            Pozdr.
            • przytomny2 Re: 'Priorytet"? Użytecznie i ładnie. Żydzi - póź 30.08.07, 21:50
              Gdyby wycieczki z Izraela mialy gdzie przenocowac w Lublinie to by nie spieszyly
              na nocleg do innych metropolii (licze,ze lotnisko w Lublinie juz jest nieco
              blizej). Perspektywa zainteresowania ludzi z Zachodu Unia Lubelska czy
              Lokietkiem jest nierealna. Jesli juz cos to wlasnie problematyka zydowska jest
              obiektem ich zaintereswania.A wiec, porzucajac antyzydowskie stekania -
              "najpierw Zydzi" (i na tym nalezy i mozna zarabiac) a obok tego ma byc ladnie i
              przyjemnie (co nie oznacza supermarketu na Podzamczu. Zreszta na Podzamczu
              czesciej spotykalem wycieczki niemieckie a nie zydowskie i to tez o czyms
              swiadczy. Miejscem supermarketow sa peryferie miasta lub lokalizacje poza
              miastem (jak warszawskie Janki oraz Targowek).
              • Gość: aron Re: 'Priorytet"? Użytecznie i ładnie. Żydzi - póź IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 21:56
                gdyby przyjąć zasadę że nie może być dworca tam gdzie mieszkali
                Żydzi to pewnie we wszystkich miastach naszego województwa trzeba by
                dworce wyrzucić z miast.
                • Gość: Marcin Skrzypek Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:50
                  Swój "występ" na forum kończę tradycyjnym apelem o czytanie postów ze
                  zrozumieniem, a nie przypisywanie innym tego, czego się nie lubi.

                  1. Upamiętnienie Żydów na Podzamczu nie koliduje z funkcja handlową i dworcem -
                  wręcz przeciwnie: może być osią, która skrystalizuje koncepcję projektantów.

                  2. Odstąpienie od uczynienia tego upamiętnienia priorytetowym wymogiem planu
                  zagospodarowania lub konkursu na ten teren (z precyzyjnym opisem na czym to
                  miałoby polegać) spowoduje marginalizację tego tematu wręcz do pozycji "kwiatku
                  do kożucha". Nie da się bowiem "najpierw" czegoś tam zbudować a potem pomyśleć o
                  upamiętnieniu, bo powstanie jakiś pomnik czy tablica.

                  3. Wszystkich zmęczonych tematyką żydowską chciałbym pocieszyć, że - o ile się
                  na tym znam - obecnie w Lublinie są właściwie tylko 3 główne tematy żydowskie,
                  które wymagają pilnego "załatwienia" poprzez zmiany przestrzenne:
                  - Podzamcze - to główna sprawa o charakterze, jak napisałem, miastotwórczym.
                  - stary kirkut (uporządkowanie, odnowa, zabezpieczenie, infrastruktura dla
                  przyjezdnych - WC, jakiś pomieszczenie itp.), ja bym jeszcze dodał umieszczenie
                  w przestrzeni jakiegoś widocznego znaku identyfikującego to miejsce z zewnątrz.
                  - Umschalg Platz - sprawa właściwie nie wymaga komentarza

                  Jest jeszcze kwestia Wielkiej Synagogi (może w ramach Podzamcza), Wieniawy (np.
                  zaznaczenie synagogi) i może jakiegoś nowoczesnego obiektu na Majdanku, ale to
                  już temat nie tylko żydowski.
                  • robertw18 Niedch p. Skrzypek rozumie swoje słowa. 31.08.07, 20:30
                    Priorytet ma to, co jest stawiane na pierwszym miejscu.
                    Jeśli p. Skrzypek nie wie, co mówi, to niech nie poucza potem innych...
                    Podobnie jego poplecznicy, którzy w Lublinie najwyżej stawiają zalety żydowskie.

                    Osobną sprawą jest - czy jeszcze coś żydowskiego w Lublinie upamiętniać (i w jaki sposób)...
                    Pomnik ku upamiętnieniu męczeństwa Żydów to już jest (no i ten na Majdanku też odnosi się do Żydów).
                    A sprawa tablic - to na pewno nie "priorytet".

                    Pozdr.
                  • elan13 Re: Podsumowanie 02.09.07, 15:33
                    Priorytetem włodarzy miasta powinno być dobro jego obecnych i
                    przyszłych mieszkańców, bezpieczeństwo, funkcjonalność, opłacalność
                    i estetyka rozwiązań. Naturalnie z poszanowaniem historii,
                    istniejących zabytków kultury.

                    Stawianie jako priorytet upamiętniania kultury żydowskiej, może
                    pożądane z punktu widzenia takiej gazety jak GW, pomimo
                    zrozumiałego nacisku lobby żydowskiego, priorytetem dla 350-
                    tysięcznego polskiego miasta być nie może. Pora, by różnej maści
                    aktywiści to wreszcie zrozumieli.
                    • Gość: Marcin Skrzypek Czytac ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 01:25
                      Chodzi o to, że żydowska przeszłość (czy w ogóle wielokulturowość) powinna być
                      priorytetem dla Podzamcza, a nie dla miasta. A oznacza to tylko tyle, że w
                      efekcie w ogóle będzie uwzględniona, bo inne sprawy związane z Podzamczem i tak
                      ją zdominują.
                      • Gość: aron Re: Czytac ze zrozumieniem IP: 83.238.201.* 03.09.07, 07:33
                        Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a):

                        > Chodzi o to, że żydowska przeszłość (czy w ogóle wielokulturowość)
                        powinna być priorytetem dla Podzamcza, a nie dla miasta. A oznacza
                        to tylko tyle, że w efekcie w ogóle będzie uwzględniona, bo inne
                        sprawy związane z Podzamczem i tak ją zdominują.

                        I oczywiście ludzie starsi którzy przyjeżdżają do Lublina się leczyć
                        mają mieć dalej do szpitala z powodu "wielokulturowości" tak?

                        Chcesz narażać ludzi starszych na podróże śmierdzącymi autobusami
                        MPK?
                • Gość: Kaczoland Atakuje Re: 'Priorytet"? "Użytecznie i ładnie"... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 02.09.07, 00:14
                  Pytanie... Czy "aronie" - jestes tak gleboko niedouczony, czy tak
                  gleboko prostacki?
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Nie musisz tam budowac "muzeum"! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 02.09.07, 00:08
            Nabzdyczyles sie Tomaszu strasznie (ja wiem, sa Polacy, ktorzy na
            sam dzwiek wyrazu "Zyd" dostaja wysypki) ale... taka jest historia
            Lublina, czy tego chcesz, czy nie. A miasto, ktore pozbywa sie
            wlasnej historii, czy wrecz zaciera jej slady nigdy nie stanie sie
            liczacym miastem (w Polsce, w Europie, czy na swiecie). Niestety!

            p.S. Mieszkalem prawie 20 lat w Lublinie i okolice dworca PKS zawsze
            wygladaly dla mnie jak miejsce brzydkie, wrecz okropne. Postawienie
            tam kolejnego dworca, czy "galerii handlowej" tylko te brzydote
            cholernie prowincjonalnego miasta Lublin utwierdzi!!
            • elan13 Re: Nie musisz tam budowac "muzeum"! 02.09.07, 15:48
              Historia bywa różna, bardziej i mniej chlubna. Zabytki godne są
              restauracji, nakładów finansowych. Ale co żydowskiego na podzamczu
              (z wyjątkiem synagogi, której już nie ma) stanowiło jakąś wartość,
              którą należałoby zachować dla potomności? Ze zdjęć przypominam
              sobie rudery zamieszkiwane przez zapuszczoną żydowską biedotę,
              sklecone prowizorki, krzywe przybudówki, podłe warunki sanitarne,
              z "unoszacym się z fotografii" smrodem podwórek, cebuli i czosnku.
            • Gość: Tomasz. I kto się tu nabzdycza i atakuje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 22:30
              Ja się nie nabzdyczam na dźwięk słowa Żyd, bo znam parę osób mających korzenie
              żydowskie, które nie "wyskakują" publicznie z ciągłymi
              pretensjami do całego świata i żądaniami upamiętniania miejsc
              martyrologii Żydów. W tym miejscu należałoby przypomnieć sobie troszkę historię
              i odpowiedzieć na pytanie; kto spowodował w latach 30-stych ub. wieku wielki
              kryzys na fali którego Hitler doszedł do władzy i kto go finansował umożliwiając
              stworzenie z Niemiec potęgi
              militarnej? Ale mówienie o takich szczegółach nie jest zgodne
              z poprawnością polityczną, bo młodzież powinna uczyć się historii
              jedynie na podstawie "europodręcznika" i wyrastać na euroidiotów.
              Wracając do tematu trzeba mieć świadomość, że Podzamcze pełni
              od dziesięcioleci funkcje handlowo-bazarowe i komunikacyjne.
              Wyrosły już kolejne pokolenia dla których Podzamcze jest bazarem,
              a dla przyjezdnych miejscem w którym rozpoczynała się ich wizyta
              w Lublinie. To jest współczesna historia miasta, którą należy tylko
              ubrać w elegancki garnitur. Takie rozwiązania istnieją w różnych
              zakątkach świata i nikt tam nie myśli by je zlikwidować.
              Również układ komunikacyjny miasta przez całe dziesięciolecia
              tworzono z uwzględnieniem dworca PKS i wygody przybywających
              tu ludzi. Czy chciałbyś to wszystko zburzyć, wyrzucić stąd ludzi
              i tak jak pragnie Skrzypek postawić pomnik dla wycieczek z Izraela?
              • Gość: Marcin Skrzypek Klapki na oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 01:43
                > Czy chciałbyś to wszystko zburzyć, wyrzucić stąd ludzi
                > i tak jak pragnie Skrzypek postawić pomnik dla wycieczek z Izraela?

                Niczego takiego nigdzie nawet nie sugerowałem. Natomiast, jak zwykle czegoś sie
                na tym forum nauczyłem. Odkryłem, po czym poznać antysemickie myślenie.

                Mianowicie po tym, że ktoś taki ma klapki na oczach i wszędzie widzi Żydów i
                wszystko sprowadza do problemów z nimi związanych.

                Dla mnie obecność żydowska na Podzamczu jest - w tym naszym dyskursie - sprawą
                podporządkowaną interesowi miasta. Próbuje o tym pisać w kontekście kultury
                przestrzeni, konkurencji między miastami itd., a tu - przynajmniej w Twoich
                wypowiedziach - ciągle kończy się na odpowiedzialności Żydów za Holocaust i
                takich uproszczeniach jak to cytowane na początku.

                Mam nadzieję, że nazwanie Twoich poglądów antysemickimi nie uznasz za
                niepoprawne politycznie wobec Ciebie. Bo jest również taka poprawność
                polityczna, która każde antysemickie wypowiedzi nazywać "mówieniem prawdy".
                • Gość: aron Re: Klapki na oczach IP: 83.238.201.* 03.09.07, 07:28
                  gdyby budowanie czegoś tam gdzie mieszkali kiedyś Żydzi było
                  antysemityzmem, to pewnie z połowa mieszkańców miast woj.
                  lubelskiego to by byli antysemici ( a szczególnie busiarze i
                  PKSiarze), bo w każdym mieście mieszkali Żydzi i w każdym mieście na
                  miejscu dawnych domów żydowskich coś jest zbudowane a to dworzec, a
                  to centrum handlowe, a to osiedle mieszkaniowe itp.

        • przytomny2 Re: priorytet - upamiętnić obecność Żydów 30.08.07, 21:00
          Jesli chodzi o tego pana, co z odleglosci 500 km skonstatowal ,ze Lublin
          "naprawde jest prowincja" to wykonujac "grymas a rebous" powiem,ze co prawda
          dawno bo pod koniec lat 70-tych, przemieszkalem 4 lata w Szczecinie, ktory w
          tamtym czasie wydal mi sie mentalna i akademicka prowinca w porownaniu z
          Lublinem - takim beznadziejnym, rozplotkowanym o niczym zasciankiem 120 km od
          Berlina. W tamtym czasie jednak Lublin byl dla mnie jakims pozytywnym punktem
          odniesienia ale ....dawno juz w nim nie bylem przez czas dluzszy.
    • Gość: goscio Debata o Podzamczu IP: 81.219.25.* 30.08.07, 10:02
      No tak..już nikt nie ma innych pomysłów na zabudowę Podzamcza tylko wystawianie
      tych głupich galerii handlowych??????????? To juz wolę żeby był dworzec.
      Pomyślcie jak taki hangar bedzie komponował się z Zamkiem?? To chyba jakieś
      żarty! A nie pomyśleliście żeby odbudowac np Synagogę tak jak stała wcześniej
      czy zrobić jakies miejsce pamięci co tam kiedys było? A takich galerii
      handlowych to juz w Lublinie chyba dość jest i stoja w zasadzie puste bo mało
      osób do nich chodzi..
      • przytomny2 Re: Debata o Podzamczu 30.08.07, 21:55
        Jestem za zachowaniem istniejacych sladow zydowskosci i klimatu miejsca ale nie
        za stawianiem atrapy synagogi dlA UATRAKCYJNIENIA NA SILE.
        To juz przerabiano nA WARSZAWSKIEJ i gdanskiej STAROWCE i wystarczy.
        Stawianie synagogi powinno byc zainicjowane wylacznie przez zainteresowanych
        (ortodoksyjnych zydow) a tych w Lublinie jest jak na lekarstwo.
    • Gość: bosman turysta do Chełma...... IP: *.centertel.pl 30.08.07, 10:13
      łatwiej dojedzie z dworca PKP - pociągiem.
      • Gość: aron Re: turysta do Chełma...... IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 11:42
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > łatwiej dojedzie z dworca PKP - pociągiem.

        no wiesz bosmanku - nie każdy lubi jeździć w XXI wieku na
        plastikowych siedzeniach.
        • Gość: aron Re: turysta do Chełma...... IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 11:43
          do Chełma jest lepsze połączenie busami niż PKP, bo wiadomo że busy
          jeżdżą częściej i są wygodniejsze - mają miękkie siedzenia,
          klimatyzację, rezerwację miejsc itp. PKP to wiadomo - syf i
          plastikowe siedzenia.
          • Gość: bosman czyżby w waści busach były skórzane siedzenia..... IP: *.centertel.pl 30.08.07, 12:06
            jak nie przymierzając w BMWicy? Kurrrrrrrrrde - nie wierzę!
            A`propos PKP - ostatnio zmuszony byłem(20 lat nie jechałem)
            podróżować pociagiem na trasie 130 km(II kl. osobowy)i.....cholerne
            zaskoczenie! Czyściutko, punktualnie, pachnąco, sracze z zupełnie
            innej bajki, z ciepłą wodą, papierem do d... , ręcznikami i mydłem,
            konduktorzy eleganccy,uprzejmi,SYMPATYCZNI!. słowem nie do poznania!
            A poza tym można połazić, zajarać fajurkę, odlać się, żaden kretyn
            napał kierowca nie stresuje mnie jadąc 130 i jednocześnie
            wyprzedzając na podwójnej ciągłej pod górę, otwarte okno, widno,
            żadne spocone babsko nie drze ryja że jej wieje, napity menel nie
            chucha mi w twarz tygodniówką.
            Kilka dni temu widziałem te busy na Ruskiej(czekałem dłuższą chwilę
            bo miałem do odebrania przesyłkę) i widziałem pasażerów w
            tych "luksusach" - szczególnie dalekobieżnych (Kraków, Łódź, jakieś
            uzdrowisko). Stłoczeni jak śledzie, z bambetlami na kolanach,
            spoceni już przed odjazdem. Jednym słowem - nie ma porównania!
            Pociąg jaki by nie był to jednak w porównaniu z busem to komfort.
            Szerokiej drogi busem aaaaaaaaaaaronku.
            PS: na co dzień podróżuję swoim passacikiem :-)
            • Gość: aron Re: czyżby w waści busach były skórzane siedzenia IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 12:24
              siedzenia w busach nie są skórzane ale wygodne - niebo a ziemia w
              porównaniu do plastiku PKP

              jechałeś bosmanku pociągiem osobowym wyremontowanym i jarałeś w nim
              fajki? Oj bosmanku nie szanujesz ty PKP - zasmradzasz wnętrza
              fajkami a potem się dziwisz że ludzie wolą busy gdzie jest zakaz
              palenia.

              pociąg w porównaniu z busem to komfort? Pewnie - szczególnie
              plastikowe siedzenia

              bosmanku jako komunista powinieneś sprzedać passacika, kasę oddać na
              MPK i podróżowac Ikarusem razem z ludem pracujacym miast i wsi.

              Ja jako potomek podparczewskich kułaków to mogę jeździć swoim
              samochodem ale Ty?
              • Gość: bosman aaaaaaaaaaaaaaaaaronkuuuuu! IP: *.centertel.pl 30.08.07, 14:49
                primo: jarałem w miejscach wyznaczonych,wyobraź sobie że są takie :-)
                secundo: owszem plastikowe ale nie był to pociąg dalekobieżny tylko
                tzw. skład elektryczny - jechałem raptem 120 km.
                tertio: powtórzę ci kolejny raz - nie jestem komunistą tylko
                socjalistą a to różnica. Poza tym mam skłonności hedonistyczne i
                lubię wygody i przyjemności więc nie sprzedam mojego passacika.
                Nie wiem natomiast czy wiesz że twoi ulubieńcy jako "słudzy boży"
                zobowiązani są do:
                Kanon. 282 - (Prawo Kanoniczne)

                § 1. Duchowni powinni prowadzić życie proste i powstrzymywać się od
                wszystkiego, co trąci próżnością.
                § 2. Z dóbr, które im przypadły z racji wykonywania kościelnego
                urzędu, to, co im zbywa po zapewnieniu godziwego utrzymania i
                wypełnieniu wszystkich obowiązków własnego stanu, niech zechcą
                przeznaczyć na dobro Kościoła i dzieła miłości.

                Jak to się ma do rzeczywistości pewnie nie wiesz robaczku?


                • Gość: aron Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaronkuuuuu! IP: 83.238.201.* 30.08.07, 15:41
                  oj bosmanku przecież Lenin i Trocki też nic nie mieli na własność a
                  Ty masz passata.

                  • Gość: bosman aaaaaaaaaaaaaaaaaronkuuuuu! IP: *.lublin.mm.pl 30.08.07, 16:42
                    czyżbyś mi zazdrościł?
                    Lenin i Trocki - patrz post wyżej. Nigdy nie byli z mojej bajki :-)I
                    nie bądź nudny jak flaki z olejem :-(bleeeeeee
                  • Gość: Kaczoland Atakuje Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaronkuuuuu! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 02.09.07, 00:22
                    Bzdura! Lenin byl m.in. wlascicielem samochodu marki "Rolls-Royce",
                    zegarka szwajcarskiej firmy "Patek", kilku "daczy", itd. (lista jest
                    nieco dluzsza). Podobnie Trocki... Czy widziales wille Trockiego w
                    Meksyku (gdzie w koncu zostal zamordowany przez stalinowskich
                    agentow)?
        • przytomny2 Re: turysta do Chełma...... 30.08.07, 21:57
          Wlasnie 2 lata temu metro rzymskie zamienilo "wyscielane" i zniszczone siedzenia
          na plastikowe, wiec w sumie jest to jakis trend w XXI wieku. Latwiej sprzatac.

          przytomny2, Rzym-Grottaferrata
    • fla Debata o Podzamczu 30.08.07, 10:29
      Niech w miejscu gdzie przecinały się i jak widać wciąż przecinają, szlaki
      handlowe i komunikacyjne postawią makietę średniowiecznego targu i jakiegoś
      odpowiednika dworca pks z tamtych czasów. Interesująco wyglądałaby też grupa
      figur naturalnej wielkości przedstawiających scenkę z życia ludu.
    • Gość: J-k Re: Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 11:03
      Z tego co przeczytałem w innej lubelskiej gazecie widać, że nikt nie przewiduje
      w najbliższym ćwierćwieczu modernizacji tras kolejowych na Lubelszczyźnie.
      Powstaje pytanie czy ktoś będzie jeszcze chciał jeździć koleją, która będzie
      poruszała się ze średnią prętkością 30 km na godzinę. Tak więc może zostawmy
      dworzec PKS tam gdzie jest, a energię skoncentrujmy na posprzątaniu tego terenu.
      • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 11:37
        bo kolej pasażerska po wybudowaniu dróg ekspresowych S17 i S19 w
        woj. lubelskim będzie właściwie niepotrzebna. Wszędzie na terenie
        województwa dojedzie się bez problemów i korków busami a może i
        PKSem jak jeszcze będzie istniał.

        Natomiast dla pociągów towarowych wystarczą tory w średnim stanie ot
        żeby się dało jechać 60 km/h. I właśnie na pociągi towarowe (
        oczywiście prywatne) powinniśmy stawiać, żeby zmniejszyć ilość TIRów
        na drogach.

        Tak że absurdem jest pomysł przenoszenia dworca PKS pod PKP, bo już
        dziś w skali regionu bardzo mało osób korzysta z PKP, a zapewne
        będzie korzystało jeszcze mniej ( może 1-2% albo i nie).
        • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 11:41
          najlepsze wyjście to budowa na Podzamczu galerii handlowej z dworcem
          PKS i busów w podziemiu. Oczywiście do podziemia nie będą mogły
          wjechać śmierdzące autobusy PKS, więc PKS powinien pozbyć się tych
          najgorszych smrodów co jeżdżą np. do Świdnika i zostawić sobie tylko
          te lepsze autobusy na linie dalekobieżne typu Zakopane, Ciechocinek,
          Rymanów, Giżycko itp. Pozostałe kierunki powinny być obsługiwane
          przez PKSy obce ( pod warunkiem że nie śmierdzącymi starymi
          Autosanami czy Jelczami) i busy.

          • Gość: bosman no geniusz, kurka......g e n i u s z!!!! IP: *.centertel.pl 30.08.07, 12:10
            tylko dlaczego nie za swoje pieniądze? Dlaczego ja mam dopłacać z
            podatków do zysków aaaaaaaaaaaaronka - świniobusa(wszak farmer-
            busiarz nieprawdaż?)
            • Gość: aron Re: no geniusz, kurka......g e n i u s z!!!! IP: *.lublin.enterpol.pl 30.08.07, 12:26
              przecież to nie miasto ma budowac galerię handlową tylko prywatny
              inwestor razem z PKSem który potem będzie wynajmował busiarzom
              stanowiska odjazdowe. Nie widzę gdzie tu dopłacasz do busów.
              • Gość: bosman no widzisz aaaaaaaronku! IP: *.centertel.pl 30.08.07, 15:05
                jak piszesz z sensem to muszę przyznać ci rację. Takie rozwiązanie
                ja też uważam za rozsądne.
        • Gość: J-k Re: Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 12:40
          Nie jestem wcale pewien tych dróg ekspresowych. Na pewno droga szybkiego ruchu
          powstanie do Garwolina, a zaraz po tym się dowiemy, że budowa dwujezdniowych
          dróg ekspresowych na Lubelszczyźnie jest ekonomicznie nieopłacalna i skończy się
          na wybudowaniu kilku rond i zamontowaniu dodatkowych radarów i szykan
          utrudniających wyprzedzanie. Nie oszukujmy się, na nasz region już dawno
          postawiono krzyżyk.
          • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu IP: 83.238.201.* 30.08.07, 14:16
            budowa drogi S17 i S19 jest na pewno opłacalna, pod względem ruchu
            drogowego nie ustępują one drogom na zachodzie Polski. Natomiast
            jeżeli władzę przejmie PO i SLD to owszem z ekspresówkami możzemy
            się pożegnać.
            • Gość: J-k Re: Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 14:56
              Tutaj nie ma znaczenia jaka partia będzie rządzić, a ruch na 17-ce (od Kurowa do
              Piask) jest może nawet większy. A tak na marginesie, w ciągu ostatnich dwóch lat
              obserwuję taki ruch inwestycyjny na Lubelszczyźnie, że już się pogubiłem. Może
              mi Drogi Aronie pomożesz i wyliczysz te wszystkie inwestycje. Mam jednak
              nadzieję, że nie dojdzie do przeinwestowania na tej naszej kochanej Lubelszczyźnie.
              • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu IP: 83.238.201.* 30.08.07, 15:44
                inwestycje drogowe to np. obwodnica Puław i nowy most na Wiśle,
                remont ul. Andersa i Smorawińskiego w Lublinie, remont drogi
                krajowej nr 74 na odc. Kraśnik - Annopol, remont drogi wojewódzkiej
                Lubartów - Łęczna ( nr 829), remont drogi wojewódzkiej 812 Wisznice -
                Biała Podlaska.
                • Gość: J-k Re: Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 08:47
                  Zwracam honor ale jedynie w przypadku obwodnicy Puław i mostu na Wiśle. (Z tym
                  że jest to inwestycja, która trwa i nie jest jeszcze ukończona)
                  W pozostałych przypadkach to są jednak tylko remonty polegające na wymianie
                  nawierzchni, które nie zmieniają parametrów tych dróg.
            • Gość: bosman oczywiście aaaaaaronku.... IP: *.centertel.pl 30.08.07, 14:56
              nawet jeszcze gorzej!Rozpier....ą czołgami, a jak!
            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Debata o Podzamczu... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 02.09.07, 00:34
              A kto ma wybudowac? PiSs? Ta partyjka juz pokazala, ze ma Lublin w
              glebokim powazaniu! Tu nie musza sie wysilac, ani specjalnie walczyc
              o wzgledy - wiedza, iz dosyc "ciemnego ludu" tu zamieszkuje, ktory i
              tak na tych malych oszustow zaglosuje!
              • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu... IP: 83.238.201.* 02.09.07, 07:28
                odbudowy starych miast wyglądają dość groteskowo, jak np. w Warszawie
    • Gość: think dlaczego aż ZA ROK? IP: *.resetnet.pl 30.08.07, 11:56
      Skoro urzednicy maja rok czasu na opracowanie planu zagospodarowania
      przestrzennego, to przekladajac ten termin na lubelskie realia
      bedzie to 2 lata, a potem projekty, przetargi, wiec byc moze
      rzeczywiscie w okolicach 2012 rozpoczna sie zmiany wokol dworca PKS.

      Tylko kto z mlodych zostanie tutaj zeby pchac wozki inwalidzkie
      dziadkow-urzednikow w 2012?
    • Gość: jacek Re: Debata o Podzamczu IP: *.lublin.mm.pl 31.08.07, 09:13
      Zastanawiam się co z robić z żulerią i bandytami któzy mieszkają naookoło?
      A władze i tak postawią supremarket. Zawsze to 10-20% od ceny a wybory się zblizają
    • mamara Niestety jest jeszcze jeden problem, którego 31.08.07, 10:23
      prezydent Wasilewski nie rozwiąże. Wyobraźmy sobie najczarniejszy
      scenariusz (ale ze słów P.Prezydenta widać, że bardzo realny), że
      powstanie dworcosklep. I nawet pierwotny projekt będzie
      zadawalajacy. Tyle tylko, że na drugi dzień po zatwierdzeniu zacznie
      się, jak prawie zawsze w Lublinie, cięcie kosztów. Co pan prezydent
      zrobi, gdy na Podzamczu pojawi się nieco lepsza odmiana Reala?
      Zapewne rozłoży ręce i powie, że to nie jego wina. Pani
      reprezentujaca PKS, jak można było odkryć z jej wypowiedzi, nawet
      tego nie zauważy. Okaże się, że jak zwykle "konieczność wyższa nie
      pozwoliła na wybór najlepszego rozwiązania".
      I jeszcze jedna rzecz. Powoływanie się na interes społeczny nie jest
      najmądrzejszym rozwiązaniem. Większość mieszkańców Lublina nie
      odróżnia Libeskinda od Tylmana z Gameren, a gdyby zaproponować, że
      na wzgórzu zamkowym postawi się tani supermarket, a nie ten dziwny
      budynek, do którego nikt nie chodzi oprócz grupki wykształciuchów,
      to przyklasnęliby temu rozwiązaniu.
      • Gość: Marcin Skrzypek Re: Niestety jest jeszcze jeden problem, którego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:02
        Cała nadzieja w p. Ewie Kipcie i innych ludziach, którzy obwarują plan i konkurs
        odpowiednimi warunkami i będą prowadzić sprawę z głową. Mam przyjemność znać p.
        Kiptę i po prostu jej ufam. Wiem, że wynik gospodarki przestrzenią zależy od
        wielu czynników, ale ona stawia na konsultacje społeczne, więc mam nadzieję, że
        ludzie-specjaliści, tzw. inteligencja, jakoś się inteligentnie w nie włączy. Są
        rozmaite stowarzyszenia (jako przedstawicielstwa społeczne), które mogą pomóc
        uniknąć kiksów. Czas przypomnieć sobie słowo "solidarność" i zinterpretować je w
        duchu społeczeństwa obywatelskiego XXI w.
        • Gość: loyer Dzieki Ci Panie za panią urzędnik Ewę Kiptę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 12:18
          Gość portalu: Marcin Skrzypek napisał(a):

          > Cała nadzieja w p. Ewie Kipcie i innych ludziach, którzy obwarują > plan i konkurs odpowiednimi warunkami i będą prowadzić sprawę z
          > głową.

          Pani urzednik Kipta osiągnęła juz wyżyny swych kompetencji pilotując sławny przetarg na projekt Centruk Kultury a właściwie osłaniając pseudoarchitektów z CZEGEKO!!!
          Tak trzymać, to najlepsza kandydatka na koordynatora zabudowy Podzamcza o jakim można tylko śnić!!! Biedne, piękne miasto!!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=22607772&a=68028026
          • Gość: mały Panie Stelmach miałem to samo napisać, dzięki!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:01
            To nie pani Kipta, nie pani Mącik i nie pani Landecka ma mieć wizję rozwoju miasta Lublina.
            WIZJĘ ROZWOJU LUBLINA MA MIEĆ PREZYDENT LUBLINA!!!
            Pan Wasilewski nie ma zielonego pojęcia co to jest ta wizja,na czym polega do czego służy i co najgorsze: kto ją ma mieć?!!!
            Uważa że wizję rozwoju Lublina mają za niego stworzyć przypadkowi prywatni inwestorzy a to oznacza że nie ma zielonego pojecia co znaczy być prezydentem miasta, nie posiada elementarnych kompetencji do zajmowania tego stanowiska. Co należało dowieść.


            Bolesław Stelmach: Trzeba mieć wizję pięknego Lublina
            Bolesław Stelmach*
            2007-09-03, ostatnia aktualizacja 2007-09-03 22:09

            Lublin jest piękny. Jest jednym z najpiękniejszych miast, jakie znam. Jest to jednak uroda przeszłości. Jest też Lublin jednym z najbrzydszych miast, jakie znam. Jest to brzydota współczesności.


            Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ
            Dworzec i bazar nie powinny konkurować z najcenniejszymi zabytkami Lublina
            Nasze Miasto od czasu dawnego komitetu wojewódzkiego przy Ogrodzie Saskim i krajobrazowej ulicy Głębokiej z malowniczo położonymi osiedlami Mickiewicza i Słowackiego nie doczekało się żadnego znaczącego budynku czy przestrzeni p u b l i c z n e j. Przestrzeni, której jakość świadczyłaby o naszych aspiracjach i odpowiedzialności. Podobno pod względem planowania rozwoju Lublin przoduje w Polsce. Więc jak to się stało, że po 15 latach samorządności o losie najważniejszego fragmentu miasta decyduje całkowicie przypadkowy właściciel kawałka gruntu? Społeczność Lublina jest reprezentowana przez prezydenta miasta. To prezydent wraz z radą miasta decyduje o jakości współczesnej, miejskiej przestrzeni. Jeżeli w mieście nie ma pięknych parków, skwerów i alei, to dlatego, że kolejni prezydenci tego nie chcieli. Nie mieli wizji takiego pięknego Lublina. Namawiam więc prezydenta miasta, aby miał taką wizję, aby chciał pięknego Lublina dla wielu przyszłych pokoleń.

            Teren pod Zamkiem jest unikalny krajobrazowo i historycznie w skali europejskiej. W świetle wielu wypowiedzi nie ma sensu dalej się nad tym rozwodzić. Trzeba, aby pan prezydent i rada miasta podjęli decyzję, w formie lokalnego prawa, jaką rolę ma pełnić ten teren. Nie jest to obszar Zadębia czy Kośminka. Wymaga natychmiastowych i konsekwentnych działań, aby przekształcić go w możliwie n a j l e p s z ą j a k o ś c i o w o przestrzeń naszego miasta. Oczywiście będzie to proces długotrwały, liczony na pokolenia. Ale obecnie może powstać jego wizja i plan miejscowy, czyli prawo, które zagwarantuje jego właściwy kształt. Trzeba przeprowadzić debatę publiczną, jakie powinien pomieścić funkcje i jaką pełnić rolę dla całego miasta i regionu. Urbaniści i architekci mogą pomóc w krystalizowaniu i recenzowaniu tych pomysłów, ale to rada miasta podejmuje decyzję, a prezydent ma inicjować takie działania.

            Lokalizacja w tym miejscu dworca autobusowego z centrum handlowym nie jest dobrym pomysłem. Niezależnie od jego kształtu zdominuje ten obszar i będzie konkurował ze Wzgórzem Zamkowym, Czwartkiem, Starym Miastem, wreszcie cerkwią. W moim przekonaniu tylko wielofunkcyjny "kawałek otwartego miasta" może wyeksponować wszystkie wartości, o których mówią historycy. Tylko żywa tkanka miejska zawierająca piesze uliczki, skwery i place na kanwie przeszłości może dać właściwe ramy dla "wielokulturowego Lublina". Tylko instytucje kultury, drobnego handlu (np. festyny, jarmarki czy czasowe targowiska), mieszkania przemieszane z innymi funkcjami dadzą szansę temu miejscu. Dworzec przesiadkowy może być tylko jednym z elementów infrastruktury. Co tam ma się znaleźć, powinni powiedzieć nam mieszkańcy Lublina. Jak to powinno wyglądać, powiedzą fachowcy. Najlepiej w formie otwartego konkursu, pod warunkiem że Miasto będzie wiedziało, czego tam chce, a czego tam nie chce.

            Władze Lublina wielokrotnie odwoływały się do doświadczeń Gdańska i Wrocławia. Zróbmy to więc tak jak Gdańsk robi Wyspę Spichrzów po międzynarodowym konkursie z pomocą architektów z Londynu i Paryża, albo jak Wrocław, którego centrum miasta, oczywiście po konkursie, zaprojektuje znane biuro z Paryża. Wystarczy zajrzeć do internetu aby zapoznać się z metodą, efektami i kosztami konkursów, o które tak martwi się nasz Urząd Miejski. Najważniejsze jest jednak nie to, że wygrali uznani projektanci, lecz jak świetną wizję miasta udało się uzyskać w tych konkursowych pracach.

            Stwórzmy plan zagospodarowania godzien sąsiedztwa Zamku z kaplicą Św. Trójcy, Starówki, Wzgórza Czwartkowego. Dajmy Lublinowi przestrzeń na miarę jego historii.
            • Gość: mały Konkursu nie będzie bo nie ma komu go przygotować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:31
              Re: Nie ma konkursów .....
              Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:40
              zarchiwizowany

              Nie ma konkursów .....
              leszeke napisał:
              >To bardzo trafna uwaga !
              >A nie ma dlatego, że wtedy widać byłoby choćby inne możliwości, ale także
              >widać byłoby także ile może kosztować projekt w warunkach konkurencji.
              >Nie dało by się zlecać za nie wiadomo jakie sumy "ekspertyz" - jak za lotnisko
              >czy tunel.

              Konkurs jest dla zepsutych urzędasów i powiazanej z nimi miernoty niszczącej rynek usług, dewastującej otoczenie i zanieczyszczającej atmosferę fetorem korupcji tym czym wc-picker dla bakterii w kiblu! Po prostu ich eliminuje!
              Jednych i drugich!
              Gdyby wzorem innych miast odebrać urzednikom decyzje projektowe zastępując je rostrzygnięciami uczciwych profesjonalnych konkursów urbanistycznych i architektonicznych, bardzo szybko okazałoby się że istnieją wokół nas kompetentni kandydaci na dyrektorów strategicznych wydziałów Urzędu umiejący sprawnie koordynować pracę zespołów fachowców i znakomici architekci którzy projektowanie pieknego Lublina byłoby twórczym wyzwaniem i prawdziwym zaszczytem!
              • Gość: aron Re: Konkursu nie będzie bo nie ma komu go przygot IP: *.tktelekom.pl 05.09.07, 13:43
                najpierw trzeba wyrzucić z domu małego, który jest jego przypadkowym
                właścicielem i przydzielić mu mieszkanie w kamienicy na 1 Maja, bo
                on tak kocha tamte okolice
          • Gość: Marcin Skrzypek Re: Dzieki Ci Panie za panią urzędnik Ewę Kiptę!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 10:32
            Gdybym nie wiedział, że wysuwanie oskarżeń anonimowo jest proste jak konstrukcja
            cepa, podczas gdy sprawdzenie informacji przed ich upublicznieniem czasem
            przerasta forumowiczów - to bym się przejął.

            Należałoby się zapytać, czy w ogóle p. Kipta miała coś wspólnego w sensie
            decyzyjnym z tym przetargiem i projektowaniem? Nie wiem, ale jeden z kierowników
            CK był tymi oskarżeniami oburzony, kiedy mu je przesłałem. Napisał, że "to
            kompletna bzdura".

            Szczerze mówiąc miałem wyrzuty sumienia, że użyłem nazwiska p. Kipty na forum w
            temacie, bo poziom kultury w tym miejscu sprawia, że wymienienie tu kogoś z
            nazwiska można porównać do przykucia delikwenta do średniowiecznego pręgierza.
            Przynajmniej tak niektórzy myślą, bo bardzo łatwo wcielają sie w rolę
            średniowiecznego plebsu, który obrzuca taką osobę zgniłymi jajami.
            • Gość: fanka Chroń Lublin Panie przed planistką Ewą Kiptą!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 15:45
              Fakty mówią same za siebie: Pani Ewa Kipta jest autorką planów zagospodarowania przestrzennego Starych Bronowic i Kalinowszczyzny. Efekty jej dziłań planistycznych widać jak na dłoni wystarczy przejechać wzdłuż Trasy WZ albo ulicą Łęczyńską.
              Boże zrób coś żeby nie zajęła sie teraz planowaniem Podzamcza!
    • Gość: DRUPI Re: Debata o Podzamczu IP: *.lublin.mm.pl 05.09.07, 13:17
      I jeszcze bazar przenieść:) też szpeci to miejsce.
      • Gość: mały Uwaga!!!! Rusza Nowa Debata o windzie w Urzędzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 16:31
        W najbliższych tygodniach planowana jest ogólnomiejska debata na temat możliwości przyspieszenia remontu windy w Urzędzie Miasta na Wieniawskiej. Ze zrozumiałych względów wszystkie dotychczasowe debaty zejdą na plan dalszy lub zostaną odwołane.
        Najwyższe autorytety z dziedziny windoznawstwa z kraju i specjalnie zaproszeni goście z Litwy, Łotwy, Bułgarii i Brazylii wygłosza okolicznościowe wykłady i referty podczas uroczystej sesji w Trybunale Koronnym a nastepnie przejdą na Zamek gdzie nastąpi otarcie wystawy "Winda Polska - od pradziejów do współczesności".
        Odbędzie się też tradycyjny Jarmark Windziarzy. Spodziewany jest szeroki udział społeczności loklanej żywo zainteresowanej losem windy, Gazeta w Lublinie zbiera sugestie mieszkańców Lublina w sondzie ulicznej na temat: "Jak naprawiłbyś windę gdybyś umiał?".
        Ekolodzy zapowiedzieli blokadę klatki schodowej.
        Urzędnicy zablokowani na wyższych pietrach zapowiadaja szeroko zakrojone działania zmierzające do pozyskania drogą mailową środków unijnych na zakup spadochronów. Jest też dobra wiadomośc: przewidywana cena zakupu jednorazowego spadochronu nie powinna przekroczyć 15 000 euro za sztukę!




        LUBLIN
        5 września 2007 - Kurier Lubelski

        To już przesądzone. Nie uda się przyspieszyć remontu wind w biurowcu Urzędu Miasta przy ul. Wieniawskiej.

        Do przyszłego roku petenci będą skazani na tłoczenie się w jedynej czynnej windzie, albo marsz po schodach przez 12 pięter. Magistrat szuka już doraźnych rozwiązań.

        Remont wind trwa od lata. Z trzech dźwigów czynny jest tylko jeden. Ale żeby dostać się do środka trzeba najpierw stać w długiej kolejce. Bo chętnych jest zbyt dużo jak na jedną kabinę. Mniej cierpliwym interesantom pozostaje marsz po schodach. Tyle, że biurowiec ma aż dwanaście pięter i dla wielu ludzi taka wspinaczka jest za dużym wysiłkiem.
        Najbardziej obleganym z położonych wyżej wydziałów jest ten, który zajmuje się przyjmowaniem i rozpatrywaniem wniosków o przyznanie dodatków mieszkaniowych. Urzędnicy zajmujący się tymi sprawami pracują na VIII piętrze. - Dlatego utworzyliśmy specjalny punkt przyjęć wniosków na parterze Ratusza - mówi Ewa Lipińska, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych.
        Prace przy przebudowie wind potrwają do stycznia. - Staraliśmy się przyspieszyć roboty, ale okazało się to niemożliwe - przyznaje Krzysztof Łątka, sekretarz miasta. Magistrat szuka już doraźnych rozwiązań. W ciągu najbliższych tygodni uruchomiony zostanie dodatkowy punkt przyjęć na parterze pobliskiego biurowca przy ul. Leszczyńskiego 20. I właśnie tam ma kierować interesantów portier z Wieniawskiej.
        Jesienią część spraw będzie można załatwiać na Kalinowszczyźnie w nowym punkcie Biura Obsługi Mieszkańców przy ul. Kleeberga. - Planujemy umożliwić tam obsługę interesantów w innych, administracyjnych sprawach, którymi zajmują się teraz urzędnicy z Wieniawskiej - zapowiada Łątka. - Początkowo nie zakładaliśmy tego zakresu prac na Kalinowszczyźnie, ale nie ma innego wyjścia.
        • Gość: mały Kiedy Debata o bandzie dyletantów w Urzędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 20:20
          Inwestycje zahamowane

          O ponad 31 mln zł mniej trafi w tym roku na budowę lubelskich dróg – radni przyjęli propozycję prezydenckiej korekty planów inwestycyjnych miasta w 2007 r. Miasto rezygnuje z kluczowych inwestycji, bo nie radzi sobie z ich przygotowaniem: nie ma projektów, wykonawców, nie wykupiono ziemi.

          W pierwszym półroczu z zaplanowanej łącznie na różne inwestycje kwoty 268 mln zł miasto wydało zaledwie 18 proc.

          Na liście do „wyhamowania” znalazła się Trasa Zielona, przebudowa ul. Mełgiewskiej, przebudowa skrzyżowania ulic 3 Maja i Radziwiłłowskiej, przedłużenie al. Solidarności, czy przedłużenie ul. Krańcowej wraz z budową mostu.
          (Kurier Lubelski)
    • Gość: Gość Debata o Podzamczu IP: *.chello.pl 08.09.07, 10:59
      I właśnie w tym celu pogorszono układ komunikacyjny w okolicach dworca
      kolejowego. Na dodatek zlikwidowano przystanek autobusowy MPK na ul. Kunickiego,
      za tunelem w kierunku do centrum, przystanek bardzo wygodny dla przyjeżdżających
      PKP (lub zdążających do pociągu z okolic Kunickiego i dalszych dzielnic z tego
      rejonu miasta) do Lublina... teraz ktoś, kto chce z pociągu (czy autobusu
      komunikacji pozamiejskiej) dostać się do centrum autobusami np. nr 6, 17, czy
      innymi jadącymi z Kunickiego musi ciągnąć bagaże kawał drogi przez kilka
      skrzyżowań aż do przystanku na nowej ulicy - bodajże Zielonej czy jak tam ją
      nazwali... albo czekać 40 min. na autobus nr.1 MPK. Niby są jeszcze 13 i 34, ale
      one omijają Tysiąclecia, także nie ma już połączenia, szybkiego, z obecnym
      dworcem PKS na Podzamczu. 34 zaś wlecze się przez niemalże peryferia miasta
      bardzo długo. Jeżeli zostanie zlikwidowany węzeł komunikacyjny PKS i MPK na ul.
      Tysiąclecia, i przeniesiony pod PKP - no to podróż przez, a zwłaszcza do Lublina
      z innych miejscowości stanie się koszmarem. Bo chyba jasne, że nie plac dworcowy
      przeważnie jest celem przyjeżdżających do Lublina, tylko albo centrum miasta
      albo różne dzielnice. A spod dworca PKP połączenia MPK są marne. Żeby zaś je
      poprawić, to po prostu nie ma tam miejsca a i układ drogowy, zmieniony i dopiero
      co zbudowany nie pozwali na zagęszczenie linii autobusów MPK w bezpośredniej
      bliskości dworca PKP i planowanego centralnego autobusów pozamiejskich. Widać,
      że władze miasta stawiają zysk (za tereny obecnego dworca PKS, targu i okolic
      przy Tysiąclecia może być niezła kasa - i chyba tylko o to chodzi) ponad wygodę
      mieszkańców i odwiedzających nasze miasto. A przecież, jeżeli zlikwiduje się
      obecny węzeł komunikacyjny przy Tysiąclecia, to i nagle ludzi tam ubędzie, teren
      straci na wartości dla handlu... Rodzi się pytanie - czy to miasto ma się
      dostosować do ludzi, czy to ludzie muszą się dostosować do miasta? I co tam
      powstanie - kolejne galerie handlowe? Teren jest za cenny, aby przeznaczono go
      na centrum relaksu i rozrywki. Tym bardziej, że tamtędy jeszcze kilka lat co
      najmniej (jeśli nie kilkanaście) będzie przechodziła główna trasa tranzytowa
      przez Lublin na wschód...
      • aron2004 czy kolej ma się dostosować do miasta? 09.09.07, 05:51
        czy kolej ma się dostosować do miasta czy miasto ma się dostosować
        do kolei?

        Bo jak na razie to wszyscy "mędrcy" twierdzą że trzeba całe miasto i
        region podporządkować PKP.
      • aron2004 Re: Debata o Podzamczu 09.09.07, 06:30
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > I właśnie w tym celu pogorszono układ komunikacyjny w okolicach
        >dworca kolejowego.

        Bzdura. Układ komunikacyjny pogorszono tam w tym celu ,żeby
        potaniały mieszkania na Kruczku - żeby przynajmniej na jednym
        osiedlu ubożsi ludzie mogli sobie kupić własne mieszkanie.
        • Gość: mały Medycyna czyni cuda:nawet aron może być jak zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 12:33
          Terapia w takich przypadkach jak twój niestety nie rokuje wyzdrowienia ale może złagodzic objawy. Znowu bedziesz mógł wyjść na dwór bez kaftana.
          • Gość: mały Sukcesy naszych "aronów" z Ratusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 12:40
            "O ponad 31 mln zł mniej trafi w tym roku na budowę lubelskich dróg – radni przyjęli propozycję prezydenckiej korekty planów inwestycyjnych miasta w 2007 r. Miasto rezygnuje z kluczowych inwestycji, bo nie radzi sobie z ich przygotowaniem: nie ma projektów, wykonawców, nie wykupiono ziemi.
            W pierwszym półroczu z zaplanowanej łącznie na różne inwestycje kwoty 268 mln zł miasto wydało zaledwie 18 proc."
            • aron2004 Re: Sukcesy naszych "aronów" z Ratusza 09.09.07, 17:22
              no to w drugim półroczu wyda 80% i sprawa będzie załatwiona. Nie
              zapominaj, że inwestycje nabierają rozpędu przed końcem roku.
    • Gość: Szary Lubliniak Debata o Podzamczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 05:46
      <b>Amerykanie zrobili by na tym terenie wielki biznes podkreślając
      jednocześnie swą historię! W prosty sposób: ODBUDOWAĆ ULICĘ
      SZEROKĄ!!!! Finansować można w różny sposób np. poprzes komercyjne
      udostepnienie projektu danej kamienicy, która z zewnątrz wygladałaby
      jak dawniej a wewnątrz mogłaby mieścić to, co potrzebne jest
      inwestorowi. Odbudowa takiej ulicy jako swoisty żywy pomnik histori
      Polski (nie tylko Lublina) bez wątpienia ściągnie do naszego miasta
      wiele turystów- zwłaszcza z zagranicy. Byłby to ewenement na skalę
      światową!!!!</b> Władze lubelskie potrafią jedynie sprzedawać place
      pod markety... Brak im wyobraźni i odrobinę fantazji! Same zresztą
      potrafia jedynie łamać prawo jak chocby postawienie pomnika na Placu
      Litewskim na foli aby udawał, ze jest budowlą tymczasową na którą
      nie trzeba pozwolenia.
      • Gość: aron Re: Debata o Podzamczu IP: *.lublin.enterpol.pl 10.09.07, 07:20
        tylko że Lublin to nie Kazimierz Dolny i z samych turystów się nie
        utrzyma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka