ervumem
11.07.03, 00:01
Dzis wraz z MonCheri dokonalismy rewizji lokalnej adresu pt. Klezmerim
Costamim na ulZlotej chyba 2 (heszusz niedawno to bylo a juz nie pamietam)
Miejsce ciekawe (no Ulice Miasta juz wczesniej o wymyslily..), zamowione
jedzonko takze (kurczaczki faszerowanie szpinaaaczkiem mniamus i ziemniaczki
krokantne) na deser wzialem ciacho klezmerskie jablkowo-cynamonkowe a
MonCheri po chiwli studiowania karty znajduje pozycje pt "czekolada
spiewajacych kelnerow" i z rozbrajajaca szczerosci apyta mila pania kelnerke:
- czyli jak zamowimy te czekolade to pani nam cos zaspiewa?
rewelka no nie?