Dodaj do ulubionych

Lublin ma miejskiego architekta

08.11.07, 22:41
Panie prezydencie Fic, zapomniał pan tylko dodać, że wydziały
architektury i budownictwa były rozdzielone. Poza tym miałem z panem
do czynienia w czasie studiów w PL i nastopie zawodowej 20 lat
później. Moje zdanie jest takie, że nie sprawdził się Pan jako
asystent i jako rzeczoznawca. Jest pan cienki w sprawach
budownictwa. Przykro mi o tym pisać, ale to prawda. Ponadto znam
pańskie decyzje podszyte prywatą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz. Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 22:49
      Ale pan vice ma za to układy i odpowiednie pochodzenie, a to już
      wystarczy.
    • Gość: KeRmiT Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.vip-net.pl 08.11.07, 22:51
      Kol. Cedet a kim Ty jestes zeby mowic takie rzeczy, co Ty osiagnoles? Ja rowniez mialem do czynienia z Ficem na PL na wydziale budownictwa i jakos wcale nie uwazem go za zlego wykladowce i to wlasnie dzieki niemu i paru innym wynioslem duzo z tej uczelni....
      p.s. sorry za off topic....
    • Gość: dno Mącik,Gurbiel i Matwiejuk Sp z OO. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 23:17
      "Mącik,Gurbiel i Matwiejuk" Sp z OO dawniej "EM" sp z OO!
      I jeszcze do tego Fic jako ojciec chrzestny!
    • Gość: archa Lublin ma miejskiego architekta IP: *.marsoft.net 08.11.07, 23:39
      Czy przedstawiony na fotografii Corner House, znany ze swej szpetności i pokraczności, jest wizytówką możliwości tego pana oraz szczególnym powodem do dumy ???? Dla mnie to jeden z najbrzydszych fragmentów głównej ulicy naszego miasta i jestem szczerze zdziwiona, że w tak ciekawym i urokliwym otoczeniu, szalenie inspirującym, powstał przysadzisty potworek bez wyrazu... Kto na to pozwolił?! Bo to naprawdę szpeci! Sorry - ale patrząc na w/w obiekt bardzo niepokoję się o przyszły wygląd i rozwój Lublina, mojego miasta.
    • Gość: mk stare układy górą........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 23:56
      brawo Lublin........
      • Gość: pic Re: stare układy górą........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 13:10
        Gość portalu: mk napisał(a):
        > brawo Lublin........

        brawo Fic!!!
    • Gość: Mateusz Lublin ma miejskiego architekta IP: *.lublin.enterpol.pl 09.11.07, 06:58
      Nibyprezydent Wasilewski powiedział kilka miesiecy wstecz,że to Pan
      Fic ma być głownym architektem Lublina ,czekamy teraz kiedy Jacek
      Grubiel głowny architek Lublina wskaże nowego głownego
      architekta.Ech Chłopy nie chce się Wam pracować co..???Ciekaw jestem
      ile dyrektorów przybyło i nadal przybywa w UM ale bedzie już ich
      tych co to powołano nowych w przeciągu kilku miesiecy ok.setki.
      Brawo zanosi sie na wspaniały rekord
      • Gość: KeRmiT Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 09:26
        Do Mateusza - Fic mial byc głównym inżynierem miasta a nie głównym
        architektem a to jest różnica, poza tym Fic nigdy nie studiowal na
        architekurze wiec jak mógłby pełnić taką funkcje?! Tak wiec
        nastepnym razem jak cos bedziesz pisal to najpierw sprawdz dokladnie
        a potem sie wypowiadaj!!!!!
    • agatheo Lublin ma miejskiego architekta 09.11.07, 07:43
      Dobrze, że jest jakaś zamiana. Mam nadzieję, że w związku z tym ktoś
      zacznie panować nad tym co dzieje się w Lublinie. W związku z nowymi
      inwestycjami nie powstają nowe tereny zielone, osiedla robią się
      betonowe a markety odstraszają swoją brzydotą. W Lublinie coraz
      bardziej śmierdzi, a drzew i parków czy chociaż skwerków niewiele
      przybywa. Kiedyś Lublin był pięknym zielonym miastem, w tej chwili
      nawet tym nie można się już szcyzcić niestety. Czekam na pozytywne
      zmiany!!!
      • marcinskrzypek jestem za krytyką 09.11.07, 09:18
        Jestem za krytyką decydentów, ale takie gadanie spod nicka nikogo nie obchodzi.
        Z moich obserwacji wynika, że może prowadzić to do jeszcze większej mentalnej
        izolacji urzędników od mieszkańców.

        Człowiek-nick to człowiek-nikt. Pozbawia się sam części praw publicznych.
        Rezygnuje z prawa do tożsamości.

        A krytykowanie nieanonimowe prowadzi do wyboru takich sądów, których nie trzeba
        sie wstydzić i które są poparte merytoryką. Do czego serdecznie zachęcam.
        • raphul Re: jestem za krytyką 09.11.07, 12:59
          Bo krytykowanie takie to może się komuś nie podobać(czy jakoś tak to było w
          "Rejsie"), ale poza tym b.rozsądna wypowiedź. Popieram
        • Gość: J-k Re: jestem za krytyką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 09:37
          Zupełnie się nie zgadzam się z tym poglądem. Używanie pseudonimów (nick'ów) nie
          ma nic, albo bardzo niewiele do merytorycznych wartości głoszonych poglądów.
          Wręcz odwrotnie, bardzo często sprzyja to większej szczerości głoszonych
          poglądów. Zjawisko to dość powszechnie znane jest chociażby w historii
          dziennikarstwa, literatury i szerzej w całej sztuce. Jeżeli urzędnicy wskutek
          anonimowych wypowiedzi mieszkańców "mentalnie izolują się od mieszkańców" tym
          gorzej świadczy to o ich otwartości na krytykę, czy poziomie intelektualnym w ogóle.
          Gdy natomiast chodzi o osobę nowego Architekta Miejskiego to dobrze, że jest to
          człowiek, który coś zaprojektował. Łatwiej o wyrobienie sobie osobistej opinii o
          jego potencjalnych kwalifikacjach zawodowych. I tak, podzielam powyżej
          przedstawioną opinię o Corner House. Zgodnie z tradycją i treścią
          najważniejszych traktatów architektonicznych, w budynkach narożnych wysokość
          kondygnacji przyziemia winna być dopasowana ulicy głównej a nie bocznej - i jest
          to błąd, który świadczy o warsztacie tego architekta.
          • Gość: Kontrargument Re: jestem za krytyką IP: *.pronet.lublin.pl 11.11.07, 15:50
            "Zgodnie z tradycją i treścią
            najważniejszych traktatów architektonicznych, w budynkach narożnych
            wysokość kondygnacji przyziemia winna być dopasowana ulicy głównej a
            nie bocznej - i jest to błąd, który świadczy o warsztacie tego
            architekta." - masz rację,ale błedu nie popełnił autor
            CornerHouse,ale wcześniej wybudowanego sąsiadującego McDonaldsa (do
            którego dopasowano tą wysokość) i co w takiej sytuacji można zrobić?
            Gdyby dopasowano ową wysokość do tej,o której mówisz,to dopiero
            byłaby parodia-poczta miałby swoją wysokośC,McDonald's swoją,Corner
            swoją itd-zastanów się,to dopiero byłaby tragedia.
            • shawman Re: jestem za krytyką 12.11.07, 11:53
              Hmm, ja nie jestem architektem, ale pozwolę sobie zauważyć, że budynek, który
              powstał na rogu Krakowskiego i Kołłątaja nawiązywał chyba wysokością do budowli,
              która stała w tym miejscu dawniej. A wyglądała ona tak:

              www.lublin-art.pl./displayimage.php?album=31&pos=10
        • Gość: ? Re: do marcinskrzypek IP: *.lublin.mm.pl 18.11.07, 09:31
          Myśle że najlepszym miejskim architektem może być
          p.Pietrasiewicz.Obecnie chce zostać DYREKTOREM Lubelskiego
          Podzamcza.Znowu zwycięży amatorszczyzna.
      • Gość: archa Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.marsoft.net 09.11.07, 14:03
        Czy pozytywnych zmian może dokonać osoba ze starych układów? Nie sądzę!!! Czy przyszły architekt miejski ma jakieś znaczące realizacje w naszym regionie?
    • Gość: @ Lublin ma miejskiego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 09:37
      Jeżeli architektem miasta Lublin zostaje osoba która projektowała ten koszmarek
      to nic dobrego z tego nie wyniknie.
      • Gość: Rysio. Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 14:19
        A moze to jeszcze jeden nieudacznik; ? kto Go zna - napiszcie pare
        zdan. A co z tą Pania co kwestionowala miejsce umieszczenia pomnika
        Marszalka _Landecka chyba sie nazywala? Byle nie byl takim
        niedouczonym "wizjonerem, jak ktos, kto chce deptak zrobic od
        Lipowej, bo..... mu sie ulica nie komponuje z pieknym wystrojem
        kamienic na Krak. Przedm. Widzieliscie wiekszego..... mądralę?
    • Gość: Renia. Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 14:32
      A co to takiego ten "Corner House"????? Co/ Zabrakło polskiej nazwy,
      polskiego określenia: zatem co? BRAK WYKSZTALCENIA podstawowego, bo
      tego ucza w szkole podstawowej!!! OT! Glupki i w Wydz. Architektury
      i w ..... Gazecie Wybiórczej. Jak zatem nazwac w tym stylu Malgosie
      Hołde: moze : "redwomen"? (nie od czerwonego-bo tez pasuje lecz od
      redakcji) a moze : "Lublo Michnik Women"?
      A teraz POWAZNIE: przestancie smiecic w polskim jezyku, kiedys byl
      na to nawet odpowiedni paragraf i temu facetowi, co mu reka nie
      zadrzala przy podpisie planu budowy tego gniotu i nazwaniu należą
      sie przynajmniej: baty i "wytyk" słowny oraz zabranie premii.
      • Gość: H Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 12:58
        A czy na pewno architekt wybierał nazwę? Raczej inwestor.
    • Gość: belzebub Lublin ma miejskiego architekta IP: 212.106.24.* 09.11.07, 14:58
      corner house trzeba zrozumieć, a warto docenić białą mieszkaniówkę
      przy ul. Chodźki czy niewielki biurowiec przy Sikorskiego. Można
      nie lubic Gurbiela, ale odrobinę obiektywizmu warto zachowac zanim
      się kogoś utopi w perfumerii
      • Gość: chart Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.resetnet.pl 10.11.07, 11:29
        ... "białą mieszkaniówkę" przy której Gurbiel pracował dla Jacka R., znanego z
        nagrania Urbana. Istotnie, świetna rekomendacja...
        • Gość: belzebub Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.07, 08:49
          A kto był ministrem kultury za czasów Balzaca? Co ma inwestor do
          jakości architektury. Jeden z niewielu współczesnych porządnych
          kawałków miasta - z pierzeją dla tradycjonalistów, prostym i
          skromnym neomodernizmem dla wszystkich też będzie flekowany, bo
          jakiś Jacek R. pojawił sie przy jego powstaniu. Trzeba mieć trochę
          nadziei(nie tylko w piekle).
          • Gość: chart Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: *.resetnet.pl 12.11.07, 09:26
            Proponuję, żebyś o kształt tej inwestycji, w tym o udział w niej p. Gurbiela
            zapytał np. śp. spółkę PATE.
            • Gość: belzebub Re: Lublin ma miejskiego architekta IP: 212.106.17.* 12.11.07, 11:18
              jak świętej pamięci to zaraz sprawdzę w kartotekach
    • Gość: subiektywna Lublin ma miejskiego architekta IP: *.pronet.lublin.pl 09.11.07, 17:23
      Z tego co wiem Gurbiel wraz z synem jest też autorem budowanego
      właśnie nad wąwozem Wiśniowego Sadu,mi się podoba-mam nawet zamiar
      tam kupić mieszkanie.
      • Gość: komplet u koryta Nowy architekt nazywa się Mącik-Gurbiel-Matwiejuk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 20:09
        Nowy architekt nie jest wcale nowy!
        Nazywa się Mącik-Gurbiel-Matwiejuk i reprezentuje w komplecie
        słynną pracownię "EM"sp z oo w której pani Mącik jak tłumaczyła to publicznie ma jedynie "ułamkowe" udziały chociaz nazwa to jej własne inicjały, żeby sie ktoś nie pomylił i nie poszedł do konkurencji.
        • Gość: subiektywna "komplet u koryta" IP: *.pronet.lublin.pl 09.11.07, 21:14
          "Koryto - podłużne naczynie gospodarskie służące do podawania
          pożywienia i wody świniom w chlewach i poza nimi. Naczynia te są
          stosowane także do pojenia innych zwierząt gospodarskich. Koryta są
          długimi, wąskimi naczyniami, o charakterystycznym kształcie (zwężają
          się ku dołowi). Niegdyś koryta wykonywane były z drewna, obecnie
          także z innych materiałów. W wielkich fermach hodowlanych, zwłaszcza
          chlewniach woda i pożywienie do koryt dozowane są automatycznie; w
          korytach tradycyjnych pokarm podawany jest ręcznie przez rolnika.
          Do charakterystycznego kształtu naczynia nawiązuje nazwa -koryto-
          używana na określenie części doliny rzeki."
          ...zdaje sie,że ktoś tu przesadza,chyba,że miałeś na myśli część
          doliny rzeki,w przeciwnym wypadku można się domyślać,że jesteś tą
          konkurencją do której owy "ktoś" pewnie nie przychodzi i to właśnie
          przez tych ludzi.Daj spokój,nie uzewnętrzniaj tu publicznie swych
          frustracji,szanuj się proszę komplecie serio...i pisz z łaski swojej
          na temat,bo jak widzę artykuł dotyczy Gurbiela,a Ty piszesz o Mącik.
          • Gość: prawda obiektywna Re: "komplet u koryta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 22:48
            Pruszkowski kazał pani Mącik wybierać miedzy posadą w Urzędzie Miasta a jej prywatną firmą EM a Fic zainstalował EM w Urzędzie Miasta.
            • Gość: subiektywna Re: "komplet u koryta" IP: *.pronet.lublin.pl 10.11.07, 14:38
              ...powtarzam,proszę na temat,artykuł dotyczy Gurbiela.Co do prawdy
              to zawsze jest prawdą,obiektywne lub subiektywne mogą być
              poglądy,wypowiedzi,stanowiska w sprawie itd.,a wogóle co to za
              słownictwo "Pruszkowski kazał"-według mnie mógł poprosić lub
              zasugerować kobiecie,ale ok,szukaj dalej sensacji i zmieniaj swoje
              nicki dla niepoznaki-jest nas wielu,oto siła kryptodemkracji!
              • Gość: gość Re: "komplet u koryta" IP: *.marsoft.net 10.11.07, 16:44
                Skąd ty się kobieto urwałaś? Tak jakby nikt z nas nie wiedział i nigdy nie słyszał o tym, w jaki sposób przydzielane są te "ciepłe", urzędowe posadki.
                • Gość: mały A'propos koryta - wygrała polityka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 19:05
                  Uwolnić planowanie Lublina z rąk urzędników!
                  Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 18:10
                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz

                  W Lublinie wygrywa "polityka przestrzenna"
                  Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 23:16
                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz

                  W Lublinie mieszka i projektuje pewnie około stu-dwustu architektów, lepszych i gorszych jak w kazdej profesji np. wśród lekarzy, prawników, muzyków itp.
                  Problem polega na tym żę to środowisko jest ubezwłasnowolnione poprzez tzw. politykę przestrzenną. A polityka przestrzenna w Lublinie wyglada tak jak i polityka w ogóle w naszym kraju i od lat uprawiana jest a właściwie rozgrywana przez kilka wciąż tych samych osób!!! W polityce tej działaja podobne mechanizmy jak w tej drugiej: jest koryto z wyżłobionymi już od lat krawędziami
                  trzeba się tylko ich mocno uchwycić i nie dać oderwać, zachowując jednocześnie czujność żeby nikt z boku się nie dopchał. Architekci wykonujący swój zawód we własnych prywatnych pracowniach nie mają i nie mogą mieć żadnego wpływu na to co rozgrywa sie przy korycie. Mogą podobnie jak inni normalni obywatele w tej właściwej polityce obserwować rozwój wydarzeń i czekać aż im coś kapnie na boku!
                  W miastach w których władza jest przejrzysta i świadoma, docenia rolę poszczególnych grup zawodowych i poszczególnych dobrze wykształconych lub uzdolnionych obywateli w rozwoju ośrodków którymi administruje rozumie że trzymanie sie kurczowo koryta jest rozwiązaniem na krótka metę. Rozumie że katalizatorem zdrowego rozwoju jest mądre wykorzystanie potencjału tkwiacego w
                  jego obywatelach. To nic nowego - tak kiedyś powstawały i rozwijały sie miasta na fundamencie umiejętności,wykształcenia i zaradności budujących je obywateli: rzemieślników,kupców,artystów,urzędników itp!
                  Zamiast opędzać sie od fachowców-architektów zagrażających równowadze przy korycie, tam władza odwrócona jest w strone obywateli więc ich widzi, ma wolne ręce więc ich zaprasza do współpracy. Do wspólnej debaty na temat wszystkich
                  najistotniejszych kwestii zwiazanych z rozwojem przestrzennym.
                  Debaty otwartej, publicznej, szeroko nagłośnionej i ogólnodostępnej.
                  Ta demokratyczna formuła dyskusji z architektami i pomiędzy architektami znana, wypróbowana i praktykowana od wieków nosi nazwę :KONKURS ARCHITEKTOINICZNY lub
                  KONKURS URBANISTYCZNY lub KONKURS ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNY. Im bardziej świadoma, uczciwa i przejrzysta jest władza w danym miejscu tym częściej sięga po to sprawdzone, najlepsze narzędzie dyskusji i rozwiązywania problemów przestrzenny,architektonicznych i plastycznych. Poczynając od konkursów na pomniki czy fontanny poprzez gmachy, place i ulice na całych dzielnicach i
                  wielkich centrach handlowych kończąc! Tak robi sie to na całym świecie także tam gdzie odsetek wybitnych architektów na tysiąc mieszkańców wielokrotnie przewyższa marny wynik lubelski. W Lublinie konkursów nie ma i nie bedzie!!!
                  W Lublinie nad profesjonalną i demokratyczną, ogólnodostępną i opartą na zasadach uczciwej konkurencji, debatą o kształtowaniu
                  urbanistycznego ,architektonicznego i plastycznego wizerunku miasta nadal wygrywa polityka przestrzenna!!!


                  Napisałem to prawie dwa lata temu....i nic się nie zmieniło.
                  Boleśnie aktualne!!!Zamiast uczciwych otwartych konkursów i profesjonalnej debaty mamyUwolnić planowanie Lublina z rąk urzędników!
                  Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 18:10
                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz

                  W Lublinie wygrywa "polityka przestrzenna"
                  Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 23:16
                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz

                  W Lublinie mieszka i projektuje pewnie około stu-dwustu architektów, lepszych i gorszych jak w kazdej profesji np. wśród lekarzy, prawników, muzyków itp.
                  Problem polega na tym żę to środowisko jest ubezwłasnowolnione poprzez tzw. politykę przestrzenną. A polityka przestrzenna w Lublinie wyglada tak jak i polityka w ogóle w naszym kraju i od lat uprawiana jest a właściwie rozgrywana przez kilka wciąż tych samych osób!!! W polityce tej działaja podobne mechanizmy jak w tej drugiej: jest koryto z wyżłobionymi już od lat krawędziami
                  trzeba się tylko ich mocno uchwycić i nie dać oderwać, zachowując jednocześnie czujność żeby nikt z boku się nie dopchał. Architekci wykonujący swój zawód we własnych prywatnych pracowniach nie mają i nie mogą mieć żadnego wpływu na to co rozgrywa sie przy korycie. Mogą podobnie jak inni normalni obywatele w tej właściwej polityce obserwować rozwój wydarzeń i czekać aż im coś kapnie na boku!
                  W miastach w których władza jest przejrzysta i świadoma, docenia rolę poszczególnych grup zawodowych i poszczególnych dobrze wykształconych lub uzdolnionych obywateli w rozwoju ośrodków którymi administruje rozumie że trzymanie sie kurczowo koryta jest rozwiązaniem na krótka metę. Rozumie że katalizatorem zdrowego rozwoju jest mądre wykorzystanie potencjału tkwiacego w
                  jego obywatelach. To nic nowego - tak kiedyś powstawały i rozwijały sie miasta na fundamencie umiejętności,wykształcenia i zaradności budujących je obywateli: rzemieślników,kupców,artystów,urzędników itp!
                  Zamiast opędzać sie od fachowców-architektów zagrażających równowadze przy korycie, tam władza odwrócona jest w strone obywateli więc ich widzi, ma wolne ręce więc ich zaprasza do współpracy. Do wspólnej debaty na temat wszystkich
                  najistotniejszych kwestii zwiazanych z rozwojem przestrzennym.
                  Debaty otwartej, publicznej, szeroko nagłośnionej i ogólnodostępnej.
                  Ta demokratyczna formuła dyskusji z architektami i pomiędzy architektami znana, wypróbowana i praktykowana od wieków nosi nazwę :KONKURS ARCHITEKTOINICZNY lub
                  KONKURS URBANISTYCZNY lub KONKURS ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNY. Im bardziej świadoma, uczciwa i przejrzysta jest władza w danym miejscu tym częściej sięga po to sprawdzone, najlepsze narzędzie dyskusji i rozwiązywania problemów przestrzenny,architektonicznych i plastycznych. Poczynając od konkursów na pomniki czy fontanny poprzez gmachy, place i ulice na całych dzielnicach i
                  wielkich centrach handlowych kończąc! Tak robi sie to na całym świecie także tam gdzie odsetek wybitnych architektów na tysiąc mieszkańców wielokrotnie przewyższa marny wynik lubelski. W Lublinie konkursów nie ma i nie bedzie!!!
                  W Lublinie nad profesjonalną i demokratyczną, ogólnodostępną i opartą na zasadach uczciwej konkurencji, debatą o kształtowaniu
                  urbanistycznego ,architektonicznego i plastycznego wizerunku miasta nadal wygrywa polityka przestrzenna!!!

                  Napisałem to prawie dwa lata temu....i nic się nie zmieniło.
                  Boleśnie aktualne!!!
                  Zamiast uczciwych otwartych konkursów i profesjonalnej debaty mamy urzędową rewiatalizację układów koleżeńskich!
                  Czy pan architekt Jacek Gurbiel, samozwańczy dobroczyńca straganiarzy - autor reklamowanego przez Urząd Miasta betonowego hipermarketu na miejscu targowiska pod Zamkiem zorganizuje teraz profesjonalny, otwarty konkurs na projekt zagospodarowania Podzamcza? Już to widzę!
                  Moim zdaniem według tych samych kryteriów Architektem Lublina równie dobrze mógłby zostać pan Bagiński - autor projektu WIELKIEGOCZEGOŚTAM na Placu Litewskim!
                  Tylko po co Lublinowi TACY ARCHITEKCI?????

                  • Gość: mały Re: A'propos koryta - wygrała polityka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 19:09
                    Sorry, zdublowało mi się przy wklejaniu...
                    Ten drugi tekst jest prawidłowy.
                  • Gość: subiektywna Re: A'propos koryta - wygrała polityka!!! IP: *.pronet.lublin.pl 11.11.07, 15:12
                    Niestety,jak sam stwierdziłeś,od dwóch lat piszesz wciąż to samo o
                    konkursach itp,nie pamiętam przy okazji jakiego artykułu,ale ktoś
                    już wcześniej wyliczył Ci konkursy,które odbyły się w Lublinie-
                    całkiem sporo tego było.Widać też,że nadal jesteś słabo
                    poinformowany,bo wiadomo już o konkursie na Podzamcze
                    zoorganizowanym przy udziale Gazety Wyborczej,wiadomo o konkursie
                    zorganizowanym przy udziale Fundacji Palikota,a związanym z "Teatrem
                    w budowie",cały czas coś nowego się dzieje,a Ty najwyraźniej
                    popadłeś w samouwielbienie i cytujesz wciąż samego siebie.Tak więc
                    pytanie w stylu :"Czy pan architekt Jacek Gurbiel, samozwańczy
                    dobroczyńca straganiarzy - autor reklamowanego przez Urząd Miasta
                    betonowego hipermarketu na miejscu targowiska pod Zamkiem
                    zorganizuje teraz profesjonalny, otwarty konkurs na projekt zagospod
                    arowania Podzamcza? Już to widzę!" nie wymaga odpowiedzi-tym
                    bardziej,że i tak sam sobie zazwyczaj odpowiadasz.Zauważam także,
                    brak logiki-samozwańczy dobroczyńca straganiarzy-przecież to Ty go
                    tak nazwałeś,nie słszałam,żeby się tak tytuował zatem co to ma
                    wogole być (używasz tych epitetów,żeby się popisać bogactwem
                    słownictwa?).Hipermarketu na Podzamczu,z tego co czytałam,nie
                    reklamował Urząd Miasta,ale prasa.Kolejne bzdurne zdanie: "Moim
                    zdaniem według tych samych kryteriów Architektem Lublina równie
                    dobrze mógłby zostać pan Bagiński - autor projektu
                    WIELKIEGOCZEGOŚTAM na Placu Litewskim!
                    Tylko po co Lublinowi TACY ARCHITEKCI?????"-Pytam jakich kryteriów?
                    Ty chyba nie masz pojęcia o czym piszesz,uważasz,że głownym
                    kryterium tutaj są zrealizowane obiekty?A co byś powiedział,gdyby
                    zaproponowano jakiegoś profesora teoretyka pracującego na uczelni
                    bez żadnych realizacji?Tu wydaje mi się chodzi o trochę coś
                    innego.Po pierwsze irytującym dla mnie jest w tym przypadku bardzo
                    oklepana teoria koryta,bo z tego co się orientuje Gurbiel mogłby
                    pozostać przy własnym,dobrze prosperującym biurze i zarabiać tam
                    chyba jednak trochę więcej niż na państwowej posadzie.Po drugie tu
                    chodzi chyba o znajomośc problematyki związanej z funkcjonowaniem
                    Wydziału,a on jako były "petent" z pewnością może wiedzieć co można
                    poprawić,ulepszyć,bo zadaniem architekta miejskiego nie jest już
                    chyba samo projektowanie,a dobre zoorganizowanie i sprawne
                    zarządzanie pracą Wydziału-przeczytałam,że Gurbiel oprócz
                    Architektury skończył też zarządzanie,tak więc może będzię
                    dobrze.Pisze tutaj,bo uwielbiam tą polską mentalność-gość jeszcze
                    nie objął funkcji (przypominam,że dopiero 0d 15.X.2007),a już go
                    niszczą,to jakaś paranoja i jak w tym kraju cokolwiek ma się udać?
                    • Gość: życzliwy Re: A'propos koryta - wygrała polityka!!! IP: *.pronet.lublin.pl 11.11.07, 16:37
                      Śmieszą mnie te wszystkie tanie gadki o starych układach
                      itp.Przecież zdecydowana większość lubelskich architektów pracowała
                      kiedyś w jednej i tej samej firmie zwanej Inwestprojektem.Po
                      transformacji systemowej ludzie ci zostali zmuszeni do organizowania
                      własnych biur.Jednym się powiodło,a inni nie porafili się niestety
                      odnaleźć w nowej rzeczywistości.Konkurencja rynkowa stała się czymś
                      nowym (kiedyś tematy oferowało państwo,a gdy przyszło samemu się o
                      nie starać-pojawił się problem)Nie wszyscy do tej pory zaznajomili
                      się jak to działa i zamiast zdrowej partnerskiej konkurencji mamy
                      teraz właśnie tego typu wypowiedzi działające na zasadzie pamiętnej
                      niegdyś anonimowej formułki "Uprzejmie donoszę..."Na początek dobra
                      rada dla Gurbiela,proszę sie tym nie przejmować,ten styl wypowiedzi
                      świadczy tylko o nieudolności,słabej odporności na stres tych ludzi
                      lub ich zacnych potomków i nieumiejętności odreagowywania go w inny
                      niż ten prostacki sposób,zwykła frustracja,pozdrawiam
                      • Gość: mały ArchitektWrocławia aktywizuje twórców w konkursach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:50
                        Po co powołuje sie architekta miasta? Żeby poderwał do działania całe środowisko twórców: architektów urbanistów,plastyków, zaktywizował do działania na rzecz miasta,organizował publiczne debaty,dyskusje i przede wszystkim konkursy na rozwiązanie najważniejszych miejsc, przstrzeni i obiektów miasta!
                        To nie urzędnicy mają zmieniać oblicze miasta ale profesjonalne zespoły architektów i urbanistów wybrane w profesjonalnie prygotownych konkursach na najlepsze pomysły,wizje i idee!!!

                        Tak pracuje między inymi architekt miejski w Urzędzie Miasta Wrocławia na który nasz Ratusz powoływał się często jako na wzór do naśladowania:
                        "O tym jak ma w przyszłości wyglądać Wrocław wreszcie przestają decydować urzędnicy..................Przez lata planowanie przestrzenne, czyli tworzenie prawa mówiącego, w którym miejscu jakie budynki można postawić, spoczywało na urzędnikach.
                        A nie zawsze mieli oni najlepsze pomysły.........Na szczęście władze miasta tym roku postanowiły przeprowadzić konkursy na pomysły co zrobić z najważniejszymi terenami we Wrocławiu.
                        - To będą konkursy urbanistyczne. Propozycje mają się zmieścić na jednej kartce papieru, podobnie jak to miało miejsce w przypadku rozstrzgniętego niedawno studenckiego konkursu na Kępę Mieszczańską - mówi Piotr Fokczyński, architekt Wrocławia. - Chodzi o wykorzystanie potencjału sześciuset projektantów zarejestrowanych w Izbie Architektów- dodaje.
                        .......Miasto nie ukrywa, że nowe pomysły mają posłużyć do przygotowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu Centrum."źródło: www.skyscrapercity.com

                        Czy tak samo będzie działał pan architekt Gurbiel?
                        Ten sam który zaprojektował hiermarket na miejscu miejskiego targowiska na Podzamczu korzystając z braku planu zagospodarowania przestrzennego tej części Starego Miasta? Bardzo wątpię!
                        W takim razie po co nam taki Architekt Miejski?
                        • Gość: mały W Rzeszowie markety tylko w wyniku konkursów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 17:14
                          • W Rzeszowie rządzi Rada Miasta a nie Inwestorzy!!!
                          Gość: mały 11.04.07, 12:58

                          Artykuł z Gazety w Rzeszowie:

                          "Aby na Nowym Mieście mogła ruszyć budowa galerii handlowej, potrzebna jest jeszcze tylko jedna decyzja rady miasta. Radni twierdzą, że z akceptacją tej inwestycji nie powinno być większych problemów
                          Skąd tak pozytywne nastawienie większości radnych, także tych z prawej strony, do inwestycji handlowej?
                          - W przypadku galerii, którą chce wybudować firma Conres, sytuacja jest dość klarowna.
                          Inwestor spełnił wymagania, jakie postawiła mu rada miasta - przede wszystkim zorganizował konkurs na projekt obiektu -
                          tłumaczy Robert Kultys (PiS), przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej rady miasta.
                          Na konkurs wpłynęła kilka interesujących prac, spośród których wybrano naprawdę ciekawy projekt.
                          Był on podstawą do przygotowywania zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla terenu między stacją StatOil a salonem Mercedesa.
                          -I w przypadku tej inwestycji kwestia wyglądu obiektu wydaje się być
                          jasna".


                          • W Rzeszowie ich Centrum Zana powstałe w wyniku konkursu na najlepszy projekt będzie wygladało tak:
                          Gość: mały 11.04.07, 13:17
                          www.slavres.rzeszowiak.pl/casta24.jpg
                          bo tam rządzi Rada Miasta a nie inwestorzy. I Rada Miasta Rzeszowa potrafi zmusić inwestorów żeby organizowali konkursy na najlepsze projekty i budowali coś więcej niż blaszaki typu KOMFORT albo Targi Lubelskie.
                        • Gość: subiektywna Re: ArchitektWrocławia aktywizuje twórców w konku IP: *.pronet.lublin.pl 12.11.07, 20:39
                          Tak sie składa,że Gurbiel pochodzi właśnie z Wrocławia,tam
                          studiował,mieszkał (do przeczytania na stronach "who is who"),zna
                          dobrze tamtejsze środowisko i to też był jak się można domyślać
                          jeden z argumentów za tą kandydaturą,także nie katuj już sensacie,bo
                          jesteś okropnie nudny i żałosny w tych swoich "teozjach".Znowu
                          zadajesz pytania na które sam sobie odpowiadasz,a jak widać nie masz
                          pojęcia o czym tak naprawdę mówisz...niezłe hobby!
                          • Gość: mały Google: Who is who Jacek Gurbiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 21:08
                            To że ktoś pochodzi z Wrocławia i jest architektem nie oznacza że na stanowisku Architekta Miejskiego Lublina będzie zachowywał sie jak przwołany pzeze mnie Architekt Miejski Wrocławia.
                            Idąc za radą subiektywnej przedmówczyni wpisałem w Google hasło:
                            -who is who Jacek Gurbiel- i na pierwszym miejscu wyskoczył mi taki kwiatek:
                            lubelska.iarp.pl/osw.html
                            Komentarz raczej zbędny :-)))
                            • Gość: mały Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 21:29
                              Do tej pory miałem tylko złe przeczucia ale dzieki podpowiedzi subiektywnej żeby sprawdzić osiągnięcia pana architekta Jacka Gurbiela na stronach who is who dotarłem do konkretu!
                              Gratulacje dla lubelskich architektów i prezydenta Lublina, zaiste wybrano najlepszego z najlepszych!
                              Teraz już wiem na pewno że to właściwa osoba na właściwym miejscu:
                              Ciekawe co na to stowarzyszenie zawodowe lubelskich architektów które zasługi pana Gurbiela dla rozwoju uczciwej konkurencji na rynku zamówień na race projektowe opisało takimi słowami (zapisanymi na w/w stronie odnalezionej przeze mnie po wpisaniu w Google hasła podpowiedzianego przez subiektywną(dzieki!): "who is who Jacek Gurbiel"):

                              "Udział w przetargu o zamówienie publiczne na twórcze praca projektowe o wartości powyżej 25.000 Euro, który zgodnie z art. 13. ust. 3 Ustawy o zamówieniach publicznych winien być poprzedzony konkursem. Kol. Jacek Gurbiel nie wypełniając swoich obowiązków członka Rady LOIA nie brał udziału w trzech kolejnych posiedzeniach Rady LOIA, na których dyskutowane były środki prawne, które winna podjąć LOIA dla unieważnienia przetargu. Brak wiedzy kol.
                              J. Gurbiela o działaniach podjętych przez Radę nie tłumaczy jego nagannego udziału w nielegalnym przetargu, w szczególności gdy jako członek Rady wybrany przez Zjazd Okręgowy LOIA winien reprezentować stanowisko Izby Architektów".

                              Oj już czuję że bedą teraz konkursy jeden za drugim, aż sie będzie kurzyło! Lubelscy architekci znaleźli wreszcie godnego reprezentanta swego zawodu we władzach miejskich.
                              • Gość: subiektywna Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 03:57
                                ...jesteś całkiem niezły,ale idąc Twoim tropem cała ta akcja
                                dotyczyła jak wiesz projektu na park technologiczny,który jak pewnie
                                jesteś poinformowany po tej akcji został unieważniony właśnie z
                                powodów o których piszesz i nie wiadomo skąd nagle w kolejnej
                                odsłonie konkurs wygrywa pan Stelmach,który zgodnie z ustawą o
                                zamówieniach publicznych nie dotrzymawszy umowy na prace projektowe
                                związane z nową Biblioteką Łopacińskiego (totalna porażka),bierze
                                udział w konkursie na tenże Park i z łudząco przypominającym pracę
                                Gurbiela (zdaje się,że nawet odbył się proces o plagiat)projektem
                                wygrywa konkurs,pomimo,że nie ma prawa brać w tym procederze
                                udziału,to powinno Ci dać do myślenia dlaczego tak sie dzieje i
                                dlaczego Gurbiel jest tym złym-konflikt interesów kolego i coraz
                                bardziej jestem przekonana,że masz coś z tym wspólnego skoro jak
                                zwykle sugerujesz,że Gurbiel to stary kombinator,ciekawe co na to
                                sam zainteresowany,wydaje mi się,że chyba czas najwyższy
                                poinformować samego pana G o Twoich tu spiskowych teoriach,bo drażni
                                mnie takie bezkarne rozpowszechnianie Twoich pszenno-buraczanych
                                sensacji,bez urazy,ale naprawdę mam zamiar osobiście go poinformować
                                o Twoich sensacjach.
                                • Gość: subiektywna Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 04:28
                                  I jeszcze jedno-Stelmach jak zwykle miał ten sam numer pracy co w
                                  kilku innych konkursach (a przecież chodzi o anonimowość hehe),a w
                                  nowym Jury pojawia się też nagle postać pana K,który występował też
                                  przy okazji kilku innych konkursów z udziałem Stelmacha (przez niego
                                  wygranych),a jego prace miały wciąż ten sam numer,dziwne
                                  nieprawdaż,ale ok Gurbiel przekręt,przecież to jest żałosne,ślepy
                                  jesteś czy co!
                                  • Gość: obiektywna Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.marsoft.net 13.11.07, 12:39
                                    Do subiektywnej!
                                    Dla mnie twoje wypowiedzi są bardzo stronnicze i nieobiektywne.
                                    Rzec można jednoznaczne - czytając je od razu czuć wielką i wyjątkową sympatię jaką darzysz osobę pana Gurbiela...
                                    Who is who? to każdy lublinianin obserwujący życie publiczne miasta, dobrze wie. Wiele informacji można znależć, niezależnie od tego czy się to komuś podoba, czy też nie - na szczęście!
                                    Uważam, że to bardzo dobrze, że są różne głosy i urozmaicone wypowiedzi / w tym wypowiedź małego / bo wiele można się z nich dowiedzieć i subiektywnie ocenić daną osobę.
                                    Nie jestem związana ze środowiskiem architektów i nie uczestniczę w waszych polemikach, mogę tylko obiektywnie stwierdzić, że patrząc na koszmarny, przysadzisty i bez wyrazu Corner House, który jest wciąż głośną wizytówką tego pana -jakby dokonał czegoś niezwykłego, jestem szczerze zaniepokojona o przyszłą estetykę naszego miasta. Nie trzeba być architektem aby móc sobie wyobrazić, że w miejscu tym mogła powstać jakaś fantastyczna, może nawet kontrowersyjna awangarda, tak jak to ma miejsce w wielu miastach świata, albo obiekt nawiązujący do pięknego przecież otoczenia.
                                    Zarzucasz innym krytykę, a sama bardzo krytykujesz, domyślam się, że są to osoby, których z jakiś tam przyczyn nie lubisz i nie darzysz sympatią. Padło tutaj nazwisko pana Stelmacha, co byś o nim nie powiedziała i nie napisała to człowiek ten posiada pewien dorobek zawodowy i jego nazwisko jest bardzo znane nie tylko w Lublinie. Bierze wciąż udział w licznych, prestżowych konkursach o czym można przeczytać w ogólnopolskiej prasie. To dla mnie jest ważne! osiągnięcia, których nie trzeba się wstydzić i które same bronią osobę, a nie to, że ktoś urodził się np. we Wrocławiu.itd
                                    Oczywiście dajmy panu Gurbielowi szansę może się jeszcze czymś wykaże ale broniąc go tak zajadle nie oczerniaj i nie krytykuj innych.
                                    • Gość: subiektywna Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 15:02
                                      Do obiektywnej!
                                      Po pierwsze nie rozumiem zdań o stronniczości i braku
                                      obiektywizmu,bo to nic odkrywczego,nie ukrywam tego,sam mój nick
                                      jest tego potwierdzeniem i o sympatii do pana G też nie trzeba się
                                      domyślać,bo wydaje mi sie to oczywiste skoro wciąż tu piszę.
                                      Po drugie wypowiedzi małego nie poparte są nigdy faktami np jego
                                      teoria spiskowa o tym,że konkursów nie było,nie ma i nie bedzie bo
                                      Gurbiel został architektem miejskim-dzisiejsze wydanie gazety
                                      wyborczej,wywiad z Gurbielem:

                                      "A co z przestrzenią publiczną w mieście - placami, parkami? Uważa
                                      Pan, że w Lublinie jest jej wystarczająco dużo?

                                      - Niestety tej w Lublinie praktycznie nie ma. Powoli staje się nią
                                      Stare Miasto, ale to jeszcze nie to. Taką funkcje pełni teraz
                                      właściwie tylko plac Litewski. Trzeba wiedzieć, czego oczekują
                                      ludzie i proponować rozwiązania, z których będą chcieli korzystać.
                                      Dobrze, że będzie konkurs na zagospodarowanie tego terenu. Konkursy
                                      zresztą powinny być ogłaszane na wszystkie ważne inwestycje w
                                      mieście. Jednak muszą to być konkursy organizowane przez
                                      Stowarzyszenie Architektów Polskich, które odznaczają się wysokim
                                      poziomem, a nie przetargi."

                                      Tak więc ta wypowiedź w połączeniu ze sporą listą konkursów już
                                      zakonczonych (wypunktowanych już małemu przez kogoś innego) i
                                      tych,które nawet w chwili obecnej są organizowane robią MOIM
                                      SUBIEKTYWNYM zdaniem z małego jednak osobę mało wiarygodną szukającą
                                      zwykłej sensacji.
                                      Po trzecie ciągle pisane jest o nieszczęsnym "kornerze" (którego
                                      był,dla ścisłości WSPÓŁAUTOREM),masz rację ja też wolałabym widzieć
                                      tam coś innego,ale nie zapominaj,że za tą inwestycję nie płacił
                                      Rockefeler ani państwo tylko lubelski developer.Niestety o
                                      ostatecznym wyglądzie obiektu coraz częściej zamiast architekta
                                      decyduje ten,który wykłada "gotówkę"(każdy architekt pewnie chciałby
                                      współpracować z szejkami arabskimi i nie oglądać sie na ograniczenia
                                      finansowe).Zastanawiam się dlaczego w gazetach napisali o "kornerze"
                                      i tym,że to jego wizytówka,a nie np. o czysto modernistycznej
                                      mieszkaniówce na Chodźki lub ciekawym ośrodku szkolno-wychowawczym w
                                      Zamościu,ale mniejsza z tym,ok.
                                      Po czwarte szanuje wybitnych architektów,ale niestety jak chodzi o
                                      pana Stelmacha,MOIM SUBIEKTYWNYM zdaniem,to żadna
                                      rewelacja,wystarczy poprzeglądać strony na których ktoś już kiedyś
                                      pokazywał jaki to ten "artysta" jest oryginalny zestawiając jego
                                      prace z dużo wcześniej powstałymi,co do brania przez niego udziału w
                                      konkursach już się wypowiedziałam,ciekawe dlaczego nie wygrał tego
                                      ostatniego właśnie we Wrocławiu,aaa już wiem w jury nie było pana K.
                                      Po piąte "Oczywiście dajmy panu Gurbielowi szansę może się jeszcze
                                      czymś wykaże ale broniąc go tak zajadle nie oczerniaj i nie krytykuj
                                      innych." aha czyli mały i Ty możecie,a ja nie,ciekawa propozycja z
                                      tą małą różnicą,że ja na każde swoje słowo mam dowody (nawet co do
                                      tych identycznych oznaczeń prac konkursowych pana S),a mały jak
                                      napisałem wciąż coś insynuuje bez uzasadnienia w rzeczywistości.
                                      • Gość: subiektywna Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 15:30
                                        Co do -who is who- to ktoś mnie chyba nie zrozumiał i z lubością
                                        powtarza ten ciąg wyrazowy,bo nie chodziło mi o jakieś gburowate
                                        określenie kim to pan G nie jest,a oto,że jak ktoś chce się
                                        dowiedzić czegoś o Gurbielu,to tak jak ja może na stronach
                                        wydawnictwa "Who is who" poczytać o człowieku,to wszystko.
                                        • Gość: subiektywna obiektywna archa IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 15:53
                                          ...bardzo proszę o występowanie jednak pod jednym nickiem,bo takie
                                          triki ze zmianą np z archa na obiektywną itp.nie są zbyt uczciwymi-
                                          jest nas tak wielu,którym to i owo się nie podoba,tak więc zgodnie z
                                          zasadami demokracji na bank mamy rację.Sorry,ale ja takich zagrywek
                                          nie uznaje.
                                          • Gość: archa Re: obiektywna archa IP: *.marsoft.net 13.11.07, 16:17
                                            Właśnie w taki sposób chciałam się podpisać "obiektywna archa", zwykłe, ludzkie przeoczenie a dla Ciebie to już wielka sensacja i afera. Czy nigdy nie przycisnęłaś klawisza zbyt szybko? Nie mam niczego do ukrycia i nie wstydzę się swoich wypowiedzi ani też tego co napisałam. Dyskusja z Tobą jest mało budująca i nie rozwiewa żadnych moich wątpliwości, wręcz wykrzykujesz swoje racje i nie wiem kogo i do czego chcesz przekonać??? Mam prawo tak jak każdy wyrazić swoją opinię czy to Ci się to podoba czy też nie.
                                            • Gość: subiektywna Re: obiektywna archa IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 17:00
                                              ...chyba sobie żartujesz,no nie,to już jest przedszkole,a nie żadna
                                              afera czy sensacja - przeoczenie,za szybko przycisnęłam klawisz
                                              hehe - o pięć znaków za wcześnie,no tak to jest drobne
                                              przeoczenie,dobre na tytuł filmu "O pięć znaków za wcześnie".I
                                              następnie klasyczna reakcja małej dziewczynki czyt. foszek-"dyskusja
                                              z Tobą jest mało budująca" (bo miałam czelność poprosić o
                                              uczciwość),ja się tak nie bawię buu...
                                              Nie miałam także zamiaru rozwiewać Twoich wątpliwości,a napiętnować
                                              bzdury wypisywane przez małego.Trudno także,żeby nasza dyskusja była
                                              budująca,będę się teraz czepiała,ale uwielbiam takie zdania "Nie mam
                                              niczego do ukrycia i nie wstydzę się swoich wypowiedzi ani też tego
                                              co napisałam.",czyli mam rozumieć,że Twoje wypowiedzi różnią sie od
                                              tego co napisałaś?-w takim razie rzeczywiście masz rację,a że nie
                                              masz nic do ukrycia to już naprawdę bardzo dziwne,zważywszy,że
                                              ukrywasz swoje personalia za pomocą nicków,nieprawdaż,ale ok
                                              uczciwie stwierdzam akurat ta moja wypowiedz rzeczywiście nie jest
                                              budująca,zwykłe odbicie piłeczki...
                                              • Gość: mały zejdż koleś ze mnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 17:11
                                                Mam prawo do swoich sądów i wątpliwości, niczego nie insynuuję.zwyczajnienie nie mam zaufania do kogoś kto jako Główny Architekt Lublina powinien tchnąć nowego ducha w środowisko lubelskich architektów, jednoszyć wysiłki tej grupy zawodowej dla dobra miasta i podnoszenia jakości architektury i wreszcie przekonać władze do organizowania konkursów na najlepszy projekty zamiast przetargów na projekty za najniższą cenę a sam tak właśnie postępował o czym dowiedziałem się wpisując w wyszukiwarce google jego imię i nazwisko. Odwal się koleś od małego i znajdź sobie inny obekt do opluwania.
                                                • Gość: subiektywna Re: zejdż koleś ze mnie! IP: *.pronet.lublin.pl 13.11.07, 17:31
                                                  Po pierwsze sorry,ale nie jestem transwestytką.
                                                  Po drugie to Ty jak narazie opluwasz Gurbiela.
                                                  Po Trzecie nie zrozumiesz chyba nigdy,nieźle przemyślanego planu z
                                                  przejęciem projektu na park tech,o którym przeczytałeś na stronach
                                                  LOIA,nie masz nawet pojęcia jak to sprawnie chłopcy załatwili robiąc
                                                  z Gurbiela bandytę (przecież jakby tak było,to by chyba siedział,a
                                                  po drugie twierdzisz,że on te przetargi organizował-kolejna bdurna
                                                  kwestia i czas najwyższy,że może Ty za te pomówienia poniósłbyś
                                                  jakąś odpowiedzialność),a sami,jak napisałam,nigdy nie powinni
                                                  zwycięzcy tego konkursu pozwolić brać w nim wogóle udziału.W związku
                                                  z tym "nie odwalę" się od Ciebie,dopóki będziesz tu się tak ambitnie
                                                  produkował na poziomie prasy bulwarowej czyt.plotkarstwo.
                                              • Gość: archa Re: obiektywna archa IP: *.marsoft.net 13.11.07, 17:44
                                                W Twoich wypowiedziach jest dużo niezrozumiałej dla mnie wściekłośći i złośliwości. Ku sprostowaniu - nie jestem architektem, nie znam pana Gurbiela ani też pana Stelmacha i nikogo nie oczerniam! Wyraziłam tylko swoją opinię i swoje obawy, bo mam do tego prawo. Jest to najzwyklejsza krytyka i pisząc ją nie mam w tym żadnego interesu poza jednym - chciałabym mieszkać w piękniejszym i wygodniejszym Lublinie.
                                • Gość: chart Re: Google: who is who Jacek Gurbiel - cd IP: *.resetnet.pl 14.11.07, 16:33
                                  Tak się składa, że byłem przy sporach Gurbiel-Stelmach o projekt Parku. Pamiętam
                                  początek: kiedy został rozstrzygnięty konkurs na korzyść Stelmacha Gurbiel
                                  zrobił awanturę, że jemu - twórcy ogólnej koncepcji LPNT "obiecano, że on będzie
                                  dalej projektował" - wzbudziło to spore zainteresowanie władz województwa któż
                                  to panu architektowi takie obietnice składał. Rzecz istotnie skończyła się
                                  kilkoma postępowaniami, tak korporacyjnymi, jak i arbitrażowymi i sądowymi -
                                  wszystkimi przez Gurbiela przegranymi. LPNT jak wiadomo został zbudowany wg
                                  projektu Stelmacha, w związku z czym oczywiście wygląda jak grobowiec, nie mniej
                                  jednak przynajmniej powstał w wyniku wygranego konkursu, a nie jakichś
                                  niejasnych układów i obietnic.
                                  • Gość: subiektywna konkursy IP: *.pronet.lublin.pl 15.11.07, 01:51
                                    Nie wiem czy wiesz,ale konkursy też można wygrywać dzięki niejasnym
                                    układom i obietnicom-bez komentarza.Ja też znam tą sprawę o plagiat
                                    i sorry,dla mnie to,że Stelmach podał swoją pracę w
                                    charakterystycznej dla niego rozmytej bieli i czerni,dodał drzewka
                                    dla mnie nic nie zmienia,bo po nałożeniu rzutów obydwu konkursowych
                                    prac (nie wiem jaka wersja jest w realizaji-dysponuję tylko
                                    zdjęciami z roztrzygnięcia konkursu)na siebie jakoś dziwnie idealnie
                                    do siebie pasują,przekroje też dziwnie podobne-nawet świetliki w
                                    tych samych miejscach i tak samo rysowane,a wogóle najbardziej
                                    śmiesznym i ewidentnym jest dla mnie akcja z rzeźbą terenu-w
                                    unieważnionym przetargu w którym bandyta Gurbiel brał udział
                                    (Stelmach nie) należało uwzględnić różnicę w poziomie terenu i tak
                                    rzeczywiście u Gurbiela było.W nowym konkursie już z udziałem
                                    Stelmacha ta różnica miała być zniwelowana,miało się wtedy traktować
                                    teren jako płaski i Gurbiel to zmienił,za to Stelmach tak pilnie
                                    wzorował się na unieważnionej pracy Gurbiela,że przeniósł biedak
                                    nawet tę różnicę w poziomie terenu,daj spokój,megawstyd i
                                    hańba!!!.Ciekawa jestem czy teraz po zmianie władz,gdyby temat z
                                    plagiatem odbył się ponownie jakie byłoby tym razem roztrzygnięcie?
                                    Przepraszam z góry,bo to rzeczywiście nie moja sprawa,szczególnie,że
                                    był apel o koniec,ale skoro chart nie był łaskaw tego uszanować,to
                                    nie pozostanę mu dłużna.Gurbiel nie jest może wirtuozem,ale na bank
                                    nie zrzyna niczyich projektów,za co po prostu Stelmacha nie
                                    trawie,jak ktoś ma jeszcze jakieś obiekcje to np proszę:
                                    www.imagic.pl/files//2482/./B.jpg
                                    albo to:
                                    www.imagic.pl/files//2482/./A.jpg
                                    Nie ma o czym gadać,wykreował się gość na zrzynce.
                                    • Gość: subiektywna ogłada IP: *.pronet.lublin.pl 15.11.07, 03:00
                                      I jeszcze jedna sprawa dotycząca znowu właśnie praw
                                      autorskich,kultury osobistej,etyki zawodowej i ogólnie zasad dobrego
                                      wychowania-widzę na stronie Stelmacha projekt zespołu budynków
                                      mieszkalnych dla LSM (1998),na stronie pracowni AMC także widzę ten
                                      sam projekt z odpowiednim opisem:
                                      Projektant Generalny:Andrzej M. Chołdzyński
                                      Współpraca projektowa:
                                      Artur Chołdzyński,
                                      Bolesław Stelmach
                                      Na stronie Stelmacha nic takiego nie ma,tak więc można
                                      przypuszczać,że uważa sie on za głównego projektanta tego zespołu,a
                                      skoro tak,to można wysnuć w takim razie teorię o kolejnym plagiacie
                                      popełnionym przez pana S tym razem pracy:
                                      COMPLEX OF APARTMENTS IN ELANCOURT
                                      LOCATION ELANCOURT, PARIS
                                      INVESTOR SFHE Arcade
                                      ARCHITECTURE Andrzej M. Chołdzyński, Architect,
                                      with Paweł Kornecki,Vincent Courboulay, Architects
                                      a wyglądającej tak:
                                      www.imagic.pl/files//2482/./ela2.jpg
                                      I o ile Chołdzyński miał prawo z kilkoma zmianami,jako
                                      współautor,przenieść to na polski grunt skoro sam to projektował,to
                                      Stelmach raczej nie.
                                      Wydaje mi się,że sprawa braku podstawowych zasad ogłady i braku
                                      wyczucia oraz manii wielkości Stelmacha jest oczywista.
                                      • Gość: subiektywna skrupuły IP: *.pronet.lublin.pl 15.11.07, 03:16
                                        ...o Boże,to co widzę na stronie Stelmacha to już jest szczyt-
                                        projekt domu dostępnego 1995 - znowu żadnego opisu dotyczącego
                                        autorów,a z tego co się orientuje,jest to praca dyplomowa
                                        wymienianego już wcześniej A.Chołdzyńskiego (co można oczywiście
                                        sprawdzić),paranoja.W tej chwili nie mam już żadnych wątpliwości,co
                                        do braku jakichkolwiek skrupułow tego człowieka w posługiwaniu się
                                        pracami innych w celu osiągnięcia jak największego rozgłosu,ale
                                        kicha.
                                        • Gość: subiektywna zasady IP: *.pronet.lublin.pl 15.11.07, 04:18
                                          Mam zamiar zakatować temat na śmierć.Dalej będę drążyła temat zasad,
                                          dobrego zachowania,wielkiej kultury i godnego postępowania.Teraz
                                          strona int.znanego,dobrego uważam,lubelskiego architekta
                                          T.Jabłońskiego (JPA)- oto niektóre opisy projektów z jego właśnie
                                          strony:
                                          7.Dom Dostępny - I nagroda
                                          autorzy: arch. Bolesław Stelmach, arch. Tomasz Jabłoński, arch.
                                          Artur Chołdzyński, arch. Krzysztof Korona
                                          Na stronie Stelmacha ani słowa o tych panach jako współautorach!ale
                                          geniusz
                                          U Jabłońskiego:
                                          8.Centrala Pierwszego Komercyjnego Banku w Lublinie przy ul. Boczna
                                          Lubomelskiej
                                          projekt, nadzór autorski
                                          autorzy: arch. Artur Chołdzyński, arch. Tomasz Jabłoński, arch.
                                          Bolesław Stelmach
                                          współpraca: arch. Jarosław Gołębiowski, tech. arch. Zbigniew Wypych
                                          Najlepszy obiekt użyteczności publicznej w Lublinie w latach 1989-
                                          1999 w konkursie Życie w Architekturze organizowanym przez
                                          Architektura-Murator
                                          Na stronie Stelmacha ani słowa o tych panach jako współautorach!ale
                                          geniusz
                                          Jest już późno,nie będę dalej szukała,ale gołym okiem widać,że coś z
                                          tym panem jest nie tak.Przecież to jest celowy zabieg,każdy człowiek
                                          nie znający tematu,a odwiedzający stronę pana S,będzie przekonany o
                                          tym,że to sam Stelmach jest autorem tych wszystkich
                                          obiektów.Przecież to jest niedopuszczalne,skandal!!!
    • Gość: rewelacja! Śródmeście L.w rękach speca od blaszanych marketów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 14:57
      MAKRO,OBI,MCDONALDS,STACJE BENZYNOWE......to sztandarowe realizacje pana Jacka Gurbiela. No i oczywiście CORNER HOUSE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka