elan13
09.11.07, 14:01
Skandalem jest lansowanie przez środowiska żydowskie
terminów "dekaczyzacja", "defotygizacja" nawiazujące ewidentnie do
pozbywania się pozostałosci czegoś zbrodniczego, obrzydliwego -
przykład - dekomunizacja, denazyfikacja.
Można sobie wyobrazić jakie by było aj waj na cały kraj, i nie
tylko, gdyby np. Gazeta Polska napisała w czasie rządów PiSu o
konieczności "odgeremczenia" polskiej dyplomacji
czy "deparchizacji" polskich mediów.
Abstrahując od używanych terminów, czerwonego robactwa zalęgło się
w dyplomacji przez okres III RP aż nadto.