Dodaj do ulubionych

Wodzą prezydentów za nos

15.12.07, 14:58
GW niesłusznie najeżdża na p. Wasilewskiego i p. Pruszkowskiego w tej sprawie.
Dla miasta bardziej korzystny jest bank w środku miasta niż nasilający swe żądania starcy (choćby 100-letni).
Mieszkańcy dostali tanie mieszkania komunalne i żyli w nich przez lata. Mieli czas dorobić się choćby na tyle, by opłacać wynajem sobie mieszkania obecnie. Że im się dom zawalił to m. in. dlatego, że go używali i nie dość o niego dbali. Zwalali wszystko na innych.
Obecnie zapewne chodzi o to, żeby wydębić jakieś mieszkanie, w którym będą mogli osiedlić swoje rodziny. A te dalej chciałyby tanio mieszkać, choć inni przez wiele lat pracują na własny kąt.

Kluczowe słowa: "jeden z lokatorów z Kołłątaja wytoczył jej {spółce} proces o przyznanie lokalu zamiennego. To oznacza, że do czasu zakończenia procesu Corner House nie przekaże miastu mieszkań."
Najzupełniej zrozumiałe - i po co p. Brzuszkiewicz się wtrąca? Jak najemcy komunalni chcą sądu, to niech poczekają - może coś uzyskają. A połajanki i poganianie urzędników przez p. Brzuszkiewicza - nic nie wniosą poza złością u wszystkich stron.

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • robertw18 GW niesłusznie napada na p. Wasilewskiego... 15.12.07, 15:02
      i p. Pruszkowskiego.
      Tak brzmiał pierwotny nagłówek wysłanej na Forum wiadomości. Gw go zmieniła, więc wypada to zaznaczyć posyłając zarazem całość na Forum.

      Pozdr.
    • led47 Re: Wodzą prezydentów za nos 15.12.07, 17:51
      robertw18 napisał:

      > GW niesłusznie najeżdża na p. Wasilewskiego i p. Pruszkowskiego w
      tej sprawie.
      > Dla miasta bardziej korzystny jest bank w środku miasta niż
      nasilający swe żąda
      > nia starcy (choćby 100-letni).
      > Mieszkańcy dostali tanie mieszkania komunalne i żyli w nich przez
      lata. Mieli c
      > zas dorobić się choćby na tyle, by opłacać wynajem sobie
      mieszkania obecnie. Że
      > im się dom zawalił to m. in. dlatego, że go używali i nie dość o
      niego dbali.
      > Zwalali wszystko na innych.
      > Obecnie zapewne chodzi o to, żeby wydębić jakieś mieszkanie, w
      którym będą mogl
      > i osiedlić swoje rodziny. A te dalej chciałyby tanio mieszkać,
      choć inni przez
      > wiele lat pracują na własny kąt.
      >
      > Kluczowe słowa: "jeden z lokatorów z Kołłątaja wytoczył jej
      {spółce} proces o p
      > rzyznanie lokalu zamiennego. To oznacza, że do czasu zakończenia
      procesu Corner
      > House nie przekaże miastu mieszkań."
      > Najzupełniej zrozumiałe - i po co p. Brzuszkiewicz się wtrąca? Jak
      najemcy komu
      > nalni chcą sądu, to niech poczekają - może coś uzyskają. A
      połajanki i poganian
      > ie urzędników przez p. Brzuszkiewicza - nic nie wniosą poza
      złością u wszystkic
      > h stron.
      >
      > Pozdr.

      Sadząc po tym co napisaleś jesteś mlodym czlowiekiem. Poza tym zdaje
      się że nie wiesz w jaki sposob obecna spolka Corner itd "zalatwiła"
      tych lokatorow budując swoj budynek. Za to m.in powiatowy inspektor
      nadzoru budowlanego rozstal się z pracą. No chyba że jesteś
      rzecznikiem tejże spólki, co wtedy tlumaczy treść postu. Poza tym :
      - przyjmij do wiadomości że wysiedleni przymusowo "100Letni starcy"
      też maja okreslone prawa a niechęć do nich bijąca z postu jest
      obrzydliwa.Twoja mlodość też przeminie a kasa się skończy.
      - budynek był zdaje się komunalny, więc lokatorzy dbali o niego w
      ten sposob, że wplacali odpowiednie kwoty na fundusz remontowy
      zawarty w czynszu. Wieksze i droższe naprawy nalezaly do wlaściciela
      a nie najemcow.
      - co do "dorabiania sie" przy niewielkich czynszach - radzę zapytać
      swoich Szanownych Rodzicow lub starszych znajomych jak to wyglądalo
      z a PRL-u.
      _________________________________
      Pamiętaj, aby nikt przez Ciebie nie płakał.
      • robertw18 Do: Led47 16.12.07, 19:50
        W odpowiedzi na głos p. Led47 nie będzie domysłów co do jego wieku czy związków z PRL, dociekań czy chce wypłynąć jako "obrońca ciemiężonych" itp. nieuzasadnionych niczym pomysłów ad personam. Nie będzie też określeń, co jest w p. Led47 i jego myśli obrzydliwe (może np. wmawianie "obrzydliwej niechęci bijącej ze słów rozmówcy") i co należy jako obrzydliwe określić w imię ogólnoludzkiej czci dla innych ludzi.
        A można zacząć od rady, by sobie p.Led47 przeczytał list następny po jego własnym. I wtedy zrozumie może, że nie jest wcale oczywiste, że należy spełniać wszelkie życzenia 100-latków i młodszych.
        Przez całe lata mieszkańcy "komunalni" płacili bardzo mało w porównaniu np. ze "spółdzielczymi", mogli łatwiej oszczędzać na różne swoje wydatki. Jeśli Rozmówca chce się przedstawić jako znający rzeczywistość PRL z własnego doświadczenia (rzekomo w przeciwieństwie do tego, z kim rozmawia), to niech nie zakłamuje rzeczywistości. Dalej, można twierdzić, że miasto czy państwo powinno zadbać o kamienice. Jednak to, co płacili "komunalni" nie było na ogół dostateczne do zasadniczej odnowy kamienic. Krótko - nie dość, że komunalni dostali mieszkania (a większość zwykłych ludzi całymi latami czekała na przydział do spółdzielni i zbierała środki na mieszkania), to jeszcze płacili mało.
        Teraz wybrzydzają na to, co im się daje.

        Pozdr.
    • Gość: oko Wodzą prezydentów za nos IP: *.pronet.lublin.pl 15.12.07, 21:11
      Od razu przychodzą mi na myśl filmy produkcji USA, w których złe
      koncerny wyciskają ostatnią kroplę krwi z biednych mieszkańców
      Ziemi. Ta zaraza przyszła i tu!. Miło jest gdy ktoś zadając sobie
      trud pisząc o sprawie zebrał rzetelnie informacje i rzetelnie je
      przedstawił zgodnie z prawdą, czymkolwiek ona jest.Ja chciałbym
      zwrócić uwagę na na mały jej wycinek. Miałem nieprzyjemność oglądać
      na żywo warunki w jakich żyli Państwo w kamienicy na Kołłątaja.
      Takiego brudu, fetoru, obraz nędzy i rozpaczy, nie było mi dane
      oglądać wcześniej. Warunki w jakich żyli Ci ludzie nie miesciły sie
      w żadnych społecznych normach. Jakoś to nikomu nie przeszkadzało,
      chodź centrum miasta itd. Myślę sobie, że Corner był dla tych
      Państwa nie boje się tak nazwać "wybawieniem". Dostali bowiem od
      Gminy Lublin lokale mieszkalne, w których mogą normalnie godnie żyć.
      Bo o ludzi przecież tu chodzi.
      A co do lokali jakie chce przkazać Corner na lokale zastępcze to
      myślę, że są o niebo lepsze od tego co mieli na Kołłątaja. Warto by
      było pokusić się o zdjęcia lokali. Wiem, że lokale te stoją od dwóch
      lat puste i czekają na lokatorów!!!
      Miłego dnia
    • Gość: zenek Wodzą prezydentów za nos IP: *.telprojekt.pl 16.12.07, 19:26
      Corner house i MPZ to jedna firma, należy do tych samych włścicieli -
      złodziei: ojciec i syn: zwany pedziem. To są oszuści, zrobili wiele
      przekrętów. Również na wybrzerzu kupując działki zalesione, które
      bez zezwoleń karczowali. Jeżeli ktoś przyzwoity z tymi ludźmi miał
      doczynienia to już więcej nigdy w życiu nie wchodził z nim w
      interesy, bo był wycyckany do cna przez pedzia i starego złamasa.
      Dobrze że sąd dobrał się im do pierdzących dup, niech oddają ludziom
      to co ukradli.
      • robertw18 Re: Wodzą prezydentów za nos 16.12.07, 19:56
        Jacy by nie byli ci ze spółki, wypada się zgodzić z jednym - dobrze, że będzie sąd (oby uczciwy). Wypowiedź zaś p. Brzuszkiewicza niewiele wnosi...

        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka