robertw18
15.12.07, 14:58
GW niesłusznie najeżdża na p. Wasilewskiego i p. Pruszkowskiego w tej sprawie.
Dla miasta bardziej korzystny jest bank w środku miasta niż nasilający swe żądania starcy (choćby 100-letni).
Mieszkańcy dostali tanie mieszkania komunalne i żyli w nich przez lata. Mieli czas dorobić się choćby na tyle, by opłacać wynajem sobie mieszkania obecnie. Że im się dom zawalił to m. in. dlatego, że go używali i nie dość o niego dbali. Zwalali wszystko na innych.
Obecnie zapewne chodzi o to, żeby wydębić jakieś mieszkanie, w którym będą mogli osiedlić swoje rodziny. A te dalej chciałyby tanio mieszkać, choć inni przez wiele lat pracują na własny kąt.
Kluczowe słowa: "jeden z lokatorów z Kołłątaja wytoczył jej {spółce} proces o przyznanie lokalu zamiennego. To oznacza, że do czasu zakończenia procesu Corner House nie przekaże miastu mieszkań."
Najzupełniej zrozumiałe - i po co p. Brzuszkiewicz się wtrąca? Jak najemcy komunalni chcą sądu, to niech poczekają - może coś uzyskają. A połajanki i poganianie urzędników przez p. Brzuszkiewicza - nic nie wniosą poza złością u wszystkich stron.
Pozdr.