Dodaj do ulubionych

W Sejmie o lubelskiej cukrowni

11.01.08, 10:39
Litości! co to jest dezyderata :((
Obserwuj wątek
    • Gość: maverick Re: W Sejmie o lubelskiej cukrowni IP: *.it-net.pl 11.01.08, 12:21
      DEZYDERAT (a nie dezyderata!!!!!!!!!) - życzenie postulat prośba
      hahahhahaha pozdro dla autora artykułu :-)))))))
      • Gość: folkatka Re: W Sejmie o lubelskiej cukrowni IP: *.um.lublin.pl 11.01.08, 13:26
        fan Piwnicy zapewne....
        • leniak och Agatko a gdyby tak... 11.01.08, 13:28
          w Piwnicy przy bioetanolu układac dezyderaty?
          ale by było... prawda?
          :-)
          pzdr.
          • Gość: folkatka Re: och Agatko a gdyby tak... IP: *.um.lublin.pl 11.01.08, 13:36
            Przemku,
            z racji mojego słabego wzroku gustuję w alkoholach znacznie bardziej
            konwencjonalnych, ale co reszty to nie mam zastrzeżeń...
            • leniak a etanol jest niekonwencjonalny? 11.01.08, 13:38
              hmm myślałem że wręcz odwrotnie...
              może być w róznych formach do wyboru do smaku do koloru....
              a bio to chyba jest kazdy etanol...
              no gdyby metanol to rozumiem że wzrok i nie tylko byłby zagrożony
              ale etanol???
              • leniak dobra etanol ma wady... 11.01.08, 13:42
                w małych ilościach nie
                w średnich działa źle na błednik, nogi miesnie języka i twarzy,
                czystość ubrań... etc.
                w wielkich cóż czasem trzeba jak mówią...
                hmmm nie zebym reklamował, skąd, ja pijam tylko bezalkocholowy
                etanol ;-)
                • leniak wczoraj sprawdzałem działanie etanolu 12.01.08, 12:24
                  i cóż wyraźnie szkodzi...
                  ale zanim zaszkodzi jest milutko...
    • leniak a co by było gdyby... 11.01.08, 13:25
      w lubelskiej cukrowni przeniesionej za rok - dwa na miejsce dawnej
      odlewni rozpoczeto produkcję biometanolu - składnika biopaliwa???
      hmm zapewne technologia zbyt zaawansowana jak na Lublin...
      o cukierkach nie wspomnę nawet...
      dezyderaty ojej to takie coś nawet powstało...
      tonący podobno dezyderatów się chwyta...
      • Gość: folkatka Re: a co by było gdyby... IP: *.um.lublin.pl 11.01.08, 14:35
        Eeech, Przemku, ja to się na chemii ni alkoholach nie znam...zakres tego co w
        sklepie na Staszica wystarcz ami w zupełnosci.
        Tak wogóle to ktoś jeszcze nas obsztorcuje ze na taki niefrasobliwy temat sobie
        gawędzimy w tak powaznym topiku.
        • leniak :-D 11.01.08, 14:44
          a skadże Ty miła Agatko piszesz co???
          nikt nas nie objedzie bo tu nikogo nie ma
          pusto na forum jakoś...

          przerobiwszy zatem piosneczkę na taką:

          Tytuł: "Lublin jak kokosza przsiadł i cichosza..."
          teskt:

          "Po cichu po wielkiemu cichu
          Idą sobie ku miastu na zwiadu
          I idu i patrzu

          Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza
          Nie ma Pruszkowskiego i nie ma Miłosza
          Tu cichosza tam cicho szaro brudno i zima
          Nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima

          Na ulicach cichosza na chodnikach równie sza
          Nie ma Pani Hołdy nie ma i Bielesza
          Tu cichosza tam cicho szaro brudno i zima
          ani nie ma Fica ani Łątki ni ma

          Po cichu po wielkiemu cichu
          Idu sobie i idu i idu
          I patrzu i widzu

          W rękach głowach cichosza w ustach oczach cichosza
          Nie ma samozwańców i nie ma rokoszan
          Tu cichosza tam cicho szaro buro i śnieży
          Nie ma kosmonautów i nie ma papieży

          Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza
          Wasilewski wybył, nie ma Palikota
          Tu cichosza tam cicho szaro buro i śnieży
          Nie ma kosmonautów i nie ma papieży

          Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
          Wiosna to czy lato jesień albo zima

          Po cichu po wielkiemu cichu"
          pzdr. ;-D
          • pytacze Blad leniaku... 11.01.08, 14:58
            W ministrach Cichosza we Wawie Cichosza
            Nie ma samozwańców i nie ma rokoszan
            Tam tylko Cichosza tam cicho szaro buro i śnieży
            Nie ma kosmonautów i nie ma papieży

            Na ulicach Wawy Cichosza prawo leczy
            Wasilewski wybył, nie ma Palikota
            Tam Cichosza tu cicho szaro buro i śnieży
            Nie ma kosmonautów i nie ma papieży.

            Wywiezli Cichosza do Wawy w ministry sprawiedliwosci... Moze bedzie
            sprawiedliwiej????? (czy aby na pewno???) Mariana Cichosza
            • folkatka Re: Blad leniaku... 11.01.08, 15:02
              Przemuś,
              jak się spotkamy to Ci wszystko wyjasnię...
              • pytacze Re: Blad leniaku... 11.01.08, 15:09
                a co tu wyjasniac, folkatko..??? wszak wszystko widac... ;-))))))
              • leniak Cichosz nasz 11.01.08, 15:10
                nio jak we Wawie to ni ma znaczy ...

                Agatko ja sie domyslam...
                to jakis rodzaj kolaboracji jest...
                myśle ze ma związek z czymś co sie wyraża w kodzie szesnastkowym tak:
                7E0 a w binarnym tak: 11111100000 hmm w ósemkowym zaś tak: 3740
                słowem myślę że jesteś na czele pewnej rewolucji kulturalnej,
                bynajmniej nie w Chinach...
                trzymam zatem kciuki i wielkie paluchy u stóp...
                cokolwiektobyzresztąbyło!
                pzdr.
                • folkatka Re: Cichosz nasz 11.01.08, 22:11
                  Przemku,
                  dziękuję...Życzenia się zawsze przydadzą, zwłaszcza gdy rewolucja kulturalna na
                  takie wielkie opory w społeczeństwie napotyka...mimo wszystko wierze że ma sens
                  • leniak Rewolucja kulturalna... 12.01.08, 12:34
                    hmm... będzie dobrze zobaczysz...
                    tak jak bolszewicy mieli sojuszników w rosyjskich anarchistach, tak
                    Ty masz sojuszników w GwL (np. dzisiejsza jest pełna dobrych jak
                    zwykle tekstów Grzegorza Józefczuka - tradycyjnie o wysokiej
                    kulturze, jest felieton Wysockiego o wielokulturowości, jest wiersz
                    (!), - ogólnie zobacz gazeta cię wspiera...)
                    a i ja Cie wesprę w tym wątku pisząc że np. teren obecnej cukrowni
                    byłby idealny dla rozwoju w Lublinie przemysłu filmowego...
                    czyli na studia filmowe które mogłyby sie rozwinąć jak borowiki po
                    ciepłym deszczu podczas pełni gdyby Akademia Polsko-Ukraińska miała
                    wydział filmowy i inne artysyczne... (i gdyby połaczyć pomysły APU
                    (UPA jak to ujął empi) z projektem "Lublin-Lwów miasta filmowe" oraz
                    z innymi inicjatywami, których kilka wszak jest...)
                    oczywiście terenu starczyłoby na wiecej przedsięwzięć....
                    ale skoro o kulturze to voila :-)
            • pytacze A dezyderata sie z etanolem niezle kojarzy... 11.01.08, 15:08
              bo swego czasu robila kariere na anonimowych spotkaniach nieanonimowych
              alkoholikow, wiec sie i zaczkowi skojarzyla ;-P. Zreszta, kto go tam wie..??
              Moze mu chodzilo o derywaty..???

              A zamiast roztrzasania o co chodzilo tak naprawde - taz wlasciwa dezyderata:

              Dezyderata
              Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

              Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach
              z innymi ludźmi.

              Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet
              głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

              Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem
              zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

              Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę,
              jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

              Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest
              oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do
              wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

              Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości,
              albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

              Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów
              młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla
              ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i
              samotności.

              Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata:
              nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie
              jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

              Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i
              czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym,
              zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

              Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten
              świat jest piękny...

              Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
              • leniak diakujemo duże Pytacze 11.01.08, 15:13
                tego nam brakło...
                ;-D
                • pytacze Ale lepsza jest wersja pana cogitowo-herbertowa... 11.01.08, 15:16
                  ...lepsza literacko:

                  Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
                  po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
                  idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
                  wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
                  ocalałeś nie po to aby żyć
                  masz mało czasu trzeba dać świadectwo
                  bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
                  w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
                  a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
                  ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
                  niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
                  dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
                  pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
                  a kornik napisze twój uładzony życiorys
                  i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
                  przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
                  strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
                  oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
                  powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
                  strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
                  ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
                  światło na murze splendor nieba
                  one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
                  są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
                  czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
                  dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
                  powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
                  bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
                  powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
                  jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
                  a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
                  chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
                  idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
                  do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
                  obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
                  Bądź wierny Idź

                  Przeslanie pana Cogito
                  Zbigniewa Herberta
                  • leniak faktycznie prawdziwsza jakby 11.01.08, 15:27
                    hmm
                    takie cos wyczytałem wczoraj w Agorze:
                    Erudituri omnium terrarum coniugimini!
                    a może coitimini tam było?
                    hmm albo albo czyli lub...
    • leniak a może Lublin byłby centrum biopaliw? 12.01.08, 12:36
      jak myślicie? (Ci którzy myślą)
      • shawman Re: a może Lublin byłby centrum biopaliw? 12.01.08, 13:15
        Myślę, że przede wszystkim niech pozostanie centrum zagłębia buraczanego. Cukier
        się nieźle sprzedaje, cukrownia jest nowoczesna, nie widzę powodu, by to kończyć
        ze względu na jakieś niejasne interesy szefostwa KSC.

        A centrum biopaliw... No nie wiem, daleko stąd do jakichkolwiek rafinerii, gdzie
        można by składniki do produkcji biopaliw dostarczać. Ale ja się na tym nie znam,
        więc moje zdanie można swobodnie zlekceważyć. :)
        • leniak zbudowanie rafinerii w grę nie wchodzi? 12.01.08, 13:37
          czy to za wysoka technologia jak na Lublin i ziemię lubelską?

          hmm również sie nie znam Szymonie z podobnymi co u Ciebie
          konsekwencjami...
          • Gość: GalAnonim Re: zbudowanie rafinerii w grę nie wchodzi? IP: 212.106.20.* 12.01.08, 15:46
            Technologia jak technologia
            -ale trzeba mieć bardzo bogatego inwestora- KSC na to nie stać .
            Zamiast myśleć o alternatywnych rozwiązaniach produkcji KSC jedynie
            stać na zamykanie cukrowni , i napychanie pieniędzmi z sprzedanych
            zakładów własnej kiesy .
            • leniak Re: zbudowanie rafinerii w grę nie wchodzi? 12.01.08, 21:20
              inwestor się znajdzie jesli bedzie perspektywa zysków czyż nie?
              co do jego szukania to niektórzy umieją szukać...

              oczywiście że nie samo KSC (skąd ten pomysł?) tego się tak nie
              robi...
              co do oceny KSC zupełna zgoda to dno jest...
              • leniak oki wiecie że w dzisiejszym Wprost 13.01.08, 18:19
                jest na stronach od 50 do 53 tekst o nowych i przysłościowych
                technologiach energetycznych?
                co wiecej o rentownych technologiach... sciągających inwestorów...
                napisać wam co pisze Wprost?
    • Gość: jacek Re: W Sejmie o lubelskiej cukrowni IP: *.lublin.mm.pl 13.01.08, 18:47
      to jest pułapka na szczury, od angielskiego słowa rat(szczur)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka