Dodaj do ulubionych

Bezmyślny starzec zabił człowieka.

31.03.08, 19:16
Dzisiaj na Al. Racławickich bezmyślny, półślepy starzec zabił człowieka jadącego na skuterze. Miejmy nadzieję, że ostatni raz było mu dane usiąść za kółkiem. Nie mogę zrozumiec dlaczego ludziom, którzy wychowali się między furmankami, Syrenami itp. wydaje się, że nadal są sprawnymi kierowcami mimo upływu tylu lat. Czym on się różni od pijanego szaleńca za kółkiem? Może tylko tym, że pijak czasami zdaje sobie sprawę, że jedzie pijany, a taki dziadek jedzie beztrosko, pomimo, że jego refleks jest często gorszy od refleksu pijaka, o wzroku już nie wspomnę. A tłumaczenie: Ja go nie widziałem - nie zwróci człowiekowi życia.
Oby już nigdy nie siadł za kółkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: joAnna Re: Bezmyślny starzec zabił człowieka. IP: *.it-net.pl 31.03.08, 19:50
      Co ty za pierdoły wypisujesz.Nigdzie nie podano,ile lat miał kierowca VW.Podano natomiast że jadący skuterem miał 58 lat (w/g Dziennika Wschodniego:Jadący skuterem 58-latek zginął na miejscu. Kierowca auta, który go potrącił był trzeźwy)
      Natomiast W/G relacji Kuriera-jadący skuterem miał 50 lat (Na skrzyżowaniu al. Racławickich i ul. Puławskiej volkswagen polo potrącił 50-latka jadącego skuterem. Mężczyzna zginął na miejscu.)
      • Gość: januszek77 Nie czytasz dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 19:57
        Zobacz sobie ten link:
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5073161.html
        "...Do tragedii doszło ok. godz. 12.30 na skrzyżowaniu al. Racławickich z ul. Puławską. Wypadek spowodował 69-letni kierowca osobowego volkswagena, mieszkaniec gminy Jastków, który zajechał drogę motocykliście..."
      • Gość: joAnna Re: Bezmyślny starzec zabił człowieka. IP: *.it-net.pl 31.03.08, 20:04
        No tak.Trzy różne gazety i trzy różne informacje....
        • Gość: januszek77 Re: Bezmyślny starzec zabił człowieka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 20:09
          To nie jest jedyna nieścisłość. Kierowca skutera nie jest motocyklistą. Cóż taki poziom...
          • Gość: wiejska baba czyli : chłop konia przejechał.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 20:11
            szkoda ,że chodzi o człowieka,zresztą konia też a moze nawet
            bardziej szkoda
          • Gość: bosman i tu się mylisz Januszku IP: *.lublin.mm.pl 31.03.08, 20:16
            skuter to też rodzaj motocykla.
            • Gość: januszek77 Re: i tu się mylisz Januszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 20:20
              Tylko w przypadku, kiedy ma powyżej 50 cm3 poj. silnika.
              Ten akurat był motorowerem.
              • Gość: bosman klasycznym motorowerem był "komar" IP: *.lublin.mm.pl 31.03.08, 21:11
                miał rozruch z pedałów i teoretycznie można nim było jeździć kręcąc
                pedałami. Pojazd jednośladowy uruchamiany rozrusznikiem elektrycznym
                lub nożnym(niektórzy nazywają to "kopakiem") o pojemności do 50ccm
                jest lekkim motocyklem, potocznie nazywanym motorowerem co nie jest
                błędem ale także nie jest błędem nazywanie kierowcy takiego pojazdu
                motocyklistą.
                • Gość: januszek77 Re: klasycznym motorowerem był "komar" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 21:19
                  Nie zgodzę się z Tobą.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_jazdy#Kategorie
                  Sposób uruchamiania nie decyduje o tym czy jest to motocykl, czy motorower. Znam ciężkie motocykle, które uruchamiane są kopniakiem. W/g przepisów pojazd o poj silnika do 50 cm3 jest motorowerem, natomiast lekkim motocyklem jest pojazd o pojemności od 50 do 125 cm3 i na to już trzeba mieć prawo jazdy A1. Na motocykle o większej pojemności trzeba mieć prawo jazdy A. I to moim zdaniem jest logiczny podział.
                  Pozdrawiam
          • Gość: bosman i tu się mylisz Januszku c.d. IP: *.lublin.mm.pl 31.03.08, 20:20
            pl.wikipedia.org/wiki/Skuter
            pl.wikipedia.org/wiki/Motocykl
    • Gość: jacek Re: Bezmyślny starzec zabił człowieka. IP: *.lublin.mm.pl 31.03.08, 20:23
      siadając w Polsce na motocykl lub rower zgadzamy się na to że istnieje duża
      szansa że nas zabiją. Proste. Trzeba być szaleńcem by jeździć na skuterze lub
      rowerze na ulicach, na motocyklu właściwie też.
      • Gość: januszek77 Re: Bezmyślny starzec zabił człowieka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 20:26
        Niestety, ale chyba muszę Ci przyznać rację. Takich "małp z brzytwą" jest na ulicach więcej niż nam się wydaje.
    • leniak chybaście powariowali 31.03.08, 23:01
      wypadki się zdarzają i giną w nich ludzie...
      nikt nie chce nikogo celowo zabić...
      a nazywanie 69 latka bezmyślnym starcem jest zwyczajnie chore CHORE
      • Gość: januszek77 Re: chybaście powariowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 04:36
        Hmmm, gdyby on to zrobił celowo, to chyba można byłoby mówić o próbie zabójstwa, ale aż tak daleko się nie posunę.
        Masz rację, że wypadki zdarzają się każdemu, ale jeżeli ktoś o takich predyspozycjach wyjeżdża na ulicę to moim zdaniem jest bezmyślny. Ludziom w tym wieku powinno się odbierać prawa jazdy lub robić OBOWIĄZKOWE badania lekarskie co pół roku. I to prawdziwe, a nie u znajomego lekarza za butelkę wódki. Niestety nasze prawo jest tak skonstruowane, że po drogach jeżdżą ludzie, którzy niedowidzą, niedosłyszą, mają kłopoty z poruszaniem się, niektórzy nawet mają kłopoty z płynnym hamowaniem i ruszaniem samochodem. Skąd mają prawo jazdy można się tylko domyślać. Efekty są jakie są.
        Na codzień bardzo dużo jeżdżę samochodem, motocyklem również i dla mnie -jeśli chodzi o stwarzanie zagrożenia na drodze - taki kierowca niewiele różni się od pijanego szaleńca. Miałem już bardzo dużo podobnych sytuacji, kiedy ktoś właśnie zachował się w ten sposób i nawet nie zdawał sobie sprawy, że o mało co nie doprowadził do wypadku. Al. Racławickie to nie jest polna droga w Jastkowie.
        Jeżeli sprawca widział wcześniej ten skuter i spowodował wypadek to świadczy to tylko o całkowitym braku umiejętności oceny sytuacji na drodze. Jeżeli zaś go nie widział to świadczy to o jego wzroku, który również dyskwalifikuje go jako kierowcę. Innego wytłumaczenia nie ma. Przez swoją beztroskę odebrał komuś życie. Zachował się równie nieodpowiedzialnie, jak pijany kierowca, tyle, że zrobił to zgodnie z prawem.
        Moim zdaniem oba te przypadki pozwalają stwierdzić, że sprawca jest bezmyślny. Nikt myślący będąc w takim stanie nie wyjeżdża na ulicę. Mój ś.p. dziadek kiedy był dużo młodszy sam doszedł do wniosku, że nie ma już takiego refleksu i umiejętności jak kiedyś i celowo zniszczył swoje prawo jazdy, żeby go nie skusiło.
        Szkoda, że nie wszyscy myślą, zanim siądą za kółko.
        • leniak wiesz co? 01.04.08, 07:59
          kiedys jechałem sobie rowerem do pracy...
          pracowałem wtedy w Tesco, była niedziela - czerwiec - koło 8 rano
          na skrzyzowaniu DMM i Lotniczej skosił mnie kierowca Berlingo...
          obudziłem sie w szpitalu...
          poniewaz Policja nie raczyła poinformować mnie co jej zdaniem zaszło
          a jedynie obwiniła mnie o wjechanie na skrzyzowanie na czerwonym
          swietle, to ja nie zgodziłem się z ich pomysłem i sąd grodzki
          również ich teorii nie podzielił - ale nie o tym ...
          nie pamiętam nie tylko wypadku ale nawet kliku-klikunastu minut
          przed wypadkiem a o tym co się wydazyło rozmawiałem z kierowcą
          samochodu na jednej z rozpraw...
          i wiesz co myślę że ani ja jego ani on mnie nie widzieliśmy...
          gdybyśmy widzieli to pewnie któryś z nas jakoś by zareagował- a nikt
          nie zareagował...
          kierowca samochodu był ode mnie starszy na oko ze 20 lat...
          i co który z nas nie powinien prowadzić?
          oceniasz człowieka na podstawie jego wieku i swoich wyobrazeń...
          takie podejście jest CHORE
          gdyby kierowcą była kobieta to napisałbyś że baby wogóle nie powinny
          prowadzić?
          biegły który wypowiadał się w mojej sprawie - poza tym że nie znał
          obowiazujacego prawa o ruchu drogowym (mam wciąz jego opinię - jako
          kuriozum sobie trzymam) - wygłosił jeszcze pośrednio opinię że w
          przypadku wypadku samochodu i roweru zawsze winny jest rowerzysta...
          to ten sam sposób myślenia co twój...
          • Gość: januszek77 Re: wiesz co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 08:11
            Bardzo ciekawy wywód, ale odpowiem Ci dopiero po południu. Teraz wychodzę do pracy
            • Gość: januszek77 Re: wiesz co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 07:26
              Nie bardzo rozumiem powód, dla którego opisałeś większość szczegółów ze swojego wypadku i tego co się działo po nim.
              Napisałeś:
              „...i wiesz co myślę że ani ja jego ani on mnie nie widzieliśmy...gdybyśmy widzieli to pewnie któryś z nas jakoś by zareagował- a nikt nie zareagował... kierowca samochodu był ode mnie starszy na oko ze 20 lat... i co który z nas nie powinien prowadzić?...”
              Chyba sam sobie już odpowiedziałeś.



              „...oceniasz człowieka na podstawie jego wieku i swoich wyobrazeń...takie podejście jest CHORE...”
              Tutaj się mylisz. Oceniam na podstawie własnych obserwacji. To co potrafią na drodze zrobić ludzie w tym wieku czasami przechodzi ludzkie pojęcie. Kompletny brak wyobraźni i elementarnej wiedzy połączony z przeświadczeniem, że jestem starym, dobrym kierowcą skoro tyle lat już jeżdżę. Tyle tylko, że czas furmanek, Syrenek i Maluchów już się skończył. Polne drogi zamieniły się w asfaltowe, a natężenie ruchu i osiągane prędkości wymagają nowych umiejętności. Poza tym zdrowy rozsądek i odpowiedzialność nakazuje, żeby nie siadać za kółko w wieku, w którym codzienne czynności przychodzą z trudnością.
              Nie mówię tutaj o wszystkich kierowcach w tym wieku, ale niestety większość do nich się zalicza.

              „...że w przypadku wypadku samochodu i roweru zawsze winny jest rowerzysta... to ten sam sposób myślenia co twój...”
              Nie wiem, co to ma wspólnego z moim „sposobem myślenia”, ale skoro dostrzegasz tu jakieś podobieństwo to masz do tego prawo. Chyba masz na myśli stereotypy, którymi ja akurat się nie kieruję.

              Pozdrawiam
              • joannabarska Bez obrażania, małolaty! 02.04.08, 14:41
                Nie obrażajcie ani staruszków ani staruszek. Cos zrobili w swym
                zyciu dla kraju, a poza tym sa mądrzejsi od 90 proc. małolatów.
                Dozyj jeden z drugim do 75.,wtedy pyskuj. A co do
                wypadków...Głownymi ich sprawcami sa własnie mlodzi... Prywatna
                uwaga: przestałam jeżdzic po 60., gdy trzepnąl mnie zawał serca.
                • tajnos.agentos Re: Bez obrażania, małolaty! 02.04.08, 14:53
                  Głównymi sprawcami są młodzi? Statystycznie na pewno tak... Jednak,
                  abstrahując od wątku, problem starych ludzi, którzy jeżdżą, choć od
                  dawna już nie powinni, niestety jest. Chodzi nie tyle o wiek, co o
                  sprawność psychofizyczną. Osobiście znam parę takich osób, jedna z
                  nich miała już parę kolizji i nie ma możliwości wyperswadować jej,
                  że to może się źle skończyć, uważa że wszystko jest w porządku, jest
                  dobrym kierowcą (ja z nią do samochodu nie wsiadam, bo "włosy stają
                  dęba"). Na szczęście były to wypadnięcia z drogi, uderzenie w
                  drzewo, nawet bez świadków ale myślę, że coś poważniejszego jest
                  tylko kwestią czasu, a prawa jazdy wciąż wydaje się bezterminowe...
                  • joannabarska Re: Bez obrażania, małolaty! 02.04.08, 14:55
                    Niestety, starczy upór bywa jak ciezka choroba...
                • Gość: januszek77 Do joannybarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 17:35
                  Ok, za starca przepraszam. Poniosło mnie. Może dlatego, że sam miałem identyczny wypadek na motocyklu. Tyle, że ja przeżyłem.
                  Natomiast nadal uważam, że jest bezmyślny i przez swoją głupotę i nieodpowiedzialność zabił człowieka i to czy coś zrobił dla kraju, czy też nie, nie zmienia faktu, że przez niego zginął człowiek.

                  Piszesz: "...Dozyj jeden z drugim do 75.,wtedy pyskuj..."
                  Po pierwsze to nie jest pyskowanie, tylko krytyka, a po drugie spróbuj dożyć takiego wieku, kiedy tacy szaleńcy jeżdżą po drogach.
                  Krytykujesz małolatów, może i słusznie. Tyle, że im brakuje doświadczenia, natomiast "seniorzy" mając doświadczenie nie mają wyobraźni i zdrowia do kierowania.
                  Gratuluję mądrej decyzji i zdrówka życzę
                  Pozdrawiam
                  • joannabarska Re: Do joannybarskiej - Odpowiedz 02.04.08, 18:30
                    januszku77 - pasję motoryzacyjną skutecznie zwalczyłam pasją
                    internetową...Gdyby tak wiekszośc emerytów mogła sobie na to
                    pozwolic, no i nauczyc sie co nieco...
                    • Gość: januszek77 Re: Do joannybarskiej - Odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 19:40
                      Ot i problem byłby rozwiązany. Tyle, że internet też wymaga czasem dobrych oczu i umiejętności myślenia;o)
                      Pozdrawiam
    • Gość: januszek77 Kolejny mistrz kierownicy sprzed pół wieku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:03
      Przykro to mówić, ale chyba miałem sporo racji.

      www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-53455.html
      Minęło kilka dni i kolejny przykład. Tym razem mistrz kierownicy miał 82 lata. I kolejne 4 osoby poszkodowane. Ten też myślał, że zdąży...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka