pepperoni78 09.09.03, 12:57 ...na grobie i pod pomnikiem. 9.09.1939 roku podczas bombardowania miasta Lublina zginął najwybitniejszy lubelski poeta. Józef Czechowicz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mwt Re: Złóżmy kwiaty... 09.09.03, 13:26 ŚMIERĆ Za ścianą płaczą dzieci Ona do mnie mówi Oddycham lodowym kwieciem nieznanych równin A tam kołysanki a tu chust poszum nie ma nic gorętszego cichszego od jej głosu Na próżno żyję myślę chodzę tylko przed Progiem a gdy płynę przez miasto wieś szumię lasami kawiarnią bezdrożem teatrem to ona zawsze jest gdzieś za ciszą nocną wiatrem Zgłuszyć nie mogę Nieruchome nad ulicą zachody miedziane jak grosz gwarzące syrenami samochody mury fabryk w nieustannym tętnie mądry pociągu bieg krzyczą o życiu namiętnie nie wierzą że jest brzeg Ja chcę nie wierzyć i nie chce wierzyć mały poszarpany kruk którego psy rozdarły śmierć chodzi ona do mnie mówi szeptem gorącym zdaje się że z obrazu złotego dna wychodzi Bóg schyla się nade mną umarłym i krukiem zdychającym Na rzęsach wstydliwa łza widzę w niej świat gliniany jak skarbonka nachodzi na mnie lodowa łąka to już nie ja I ciebie kruku nie ma (może nikogo nie ma za złotym tłem) zawiły schemat Józef Czechowicz... tak pisał o swojej śmierci... wisia Odpowiedz Link Zgłoś