robertw18 25.04.08, 20:40 Mają bardziej wiosenne święta niż większość Polaków. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robertw18 Szkoda, że p. Biel(esz?) nie wyjaśnił... 25.04.08, 20:46 dlaczego prawosławni świętują właśnie teraz. Jakie są zasady wyznaczania przez nich dni świątecznej Wielkanocy? Przecież łatwo mu było się spytać... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: Szkoda, że p. Biel(esz?) nie wyjaśnił... 27.04.08, 22:02 robertw18 napisał: > dlaczego prawosławni świętują właśnie teraz. Jakie są zasady wyznaczania przez > nich dni świątecznej Wielkanocy? Prawosławni albo zachowują kalendarz juliański (święta stałe 13 dni po gregoriańskich), albo przyjęli neobizantyjski (wtedy święta stałe są w "normalnych" terminach, np. Boże Narodzenie 25.XII). W Lublinie katedra na Ruskiej ma kal. neobizantyjski, a cerkiew przy Dolińskiego - juliański. Datę Wielkiejnocy obliczają zawsze "po juliańsku", w niedzielę po 1 wiosennej pełni - tyle, że równonoc wiosenną mają nie faktyczną, a nieadekwatną "juliańską", stąd Wielkanoc prawosławna może przypadać na ten sam dzień, co zachodnia, albo później o tydzień, cztery lub pięć (jak w br.). Grekokatolicy w Polsce zachowują wszędzie - poza parafią warszawską na Miodowej 16 - kal. juliański. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Szkoda, że p. Biel(esz?) nie wyjaśnił... 27.04.08, 22:24 Wielkie dzięki, chociaż to p. Bie(lesz?) powinien dostrzec możliwość wątpliwości. "Datę Wielkiejnocy obliczają zawsze "po juliańsku", w niedzielę po 1 wiosennej pełni - tyle, że równonoc wiosenną mają nie faktyczną, a nieadekwatną "juliańską"..." Właśnie, ciekawe jak się wykłada, że "równonoc" nieprawdziwa, ma być przestrzegana jako prawdziwa... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: Szkoda, że p. Biel(esz?) nie wyjaśnił... 27.04.08, 23:25 W praktyce kwestia równonocy odchodzi na plan dalszy, podkreśla się raczej: 1) starożytność i autorytet dawnych mędrców, którzy ułożyli tablice paschalne, 2) cudowne potwierdzenie prawdziwości Paschy wschodniej przez doroczny cud św. Ognia w Jerozolimie, 3) zasadę nieświętowania "meta ton Ioudaion", którą prawosławni za średniowiecznymi kanonistami Zonarasem i Balsamonem interpretują jako nakaz, by Wielkanoc następowała zawsze PO żydowskim święcie Pesach. Zasada ta (w ww. rozumieniu) uznawana jest za integralną część prawideł obliczania Paschy - stąd znaczenie równonocy zostaje zrelatywizowane. Na zarzut, że juliańska Wielkanoc dawno się rozminęła z astronomią, że gregoriańska lepiej spełnia kryteria nicejskie (bo operuje faktyczną, czy zbliżoną datą równonocy) - prawosławny odpowie, że gregoriańska wypada czasem przed lub w czasie Pesach. I koniec dyskusji. Grekokatolicy, jako katolicy, nie mogą stawiać sprawy tak dogmatycznie (zresztą sporo ich obserwuje kal. gregoriański, np. na Białorusi, Słowacji, w diasporze zachodniej przeważnie też) - stąd ich racje za kal. juliańskim (zasadniczo nie używają neobizantyjskiego) sprowadzają się do: 1) "taka jest tradycja", "tak było zawsze", 2) kal. juliański jest "nasz", wyróżnia nas od innych, zwłaszcza w krajach o większości zachodniochrzesc., 3) względy ekumeniczne - "nie gorszyć prawosławnych". Odpowiedz Link Zgłoś