Dodaj do ulubionych

Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach

05.09.08, 14:01
Dziękuję bardzo autorce za podjęcie tematu złej organizacji ruchu
drogowego w Lublinie z wykorzystaniem zainicjowanego przeze mnie na
forum wątku "Horror na Kunickiego". Wydaje mi się jednak, że w
przypadku ul. Kunickiego sytuacja jest szczególna; prawdziwy horror
panujący od pewnego czasu na tej ulicy nie wynika bowiem z
naturalnego wzrostu liczby pojazdów w mieście ani z wieloletnich
zaniedbań w drogownictwie, a jest wynikiem woluntarystycznej,
błędnej decyzji władz. Decyzji - dodajmy - bardzo kosztownej,
podjętej niefrasobliwie i nonszalancko, z pogardą dla zdrowego
rozsądku i podatników.
Najwyższa więc pora aby nie ograniczać się tylko do "poruszenia"
problemu korków w mieście, ale - zgodnie z Prawem Prasowym (art.6
pkt 2 i 3) - domagać się od władz miasta rzetelnej odpowiedzi na
pytanie: kto personalnie podjął decyzje o przebudowie ul.
Kunickiego w sposób paralizujący tę ważną arterię komunikacyjną i
jakie poniesie za to konsekwencje? A także: jakimi kryteriami
kierują się władze miasta decydując o budowie, przebudowie bądź
zaniechaniu tworzenia lub modernizacji poszczególnych ulic?
Temat lubelskiego drogownictwa jest zgoła niewyczerpany i
podniesiony wyżej temat stanowi zaledwie wierzchołek lodowej góry.
Doniesienia, że po niektórych innych miastach w Polsce jeździ się
jeszcze gorzej i trudniej są tu marną pociechą, bo nie brak też
przykładów (przeważnie zagranicznych) miast o większej
intensywności ruchu drogowego, po których poruszać się jest łatwiej
i przyjemniej.
Obserwuj wątek
    • Gość: BartekS Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.gprs.plus.pl 05.09.08, 21:22
      Pani redaktor, w Lublinie, jazda na suwak ? Wolne żarty :) W naszym zapyziałym
      miasteczku coś takiego jak kultura jazdy i myślenie na drodze nie istnieje nie
      nie będzie istnieć. Nie powiem, że jestem lepszy, ale niektóre manewry
      wykonywane przez mieszkańców naszego miasta potrafią przyprawić o ból głowy.
      Wyjściem będzie przerobienie wszystkich głównych arterii miasta na autostrady,
      znaczy się po trzy pasy w każdą stronę i bezkolizyjne zjazdy, żebyśmy się na
      skrzyżowaniach nie pozabijali. Do sposobu jazdy zachodnich sąsiadów brakuje nam
      na prawdę dużo. Nawet tak znienawidzona przez wszystkich "warszfka" jeździ o
      niebo lepiej. Przedpiśca mówi o Kunickiego, ja natomiast miałem pięć dni w
      tygodniu "przyjemność" jazdy mostem, czy też jego pozostałościami na ul.
      Diamentowej. Z tego co pamiętam, remont miał się skończyć chyba w listopadzie,
      teraz mamy sierpień, a gotowa nie jest nawet jedna nitka. W wakacje jazda
      jeszcze jako tako szła, w chwili obecnej wolę nadłożyć kilka kilometrów i na LSM
      dojechać inną drogą. Suwak to w tym miejscu teoria, odległa, bardzo odległa.
    • Gość: Qavtan Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.chello.pl 05.09.08, 21:40
      Modernizacja Kunickiego była podjęta także ze względu na ilość wypadków, która
      ponoć zmalała.
      Porażką jest jednak jazda tamtędy. Jedynie rowerem czas wydłużył się tylko o 2-3
      minuty, ale sezon się kończy niestety.
      Heh, czekamy na połączenie Krańcowej z Wrotkowską. Korzystajmy z Diamentowej jak
      tylko remont mostu się skończy.
      Szkoda, że kolejni prezesi i kolejni włodarze nie potrafią uczynić MPK
      atrakcyjną konkurencją dla prywatnego transportu.
      Media powinny podjąć jakąś szerszą akcję na temat mostu na Krochmalnej, bo ja od
      wielu osób słyszę, że tam się nic nie dzieje, ja osobiście dziś widziałem
      mocowanie barierek, ale faktycznie czasem tam cisza wieje... no i oczywiście
      brak pracy zmianowej i łikendowej...
      • malpiarnia Pomozecie? 05.09.08, 23:37
        pomozemy
        i przestaniemy myslec o suwakach , klamerkch, agrafkach i haftkach
        zbudujemy nowe drogi na miare XXI wieku
        bez podpowiedzi forumowiczow ale za to z prawdziwymi
        profesjonalistami od drog , komunikacji itd
    • muniecabrava Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 06.09.08, 09:37
      Będąc w Rumunii widziałam ciekawe i proste rozwiązanie. Nad każdą
      sygnalizacją świetlną umieszczony był licznik, który wskazywał ile
      sekund będzie się jeszcze palić dane światło. Dzięki temu, kierowcy
      widzieliby ile ma jeszcze palić się czerwone, przez co nie
      byłoby "zagapienia" się kierowcy pierwszego w korku, inni nie
      wjeżdżaliby na skrzyżowanie na pomarańczowym z rozpędu, bo z daleka
      widac by było ile jeszcze bedzie palić sie zielone
      • Gość: BartekS Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.gprs.plus.pl 06.09.08, 10:21
        I myślisz, że u nas to by coś dało ? To niby po co w takim wypadku żółte światło
        ? Jako urozmaicenie ? Przecież po to jest, żeby ostrzegać. przed zmianą z
        czerwonego na zielone i odwrotnie :) A że pierwsza/y w kolejce kierowca w tym
        czasie maluje usta / rozmawia przez komórkę / drapie się po ... to i liczniki
        nie pomogą w usprawnieniu jazdy.
    • Gość: bez kapelusza Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lublin.mm.pl 06.09.08, 11:40
      "suwak" suwakiem, ale to co wyprawiaja pseudo-kierowcy na
      remontowanym moście na Krochmalnej, to woła o częste wizyty panów w
      mundurach, najazd tv i fotoreporterów!
      Moze byłoby trochę wstydu ze zdjęć, albo przynajmniej naleciałoby
      trochę kasy z mandatów...

      Mam przyjemność {TFU!} codziennie obserwować wymuszenia cwaniaczków:
      -od str. jana pawłaII wpychajacych się na skrzyzowanie z lewego
      pasa [czyli z tego do jazdy w nadbystrzycką],
      - od str. Wrotkowskiej podjeżdża taki "mądrala" z prędkościa
      światła do samego zwężenia jezdni i napiera, mruga i gestykuluje.
      przecież chce wjechać!
      przeciez są lepsi i 'cwańsi"- nie będa frajersko stać i czekać jak
      ta reszta idiotów pokornie tkwiących w kolejce....

      A moze by tak opublikowac zdjęcia kilku takich cwanych kretynów?


      A panów policjantów serdecznie zapraszam na most od str.
      Wrotkowskiej również po południu, kiedy rowerzyści beztrosko rzucaja
      się pod koła samochodów na przejściu.


      Jazda przez remontowany most to droga przez męke oraz dowód naszego
      lubelskiego "polactwa", niestety...

      Pozdrawiam oraz zyczę współ-kierowcom kultury jazdy [tak, jest cos
      takiego!] a rowerzystom- zwykłego rozsadku
      Idiotka z kolejki.
      • Gość: M&F Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.08, 01:48
        Wystarczy postawić odpowiednią tablicę, a wówczas okaże się, że Ci "wpychający
        się" mają racje!
        Natomiast cała reszta "uczciwych" jest w błędzie:
        ww6.tvp.pl/6287,20080818774286.strona
        ww6.tvp.pl/6287,20080825778347.strona
        ww6.tvp.pl/6287,20080901782382.strona
        Co do rowerzystów, to pytam się Ciebie kiedy mają przejść (nie przejechać tylko
        przejść!) przez przejście?
        Gdy większość kierowców zatrzymuje się bezpośrednio na przejściu?
        • Gość: aron Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.interduo.pl 08.09.08, 08:07
          przede wszystkim trzeba zlikwidować troljebusy
        • Gość: rower z kolejki Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lublin.mm.pl 08.09.08, 21:50
          1. jak na razie tablic brak, a przy aktualnym oznakowaniu wpychajacy
          się to jednak w 95% procentach "cwaniacy", pozostałe 5% to zagubieni
          wędrowcy :)

          2. skoro "pytasz SIĘ" to nie pytasz autorki, tylko siebie.

          3. opinia o rowerzystach- niestety popieram wersję "bez kapelusza":
          niestety właśnie WJEŻDŻAJĄ (a nie przechodza prowadząc rowery)
          prosto pod koła jadących od strony Jana Pawła.
          Tym kierowcom chyba nie zarzucisz, że zatrzymuja się na pasach i
          uniemozliwiają cokolwiek?
          Oczywiście w przeciwieństwie do jadących od str. krochmalnej-
          przyznaję, że tamci na pasach zatrzymują się nagminnie.
          Dla jadących od strony Czubów rowerzyści rzeczywiście są słabo
          widoczni z uwagi na zakręt zaraz za skrzyżowaniem.

          Ruch na moście i okolicach ewidentnie wymaga nadzoru.
          • Gość: M&F Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 22:24
            Ad 1.
            Wiem, że nie ma tam (takich) tablic.
            Gdyby jednak takie postawić, to korek byłby rozłożony na dwa pasy. Dzięki czemu
            byłby o połowę krótszy.

            Ad 2.
            Pytam się "bez kapelusza" a nie autorki.

            Ad 3.
            Miałem na myśli jadących od Krochmalnej/Diamentowej.

            Fakt większość rowerzystów nie przeprowadza rowerów (ja dla odmiany zawsze
            przeprowadzam).
            • Gość: Grant Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.gprs.plus.pl 09.09.08, 14:51
              Masz rację we wszystkim, poza jednym: PYTAĆ SIĘ (forma zwrotna)
              oznacza pytanie siebie samego. Jeśli pytamy kogoś innego, to zaimek
              zwrotny "się" jest zbędny i stanowi błąd.
      • tepicpo Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 13.09.08, 00:53
        cwaniakiem i idiotą jesteś ty - łajzo - nie rozumiejąca istoty jazdy na suwak.
        Tacy jak ty kretyni, siłą uniemożliwiają wjazd na pas tym, którzy usiłują
        zjechać zamkniętego pasa. Nadajesz się do jazdy samochodzikiem w grze na kompie
        a nie prawdziwej jazy baranie.
        • tajnos.agentos Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 13.09.08, 08:12
          Jeśli masz prawo jazdy i od czasu do czasu jeździsz, to umów się z
          paroma kolesiami i spróbujcie wspólnie "na suwak" przejechać
          Kunickiego, gdzie pas trzeba zmieniać wielokrotnie, co kilkadziesiąt
          metrów - najlepiej w szczycie, a zobaczycie ile jest warta ta
          kolejna nadmuchiwana "akcja". Takie metody są dobre wszędzie tam,
          gdzie organizacją ruchu steruje jakakolwiek logika, a znaki (pionowe
          i poziome) rozmieszcza nie każdy, kto chce i komu coś się wydaje.
          Powodzenia!
        • Gość: rozenkranc Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 16:31
          W przypadku kiedy nie ma oznakowania nakazującego jazdę
          "na suwak" sprawa jest nieco problematyczna, bo kierowcy przyjmują
          różną logikę: jedni preferują "porządek i egalitaryzm" czyli jeden
          rządek pojazdów i grzeczne oczekiwanie w kolejce, a inni swoiście
          rozumianą "efektywność" czyli jazdę "do oporu" wolnym pasem, a
          następnie "wmontowywanie się" do kolejki w miejscu zapewniającym
          znacznmie szybsze przejechanie trudnego odcinka niż przy wariancie
          oczekiwania "w ogonku". Gdyby wszyscy kierowcy spontanicznie (bez
          oznakowania) stosowali medtodę "na suwak" - byłoby wszystko w
          porządku, ale w sytuacji gdy większość respektuje kolejkę -
          wciskanie sie do niej na siłę budzi sprzeciw, bo rzeczywiście
          pachnie cwaniactwem i lekceważeniem pozostałych oczekujących.
          Reasumując: jazda "na suwak" jest uzasadniona i prowadzi do
          zmniejszenia korków, ale - żeby nie budziła kontrowersji - musi być
          zalegalizowana i powszechnie przestrzegana. W przeciwnym razie
          prowadzi do zamieszania, konfliktów między kierowcami i sprowadza
          niebezpieczeństwo kolizji.
      • Gość: raafaał Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.pronet.lublin.pl 13.09.08, 01:12
        Pozdrawiam oraz zyczę współ-kierowcom kultury jazdy [tak, jest cos
        > takiego!] a rowerzystom- zwykłego rozsadku
        > Idiotka z kolejki.

        no to wszystko wyjasnia ..... ten debilny post pochodzi od kobiety.... kobieta
        kierowca jest jak świnka morska... ani to swinka ani morska :P życzę ci bycia
        dalej idiotką
    • tajnos.agentos Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 06.09.08, 13:40
      "Jazda w korku przyczyną alergii"??? Ja bym raczej powiedział -
      agresji, jak w każdym tłumie... Zdaje się, że znów widzimy
      nakręcanie jakiejś durnej gazetowej "akcji", która półśrodkami i
      pozorowanymi działaniami ma skanalizować napięcia i czymś zająć
      przeciętniaków. Co ma do tego wszystkiego "jazda na suwak"? Jest to
      stara zasada, wypracowana przez pokolenia kierowców - prawda, że w
      wielu krajach stosowana powszechniej, jak u nas, jednak
      takie "propozycje" po prostu mnie śmieszą. Dobre obyczaje są tylko
      uzupełnieniem, sposobem na zmniejszenie napięć, ale nie likwidują
      problemu. Zupełnie, jakby choremu na grypę doradzić wspaniały i
      modny środek czasowo "likwidujący wszystkie objawy" - tyle, że z
      daleka omijający przyczyny...
    • kawoj58 Żeby zmniejszyć korki należy budować trasy 08.09.08, 10:12
      komunikacyjne, a nie zamykać. Utworzenie deptaka na Krakowskim
      skomplikowało komunikację w centrum i wydłużyło korki. Teraz są
      pomysły, żeby deptak przedłużyć do Lipowej, co jeszcze bardziej
      przyczyni się do dalszego paraliżu komunikacyjnego. Są pomysły,
      chyba chorych głów, żeby zlikwidować trasę W-Z odkryć Czechówkę i
      utworzyć tu tereny spacerowo-rekreacyjne. A pomysł przeniesienia
      dworca PKSu w okolice PKP jakie da skutki korkowe? Niech władze się
      zastanowią ile to kosztuje. Miliony złotych, zanieczyszczenie
      środowiska, efekt cieplarniany, stratę czasu, zszargane nerwy. W
      miastach przy wszelkich planowaniach absolutnym priorytetem powinna
      być wydolność komunikacyjna.
    • Gość: Andrzej Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:14
      Co my jako użytkownicy dróg możemy zrobić, jeżeli nawet na nowo dupuszczone strzałki skrętu w prawo nie nie zostały wprowadzone, złośliwość, czy lenistwo.

      W lublinie organizacja ruchu polega na ograniczaniu prędkości.
      W terenach zabudowanych miało być 50 a prawie wszędzie jest 40.
      Nie wiem jak to zrozumieć, przecież jazda z prędkością 40 km/godzinę dobrowadza do rozstroju nerwowego, a przecież powinniśmy dbać o zdrowie obywateli.
      • Gość: A. Komunikacja zbiorowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 17:08
        Proponuję:

        1. na nowo zdefiniować przebieg tras komunikacji miejskiej, zwiększyć częstotliwość przejazdów i kontynuować wymianę pojazdów. (ktoś pisał o wyeliminowaniu trolejbusów-niby dlaczego?jeździ tak samo jak autobus,wykorzystuje te same przystanki, a przy tym ciszej i nie smrodzi!)

        2. wprowadzić w końcu bilet elektroniczny, i zachęcić podróżujących do korzystania z usług MPK, w tym ustalając dogodne ceny biletów, a nie gonić podwyżkę podwyżką!

        3. wybudować pełną obwodnicę i stworzyć 'ring' wokół miasta

        4. wybudować parkingi w centrum, najlepiej podziemne

        5. usprawnić komunikację podmiejską - stworzyć wraz z PKP jeden bilet dla dojeżdżających, diametralnie przebudować dworzec PKS-obok zamku, z przejściem podziemnym na plac Zamkowy.

        6. wybudować estakadę w ciągu al. Solidarności(dobrze mówię?) przy skrzyżowaniu z 3 Maja / Prusa, a nie wywijać 'orły'!
        • Gość: aron Re: Komunikacja zbiorowa! IP: *.lublin.enterpol.pl 08.09.08, 19:37
          przecież był już wspólny bilet MPK i PKP, tyle że nikt go nie chciał
          kupować.
          Troljebus blokuje ruch bo zrywa się z szelek a na rondzie jedzie 10
          km/h
          Nie wydaje mi się, żeby obecnie ktoś zrezygnował z jazdy samochodem
          na rzecz MPK jeżeli obniży się ceny biletów. 5 lat temu może i tak,
          ale nie dziś.
          Obwodnicę jak najbardziej trzeba wybudować, ale to już nie zależy od
          nas, tylko od centrali.
          Parkingi podziemne w centrum to bardzo dobry pomysł.

          Przebudowa dworca PKS Podzamcze jest konieczna - moim zdaniem
          najlepiej zrobić podziemny dworzec połączony z galerią handlową na
          wzór krakowskiego RDA.


          Estakadą to chyba raczej powinna iść ul. 3 Maja nad al.
          Solidarności.

        • Gość: M&F Re: Komunikacja zbiorowa! IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 22:34
          "... ktoś pisał o wyeliminowaniu trolejbusów-niby dlaczego?jeździ tak samo jak
          autobus,wykorzystuje te same przystanki, a przy tym ciszej i nie smrodzi!"

          Ty to wiesz, ja to wiem i wiele innych osób też (to wie).
          Natomiast Aron jest znany z tego, że (na każdym forum, gdzie pisuje) uznaje
          tylko busy jako jedyny środek komunikacji (miejskiej/wiejskiej/podmiejskiej).
          • aron2004 Re: Komunikacja zbiorowa! 09.09.08, 05:13
            bo busy są 100 razy lepsze od troljebusów, szynobusów czy
            śmierdzących Ikarusów z MPK to przecież oczywiste

            troljebus wcale nie jeździ tak samo jak autobus - blokuje ronda
            jadąc 10 km/h i zrywa się z szelek co powoduje korki
            • aron2004 Re: Komunikacja zbiorowa! 09.09.08, 05:14
              ja np. czasami skorzystałbym z komunikacji zbiorowej jeżeli byłby
              nią często kursujący bus wjeżdżający pod mój blok, a nie śmierdzący
              Ikarus na którego raz że trzeba drałować pół kilometra na pętlę, a
              dwa że trzeba się naczekać.
    • Gość: aronia Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:29
      Nie dziwię się że niektórym trolejbusy się niepodobają.Bo niektóre
      trajtki za szybko ruszają i cwaniaczkom trudno się wciąć.Sam kiedyś
      widziałem jak taki trochę zmienił jakiemuś przedstawicielowi markę na
      niezidentyfikowaną.
    • Gość: jano Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: 91.198.15.* 09.09.08, 10:07
      Na tych drogach co mamy też da się usprawnic nieco ruch.
      u nas nie istnieje coś takiego jak ZIELONA FALA, a powinno.
      przykład: jadąc do centrum z Ponikwody przez ul Andersa i Smorawińskiego w 90%
      przejazdów stoi się na każdych światłach (przy cmentarzu, Gajku, Chodzki, Tepsie
      i Orfeuszu!) Podczas ruszania z jednych świateł widać jak na następnych
      światłach (200m) zapala się czerwone.
      Zielona fala powinna wraz z porą dnia zmieniać się, aby wpadali w nią kierowcy
      jadący w danej chwili w kierunku o większym natężeniu.
      Inny przykład: wracając w niedzielę po południu do Lublina stoi sie na
      Kraśnickich prawie na każdym skrzyżowaniu i przez to jedzie się minimum 2x
      dłużej, w długim sznurku aut. A przecież ruch do miasta jest dużo większy niż
      poza miasto właśnie w niedzielne popołudnia. Dlatego nie można zatem zrobić
      zielonej fali?

      Czy w ogóle ktoś monitoruje natężenie ruchu na ulicach (osobno w obu kierunkach
      ow rózne dni i godziny)? To nie jest zbyt skomplikowane a może dac efekty.
      • Gość: A. Estakada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:21
        Jasne, płynność ruchu to podstawa. Dlatego konieczne jest przede wszystkim utrzymanie odpowiedniej prędkości przez kierowców: zielona fala jadą mniej więcej równo 50km/h(wiem, wiem, nikt tyle nie jeździ, ale zrywając i ścigając się efekt jest zupełnie odwrotny).

        A więc: ruszać płynnie ze świateł, zdecydowanie, ale bez pisków opon, nie ścigać się slalomem, i kiedy trzeba-przy zwężeniach jechać na (proponowany przez Gazetę) suwak. Do tego inteligentne zarządzanie ruchem-z kamerami nad sygnalizacją (przyda się też do respektowania czerwonego światła).



        A propos estakady (pewnie jeszcze długo wirtualnej):oczywiście, że łatwiej zbudować jedną od 3 Maja (Dolnej 3 Maja) do Prusa wykorzystując ukształtowanie terenu, jednakże w takim układzie tam raczej nie ma miejsca na pełne skrzyżowanie (wg. mnie z rondem i sygnalizacją pod estakadą, co zaraz pewnie będzie krytykowane).

        Konieczne jest przecież usprawniony przejazd dla wielu linii MPK łączących 3 Maja i Dworzec PKS,stanowiących trzon komunikacji miejskiej. Chociaż nie wiem jaki jest stan własności parkingu i komisu i dojazdu do budowy apartamentowca. Do tego dochodzi płynący wzdłuż trasy kanał/strumyk/rzeczka, nie wiem jak to się nazywa.



        Z drugiej strony: wzdłuż alei niby jest miejsce dzięki rozszerzeniu do zawracania (gdzie stoi tablica stacji Shell), ale pojazdy zjeżdżające z proponowanej przeze mnie estakady zaraz by stawały na światłach przy następnym skrzyżowaniu: z Wodopojną i z Lubartowską. /chociaż to jest nie uniknione-np. w Warszawie zjeżdżający z estakady Al. Jana Pawła II przy dw. centralnym też zaraz stają na światłach przy rondzie ONZ,i często stoją już na estakadzie/

        Wracając do Lublina:
        Jednak w drugą stronę, na jezdni północnej ruch odbywał by się płynnie aż do ronda Kompozytorów/Lubomelska. Przy tym: w godzinach szczytu by nie był blokowany ruch skręcających w lewo od dworca w 3 Maja, oraz jadących z i w Prusa. Ruch z 3 Maja w dół był by rozłożony: na skręcających w prawo (płynny prawoskręt), jadących PROSTO w Prusa, i (nowość) skręcających w lewo na rondzie, w kierunku stacji BP, a nie zawracających.

        To tyle futurystyki. Co dalej? Tunel pod al. Racławickimi? heheeh;)
        • tajnos.agentos Re: Estakada! 09.09.08, 12:28
          Na brak "zielonej fali jest jeden dobry sposób: ruszając na zielonym
          i w oddali widząc następne zielone, trzeba "dać w rurę ile fabryka
          dała" i nie przejmować się, że "50 życie", czy takie tam inne
          głupoty...:D
          • Gość: ttyy Re: Estakada! IP: 195.117.192.* 09.09.08, 13:52
            Ale brniesz...
            • tajnos.agentos Re: Estakada! 10.09.08, 15:09
              Widzę, że bardzo Cię to poruszyło - Ty tak robisz?
    • Gość: M. Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.chello.pl 10.09.08, 19:25
      Jeśli chodzi o rozładowanie korków na skrzyżowaniu Radziwiłłowska - 3 Maja to
      może można by odcinek ul. Staszica od Radziwiłłowskiej zrobić ulicą
      jednokierunkową w kierunku Wodopojnej a następnie puścić ruch Wodopojną w dół do
      Solidarności. Musieliby się jeszcze co do tego rozwiązania wypowiedzieć
      fachowcy, ale może to by było jakieś wyjście.
    • Gość: Mika Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:43
      Dlaczego w naszym mieście nie myśli się o wprowadzeniu w centrum
      ulic jednokierunkowych.Byłem w innych miastach np. Wrocław,
      Bydgoszcz - tam w centrum jest dużo ulic jednokierunkowych, które
      znakomicie ułatwiają komunikację w zatłoczonym centrum, dają nawet
      dodatkowe miejsca do parkowania - ruch jest płynniejszy, gdy
      samochody poruszają się dwoma pasami ulicy w jednym kierunku.W
      Lublinie koniecznie nawet najwęższa ulica musi mieć dwa kierunki
      jazdy, wystarczy jeden "zawalidroga" by blokować płynny ruch.Dlatego
      apeluję do inżynierii ruchu : pomyślcie o ulicach jednokierunkowych
      w centrum !
      Przecież w naszym układzie natężenia ruchu, głownie Pólnoc-południe
      takie rozwiązanie zdałoby egzamin.
      • Gość: manifest Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.pronet.lublin.pl 11.09.08, 11:57
        z roku na rok lublin przepoczwarza sie. zielone pluca miasta nie sa
        w stnie wchlonac ilosci spalin emitowanych przez trucicieli w
        blaszanych puszkach. centra staja sie komorami gazowymi
        zwiastujacymi powolna agonie tego co zyje jak i tego co nieozywione.
        co zrobic aby temu zapobiec? odpowiedz jest prosta - wsiasc na
        rower! nalezy naklonic wladze miasta do zainwestowania w
        infrastrukture umozliwiajaca wygodne dotarcie w wyznaczone miejsce
        ekologicznym srodkiem transportu
        "w godzinach szczytu odległość 5,4 km w Lublinie kierowcy pokonują w
        40 min."
        -ta sama odleglosc jadac na rowerze pokonamy w 15min - bilans jest
        wiec oczywisty. zamiast wiec zatruwac siebie zycie "zabawa w
        kolejarza" pojdzmy po rower do sklepu (lub do piwnicy) i przekonajmy
        sie ze tak jest latwiej i wygodniej. z korzyscia dla nas samych
        wspolmieszkancow i kamienic nie mogacych choc troche nacieszyc sie
        czystoscia elewacji.
        • tajnos.agentos Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 11.09.08, 12:56
          ...A teraz wsiadaj na rower i przywieź mi 2 tony węgla na zimę... I
          przestań już rozganiać przechodniów na chodnikach, bo dla pojazdów
          są drogi.
          PS Ulice jednokierunkowe to jest bardzo dobre i często stosowane
          rozwiązanie. Niestety, najwyraźniej nie u nas.:(
          • Gość: rozenkranc Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 17:08
            tajnos.agentos napisał:

            > PS Ulice jednokierunkowe to jest bardzo dobre i często stosowane
            > rozwiązanie. Niestety, najwyraźniej nie u nas.:(

            Powiedzmy jednak jasno, że tych ulic musi być w ogóle dostatecznie
            dużo i rozwiązanie takie sprawdza się najlepiej w tzw. zabudowie
            kwartałowej. Lublin, niestety, zbudowany jest zupełnie inaczej
            (spontanicznie) i na ogół brakuje ulic równoległych, które przy
            koncepcji "jednokierunkowej" mogłyby obsłużyć oba kierunki ruchu.
            To głównie dlatego koncepcja ulic jednokierunkowych w Lublinie nie
            ma zastosowania.
        • dorota.be Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 11.09.08, 16:11
          Dla jezdzacych rekreacyjnie,oczywiscie rower.Ale wytlumacz mi jak
          mam dojechac do pracy rowerem gdy pada jak teraz ? Nie moge pracowac
          w adidasach i dzinsach,wiec wyobraz sobie mnie w waskiej spodnicy od
          kostiumu i w szpilkach,juz nawet pal szesc deszcz czy snieg;-)
          • Gość: Hubert Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 17:20
            Rzeczywiście, ma Pani rację. Wyobrazić sobie Panią w wąskiej
            spódnicy i szpilkach nie sposób :(
            • dorota.be Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 11.09.08, 19:00
              Gość portalu: Hubert napisał(a):

              > Rzeczywiście, ma Pani rację. Wyobrazić sobie Panią w wąskiej
              > spódnicy i szpilkach nie sposób :(

              Panie Huberciku - zamiast tracic czas na dogryzanie mi,proponuje
              pocwiczyc sprawne ruszanie na swiatlach,bo nadal uwazam,ze gapowate
              łajzy utrudniaja plynny zjazd ze skrzyzowan.

              Znalazlam powod Pana zlosliwosci :-) :-)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=84194761&a=84236796
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=84194761&a=84265200
              • Gość: Hubert Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 22:33
                To była złośliwość? To był z mojej strony komplement :)
        • Gość: aron Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lublin.enterpol.pl 15.09.08, 15:07
          ale lepiej jechać 40 minut w korkach ale samochodem w cieple niż
          rowerem 15 minut w zimnie i jeszcze nawdychać się spalin

          zresztą ile procent mieszkańców Lublina jedzie do pracy 40 minut?
          5%? Chyba coś koło tego. W 40 minut to bez problemu dojedzie się w
          szczycie do centrum Lublina z Lubartowa, Łęcznej, Kurowa, Michowa
          czy nawet jakby się uprzeć to z Ostrowa Lubelskiego.
          • qqbek Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach 18.09.08, 12:29
            Gość portalu: aron napisał(a):

            > ale lepiej jechać 40 minut w korkach ale samochodem w cieple niż
            > rowerem 15 minut w zimnie i jeszcze nawdychać się spalin
            >
            > zresztą ile procent mieszkańców Lublina jedzie do pracy 40 minut?
            > 5%? Chyba coś koło tego. W 40 minut to bez problemu dojedzie się w
            > szczycie do centrum Lublina z Lubartowa, Łęcznej, Kurowa, Michowa
            > czy nawet jakby się uprzeć to z Ostrowa Lubelskiego.

            Być może jedzie się busem, jak to busy jeździć tylko potrafią... normalny
            kierowca nie przedostanie się przez taką ul.Kunickiego w 10 minut, ponieważ:
            tuż za tunelem jest skrzyżowanie z ul.Nowy Świat, kulturalny kierowca wie, że do
            jazdy na wprost przeznaczony jest tam lewy pas ruchu, tak więc zajmuje go tuż po
            opuszczeniu tunelu. Kierowca busa (albo jakiś przechodzony Golf z podlubelską
            rejestracją) jedzie do oporu pasem do skrętu w Nowy Świat, po czym usiłuje
            wepchnąć się przed oczekujących na pasie do jazdy na wprost, korkując pas do
            skrętu w prawo i trąbiąc na niechętnych jego podejściu do korków kierowców z
            pasa do jazdy na wprost. Ostatecznie wyskakuje mi tuż przed maskę z prędkością
            ok. 40km/h i gwałtownie hamuje, bo przecież zaraz ul.Pawia, którą będzie musiał
            pokonać pasem do skrętu w lewo, bo kolejne ofermy blokują ten, z którego
            powinien jechać. Astra jadąca za mną ma mniej szczęścia i refleksu niż ja i
            staje o milimetry oddalona od mojego tylnego zderzaka trąbiąc (i wcale się nie
            dziwię, bo sam zmuszony byłem ostro hamować).
            Zatrzymuję się już za ulicą Pawią, żeby zgodnie z przepisami ustąpić
            pierwszeństwa ruszającemu z zatoki przystankowej trajtusiowi... po mojej lewej
            stronie, po zakreskowanych liniach i "przekraczając delikatnie ciągłą linię
            środkową" śmiga kolejny bus do Biłgoraja (tym razem PKS-owski).
            I jak tu nie złorzeczyć na takich kierowców?
            Gdyby nie wyczyn busiarza sprzed ul.Nowy Świat przez skrzyżowanie zdołałoby na
            zielonym świetle przejechać przynajmniej 3-4ch kierowców więcej (spośród tych
            prawidłowo ustawionych na pasie do jazdy na wprost)... no ale pan busiarz się
            śpieszy i ma gdzieś, że inni też stoją.
            • Gość: rozenkranc Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:50
              Chamstwo i brutalność na drodze to jedno, ale "katalizatorem",
              który stymuluje uzewnętrznianie tego chamstwa jest
              nieodpowiedzialna, arogancka decyzja urzędników miejskich, którzy
              postanowili "leczyć" zatłoczenie Kunickiego ... dalszym
              ograniczeniem przepustowości tej ulicy nie stwarzając żadnej
              alternatywy!
              • Gość: ttyy Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: 195.117.192.* 19.09.08, 14:51
                Przestań pleść o jakiejś arogancji władz. Najpierw niech lubelscy
                kierowcy nauczą się jeździć adekwatnie do natężenia ruchu, a potem
                dopiero można analizować "arogancję" urzędników.
                Dopóki jednak na jednej zmianie świateł przejeżdżać będą 4–5
                samochody, to Lublin zakorkuje sie na każdej ulicy, nawet
                sześciopasmowej.
                A dla tych, którzy rzadko jeżdżą Kunickiego, proponuję założyć
                ciśnieniomierz i porównać jak się zmnienia ciśnienie, na odcinku od
                tunelu do SP 1, czyli przebudowanego przez "arogantów", a
                tym "starym" od Zemborzyckiej do pętli. Nie chciałbym być pieszym na
                tym drugim odcinku...
                A że dłużej jadę? no cóż, Lublin to duże miasto i jest dużo
                samochódw...
                • Gość: rozenkranc Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 16:56
                  Zgodnie z twoją "logiką" byłoby optymalnie gdyby samochody po
                  Lublinie sunęły jak kondukty pogrzebowe - majestatycznie,
                  bezwypadkowo, w pełnym komforcie psychicznym ... dla przechodniów.
                  Wwspółczesne życie (nie tylko w Lublinie) stawia jednak nieco inne
                  wymagania ludziom, samochodom i ... urzednikom, których tak
                  beztrosko rozgrzeszasz. Ich arogancja polega m.in. na tym, że
                  pomimo powszechniej krytyki podjętych za biurkami urzędasów
                  decyzjim nikt z nich nie czuje się zobowiązany aby przedstawić
                  jakieś uzasadnienie swojej karkołomnej decyzji, sporządzić swoisty
                  bilans strat i korzyści, jakie przyniosła przebudowa ulicy
                  Kunickiego.
                  A tak na marginesie: każdego dnia przemierzam ul. Kunickiego
                  kilkakrotnie i bynajmniej nie zauważyłem, żeby sytuacja
                  przechodniów na odcinku od Zemborzyckiej do pętli przy
                  Sierpińskiego była gorsza niż na odcinku przebudowanym. Twój
                  argument jest gołosłowny. Równie nieistotny w tej sprawie (choć
                  ogólnie prawdziwy) jest argument, że na jednej zmianie świateł
                  przejeżdza po 4-5 samochodów. Przy drastycznym ograniczeniu
                  przepustowości ulicy "manewry" cyklami świateł pomogą tyle, co
                  mieszanie łyżką herbaty, do której nie wsypano cukru. Także
                  startowanie przez kierowców spod świateł jak rakiety niewiele
                  pomoże, a - mając na względzie marne umiejętności wielu z nich -
                  zwiększy tylko liczbę kolizji.
                  • Gość: aron Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 15:15
                    oj ludzie przestańcie. Musi być w mieście jakaś dzielnica z tańszymi
                    mieszkaniami, padło na Kunickiego i Kruczka no i niech tak będzie.
                    Komu źle niech się wyprowadzi do Lubartowa na przykład
                    • Gość: rozenkranc Re: Akcja "Gazety": Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 23:53
                      Ty, aron, każdego, komu coś się nie podoba, zaraz wysyłasz albo do
                      Lubartowa albo - jak podpadł ci politycznie - na Kubę lub Białoruś.
                      Wyobraź sobie jednak, że obywatele mają też prawo zmieniać
                      rzeczywistość według własnych wyobrażeń i pragnień, a w celu tych
                      zmian dyskutować, przekonywać innych do swoich wizji i poglądów,
                      kształtować opinię i w ten sposób wpływać na władze.
                      Stanowisko: jak się komuś nie podoba to won! jest stanowiskiem
                      aroganckim, właściwym dyktaturze, a nie demokracji. Jesli więc
                      tylko uważasz się za demokratę, a nie autokratę - monarchistę czy
                      innego reżimowca - pomiarkuj zanim następnym razem znów wyślesz
                      kogoś do Lubartowa lub na Kubę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka