aro7
24.09.08, 08:48
no to jadziem! pomożecie?
: byl se raz zajączek Parauszek, był dobrym zajączkiem choć po trochu
s-synem.. Rodzice go nie lubli za te pare uszek i zamykali w piwnicy. I
straszyli, że jak bedzie niegrzeczny to wpuszczą do niego wujka Liska.
Mamusi uszko odrąbał gospodarz siekiera jak podbierała jajka z kurnika ale
zagapiła sie na koguta z dwiema kurami filgującegoa tu CIach! jak grom z nieba.
Tatuś natomiast zostawił oba uszka na torach pod IC we Włoszczowej, kiedy to
zażywał drzemki zmęczony nadmiarem wypitego wina owocowego.