Gość: Paul IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 18:05 Jak w tytule. No i co? Tylko nie piszcie jak sie "leczyc", jestem w tym specjalista ;-). Do kaca lacze wyrazy szacunku, wasz Paul Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paul A tak wogole to ide na lunch. Co by tu zjesc? IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 18:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: A tak wogole to ide na lunch. Co by tu zjesc? IP: *.unl.edu 15.01.02, 18:19 Gość portalu: Paul napisał(a): Hej Paul, u nasz w Nebrasce to na kaca daja flaki albo goracy barszcz. Dobra tez jest seta popijana piwem. W 15 minut jestes na haju again. Nebraszczan Andy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Hey boss. IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 18:32 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: Paul napisał(a): > > > Hej Paul, u nasz w Nebrasce to na kaca daja flaki albo goracy barszcz. > Dobra tez jest seta popijana piwem. W 15 minut jestes na haju again. > Nebraszczan Andy. Piwo juz bylo. Bez piwa nie ma po co z wyrka wstawac. It's not for breakfast anymore;-))). Wlasnie wpieprzam sushi. Wiem, wiem....to nie flaki, ale kazdy funkcjonyje inaczej. Musujace wapienko do piwa, 2 kawy i czlowiek jak nowy. Tak na marginesie, wiesz jak dawno nie jadlem flakow? Holy dogshit! Trzeba sie przejechac do polskiego sklepu, a mi sie zwykle nie chce. Dodatkowym utrudnieniem jest to, ze w domu nie mam naczyn....nie mam nawet lodowki, a z mikrofalowki kozystam raz na miesiac. Takie kawalerskie zycie. Pozdrowionka. Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul He, he, he..... IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 18:55 I wychodzi na to ze ci biedni "emigranci" w US to same cwele i alkocholicy, zupelnie jak w tym filmie "Szczesliwego Nowego Jorku". Ogladales? Jaja jak berety. Kiedys jak bylem w Polandzie, to moj kuzyn wypozyczyl ten film i bacznie badal moje reakcje ;-). Szkoda, ze nie zrobia filmu o Polakach zyjacych "normalnie", cokolwiek to oznacza. Ale tego nie zrobia, bo by sie okazalo, ze w US kazdy zapierdala zeby cos miec. Panowie w garniturach sa na nogach 0 5-6, a w domu o 8-9 PM. Nawiasem mowiac, jezdzilem kiedys z NY do NJ kolejka do Hoboken i dalej koleja. Na stacji w Hoboken, bar na barze i ci wszyscy faceci z Wall Street najebani jak bombki, wsiadali do swoich pociagow z piwem w dloni. To sie dopiero nazywa stress management..... Teraz i tak 1/3 z nich nie zyje. I tym optymistycznym akcentem koncze. Pawelek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: He, he, he..... IP: *.unl.edu 15.01.02, 20:20 Gość portalu: Paul napisał(a): > I wychodzi na to ze ci biedni "emigranci" w US to same cwele i alkocholicy, > zupelnie jak w tym filmie "Szczesliwego Nowego Jorku". Ogladales? Jaja jak > berety. Kiedys jak bylem w Polandzie, to moj kuzyn wypozyczyl ten film i > bacznie badal moje reakcje ;-). Szkoda, ze nie zrobia filmu o Polakach > zyjacych "normalnie", cokolwiek to oznacza. Ale tego nie zrobia, bo by sie > okazalo, ze w US kazdy zapierdala zeby cos miec. Panowie w garniturach sa na > nogach 0 5-6, a w domu o 8-9 PM. Nawiasem mowiac, jezdzilem kiedys z NY do NJ > kolejka do Hoboken i dalej koleja. Na stacji w Hoboken, bar na barze i ci > wszyscy faceci z Wall Street najebani jak bombki, wsiadali do swoich pociagow z > > piwem w dloni. To sie dopiero nazywa stress management..... Teraz i tak 1/3 z > > nich nie zyje. I tym optymistycznym akcentem koncze. > Pawelek Ty Pablo, to Ty tera kawalier ? Niet zony o ciebia ? To sie nam rozpijesz nieboraku na amen. Skrobnij no nieco wiecej. Jam drzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Ho, ho, ho.... IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 20:54 No kurde, to ja zem naskrobal a naskrobal i dalej mam skrobac? A ty co, na skrobane przyszedles ;-)? No dobra, to skrobiemy dalej. Tiaa, swierzy kawalier ze mnie jest, moze nie nowy, ale malo uzywany. Juz sie do tego publicznie tu przyznawalem, nie pamietasz? Co tu dalej naskrobac? Panie, ten, tego....chmm, mialem zone, ale sobie poszla. Pewnie za malo ja bilem, z reszta zawsze jakis powod sie znajdzie, np. "niezgodnosc charakterow", panie, a co. Poznalem ja jak jeszcze bylem w hig'u. Potem bylismy on & off, wiesz jak to jest. I za ktoryms "on" postanowilismy sie pobrac. No i tak. Ale potem widzisz moj drogi ta "niezgodnosc charakterow" nas dopadla. Zwlaszcza jej charakter sypiania z innymi goscmi, a moj charakter do dawania jej do zrozumienia, ze o tym wiem, ot i wsio. A jak u ciebie? Czy to ty pisales, ze miales 3 zony? Nie pamietam, moze to niejaki quickly z forum swiat przemieszkujacy w Australii. Z reszta szczerze sie przyznaje, ze ten moj zwiazek mam dokladnie za soba, nawet ide "tropem" nastepnego. Wiesz, jak probowac to do skutku. Nastepny rozwod bedzie napewno bardziej udany, bo trening czyni mistrza ;-). Kurde, jak mi sie dzisiaj nic nie chce i nie jest to sprawa "kaca". Jakos ogolnie mi sie ostatnio nic nie chce, jakis panie, jak to sie mowi "dolek", czy cus? Nawet mam robote w pracy "za ktora" powinienem sie "brac", ale jak widzisz, zamiast "sie brac", to pierdole glupoty na tym forum. Pewnie nie wiesz - jade do Polandu w marcu. Rodzinka i takie tam. Istnieje nawet mozliwosc, ze przeniose sie tam, ale nic nie wiadomo. Pewna kobieta do mnie "pala", tylko ona tam, a ja tu. Kiedy byla "tu", to stwierdzila, ze za zadne skarby nie chce w US mieszkac. Powiem ci ze mnie tez ten syf juz zaczyna mierzic. Teraz pytanie: na jaki inny syf, zamienic syf w ktorym jestem teraz? Ot i tak sobie mysle panie dziejku i mysle i wychodzi mi ze nie mam wiele do stracenia. W koncu nie musze zaraz przeprowadzac sie do Polandu...... Ot jakas "zmiana klimatu". OK, teraz twoja kolej. Co ty sobie w tej nieszczesnej Nebrasce myslisz. Jakies plany, niespelnione marzenia, potrzeby, nieprzeleciane kobietki, niekupione samochody, nierozwiazane mordersrwa? Wlasnie, a moze jestes jakims seryjnym morderca, napadasz na banki, moze lubisz male dziewczynki, moze lubisz domimujace kobiety przy tuszy.... Prosze podziel sie z nami swoimi sekretami, bo co mamy do stracenia? Pozdrawiam i pisz czesciej. Pawelek-Diabelek ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Ho, ho, ho.... IP: *.unl.edu 15.01.02, 21:11 Gość portalu: Paul napisał(a): > No kurde, to ja zem naskrobal a naskrobal i dalej mam skrobac? A ty co, na > skrobane przyszedles ;-)? No dobra, to skrobiemy dalej. Tiaa, swierzy > kawalier ze mnie jest, moze nie nowy, ale malo uzywany. Juz sie do tego > publicznie tu przyznawalem, nie pamietasz? Co tu dalej naskrobac? Panie, ten, > tego....chmm, mialem zone, ale sobie poszla. Pewnie za malo ja bilem, z reszta > > zawsze jakis powod sie znajdzie, np. "niezgodnosc charakterow", panie, a co. > Poznalem ja jak jeszcze bylem w hig'u. Potem bylismy on & off, wiesz jak to > jest. I za ktoryms "on" postanowilismy sie pobrac. No i tak. Ale potem > widzisz moj drogi ta "niezgodnosc charakterow" nas dopadla. Zwlaszcza jej > charakter sypiania z innymi goscmi, a moj charakter do dawania jej do > zrozumienia, ze o tym wiem, ot i wsio. A jak u ciebie? Czy to ty pisales, ze > miales 3 zony? Nie pamietam, moze to niejaki quickly z forum swiat > przemieszkujacy w Australii. Z reszta szczerze sie przyznaje, ze ten moj > zwiazek mam dokladnie za soba, nawet ide "tropem" nastepnego. Wiesz, jak > probowac to do skutku. Nastepny rozwod bedzie napewno bardziej udany, bo > trening czyni mistrza ;-). Kurde, jak mi sie dzisiaj nic nie chce i nie jest > to sprawa "kaca". Jakos ogolnie mi sie ostatnio nic nie chce, jakis panie, jak > > to sie mowi "dolek", czy cus? Nawet mam robote w pracy "za ktora" powinienem > sie "brac", ale jak widzisz, zamiast "sie brac", to pierdole glupoty na tym > forum. Pewnie nie wiesz - jade do Polandu w marcu. Rodzinka i takie tam. > Istnieje nawet mozliwosc, ze przeniose sie tam, ale nic nie wiadomo. Pewna > kobieta do mnie "pala", tylko ona tam, a ja tu. Kiedy byla "tu", to > stwierdzila, ze za zadne skarby nie chce w US mieszkac. Powiem ci ze mnie tez > ten syf juz zaczyna mierzic. Teraz pytanie: na jaki inny syf, zamienic syf w > ktorym jestem teraz? Ot i tak sobie mysle panie dziejku i mysle i wychodzi mi > ze nie mam wiele do stracenia. W koncu nie musze zaraz przeprowadzac sie do > Polandu...... Ot jakas "zmiana klimatu". OK, teraz twoja kolej. Co ty sobie > w tej nieszczesnej Nebrasce myslisz. Jakies plany, niespelnione marzenia, > potrzeby, nieprzeleciane kobietki, niekupione samochody, nierozwiazane > mordersrwa? Wlasnie, a moze jestes jakims seryjnym morderca, napadasz na > banki, moze lubisz male dziewczynki, moze lubisz domimujace kobiety przy > tuszy.... Prosze podziel sie z nami swoimi sekretami, bo co mamy do stracenia? > Pozdrawiam i pisz czesciej. > Pawelek-Diabelek ;-> I am whoever u say I am. I jeszcze wiecej ale nie napisze, bo by mnie Michnik musial zabanowac. Gdzie do Polszy sie uda jesz ? Na jak dlugo Wasci wybywasz. Jak na emeryture przejde, to Cie odnajde i damy gazu od razu. Pucio Pucio od niezwykle sympatycznego Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Andrzej - kinky mystery man ;-) IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 21:43 To ja tu kurde, wylewam swoje brudy przed toba, a ty w paru linijkach kazesz mi sie domyslac niestworzonych rzeczy ;-). Ozeniles sie dla papierow, huh? Jesli tak to nic nadzwyczajnego. Na moje oko, moja zona zrobila to samo ;-). Pozdrawiam. Paul PS Nastepny toast, kidy tylko "mi sie przytrafi" jest za ciebie, czym sie druhu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzej - kinky mystery man ;-) IP: *.unl.edu 15.01.02, 21:55 Gość portalu: Paul napisał(a): > To ja tu kurde, wylewam swoje brudy przed toba, a ty w paru linijkach kazesz mi > > sie domyslac niestworzonych rzeczy ;-). Ozeniles sie dla papierow, huh? Jesli > > tak to nic nadzwyczajnego. Na moje oko, moja zona zrobila to samo ;-). > Pozdrawiam. > Paul > PS Nastepny toast, kidy tylko "mi sie przytrafi" jest za ciebie, czym sie druhu > . Z myloscim sie lozenil, nie la papierow. Lyknij za mnie Pol, bo ja juz spadam. Na gazie, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Niech ci gwiazdka pomyslnosci......... Andrzeju IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 22:05 Ja tez spadam na chate. Zadzieram kiece i lece. Na zrazie. Paul Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone akcent pesymistyczny czyli matrix 15.01.02, 20:23 Na kaca najlepsza jest ciężka praca...!! Nic dodać nic ująć! Spróbuj na kacu skerowac sobie 30 kartek hehehehe... urlop w miedzyczasie można wykorzystać! Najpierw zacina sie xero, po godzinie grzebania, okazuje się, ze to jednak tusz sie skończył - wyrywasz wiec tasme z polowa obudowy. Nastepne 2 godziny szukasz mechanika po okolicznych knajpach. Mechanik tez ma kaca, wiec opowiadajac sobie o dolegliwosciach wracacie nastepna godzine. Nie ma tak dobrze!! hehe! zostawiles kartki na ksero i jakis idiota wrzucil je do kosza i zalal kawa. Kolejna godzina to plukanie pod kranem (wyrywasz baterie ze sciany) i suszenie (kacowy matrix powala cie na ziemie i wyrywasz kontakt ze sciany). Wracasz do ksero - nikt nie potrafi wcisnac pojemnika z tuszem na miejsce. Rozgladasz sie uwaznie, czy nikt cie nie sledzi (kwadrans) i kopniakiem ustawiasz sprzet na "ready" - nazajutrz okaze sie ze rozwaliles czesc za 1500 PLN. Kserujesz w koncu nie zauwazajac braku lampki migajacej "sort". Nastepne trzy godziny spedzasz kwilac na posadzce i ukladajac kartki w zgrzebny stosik (trzech brakuje bo plywaja w klopie).. Taaaaaaaaaaa....kac to bardzo ciezka choroba...trzeba wybaczyc..trzeba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul akcent pesymistyczny czyli matrix-samo sedno ;-) IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 21:35 Dobre jaja, podoba mi sie ;-))))). Zupelnie jakbys byl w mojej firmie i czasem podpatrywal niektorych ludzi, he, he, he. Z tym ze kopie robia raczej sekretarki, przepraszam, "administative assistants", zeby bylo politically correct, tfuuu. Pozdrowienia. Paul Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: akcent pesymistyczny czyli matrix-samo sedno ;-) 15.01.02, 21:41 hehe... my zamiast assistant mamy srebrne ekspresy do kawy - na kazdym zakręcie jeden:))) .... kopię robie sobie sama - na kacu tez :))) pozdrawiam silver Gość portalu: Paul napisał(a): > Dobre jaja, podoba mi sie ;-))))). Zupelnie jakbys byl w mojej firmie i czasem > > podpatrywal niektorych ludzi, he, he, he. Z tym ze kopie robia raczej > sekretarki, przepraszam, "administative assistants", zeby bylo politically > correct, tfuuu. Pozdrowienia. > Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Gratuluje srebrnych expresow do kawy..... IP: *.proxy.aol.com 15.01.02, 22:09 Ja musze sie wlec do kafeterii. Ogladalas "Office Space" ;-)? Pozdrawiam Paul Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: Gratuluje srebrnych expresow do kawy..... 15.01.02, 22:16 och zapewniam Cię, ze tez wolalabym sie powlec do kafeterii....zawsze to jakas rozrywka :))) ...Nie ogladalam tego filmu :((((((( I pewnie szkoda,co? pozdr silver Gość portalu: Paul napisał(a): > Ja musze sie wlec do kafeterii. Ogladalas "Office Space" ;-)? Pozdrawiam > Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Mam kaca. IP: *.unl.edu 15.01.02, 20:46 Gość portalu: Paul napisał(a): > Jak w tytule. No i co? Tylko nie piszcie jak sie "leczyc", jestem w tym > specjalista ;-). Do kaca lacze wyrazy szacunku, wasz > Paul Srebrny Kamieniu, jak Ty cos pierdolniesz, to nawet Pawelek nie przykuma. Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa???????? 15.01.02, 21:02 A Ty czytałeś, co Paul napisał??????? Mnie tam pociag do Zakpoca uciekł, to musze sobie popisać!!:)) pozdr:)) > Srebrny Kamieniu, jak Ty cos pierdolniesz, to nawet Pawelek nie przykuma. > Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa???????? 15.01.02, 22:58 Silver - jutro pociagi nie jezdza. Podobno trakcja zasypana. Moze na weekend zostaniesz??? :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa???????? freon :))) 16.01.02, 11:16 eeeee...... no właśnie...problem jest! ale ten wasz Globus kusi!!!! jak tylko eorowy sorbet z oczu mi wypłynie, zaraz tam się udam :)))))))) freon napisał(a): > Silver - jutro pociagi nie jezdza. Podobno trakcja zasypana. Moze na weekend > zostaniesz??? :o))) Odpowiedz Link Zgłoś