ibrusia
27.10.08, 08:59
Moja znajoma wysłała mailem list do Kuriera:
Szanowna Redakcjo,
jestem mieszkanką dzielnicy Dziesiąta, osobą starszą i schorowaną.
Mam dwie sąsiadki, obie poruszają się o kulach. Jeżeli wychodzimy z
domu, to po to, by odwiedzić naszych bliskich pochowanych na
pobliskim cmentarzu, czyli na Majdanku.
Zazwyczaj jedziemy dwiema liniami lub zamawiamy taksówkę, bo na trzy
osoby wychodzi taniej.
Objeżdżamy pół miasta, potem idziemy od głównej bramy prawie 3 km,
żeby dojść do grobów usytuowanych w pobliżu Mauzoleum.
Na kursującego po cmentarzu melexa już nas nie stać.
Kiedyś chodziłyśmy na cmentarz przez dziurę w ogrodzeniu, bo to
tylko kilkaset metrów od ul. Mickiewicza. Ale przejście zostało
zadrutowane. Już nie ma skrótu.
Znajomy chłopiec narysował naszą trasę na zdjęciach "z lotu ptaka",
żeby łatwiej sobie wyobrazić gehennę staruszków
z naszej dzielnicy. Proszę to sobie zobaczyć na google map.
Błagam, pomóżcie starszym osobom, które mają bliskich na cmentarzu,
a nie mogą tam dojść od strony Dziesiątej.
Jest nas bardzo wiele osób - starych i bezradnych.
Zobaczcie co się będzie działo na tym skrócie 1 listopada.
W Waszej Redakcji ostatnia nasza nadzieja.
Z góry Bóg zapłać
Jadwiga R.
Nie odpowiedzieli. Jak pomóc tym ludziom? Macie pomysł?
Podzielcie się. Dzięx :)