Dodaj do ulubionych

Stypendialna rewolucja

24.01.09, 00:46
no i takie są prawa wolnego rynku, marzę o tym, żeby ci studenci,
których nie stać na studiowanie pozdychali z głodu, byłoby to
przepiękne i maksymalnie wolnorynkowe.
Obserwuj wątek
    • berta331 Stypendialna rewolucja 24.01.09, 01:14
      Chcę zwrócić uwagę na bardzo powszechny błąd nazewniczy,który popełnia także
      autor artykułu,ale co się dziwić, skoro błąd ten nagminny jest także wsród
      profesorów, nie mówiąc o studentach. Mianowici, nie ma czegoś takiego jak
      "obrona pracy magisterskiej" jest egzamin magisterski, który obejmuje zakres
      wiedzy zdobytej podczas studiów, a nie pytania dotyczące pracy. Publicznie
      broni się pracy doktorskiej i tylko doktorskiej. W prztoczonej propozycji
      chodzi o upublicznienie egzaminu magisterskiego, a nie " pubkiczną obronę". To
      stara tradycja nazewnicza i warto ją utrzymać.
      • Gość: M Re: Stypendialna rewolucja IP: *.cs.ubc.ca 24.01.09, 01:21
        Dokladnie. W wiekszosci prac magisterskich autor nie stawia zadnej tezy, nie ma
        w nich nowych wynikow, wiec nie ma i czego bronic. Dziwie sie, ze osoby cytowane
        w artykule popelnialy ten blad.
        • Gość: antyskrzyp a uzupełniając: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 02:49
          mało kto zwrócił
          uwagę na skrzypków - sam czasami skrzypie i wiem, że narażę sie w
          tym momencie na skrzypy innych skrzypów, ale prawda jest taka, że
          skrzypki we wwwspolczesnym swiecie nie maja juz prawa bytu. Nie sa
          zadnym
          pozywtywnym narzedziem w strukturach organizacyjnych firm, zakladow
          produkcyjnych. Wrecz smiem twierdzic, ze sa "hamulcem" w rozwoju
          przedsiebiorstw. W czasach trudnych dla nas wszystkich, nie zaleznie
          od szerokosci geograficznej wymagane jest ograniczenie korzysci
          pracowniczych, obciecie zarobkow, zmniejszenie wymiaru godzin pracy,
          zmniejszenie swiadczeni socjalnych, itd. Zwiazki zawodowe bronia
          tego wszystkiego... Oznacza to walke o utrzymanie przywilejow
          pracownikow wbrew swiatowym tendencjom spadku wzrostu produkcji a
          wiec dochodow. Mowiac lapidarnie, zabrac kapitalistom i dac
          proleteriuszom.Tak jak w tym powiedzeniu:- przyczepilo sie gowno do
          statku i krzyczy plyniemy. "S" jest juz destrukcyjnym dinozaurem we
          wspolczesnym swiecie. W Polsce "S" ma status ochronny. Nikt i nic
          nie moze zwiakow ruszyc ale firma moze zamknac biznes i sie
          wyprowadzic np za miedze. Zwiazkowcy wyjda na ulice w marszach
          protestacyjnych z zadaniem nowych miejsc pracy??? Ludzie zacznijcie
          myslec! Chcecie zwiazkow? Moze stracic firme. Wybor jest wasz.

          • Gość: ad Re: a uzupełniając: IP: *.186.13.020.vip-net.pl 24.01.09, 07:36
            Nauka jest normalnym biznesem tylko w POlsce są wynaturzenia i
            niewiadomo co jest uczelnia to zwykły zakład produkcyjny ale jego
            pracownicy nie ponosza odpowiedzialności za swój produkt. Państwo
            wyrzuca fundusze na kształcenie zamiataczy , pomywaków , kelnerów itp
            i pseudonaukowe badania które pozytku nie przynoszą a są to znaczne
            obciążenia dla budżetu. W Krajach na które się powołujemy nie ma
            uczelni bezpłatnych są tylko stypendia które student może uzyskać w
            zależności od swojego statusu materialnego i zdolności
    • Gość: ech teroryzm rządzących IP: 83.238.139.* 24.01.09, 13:07
      W ramach wolnego rynku proponuję na przykład założyć domy publiczne w
      akademikach, aby brać studencka mogła bez wchodzenia w niepotrzebne kontaty z
      "pośrednikami" zarobić na swoje utrzymanie.
      Statystyki mówią, że w ten sposób utrzymuje się już 10% studentek, zatem rezerwy
      są jeszcze duże.
      Za zaoszczędzone pieniądze kochana ojczyzna będzie mogła za kilka lat kupić
      jeszcze jednego F16 i to będzie COŚ.
    • Gość: bombel Stypendialna rewolucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:03
      Spróbujcie mieć średnią 4,0 albo wyższą na Uniwersytecie Medycznym... A jak już
      to osiągniecie, własnymi siłami, to cieszcie się swoją nerwicą, zespołem jelita
      drażliwego i stypendium w wysokości 150zł... Co innego na takiej pedagogice,
      filozofii, lingwistyce, socjologii, agrologii, błachologii, duchologii,
      bdzurologii i wielu podobnych, na których się nic nie robi, ma się średnią 5,0
      stypendium 450 + socjal ze 300, no i do tego można przecież pracować na pełny
      etat za jakieś 1400zł. ach... ta mobilizacja do nauki.... joł!
      • Gość: Michal Re: Stypendialna rewolucja IP: *.cable.ubr23.sgyl.blueyonder.co.uk 25.01.09, 00:51
        Po pierwsze nikt nie kazal CI isc na medycyne (no chyba ze zmusili CIe rodzice).
        Po drugie na socjologi i innych kierunkach przez Ciebie wymienionych prog dla
        stypendium naukowego jest odpowiednio wyzszy niz na Akademi Medycznej. Po
        trzecie jako lekarz po odbytych praktykach mozesz zarobic w ramach kontraktu
        nawet 30 000 miesiecznie. Trudno raczej mowic ze podobne pieniadze zarobi flozof
        socjolog blacholog.
        I po czwarte fakt studiowania medycyny nie czyni w zaden sposob nie uprawnia Cie
        do takich sadow. Wcale nie jestes lepszy od innych studentow. Niestety ludzkosc
        potrzebuje murarzy, piekarzy, lekarzy itp.
      • Gość: muzzy Re: Stypendialna rewolucja IP: *.nplay.net.pl 25.01.09, 10:46
        bombel widać,że jak studiujesz tą medycynę to nie patrzysz na nic
        poza swoim czubkiem nosa! popytaj znajomych jak wyglądają egzaminy na
        lingwistyce i nie gadaj, że tam jest łatwiej niż u ciebie! poza tym
        na innych kierunkach są odpowiednio wyższe średnie, jakie trzeba
        uzyskać,żeby dostać stypendium. A że na medycznym pieniądze się
        "rozchodzą" po rękach osób nimi zarządzających, to nie dziwne, że
        takie niskie stypendia macie. Ale to już wina uczelni a nie państwa.
    • Gość: g w, Stypendialna rewolucja IP: *.icpnet.pl 25.01.09, 23:06
      zamiast stypendjalnej rewolucji najzdolniejsze glowy powinny zostac
      i tworzyc rozwuj Lublina to byla by rewolucja Lublina .
    • Gość: j2 Re: Stypendialna rewolucja IP: *.lublin.mm.pl 25.01.09, 23:54
      studia powinny być pełnopłatne. Nie może być tak by pracujący studenci z
      biednych domów, płacili podatkami na niepracujących studentów i ich studia a do
      tego jeszcze opłacali swoje studia. Nie ma potrzeby żeby wszyscy studiowali, i
      tak poziom jest zerowy.
      A prywatne firmy mogłyby dawać stypendia, tak jak i prywatne uniwersytety bo
      tylko takie powinny istnieć.
      • Gość: a Re: Stypendialna rewolucja IP: *.186.13.020.vip-net.pl 26.01.09, 00:04
        Brawo najlepszy komentarz j2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka