Dodaj do ulubionych

lokale bez dymu

02.12.03, 18:31
zastanawiam się czy jest w Lublinie jakiś lokal, w którym ktoś lubiący
świeże powietrze, nie skażone dymem papierosowym, mógłby miło spędzić
wieczór.
Obserwuj wątek
    • Gość: ryża małpa Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 02.12.03, 19:03
      Owszem. Są herbaciarnie, była kiedyś taka na Narutowicza w bramie ( nie wiem
      czy jeszcze jest) Ale ja tam nie chodzę. Nia można zajarać :(
      • gabriel Re: lokale bez dymu 03.12.03, 14:13
        Jest jest, "Dwa Księzyce", faktycznie ile razy tam byłem obywało sie bez dymu z
        papierochów.
        • tylma "Dwa Księzyce"? 03.12.03, 21:50
          a gdzie to jest jesli można wiedzieć
          • gabriel Re: "Dwa Księzyce"? 07.12.03, 09:40
            tylma napisała:

            > a gdzie to jest jesli można wiedzieć

            Zaraz przed skrzyżowaniem z Okopową trzeba skęcić w dół w prawo, minąć Liberum
            Veto, i parę kroków dalej w parterowym budynku jest herbaciarnia "Dwa Księżyce"
    • Gość: lucy_fair Re: lokale bez dymu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 20:40
      Ehem, miły wieczór w knajpie? To musi być dym! Snuć się musi między stolikami,
      ciemnawo musi być, jakaś jazzowa czy bluesowa kapelka na żywo - gwarancja
      miłego wieczoru. Kiedyś tak bywało w Jazz-pizzy (istnieje jeszcze ta
      knajpka?), panienki się podrywało na tę knajpę, że hej ;). Potem musiałem
      przerzucić się na Jazz Club w Gdańsku, który w końcu zszedł na psy, a ostatnim
      bastionem zadymionych lokali z porządnym jazzikiem na żywo w 3mieście został
      Cotton Club, gdzie chadzałem, zanim latorośl mnie nie uziemiła :).
      Zszedłem z tematu, pytasz, gdzie nie palą, a ja o tym, gdzie można pokurzyć -
      w Lublinie jedynym odwiedzanym przeze mnie lokalem dla niepalących była
      kawiarnia na KULu ;))))). Pozdr.
      • Gość: Z:Đ Re: lokale bez dymu IP: *.resetnet.pl 02.12.03, 20:56
        Hmmm też tam bywałem ... ale nagminne sprawdzanie mojego wieku tak mnie
        rozsierdziło że obraziłem się na lokal. Chyba do dziś istnieje tyle, że nie
        jestem pewiem czy obecna nazwa to nie "Rejs" a może się mylę, ktoś musi
        zweryfikować to co mówię.
        • Gość: Selma2003 Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 02.12.03, 22:01
          Mam takie samo wrażenie, że "Jazz Pizza" to już "Rejs". Ale wspomnienia z randek
          (lata świetlne temu!)pozostały.
      • tylma Re: lokale bez dymu 02.12.03, 21:34
        Byłam ciekawa czy jest takie miejsce gdzie nie przesiąknie się zapachem dymu
        papierosowego (a zapach przesiąkniętych ciuchów jest syfiasty). Jestem chyba
        wyjątkowo wrażliwa na ten zapach. W lecie jest łatwiej bo można gdzieś
        posiedzieć na zewnątrz, a co zrobić teraz...
        • ervumem Re: lokale bez dymu 02.12.03, 21:48
          niee wcale nie jestes wyjatkowo wrazliwa, jestes po prostu NORMALNA. trzeba o
          tym zaczac mowic glosno zanim abnormalsi uwazajacy ze zapach dymu zawsze i
          wszedzie jes kuull opanuja planete. dla niech gotow jestem otworzyc fabryke
          stezonego smrodo-dymu w spraju, byleby rozpylali w swoich domowych pieleczach.
          klania sie Tytus ks.XIII: zamknij okno bo dym uciekaaa !!! :)
          • tylma Re: lokale bez dymu 02.12.03, 21:56
            czyżby ktoś mnie rozumiał
            mam propozycję, może załóż lokal bez dymu
            (mam takich sąsiadów pode mną, palą w wc i wszystko do mnie leci przez
            wywietrznik, ohyda)
            • Gość: Selma2003 Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 02.12.03, 22:02
              A co zrobić z palącym mężem? To jest problem.
              • Gość: lucy_fair Re: lokale bez dymu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:19
                Zrobić to, co moja żonka zrobiła ze mną - wygonić na balkon, skrupulatnie
                sprawdzać, czy umył zęby i ręce po papierosku, gonić do łazienki, jeśli
                zapomniał, umawiać co 2 m-ce do dentysty na wybielanie paszczy, kazać żreć tik-
                taki, poza tym szlaban na buziaki bez świeżego oddechu ;) Terror jednym słowem
                musisz zaprowadzić. Palenie staje się wtedy na tyle męczącym i czasochłonnym
                zajęciem, że zaczyna się mieć go dość :) Jest i minus - znużony mąż może
                poszukać palącej kochanki ;)))) Pozdr.
                • Gość: Selma2003 Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 03.12.03, 07:59
                  Tak,tak,te metody są mi znane. Plus ględzenie (niestety, to moja specjalność),
                  jaki zły wpływ palenie ma na dzieci...Nie to, że nie paliłam, tak dla relaksu
                  to i owszem. Nawet wygrałam kiedyś koszulkę w ramach promocji. Ale uzależnienie
                  mi nie grozi:)
                  • pepperoni78 Re: lokale bez dymu 03.12.03, 14:26
                    Ludzie, więcej tolerancji. Palacze, pamiętajcie o tym, ze niektórym to
                    przeszkadza; niepalący, pamiętajcie, że palacze czasem muszą zapalić...
                    Pozdrawia niepalący (od 15 miesięcy)
                    • rena_gd Re: lokale bez dymu 03.12.03, 14:34
                      pepperoni78 napisał:

                      > (...) niepalący, pamiętajcie, że palacze czasem muszą zapalić...


                      a jak czesto to jest czasem ? ;)) wg tej tolerancji?? ;))
    • ejno Re: lokale bez dymu 03.12.03, 17:53
      Pepe jak ja cie lubie :)Ty wiesz co to jest dymek :)
      • Gość: chochlik Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 03.12.03, 19:41
        Miłe panie. Proponuję konkurs na rozpoznawanie palących pań po wygladzie.
        Zareczam, że nałogowa palaczka z szarą, suchą skórą na policzkach podzieloną
        na charakterystyczne poletka, worki po oczami będzie wyglądała na starszą od
        siedemdziesiecio, a nawet osiemdziesieciolatki, będzie kasłała, chrypiała, z
        trudem wchodziła na schody, Żółte zęby, jeżeli jeszcze własne, a także palce.
        Oddech ziejacy tytoniem. Jednym słowem proponuje konkurs na nikotynową miss.
        Każda młoda palaczka ma szansę w niedalekiej przyszłosci na pierwsze miejsce.
        Natomiast panom proponuję wizytę w klinice pulmonologicznej. Przewlekłe
        zapalenia oskrzeli, rozedma płuc, zapalenia płuc, i coraz częściej zbyt późno
        rozpoznane nowotwory płuc. Palacze często finalizuja swój żywot zawałem serca.
        Rak płuc kobiet też nie oszczedza.
        Może lepiej myśleć o swej przyszłości z wyobraźnią.
        Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz, stracisz życie, a masz je jedno.
        • tylma a co z lokalem?? 03.12.03, 21:45
          interesująca rozmowa,
          ale ponawiam pytanie czy nie ma takiego gdzie można odetchnąć nie skażonym
          powietrzem??
          • rena_gd Re: a co z lokalem?? 03.12.03, 23:55
            Jak będziesz w Gdańsku to tam jest moja ulubiona bezpapierosowa Pikawa na
            Piwnej i Sałatkarnia "Cuda Wianki" na Lektykarskiej. Aż lepiej smakuje
            jedzonko bezdymkowe;))
            Nie żebym coś miała do palaczy, bo lubię niektórych i wcale nie uważam, żeby
            było po nich widać, że palą... widocznie niektórzy są zaprzeczeniem reguły
            (pani ryża piękna i świeża;))
        • Gość: ryża malpa Re: lokale bez dymu IP: *.lublin.mm.pl 03.12.03, 23:02
          ziew....wyobraź sobie, ze nie wszystkie kobity mają ambicje wygladać kwitnąco i
          swoim wyglądem kusić....wole sprawiac przyjemność sobie ( paleniem) niż innym (
          moim wyglądem ) ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka