Dodaj do ulubionych

Niech Chatka znów wróci do studentów

15.05.09, 01:28
Panowie Magnificencje liczymy na Was! Ożywczy ferment w Chatce Żaka, który pojawił się razem z nowymi władzami UMCS już uczynił bardzo wiele - przyczynił się do tego, że Grzegorz Linkowski poszukał sobie wreszcie nowej pracy - to już bardzo wiele dla kultury studenckiej w Lublinie! Tak trzymać!
Chatka Żaka raczej już nie przetrzyma kolejnej takiej pomyłki jaką okazał się jej ostatni szef. Oczekujemy mądrej i odważnej decyzji. Powodzenia.
Obserwuj wątek
    • dzemski Niech Chatka znów wróci do studentów 15.05.09, 13:27
      ja dodam swoje 3 grosze.

      W chatce dzieje się bardzo wiele, ale niestety studenci nie dopisują.
      Organizowaliśmy od 11 do 14 maja III Dni Fotografii, na mieście powiesiliśmy 200
      plakatów. Rado Centrum i Radio Lublin nagłasniały imprezę, jedynie Gazeta
      Wybiórcza (mimo, że była patronem medialnym) nic nie napisała o imprezie. Gazeto
      to był wasz ostatni błąd. Portale PLfoto, OnePhoto i Obiektywni też się spisały,
      mimo, że dołączyły do patronów w ostatniej chwili i ich loga nie poszły na
      materiały drukowane. Studenci powinni mieć was mocno w ... poważaniu. Oczywiście
      przyszło na imprezy sporo osób, ale nie tyle ile się spodziewaliśmy. W programie
      imprezy było naprawdę kilka świetnych nazwisk, w tym dwa całodzienne warsztaty,
      a na koniec spotkanie z Adamem Pańczukiem, który wolał przyjechać spotkać się z
      ludźmi niż być na gali GrandPressPhoto, na którym to zdobył główną nagrodę w
      kategorii Fotoreportaż: Ludzie. Byliśmy pierwszymi, którzy gratulowali tak
      zacnego wyróżnienia. Wszystko odbyło się właśnie dzięki wsparciu finansowemu ACK
      Chatka Żaka, a także wsparciu Pani Misi (wielkie podziękowania).

      To nie do końca jest tak, że nic się tam nie dzieje, bo dzieje się bardzo wiele,
      ale naprawdę wielu studentów (większość) nie interesuje oferta Chatki, wolą się
      nabuzować piwskiem niż liznąć trochę kultury. Jedyne co można Chatce zarzucić to
      kiepską promocję, ta kuleje bardzo.

      Odnośnie zespołów ALT, byłem jako fotograf na koncercie 3 takich zespołów
      (Avarya, GramOFFon i DesMoines - ten już dość znany, wydający płyty). Na koncert
      przyszło 20 osób mimo oplakatowania miasta i informacji w Radiu Centrum.
      • dzemski Re: Niech Chatka znów wróci do studentów 15.05.09, 13:28
        dzemski napisał:

        > Studenci powinni mieć was mocno w ... poważaniu.

        Oczywiście chodzi mi o Gazetę
    • Gość: advocatus diaboli Re: Niech Chatka znów wróci do studentów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.09, 15:16
      Gratuluję prorektorowi Michałowskiemu determinacji w przywracaniu
      studentom należnego im miejsca w instytucjach studenckich. Nie po to
      przecież UMCS wydaje 3 mln zł na ACK, by finansować autopromocję G.
      Linkowskiego i jego kamaryli. Wraz z odejściem R. Kruczkowskiego z
      funkcji kierownika ACK skończyły się czasy, gdzie studenci byli
      obecni w Chatce Żaka i mieli cokolwiek do powiedzenia w sprawach
      kultury studenckiej.

      Niepokoi mnie natomiast tembr dyskusji - wyglada na to, że
      wypowiadają się tylko performance'rzy i bywalcy lub operatorzy
      okolicznych pubów, których kłuje w oczy popularność
      kawiarenki "Żak".

      Pytam więc:
      - czy kultura studencka ma ograniczać się tylko do dokonań
      artystycznych R. Kozy-Kozińskiego i jemu podobnych, czy też należy
      uznać jej pluralizm, z wyraźnym poparciem dla tzw. kultury wysokiej
      i bez szczególnego wyrażania pogardy, jak to czynił G. Linkowski,
      dla tzw. kultury niskiej (ludycznej?); jak przeprowadzić między nimi
      granicę?

      - czy w dotychczasowych działaniach ACK nie było miejsca dla "nowej"
      sztuki, np. typu performance? - wydaje mi się, że i Koza i inni
      mieli ku temu sposobność, a Galeria "Sobczuka" przy ul. Zana jest
      tego dowodem,

      - czy Kozienalia nie powinny być organizowane przez "aparat"
      programowo-administracyjny ACK we współpracy z Samorządem Studenckim?

      - dlaczego wydziały artystyczny, humanistyczny i pedagogiczny nie
      wykorzystują możliwości wzbogacenia swojej działalności dydaktycznej
      w oparciu o ACK? - czy nie lepszym nauczycielem byłby absolwent,
      który z uczelni wyniesie umiejętności taneczne (np. tańce narodowe
      lub regionalne), wokalne lub teatralne i który dzięki zdobytym tu
      umiejętnościom bedzie w stanie zorganizować i dobrze poprowadzić
      w "swojej" szkole podobne zajęcia?

      - co wspólnego ze studentami, w sensie czynnego udziału, ma
      Orkiestra św. Mikołaja i wyrastające okazjonalnie na jej bazie -
      by "oderwać" się od szyldu UMCS i związanych z tym finansowych reguł
      działania - różne twory, typu "drewutnia" i inne, których
      trudno "spamiętać"?

      - które formy działania ACK poza Chórem, Zespołem Tańca Ludowego i
      prawdopodobnie Impetusem są realizowane przez studentów i dla
      studentów? - odpowiedź na to pytanie wydaje mi się najważniejsza!!!

      - Kino "Kotowskiego" jest gigantem nie tylko w skali UMCS, natomiast
      brak mi teatru studenckiego z prawdziwego zdarzenia, jakim w
      odległych już latach był teatr Gong II i organizowane przez jego
      kierownika, A. Rozhina, Studenckie Wiosny i Konfrontacje Teatralne;
      funkcjonujący jeszcze za czasów Kruczkowskiego teatr "Szuflada"
      skończył się wraz z jego odejściem z ACK, zakończył chyba też swoją
      działalność bardzo ciekawy teatr studentów anglistyki UMCS, który
      nie "dogadywał" się zupełnie z nowym kierownictwem Chatki,

      - czy likwidując kawiarenkę "Żak" nie wylejemy dziecka z kąpielą? -
      te rzesze studentów i osób - eufemistycznie rzecz ujmując - bardziej
      dorosłych wysiadujące na tarasie przy kawie, herbacie, soku lub
      piwie a nawet lampce wina należy zlekceważyć? Czy student nie ma
      prawa na chwilę oderwania się od codzienności laboratoryjno-
      audytoryjnej i spotkać się towarzysko w bezpiecznym miejscu, bez
      burd i nachalności róznych podpitych indywiduów? Choć należę do
      pokolenia absolwentów z czasów teatru Rozhina, mimo to z
      przyjemnością do dziś odwiedzam Chatkę ze względu na ciekawe wystawy
      fotograficzne, czasami malarstwa i grafiki "studenckiej", a także by
      spotkać się z kolegami przy piwie w miłej, kulturalnej atmosferze,
      bo jedno trzeba przyznać - o bezpieczeństwo i kulturę picia tu się
      dba, tzn. odpowiednio wyglądający panowie nie dopuszczają do
      jakichkolwiek ekscesów.

      Myślę więc, że problem ACK jest głębszy niż sugeruje się w
      niektórych wypowiedziach, ale wierząc w mądrość i szczere intencje
      obecnego prorektora odpowiadajacego za sprawy studenckie nabieram
      przekonania, że studenci wrócą do swojej Chatki Żaka.
    • Gość: Karaluch Niech Chatka znów wróci do studentów IP: *.lublin.mm.pl 15.05.09, 22:24
      "Niektórzy zainteresowani rozmawiali już z prof. Michałowskim o swoich wizjach
      Chatki i podobno pojawiały się w tych dyskusjach ciekawe pomysły." - Czy to
      oznacza, że mamy już kogoś protegowanego, a konkurs jest jedynie przykrywką?
      Normalną procedurą jest przecież taka, kiedy czeka się na zgłoszenia na konkurs,
      potem rozmawia z najlepszymi kandydatami. Znów pewnie ucierpi na tym to, co w
      tym wypadku najważniejsze - kultura i studenci.
      • Gość: indiced Goodbye, Kierowniku L.! IP: 188.33.121.* 16.05.09, 03:15
        Och! Przez lata działalności kierownika ACK - mgr Grzegorza L., Chatka oddalała
        się od studentów, dziwi mnie, że Kamiński się go nie pozbył...teraz nadarza się
        sposobność:) Jedyne co tracimy to Rozstaje - festiwal działający na pożywce z
        ACK, ale będący tak naprawdę prywatą Grzegorza L - człowieka z parciem...

        Co zyskujemy? Spokój i możliwe, że ożywcze spojrzenie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka