Dodaj do ulubionych

Pierwszy dzień festiwalu - czyli drugi ...

12.07.09, 03:15
się zakończył dnia drugiego czyli trzeciego...
...
cóż moim zdaniem Inne Brzmienia są taką perełką lubelską, a może
lepsze byłoby porównanie do diamenciku który błyska magicznym
światełkiem stając się brylantem?
...
rozumiecie sami że mi się podobało ;-)
hmm chyba jednak chce mi się zbytnio spać bym się zdobył na szerszą
recenzję...
...
ale Ivana Kupała w brawurowym wykonaniu Arki na wyróznienie
zasługuje,
podobnie jak Szczodry Weczir i własciwie cały ich występ -
zainspirował mnie - przyznaję - to naprawdę są te inne brzmienia...
...
chciałbym Was też zachęcić do dzielenia się swoimi odczuciami
jeśli oczywiście forumowicze jakoweś posiadają "na zbyciu"
pzdr.
Obserwuj wątek
    • leniak i co znowu nie ma z kim pogadać? 12.07.09, 11:57
      rozumiem, że odsypiacie...
      no a ja właśnie się wyspałem - to sobie do Was poklikam...
      najpierw może taka refleksja o fenomenie pewnym...
      ...
      jak wiecie na rynku stoi sobie namiot Cafe Gazeta - doskonale
      wyposażony (kawa moi drodzy jest fantastyczna, a płyt ile i jakie
      nie napiszę polecam się wybrać i zobaczyć ten mini empik, a co
      najistotniejsze załoga Cafe Gazeta - to są moi drodzy ludzie niosący
      ze sobą nie tylko atmosferę... - po prostu bywa się tam avec
      pleasure), ale najszybsze teksty o festiwalu można znaleźć nie w GwP
      lecz oczywiście w Moim Mieście i w Dzienniku Wschodnim...
      swoją drogą w Kurierze Lubelskim doskonały tekst o proteście
      mieszkańców - najlepiej oddający o co chodzi - wyważony, celny i
      nawet nie specjalnie zadziorny - po prostu dziennikarski
      profesjonalizm...
      ...
      tak wiąc GwP (poza GJ się nie popisała)
      GJ był i drugiego dnia i pierwszego - trzeba liczyć że będzie co
      poczytać... ;-)
    • leniak naprawde Pierwszy dzień festiwalu... 12.07.09, 12:33
      był dla mnie dniem ciezkiej pracy - nie bede wam relacjonował :-)
      ale polecę wam tekst
      Wart przeczytania
      a przy okazji radzę przeczytać
      ostatni tekst Dostatniego - warto bo brzmi on inaczej ;-)
      ....
      ...
      ..
      .
      hmm i znów jest to watek w którym gadam sam ze sobą
      bosman miał chyba rację z ta psychuszką....
      • Gość: folkatka Re: naprawde Pierwszy dzień festiwalu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 12:56
        Leniak
        pogadam z Tobą tylko wydobrzeje po nocy:)
        • leniak Agatko ja zaraz na rynek - praca rozumiesz... 12.07.09, 13:06
          ale mam nadzieję że dziś tez bedziesz...
          • Gość: folkatka Re: Agatko ja zaraz na rynek - praca rozumiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 13:08
            Oczywiście ze będę. Ty słuzbowo - to piwka sie nie napijemy:(((
            POzdrawiam
            • leniak ano takie są me smutki że nie moge tego piwka 12.07.09, 13:10
              ale kawusię zapewne wychylę...
              • Gość: folkatka to teraz ja - będzie długo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 14:39
                Wydobrzałam nieco
                to mogę podzielic się wrażeniami. Wczoraj w godz. 13 - 16 w radiowej Trójce
                leciala audycja na temat festiwalu, nadawana spod Trybunału. Na temat i
                festiwalu, i Lublina, jego kultury, tego co sie dzieje, starań o ESK itd. Powie
                mszczerze. Tylu pozytywnych wiadomosci o Lublinie na antenie
                ogólnopolskiej nie słyszałam. Takiej reklamy. Przez bite trzy godziny!
                Ażeby uświadomić wszystkim wagę tego o czym piszę: lubelskie wydarzenia
                kulturalne przebijają się do ogólnopolskich mediów z ogromnym trudem. Juz to
                wielokrotnie podkreślałam na tym i na innych forach. O tym, co się dzieje we
                Wrocławiu czy Poznaniu media trąbią szeroko. Dowiadujemy się o każdej ich
                premierze. O byle koncercie czy wystawie. A u nas - cisza, null, zero
                wiadomosci. Nie piszą o niczym, choc u nas dzieją sie rzeczy nieraz ważniejsze
                niz we Wrocławiu - zwłaszcza ostatnio. Przykład? O wrześniowej polskiej
                prapremierze "Pool No water" Sceny InVitro w reż. Łukasza Witt-Michałowskiego
                nie zająkneły się żadne ogólnopolskie media. A przecież autor sztuki,
                Mark Ravenhill, to ex aequo z Sarah Kane jeden z najwazniejszych brytyjskich
                dramaturgów ostatniej dekady. Nie muszę dodawać że sztuka świetna. Podobnych
                przykładów mogłabym mnozyć. W rozpiskach letnich imprez kulturalnych jakie były
                zamieszczane w maju i czerwcu w ogólnopolskich pismach nie było zadnej
                lubelskiej imprezy, ani wogóle zadnej imprezy ze wschodu, łacznie z Zamojskim
                Latem Teatralnym i Festiwalem "Muzyka Naszych Korzeni" w Jarosławiu...Były za to
                jakieś zloty motocyklowe pod Poznaniem i inne cuda (motocyklistów prosze o
                wybaczenie, sama zreszta kocham cięzkie motory). Piszę to po to, aby uświadomić
                wszystkim jak maja się pewne sprawy. Jak jest nam strasznie cięzko walczyć z
                dominujacą mentalnością gorzelakoidalną. I tutaj nagle: trzy godziny nawijania o
                naszym mieście i jego kulturze w ogólnopolskim radiu, które ma dla wielu (dla
                mnie też) status radia kultowego. Wojciech Ossowski zapowiadający jutrzejsza
                transmisje koncertu z Lublina. Piękne - i chcę to podkreślić. A teraz o
                samym koncercie. Na Kulce nie byłam, ponieważ równolegle z nią odbywał sie
                koncert muzyki renesansowej u dominikanów, którego ja, jako fanka wieków
                przeszłych przegapic nie mogłam. Peyoti mnie rozczarowali. Dla mnie to była
                zrzynka z Manu Chao, którego bardzo lubię. NIc odkrywczego w kazdym bądź razie.
                Zatrzymac sie pragnę nad ostatnim zespołem. To, ze jest to kolejny projekt
                Franka Londona, dowiedziałam się od znajomego dwie godziny przed koncertem. Kim
                jest Frank London? Zapewne nie wszyscy bedą wiedzieć. Nie wszyscy interedsują
                sie muzyka klezmerską czy też neo-klezmerską. Niech wyjasnieniem będzie
                pierrwsze zdanie z Wikipedii: Frank London is a New York City-based
                trumpeter, bandleader, and composer, and one of the most prominent American
                musicians active in klezmer music.
                . Jeden z najwazniejszych, jesli nie
                najważniejszy, muzyk tego nurtu ostatnich dwóch dekad. Moglabym duzo pisać.
                Dekade temu, jako studentka, specjalnie pojechałam do Krakowa zeby zobaczyc go
                na zywo. Teraz mieliśmy go tutaj. Po prostu. Krótka piłka: gościliśmy w
                Lublinie gwiazdę absolutnie światową.
                Człowieka z pierwszej muzycznej ligi.
                Organizatorzy popełnili powazny bład, nie informując w ogóle o tym. Bo nazwa
                zespołu niewiele mówiła. Nie musze mówic ze koncert swietny!
                I na koniec garść refleksji w nawiązaniu do tego co napisał Przemek. Na tym
                festiwalu Lublin pokazał swoje piękniejsze oblicze, jakie skrzetnie na co dzień
                skrywa. Publiczność, stojaca pod scaną, okupujaca pobliskie stoliki - była ta
                piekniejszą stroną naszego miasta. To nie moje spostrzeżenie, tylko kolezanki z
                ekspracy, sprzed roku: na moje pytanie "jak wrażenia po festiwalu?"
                odpowiedziała "Miasto pokazało swoje piękno. Ludzie w których tkwi piękno
                spotkali sie razem". I tej wartości i tego piekna niech nie przeslania przykra
                sprawa o której tyle tu dyskutowaliśmy. Mam nadzieję że nie powtórzy się to za rok.
                Pozdrawiam
                • empi Re: to teraz ja - będzie długo 12.07.09, 15:21
                  Folkatko, w kontekście uciążliwości tej imprezy dla mieszkańców
                  naszej Starówki o czym dyskutowaliśmy w innym wątku. Cieszę się z
                  sukcesu imprezy, życzę wielu następnych z podobnym sukcesem. Mam
                  nadzieję, że przyjmie się to, że Starówka powinna być swoistym
                  centrum kultury, odpoczynku, relaksu dla mieszkańców, że przyciągnie
                  turystów z całej Polski i Europy. Cieszę się dlatego, bo mam
                  nadzieję na to, że nasze władze przekonają się i poczują konieczność
                  zainwestowania w korzystne dla mieszkańców "przesiedlenie". Niech i
                  oni mają jakiś pożytek z takich imprez. :)
                  pzdr.
                • leniak Gabriela dla Agatki 13.07.09, 13:15
                  To
                  co prawda nie z Lublina ale posłuchajcie

                  jak sądzicie?
                  ...
                  są fortepiany samoregulujące się?
                  • leniak Re: Gabriela dla Agatki i dla Was też 13.07.09, 13:29
                    Raz jeszcze
                    Gabriela Kulka
                    zachwyciła mnie tym - "ja na to nie idę"
                    ...
                    jak powiedzieli ludzie z The Arc - death on the stage
                    czyli jest jak jest...
                • leniak nieco o gwiazdach 13.07.09, 14:16
                  nieco o gwiazdach - tak zerkałem w niebo i były nad festiwalem
                  gwiazdy ;-)
                  mniej niż Agatę ruszają mnie co tam o kim piszą (sam pisuję to wiem
                  jakie głupoty papier i ekran przyjmie) bardziej zwracam uwagę na to
                  co słyszę widzę i odbieram wogóle...
                  na Arce widzialo się zabawe muzyków - tak swobodną że aż szokowało
                  to to...
                  inne nieco niz u nas europejczyków podejście (mimo iz europejka w
                  Arce jest)- ekspresja swoboda - life on the stage (tak krótko
                  zresztą opowiedział mi o swej muzyce gitarzysta The Arc
                  • leniak oj złe strony 13.07.09, 14:31
                    primo The Ark - oczywiście
                    secundo ten gitarzysta to John Schott
                    ...
                    tak czy siak dla mnie bandura i Marianna Sadovska oraz Kupalska Nicz
                    (bo tak się chyba utwór nazywa) była jak nie przymierzając orgazm...
                    kliknijcie - to inne
                    wykonanie
                    i powiedzcie czy nie tak
    • leniak Xаiдамакi Voo Voo Tinariwen 13.07.09, 12:58
      no moi drodzy i jak sadzicie warto było przytupać na Rynek?
      ...
      mnie nogi bolą od ganiania w tą i w tamtą ale widziałem te Wasze
      uśmiechniętę twarze i te nogi bolą mnie jakby mniej...
      ...
      blues pustyni... co ja tu bede próbował zamienic dżwieki i wrazenia
      na literki - trud wszak daremny to byłby...
      toż samo tyczy sie ekspresji Haydamaków których zresztą polecam Wam
      posłuchać raz jeszcze i obejrzeć (uwielbiam Chocim ;-)
      Link klikajcie
      albo wróćmy jeszcze do dnia wczorajszego na chwilę
      [url=http://www.dailymotion.pl/video/x676qt_haydamaky-voovoo_music]
      Materiał Agnieszki Mazuś [Dziennik Wschodni/url]
      ...
      ps. obyś żył długo i dobrze Czarny :-)
      ...
      alkohol ma dobre ale też...
      złe strony ;-)
      • leniak Re: Xаiдамакi 13.07.09, 13:02
        hi hi ale materiał Agnieszki Mazuś jest oczywiście nie z tego
        roku...
        no o złych stronach ... juz pisałem nie bedę się dalej wkopywał ;-)
      • leniak Liczyłem na GJ a tu zaskoczenie 13.07.09, 13:09
        dobry tekst napisała Marta Szczecina
        w GwP idzie ku lepszemu?
        ten tekst by na to wskazywał...
        ...
        niestety nic z tego w GwP jest też wyliczanka jednego takiego
        grafomana co to już o niczym nie marzy bo ma wszystko w bankach w
        jakimś tam raju podatkowym - nie warte czytania jak zwykle
        • leniak sorrki za wtręt - naprawiam 13.07.09, 13:55
          lubicie brzmienie jezyka francuskiego?
          Tinariwen moi mili
          Klikajcie

          ale ale nie tylko francais tu brzmi...
          kto rozumie ten drugi język?
          • leniak och wredoty 13.07.09, 14:37
            znowu sam ze sobą gadam...
          • Gość: bosman a hoj leniaku ! IP: *.centertel.pl 13.07.09, 15:55
            Byłem,słuchałem. Było cza cza :-)Pozdrawiam.
            • leniak a hoj 13.07.09, 23:37
              chłodnik litewski...
              tak sobię myślę i myślę
              i w sumie to może być i chłodnik aczkolwiek to chyba jednak danie
              zbyt wysublimowane...
              proponowałbym łobodę
              i może jeszcze tradycyjnie zasmażkę
              ...
              tymczasem gdzieś pomiędzy Absolutem a Ballantinem oraz sałatką z
              przydomowej rzodkiewki i sałaty i plackiem po węgiersku
              sobie o muzyce pomilczę...
              • leniak cisza jak ta... 14.07.09, 13:32
                "Nie wiesz co to cisza? :) Absolutna to taka kiedy siedzisz sobie
                na łweczce i słyszysz tylko to jak siedzisz :) "

                kontyujmy moze te rozmowę na tym forum:
                Cisza jako rodzaj
                muzyki

                kiedy nawet Agata wymieka...
                a w dupie was mam -@
    • leniak beznadzieja czyli nie umiem milczeć chyba że śpię 14.07.09, 12:15
      stan w którym jestem wymaga czegoś ale nie wiem czego...
      trudno nie wiem to nie wiem, posłucham sobie patriotycznej piosenki
      o tym że się nie wie:
      H...awiak
      • Gość: bosman leniaku!!! IP: *.centertel.pl 14.07.09, 15:11
        jak koneser taki jak Ty może słuchać takiego badziewia??? Przecież ta Peszek nie
        ma nic poza nazwiskiem (ojca - który jest wielkim aktorem). Czy lansują ją
        właśnie dlatego czy tatko płaci za lans? No bo jej pienia to katastrofa.
        PS: Moja córcia stan ducha jaki Cię ogarną nazywa "zamuła". Pozdrawiam.
        • Gość: leniak hmm z tą Peszkówną IP: *.lublin.mm.pl 14.07.09, 20:14
          to mnie się podoba - teksty sa niebanalne...
          i to poprzednia płyta nawet chyba bardziej
          a zamuła to faktycznie
          pzdr. serdecznie
          • Gość: bosman masz rację :-) IP: *.centertel.pl 15.07.09, 10:30
            de gustibus non est disputandum.
            A jak tam zamuła?
            • leniak Zamuła mi sie rowineła w gniew a potem... 17.07.09, 07:24
              rozwineła się w gniew pod wpływem gorąca - apotem wypaliła się...
              ech ...
              pzdr.
    • leniak Trzeci dzień festiwalu - czyli piąty ... 15.07.09, 06:47
      bilety są chyba po 30 zł
      nie taki znów majątek...
      ...
      po prostu zapraszam
    • aggula3 Re: Pierwszy dzień festiwalu - czyli drugi ... 16.07.09, 12:53
      Maria Peszek była gwiazdą tego festiwalu . Genialny koncert , fajne
      show. A Kaśka ? Kocham ja i bedę kochała zawsze. Ale Osiecka w jej
      wykonaniu nie podoba mi sie . Osiecka w jej wykonaniu to ciekawy
      eksperyment, tylko tyle, moim skromnym zdaniem. . ,,Jeśli wiesz co
      chce powiedzieć ,,,...na zakończenie perełka , majstersztyk,
      swietne . Kaśka jest królową.
      • leniak nie żebym odpoczął ale już się obudziłem 17.07.09, 08:15
        na początek chciałbym się podzielić refleksją ogólniejszą...
        festiwal moi mili uwazam za imprezę (sztukę jak się wśród techników -
        mówi) wyjątkowo udaną...
        taaak to była przyjemność być na rynku...
        oczywiście chodzi przede wszystkim o muzykę ale jako że mój punkt
        widzenia jest specyficzny to nie jedynie o muzykę chodzi...
        miałem przyjemność pracować z najlepszymi - długo by ich wymieniać
        (po części zrobił to zresztą już Mirosław Olszówka - stojąc na
        scenie przed mikrofonem), czasem jest tak w pracy że prócz zmęczenia
        przynosi ona coś dodatkowego - człowiek się uczy, czymś zadziwia
        albo nawet zachwyca - tak było właśnie tym razem...
        i takie wspomnienie mi pozostanie...
        bo kłopoty - choć były rzecz jasna - zostały rozwiązane a sztuka
        faktycznie sztuką była.
        powiem Wam też że z mojej perspektywy (robaczka - stage worm - coś w
        stylu Lampyris noctiluca) doskonale się przy festiwalu
        współpracowało...
        tak tak z UM Lublin też ;-)
        profesjonalizm, zaangażowanie, życzliwość, tak własnie moi mili
        a że nie piszę zbyt czesto takich rzeczy (bo wolę się przyczepiać i
        krytykować, bo to własnie we krwi mam...) to na tym zakończę ;-)
        pzdr.
      • leniak finałowy plener... 17.07.09, 08:46
        na poczatęk zacznę od Poli czyli Pauliny Pośpieszalskiej...
        ...
        w trakcie dreptania po Rynku słyszałem (przypadkiem - oczywiście ;-)
        że sporo osób nie znało Poli - nie wiedzieli kto zacz i z czym
        własciwie przyjechała...
        ...
        w pewien sposób odnieśli się do tego zjawiska również zapowiadający
        którzy do nicku scenicznego dodali nazwisko ;-)
        hmm no cóż moim zdaniem to nazwisko to podobnie jak u Marii Peszek
        jest bardziej przeszkadazajace niz pomagające...
        wiecie o co mi chodzi?
        jest tak że kazdy ma rodziców w tym również ojców i choć bywa że
        mówi się że z identyfikacją tychże mogą być kłopoty to w przypadku
        obu pań one nie występują...
        owszem atmosfera domu rodzinnego człowieka kształtuje (wypacza na
        całe życie - tak czy inaczej)ale moi mili indywidualności to się
        wypaczyć tak łatwo nie daje...
        jedynie "miłość Ci wszystko wypaczy"
        ojciec, czy to Jan czy Karol raczej aż takiego wpływu nie ma...
        ...
        no i sam się wkopałem bo miałem pisać o Poli a nie o widzianym na
        zeszłorocznym festiwalu gitarzyście i trębaczu...
        a poszedłem za tłumem jak ta owca na rzeź...
        ...
        oki o Poli w kolejnym poście bedzie
        • leniak początek po raz trzeci ;-) 17.07.09, 08:54
          pamiętacie forumowicze wykonanie hymnu polskiego przez Edytę Górniak?
          po co wam ten koszmarek przypominam?
          ano to też były inne brzmienia ;-)
          ...
          ale na powaznie to
          Kliknijcie tu i posłuchajcie
          Pana Profeski i Pauliny Pośpieszalskiej - to był rok 2002 moi
          drody i to właśnie data łączy oba te wykonania Mazurka
          Dąbrowskiego...
          ...
          jakieś refleksje macie?
          piszcie...
          • leniak Pola 17.07.09, 09:13
            co własciwie było takiego w muzyce dziewczyny którą porównywano (
            doprawdy moi mili doprawdy cięzko jest mieć włosy bląd i być ładna
            kobietą) o zgrozo do niejakiej Rabczewskiej...
            ...
            hmm czasem to mili moi warto mieć coś do roboty podczas koncertu -
            wtedy się bardziej słucha...
            taaak bardziej się słucha stanowczo.
            ...
            w maju tego roku wyszła płyta "Wbrew"...

            teksty Poli, Waglewskiego, aranżacje Marcina Pospieszalskiego...
            no i kiciusie plamiste co?
            jakieś skojarzenia macie z "Dżagą"???
            ...
            nie przypomina wam to może nieco we brzmieniu Katarzyny Bush, nie
            zalatuje wam to może Guðmundsdóttir??
            ...
            no niby każdy inaczej nieco słyszy ale doprawdy mili moi...
            doprawdy...
            :-D
            • leniak Ελληνική czyli udaję Greka 17.07.09, 09:33
              Greków w polskiej muzyce jest wielu i znaczący sa oni...
              ale i Polacy są cenieni w Helladzie
              Kliknijcie i
              poudawajcie Greków
      • leniak Aggula3 - kilo thxów 17.07.09, 10:00
        Ty Agatka i Bosman ratujecie moje skołatane nerwy i chronicie
        przed "psychuszką"...
        sama rozumiesz jak to jest istotne dla mnie :-P
        ...
        zgadzam się z Tobą niemal całkowicie...
        to co łaczy Marię Peszek i Katarzynę Nosowską dla mnie (faceta
        koniec końców) jest w zasadzie niezrozumiałe i nawet szans na bycie
        zrozumiałym nie ma...
        ...
        kobiet, rozumiesz - nie rozumiem...
        ale mnie fascynują
        najbardziej to Złotooka - Ta to nie ma konkurencji...
        ale jak to facet się troszkę rozgladam ;-) to odemnie jest
        niezalezne, to ja jestem zalezny od tego...
        aczkolwiek tęsknię niesamowicie do bezkonkurencyjnej...
        ...
        Maria P. zwróciła moją uwagę zanim rozpoczeły sie próby...
        tak jakoś wzrok mi usiadł na jednym ze staromiejskich kawiarnianych
        stolików i pomyślałem sobie coś (czego nie umiem zwerbalizować -
        jako jednak facet)...
        ...
        Tak na występ Marii P. czekałem...
        raz bo lubię jej słuchać (ale wszak płyty są studyjne a to nie to
        samo co koncert - całkiem co innego to jest...)
        dwa że pomyślałem że zweryfikuję insynuacje Bosmana dotyczace wpływu
        sławy i miru aktorskiego ojaca na prąd w piosenkarskiej
        działalności córki (aktorki moi mili i to dobrej)
        Bosman racji nie posiada poza tym że de gustibus oczywiście
        się nie dyskutuje...

        Tak koncert genialny...
        to czego dodaje ostre gitarowe brzmienie i swoboda sceniczna Marii
        P. nie usłyszy się na płycie, to całkiem inny klimat i całkiem inna
        trawa...
        "H...awiaka" zaś uwielbiam
        cdn. pzdr.
        • leniak Coś od tych którym płacą za pisanie 17.07.09, 10:16
          czyli co napisały gazety:
          Dziennik Wschodni tak antycypował

          zgadzam się z Magda która napisała pod powyzszym tekstem tak:
          "Koncert wspaniały, Panie dały z siebie wszystko, te głosy,
          muzyka, gra świateł, magia... W takim mieście aż chce się żyć"


          Tomasz Kowalewicz z Gazety w Palikocie popełnił był zaś taki oto
          tekst:
          GwP antycypuje

          taaa Kowalewicz potwierdza i werbalizuje to czego ja nie
          umiałem: "emanująca seksem" (ciekawe czy Tomasz jest facetem inaczej
          skoro werbalizować tak umie? czy ja po prostu jestem takim
          prymitywem?)

          no a że mnie nie płacą to ciąg dalszy w kolejnym poście...
        • Gość: bosman Leniaku - koneserze(bez sarkazmu!) IP: *.centertel.pl 17.07.09, 10:33
          Nie jestem znawcą muzyki, bardzo współczesnej zwłaszcza. Napisalem o Peszek to i
          tamto co nie znaczy że mam rację. Jednakowoż taką mam naturę że jak mi się coś
          nie podoba to nie będę się tym zachwycał tylko dlatego że robią to inni. Choć
          przyznaję, że kilka razy zmieniłem zdanie pod wpływem vox populi. Nie
          słyszałem Peszek na żywo - być może szkoda, może bym w niej coś dostrzegł, może
          zaakceptował. Ale - było, minęło.
          I jeszcze jedno: z niekłamaną (czy zasłużoną?) satysfakcją stwierdzam, że
          piszesz poprawnie, nie walisz "ortografów" co bardzo cieszy a i, moim zdaniem,
          wybitnie podkreśla wagę twoich tekstów. No bo przyznasz że kulturoznawca czy
          też, nazwijmy to- animator kultury, a przynajmniej osoba komentująca wydarzenia
          kulturalne + byki ort. to żałosne. Pozdrawiam.
          PS: wynika z tego że dysortografia jest uleczalna :-)))
          • leniak Bosmanie 17.07.09, 10:38
            walczę i staram się...
            nie jest łatwo pisać poprawnie (przecinki to coś czego się obawiam)
            nie takim znowu koneserem jestem - tak samo jak Tobie coś mi sie
            podoba albo nie...
            reszta to ciekawość i ta łatwość z jaką sie zdobywa informacje w
            naszych czasach ;-)
            propos zaś uleczalności - nie ma "nie da się"
            Pozdrawiam wzajemnie
    • leniak Nie piszecie w tymem wątku 17.07.09, 10:20
      ale czy Wy go również nie czytacie?
      ...
      bo jak nie czytacie to ja i tak co prawda bedę pisał (mimo że
      regulamin forum w ten sposób łamię i empi mi cały watek wytnie w
      imię porzadku na forum)
      ale jakbyście czytali to by miło było dac jakiś sygnał...
      o np. Jan Ostrzyca napisałby "Leniaku nie idź tą drogą"
      a tak to wygląda że zasmiecam jednak serwery...
      • Gość: bosman zapewniam Cię Leniaku, że... IP: *.centertel.pl 17.07.09, 10:36
        jesteś interesujacym autorem w tym i nie tylko wątku. Pod jednym warunkiem: nie
        przynudzasz o Palikocie z Biłgoraja i GWL. Pozdrawiam.
    • leniak no to dalej o Marii 17.07.09, 11:03
      hmm... usłyszałem że Maria P.
      byłaby doskonałym supportem dla Madonny
      ...
      nie jestem przekonany...
      dwie takie indywidualności na scenie?
      Madonna mogłaby blado wypaść
      tymem bardziej że wszak niedawno dopiero nauczyła się śpiewać
      co słychać ode piosnki "nie crajuj po mnie argentino"
      ale fak fakiem obu "Nasz Dziennik" nie lubi...
      a to lepsze niż Fryderyki wyróżnienie jest...
      • leniak Re: no to dalej o Marii 17.07.09, 11:09
        Usłyszałem również nowe piosenki...
        Ba nawet Maria na mnie spojrzała...
        i więcej moi mili o Marii Peszek nie napiszę...
        czekajcie na nastepny jej koncert w mieście :-)
        a dopóki to macie linka do jej strony:
        Zajefajna strona - nie odwiedzajcie
        bo zazdrość was zje
    • leniak Złudzenie 17.07.09, 11:14
      Słuchaliście "Ciała"?
      jak nie to wejdźcie jednak na stronę Marii i obejrzyjcie film - w
      tracie ogladania zamknijcie oczy i zastanówcie sie kto spiewa Maria
      Nosowska czy Katarzyna Peszek?
      • leniak Tak wiec Nosowska 17.07.09, 11:17
        charakterystyczne "noo dziękujęmy bardzo"
        hmm Katarzyna N. bardzo w głab siebie jest jak na scenę...
        dla mojej mozliwości werbalizacji za bardzo
        Nosowskiej dopiero się uczę...
        Carramba, nieco mi ta nauka zajmie :-)
        ....
        • leniak za mało oNosce tak więc 17.07.09, 13:37
          polecę Wam tekst gdzie sama mówi o sobie (choć mówić nie lubi):
          Znowu Kowalewicz no umie gość
          pociągnąć za jezyk, umie
    • leniak Opus czyli coś się kończy coś się zaczyna 17.07.09, 11:21
      Ktoś kto naprawdę zna się na muzyce, tak mi powiedział
      "wiesz co mi się podobało? Mirek Olszówka wyszedł i podał termin
      kolejnego festiwalu... konkretnie... to mi się podobało..."
      czekamy zatem do 9 lipca 2010
      Dobrze Mirosławie O. że już wziąłeś sie do roboty :-)
      ps. gratulacje z okazji platynki
      Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: szy-moon Re: Pierwszy dzień festiwalu - czyli drugi ... IP: *.lublin.agora.pl 21.07.09, 12:08
      Fakt, że IB są perełką, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Słaba w
      porównaniu z zeszłym rokiem CAFE. Jakoś tak skromnie to wypadło i
      nie chodzi tylko o brak piwa.
      Muzyka - plus, że częściowo za darmo.
      Promocja - na plus, dawno nie mówiło się tak o Lublinie.
      Ale promocja w intrenecie... rażąca. Zwłaszcza przez Leniaka. Kiedy
      przeczytałem posty na forum, wręcz nachalne i do granic
      wezeliniarskie uznałem, że to zwykły zachwyt,
      Tymczasem.... Leniak spaceruje po IB w koszulce firmy technicznej
      obsługującej impreze. Czyli bierze pieniądze od organizatora.
      Czy w obowiązkach ma też wpisany marketing internetowy???
      Wstytd, wstyd, wstyd i żenada
      • leniak o dobre dobre 21.07.09, 14:38
        ale w obowiązkach promocji nie mam...
        co innego noszenie młotka a co innego promocja.
        ...
        kiepsko się owsiku zatem postarałeś...
        uczyć się tobie potrzeba aby gromiciela Palikota zawstydzić...
        uczyć sie jak Lenin mawiał :-D
        • leniak a swoją drogą zabawne 21.07.09, 21:03
          że słowa krytyki - główne odnośnie GwP pochodzą z adresu
          *.lublin.agora.pl
          czyżby cichy ludek księzycowy na imię miał Sławomir?
          czy po prostu z hotspota gazetowego zskorzystał jej cichy księzycowy
          wróg Szymek?
          a oficjalną promocję internetową festiwalu znajdziecie tu:
          Kitonart

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka