Obserwuję twórczość jednej z uzytkowniczek forum emama, gdzie pod wieloma postami zwraca sie do konkretnych osób, których nie lubi (i nie, nie do mnie), wyzwiskami "matołku", "kąkóbino" itp.
Przyznam, ze jestem wstrząśnienia zszokowana brakiem reakcji administracji na tego typu wpisy (zgłaszałam je, nic nie znikło), bo, w moim prywatnym odczuciu, sie to dosc mocno ociera o nękanie i o zniewagę.
Dlaczego moderacja nie reaguje na takie wpisy i pozwala na długotrwały hejt oraz poniżanie uzytkowniczek forum?
Czy to są te wartości równosciowe oraz poszanowania praw innych osób, które promuje Gazeta Wyborcza?
Dlaczego nie reagujecie na tego typu wpisy? Przecież to jest normalny, prymitywny hejt i to krzywdzi!