Dodaj do ulubionych

Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankructwa

21.04.10, 00:01
Już są właściwie same banki, a ja do centrum nie chodzę częściej niż raz na
kwartał. Ewentualnie wieczorem, ale już nawet banki są wtedy zamknięte.
Gratulacje się należą za przemyślaną politykę.
Obserwuj wątek
    • janbugaj2 dziekujemy panie grobelny 21.04.10, 00:02
      dzieki Tobie miasto coraz bardziej spychane jest na dalszy plan w Polsce,
      przegrywamy konkurencje z Wroclawiem, Krakowem, Gdanskiem...
      • wlodzimierz_nowak Tak zachowuje się miasto aspirujące do ESK? TAK!!! 21.04.10, 01:51
        Takie to proste? I owszem. A co to w końcu szkodzi starać się o ESK i mieć w
        nosie nie tylko księgarnie, ale i wszystkie chyba instytucje kultury? Zwyczajnie
        - praca fasadowa. Ile gaf kulturalnych popełniło miasto w ciągu półrocza?
        Przynajmniej pięć. Likwidacja Kapitałki i wyrzucenie Inner Spaces to dwie, które
        zaraz przychodzą mi na myśl, ale zapewne ktoś jeszcze od ręki przypomni.

        W końcu to samo miasto wpisało w swoją strategię, a prezydent autoryzował,
        szukanie inwestorów w wiedzę. I dobrze. I pomińmy już fakt, że po prostu
        kopiujemy strategię Wrocławia sprzed ośmiu lat. Ale jak rozwijać miasto oparte
        na wiedzy rządząc nim w sposób wiedzy przeczący, jakby opierając się na stanie
        wiedzy sprzed 50 lat,a późniejsze doświadczenia ignorując?
        Miasto oparte na wiedzy nie może preferować samochodów, gdyż to przeczy...wiedzy
        właśnie. Miasto oparte na wiedzy nie może rozwijać się tak by wygodnie żyło się
        na przedmieściach, gdyż to przeczy właśnie wiedzy o harmonijnym rozwoju
        aglomeracji. Miasto oparte na wiedzy nie może budować spalarni na prawie
        wszystkie swoje śmieci w erze recyclingu, gdyż to archaiczna koncepcja właśnie.
        Miasto oparte na wiedzy nie może sprzedawać terenów pod budownictwo bez
        uchwalenia przez przed sprzedażą planu zagospodarowania gdyż to przeczy wiedzy o
        tym jak się zarządza współczesnym miastem i co jest w nim dobrem najważniejszym.
        Ale żyję w erze Grobelizmu. I tyle. I czekam aż się skończy, uparcie od lat
        głosując przeciw i namawiając innych. Niestety dopóki Poznaniacy będą się
        sprzeniewierzali cnotom poprzednich pokoleń Poznaniaków, dopóki będą kierowali
        się pustymi frazesami, a nie trzeźwą oceną efektów pracy, dopóty będą wodzeni za
        nos, skoro sami sobie na to pozwalają.
        • wlodzimierz_nowak rozwiązania 21.04.10, 02:00
          Ktoś kiedyś jednak pytał jak rozwiązać taki problem. Otóż nie pierwszy napiszę,
          że do rozwiązania nie potrzeba żadnego nowego prawa. Potrzeba POLITYKI i
          POLITYKÓW. Ludzi, którzy potrafią postanowić, że Poznań takich instytucji
          potrzebuje, określić kryteria ich doboru, wymagania i uchwalić po prostu plan
          zagospodarowania przestrzennego. Jak podany został przykład Gdyni, tak też
          rozpoczął się ten proces w Krakowie i Wrocławiu. Poznań - co charakterystyczne w
          pierwszej dekadzie XXI wieku - jest w ogonie dużych miast polskich. A dekadę
          temu jeszcze się wszyscy na nas wzorowali. Niestety Prezydent Kaczmarek przegrał
          w 1998, gdyż inaczej bylibyśmy dziś w zupełnie innym miejscu. Za jego ówczesną
          przegraną odpowiadają politycy dzisiejszej PO, którzy wówczas byli w KLD
          włączonym do Unii Wolności.

          Nadto nie oszukujmy się, te instytycje przetrwały w centrum po trochu dlatego,
          że centrum obumarło. Inaczej rynek zepchnąłby je i tak. Natomiast miasto powinno
          wyznaczyć obszar, najlepiej w sąsiedztwie uczelni, gdzie takie nawet
          niskobudżetowe inicjatywy mogłyby powstawać i liczyć na niższe czynsze niż
          sprzedawcy koszulek, dżinsów, pachnideł, czy banki.

          Samą ilość banków także można ograniczyć planem. I to nie jest jakaś
          niestworzona ingerencja w wolny rynek, ale codzienna praktyka samorządów w
          większości starych krajów Unii Europejskiej.
          • piter_wlkp Pytania do Włodka 22.04.10, 08:36
            Czy jeśli w gronie potencjalnych wyborców ugrupowania My-Poznaniacy
            znajdą się się wyżej wymienieni tzw. "sprzedawcy koszulek,
            dżinsów, pachnideł, czy banki
            " ,to czy powiesz im w twarz, że
            ich trud i wysiłek są mniej warte niż praca księgarzy ?
            Czy może wzgardzisz podatkami jakie płacą z tytułu swojej
            działalności ?
            Spróbujesz im wmówić że nie zasługują na preferencyjne stawki najmu
            tak jak księgarze ?
            A jeśli nawet zdołasz przeforsować preferencje dla księgarzy , to
            zabronisz właścicielom innych sklepików rozszerzenia działalności o
            sprzedaż książek, jeśli zechcieliby oni również korzystać z
            preferencji ?
            Czy może powołasz specjalną komisję do orzekania, kto jest
            prawdziwym księgarzem a kto nie ?

            Ja już słyszałem wiele pomysłów o tym ile powinno być sklepów ,
            stacji benzynowych , taxówek itp
            Wszystkie te pomysły mają jedną wspólną cechę - nadają się do kosza !
            Jeśli banków będzie za dużo, to ich placówki same zaczną znikać , bo
            żaden szanujący pieniądze bankowiec nie będzie bez końca dopłacał do
            interesu.
            Podobnie o ilości księgarnii niech decydują klienci kupujący w nich
            książki.
            • dobrusia_to_ja Pozwolisz, że się wtrącę, choć pytanie nie było 22.04.10, 11:07
              skierowane do mnie??

              Nie można porównywać banków z księgarniami, bo to tak, jakbyś chciał porównać
              pałac do kawalerki w bloku. To wpadanie ze skrajności w skrajność. Jeśli chodzi
              o równe traktowanie akurat w tym przypadku, czy myślisz, że w banku potraktują
              Ciebie tak samo, jak np. p. Kulczyka?? Każą mu stać w kolejce do okienka?? Nie,
              więc i oni nie traktują wszystkich tak samo.
              Księgarnia nigdy(!!) nie będzie tak dochodowa, jak bank. To są instytucje,
              których nigdy nie da się porównać. Nie ma takich szans.
              Napisałeś negatywnie o ograniczaniu ilości sklepów, stacji itd. W
              kapitalistycznej Europie tak jest od lat. Nie można otworzyć własnej praktyki
              lekarskiej, jeśli taka jest już w wyznaczonym miejscu. Trzeba czekać na
              rezygnację lub śmierć dotychczasowego właściciela. Nie można otwierać centrów
              handlowych gdzie się chce i w takich ilościach, które niszczyłyby właścicieli
              mniejszych sklepów itd. Tam istnieje ochrona rynku do bólu. Jeśli chcesz
              sprzedać własną klinikę w Szwajcarii, przychodzi komisja(!!), która wycenia jej
              majątek i narzuca, za jaką cenę możesz ją wystawić. To wszystko nie jest tak
              puszczone na żywioł, jak u nas.
              • piter_wlkp Z całym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka 22.04.10, 12:19
                Zadałem człowiekowi będącemu członkiem organizacji mającej ambicje
                reprezentować poznaniaków , pytania o jego podejście do równego
                traktowania podmiotów gospodarczych.
                Szczególnie interesuje mnie dlaczego wymienieni przez
                Włodka "sprzedawcy koszulek, dżinsów, pachnideł, czy banki" ,
                mieliby być traktowani mniej preferencyjnie niż księgarze.
                Dlatego że płacą mniej podatków , pracują gorzej i są mniej
                wartościową cześcią społeczeństwa ?
                A czy jeśli właściciel budki z bielizną , wstawi regał z książkami ,
                to czy automatycznie stanie się księgarzem i również będzie mógł
                skorzystać z preferencji ?
                I jakaż to jaśnie oświecona mądrość będzie decydować o tych
                preferencjach ?
                Czekam na odpowiedź.

                Odnośnie Twojego wątku - proszę nie podawaj jako wzór, wyrwanych z
                kontekstu przykładów z innych krajów. Tamte kraje przez długie lata
                wyrobiły sobie inną kulturę prawną wraz ze wszystkimi tego zaletami
                i wadami, a bezmyślne przenoszenie tych wzorców byłoby tylko
                głupotą.
                Oczywiście wielu urzędników ochoczo przyjęłoby możliwość decydowania
                o tym ile ma być sklepów , stacji itp .
                Ileż trzeba naiwności żeby nie wiedzieć, że jest to źródło potężnej
                korupcji. Wiadomo ile Polacy muszą przepłacać za usługi prawnicze ,
                bo dostęp do rynku opanowała cwana korporacja adwokacka. O rynku
                nieruchomości nawet się nie będę rozpisywał , ale skala patalogii
                jest tam nie mniejsza.
                To są skutki urzędniczej wszechwładzy !!
                Czy wyobrażasz sobie że ewnentualne "koncesje" na księgarnie będą
                bezinteresowne ??
                Płacąc swoimi pieniądzmi, to Ty decydujesz który sklep, stacja czy
                księgarnia ma mieć dochody , a która nie. Ileż trzeba braku szacunku
                dla siebie , żeby tą możliwość scedować na urzędników decydujacych
                co będzie lepsze dla obywatela.

                Wracając do księgarni , niech poszerzy ofertę , zdobędzie nowych
                klientów i stanie się dochodowa. Albo niech przeprowadzi się do
                tańszej lokalizacji , tak jak robią to wszystkie inne sklepy które
                wpadły w kłopoty, nad których losem nikt nie płacze i które nie mają
                lobby w osobach redaktorów gazety

      • Gość: walnij se lufe Re: dziekujemy panie grobelny IP: 95.108.25.* 21.04.10, 13:57
        Hooy z Grobelnym.
        a raczej Galeryjnym
        Centrum miasta dzieki niemu jest trupem.
      • Gość: arni Re: dziekujemy panie grobelny IP: *.chello.pl 25.04.10, 16:59
        co prawda ja myśle że nie przegrywamy konkurencji z wrocławiem ale też wk...ia
        mnie to co robią ze śródmieściem.zdążyli już załatwić w 100% kino bałtyk,teraz
        księgarnie,oszpecili ulice Solną,Małe Garbary kiedyś również ulice
        Piekary,dworzec kolejowy itp.pozbywając miasta uroku historycznego.Jeżeli
        inwestorom brakuje miejsca to może niech jeszcze zburzą ratusz,Ostrów Tumski i
        postawią tam swoje badziewia co? tak jak zburzyli kino bałtyk i postawili
        szklane gówno
    • janbugaj2 gdzie jest PLAN zagospodarowania przestrzennego?? 21.04.10, 00:04
      20 LAT CZEKAMY NA SENSOWNY PLAN ZAGOSPODAROWANIA

      ale wy nie, lepiej z walkiem sprzedac ziemie deweloperce, i szpecic miasto tak
      dlugo az wszystkie ceny gruntow spadna

      Wroclaw i Gdans juz dawno sie tym zajely, dziekujemy Grobelny!
      gdansk.naszemiasto.pl/artykul/287019,wojciech-szczurek-liczba-bankow-w-centrum-to-realny-problem,id,t.html
    • janbugaj2 dziekujemy panie Grobelny 21.04.10, 00:05
      dzieki Tobie miasto coraz bardziej spychane jest na dalszy plan w Polsce,
      przegrywamy konkurencje z Wroclawiem, Krakowem, Gdanskiem...
    • janbugaj2 cenzura na forum Gazety 21.04.10, 00:06
      dziwne ze ktos usunal mojego posta DZIEKUJEMY PANIE GROBELNY, to jest ta wasza
      wolnosc slowa gazeciarze?
      • gumo26 Re: cenzura na forum Gazety 21.04.10, 02:18
        nikt nie usunął po prostu chwile czasami trwa zanim się post pojawi>
        Ja też czasami tak mam.
    • misiopatysio1 Miasto know-how. 21.04.10, 00:18
      Czy Poznaniacy dadzą drugą szansę temu psiakowi ze szczotą na głowie na
      smyczy biznesu? Czy pozwolą mu dokończyć dzieła przekształcenia miasta
      w wielką galerię handlową? Czy nadal będą odwracać wzrok, gdy ten
      prostak i ignorant będzie przeznaczał komunalne dobro na realizację
      interesów garstki swoich kumpli? Obawiam się, że tak. I jeszcze nazwą
      to "wielkopolską gospodarnością". POZnan*
    • misiopatysio1 miasto know-how 21.04.10, 00:23
      Czy Poznaniacy dadzą drugą szansę temu psiakowi ze szczotą na głowie na
      smyczy biznesu? Czy pozwolą mu dokończyć dzieła przekształcenia miasta
      w wielką galerię handlową? Czy nadal będą odwracać wzrok, gdy ten
      prostak i ignorant będzie przeznaczał komunalne dobro na realizację
      interesów garstki swoich kumpli? Obawiam się, że tak. I jeszcze nazwą
      to "wielkopolską gospodarnością". POZnan*
    • kontakt_operacyjny Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankructwa 21.04.10, 01:10
      Grobelny won!
    • gumo26 Średnia marża na książkę to 25% 21.04.10, 02:14
      więc chyba nie jest tak źle.Biznes to biznes-nie ma równych i
      równiejszych>Dlaczego jedni mają płacić mniej a inni więcej.Jak biznes nie
      idzie to pora się przebranżowić.I tyle w temacie.
      • soyokaze Re: Średnia marża na książkę to 25% 21.04.10, 04:29
        Tak, masz rację, najlepiej na lichwę.
      • Gość: Eco_Osholom Re: Średnia marża na książkę to 25% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 05:05
        ale prymityw... o lekarzach też tak powiesz i poczekasz aż wymrą pacjenci?
      • tsuranni Re: Średnia marża na książkę to 25% 21.04.10, 06:33
        25% to wcale nie jest duża marża za towar niszowy jakim w naszym kraju sa książki
      • Gość: Włodek z Grunwaldu tak właśnie rozumuje Grobelny IP: *.icpnet.pl 21.04.10, 10:14
        Najwyżej nie będzie księgarń jeśli poziom cen nie pozwala na uzyskanie dochodu
        na pokrycie kosztów. I tyle.

        Ale to rozumowanie szeryfa z miasteczka na dzikim zachodzie, któremu obojętne
        czy w drewnianej chatce na końcu miasteczka zalewają się whisky, czy siedzi tam
        jakiś Edison. Dla szeryfa ważne jest by to się działo w czterech ścianach. A
        najważniejsze by zbudować płot zatrzymujący latające wyschnięte krzewy zwiewane
        z pustyni, ważne jest by było cicho, spokojnie, czysto, by miał przed oczami
        porzundek i by nikt mu nie fikał.

        I o to właśnie chodzi. Taki człowiek jak Grobelny i jak Ty nie nadają się do
        zarządzania nowoczesnym dużym miastem, a do tego miastem wiedzy z tak
        fantastycznym potencjałem jaki nam wypracowały poprzednie pokolenia naukowców i
        artystów.

        Na marginesie - w handlu pozaspożywczym w Polsce normą są narzutu 50-70%, na
        zachodzie poniżej 100% narzutu nikt nie otwiera nawet sklepu.
      • Gość: wyedukowany Re: Średnia marża na książkę to 25% IP: *.icpnet.pl 21.04.10, 11:11
        Gdyby tak był jak powiadasz to pisać i czytać umiał by tylko ten, kogo rodziców
        stać byłoby na opłacenie edukacji. Chodziłbyś cwaniaku po ulicy, gdzie pełno
        tępych młodziaków którzy nigdy książki i długopisu nie widzieli. O niczym nie
        słyszeli. Wyedukowane społeczeństwo to również twój biznes. Powszechna edukacja
        podwyższa standard życia wszystkich mieszkańców.
        • Gość: adam poziom zycia mieszkancow IP: *.rev.numericable.fr 21.04.10, 11:29
          tak samo jak brak planu zagospodarowania przestrzennego -

          stawiane sa obok siebie budynki nie pasujace, chaotyczne, przez co cale miasto
          robi sie BRZYDKIE - a w takim miescie ceny mieszkan ida w dol

          wszyscy mieszkancy na tym traca, a Ci ktorzy maja mieszkania dodatkowo traca
          mase pieniedzy
      • danny_boy Re: Średnia marża na książkę to 25% 21.04.10, 13:04
        O czym informuje średnia marża? Sama w sobie o niczym. Mogę mieć narzut 500%, ale jak nic nie sprzedam, to co mi z tego?
      • Gość: takko Re: Średnia marża na książkę to 25% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 18:01
        Odnośnie słów gumo26 - "Biznes to biznes-nie ma równych i
        równiejszych".
        Najpierw myśl gumo 26, potem pisz.
        Kultura to nie biznes.
        Ta Księgarnia nie sprzedaje tylko książek. Organizują mnóstwo
        spotkań autorskich, bardzo ciekawych zresztą.
        Ale Ty o tym z pewnością nie wiesz. Ci, którzy we wszystkim szukają
        biznesu, z reguły nie czytają. Wiecie: KASA KASA KASA - reszta się
        nie liczy.Ze swoimm podejściemm szukaj pracy u GROBELNEGO. On to
        rozumie.
        Przebranżowić się?????? A niby na co? Kantor czy Bank
    • tsuranni Grobelny won! 21.04.10, 06:32
      szasta publicznymi pieniędzmi dając je kopaczom i kryminalistom z Lecha, a
      dzieci od 60 lat męczą sie w tych samym ciasnym jak diabli, niewygodnym
      szpiatlu dziecięcym. Won Grobelny. Od kilku lat przeginasz już pałę!
    • drmuras Efekt grobelizmu 21.04.10, 07:28
      Popierajcie dalej tego idiotę kulturalnego Grobelnego....
    • Gość: poldziu Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 08:03
      dobry artykuł, bo pokazuje smutną prawdę o skutkach nietrafnych decyzji w naszym mieście. A przecież następne "pomysły" czekają ...
      Warto, aby dziennikarze pokazali jeszcze przykłady z Europy zachodniej, gdzie całe osiedla i galerie handlowe - pochopnie wybudowane - stoją puste.
      A koszty jak zwykle poniosą mieszkańcy drogiego miasta Poznań.
      • Gość: jjawor Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.10, 10:08
        Mieszkam w Duisburgu w Niemczech, miasto ma ok 500 000 mieszkańców, a ile galerii? Jedną(!) w centrum i starczy. Niestety księgarń też nie jest zbyt wiele, lecz spowodowane jest to dużą konkurencją z internetem. Tym nie mniej, centrum tego jednak przemysłowego miasta to w większości małe sklepiki, kawiarnie, owszem są też banki i punkty z tel. komórkowymi, ale nie w takich ilościach jak w polskich miastach.
    • kajciech Najczystsza forma grobelizmu 21.04.10, 08:17
      Wypędzić z centrum zubożałych najemców i sprowadzic banki.
      Ludzi złaknionych wyjścia z domu przepędzić do galerii... handlowych!
      Żałosny finał dobrze rokującego miasta!
      Brawa dla Grobelnego - niszczyciela przestrzeni społecznej!
    • india.only likwidować księgarnie, dotować kościół 21.04.10, 09:06
      kościół jest silny to "wadza" się go boi i zapłaci za LO VIII,
      sypnie przywilejami i kasą, ubogie księgarnie i kulturę można
      zarzynać. Obłuda - w świetle planów wydania milionów złotych na
      spektakularne imprezy, za które Grobelny wypnie pierś po medal. A
      centrum Poznaniu - że pustoszeje coraz bardziej - mi nie żal.
      Grobelny jest bowiem prezydentem z woli ludu, lud popiera politykę
      rozwoju miasta Grobelnego.
      • Gość: mm Re: likwidować księgarnie, dotować kościół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 11:51
        czy zawsze jakiś id**** musi wyjechać z kościołem. Jaki by nie był temat zawsze
        można się dowalić do kościoła.
    • piter_wlkp Nie wierzę w ten czarne scenariusze 21.04.10, 09:58
      zagłady placówek kulturalnych w P-niu. Jak chcę kupić jakąś książkę,
      zwykle nie mam z tym problemu , bo jest tu trochę dobrze
      zaopatrzonych księgarń, które w razie czego sprawadzą książkę na
      zamówienie. Nowe księgarnie powstają również w galeriach handlowych,
      więc ich liczba chyba nie maleje.
      Uważam że problemy księgarń wynikają ze zwiekszonej konkurencji.
      Biznes książkowy mocno się zmienia , można kupić książkę bez
      wychodzenia z domu - przez internet , rośnie liczba wydawnictw
      multimedialnych , rozwija się technologie e-book'ów itp. Ktoś kto
      za tym wszystkim nie nadąża , rzeczywiście może wypaść z rynku .
      Upodobania klientów się zmieniają , nie każdy kupuje książki w
      księgraniach z tradycjami , ale widać że empiki nie świecą pustkami
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze IP: *.icpnet.pl 21.04.10, 10:18
        Na niewiarę jest lekarstwo - przekonać się samemu. Napisz do urzędu miasta np. w
        Mediolanie, Hannoverze, Lyonie, Bolonii, Frankfurcie nad Menem, Amsterdamie,
        Heidelbergu, czy innych miastach Europy znanych z tego, że są kolebkami wiedzy
        (jak Poznań, gdzie powstała niegdyś Akademia Lubrańskiego) i zapytaj, czy mają
        lokale przeznaczone na księgarnie w planach oraz czy dyktują im takie same czynsze.

        Jeśli jednak uznajesz księgarnie w centrach handlowych za równie wartościowe jak
        te śródmiejskie z literaturą naukową... Sceptycznie podchodzę do naszej dalszej
        dyskusji w tej materii.
        • Gość: boniek liczy sie miejsce spotkan a nie tylko biznesu IP: *.rev.numericable.fr 21.04.10, 10:30
          chodzi o to ze niektorzy ludzie ktorzy chca zdobyc wiedze chodza tam na
          spotkania literackie, spotkania klubow studenckich, organizacji, wernisaze,
          chlona atmosfere kultury przbywajac w zabytkowych kamienicach w centrum miasta.
          tak wlasnie powinno byc i tak jest w Paryzu gdzie mieszkam tymczasowo. w
          Poznaniu ten w mojej opinii debil prezydent robi tak skandaliczne rzeczy ze
          szkoda mi slow
        • piter_wlkp Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 21.04.10, 11:48
          A cóż takiego masz do zarzucenia galeriowym księgarniom i empikom -
          to że nie mają "szlacheckiego rodowodu" i gonią za zyskiem ?
          Jestem przekonany że o wartości księgarni decyduje jej oferta oraz
          ilość zadowolonych klientów chcących w
          niej właśnie kupować książki.
          Jeśli tego brakuje, to na cóż te narzekania na wysokie czynsze.

          I proszę nie przesadzaj z tymi księgarniami naukowymi , ilekroć
          szukam jakiejś ściśle fachowej pozycji , to zawsze kończy się na
          zakupach przez internet w pewnej księgarni za oceanem.
          Wogóle coraz więcej fachowych publikacji jest dostępna drogą
          elektroniczną przez internet .
          Dystrybucja wiedzy w formie papierowej , nie jest jedyną i wkrótce
          prawdopodobnie nie będzie dominującą formą tego biznesu.
          • kajciech Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 21.04.10, 12:15
            Widać po Tobie "zaciecie czytelnicze". Niestety, ale w księgarniach
            galeriowych miarą jest ilość sprzedanych "rozlewisk nad
            rozlewiskiem" a nie atrakcyjna propozycja KULTURALNA!
            • piter_wlkp Odezwali się mistrzowie riposty jednozdaniowej 21.04.10, 13:33
              którym "zacięcie dyskusyjne" uniemożliwia doczytanie reszty mojej
              wypowiedzi, o podjęciu polemiki nawet nie wspominając. Zwykły
              galeriowy empik (zaraz mnie ktoś oskarży o kryptoreklamę) posiada
              wcale niezawstydzającą ofertę książek historycznych i innych nie
              mniej ambitnych, ale o tym nie wiedzą ci, którzy szukają
              jakichś "rozlewisk". Możesz się Szanowny Kolego przespacerować i
              przekonać osobiście, że księgarnia nie musi być do du.y , tylko
              dlatego że mieści się w świątynii konsumpcji
              • Gość: Stach Re: Odezwali się mistrzowie riposty jednozdaniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 15:15
                Wybacz, ale tu nie tyle chodzi o ocenę jakości "galeryjnych"
                księgarenek (moim zdaniem marnych, z kilkoma wyjątkami). Rzecz idzie
                o to, jak będzie wyglądało poznańskie śródmieście za kilka lat. Dla
                mnie odwiedziny centrum wiążą się zawsze z wielką przyjemnością,
                jaką daje mi wstąpienie do Jedynki, do dawnej księgarni ORPAN-u
                (obecnie OWN) czy do antykwariatu na Paderewskiego.

                Niestety, jesli tak dalej pójdzie, znikną także te księgarnie.
              • Gość: mm Re: Odezwali się mistrzowie riposty jednozdaniowe IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.10, 22:46
                moje doświadczenie z pewnymi dwoma empikami jest takie, że ilekroć
                szukam jakiejś książki (i to wcale nie niszowej, tylko takiej o
                której dowiaduję się z recenzji w poczytnej gazecie), to jej tam nie
                ma i sprowadzają na zamówienie. czyli przeglądając książki stojące
                na półkach i szukając czegoś mnie interesującego - a tak kupowało
                się kiedyś książki - nie byłoby szans na nie trafić.
            • Gość: ja Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze IP: 80.51.91.* 21.04.10, 17:10
              A ja sądzę, że w ksiegarniach w centrach handlowych można kupić więcej książek specjalistycznych i naukowych NIŻ W ZWYKŁYCH ksiegarniach.
          • danny_boy Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 21.04.10, 13:00
            piter_wlkp napisał:
            >Wogóle coraz więcej fachowych publikacji jest dostępna drogą elektroniczną przez internet .

            Ale słownika ortograficznego nie musisz zamawiać za oceanem, a powinieneś sobie sprawić.
            • piter_wlkp A jakieś rzeczowe argumenty oprócz literówek ? 21.04.10, 13:40
          • Gość: nn Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 00:11
            Księgarnie w galeriach to są supermarkrty z książkami.

            Gdy przychodzę do normalniej księgarni (lub antykwariatu) to liczę
            nie tylko na to, że znajdę konkretny tytuł, ale że otrzymam fachową
            poradę. Że ktoś poleci mi książkę w podobnej stylistyce, ale mniej
            znaną, poradzi który album z rzeźbą secesyjną jest bardziej
            reprezentatywny dla epoki i który przekład Dantego jest wierniejszy,
            a który piękniejszy.
            • blic Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 22.04.10, 08:58
              Gość portalu: nn napisał(a):

              > że otrzymam fachową
              > poradę. Że ktoś poleci mi książkę w podobnej stylistyce

              Od tego znacznie lepsze są księgarnie w internecie.
              • Gość: nn Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 15:18
                Przez internet? Odbędę rozmowę z księgarzem?

                Normalnie w księgarni dostaję do ręki kilka egzemparzy, ktore mogę
                przejrzeć, przeczytać próbkę, po przeczytaniu powiedzieć księgarzowi
                która z tych kilku mi sie nie podoba i dlaczego, doprecyzować, czego
                szukam... no ludzie, naprawdę nikt z was nie kupuje książek w
                tradycyjnej księgarni, ze nie wiecie jak to wygląda?!

                Poza tym nic nie jest znacznie lepsze od rozmowy ze specjalistą, a
                tacy byli n.p. w nieistniejącym Pokoju z widokiem.
                • blic Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 22.04.10, 16:07
                  Gość portalu: nn napisał(a):

                  > Przez internet? Odbędę rozmowę z księgarzem?

                  Czasami. W formie audio, audio/video, bądź pismem. Różnie bywa w różnych
                  księgarniach. W tych tradycyjnych także. Zależy od inwencji właścicieli.

                  > naprawdę nikt z was nie kupuje książek w
                  > tradycyjnej księgarni, ze nie wiecie jak to wygląda?!

                  Wiele spośród wcześniej wymienionych jest obecne w księgarniach online. Próbki,
                  sugestie książek o podobnej tematyce, katalog tematyczny itd.

                  Mała księgarnia "na żywo" powoli staje się skansenem. Z ekonomicznego punktu
                  widzenia jest skazana na wymarcie. Musi poszerzyć ofertę o inne usługi, albo
                  łączyć się z silniejszymi.
                  Być może ostra specjalizacja, np. w pozycjach bibliofilskich, miała by szanse.
                  Ciężko powiedzieć co mógłby przyjąć rynek poznański.

                  Swoją drogą, sklepy muzyczne, galerie itp. powinny być traktowane tak, jak
                  księgarnie. Być może także wypożyczalnie dvd...
                  • Gość: Eco-Osholom Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 22:07
                    przeczytaj o polityce miasta w Łodzi w podobnej sprawie w Gazecie dzień później
                    , na ulicy Piotrkowkiej
                    poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7800032,Jak_ratowac_ksiegarnie___nie_wygraja_z_bankami_.html
                    kapitalizm nie uchyla polityki, tylko czyni ja przejrzystą, bo wiadomo dzięki
                    rynkowi co jaką ma cenę
                    od polityki krajowej, regionalnej i miejskiej zależy czy zwykłe księgarnie będą
                    skansenami czy lokalnymi centrami kultury
                    od polityki, bo na tzw. wolnym rynku nie są one w stanie konkurować z bankami,
                    burdelami, fast foodami itp.
                    i nie piszcie o minionej epoce, bo wygląda że lepiej wiecie na czym polega
                    słuszny kapitalizm od zachodnich demokracji które go praktykują od kilkuset lat
        • solnicki Re: Nie wierzę w ten czarne scenariusze 21.04.10, 18:28
          literatura naukowa - wolne żarty, naukowa to jest na uczelniach -
          praktycznie wszystkie poznańskie uczelnie mają swoje księgarnie
      • Gość: takko Re: A ja wierzę w ten czarny scenariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 19:18
        W ostatnich latach zniknęły z centrum Poznania już 3 księgarnie w
        których kupowałam książki. Księgarnia przy al. Marcinkowskiego
        byłaby czwartą. I naprawdę bardzo trudno się z tym pogodzić. Piszesz
        o biznesie książkowym i rzeczywiście nie znajdziesz go w tej
        księgarni, znajdziesz tam szczególną atmosferę którą zapewniają
        często zapraszani autorzy. Nadążasz? I wydaje się, że tu nie o
        upodobania klientów chodzi. Te są akurat niezmiennie stałe.
        • piter_wlkp Przyjacielu, proszę spójrz na to racjonalnie 21.04.10, 21:28
          Jeśli powyższy artykuł podaje prawdę, to jak zinterpretować fakt ,że
          tej księgarni w ciągu kilkunastu miesięcy obroty spadły o połowę ?
          1) w podanym czasie czytelnictwo książek w Poznaniu spadło o połowę ?
          2) czy może połowa byłych klientów tej księgarni zaczęła kupować
          książki w innych miejscach ?

          W wariant 1) w ogóle nie wierzę
          Zakładając wariant 2) należy zapytać dlaczego tak rzekomo wspaniała
          księgarnia straciła połowę klientów ? za drogo , za uboga oferta ,
          coś innego , czy może jednak sąsiednia budowa która rzekomo utrudnia
          klientom dojazd ? (śmieszny argument , bo wypada zauważyć że 200-
          300m dalej jest największy w tym mieście parking podziemny).
          A jeśli faktycznie byłoby to prawdziwą przyczyną, to jak się czują
          ci co tak często na tym forum optują za zamknięciem Św.Marcina i
          uczynienia zeń deptaka ? Dopiero mogłoby się okazać ile sklepów (w
          tym księgarń) straciłoby klientów.
          Ja uważam, że czytelnictwo książek i dostęp do nich wogóle się nie
          zmniejszyły , zwyczajnie Jedynka straciła klientów na rzecz
          konkurencyjnych księgarnii . To klienci głosując swoimi portfelami
          decydują , która księgarnia powinna istnieć ,a która nie
          • Gość: takko Re: Przyjacielu, proszę spójrz na to racjonalnie IP: 195.20.110.* 22.04.10, 09:59
            Oby racjonalne myślenie poznańskich władz nie doprowadziło do
            sytuacji, że w centrum Poznania będą same instytucje finansowe.
            Pozostaję przy swoim zdaniu "przyjacielu".
            • lutek.danielak1 Obrońcy "Jedynki" - policzcie się! 22.04.10, 10:20
              Rąsia w górę i szybka odpowiedź na pytanie:
              - ile książek kupiłem (am) w Jedynce w ciągu ostatniego półrocza
              - jakie tytuły
              - ile w przybliżeniu zostawiłem (am) tam pieniędzy
              - w jakich INNYCH księgarniach kupiłem w ciągu ostatniego półrocza
              książki i dlaczego?

              PS. Piter_wlkp - 100% racji
              • Gość: Wowgin Re: Obrońcy "Jedynki" - policzcie się! IP: *.icpnet.pl 22.04.10, 14:34
                Wporzo. Tylko potem nie palmy głupot o mieście know how, gdy wiedzę traktuje się
                jak inny towar typu koszulki albo karty kredytowe. Po prostu jesteśmy mierni i
                nie udawajmy niemiernych. Marketing musi opierać się na prawdzie mówił jakiś klasyk.
    • drewicz Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankructwa 21.04.10, 11:49
      Poznań know-how po prostu. Szkoda słów. To tradycji czytania książek też w Poznaniu nie ma, Panie Prezydencie???
    • pamejudd Europejska Stolica Frytury. 21.04.10, 12:02
      (i kebabu, oczywiscie).
      • kajciech Re: Europejska Stolica Frytury. 21.04.10, 12:32
        pasuje też Fryzury ... od naczelnika miasta ze szczotka na głowie z
        której to upławiaja się całkowicie poronione pomysły.
    • marek426 Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankructwa 21.04.10, 14:45
      W Poznaniu nie ma księgarni -są tylko obskurne sklepiki z książkami.
      A w tzw. centrum nie ma gdzie usiąść i wypić kawy, nie mówiąc o
      przeczytaniu choćby gazety ( jej też nie ma gdzie kupić bo kioski
      pozamykano)Za to psich gówien pod dostatkiem .A bramy jak "pachną"-
      jak sam burmistrz.
    • Gość: zgrunwaldu Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: 81.219.203.* 21.04.10, 14:47
      No ale co, miasto wbrew wolnemu rynkowi ma dotowac ksiegarnie? A jesli
      tak to wszystkie? Czy tylko pare wybranych?
      To ze ksiegarnie padaja to tylko i wylacznie "zasługa" czytelników. A
      prawda jest taka ze wiekszosc woli teraz zamawiac ksiazki przez
      internet.
      Studenci kupuja w ksiegarniach na uczelni. Duzo osob kupuje w empiku
      albo nawet i w centrach handlowych.

      "W tej puli są też lokale w dobrej lokalizacji, np. przy ul. Kantaka."

      Lokal na Kantaka jest juz slynny, od paru lat nikt go nie chce bo w
      lokalu nie mozna puszczac muzyki (mieszkania wyzej), nie mozna
      sprzedawac/spozywac alkoholu, a samego lokalu od lat nie ogrzewano i
      grzyb jest az czuc.
      • piter_wlkp Nareszcie jakiś głos rozsądku 21.04.10, 15:28
        Czy wszyscy tu oburzeni losem opisywanej księgarni , chodzą tam i
        kupują w niej książki ?
        Gdyby ta księgarnia miała tak licznych fanów , to chyba nie
        zaszkodziłyby jej prace budowlane w sąsiedztwie. A jeśli faktycznie
        sąsiednia budowa spowodowała spadek obrotów, to świadczy to tylko o
        tym, że ludzie kupują w innych księgarniach, czego redaktorzy GW
        zapewne nie sprawdzili.
        W tym całym biadoleniu nad losem jednej księgarni , wielu ignoruje
        wpływ internetu i nowinek technicznych na rynek czytelnictwa.
        Tymczasem spada sprzedaż wydawnictw papierowych, bo coraz większa
        ilość informacji krąży w postaci elektronicznej. Dotyczy to zarówno
        książek jak i gazet, a w przyszłości trend ten przybierze
        na sile wraz z upowszechnieniem taniego e-papieru.
        Ludzie czytają i będą czytać, bo zapotrzebowanie na wiedzę jest
        duże. O tym które księgarnie są potrzebne niech decydują czytelnicy
        kupujący w nich książki, a nie władze miasta.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 15:43
        Wytrych w postaci "wolnego rynku" nie zastępuje polityki. Hasło "miasto to nie
        sp. z o.o." właśnie o tym traktuje, żeby był nie tylko tzw. "wolny rynek" (wolny
        w niewielkim stopniu, bo są koncesje, pozwolenia na budowę, plany miejscowe itd.
        – miasto ma ogromne narzędzia modyfikowania działania rynku) - ale prospołeczna
        polityka. To jest istota polityki: wspieranie tego co społecznie cenne i
        pożądane; przeciwdziałanie temu co szkodliwe, negatywne; życzliwa neutralność
        wobec tego co obojętne ale przez jakieś grupy akceptowane. To konkretnie oznacza
        zróżnicowanie czynszów w lokalach miejskich w zależności od ich
        przeznaczenia i rodzaju podmiotu, któremu lokal się wynajmuje. Nie jest to żaden
        socjalizm, bolszewizm itp., jak niektórzy nawiedzeni ogłoszą, tylko normalna
        praktyka w cywilizowanych, kapitalistycznych krajach. Np Francja dotuje
        czytelnictwo gazet i czasopism, bo to cenne społecznie. Wyższa, bardziej
        wymagająca kultura nie obroni się na "wolnym rynku" i tak jest na całym świecie.
        Ale nie są to zależności proste jak konstrukcja cepa.
    • ok74 Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankructwa 21.04.10, 16:54
      Nasze władze robią wszystko, by WYLUDNIĆ Poznań!!! Centrum jest
      już "wymarłe".... zamiast metropolii robimy się "małomiasteczkowi",
      życie po godzinie 18 ustaje. Panu Prezydentowi wydaje się pewnie, że
      o wielkości (i sile?!) miasta decydują BANKI. Tylko po jednej
      stronie przy ul. 27 Grudnia jest... ile???????? Tak proszę
      Państwa - jest 12 BANKÓW (tylko od Księgarni św.Wojciecha do
      ul.Gwarnej!!!
      Panie Prezydencie - miasto MUSI BYĆ DLA LUDZI!!! inaczej umiera...
      Dlatego chcemy księgarni i małych, eleganckich sklepików w których
      są ludzie...jak w bardzo wielu liczących się w Europie (i nie tylko)
      miastach!!!
    • Gość: ja Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: 80.51.91.* 21.04.10, 17:04
      Byłem w tej księgarni - jest książka taka i taka? Nie ma. A może jest taki tytuł...? Nie ma.

      Właśnie dlatego kupuję książki przez internet, bo nikt mi nie mówi, że tego nie ma, tamtego nie ma, czyli nic nie ma.
    • Gość: ja A tak na marginesie, moi drodzy Forumowicze... IP: 80.51.91.* 21.04.10, 17:13
      ...to tłumy klientów obydwu płci widać w sklepach z ciuchami w centrach handlowych, aniżeli w KSIĘGARNIACH.
      • Gość: Eco-Osholom Re: A tak na marginesie, moi drodzy Forumowicze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 17:16
        no i co z tego wynika dla tematu?
        najlepszy interes jest na hazardzie, prochach, gorzale i ladacznicach, czy coś z
        tego wynika dla polityki kulturalnej miasta Poznania?

        pozdrawiam
        LM
    • deepshitdiver Grobelny won z naszego Miasta!!!!!!!!! 21.04.10, 19:53

    • 42nat to niemozliwe 21.04.10, 20:31
      Poznań buduje drogi dla rowerzystów. Do ksiegarń będą po dwa pasy, w
      obu kierunkach. W ten sposób ksiegarnie będą pełne klientów
      zasobnych w grube portfele.
      RK
      • Gość: Inny poznaniak a szkoda... IP: *.icpnet.pl 22.04.10, 02:16
        Tak właśnie powino być w miastach dbających o powszechny dostęp do kultury, zrównoważona komunikację, zdrowie i zadowolenie mieszkańców. Szkoda, że w Poznaniu pewnie tego nie dożyję. Ale by mieć jakiekolwiek szanse, czas wybrać innego prezydenta.
    • Gość: ania Re: Księgarnie w centrum Poznania na skraju bankr IP: *.icpnet.pl 22.04.10, 08:57
      Pomijając czynsze, to księgarnie w centrum same są sobie winne. Szukałam przed
      gwiazdką kilku książek dla dzieci. Na stronie wydawnictwa znalazłam informację,
      że właśnie w Jedynce albo w księgarni na starym rynku znajdę książki (księgarnie
      patronackie). W Jedynce oczywiście ani jednego interesującego mnie tytułu. Nikt
      nic nie słyszał. I w ogóle jakoś mało książek, niesympatycznie, pustawo,
      smutnawo, wszystko podniszczone. W księgarni na starym rynku było jeszcze
      gorzej. Wiem, że nie mają klientów, czynsze wysokie, brak na remont (nic się nie
      zmieniło od 20 lat) ale książek też nie mają i szczerze mówiąc wolę zamówić
      książki przez internet albo iść do Empiku gdzie zawsze leci jakaś fajna płyta,
      pachnie kawą, wszystko jest na miejscu albo mogą ściągnąć w ciągu kilku dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka