DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI

23.02.02, 04:43
NA ZIMOWEJ OLIMPIADZIE !!!

I NIECH MI TU NIKT NIE PISZE ZE BRAK ODPOWIEDNICH LUDZI CZY PIENIEDZY!
BO JAK SIE SPOJRZY NA NASZYCH SASIADOW I RUSKICH I NIEMCOW! TO NAPRAWDE
JESTESMY CIENCY !

WSTYD
    • misiamisia Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI 23.02.02, 11:15
      Takie życie. Raz na podium, raz pod podium...


      Pzdr
      Misia
      • lechita2 Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI 24.02.02, 19:37
        taki jest sport... Ruscy są wielcy, a Szwaby są bogaci...


        pzdr
        • forza_imperial Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI 24.02.02, 21:24
          lechita! racja ale czemu my tacy nie mozemy byc ! (nie chodzi mi o byc bogatym)
          pech czy co ?
          • Gość: anka Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI IP: *.tnt4.b2.uunet.de 25.02.02, 22:31
            Bo Polacy sa leniwi.Nie lubia pracowac,lubia do wszvstkiego dojsc na skroty.
            Niemcy sa zupelnie inni.Sa naprawde swietnie zorganizowani.No i sukces sie im
            oplaca.Polacy wola kombinowac a w sporcie to nie dziala.
            • Gość: ARTUR polska mentalność IP: 212.244.184.* 26.02.02, 14:29
              Małysz przegrał 2 złote medale i to z jakimś młokosem ze Szwajcarii (de facto
              był tez gorszy od Hannawalda, który tylko pechowo przegrał drugie srebro), a my
              Polacy robimy z niego bożyszcze narodowe, cała Polska, VIP-y mu sie kłania
              nisko do ziemi i padają na twarz przed jego "sukcesem olimpijskim". Taki 4-
              krotny złoty medalista Biorndalen z Norwegii, to jest naprawde wielki
              sportowiec.. albo Kostelic. To sa prawdziwe sukcesy! A takich szopenfeldziarzy,
              co zajeli drugie, trzecie, czwarte miejsca na olimpiadzie i to po kilka razy
              było na pęczki. Oczywiscie doceniam medale Małysza, ale zachwyty nad jego
              sukcesami są żenujaco przesadne. Albo taka Marczułajtis... przegrała medal
              olimpijski, bo sie wywróciła. To przez słabość, przez tą polską mentalność...
              taka twarda Niemka czy Norweżka albo ambitna Amerykanka nie dałaby sobie
              wydrzeć zwyciestwa, które było juz tak blisko. A Polak, biedak, a biednemu i
              słabemu zawsze się cos nie uda, trzęsą mu się ręce czy nogi. Lepiej byłoby,
              abyśmy ubolewali nad przegranymi złotymi medalami Adama, a nie zachwycali się
              jego 2 i 3 miejscem. Bo się przez takie postawy w narodzie naszym kształtuje
              szkodliwa postawa, że co tam... nie trzeba być zwycięscom, nie trzeba być
              pierwszym, można być za plecami Niemców, Amerykanów, Rosjan, Czechów... i tez
              będzie dobrze, też jakoś tam przecież będzie, po co walczyc, po co sie wysilać.
              Rodacy, media i tak docenią, wylansują, i tak sie będą zachwycać, i tak
              reklamodawcy będą płacić. Wystepy pozastałych naszych reprezentantów (zwłaszcza
              skoczków, panczenistów, biegaczy narciarskich, biatlonistów... miejsca
              dwudzieste, trzydzieste, to arcyżenada, skandal, marnowanie srodków publicznych
              na przygotowywanie tych "asów" do startów.
              • Gość: Lechita Re: polska mentalność IP: 211.168.222.* 26.02.02, 14:45
                Gość portalu: ARTUR napisał(a):

                > Małysz przegrał 2 złote medale i to z jakimś młokosem ze Szwajcarii (de facto
                > był tez gorszy od Hannawalda, który tylko pechowo przegrał drugie srebro),

                Przegral bo sie WYWALIL! A nizej piszesz ze Maczulajtis jst slaba bo: sie
                wywalila! Malysz byl lepszy niz Sven. Wygral dwa medale a Sven jeden (nie liczac
                druzynowego).

                a my
                >
                > Polacy robimy z niego bożyszcze narodowe, cała Polska, VIP-y mu sie kłania
                > nisko do ziemi i padają na twarz przed jego "sukcesem olimpijskim". Taki 4-
                > krotny złoty medalista Biorndalen z Norwegii, to jest naprawde wielki
                > sportowiec.. albo Kostelic. To sa prawdziwe sukcesy!

                Dla Norwegii liczy sie przedewszystkim olimpiada zimowa. Dla Polski raczej letnia.


                > A takich szopenfeldziarzy,
                >
                > co zajeli drugie, trzecie, czwarte miejsca na olimpiadzie i to po kilka razy
                > było na pęczki. Oczywiscie doceniam medale Małysza, ale zachwyty nad jego
                > sukcesami są żenujaco przesadne. Albo taka Marczułajtis... przegrała medal
                > olimpijski, bo sie wywróciła.

                Tak samo jak: Sven Hannavald.


                > To przez słabość, przez tą polską mentalność...

                Jaka mentalnosc? O czym ty pierdolisz? Kasa, jeszcze raz kasa potem tradycje
                sportowe.

                > taka twarda Niemka czy Norweżka albo ambitna Amerykanka nie dałaby sobie
                > wydrzeć zwyciestwa, które było juz tak blisko.

                A Sven? DAL. I co?

                > A Polak, biedak, a biednemu i
                > słabemu zawsze się cos nie uda, trzęsą mu się ręce czy nogi. Lepiej byłoby,
                > abyśmy ubolewali nad przegranymi złotymi medalami Adama, a nie zachwycali się
                > jego 2 i 3 miejscem. Bo się przez takie postawy w narodzie naszym kształtuje
                > szkodliwa postawa, że co tam... nie trzeba być zwycięscom, nie trzeba być
                > pierwszym, można być za plecami Niemców, Amerykanów, Rosjan, Czechów... i tez
                > będzie dobrze, też jakoś tam przecież będzie, po co walczyc, po co sie wysilać.
                >
                > Rodacy, media i tak docenią, wylansują, i tak sie będą zachwycać, i tak
                > reklamodawcy będą płacić. Wystepy pozastałych naszych reprezentantów (zwłaszcza
                >
                > skoczków, panczenistów, biegaczy narciarskich, biatlonistów... miejsca
                > dwudzieste, trzydzieste, to arcyżenada, skandal, marnowanie srodków publicznych
                >
                > na przygotowywanie tych "asów" do startów.

                Malysz to MISTRZ SWIATA, ma dwa medale olimpijskie i w tym roku wygra znowu
                Puchar Swiata s wkokach. Wiec odpierdol sie arturku or Malysza.
            • Gość: Lechita Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI IP: 211.168.222.* 26.02.02, 14:39
              Gość portalu: anka napisał(a):

              > Bo Polacy sa leniwi.Nie lubia pracowac,lubia do wszvstkiego dojsc na skroty.
              > Niemcy sa zupelnie inni.Sa naprawde swietnie zorganizowani.No i sukces sie im
              > oplaca.Polacy wola kombinowac a w sporcie to nie dziala.

              Pierdoly. Niemcy nie musieli 50 lat zyc pod lapka ZSRR. Porownaj sobie byle NRD z
              Polska. Nawet po tych miliardach marek jakie zachod wtopil w wschod, maja wieksze
              bezrobocie niz Polska. Polska nie dostala tych miliardow, no i nie skorzystala z
              Planu Marshalla po wojnie.

    • Gość: Lechita Re: DLACZEGO MY POLACY JESTESMY TACY SLABI IP: 211.168.222.* 26.02.02, 14:37
      forza_imperial napisał(a):

      > NA ZIMOWEJ OLIMPIADZIE !!!
      >
      > I NIECH MI TU NIKT NIE PISZE ZE BRAK ODPOWIEDNICH LUDZI CZY PIENIEDZY!
      > BO JAK SIE SPOJRZY NA NASZYCH SASIADOW I RUSKICH I NIEMCOW! TO NAPRAWDE
      > JESTESMY CIENCY !
      >
      > WSTYD

      Nie mamy tradycji uprawiania sportow zimowych. Rosja moze nie ma pieniedzy, ale
      ma ich wiecej niz Polska, i ma ogromne tradycje oparte na machinie do robienia
      medali za czasow ZSRR. A Niemcy maja ich (pieniedzy) 100 krotnie wiecej niz
      Polska i dwukrotnie wiecej ludzi.

Pełna wersja