Gość: george
IP: *.icpnet.pl
30.04.04, 22:24
Wjeżdżam ja dziś rano do Konina i własnym oczom nie wierzę, na każdej latarni
łopoczą po trzy flagi: polska, unijna i konińska. A w Poznaniu co? - jajco.
No, no - mruknąłem z podziwem. Wkrótce jednak dopadła mnie azjatycka
rzeczywitość, gdy utknąłem na starej A-dwójce łączącej Stary i Nowy Konin.
Wtajemniczeni wiedzą, że tamtedy właśnie prowadzi trasa omijająca płatną
Kulczyk-Autobahnę. Korek bynajmniej nie powstał jedynie za spawą
postradzieckich tirów, a z powodu fury ciągnionej przez konia. Kiedy ostatnio
widzieliście konia zaprzęgniętego do fury? Ja dziś, na międzynarodowej trasie
Moskwa-Paryż, w wigilię uniowstąpienia.