Dodaj do ulubionych

Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile...

21.03.13, 07:35
No trzeba podnieść ceny biletów... Za rok znowu, bo znowu spadnie ilość pasażerów!

A może - wzorem Gdańska - należałoby obniżyć ceny? W Gdańsku po obniżce ilość pasażerów wzrosła o kilkanaście procent. Szczególnie po obniżeniu cen "sieciówek". Uważam, że należałoby także wprowadzić znaczne profity (nawet do 30%) za płatność jednorazową za np. 9 miesięcy z góry (ukłon w stronę studentów!).
Obserwuj wątek
    • good_vibrations Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi 21.03.13, 08:04
      Z Twojej podpowiedzi na pewno skorzystają, ale coś czuję, że tylko z pierwszej jej części...

      Czy Grobelny wreszcie pójdzie po rozum do głowy i powie "pomyliłem się, trzeba obniżyć ceny"? Nie sądzę, on jest przecież nieomylny.

      Nawiasem mówiąc, mój rower przetrwał nawet największe śniegi w świetnej formie, więc drogiemu i śmierdzącemu MPK mówię "NIE!"
      • Gość: Dobra rada Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 10:44
        Nadszedł czas na wprowadzenie opłat dla rowerzystów. Kierowcy płacą podatek drogowy doliczany do paliwa, płacą też za parkowanie. Przemieszczający się komunikacją miejską czy jakąś tam wiejsko-gminną też płacą i to słono. Pedałowacze nie mogą być pominięci przecież też korzystają z infrastruktury miasta. Zapewne jest im wstyd że nie dokładają się do kasy miasta. Panie prezydencie miasta Poznania rowerzyści czekają.
        • Gość: osiedle bajkowe To jest naturalna kolej rzeczy - bogacimy sie IP: *.star.net.uk 21.03.13, 11:22
          mamy coraz wiecej samochodow wiec tylko gupi telepie sie smierdzaoncymi tramwajami czy autobusami. Na zachodzie juz nikt przeciez nie jezdzi tramwajami i autobusami skoro moze sobie bejcom albo mercedesem dojechac autostradom do pracy.
          • Gość: Marija_nna Re: To jest naturalna kolej rzeczy - bogacimy sie IP: *.centertel.pl 21.03.13, 13:37
            Wyczuwam w twoim poście kpinę. Jednak masz rację pisząc, że przy źle działającej komunikacji miejskiej samochód jest koniecznością.

            A pisze się: śmierdzącymi, autostradą
            • Gość: pixel Podwyżki odstraszają klientów IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.13, 21:39
              Dramat z zbiorkomem jest nie tylko w Poznaniu: rebelya.pl/post/3689/transport-w-polskich-miastach-gdzie-lezy-proble
          • Gość: uii Re: To jest naturalna kolej rzeczy - bogacimy sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 16:16
            skąd ty wiedzę o "zachodzi" czerpiesz ? Komunikacja publiczna jest tam bardzo popularna i sporo osób opuszcza swoje "bejce czy mercedesy" na peryferiach miast i przesiada się do tramwajów !!
        • Gość: Marija_nna Postulat słuszny, aczkolwiek nieco pokrętny IP: *.centertel.pl 21.03.13, 13:34
          Jak to wyegzekwować?
        • Gość: maskopatol Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 14:05
          @dobra rada - No zobacz trollu, nikt nie odpisał na Twojego posta! HA!
        • leszekes Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi 21.03.13, 14:16
          Jestem za wprowadzeniem egzaminu państwowego (i Karty Rowerowej dla tych, co go zdadzą), upoważniającej do poruszania się po drogach. Wówczas rowerzysta mógłby jeździć po drogach mając przy sobie odcinek z uiszczoną opłatą (zdaje się, że emeryci jeżdżą z odcinkiem renty tramwajami za darmo).
          Nie mam tego tematu rozgryzionego do końca, bo jeszcze nie jestem emerytem. Może ktoś mi napisze jak dokładnie z tym jest? Będę wdzięczny. Z góry dziękuję.
          • Gość: leszekem Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 19:45
            Emeryci jeżdżą z odcinkiem renty? Nie pij i nie pisz, taka drobna rada.

            I swoją drogą odwal się od rowerzystów, bo dzięki nim masz więcej miejsca na swojego dużego Fiata na czteropasmowej Bukowskiej.
            • leszekes Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi 21.03.13, 19:53
              Pytałem jak rozwiązany jest problem bezpłatnych i ulgowych biletów dla rencistów. Czymś się przecież muszą wylegitymować kanarowi.
              Zamiast grzecznie odpowiedzieć, albo milczeć (jeśli nie wiesz), zaatakowałeś ostro tak, że aż się poplułeś. Jesteś z siebie dumny? :))))
      • Gość: wyborca Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.cable.net-inotel.pl 21.03.13, 20:51
        Przecież to radny Sternalski i jego POukładana partia głosowała za kolejną podwyżką cen biletów! Cios dla mieszkańców Poznania! Przecież to radny Sternalski i jego POukładana partia ZLIKWIDOWAŁA G 24 - cios dla mieszkańców Rataj! Wniosek: PO nie może już więcej decydować o losach poznaniaków!
    • Gość: dede ale o co ta piana ???? IP: 198.28.92.* 21.03.13, 08:06
      Sie rozwali do konca, to sie to komus opchnie przycinajac kilka banieczek na boku. Skoro nie da sie zarobic inaczej to trzeba niestety taka droga ... A pasazerowie ? Niech sie paly ciesza , ze wiecej kwitow wystawia jak wiara pojedzie rowerem, samochodem itp, w koncu to tez kasa miasta, prawda Rychu ?
      • Gość: bezrobotny W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 09:45
        Za komuny to miałem pracę i sieciówkę na wszystkie linie. Jazda tramwajem była dla mnie czymś naturalnym i pomijalnym. A teraz ostatni raz jechałem tramwajem przed rokiem. Tak tylko rower.
        Bilet na 15 minut kosztuje 2,80 - dla POrównania na "obiad" (sałatka z Lidla lub Biedronki) wydaję 1,69 zł ha, ha haaaaaaaaaaa>>>>>>>>>>>>
        • Gość: Mara Re: W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 10:47
          Teraz to się żalisz żeś nieudacznik czy chwalisz że dusigrosz ?
          • Gość: miasto świętych Re: W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.13, 13:26
            A dlaczego nieudacznik? Bo kupuje w Lidlu? O co ci chodzi?
          • Gość: bezrobotny Re: W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 15:33
            Napisałem że jestem bezrobotny. A jak dla ciebie bezrobotny = nieudacznik to już nie moja sprawa >!>!>!>!>!>!>!
            • Gość: pinky Re: W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 16:49
              Taka poznańska mentalność. Jak nie nakradł, to nieudacznik, gołodupiec - nie to, co gospodarny Grobelny.
        • kosztorysik Re: W III-ciej RP tramwaj staje się luksusem 21.03.13, 13:32
          UWAGA: TO PISAŁ KRÓLIK! No, ale Wielkanoc się zbliża!
      • Gość: XXL Poznaniak Miasto hau hau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 11:18
        to jest to sławetne miasto Hau Hau .......
        tu nic się nie opłaca ......

        stadion MPK
        • Gość: radca Re: Miasto hau hau hauuuuuuuu...... IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 11:47
          Dziwne, ze ekspert dr Krych nie policzył, nie oszacował ile :
          - mniej uczniów szkół średnich dojeżdża ?
          - mniej studentów studiuje w Poznaniu ?,
          - ile mniej nauczycieli dojeżdża do pracy ?,
          - ile ludzi mniej pracuje i gdzie dojeżdża do pracy ?
          - ilu ludzi po otworzeniu nowych ulic przesiadło się do samochodów, bo czas dojazdu znacznie się skrócił, a jazda MPK wydłużyła i podrożała ?
          - ile jakie cięcia dokonała w swoim budżecie poznańska przeciętna rodzina w dobie narastającego strukturalnego i finansowego kryzysu.
          Tak Panie Ekspercie, od większych należy wymagać więcej, przynajmniej odpowiedzialności, ale również wiedzy i jakości pracy.

          • Gość: a.krych Re: Miasto hau hau hauuuuuuuu...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 17:33
            Szanowny Panie
            Być może Pan przecenia znaczenie i możliwości eksperta w ogóle, a moje w szczególności. Nie potrafię odpowiedzieć na Pana pytania w rodzaju "ilu nauczycieli dojeżdża mniej do pracy" chociaż mógłbym to policzyć, bo dostęp do danych mam taki sam jak Pan. Pewnie podobnie jak Pan doświadczam "cięć przeciętnej rodziny" w "dobie strukturalnego i finansowego kryzysu". Odpowiedzi na ten zestaw pytań, które Pan stawia, mają w istocie drogorzędne znaczenie wobec pytania zasadniczego - dlaczego tak znaczna wielkość środków i energii wydatkowanych na transport publiczny w Poznaniu, większa niż kiedykolwiek w ostatnich dziesięcioleciach, przynosi takie negatywne rezultaty. Jeżeli chce się Pan naprawdę dowiedzieć, może Pan zrobić minimalny wysiłek ze swej strony - jestem przekonany, ze Pan wie gdzie możemy się spotkać w każdą ostatnią środę miesiąca . Na forum publicznym Pan się nie musi ujawniać jako "radca". Za to może Pan postawić każde pytanie, każdy problem, wyrazić swój pogląd i się swoim podzielić. Nie wymagam od Pana ani większej odpowiedzialności, ani wiedzy i jakości pracy, od tej której wymagam sam od siebie. I nie czuję się "większy" od każdego dobrego, sprawnego i uczciwego fryzjera czy radcy, który wykonuje swoją pracę jak należy. Pozdrawiam.
            • Gość: radca Re: Miasto hau hau hauuuuuuuu...... IP: *.icpnet.pl 22.03.13, 12:55
              dziękuje, za postawienie publiczne tego podstawowego pytania :
              "dlaczego tak znaczna wielkość środków i energii wydatkowanych na transport publiczny w Poznaniu, większa niż kiedykolwiek w ostatnich dziesięcioleciach, przynosi takie negatywne rezultaty ?"
              Postawione przez Pana brzmi donioślej i wyrażam nadzieję, że nie zostanie zlekceważone milczeniem, a podniesione przez mass media na najbliższe miesiące.
              Ze stanie się zaczynem publicznej debaty, tak koniecznej dla uniknięcia błędów podczas inwestowania środków z następnej perspektywy finansowej UE.
              Oczywiście zgoda.
              Moje pytania są drugorzędne. Właściwie były prowokacją.
              Przecież parę lat temu ktoś, na jakiejś podstawie, w oparciu o jakieś szacunki podjął decyzję o zakupie taboru? O poszczególnych inwestycjach, łącznie ze Stadionem Miejskim.
              Tych szacunków chyba jednak ktoś dokonał? Pewnie jakiś ekspert, doradca, naukowiec, fachowiec?
              Czas by życie i opinia publiczna je zweryfikowała, oceniła trafność, poprawność tych szacunków, stosowanych metod i procedur.
              Poszły na to publiczne pieniądze i inwestor (podatnik) winien poznać na co, przy czyim udziale zostały tak nieefektywnie wydatkowane.
              To jest bardzo drogo zdobyta wiedza i winna być własnością płatników, czyli ogółu podatników.
              Prokuratura, ani służby, żadnych istotnych finansowo, nieprawidłowości nie podniosła, to tym bardziej należy poznać mechanizm tak wielkiego marnotrawstwa publicznego grosza.
              Wrzucam hasła symbole:
              - trafność i efektywność zakupu taboru,
              - zajezdnia, trasa na Franowo,
              - organizacja ruchu (świateł) na skrzyżowaniach ulic,
              - organizacja pracy prac remontowo-modernizacyjnych i ich koszt społeczny, jaki ponoszą dzień w dzień mieszkańcy, a którego obecnie w ogóle się nie uwzględnia w rachunku kosztów inwestycji.
              Komunikacja jest jak system nerwowy miasta, który musi i reaguje na wszystkie zdarzenia w organizmie miejskim. A bez zdrowego, poprawnie działającego systemu nerwowego organizm miejski będzie dogorywać.
              Podziękowałem za postawienie istotnego pytania.
              Powtórzę je :
              "dlaczego tak znaczna wielkość środków i energii wydatkowanych na transport publiczny w Poznaniu, większa niż kiedykolwiek w ostatnich dziesięcioleciach, przynosi takie negatywne rezultaty ?"
              i niecierpliwie czekam na publiczne odpowiedzi urzędników i ekspertów oraz liczę na pomoc dziennikarzy w ich uzyskaniu.
              Proszę niech Pan zaczyna
              Dlaczego?
              Pozdrawiam
    • Gość: hehe Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 08:07
      Taki pomysl sugerowalo juz wielu madrych przed Toba. Czy myzilsz ze ludzie decydujacy o tym to glupki jakies? Nie oni po prostu szykuja nowy geszeft. Obnizaja rentownosc spolki, a potem prywatyzacja, swojak jakis dostanie firme komuikacyjna wraz z taborem i ludzmi. Takze nikt nie bedzie obnizal zadnych cen, bo jest to nie na reke, w kazdym razie w tej chwili.

      No ok, jest opcja, ze rzadza nami idoici, ale niestety to raczej bezczelnosc i wyrachowanie.
      • Gość: michal Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.szybszy.net 21.03.13, 08:58
        pelna zgoda, w koncu moze stanie sie nierentowna i bedzie to juz punkt bez odwrotu, wicie rozumicie trza bylo prywatyzowac... POZNAN - do not know how .... its possible....
    • kocurko Wcale mnie to nie dziwi 21.03.13, 08:19
      Tak jest zawsze, kiedy zamiast obniżać cenę biletów się ją podwyższa. Sprzedaje produkt niepełnowartościowy.
      Obiecuję, że dalej będę jeździł do pracy samochodem, bo taniej, szybciej i wygodniej
    • pener1986 Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile... 21.03.13, 08:22
      I oczywiście ZTM i MPK w szoku. Ludzie nie chcą jeździć komunikacją miejską? Ale dlaczego? Przecież jest tak fajnie :-)

      Weźcie się ogarnijcie w ZTM-ie. Bilet 15 min dzisiaj kosztuje, o ile pamiętam 2,80. Na takim bileciku przejade często 4-5 przestanków. Tramwaje wiecznie stoją w korkach, jak nie na teatralce, to na dworcowym, wiecznie jakieś awarie i objazdy. Jakieś pięć lat temu swoją codzienną trasę do pracy pokonywałem tramwajem w 15 min i to za niecałe 2 zł. Na chwilę obecną muszę wydać 3,60 (bilet 30 min) i jadę jakieś 35 min. Samochodem dojazd zajmuje mi ok 15-20 min, a koszt przejazdu, to ok. 2,50 zł (jeżdżę z żoną). Teraz mi powiedzcie, jaką przewagę nad autem ma komunikacja miejska? Jest droższa, czas podróży dłuższy, do tego nigdy nie wiem, czy tramwaj nie padnie po drodze.
      Bilety powinny być o jakieś 25-30 % tańsze. Wogóle uważam, że czasówki powinny zniknąć. To jest jakiś relikt czasów w których mpk było punktualne, czyli jakieś 7-8 lat temu.
      • Gość: kst666 Jak długo jedzie bimba od dworca PKP na Poligród ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 09:36
        30 lat temu, za "wstrętnej" komuny jeździłem bimbą z dworca PKP na Poligród do akademika kupując jeden bilet ulgowy. Czas przejazdu wtedy to było jakieś 20 minut. Znaczy się dzisiaj musiałbym kupić dwa bilety czasowe 15 minut lub jeden 30 minut ! O ile oczywiście te pół godziny wystarczy. O tym, że kupując jeden bilet można było przejechać cały Poznań od pętli do pętli, to już "se ne vrati".
      • lukask73 Teraz mi powiedzcie 21.03.13, 10:51
        pener1986 napisał(a):

        > Samochodem dojazd zajmuje mi ok 15-20 min, a koszt prze
        > jazdu, to ok. 2,50 zł (jeżdżę z żoną). Teraz mi powiedzcie, jaką przewagę nad a
        > utem ma komunikacja miejska?

        Nie wiem, może taką, że tramwaju nie musisz kupować i jego amortyzacja nie jest twoim zmartwieniem? 20 minut w mieście to prawie 10 km. Koszt przejechania kilometra wg ryczałtu zwanego kilometrówką wynosi aktualnie 84 gr. Kwota obejmuje paliwo, inne płyny eksploatacyjne, elementy, które się zużywają, okresowy serwis, przeglądy, okazjonalne naprawy, ale przede wszystkim fakt, o którym propagandziści samochodowi najchętniej zapominają, czyli to, że samochód przed przejazdem należy nabyć, a każdy dodatkowy kilometr na liczniku zmniejsza jego wartość o paręnaście groszy. Reasumując Twoje 10 km do pracy to uwzględniając całokształt ok. 8 złotych. Tam i z powrotem to będzie prawie 17.

        Samochód ma przewagę tylko wtedy, kiedy nie ma korków, a wydane 17 złotych jest dla jadącego mniej cenne niż pół godziny.

        Poza tym w samochodzie nie da się czytać książki ;-)
        • Gość: Lolo Re: Teraz mi powiedzcie IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 11:03
          Książki nie da się czytać bo rowerzyści strasznie rozpraszają swą chaotyczną jazdą. A w samochodzie można jeść, pić, pierdzieć (nie koniecznie w tej kolejności) słuchać radia, dłubać w nosie, można też patrzeć z politowaniem na marznących na przystankach. A najlepsze jest to że to wszystko w służbowym aucie za darmo.
        • xaliemorph Re: Teraz mi powiedzcie 21.03.13, 11:34
          Amortyzacja amortyzacją, to że samochód kosztuje znacznie więcej niż samo paliwo to zgoda. Tylko wielu okazjonalnych klientów MPK którzy i tak posiadają samochód na skutek wysokich cen biletów zrezygnowała z usług komunikacji publicznej bo koszt paliwa niższy plus wygoda jazdy własnym samochodem dużo wyższa. A samochód. Skoro i tak jest to albo by stał pod chmurką i rdzewiał albo jest używany. Sytuacja ma się zupełnie inaczej gdy ktoś musi kupić samochód jako alternatywę bo go po prostu nie ma. To wtedy gadanie o amortyzacji ma jak najbardziej sens a tak to tylko częściowy.
          • lukask73 Re: Teraz mi powiedzcie 21.03.13, 11:45
            xaliemorph napisał:

            > chód. Skoro i tak jest to albo by stał pod chmurką i rdzewiał albo jest używany

            Chodzi mi tylko o to, że wielu demagogów (żeby nie nazwać ich kłamcami) przekonuje, że jazda samochodem kosztuje tylko tyle co gaz.

            Samochód stojący pod chmurką rdzewieje, ale samochód jeżdżący w korkach traci na wartości w miarę przekręcania cyferek na liczniku (kupisz samochód z przebiegiem 285 tys.?), ponadto w korku elementy zużywają się parę szybciej niż na długiej prostej (sprzęgło, hamulec, paliwo spalone na jałowym biegu itd.).

            Pewnie, że jest część osób, które lubią wygodę, ale nie każda z nich zdaje sobie sprawę, że realnie ich wygoda kosztuje np. każdorazowo 20 zł. Nie każdy pojmuje też, że ich wygoda jest dotowana przez całą resztę, która musi wdychać ich spaliny i ustępować miejsca w mieście.
            • Gość: inżynier Re: Teraz mi powiedzcie IP: 95.108.107.* 21.03.13, 21:42
              lukask73 napisał:
              > Samochód stojący pod chmurką rdzewieje, ale samochód jeżdżący w korkach traci n
              > a wartości w miarę przekręcania cyferek na liczniku (kupisz samochód z przebieg
              > iem 285 tys.?)

              Co za idiotyczna demagogia... Jeśli gość pisze, że ma 10 km do pracy, licząc w obie strony - 20 km - to nawet gdyby tylko połowę z tych 285 tys. km (czyli 142,5) pokonał do pracy - to byłoby to 7125 dni. Licząc średnio 250 dni roboczych w roku - to jest 28,5 roku. Ciekawe, kto normalny tyle trzyma samochód...
        • Gość: chłop Re: Teraz mi powiedzcie IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 12:49
          Pierdzielenie! Poznaniak nie ma do wyboru kupić auto i pojechać nim do pracy czy kupić bilet i skorzystać z MPK, bo auto w garażu i tak już jest.
          Chodzi o to by pomimo posiadania auta była korzyść z MPK.
          • lukask73 Re: Teraz mi powiedzcie 21.03.13, 17:08
            > bo auto w garażu i tak już jest.

            Chciałeś powiedzieć na chodniku 1, albo na chodniku 2 albo chodniku 3.

            Miejsce w garażu ma może 5% samochodów.

            No ale do rzeczy: to jazdy po mieście nie doliczają się do limitu 15 albo 20 tys. kilometrów, po których trzeba zrobić przegląd? Czy w mieście tarcze, klocki itp. nie zużywają się? Czy to nie czasem w mieście jest największe prawdopodobieństwo drobnej kolizji lub otarcia, której kompletnie nie opłaca się likwidować z AC. I na koniec czy miejsce w centrum jest tak samo łatwo dostępne, jak we własnym garażu?
            • Gość: inżynier Re: Teraz mi powiedzcie IP: 95.108.107.* 21.03.13, 21:49
              lukask73 napisał:
              > No ale do rzeczy: to jazdy po mieście nie doliczają się do limitu 15 albo 20 ty
              > s. kilometrów, po których trzeba zrobić przegląd?

              Co za idiotyczna demagogia! Jeśli ktoś połowę rocznych przebiegów przeznacza na przejazdy do pracy i ma średnio 10 km w jedną stronę, co daje 20 km dziennie - wówczas limit 15 czy 20 tys. km daje odpowiednio 7,5 lub 10 tys. km na przejazdy do pracy. Biorąc pod uwagę 250 dni roboczych w roku daje to 3 lub 4 lata.
              Jakbyś facet miał samochód to byś wiedział, że przegląd MUSI być wykonany co najmniej raz na rok. Więc jeśli samochód jest używany codziennie (poza normalną eksploatacją) na dojazdy do pracy nawet na 30-40 km, to jest to uzasadnione koniecznością wykonania przeglądu i niezbędnych wymian.
              • lukask73 Re: Teraz mi powiedzcie 25.03.13, 23:51
                Gość portalu: inżynier napisał(a):

                > Co za idiotyczna demagogia! Jeśli ktoś połowę rocznych przebiegów przeznacza na
                > przejazdy do pracy i ma średnio 10 km w jedną stronę, co daje 20 km dziennie -
                > wówczas limit 15 czy 20 tys. km daje odpowiednio 7,5 lub 10 tys. km na przejaz
                > dy do pracy. Biorąc pod uwagę 250 dni roboczych w roku daje to 3 lub 4 lata.
                > Jakbyś facet miał samochód to byś

                Co za <tu również wstaw epitet odpowiadający własnemu poziomowi> demagogia.
    • drogowypies Radni - bezradni i bez wiedzy 21.03.13, 08:45
      Na autostradzie A2 od Konina do Strykowa obniżono opłatę o połowę. Ilość korzystających wzrosła o jedną trzecią. Grobelny! Mówi ci to coś?
      • Gość: marqiz87 Re: Radni - bezradni i bez wiedzy IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 08:57
        Czyli dla uproszczenia rachunków korzystało 300 osób po 10zł (zysk 3000 zł) a teraz korzysta 400 osób po 5 zł (zysk 2000 zł) ? Czyli gdyby obniżyć cenę o połowę miasto dokładałoby do komunikacji miejskiej więcej niż do tej pory?

        A pomijając ten bardzo słaby przykład.
        Może by tak obniżyć ceny biletów tylko dla mieszkańców Poznania? Nie dość, że Ci, z których podatków komunikacja miejska jest utrzymywana mieliby taniej, to może jeszcze skłoniłoby to co poniektórych, którzy zostali po studiach w Poznaniu do przemeldowania się ze swoich rodzinnych miejscowości? Oczywiście da się to tylko zrobić z cenami "sieciówek", ale zawsze coś?
        Poza tym największy wpływ na obniżenie ilości pasażerów mają remonty (Kaponiera, Grunwaldzka, Most dworcowy). Remonty się skończą to liczba pasażerów magicznie wzrośnie o kilkanaście procent.
        • Gość: milena właśnie kupiłam sobie małe autko IP: *.centertel.pl 21.03.13, 09:12
          i wiecie co? jest super.
          szybciej dojeżdżam na uczelnię i taniej. już nigdy nie przesiądę się na tramwaj, bo to bez sensu
        • Gość: zert Re: Radni - bezradni i bez wiedzy IP: *.wtvk.pl 21.03.13, 09:29
          Nie wzrośnie, bo jeśli ktoś zainwestuje w auto to do komunikacji miejskiej już nie wróci. Widziałem program w którym wypowiadał się urzędnik z Niemiec, i tam podobną do teraz polskiej politykę prowadzono w latach 60. efektem był dramtyczny wzrost liczby samochodów, które zawaliły miasta i dramatyczny spadek liczby pasażerów i on mówił, że odwrócenie tego trendu zajęło 20 lat.

          Genralnie zgadzam się z przemócami, że to nie chodzi o dopłaty, tylko o rozwalenie MPK i potem tanią prywatyzację. O ile zakład, że w ciągu najbliższych 2-3 lat temat prywatyzacji będzie podnoszony coraz częściej, elektorat urabiany, a potem benficjentami jej będą dzisiejsi radni i urzędnicy.
          • lukask73 nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 10:56
            Gość portalu: zert napisał(a):

            > Nie wzrośnie, bo jeśli ktoś zainwestuje w auto to do komunikacji miejskiej już
            > nie wróci.

            Wróci, wróci. Wystarczy, aby miasto nareszcie zaczęło pobierać opłaty za parkowanie na terenie publicznym, w szczególności za miejsca postojowe wykrojone z chodników, wg stawek opartych o wartość gruntu i zwrot inwestycji. Zaraz okaże się, że parkowanie pod uczelnią przez pierwszy rok będzie kosztowało tyle co to małe autko.

            Na razie koszty parkowania ponoszą głównie piesi, bo chodniki są coraz węższe, a tam gdzie są raz po raz znajdzie się jakiś cwaniak, który „musi” gdzieś zaparkować i stanie w poprzek albo zostawi 40 cm wolnego.
            • Gość: Miętki Re: nie wrócą do tramwaju? IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 11:11
              Wydaje mi się że dobrym pomysłem na zwiększenie liczby pasażerów komunikacji miejskiej była by prywatyzacja chodników i wprowadzenie opłat za chodzenie i jazdę rowerem.
              • lukask73 Re: nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 11:51
                Gość portalu: Miętki napisał(a):

                > Wydaje mi się że dobrym pomysłem na zwiększenie liczby pasażerów komunikacji mi
                > ejskiej była by prywatyzacja chodników i wprowadzenie opłat za chodzenie i jaz
                > dę rowerem.

                Może tak. Setki tysięcy pieszych w ciągu miesiąca zapłacą z pewnością o wiele więcej niż egoista ze śródmieścia, który płaci 10 zł i jest pokrzywdzony, że nie ma za to gwarancji prywatnego miejsca 5 metrów od drzwi.

                A na serio, to rolą miasta jest zapewnienie podstawowych potrzeb mieszkańców. Miejskie zasoby lokalowe służą tym, którzy nie mają na komorne i odczekają swoje 20 lat w suterenie. Miejskie chodniki służą wszystkim, którzy chcą się przemieścić z Garbar na Gwarną albo z powrotem. Parkowanie samochodu nie jest podstawową potrzebą i powinno być pełnopłatne.

                I jestem pewien, że będzie, jak tylko zostanie znowelizowana Ustawa o drogach publicznych, a prace nad nowelą już trwają. Dzisiejsze śmieszne opłaty wynikają nie z dobrego serca Riczarda, tylko że są ograniczone stawkami ustawowymi opartymi o wartość pieniądza i zarobki z wczesnych lat 90.
                • Gość: Marija_nna Re: nie wrócą do tramwaju? IP: *.centertel.pl 21.03.13, 13:55
                  Czy z twoją głową jest wszystko w porządku? Pytam, bo odnoszę wrażenie, że nie.
                  Te pomysły były do niczego zanim zalęgły się w twojej głowie.
                  Mogę się zgodzić, że na chodniku nie powinny parkować samochody. Rowery też nie powinny po nim jeździć. To się może stać jak powstaną parkingi (mogą być płatne) i drogi rowerowe.
                  I jedne i drugie są podstawową potrzebą mieszkańców. Te pierwsze nawet bardziej, bo samochód w Poznaniu ma już chyba każda rodzina.
                  Chcesz żyć w wygodnym mieście dla wszystkich a nie tylko niektórych? To nie pisz bzdur.
                  • lukask73 Re: nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 16:08
                    Gość portalu: Marija_nna napisał(a):

                    > Mogę się zgodzić, że na chodniku nie powinny parkować samochody. Rowery też nie
                    > powinny po nim jeździć. To się może stać jak powstaną parkingi (mogą być płatn
                    > e) i drogi rowerowe.
                    > I jedne i drugie są podstawową potrzebą mieszkańców. Te pierwsze nawet bardziej
                    > , bo samochód w Poznaniu ma już chyba każda rodzina.
                    > Chcesz żyć w wygodnym mieście dla wszystkich a nie tylko niektórych? To nie pis
                    > z bzdur.
                    Pozwolisz że nie odniosę się do impertynencji ad personam. Niech to będzie ostatni raz, bo nie mam zamiaru wyszukiwać w całej treści fragmentu merytorycznego.
                    Przeczysz sam(-a) sobie. Samochód w Poznaniu ma chyba każda rodzina? Tak? Skąd to przekonanie? Jakieś statystyki to mówią? Gdyby każdy miał i używał codziennie samochodu, to ty w swoim pudełku jechał(-a)byś do pracy nie godzinę, tylko pół dnia. Na osiedlach mieszkaniowych nie byłoby miejsca na przeciśnięcie się do drzwi wejściowych, a w centrum nie starczyłoby miejsca na chodnikach i trawnikach razem wziętych.

                    Ja mogę tak samo twierdzić, że prawie każdy poznaniak posiada rower i dlatego drogi rowerowe są podstawową potrzebą.

                    Tylko że nie są. Miasto odpowiada za infrastrukturę komunikacyjną, wodociąg, kanalizację. Nie ma obowiązku dostarczać nawet suchego chleba, a tym bardziej miejsc postojowych na prywatne samochody dla każdego. Kilkanaście lat temu mieliśmy możliwość zaobserwowania, przy okazji zmiany ustawy, co się dzieje, jeśli parkowanie w centrum przestaje być regulowane i płatne. Głupcy cieszyli się, że nie będą płacić. Mądrzy posmutnieli, bo wiedzieli, że nie będzie nigdzie miejsca dla tych, którzy naprawdę go potrzebują. Niestety tak to jest, że jeśli jakieś dobro jest darmowe albo opłacane jest ryczałtem czy wprost z podatków, zawsze jest go za mało. Tylko wolny rynek reguluje równowagę popytu i podaży.

                    „Prawie każda rodzina” ma też komputer. To co, może prąd i internet dla nich, na koszt wszystkich?

                    Wierz mi, że jest mnóstwo osób, które nawet nie myślą ani o komputerze, ani o samochodzie. A chodnika i transportu zbiorowego może czasem potrzebować każdy.
                    • leszekes Dane z bogatego Poznania na pewno są wyższe 21.03.13, 16:16
                      Powtórzę, co napisałem tobie w innym miejscu...

                      Średnia liczba prywatnych pojazdów na 1000 mieszkańców w polskich miastach wg EUROSTATU: 480 sztuk [dane za rok 2011)
                      Teraz na pewno jest więcej. Krótko mówiąc co drugi poznaniak MA samochód osobowy. Twierdzenie, że ma go prawie każda rodzina jest PRAWDZIWE.

                      Jesteś chyba niereformowalny. Sensowne argumenty do ciebie nie docierają. Obudź się człowieku. Piszesz sam nie wiedząc co piszesz. Byle pisać. Nawet nie chce mi się już tych twoich wymęczonych blubrów czytać... A to już nie jest dobrze, bo zazwyczaj czytam wszystko.
                      • Gość: apacz66 Re: Dane z bogatego Poznania na pewno są wyższe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 17:45
                        Kolejny raz podpowiadam - olej sobie te statystyki Eurostatu, na które się tak często powołujesz. Dane GUS z których korzysta Eurostat nigdzie się nie sprawdzają. Policz na pierwszym lepszym osiedlu ile jest mieszkanców, ile miejsc parkowania a dodatkowo - ile samochodow cały dzień zalega na parkingu.
                        • leszekes Re: Dane z bogatego Poznania na pewno są wyższe 21.03.13, 19:47
                          Teraz już wiem, skąd biorą się ludzie wierzący w UFO. Powodzenia w czytaniu kolejnych powieści s-f i liczeniu krasnoludków na trawniku przed blokiem :)))
                          • lukask73 Re: Dane z bogatego Poznania na pewno są wyższe 26.03.13, 01:46
                            OK. Winogrady, blok 5-kondygnacyjny. Szerokość mieszkania wynosi w porywach do ok. 6 metrów, mierząc wzdłuż bloku (są bloki, gdzie na szerokości 14 m są trzy mieszkania). Miejsce postojowe na jeden samochód osobowy musi mieć min. 2,3 × 5 m plus dojazdy. Wynikałoby z tego, że przed blokiem, na całej jego długości, musiałby istnieć jednolity ciasny parking szerokości kilkunastu metrów. Pomiędzy samochodami nie byłoby miejsca na najmniejsze przejście dla pieszych (he he, po co przejście, skoro każdy ma samochód, powiesz?).

                            Blok 13-kondygnacyjny. Posiada prawie 200 lokali mieszkalnych. Tu potrzebujemy prawie pół hektara na pomieszczenie samochodu dla każdej rodziny.

                            Bogu dziękować, „moje” os. Przyjaźni nie jest wielkim parkingiem, przeważa tam raczej zieleń, place zabaw, regularny park miejski itd. Znam też przekrój społeczny i wiem że ok. połowy sąsiadów samochodu  n i e   p o s i a d a.

                            Swoje statystyki możesz teraz o kant stołu roztrzaskać.
            • Gość: Marija_nna Re: nie wrócą do tramwaju? IP: *.centertel.pl 21.03.13, 13:44
              A może wprowadzić zakaz parkowania, albo zakaz jeżdżenia?
              • lukask73 Re: nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 15:54
                Gość portalu: Marija_nna napisał:

                > A może wprowadzić zakaz parkowania, albo zakaz jeżdżenia?

                Niczego takiego nie sugeruję. Niech powstają prywatne parkingi w dowolnych ilościach. Z punktu widzenia przechodnia jest właściwie obojętne, czy w kamienicy lub innym blokhauzie w centrum miasta są prywatne mieszkania czy prywatny parking. Tylko w ten sposób kierowcy będą mogli się przekonać, ile naprawdę kosztuje korzystanie z tej wygody.

                Miejsce na prywatnym parkingu poza ścisłym centrum, wykonanym w technologii żużla z wywrotki, kosztuje miesięcznie co najmniej sto kilkadziesiąt złotych, a często i więcej. Nie ma takiej możliwości, aby w samym centrum był porządek, jeżeli pozwalamy na to, aby na chodnikach, których budowa kosztuje kilkanaście razy więcej niż żużel, na gruncie o wartości kilkukrotnie większej niż na peryferiach, tubylcy parkowali sobie za 10 zł miesięcznie, a przyjezdni płacili „niebotyczną” kwotę 3–4 zł za godzinę.

                Miasto nie ma prawa obciążać wszystkich mieszkańców kosztami fanaberii garstki. Gdyby tak było, to ja domagam się możliwości trzymania wierzchowca przy ul. Szkolnej, blisko rynku. I przestańcie opowiadać głodne kawałki o tym jakoby prawie każdy mieszkaniec miał samochód. Niestety obserwowanie miasta z pozycji kierowcy daje skrzywiony obraz.
                • leszekes Re: nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 16:09
                  Średnia liczba prywatnych pojazdów na 1000 mieszkańców w polskich miastach wg EUROSTATU: 480 sztuk [dane za rok 2011)
                  Teraz na pewno jest więcej. Krótko mówiąc co drugi poznaniak MA samochód osobowy. Twierdzenie, że ma go prawie każda rodzina jest PRAWDZIWE.

                  Niektórzy bez kłamstwa żyć nie mogą. Potem mamy bomby atomowe w samolocie prezydenta i inne żyjące własnym życiem bzdury :))))
                  • lukask73 Re: nie wrócą do tramwaju? 21.03.13, 17:20
                    > Średnia liczba prywatnych pojazdów na 1000 mieszkańców

                    Wśród moich sąsiadów, mieszkających w sumie w 15 mieszkaniach, rodzin jest może ze trzy. Ale samochodów jest co najmniej 10. Czy z tego wynika, że przeciętna poznańska rodzina ma ponad 3 samochody?

                    Czy każdy „prywatny pojazd” to samochód osobowy i czy każdy musi należeć do rodziny?

                    Twierdzenie jest tak samo prawdziwe jak to, że zapewnienie miejsc pod blokiem w liczbie równej liczbie mieszkań zagwarantuje brak problemów z parkowaniem.

                    Jak wszędzie, w Poznaniu mieszka sporo osób samotnych, zarówno posiadaczy jak i nieposiadaczy samochodów, i niestety dość mocno zaburza to Wasze mocno uproszczone uśrednienie. Zresztą nawet jeśli ktoś dysponuje czy to swoim czy rodzinnym autem, nie oznacza to automatycznie, że zależy mu na likwidacji innych sposobów użytkowania terenów otwartych i powiększaniu liczby miejsc postojowych. Moja skromna osoba jest dowodem konstrukcyjnym tej tezy, ponieważ używam samochodu wyłącznie do (kilkuosobowego z reguły) przemieszczania się w miejsca wyposażone w - najczęściej prywatne - miejsca parkingowe. Z chęcią przyjąłbym pomysł kontrrewolucji w centrum i oddania zaanektowanych powierzchni na wygodne chodniki i sporo zieleni.
                    • leszekes Kombinujesz jak koń pod górkę 21.03.13, 19:43
                      Jest rzeczą oczywistą, że są rodziny z dwoma i więcej samochodami, ale są i bez jednego auta. Mówimy o średniej wyliczonej dla miast i na 1000 mieszkańców.
                      Jakby koń nie patrzał, 480 sztuk jest (Eurostat 2011).
                      Niemcy mają średnio 30 samochodów więcej. Prawda, że niewiele nam już do nich brakuje?
                      Szkoda tylko, że roczniki naszych aut są zbyt odległe od roku bieżącego.
                      • Gość: inżynier Re: Kombinujesz jak koń pod górkę IP: 95.108.107.* 21.03.13, 21:54
                        leszekes napisał:
                        > Jest rzeczą oczywistą, że są rodziny z dwoma i więcej samochodami, ale są i bez
                        > jednego auta. Mówimy o średniej wyliczonej dla miast i na 1000 mieszkańców.
                        > Jakby koń nie patrzał, 480 sztuk jest (Eurostat 2011).

                        Posługujesz się faktami, ale na zacietrzewionego ideologicznie zwolennika komunikacji miejskiej (i każdego innego) jeśli fakty mówić co innego niż to, w co on wierzy - to tym gorzej dla faktów :)
    • Gość: chłop Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 08:50
      Istotne znaczenie ma fakt, że ZTM i ZDM to dwa różne podmioty. ZDM wydłuża czas postoju tramwajom na skrzyżowaniach podczas gdy powinien nadawać priorytet tak, by tramwaj stawał tylko na przystankach. Tymczasem ZDM troszczy się tylko o ruch samochodowy.
      Dlatego samochodem lepiej.
      • chirurgjezyce Re: BINGO 21.03.13, 10:21
        To celne spostrzęzenie jest wyjątkowo rzadko podnoszone w jakichkolwiek debatach.
        Przykłady innych miast pokazują, że inżynieria ruchu musi być rękach zarządcy transportem publicznym. U nas know how jest sprzed 50 lat
    • mankut400 Mamy płacić więcej za usługę gorszej jakości? 21.03.13, 08:59
      A figę!

      Wtorek - tramwaje stały około DWÓCH GODZIN na Moście Dworcowym. Wiem, był wypadek - ale czy usunięcie skutków wypadku (bez ofiar śmiertelnych) wymaga aż dwugodzinnego sparaliżowania komunikacji w całym mieście?
      Czwartek rano - stały tramwaje na Rondzie Starołęka.

      Podróż komunikacją miejską stała się loterią! I pół biedy, gdy ktoś wykonuje wolny zawód. Ale jeżeli ktoś jest ściśle związany godzinami pracy - to woli poczuć adrenalinę przy grze w totka, a nie podczas dojazdu do pracy.
      Przez grzeczność o kosztach nie wspomnę.
    • Gość: dun Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.cable.net-inotel.pl 21.03.13, 08:59
      Warto przypomnieć kto uczestniczył w procederze zmniejszania liczby pasażerów MPK. Podwyżka biletów, głosowana ostatnio na koniec zeszłego roku, na trwale lub dłuższy czas zniechęciła do korzystania z komunikacji publicznej w Poznaniu. Pomysłodawcą procederu był Ryszard G. Ale oczywiście jego zdanie jeszcze nie wystarcza, potrzebni są radni. I tu na pomoc przychodzą Platfusy i cyrkowcy z PRO w radzie miasta. Platfusy pewnie by się sprzeciwili, ale jest niejaki radny Marek Sternalski z Bielska Białej, który próbuje ich zdominować i zdyscyplinować. Jest jednocześnie narzędziem w rękach Ryszarda G. i dlatego mówił przy głosowaniu, że jest taki odpowiedzialny, więc głosuje za podwyżką. Teraz próbuje lekko zwalić winę za obecną sytuację na zarządzanie przez ZTM.
      Oto lista Marku Sternalski, kto głosował za podwyżką = odpływem pasażerów MPK. Pomyśl i spróbuj siebie tam znaleźć:

      Lista osób głosujących ZA podwyżką cen biletów:

      Andrzej Bielerzewski (PRO), Jan Chudobiecki (PRO), Karolina Fabiś - Szulc (PO), Joanna Frankiewicz (PRO), Grzegorz Ganowicz (PO), Ryszard Franciszek Grobelny (PO), Jakub Jędrzejewski (PO), Wojciech Kręglewski (PO), Tomasz Lipiński (PO), Przemysław Markowski (PO), Norbert Napieraj (PRO), Maria Nowicka (PO), Krzysztof Skrzypinski (PO), Sławomir Smól (PRO), Urszula Stecka (PO), !!!!!Marek Sternalski (PO)!!!!! Michał Tomczak (PO), Wojciech Wośkowiak (PRO), Bartosz Zawieja (PO).

      I co panie Sternalski??? Może by tak skończyć z obłudą???
      NIE ŻYCZYMY SOBIE, TU W POZNANIU TAKIEGO OSBNIKA JAK PAN!!!
    • Gość: swojak ZTM po co ? IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 09:10
      Mimo, że ZTM ma już kilka lat wciąż nie wiem po co utworzono te strukture. Dawniej starczyło MPK i komunikacja jakoś funkcjonowała. Teraz wydzielono ZTM i jest fatalnie. Czy nie starczyło już stołków do podziału na Pl. Kolegiackim że musiano utworzyć nowe przy ul. Matejki?????? Chciałbym poznać merytoryczne przesłanki na utworzenie i dalsze funkcjonowanie ZTM
    • Gość: xxl Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 09:14
      oczywiście starym sposobem podnieście ceny głąby !!!!!!

      Obniżka cen to jedyne rozwiązanie ... szczególnie w dobie remontów, kiedy przewoźnik nie może wywiązać się z punktualnego dotarcia z punktu a do punktu b

      Ciągle jednak o ważnych sprawach w tym kraju decydują debile .....
    • xavras Taniej jest dojechac samochodem 21.03.13, 09:31
      Nie bedę ukrywał, że jeżeli mam przejechać jeden czy dwa przystanki tramwajem - tam i z powrotem to bardziej opłaca mi sie usadzić "rzyć" w samochodzie i sobie w komforcie podjechać. Może wyjściem było by wprowadzenie biletów na np. 2-3 przystanki za połowę ceny biletu 15 minutowego?
      • Gość: Kamil Za komuny były tylko dwa rodzaje tanich biletów IP: *.centertel.pl 21.03.13, 10:27
        Normalne i ulgowe. Kupowałeś i jechałeś ile chciałeś przystanków (bez przesiadek). Nikogo to nie interesowało. Co za różnica, jeden, czy dziesięć? Ten, który jechał jeden dopłacał do tego, który jechał więcej. Summa summarum MPK wychodziło na swoje. Na dodatek bilety były dosłownie wszędzie. Pamiętam, jak można było je kupić w tramwajowym, czy autobusowym automacie.
        A co jest dzisiaj? Kto mało jeździ nie wie gdzie kupić bilet. To nie wszystko. Nie wie jaki kupić bilet i jak daleko dojedzie. Na dodatek przepłaca za niego potężnie.
        Naprawdę lepiej jechać własnym samochodem.
        • lukask73 Re: Za komuny były tylko dwa rodzaje tanich bilet 21.03.13, 11:06
          Gość portalu: Kamil napisał(a):

          > Co za różnica, jeden, czy dziesięć? Ten, który
          > jechał jeden dopłacał do tego, który jechał więcej. Summa summarum MPK wychodzi
          > ło na swoje.

          Celem zdaje się nie jest to, aby MPK wychodziło czy nie wychodziło, tylko żeby komunikacja oferowała za atrakcyjną cenę możliwość szybkiego przemieszczania się i aby większość mieszkańców bez namawiania wybierało komunikację (dzięki temu ruch i hałas w mieście zmniejszą się).

          Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek chciał skorzystać z tramwaju aby podjechać, jak pisze jeden z przedpiśców, 1 czy 2 przystanki, gdyby trzeba było zapłacić 3,60. Bilety czasowe, a jeszcze lepiej na odległość, są dobrym rozwiązaniem, możliwym do zrealizowania dzięki nowoczesnej infrastrukturze. I to powinno zostać. Bilety strefowe jednorazowe to absurd. Kosz przejechania jednostki odległości jest taki sam niezależnie czy przecina się granicę strefy, czy w całości jedzie się w B czy nawet C. Absurd jest szczególnie widoczny gdy z powodu zaszłości historycznych przystanek końcowy jest parę metrów za granicą strefy.

          Oczywiście system biletowy należy uprościć, ale proporcjonalność opłaty do intensywności korzystania jest dobra.
          • Gość: Marija_nna Bilety czasowe nie mają sensu w mieście IP: *.centertel.pl 21.03.13, 13:30
            Pasażer musi wiedzieć ile ma go kosztować podróż z punktu A do punktu B. W mieście, gdzie wszędzie są remonty i korki nie wie ile zapłaci. Praktycznie wygląda to tak, że na tej samej trasie może zapłacić 2,80 (nie wiem ile kosztuje bilet, bo już dawno przesiadłam się na samochód, co stwierdzam z zadowoleniem) albo trzy razy tyle. To jest chore.
            • lukask73 Re: Bilety czasowe nie mają sensu w mieście 21.03.13, 17:24
              Czasowe byłyby OK, gdyby podstawą opłaty był z góry znany czas rozkładowy. Inna zbliżona wersja to bilet przystankowy (na odległość mierzoną w przystankach).

              Oczywiście najprościej byłoby, gdyby komunikacja była w 100% opłacana z budżetu komunalnego. Wtedy nie tracilibyśmy czasu na dyskusję o wyższości jednych nad drugimi, koszty ZTM spadłyby radykalnie, a jak widać przychody z biletów szybko dążą do zera, przez co strata z rezygnacji z płatnych biletów byłaby żadna.

              Za to od razu zrobiłoby się luźniej na drogach.
    • zelm71 Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile... 21.03.13, 09:47
      Jeszcze kilka miesięcy temu dawałem synowi pieniądze na bilety MPK. Obecnie ceny są takie że wolę go zapakować do samochodu, zawieść gdzie trzeba a później go odebrać. Oszczędność kasy i czasu oraz cieplutko i sucho w samochodzie. Podnoście ceny dalej. Pozdrawiam kretynów.
      • lukask73 Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi 21.03.13, 11:10
        zelm71 napisał:

        > Pozdrawiam kretynów.

        Czcigodny dyskutancie, dziękuję za pozdrowienia.
        Jeśli czas stracony na jeżdżenie tam i z powrotem, w 50% „na pusto”, nie jest dla ciebie żadnym problemem, to może podjechałbyś czasami na Winogrady i podwiózł mnie i sąsiada na Jeżyce?

        Warto czasami przemyśleć swoje słowa przed kliknięciem „wyślij” i trochę mniej obrażać. Ty nie dasz rady nikogo urazić, ale świadectwo wystawiasz sobie.
      • Gość: Piotr Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.cable.net-inotel.pl 21.03.13, 13:20
        Może i masz racje, dodaj tylko drugie tyle na zużycie samochodu, a nie będzie tak pieknie
      • Gość: apacz66 Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 17:56
        A szyb Pan nie skrobiesz?. Śniegu nie odgarniasz zgrabialymi rączkami? A auto na na gazie trzymasz w czasie odśnieżania, że by wśrodku bylo cieplutko? A może synek pomaga? A może masz garaż? No to pewnie musisz chodniczek odgarnąć i wjazd do garażu. Cokolwiek tu się nie dzieje, to nie zwalaj na "kretynów" swojej hipokryzji.
    • Gość: TramBus CZAS STOP! - Radnym pod rozwagę IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 09:56
      Powtarzam po raz kolejny: tylko bilety PRZYSTANKOWE/STREFOWE i bilety/karty okresowe/liniówki/sieciówki.

      Zgodnie z regulaminem przewozów (Zarządzenie nr 450/2011/P Prezydenta Miasta Poznania z dnia 14.07.2011 r) usługi przewozowe w ramach lokalnego transportu zbiorowego (komunikacji miejskiej) to usługa PRZEWOZU pasażera od punktu A do punktu B w czasie wyznaczonym rozkładem jazdy, a nie sprzedaż CZASU spędzanego w tramwaju/autobusie.

      Restrykcyjna interpretacja zapisów § 9 regulaminu:
      1. "Umowę przewozu zawiera się poprzez zajęcie miejsca w pojeździe" i Umowę przewozu zawiera się poprzez zajęcie miejsca w pojeździe." oraz
      2. "Pasażer, który zawarł umowę przewozu, ma prawo do przejazdu środkami komunikacji miejskiej w sposób gwarantujący jego bezpieczeństwo w ramach czasowych określonych w rozkładzie jazdy."

      wskazywałaby na wymóg zajęcia przez pasażera miejsca siedzącego, bo tylko takie gwarantuje właściwe bezpieczeństwo w ruchu drogowym, oraz wymóg przestrzegania przez kierującego pojazdem punktualności przewozu zgodnie z rozkładem jazdy. Każde opóźnienie skutkować winno zwolnieniem pasażera z opłaty za nieregulaminowy przejazd.
      • Gość: Kamil Chcesz doprowadzić szefa ZTM do palpitacji serca? IP: *.centertel.pl 21.03.13, 10:32
        Jeśli wszyscy zaczną o to pytać facet ani chybi będzie miał zawał, bo nic nie jest tak jak powinno w tej jego zasranej firmie. Zlituj się i oszczędź go.
        Hehehehee
      • lukask73 Re: CZAS STOP! - Radnym pod rozwagę 21.03.13, 11:21
        Gość portalu: TramBus napisał(a):

        > wskazywałaby na wymóg zajęcia przez pasażera miejsca siedzącego, bo tylk
        > o takie gwarantuje właściwe bezpieczeństwo w ruchu drogowym

        Bezpieczeństwo jest w tym wypadku określane nieobiektywnie, tylko bardzo subiektywnie przez normę. A normy dla autobusów przewidują miejsca stojące; co ciekawe, w pojazdach najniższej klasy wystarczy 0,125 m kw. podłogi na osobę.

        Natomiast co do rozkładu jazdy, to pełna zgoda i jakkolwiek z odszkodowaniem czy choćby zwrotem opłaty za spóźnienie mógłby być poważny problem w praktyce, to brak konieczności dopłaty za stanie w korku wydaje się oczywisty.
        • Gość: apacz66 Re: CZAS STOP! - Radnym pod rozwagę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 18:01
          0,2 mkw na osobę stojącą - Dziennik Ustaw z grudnia 2003 r.
          • leszekes Re: CZAS STOP! - Radnym pod rozwagę 21.03.13, 20:01
            Miła perspektywa... :))))
            Dziękuję, posiedzę. Za kierownicą.
            • lukask73 Re: CZAS STOP! - Radnym pod rozwagę 26.03.13, 01:57
              leszekes napisał:

              > Miła perspektywa... :))))
              > Dziękuję, posiedzę. Za kierownicą.

              Zamiast rozmyślać jaki to ja jestem i jak mam dobrze, przyznaj, że byłoby raczej odpowiednie, gdyby pacjent zajmujący podczas drogi do pracy kilkadziesiąt metrów kwadratowych, a przez cały dzień roboczy rezerwował do prywatnych potrzeb miejsce pod swoje wozidełko, płacił proporcjonalnie do kogoś, komu do podróży wystarcza 0,2 m. Szak nie?

              Aktualnie jest tak, że najbardziej zasobochłonnej grupie nieustannie robi się jakieś ustępstwa (aktualnie budowany jest nowy pas na Niestachowskiej, bo korek od kilku lat nie mieści się na 3 pasach). A chodniki, spełniające najbardziej podstawową potrzebę komunikacyjną, są zwężane i przekwalifikowywane na miejsca dla samochodów.

              Nie jestem przeciwnikiem samochodu, ale jestem przekonany, że każdy powinien sam pokrywać koszty swoich decyzji i poczynań. W Japonii od dawna jest tak, że aby zarejestrować samochód, należy okazać tytuł prawny do indywidualnego miejsca parkingowego. Zgadnij, czy w mieście jest dużo takich miejsc za darmo, jak w Poznaniu.
    • przylga Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile... 21.03.13, 10:07
      Od początku roku 2 razy chciałem wykupić bilet na linię 901 do 24 przystanków.
      I dwa razy pani z okienka na os. Sobieskiego nie umiała mi wytrasować karty PEKA.
      I jeszcze bezczelnie jakieś uwagi robiła " co pan robi takie miny".
      Złożyłem skargę do ZTM - nawet nikt się nie pofatygował odpowiedzieć.
    • lukask73 Tracą ważność 21.03.13, 10:40
      Redaktorzy gazety obserwują tramwaje zza szyb redakcji i nie mają pojęcia, ale warto napisać, że przy awarii bilety nie tracą ważności.

      Niemniej jednak mała to pociecha, że nie straciliśmy 2,80 zł, jeśli jesteśmy spóźnieni, a na dodatek głupi kanar może próbować nas ukarać tzw. opłatą dodatkową i trzeba udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądem, odwoływać się itd.
      • lumbago_bumbago Re: Tracą ważność 21.03.13, 11:05
        Oprócz koszmarnych cen biletów dochodzi jeszcze kwestia tego, że dość często ciężko te bilety kupić. A to się skończyły, a to automat nie działa, przyjmuje tylko odliczoną resztę, nie przyjmuje nic itd.. Biletomaty w tramwajach i autobusach są chyba dwa na krzyż. Myślę, że sporo osób nie mogąc kupić biletu po prostu jeździ bez niego. Nie wiem jak to jest, że w innych miastach jakoś dają radę i z biletomatami (we Wrocławiu jest w każdym środku komunikacji i w dużej części można płacić kartą) i z w miarę rozsądnymi cenami.
        Czekam tylko aż będę mogła przesiąść się na samochód i w końcu porzucić tą "ukochaną" poznańską komunikację miejską.
        • Gość: xGUMISx Re: Tracą ważność IP: *.icpnet.pl 22.03.13, 14:18
          Nie tylko we Wrocławiu, ale nawet w Szczecinie podpisali umowę na zainstalowanie biletomatów (gotówka i karta) we WSZYSTKICH pojazdach transportu zbiorowego.
          Trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś Szczecin miał tragiczny transport, a teraz wszystko goni i wyprzedza Poznań :(
    • gall.anonim.pn Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile... 21.03.13, 10:53
      Odpływ bynajmniej nie jest tak dramatyczny jak mógłby być. Zima w tym roku może nie jest bardzo śnieżna i mroźna, ale jest długa, przez co mniej ludzi przesiadło się na rowery lub wybrało drogę "per pedes". Nie liczę pasażerów którzy maszerują bo zepsuł się tramwaj - ci za bilet już zapłacili (choć często go nie wykorzystali w pełni).
      W każdym razie poziom frustracji jest b. duży. Większość moich znajomych którzy mają jakąkolwiek alternatywę nawet nie planuje korzystania z MPK. I w sumie trudno nie napisać, że mają ku temu powody. MPK to loteria o wysokim "wpisowym" i małej szansie na wygraną. Rażąca jest także dysproporcja miedzy tym co pasażer musi a do czego zobowiązany jest przewoźnik. Przykładowo przekroczenie czasu przejazdu o 2 minuty skutkuje dla pasażera ryzykiem zapłacenia wysokiej kary. Ostatnio znajoma czekała kilkadziesiąt minut na przyjazd komunikacji miejskiej. Ktoś zaparkował samochód na torach i tramwaje nie jeździły. Tylko dlaczego ukaranie zostali en masse pasażerowie, a nie przewoźnik i samochód blokujący drogę? Skoro było tak długo i w miejscu kluczowym dla komunikacji to dlaczego nikt nie informował pasażerów?
      • Gość: Gazfor Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 11:24
        To chyba należy odbić następny bilet?
        • Gość: ChłopskiRozum @ Gazfor IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 15:55
          Czytanie ze zrozumieniem za trudne? To kwestia równego traktowania usługodawcy i usługobiorcy.

           Usługodawca nie dotrzymuje prawidłowego czasu świadczenia usługi – zwraca lub obniża lub anuluje opłatę usługobiorcy.

           Usługobiorca przekracza czas korzystania z prawidłowo śwaidczonej usługi – dopłaca usługodawcy.

          Kumasz?
    • kleha Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bile... 21.03.13, 10:55
      Kiedyś też jeździłem komunikacją miejską. Na szczęście 1989r zdałem egzamin na prawo jazdy i od tego momentu ten niechlubny młodzieńczy okres bliskich kontaktów z MPK mam już za sobą.
      • Gość: rolnik Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.142.broadband3.iol.cz 21.03.13, 11:20
        trzeba podnieść cenę paliwa x2 wszyscy wrócą do tramwajów... to przecież takie proste !!!
        • Gość: Gazfor Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.31.30.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 11:29
          Tak jest wyskoczą z autobusów.
        • Gość: nie rolnik Oj, rolnicy się ucieszą IP: *.centertel.pl 22.03.13, 13:44
          Olej napędowy za dychę? Czemu nie?
    • Gość: :-) Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: 150.254.212.* 21.03.13, 11:21
      Nie mówię że z komunikacją jest super ale raczej nie jest dobrze przeinaczać fakty.
      1. Liczba zakupionych biletów jednorazowych w danym miesiącu nie świadczy o liczbie pasażerów. Można to porównywać rok do roku albo dłuższymi okresami a nie miesiąc po miesiącu.
      2. "Promocje" biletowe powodują SPADEK zakupionych biletów. Każda dodatkowa promocja spowoduje dłuższy czas na tym samym bilecie więc spadek ich liczby nie będzie oznaczał że coraz mniej osób korzysta z komunikacji.
      3. Bilety okresowe natomiast należałoby rozpatrywać nie liczbę zakupionych ale liczbę AKTYWNYCH biletów. jeśli ktoś kupił półroczny bilet to nie kupi 6 miesięcznych (cóż za spadek liczby sprzedanych biletów)
      4. Mam nadzieje ze w końcu wejdzie PEKA i będzie można stwierdzić precyzyjnie liczbę pasażerów oraz trasy jakie wybierają.... i w końcu utnie się te pseudomerytoryczne wypociny dziennikarzy i polityków.
    • xaliemorph strategia wygaszania popytu 21.03.13, 11:29
      To się nazywa strategię wygaszania popytu. Im jest jak najbardziej na rękę taka sytuacja bo za te same pieniądze dla nich samych a nie w ogóle(pomimo spadku podróżnych) mają mniej roboty. Czyli dostają tę samą wypłatę za mniej zobowiązań. Profit. Jak robić by się nie narobić. I niedługo w ogóle zlikwidują komunikację miejską. Upsss. Jest jeden problem. Nie mogą do tego dopuścić bo na inwestycjach infrastrukturalnych z dofinansowaniem unijnym można nieźle zarobić. Dlatego będą się z nami w kotka i myszkę, że im niby zależy a tak naprawdę to będą tylko pozory by mieć powody do wydawania kolejnych pieniędzy na rozbudowę linii tramwajowych pomimo ciągłego zniechęcania pasażerów do korzystania z komunikacji miejskiej. Lub wręcz marnowania jak w przypadku tramwaju na Ratajczaka gdzie dosłownie 2min czasu więcej jest obok znacznie tańsza Towarowa. Taka niby schizofrenia a tak naprawdę celowe przemyślana działanie.
    • przemyslawandrzejak Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi 21.03.13, 11:55
      Gratulujemy Radnym podjęcia dobrej decyzji.
      A wystarczyło posłuchać organizacji społecznych i zamrozić styczniowe podwyżki i zgodzić się na wydłużenie ważności biletów.
      Szkoda.
      • Gość: POZNANIAK Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.icpnet.pl 21.03.13, 14:09
        Trzeba słuchać organizacji pozarządowych i mieszkańców pisze słusznie Przemysław
        Andrzejak. Kto ma słuchać,zniewoleni przez Grobelnego radni z ekspertem Sternalskim
        na czele??Przecież facet ,który przybył z Bielska Białej nie widział tramwajów na oczy.
        Odpowiada za straty miasta i powinien być pociągnięty z innymi radnymi do odpowiedzialności
        finansowej. To,że jest w radzie Miasta i przewodzi klubowi to KOMPROMITACJA PO.
        Kolejny cyrk będzie z opłatami za śmieci i spalarnię. Przecież radni nie wiedza nad czym głosują. Eksperci,którzy mogli by im wyjaśnić co nieco są sekowani i odmawia im sie zabrania głosu
        na sesjach i komisjach. Partyjna dyscyplina głosowania PO doprowadzi Poznań do bankructwa.
        • Gość: x Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.xdsl.centertel.pl 21.03.13, 18:13
          Tramwaje w Bielsku były dawno, dawno temu. Od 1895.
    • Gość: pasażer Polityka sprzedaży biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 11:58
      Jest wiele spożywczaków w poblizu przystanków MPK bez biletów; - miasto nie prowadzi aktywnej polityki sprzedaży biletów, - czyli miastu nie zależy na sprzedaży biletów. Skoro nie ma nasycenia biletami we wszystkich możliwych punktach, to trudno się dziwić, że jest jak jest. Najprościej więc jest stosować podwyżki cen biletów.
      • Gość: Ann Re: Polityka sprzedaży biletów IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 21.03.13, 14:46
        Wystarczyłoby wprowadzić długi bilet dzienny po 10zł na 10 przejazdów (5 min - zamiennie na 3 przystanki bo wiadomo, autobus może 5 minut na światłach stać i nic nie przejechać), po przejeździe odrywasz skasowaną część i masz cały, krótszy bilet na 9 przejazdów itd. Nie dość, że oszczędność papieru to jeszcze bardzo wygodna opcja dla takich osób jak ja, czyli zazwyczaj jadę autem (zrezygnowałam z mpk po podwyżkach bo mi wychodzi niewiele więcej drożej auto) ale czasami np. chce podjechać na rynek czy do koleżanki, na pocztę 2-3 przystanki i pieszo jest dość daleko a samochodem za dużo zachodu, bo trzeba iść po samochód podjechać, szukać miejsca i wrócić i znów szukać miejsca. Wydaje mi się, że takie złotówkowe bilety by się przyjęły. Zwłaszcza jak ktoś ma coś do pozałatwiania w centrum w kilku miejscach i mógłby sobie podjechać, a samochód zostawić gdzieś na obrzeżach. A tak jak mi zabraknie czegoś to zamiast dreptać do lokalnej drogerii czy apteki kilometr czy nawet więcej wolę wziąć auto i jechać do CH po większe zakupy i przy okazji zaliczyć makretowy superpharm. Tracą na tym wszyscy poza zagranicznymi inwestorami - wielkimi marketami sieciowymi: mpk nie sprzedaje biletu, plajtują lokalni sprzedawcy i rezygnują w wynajmowanego lokalu, drogi są nadmiernie eksploatowane, ja prowadzę siedzący tryb życia, pani w markecie pracuje na śmieciowej umowie za żenującą pensję, za zaoszczędzone pieniądze (tańsze zakupy w markecie) nakupuję jakiś sprowadzanych, ładnie pakowanych słodyczy i jeszcze się roztyję, za benzynę zapłacę sprowadzaną i jeszcze zanieczyszczę spalinami środowisko.

        Bo przecież nie zapłacę 6zł za podjechanie i wykorzystanie 1/3 biletów do drogerii po pastę do zębów, która kosztuje mniej niż te bilety! Chociażby z dumy, że miasto sobie ze mnie kpi.
        • Gość: Ann Re: Polityka sprzedaży biletów IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 21.03.13, 14:49
          Poza tym taki bilet mogłaby mieć awaryjnie każda rodzina w szufladzie i każdy może korzystać w razie potrzeby. Dzienny chodziło mi o to, że obejmował by tylko komunikację dzienną a nie, że w jeden dzień trzeba wykorzystać. Nie wiem dlaczego oszołomy z mpk nie myślą i tylko utrudniają.
    • Gość: asdd nie zgadzasz się? przyłącz się do nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 14:55
      www.facebook.com/pages/NIE-dla-zburzenia-starego-dworca-kolejowego-Pozna%C5%84-G%C5%82%C3%B3wny/132851360227202
    • Gość: zbychu Re: Komunikacyjny kryzys. Znów kupiliśmy mniej bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 15:04
      Jedna rada, podnieść ceny biletów, a za postoje w korkach, za nieudolnośc Grobelnego placić co 10 minut normalnie!
      Zaś kanary niech każdego wywleka z tramwaju, pobiją i po 200 zł na urzednikow Placu Kolegiackiego!
      Municypalni niech zakuwaja w kajdanki i do pierdla za niepłacenie w postojach tramwajów, autobusow, to zaraz w kasie urzednikow Grobelnego przybedzie forsy na nagrody, premie itd, a Grobelny zostanie na nastepną kadencje mimo prokuratorskich zarzutów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka