Dodaj do ulubionych

Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej ma...

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.10.04, 21:23
Masiarze! Czas na rewanż! Policja nas spisała? Przeszukali? Jakim prawem?
Zróbmy masowe zażalenia na policję! Jeśli policjant się Wam choćby nie
przedstawił to już popełnił błąd!!! Popełnili oni tam tyle wykroczeń, że
pewnie wielu z Was jest oburzonych! Nie macie numerów radiowozów? Może na
jakiś zdjęciach ktoś je ma! Trzeba gnoi pozwać!
I to szybko, zanim oni zaczną nam liściki wysyłać - bo wtedy to już może być
zapóżno!
Czas na masowanie policji!
Obserwuj wątek
    • Gość: BIKER KAZDY KTO NIELEGALNIE MASUJE NIE JEST BEZ W IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 30.10.04, 00:20
      CO TY PISZESZ???
      ZASTANOW SIE!!!!
      _60 % Z MASARZY NIE BYLO OSWIETLONYCH---MANDAT MINIMUM 50 PLN
      _WIEKSZOSC Z MASARZY ZAJMOWALO WIECEJ NIZ JEDEN PAS RUCHU BEZPRAWNIE
      BO BEZ ZEZWOLENIA-MANDAT I SPRAWA W SADZIE GRODZKIM
      _SPORA ILOSC MASARZY NAWOLYWALA INNYCH DO BLOKOWANIA SAMOCHODOW--MANDAT
      ZA UTRUDNIANIE RUCHU NA DRODZE I CELOWE BLOKOWANIE PASOW RUCHU ZNOWU
      BEZ POZWOLENIA ZARZĄDCY DROGI I POLICJI DROGOWEJ.....MANDATY JEDEN ZA
      DRUGIM A TO ZE SIE NIE PRZEDSTAWIALLI POLICJANCI TO JEST TO IDIOTYCZNY
      ARGUMENT NO CHYBA ZE CIE INTERESUJE KTO CIE PAŁUJE LUB ZRZUCA Z
      ROWERU ---Z REALCJI SPISANYCH PRZEZ POLICJE WIDZE ZE SAMI POLICJANCI
      NIE WIEDZIELI CO ROBIC BO JEDNA OSOBA ZOSTALA SPISANA ZA TO "ZE ROBI
      DRUGIEMU ZDJECIE BEZ TEGO DRUGIEGO ZGODY".KPINA!!!!! BO MANDATY POWINNY
      JAK JUZ POLECIEC ZA TO CO WYZEJ WYMIENILEM!!!!!ZA EWIDENTNE
      WYKROCZENIA DROGOWE I ZA NIELEGALNE ZGROMADZENIE I MANIFESTACJE
      NIGDZIE NIE ZGLOSZONĄ.SAM JESTEM ROWERZYSTĄ I ROZUMIEM TO Z E
      ROWERZYSCI LICZNIE I DOSC AGRESYWNIE WYSTEPUJĄ PRZY TAKIEJ OKAZJI
      ALE ORGANIZATOR MUSI TO ZGROMADZENIE TĄ MASE LUDZI UTRZYMAC W
      RYZACH MUSI MIEC PAPIERY NA TO ZEBY TO BYLO LEGALNE A WIESZ CZEMU???
      BO JAK S IE SPYTASZ LUDZI Z ROZBRATU Z AKTR Z STM TO WSZYSCY CI
      POWIEDZA ZE CHCA POPRZEZ MASE POKAZAC ZE ROWERZYSCI SĄ W TYM
      MIESXCIE ZE MAJĄ SWE POTRZEBY SWE POMYSLY MAJA SWE PRAWA NA DROGACH
      I ZE CHCĄ BYC TOLEROWANI PRZEZ KIEROWCOW TAKI JEST WYDZWIEK TEGO
      MANIFESTU TEJ ROWEROWEJ KAWALKADY I JESLI CHCEMY JAKO ROWERZYSCI BYC
      TOLEROWANI CZY SZANOWANI TO TYLKO W SPOSOB ZORGANIZOWANY I LEGALNY WE
      WSPOLPRACY Z POLICJĄ I MIASTEM MUSIMY SAMI POKAZAC ZE JESTESMY
      ODPOWIEDZIALNI I ZE JESLI CHCEMY LEPSZEGO MIASTA TO SAMI MUSIMY BYC
      LEPSI A NIE W CHOLOTE I BANDZIOROW SIE ZAMIENIAC W TRAKCIE MASY!!!!!!!!!
      JAK KIEROWCY ZOBACZĄ OBSTAWE POLICJI WOKOLO NAS I TO ZE SĄ Z NAMI Z
      E NAS POPIERAJA ZE NAS ROZUMIEJĄ TO ZACZNA NAS SZANOWAC ZACZNA
      GLOWKOWAC ZACZNIE DO KIEROWCOW PRZEMAWIAC NASZE PRZESLANIE POZTYTWNE
      PRZESLANIE ZE JESTESMY ZDETERMINOWANI ALE NIE ROBIMY GLUPSTW!NIE
      POSUWAMY SIE DO LAMANIA PRAWA!!!! BO DZIS ZDARZYLY SIE GLUPSTWA
      ZDARZYLY SIE EXCESY ZE STRONY MASARZY I POLICJA ZAREAGOWALA I WCALE
      IM SIE NIE DZIWIE!!!!JESLI CHCESZ BYC SZANOWANY PRZEZ KIEROWCOW TO
      BADZ OSWIETLONY-
      • Gość: KONAn ;) Re: KAZDY KTO NIELEGALNIE MASUJE NIE JEST IP: *.icpnet.pl 30.10.04, 02:04
        Może i nie oświetlonych, ale raczej nie dało się ich nie zauważyć ;)
        (byli równie widoczni jak CAPS_LOCK na klawiaturze... i do tego jeszcze gwizdali)

        Nie należy się zbytnio dziwić ludziom, którym nie spodobało się że
        jakiś buc w samochodzie CELOWO najechał na jednego z jadących (od tyłu!).
        Człowiek ten (kierowca) nie spotkał się z agresją większą niż sam wykazał wobec rowerzystów
        (został otoczony przez około 50 cyklistów aby skłonić go do cierpliwego zaczekania na policje i tyle)

        Nie pisz co powiedzą ludzie z AKTR, STM, Rozbratu -nie wiesz tego.
        Co piszą ludzie z kierownictwa SRM widać w kapitalikowym poscie.

        Ja nie chce współpracować z miastem/policją itp
        - po prostu nie chce żeby kilka razy w tygodniu jakiś buc traktował pas którym jadę jak zupełnie wolny. Nie wymagam od kierowców szacunku tylko uwagi i ostrożności. Nie domagam się też dróg rowerowych w centrum - ze te pieniądze można kupić coś bardziej pożytecznego (choć drogi też by się przydały...)
        Gdy kierowcy zrozumieją, że ich nieuwaga i beztroska nie prowadzi tylko do porysowania karoserii i wymiany airbagu moje obawy na drodze znikną.

        Nie wydaje mi się aby termin bandzior był na miejscu.
        (szkoda klawiszy na polemiki z takim stwierdzeniem)

        Co do genialnego stwierdzenia aby nie przeszkadzać kierowcom:
        - ja wole im przeszkadzać jadąc bliżej środka pasa niż wylądować na słupku czy krawężniku (cenie swoje zrowie bardziej niż pośpiech innych).

        A co do wyborczej - może lepiej jakiś specjalny dodatek, bo nie chciał bym w normalnej prasie czytać o bucach wpychających sie na pas
        (chyba to troche nieekologiczne - drzewa, lasy itp).

        Apropos: ostatnio jakas mila parka dala mi po twarzy spryskiwaczem
        i nie wiem czy zgłosić to na policję czy zbierać podpisy by wprowadzić zakaz używania spryskiwaczy.
        • Gość: dr huckenbush Re: KAZDY KTO NIELEGALNIE MASUJE NIE JEST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:19
          Gość portalu: KONAn ;) napisał(a):

          > Może i nie oświetlonych, ale raczej nie dało się ich nie zauważyć ;)
          > (byli równie widoczni jak CAPS_LOCK na klawiaturze... i do tego jeszcze gwizdal
          > i)

          Kodeks drogowy nie przewiduje ze gwizdanie zwalnia z obowiazku korzystania z
          oswietlenia.

          > Nie należy się zbytnio dziwić ludziom, którym nie spodobało się że
          > jakiś buc w samochodzie CELOWO najechał na jednego z jadących (od tyłu!).
          > Człowiek ten (kierowca) nie spotkał się z agresją większą niż sam wykazał wobec
          > rowerzystów
          > (został otoczony przez około 50 cyklistów aby skłonić go do cierpliwego zaczeka
          > nia na policje i tyle)

          Generalnie to jestem zdecydowanym przeciwnikiem komuny. Ale k***a za komuny to
          by tych 50 rowerzystow trafilo do aresztu i by tak dostali po dupie palami, ze
          by drugi raz takiego numeru nie wywineli.

          > Co do genialnego stwierdzenia aby nie przeszkadzać kierowcom:
          > - ja wole im przeszkadzać jadąc bliżej środka pasa niż wylądować na słupku czy
          > krawężniku (cenie swoje zrowie bardziej niż pośpiech innych).
          >

          A jedz sobie jak chcesz - to kwestia Twojego bezpieczenstwa. Zreszta IMO jazda
          srodkiem jest bardziej niebezpieczna. Rowerzysci zawsze beda wyprzedzani "na
          trzeciego", wiec lepiej jechac z boku. Jak kierowca jest sprawny, to sobie
          poradzi. A jak jest dupa, to nie bedzie umial wyprzedzic i w koncu dojdzie do
          tragedii...

          > Apropos: ostatnio jakas mila parka dala mi po twarzy spryskiwaczem
          > i nie wiem czy zgłosić to na policję czy zbierać podpisy by wprowadzić zakaz uż
          > ywania spryskiwaczy.

          Napisz pismo zeby zakazac uzywania swiatel, bo oslepic moga.
      • mamimami Re: KAZDY KTO NIELEGALNIE MASUJE NIE JEST 30.10.04, 13:17
        A może przyjmiesz punkt widzenia, że jezdnie są dla rowerzystów i samochody
        blokują i utrudniają ruch rowerów zajmując całe pasy? zajeżdżając drogę?
        przestraszają trąbiąc? itp? Rowerów w Polsce jest więcej niż samochodów.
      • the_dzidka Re: KAZDY KTO NIELEGALNIE MASUJE NIE JEST 30.10.04, 23:22
        Biker - moje wyrazy szacunku.
        Czytając twoje poprzednie wypowiedzi odniosiłam wrazenie, ze jestes jednym z
        tych, którzy głośno wołają: samochody be, rowerzysci cacy!! Teraz weryfikuję
        opinię i przepraszam za poprzednią. Widzę, ze masz olej w glowie i rozumiesz,
        ze rowerzyści mają nie tylko prawa (bo mają!), ale i obowiązki (czyli
        przestrzeganie przepisów).
        Pozdrawiam logicznie myślącego bikera i mam tylko jedną prośbę: postaraj się
        zrezygnować z Caps Locka w swoich wypowiedziach. Z jednego, konkretnego powodu:
        to się BARDZO ciężko czyta.
        Pozdrawiam MĄDRYCH rowerzystów.
    • Gość: Jula Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.238.98.33.adsl.inetia.pl 30.10.04, 09:34
      Byłam zszokowana.Wczoraj na moje nieszczescie bylam świadkiem jak kilkunastu
      młodych rowerzystów w sposób bardzo, ale to bardzo chamski utrudniało przejazd
      pewnemu Panu.Pan niestety był bez szans ponieważ był sam. Wysiadł z samochodu,
      ale młodzi ludzie zaraz go obskoczyli (szturchając i stawiając się) mając nad
      nim przewagę ilościową-nie mógł nic sam zrobić.Chyba nie o to miało w tym
      wszystkim chodzić.Ja wiem (bo sama mam rower)że nie ma gdzie jeździć, ale nigdy
      w życiu nie próbowałabym kogoś w ten sposób zastraszać.OD WCZORAJ
      ZNIENAWIDZIŁAM ROWERZYSTÓW.Wczoraj miałam tylko jedną myśl-żeby zadzwonić na
      policję-bo chyba nie o to chodzi żeby ludzie bali się jeździć po mieście. Mam
      nadzieję że ktoś z tych rowerzystów przeczyta tą recenzję i zanim zrobi to
      kolejny raz - zastanowi się. JESTEM ZBULWERSOWANA ...
      • Gość: Luks Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 10:11
        Droga Julio nie widzałaś wszystkiego to nie pisz bzdur!!! Zatrzymany kierowca
        potrącił (w chamski sposób) pare minut wcześniej rowerzyste, kóry jechał przed
        nim i chciał uciec z miejsca wypadku!!! Rowarzyści, którzy zajechali mu droge
        chcieli tylko sprawiedliwości!!! Potrącił rowerzeste to niech poniesie
        konsekwencje!!! Nie widziałaś wszystkiego to nie komentuj...
      • mamimami Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 30.10.04, 13:23
        A jam zszokowany twoją głupotą! Od dzisiaj znienawidziłem wszystkie Jule!
        Jestem zbulwersowany, że pozwala się komuś takiemu wypowiadać na FORUM! Dzwonię
        na Policję!
      • Gość: beep Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 15:29
        tak. wlasnie o to chodzi zeby ludzie nie bali sie jezdzic po miescie. i to
        dotyczy takze rowerzystow!!!! po to wlasnie ta cala akcja. ja ostatnio zostalem
        potracony przez samochod na drodze rowerowej a wczorajszy przypadek to juz
        szkoda gadac. koles powinien zostac solidnie oskarzony.
        tyle.
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:47
        Z pewnoscia sporo uczestnikow masy kretynskiej przeczytalo Twoj list. I
        utwierdzilas ich, ze to skandaliczne lamanie prawa ma sens. Bo im tylko o to
        chodzi. Zeby zawracac dupe ludzia, ktorzy nie maja z cala sprawa nic wspolnego.
        I jak widac doskonale im to wychodzi. Policja powinna spalowac i bylby spokoj!
    • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 10:38
      - skręcanie bez sygnalizowania
      - jazda środkiem pasa drogowego
      - brak oświetlenia
      - wjazd na skrzyżowanie bez możliwości zjechanie z niego
      - wymuszanie pierwszeństwa
      - zajeżdżanie drogi
      pozdrawiam rowerzystów nie-kretynów.
      • Gość: czysty Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.icpnet.pl 30.10.04, 11:42
        i w tym wsztstkim jak zwykle maczaja brudasy i "mlodziez alternatywna" z
        rozbratu...
        • Gość: lendzłik Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 12:57
          bo taki baran jak ty nie umie się tym zajać.
          a co do postu Juli to ciekaw jestem ciekaw czy gdzyby bylaby to blokada rolników
          to czy Pan tak po prostu by wjechał w tłum???
    • mamimami Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 30.10.04, 13:12
      Ale dlaczego notatka w niby-obiektywnej "Gazecie Wyborczej" taka agresywna i
      stronnicza? Wszystkiemu winni rowerzyści: potrącony, spisani, utrudnienie ruchu
      samochodom, ...? Autorkę EN (Ewa Nowaczyk?) na dywanik!
      • Gość: czysty [...] IP: *.icpnet.pl 30.10.04, 14:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:50
        A co, nie utrudniali ruchu samochodom? Nie lamali przepisow ruchu drogowego? W
        tym watku wymieniono przepisy ktore zlamaliscie - i sa to chyba wszystkie
        przepisy jakie da sie zlamac jadac rowerem.
    • Gość: SER Post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 22:59
      1.Blokowanie ulic nic nie da:(( Należalo by zablokawac samochód pana
      Prezydenta, a nie blokować miasta. Bezsensu.
      2.Nikt po za Polcją nie ma prawa zatrzymac człowieka, nawet niestety jak
      spowoduje wypadek. Kolega tak miał jak jechalismy facet w nas wleciał i uciek
      podalismy nr rej. i powiedzielismy, ze jest pijany i udało się, że go zgarneli.
      Nie znosze chamstwa.
      3.To prawda nie mam drug rowerowych. I żeby je zaczeli budowac władze trzeba
      zmusić w inny sposób niz blokowanie dróg
    • Gość: hgw Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 00:31
      Bandytom na rowerach stanowcze nie!!
      • Gość: eszlo Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 01:00
        Tu nie chodzi o blokadę dróg. Od tego są pielęgniarki, rolnicy, tirowcy. Chodzi
        o to by zwrócić uwagę kierowcom, że nie są sami na drodze, o to żeby zwrócić
        uwagę władzy, że nie ma infrastruktury rowerowj w naszym mieście. Odbywa się to
        w formie happeningu, zabawy, ma być kolorowo i śmiesznie. Niestety na
        wczorajszej masie musiał znaleźć się ktoś komu się wydaje, że jest królem na
        drodze. Tylko przez niego stało się to co się stało. Gdyby nie on, masa
        pojechała by dalej i nic by się złego nie wydarzyło. Dobre w tym to, że masa
        spotkała się także z pozytywnym przyjęciem, niektórzy kierowcy przyjmowali to z
        uśmiechem i tak to powinno wyglądać. Pozdrawiam wszystkich
        uczestników.Dozobaczenia na następnej masie już za......
        • camouflage Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 31.10.04, 01:52
          No cóż , szkoda że temu rowerzyście nic się nie stało . Gdyby dostał w kość może
          by oduczył się blokować drogi . Następcy Leppera , qu.., się znaleźli.
          • Gość: ? Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 02:00
            jasne. zajebac wszystkich! nie wiem czy widzieliscie ale speclajnie odblokowane
            zostaly pasy aby kierowcy dalej mogli jechac. a wyzywanie od bandytow to juz
            smieszna przesada. bandyta to byl koles ktory perfidnie wladowal sie w
            rowerzyste. za to powinien juz wyrok dostac.
            trzeba troche ludzim kolazac ze drogi nie sa TYLKO dla samochodow.

            pozdrowienia dla pozytywnie nastawionych kierowcow (na szczescie mozna takich
            tez spotkac)
            • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:56
              Wyrok??? Chyba sie pogielo. Potracenie/spowodowanie kolizji. Maly mandat i kilka
              punktow karnych, a nie wyrok!
              • Gość: ? Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:14
                koels wjechal z premedytacja w rowerzyste a to moglo skonczyc sie tragicznie
                • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:50
                  Ale niewazne co moglo sie stac, a co sie stalo! Jak ktos nie ustapi
                  pierwszenstwa pieszemu na pasach to dostaje mandat za nieustapienie
                  pierwszenstwa, a nie za potracenie pieszego. I tu tak samo. Skonczylo sie na
                  potraceniu/kolizji - i za to mandat moze dostac, za nic innego (choc to i tak
                  kwestia dyskusyjna bardzo, zwazywszy na okolicznosc w jakiej to sie stalo).
        • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 15:28
          > Tu nie chodzi o blokadę dróg. Od tego są pielęgniarki, rolnicy, tirowcy.

          Od tego to nikt nie jest. To jakaś wschodnia, azjatycka metoda powodowania jak
          najwięcej utrudnień jak największej liczbie ludzi.
          • Gość: ? Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 20:07
            akurat sposob jak najbardziej zachodni :)
            • Gość: biker tolerancja wzajemna o to apeluję ale na codzie IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 31.10.04, 20:42
              ludzie patrzac cop do tej pory tu napisaliscie to po 1 dzieki dzidce
              za mile slowa a po 2 podsumuje na ten moment wasze texty :

              powinnismy wszyscy zarowno kierowcy jak i rowerzysci wspolnie
              wspolpracowac na rzecz bezpieczenstwa bo wszyscy jestesmy ludzmi tylko c
              z\sem kierowcom cos odbija jak siadaja za kolkiem szczescie ze nie
              jest ich za duzo ale tez rowerzysci za bardzo czzasami czują sie
              za dobrze na drodze i zachowuja sie egoistycznie a koronnym takim
              przykladem jest jazda rowerem bez oswietlenia a mamy pol roku w
              polsce tak szarych jak dzis i trzeba byc widocznym jesli sie
              czlowiek szanuje i nie chce by kierowca ktory go zabic moglby na
              drodze zeby mial czyste sumienie. dzis i wczoraj mimo ze jestem na
              codzien rowerzysta bylem kierowcą na dlluuugiej trasie ponad 300 km
              i niestety ale im dalej od poznania i duzych miast tym wiecej
              rowerzystow sz\arych czarnych ---NIEWIDOCZNYCH bylem az zdumiony
              widzac ponad 30 rowerzystow na calej trasie i nikt mi nie powie
              ze nie d a sie cay rok rowerem jezdzic ale rowerzysci!!!!
              rozsądnie!!! badzcie zawsze oswietleni!! a co ciekawe gdy niektorych
              nieoswietlonych rowerzystow sluchalem radia i przypadkiem wlasnie wtym
              momencie mowiono o wypadkach smiertelnych w ktorych zabito rowerzyste
              na drodze i tak sobie myslalem ze sa chyba tylko 2 przyczyny:--
              pijany kierowca samochodu albo roweru albonieoswietlony rowerzysat bo
              wybaczcie ale nawet stary maluch jest oswietlony i w miare go widac
              na trasie --
              • camouflage do rowerzystów. 31.10.04, 22:57
                Jako że rowerzyści blokują drogi i terroryzują kierowców postanowiłem ,że
                odpłacę tym samym i będę blokował od teraz rowerzystów jak i gdzie się da.
                Samochód mam nie najnowszy więc jak się trochę podrapie to wielkiej szkody nie
                będzie . Chamstwem na chamstwo - trudno , tak musi być ! Sami tego chcecie
                • Gość: Luks Re: Od rowerzystów do ciapyflage... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.04, 01:50
                  No takiego kretyna jak camouflage to jeszcze chyba nie było natym forum!!! to
                  jakis tranzwestyta, który ma problemy z własnym ja i dowartościowuje się
                  przelewaniem sowjej głupoty na ekran monitora... No cóż ciapo zajechanie
                  drogii, a co gorsza potrącenie rowerzysty jest karane!!! Nr rejestracyjny nie
                  jest długi, więc nawet jeśli uciekniesz jak tchórz z miejsca wypadku (jak to
                  chciał zrobić podczas ostatniej masy pewien kierowca) sprawiedliwość i tak cie
                  dopadnie... Pozdrawiam wszystkich rowerzystów, w szczególności tych którzy byli
                  namasie!!! PS. Pozdro również dla kierowców, którzy w pitek potrafili bawić się
                  również z nami...
                  • Gość: kirrkorr Re: Od rowerzystów do ciapyflage... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 08:00
                    > zajechanie drogii (...) jest karane!!!

                    Na czołach to sobie naklejcie. Może dotrze do mózgu.
                  • Gość: dr huckenbush Re: Od rowerzystów do ciapyflage... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 01:02
                    A kto tu mowi o potraceniu... Dziurawy gaznik i redukcja biegu bezposrednio po
                    wyprzedzeniu rowerzysty. To dopiero frajda :-)))
                    Zeby nie bylo watpliwosci: strzelam z gaznika tylko tym, ktorzy na to zasluza,
                    czyli jak jada za szeroko, albo dwie osoby obok siebie, albo jak kombinuje i
                    jezdzi z prawej na lewa, lewej na prawa...
                  • camouflage chamstwo rowerzystów 02.11.04, 02:32
                    jak już to : transwestyta - naucz się pisać po polsku , matołku. Nie jestem
                    nieprzyjemny dla wszystkich rowerzystów , ale zmieniam powoli zdanie.
                    A numer rejestracyjny - cóż , nawet jak go ktoś spisze i poda policji to ...
                    nic to nie da. Nie znajdą mnie. Dlaczego ? Nieważne , tutaj nie będę o tym
                    pisał.
                • Gość: ? Re: do rowerzystów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:17
                  oj majster camouflage....
                  ty to masz pomysly. wlasnie tak sie sklada ze takie zchowanie jakie chesz
                  reprezentowac to norma. dlatego wlasnie powstala masa krytyczna.
            • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:58
              Wschodni! Korzystaja z niego lewacy (vide samoobrona). Zaraz mi powiesz pewnie o
              Francji - ale Francja to czyste lewactwo. A lewactwo=wschod.
        • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 00:54
          Czy Ty w ogole zastanowiles sie nad tym co piszesz? Zwrocic uwage? A nie masz
          swiadomosci ze zwracajac uwage dokonujesz blokady drogi? Takiej samej jaka
          dokonuja szwadrony Leppera?
          Widze ze fakt lamania przepisow jest dla Ciebie obojetny - bo rowerzysci to
          niemal jak rasa arejska - uprzywilejowani. Oni maja tylko prawa, nie maja
          obowiazkow!
          Widze ze Wy i Samoobrona jestescie po rownych pieniadzach...
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 01.11.04, 17:21
      Tak sobie myślę... trzeba było puścić gnoja, spisać rejestrację, a później
      zadzwonić na policję i powiedzieć, że "kierowca taki i taki spowodował wypadek,
      po czym zbiegł z miejsca wypadku nie udzielając żadnej pomocy poszkodowanemu...
      Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kierowca był w tym momencie pijany..." 5
      minut by nie przejechał! A za ucieczkę z miejsca wypadku dostał by kratki!

      Panie Kirrkorr... "> zajechanie drogii (...) jest karane!!!
      Na czołach to sobie naklejcie. Może dotrze do mózgu."
      Może i jest karane - ale to zależy od konkretnego przypadku ( wepchnięcie się na
      pas i nagłe zwolnienie - to tak ) Ale ten przypadek? Jeśli tak i to w dodatku
      polskim prawe to po proszę o nr paragrafa ;)

      Panie camouflage... czyś ty się z własnym ... na główki pozamieniał? Zdaj prawo
      jazdy, bo jeśli masz takie intencje to nie masz prawa po polskich drogach się
      poruszać!
      • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:10
        Proszę bardzo:
        prawo.hoga.pl/taryfikator/start.asp
        kolumna Lp.: numerki: 43, 48, 77, 78, 87, 101 i dodatkowa 102.
        Jak na czole się nie zmieści to proponuję na dres nakleić.
        • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:17
          Nie 87 a 97, przepraszam za literówkę.
          • Gość: Luks Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 00:41
            Kirrri kirrri kirrri czy jak tam się zwą... jeden może dwa punkty pasuja do taj
            sytuacji... ty chyba nie masz dziewczyny skoro chce się tobie aż tyle grzebać w
            przepisach... jeśli nie lubisz dziewczyn o znajdz sobie chłopaka i odczep się
            od rowerzystów... Pozdro dla bikerów z Poznania!!!
            • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 01:10
              A to zapytam inaczej: ktory z tych co on wymienil Twoim zdaniem nie pasuja?
            • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 07:01
              Lucyna, czy jak ci tam... To "grzebanie" zajęło mi trzy minuty. Trzeba tylko
              potrafić. A co może wiedzieć o dziewczynach ktoś, kto lubi kręcić z dwoma
              pedałami...
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 01:05
        Gość portalu: Wujek Dobra Rada napisał(a):
        > Panie camouflage... czyś ty się z własnym ... na główki pozamieniał? Zdaj prawo
        > jazdy, bo jeśli masz takie intencje to nie masz prawa po polskich drogach się
        > poruszać!

        Przygadal k***a kociol garnkowi. Jesli brales udzial w masie to Twoja uwaga jest
        zupelnie nie na miejscu. Jesli nie brales, to sorry i wielkie gratulacje.
        • Gość: Wujek D. R. Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.11.04, 18:29
          nie bralem, ale widziałem co się dzieje
    • Gość: LOLO Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.icpnet.pl 01.11.04, 18:14
      Myślę, że nie tylko chodzi tu o kierowców lecz o całe
      społeczeństwo "niezroweryzowane", czego najlepszym przykładem są ścieżki
      rowerowe pełne pieszych, przekonanych o swym pierwszeństwie na takowym odcinku
      drogi, pracownicy biur i sklepów wyganiający, chcącego "zaparkować" wewnątrz
      rowerzyste czy też w końcu stróże prawa karający mandatami za wykroczenia typu
      przejazd na pasach ( wystarczy poczuczenie ).
      Sądze, że akcje polegające na blokowaniu dróg nie przysporzą nam (
      rowerzystom ) wiele zrozumienia, natomiast pogorszą nasz wizerunek, w oczach
      nieprzyjaznych istot, jeszcze bardziej. Co mówiliśmy o rolnikach ( było nie
      było ludziach swego czasu godnych współczucia ), kiedy to wyszli na drogowe
      blokady? Tego samego możemy słuchać teraz na nasz temat!
      Nie tędy droga. Nikt nie zaakceptuje naszej obecności, jako pełnoprawnej, na
      miejskich arteriach jeśli nie pokażemy, że umiemy z nich korzystać jak ludzie
      cywilizowani a nie zgraja dzikusów wypuszczonych w miasto. Natomiast osobą,
      którym imponuje tego typu forma protestu proponuję zakaz korzystania z dróg
      publicznych ( nad Wartą, na Piastowskim jest rewelacyjne miasteczko rowerowe,
      gdzie będziecie mogli jeździć nawet od prąd ).
      Życzę Wam jak i sobie więcej zdrowego rozsądku, jako rowerzysta jak i kierowca
      oraz pieszy.
      Pozdrawiam
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 01:15
        Gość portalu: LOLO napisał(a):

        > Myślę, że nie tylko chodzi tu o kierowców lecz o całe
        > społeczeństwo "niezroweryzowane", czego najlepszym przykładem są ścieżki
        > rowerowe pełne pieszych, przekonanych o swym pierwszeństwie na takowym odcinku

        Do tego setki rowerzystow jezdzacych po chodnikach i przekonanych o swym
        pierwszenstwie na takowym odcinku. I to czesto z predkoscia 20-30 kmh

        > rowerzyste czy też w końcu stróże prawa karający mandatami za wykroczenia typu
        > przejazd na pasach ( wystarczy poczuczenie ).

        Skoro kierowcy placa mandaty za popelnianie wykroczen, to rowerzysci tez. Nie sa
        w koncu grupa uprzywilejowana. A wykroczenie o ktorym mowisz jest bardzo powazne
        i moze byc bolesne w skutkach - dla rowerzystow rowniez!

        > Sądze, że akcje polegające na blokowaniu dróg nie przysporzą nam (
        > rowerzystom ) wiele zrozumienia, natomiast pogorszą nasz wizerunek, w oczach
        > nieprzyjaznych istot, jeszcze bardziej.

        Owszem, pogarszaja...
      • Gość: Dziadek Z Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 23:07
        Przejechanie rowerem po pasach to poważne wykroczenie! Rower jest POJAZDEM i
        jako taki nie może korzystać z przejść dla PIESZYCH. Kierowca zbliżając się do
        przjścia dla pieszych nie jest przygotowany na pojawienie sie na nim jadącego z
        dużą szybkością roweru. Nie wiem czy wiesz, ale karane jest również
        przebieganie przez jezdnię. Karać za jedno i drugie jak najbardziej!
    • mankut400 do uczestników... 02.11.04, 16:08
      ...cyrku, któremu przez żonglerkę nazewnictwem chcecie przypisać "szczytne
      cele".
      Pamiętajcie:
      KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZĘ

      To co robicie, to czysty lepperyzm!
      Więc nie dziwcie się, że Wasze wystąpienia nie będą życzliwie przyjmowane nie
      tylko przez innych uczestników ruchu drogowego, ale i pasażerów komunikacji
      miejskiej (miesiąc temu przez Kaponierę nie przepuszczaliście tramwajów).
      Dodam tylko, iż dla wielu pieszych rowerzysta to coś bardziej niebiezpiecznego
      od samochodu! Rowerowe piractwo na chodnikach pełnych ludzi to "norma".
      Wspomaga to pełna anonimowość rowerzysty - pirat samochodowy jest
      identyfikowalny np. przez tablice rejestracyjne. Pirat rowerowy żyje w poczuciu
      całkowitej bezkarności.
      EOT
      • Gość: dr huckenbush Re: do uczestników... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 01:24
        W pelni sie zgadzam. Pomijam juz pelno przepisow zlamanych podczas masy
        kretynskiej. Powinno sie przede wszystkim zwrocic uwage na to, ze rowerzysci
        wcale nie sa krystalicznie czysci. Mi juz sie zdarzylo drobne potracenie przez
        rowerzyste. A sytuacje takie, ze tylko dzieki wlasnemu refleksowi i jakiejs
        opatrznosci nie zostalem najechany przez pedzacego rowerzyste to wiele raqzy sie
        zdarzyly. No i jeszcze sprawa przejezdzania przez rowerzystow na pasach.
        Pomijam, ze jest to miejsce przeznaczone dla pieszych, to stwarzaja tu duze
        niebezpieczenstwo samochodom. Kierowca widzac przejscie spodziewa sie pieszego,
        poruszajacego sie predkoscia 4-8 km/h. Nie spodziewa sie natomiast jadacego z
        predkoscia 20 kmh rowerzysty! Najedzie na takiego, rowerzysta nie ma OC wiec
        klepanie maski z wlasnych pieniedzy, a i klopoty, problemy...
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.11.04, 23:56
      Panie kirrkorr - dresu nie noszę - w przeciwieństwie do Pana?
      Ale za ciekawy link do strony prawnej bardzo dziękuję :)
      Jednak z tego co tu wynika, to facet zamiast wjeżdżać w tłum ( który jest
      nielegalny ) powinien powiadomić o zdażeniu policję - prawda?
      Owszem, zgadzam się, by cały happening zalegalizować i może zamast wymieniać
      sobie komplementy proponowałbym jakieś propozycje - jak to zorganizować by wilk
      był syty ( rowerzyści ) i owca cała ( idioci i policja się nie czepiali )
      pozdrowerek :)
    • Gość: akccent Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:53
      Jestem uczestnikiem Masy.Sama impreza była ok jednak policja....
      Coś było nie tak??W końcu my nie blokujemy ruchu-MY JESTEŚMY RUCHEM..
      A agresja ze stronyt kierowców powinna być karana.Jednak niektórzy bronili się
      sami.Na mnie naskoczył jeden kierowca bo chciał mnie rozjechać.W zamian za to
      mój kolega rąbnął mu w drzwi.Gość wysiadł ale nas było więcej =)
      Im więcej nas będzie-tym lepiej.
      Bike Power-Amen
      • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 00:07
        Ty weź i sobie zablokuj drogi.
        Oddechowe.
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 02:17
        A stosujecie sie do przepisow kodeksu drogowego? Czyli na czerwonym sie
        zatrzymujecie, na jednym pasie jedzie jedna kolumna, mozliwie blisko prawej
        krawedzi pasa, nalezyty odstep miedzy kolumnami, nalezyte oswietlenie rowerow?
        Chybba nie, wiec nie pie..ze jestescie ruchem.
    • Gość: Ryszard Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.wskiz.poznan.pl 04.11.04, 10:59
      uważam, że policja na nie przestrzeganie prawa powinna reagować spokojnie,
      stanowczo i jednoznacznie adekwatnie do popełnionego wykroczenia. Policja
      francuska, niemiecka czy też brytyjska z przejawem takiego braku szacunku dla
      innych użytkowników drogi uporałaby się bardzo szybko, a sądy na jednym
      posiedzeniu zakończyłyby cały proces. Do rozstrzyania takich kwestii są WYBRANI
      PRZEZ NAS R A D N I a nie ulica. Po to wybieramy radnych, aby NAS
      reprezentowali! Nauczmy się wreszczie korzystać z demokratycznych form
      sprawpwania władzy. Ulica jest najgorszym z możliwych miejsc do prowadzenia
      dialogu!
    • Gość: Sineira Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 19:44
      Drodzy rowerzyści!
      Zamiast organizować idiotyczne spędy, zorganizujcie lepiej warsztaty dotyczące
      Kodeksu drogowego. Przykro to mówić, ale baaardzo wielu z Was nie ma zielonego
      pojęcia o przepisach. Butni chłopcy na błyszczących rumakach, panowie ziemi,
      pogromcy babć, zabójcy kotów. Tak, niestety, to o Waszych kolegach. To ich
      zachowanie na ulicach (i chodnikach) sprawia, że rowerzyści jako ogół są
      odbierani negatywnie.
      Chcecie propagować dwa kółka? Proszę bardzo, róbcie pogadanki w szkołach,
      uświadamiajcie kolegów, znajdźcie sponsorów, którzy zafundują światełka.
      A blokować możecie sobie swoje podwórko.
      • Gość: Drogi rowerzysta Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.icpnet.pl 05.11.04, 01:54

        1)Kot na drodze zmienia się w krwawą masę bez udziału rowerzysty
        (trafić żywego kota rowerem... chyba niewykonalne zadanie).

        2)Przepisy nie wyróżniają rowerzysty - jest on jednak o tonę lżejszy
        i bardziej narażony na kontuzje od kierującego blaszaną puszką - niezależnie
        kto nie zna/nie przestrzega przepisów w szpitalu ląduje rowerzysta...

        3)Moi koledzy są uświadomieni (od tego są rodzice)

        4)Co ma światełko do beztroski kierowców.

        5)Moje podwórko już zablokowały samochody
        - odpalanie kilkudziesięciu silników o 6 rano pod oknami śpiących ludzi jest
        widać bardziej akceptowane od rowerzysty...
        • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 02:20
          Gość portalu: Drogi rowerzysta napisał(a):
          > 2)Przepisy nie wyróżniają rowerzysty - jest on jednak o tonę lżejszy
          > i bardziej narażony na kontuzje od kierującego blaszaną puszką - niezależnie
          > kto nie zna/nie przestrzega przepisów w szpitalu ląduje rowerzysta...
          >

          Tu sprawa jest bardzo prosta. Wypadkow gdzie poszkodowany jest rowerzysta jest
          duzo mniej, tylko o nich sie glosno szczeka.

          > 4)Co ma światełko do beztroski kierowców.
          >

          No oczywiscie. Swiatelko, odblaski, przepisy - to rowerzysci moga miec w dupie,
          bo sa swietymi krowami. Jakbys nie wiedzial, to skonczyly sie czasy
          uprzywilejowanych grup spolecznych.

          > 5)Moje podwórko już zablokowały samochody
          > - odpalanie kilkudziesięciu silników o 6 rano pod oknami śpiących ludzi jest
          > widać bardziej akceptowane od rowerzysty...

          Proponuje okna wymienic jak halas przeszkadza.
        • Gość: kirrkorr Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 06:50
          > 4)Co ma światełko do beztroski kierowców.

          Nic, światełko na rowerze informuje, że rowerzysta ma IQ większe od IQ selera.
        • Gość: Sineira Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:54
          > 1)Kot na drodze zmienia się w krwawą masę bez udziału rowerzysty
          > (trafić żywego kota rowerem... chyba niewykonalne zadanie).
          Kot może nie, ale byłam swiadkiem potrącenia staruszki przez rowerzystę.
          Kobieta wyladowała w szpitalu z zawałem, cudem z tego wyszła, a rowerzysta
          zniknął jak dym.

          > 2)Przepisy nie wyróżniają rowerzysty - jest on jednak o tonę lżejszy
          > i bardziej narażony na kontuzje od kierującego blaszaną puszką - niezależnie
          > kto nie zna/nie przestrzega przepisów w szpitalu ląduje rowerzysta...
          Nie brakuje też przypadków, kiedy rowerzysta powoduje kolizję dwóch samochodów,
          sam wychodząc bez szwanku i odjeżdżając spokojnie w siną dal. W dodatku nie
          posiada rejestracji, więc szukanie go jest z góry skazane na niepowodzenie. Jak
          sam zauważyłeś, przepisy nie wyróżniają rowerzysty. Jest takim samym
          użytkownikiem drogi jak kierowca i ma psi obowiązek stosować się do przepisów.

          > 3)Moi koledzy są uświadomieni (od tego są rodzice)
          Gratuluję błyskotliwego dowcipu.

          > 4)Co ma światełko do beztroski kierowców.
          Wyobraź sobie, że są równiez kierowcy troskliwi. Szczególnie są zatroskani,
          kiedy w środku nocy wynurza im się z ciemności nieoświetlony rowerzysta. A już
          najbardziej zatroskani są wtedy, kiedy lądują na drzewie, by tego kretyna nie
          zabić.Równie zatroskani są piesi, atakowani przez takiego delikwenta na
          chodniku. Światełko oznacza bycie widocznym na drodze, wpadło ci to kiedyś do
          głowy?

          > 5)Moje podwórko już zablokowały samochody
          > - odpalanie kilkudziesięciu silników o 6 rano pod oknami śpiących ludzi jest
          > widać bardziej akceptowane od rowerzysty...
          Brak parkingów to nie wina kierowców. Zważ, że nie wszystko i nie wszędzie da
          się zawieźć rowerem. Zważ też, że roweru nie ma gdzie zaparkować, o
          wprowadzeniu do jakiegokolwiek budynku uzyteczności publ. nawet nie wspomnę.
          Ale to nie jest wina przeciętnych, szeregowych kierowców, więc blokowanie im
          ulic niczego w tej materii nie zmieni.




          • mbmark1 Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 05.11.04, 17:55
            prosze przeczytajcie moj post "PILNE POMOZCIE" moze ktos z Was rowerzystow cos
            widzial
            • Gość: biker bezpieczenstwo i wspolpraca to podstawa na pr IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 05.11.04, 23:34
              dokladnie to mam na mysli jak widze te wasze dysputy zaczne moze
              od tych swiatelek:
              czlowiek kupujacy rower w salonie obrazi sie na sprzedawce gdy ten
              zmuszac go bedzei do kupna oswietlenia rowerowego bo tak kodeks
              drogowy nakazuje takowe osiwetllenie nie tylko miec ale uzywac!!!!!to
              jest istna paranoja -
          • Gość: ? Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 23:09
            a zastanawialiscie sie kiedys dlaczego rowerzysci wola jezdic po chodnikach??
            • sheryff Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 05.11.04, 23:50
              chodniki sa dla pieszych a nie dla rowerow,to powinien sobie wbic do glowy
              kazdy uzytkownik dwoch kolek,ale co z tego ze sobie to wbije skoro czesto musi
              wybierac:
              1)albo jechac ulica,gdzie nawierzchnia pamieta jeszcze lata 30 zeszlego wieku
              (fatalny bruk,vide ul. 28 czerwca i inne)zmasakrowac siebie,rower,wypierd.. sie
              pod jadace samochody jednym slowem stanowic zagrozenie dla ruchu drogowego
              2)moze tez wjechac na chodnik gdzie przejedzie bezpieczniej(np. o 7 rano kiedy
              nikogo tam nie ma)albo bardzo niebezpiecznie (w innych porach dnia)
              i co wybrac?dylemat zywcem wziety z tragedii greckiej,najlepiej zabrac rower na
              plecy i przejsc z nim cale miasto,ale to chyba nie jest ta trzecia droga
              • Gość: biker Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.11.04, 00:03
                co do stanu nawierchni to patrz kodeks drogowy jesli choidzi o tak
                zlą nawierzchnie jak na ulicy 28 czerwca 1956 roku to sa dwa
                rozwiazania
                albo jechac powoli po bruku i trzymac mocno kierownice albo jak
                pozwala prawo jechac srodkiem pasa ruchu bo prawo na to zezwala
                jesli czescprzy prawej krawedzi jezdni po ktorej powinien jechac
                rowerzysta jezst niebezpiecznie nierowna do jadzy ---czyli mozesz
                jechac dosc rownymi plytami na torowisku tramwajowym nie raz tak
                robie i nikt z kierowcow mi nie grozil nie wkurzal sie i nie
                trabil a z jednym nawet zatrzymalem sie za tramwajem i sam mi
                powiedzial ze mnie rozumie i ze nie ma nic przeciwko o ile nie jade
                10 km/h bo to bylo by az za wolno -
                • sheryff Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 06.11.04, 14:21
                  to nie sa wybrzydzanai dzieciaka drogi bikerze a raczej opis stanu
                  faktycznego,nie oznacza to przeciez ze namawiam kogos do jazdy po
                  chodniku,rower tam nie ma czego szukac i nie podlega to dyskusji,twoje rady sa
                  trafne ale nie dla wszystkich rowerow,jak ktos nie porusza sie po miescie
                  rowerem gorskim,ktory z zasady moze jechac prawie wszedzie nie bedzie ryzykowal
                  nawet slimaczej jazdy po bruku,czy troche szybszej po plytach obok torowiska,bo
                  to co jeszcze jest jego rowerm za chwile stanie sie po prostu zlomem,mam
                  3letnie doswiadczenie pod tym wzgledem ,jedynym wyjsciem w tej sytuacji jest
                  tylko zmiana trasy(w tym przypadku lepiej prezentuje sie dolna wilda)
            • Gość: biker chodniki to nie miejsce dla rowerow...!!! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 05.11.04, 23:52
              moim zdaniem to sa rowerzysci ktorzy są egoistami bo jesli jedziesz
              rowerem droga rowerowa i bedzie ci przeszkadzac pieszy na tej
              drodze to nie mozesz go opieprzyc skoro sam jezdzisz po chodnikach
              malo tego!!!!!
              poprostu rower to pojazd drogowy i nigdy nie powninien byc kojarozny z
              ruchem pieszym przeciez wielu z was tu pisze ze zderzenie pieszego z
              rowerzysta moze sie nawet zgonem pieszego zakonczyc!!!
              jesli ktros sie boi jezdzic po jezdni rowerem bo ktos go potraci
              samochodem to tylko są dwie mozliwosci takiego zdazenia : albo dlatego
              ze: kierowca to typowy pener w samochodzie --ktory ma w dupie
              przepisy a tym bardziej rowerzystow - bo jak on sie machlojkami fury
              dorobil to kazdy kto nie kierowca powinien isc do piachu...prawda??
              albo taki rowerysta sam nie umie jezdzic po uliach zgodnie z
              przepisami i nie umie lub sie boi spawnie wspolpracowac z kierowcami.

              ja juz nie raz tu widzialem jakiegos forumowicza namowy na lekcje
              jazdy rowerem po miescie na jezdniach i serio jest to dobry pomysl
              takie szkoly dla niedoswiadczonych rowerystow sa na zachodzie np
              tam sie ubiera dzieci szkolne w odblaskowe kamizelki i kaski na
              glowe z numerkami i jezdzi sie po uliach pod opieką policjanta i
              nauczyciela.

              znowu w temacie chodnik i rowerzysci nasuwa mi sie dobre zestwaienie:
              jesli jako rowerzysta nie chce sz by piesi chodzili tobie po drogach
              rowerowych to sam od siebie wymagaj tego by nie jezdzic po
              choidnikach rowerem bo nie jestes wporzadku jesli jako rowerzysta
              opieprzysz pieszego ze idzie ci po drodze rowerowej skoro ty sam
              jedziesz rowerem po chodniku.jezdnie to miejksce dla wszelkiego rodzaju
              pojazdow kolowych (oprocz pociągow) a chodniki to swięte miejsce
              pieszych i tak powinno byc ---nie inaczej!!!!!!!!!!!!

              jesli chodzi o drogi pieszorowerowe to powinno sie je robic tylko tam
              gdzie pieszych wcale lub prawie wcale sie nie spotyka a ruch
              samochodow jest spory,lub serokosc pasa drogowego nie pozwala na
              wykonanie drogi rowerowej lub nie ma na to kasy.SRM CZYLI sekcja
              rowerzystow miejskich postuluje drogi pieszorowerowe tylko tam gdzie
              te warunki są spelnione czyli znikomy lub zaden ruch pieszy i brak
              perspektyw na droge strikte rowerową.
              • Gość: ? Re: chodniki to nie miejsce dla rowerow...!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 14:16
                w takim razie nie ma miejsc dla rowerzystow...
                a jesli kogos wysylac na kurs przepisow to raczej kierowcow.
            • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:58
              Nie zastanawiam sie. Wiem tylko, ze kodeks drogowy dokladnie precyzuje, ze
              "chodnik jest to czesc drogi przeznaczona do ruchu pieszych". I tu nie ma zadnej
              dwuznacznosci. To sie da tylko na jeden sposob zinterpretowac.
              • fugazi11 Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 06.11.04, 18:13
                jak tak czytam na tym forum, i slysze hackenbushow i camouflagow to chce mi sie
                rzygac. a najchetniej ich bym obrzygal.
                czy nie rozumiesz Ty glupia palo, ze to Ty jedziesz samochodem? to Tobie sie
                nic nie stanie a ten drugi rowerzysta bedzie mial cos polamane albo zostanie
                poturbowany. czy nie rozumiesz, ze Ty po swojej ucieczce z miejsca wypadku jak
                to proponujesz, siadziesz sobie wygodnie w foteliku i zaczniesz wpie----c
                chipsy, a ten ktorego potraciles w bolach znajdzie sie w szpitalu?
                chlopie! cokolwiek on by zrobil na ulicy to ze wzgledow humanitarnych nie
                powinienes go ruszyc!
                ale w Tobie nie ma pewnie w ogole ludzkich uczuc, wiec zastanawiam sie czemu
                staram sie przemowic do zacietrzewionych.
                przejechalbys sie troche rowerkiem po ulicy to zobaczylbys co to znaczy.
                ludzie w Polsce jezdza samochodami jak poje---i, ja nie dawno przez takiego
                matola o malo nie stracilbym zycia. i dlaczego? dlatego ze wsiadlem na rower i
                prawidlowo wjechalem na rondo, a tam jechal matol i mial 5o na liczniku.
                co mnie to q--
                • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:03
                  Nigdzie nie namawialem kierowcow do potracania rowerzystow i ucieczki z miejsca
                  wypadku. A czy Ty nie rozumiesz, ze to rowerzysci na chodniku sa zagrozeniem? Ze
                  sie wpie..ja w tlum, moga polamac ludziom rece czy nogi, uciec i nikt im nic
                  nie zrobi, bo nawet nie maja tablic rejestracyjnych? Chodze czesto po chodniku i
                  juz wiele razy dochodzilo do przykrych sytuacji z rowerzystami na chodniku lub
                  przejsciu dla pieszych.
                  Wjechales prawidlowo na rondo? A moze nie zauwazyles ze samochod szybko jedzie i
                  niejako wymusiles pierwszenstwo? To nie jest tak ze wystarcyz znalezc luke zeby
                  sie wcisnac. Wjechac nalezy tak, zeby pojazdy bedace w ruchu nie musialy nawet
                  przez Ciebie przyhamowywac (to sie tyczy rowerzystow ale i kierowcow!).
    • Gość: Wujek Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.11.04, 18:53
      Hej! Panie dr huckenbush...
      - "Tu sprawa jest bardzo prosta. Wypadkow gdzie poszkodowany jest rowerzysta jest
      duzo mniej, tylko o nich sie glosno szczeka." A wie Pan dlaczego? Bo strefa
      zgniotu u rowerzysty wynosi ok. 5cm, a w samochodach to chyba każdy wyliczy ( do
      tego należy dodać masę, prędkość, i rodzaj użytych materiałów ). Dlatego takie
      przypadki kończą się tak często śmiertelnie!!!

      -"Proponuje okna wymienic jak halas przeszkadza."
      Ciekawa teoria... a wydawał się Pan być inteligentnym człowiekiem. Nie mniej
      przekażę Pana opinię kolegom Inżynierom Ruchu Drogowego - po co mają się więcej
      chłopaki trudzić w wymyślaniu ścian akustycznych, stref zamieszkania itp., kiedy
      po prostu możemy wszyscy powymieniać okna i żyć dalej w smrodzie samochodowym! (
      na marginesie - Z tego co wiem to pożądne okno o podwyższonej szczelności
      akustycznej kosztuje 2x więcej niż zwykłe - ale to już szczegół ).

      - "to rowerzysci moga miec w dupie,
      bo sa swietymi krowami. " Milo słyszeć :) Pewien idiota tak uczył kursantów na
      prawo jazdy. Chyba wynika to z tego, że nie wsiada Pan często na rower - pewnie
      jeździ tylko na przejażdżki, ew. latem do pracy... Jakbyś jeździł Pan codziennie
      to byś się nauczył pokory! Chyba po prostu nie widziałeś latającego rowerzysty
      po zderzeniu z samochodem ... lub trupa rowerzysty na drodze... szkoda, może
      wtedy byś zrozumiał dlaczego niektórzy wolą jeździć po chodniku. A może nie masz
      rodziny, bo założę się, że nie wysłałbyś swoich dzieci i żony na przejażdżkę
      rowerową ulicami przez centum ( a jeśli tak to proponuję na początek kilka ulic
      takich jak: Bukowska, Grunwaldzka, Dąbrowskiego, Królowej Jadwigii - może by się
      rodzince spodobało i wykonali by jeszcze parę manewrów przed tirami na rondzie
      śródka, lub kaponiera ) - hę?!
      13 lenia córeczka ( jak najbardziej z kartą rowerową ) VS tir na Śródce - brzmi
      nieźle, prawda?
      Zamiast trochę sportu i tlenu lepiej wozić grubą d*** samochodem - hę?

      -"na jednym pasie jedzie jedna kolumna, mozliwie blisko prawej
      krawedzi pasa, nalezyty odstep miedzy kolumnami" - to była droga 2 jezdniowa,
      więc z prawą krawędzią odpada, w szczególności przy wyprzedzaniu, a każ tak
      kierowcom jechać w kolumnach - ciekawe, czy ich zgadasz do kupy :) :) :)
      • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:09
        Gość portalu: Wujek napisał(a):
        > Ciekawa teoria... a wydawał się Pan być inteligentnym człowiekiem. Nie mniej
        > przekażę Pana opinię kolegom Inżynierom Ruchu Drogowego - po co mają się więcej
        > chłopaki trudzić w wymyślaniu ścian akustycznych, stref zamieszkania itp., kied
        > y
        > po prostu możemy wszyscy powymieniać okna i żyć dalej w smrodzie samochodowym!
        > (
        > na marginesie - Z tego co wiem to pożądne okno o podwyższonej szczelności
        > akustycznej kosztuje 2x więcej niż zwykłe - ale to już szczegół ).
        >

        Takie czasy. Chcesz miec cisze? Kup sobie drozsze okna. Niestety, kupujac
        mieszkanie w centrum miasta, czy tez w innej ruchliwej dzielnicy, nalezy wziac
        pod uwage wszystkie plusy i minusy - rowniez to, ze bedzie halas. Nikt nikogo
        nie zmusza do mieszkania wsrod samochodow.

        > - "to rowerzysci moga miec w dupie,
        > bo sa swietymi krowami. " Milo słyszeć :) Pewien idiota tak uczył kursantów na
        > prawo jazdy. Chyba wynika to z tego, że nie wsiada Pan często na rower - pewnie
        > jeździ tylko na przejażdżki, ew. latem do pracy... Jakbyś jeździł Pan codzienni
        > e

        [ciach]

        Ale takie sa fakty i przepisy. Chodnik jest czescia drogi przeznaczona do ruchu
        pieszych. Koniec tematu. To mozna tylko w jeden sposob interpretowac. Mnie sie
        np nie podoba ze jezdnia jest za waska, ale to jeszcze nie jest powod zeby
        omijac korek jadac pasem zieleni lub chodnikiem! Kazda czesc drogi ma swoje
        wyrazne przeznaczenie. I tego nalezy sie trzymac!

        > -"na jednym pasie jedzie jedna kolumna, mozliwie blisko prawej
        > krawedzi pasa, nalezyty odstep miedzy kolumnami" - to była droga 2 jezdniowa,
        > więc z prawą krawędzią odpada, w szczególności przy wyprzedzaniu, a każ tak
        > kierowcom jechać w kolumnach - ciekawe, czy ich zgadasz do kupy :) :) :)

        Krawedz pasa - nie jezdni. Ale jest drobna roznica - kierowcy nie maja obowiazku
        jechac w zorganizowanych kolumnach. Za to duza liczba rowerow - ma. A to wlasnie
        dlatego, zeby nie blokowali ruchu. Tworza kolumny o sensownej dlugosci z
        sensownymi odstepami - wowczas latwo i bezpiecznie (dla obu stron) mozna ich
        wyprzedzic.
    • Gość: Wujek Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.11.04, 18:54
      Pani Sineira:
      -"Nie brakuje też przypadków, kiedy rowerzysta powoduje kolizję dwóch samochodów,
      sam wychodząc bez szwanku i odjeżdżając spokojnie w siną dal."
      Jasne! Są przecież dobrzy i źli rowerzyści - takie jest życie, ale nie
      ogólniejmy -ok? Bo kierowcy samochodów nie są lepsi, a czują się pewniejsi i
      bardziej bezpieczni na drodze od rowerzystów.
      -"Światełko oznacza bycie widocznym na drodze, wpadło ci to kiedyś do
      głowy?" - to racja! - trzeba mieć dobrze oświetlony rower - dla bezpieczeństwa
      swojego i innych!
      -"Zważ też, że roweru nie ma gdzie zaparkować, o
      wprowadzeniu do jakiegokolwiek budynku uzyteczności publ. nawet nie wspomnę." -
      niestety... ale to dlatego, że ludzie są CIEMNI! Myślą kategoriami PRLu, nie
      wyobrażają sobie miasta dla rowerów! Dowody tego możesz znaleźć w kilku
      wypowiedziach powyżej :)
      -"Zamiast organizować idiotyczne spędy, zorganizujcie lepiej warsztaty dotyczące
      Kodeksu drogowego. [...] Chcecie propagować dwa kółka? Proszę bardzo, róbcie
      pogadanki w szkołach,
      uświadamiajcie kolegów, znajdźcie sponsorów, którzy zafundują światełka." -
      gadać każdy potrafi... Ja takie rzeczy robię - myślisz, że to łatwe? nie jest
      tak różowo jak Ci się wydaje, pomimo, że poświęcam temu całe dnie pracy...
      • Gość: Sineira Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:09
        Panie Wujku!
        To, co napisałam, napisałam jako odpowiedź na post bardzo zacietrzewionego
        rowerzysty, który kierowców uważa za całe zło świata. Nie mam nic przeciwko
        dwóm kółkom w mieście, przeciwnie, popieram z całego serca, ale nie będę
        tolerować sytuacji, kiedy gnojek mający w .... Kodeks drogowy będzie mieszał
        kierowców z błotem tylko dlatego, że poruszają się na czterech kołach. A
        imprezy masowe uważam za złe, bo budzą w młodziezy poczucie bezkarności i
        niczym nieuzasadnioną butę, zamiast uświadamiać, że rowerzysta jest takim samym
        użytkownikiem drogi jak kierowca i ma takie same obowiązki.
        Zgadzam się z Panem, że zarówno wśród rowerystów, jak i wśród kierowców
        zdarzają się "dobrzy i źli", jednak ta dyskusja sprowadza się głównie do
        wymiany inwektyw (w rodzaju "wozić grubą dupę samochodem"), co mocno mnie
        irytuje. Skoro poświęca Pan całe dnie na działanie na rzecz bezpieczeństwa na
        drodze, kłaniam się z szacunkiem.
        Jednakowoż brakuje mi na tym forum rozsądnych głosów właśnie ze strony
        rowerzystów. Może przydałoby się ostudzić nieco rozpalone młode głowy paroma
        słowami prawdy ze strony "rowerowych autorytetów"?
    • Gość: Wujek Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.11.04, 18:55
      Ryszardzie!
      -"Do rozstrzyania takich kwestii są WYBRANI
      PRZEZ NAS R A D N I a nie ulica." - a myślisz że ich to obchodzi ( poza
      wyjątkami ) ? Ok, pomóż nam! Możemy napisać pisno do Urzedu na Placu Kolesiów,
      by przeznaczyli więcej pieniędzy w tym roku na ścieżki rowerowe! Ok? Proszę o
      kontakt! może Ci na których Ty głosowałeś wysłuchają Ciebie!
      • fugazi11 Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 06.11.04, 23:06
        kolego huckenbush. wymienilem Ciebie i camouflaga jako dwoch beznadziejnych
        przeciwnikow rowerzystow w ogole. Twoj ton wtorowal camouflagowi stad Twoja
        obecnosc. to kamuflarz mowil o potracaniu i uciekaniu z miejsca wypadku.
        Ty natomiast w prostacki sposob mu wtorowales, ze pozwole sobie zacytowac jak
        nie pamietasz :
        -A kto tu mowi o potraceniu... Dziurawy gaznik i redukcja biegu bezposrednio po
        -wyprzedzeniu rowerzysty. To dopiero frajda :-)))
        -Zeby nie bylo watpliwosci: strzelam z gaznika tylko tym, ktorzy na to zasluza,
        -czyli jak jada za szeroko, albo dwie osoby obok siebie, albo jak kombinuje i
        -jezdzi z prawej na lewa, lewej na prawa...

        gratuluje, od tamtego idioty roznisz sie tym ze nie chcesz rozjezdzac.
        to co tam o gory brzydko napisalem na poczatku mojego poprzedniego postu musze
        podtrzymac. niedobrze mi sie robi jak cos takiego slysze. zajeb-
        • Gość: Dziadek Z Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 23:33
          "a poza tym co ci do cholery przeszkadza ze dwoch rowerzystow jedzie obok
          siebie.
          nie mozesz tego zjawiska potraktowac jak pojazd? i ominac z 2 metrami zapasu?"

          Kolego, dwa rowery jadace koło siebie to dwa pojazdy jadące koło siebie.
          Przykro mi ale jest to zabronione, pojazdy powinny poruszać się jeden za
          drugim, możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Dotyczy to nie tylko rowerów,
          ale rzecz jasna, także samochodów. Jeżeli tak jak chcesz, potraktujemy takich
          jadących obok siebie rowerzystów jak jeden pojazd, to przy szybkości, powiedzmy
          20km/h bdzie to pojazd wolnobieżny, który jak wiadomo zobowiązany jest do
          ułatwiania wyprzedzania go przez inne pojazdy, nawet jeśli w tym celu musi
          zjechać poza jezdnię, lub nawet zatrzymać się.
          Co do sytuacji na rondzie - nie zazdroszczę, ale sam piszesz, że nie
          obserwowałeś sytuacji z prawej strony. Nie słyszałeś o konieczności stosowania
          reguły ograniczonego zaufania i szczególnej ostrożności? Pierwszeństwo nie
          zwalnia z obowiązku obserwowania drogi. Zresztą nie traktowałbym tego zdarzenia
          jako jakiejś szykany w stosunku do rowerzystów. Wyobraź sobie że niektórzy
          kierowcy samochodów wymuszaja pierwszeństwo nie tylko na rowerzystach, ale też
          na innych kierowcach samochodów. Zdaje się, że chyba nawet jest to dość
          powrzechne. Można się obawiać, że kierowca który wymusił na Tobie
          pierwszeństwo, wjechałby na to skrzyżowanie niezależnie od tego czy na głównej
          drodze był rower czy samochód. Ot zagapił się, wypadki się zdarzają...
        • Gość: dr huckenbush Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 00:28
          fugazi11 napisał:
          > -Zeby nie bylo watpliwosci: strzelam z gaznika tylko tym, ktorzy na to zasluza,
          > -czyli jak jada za szeroko, albo dwie osoby obok siebie, albo jak kombinuje i
          > -jezdzi z prawej na lewa, lewej na prawa...
          >

          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
          Przeczytaj to, najlepiej kilka razy - tak dlugo az zrozumiesz, ze robie to wobec
          osob ktore na to ZASLUGUJA POPRZEZ LAMANIE PRZEPISOW KODEKSU DROGOWEGO.

          > a najfajniejsze ze Ty oceniasz czy oni jada za szeroko. "tak... bo on jechal
          > jeden metr od kraweznika panie komendancie. co mialem zrobic, musialem mu
          > zajechac i zredukowac. a to ze on sie na mnie wpiep--
          • Gość: ? Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:19
            > Stary, nie koloryzuj! Z tego co gazety pisza i ludzie sie wypowiadaja, to nikt
            > nikogo nie rozjechal. Bylo to potracenie, wiec nie dorabiaj filozofii do tego.
            > Potracenie samo w sobie zle, ale z drugiej strony gdybys sie spieszyl na
            > spotkanie i 200 debili by Ci to utrudnialo to nie wiadomo jak bys zareagowal

            moze i bylo to potracenie ale celowe!
            a jak jade samochodem i 200 debili (kierowcow) mi utrudnia to mam sie w nich
            wpie..c?



            zgadam sie ze rowerzysci lamali przepisy podczas masy. ale coz.. trudno
            opanowac taki tlum. staralismy sie przestrzegac swiatel, zwolnilismy pas ruchu
            gdy potracono tego rowerzyste. itp


            a prawda jest taka ze kierowcow trzeba przyzwyczaic do rowerow i pokazac ze oni
            maja rowne prawo do poruszania sie po drogach. w tej chwili jest to bardzo
            niebezpieczne. ostatnio nawet na jednej z nielicznych drog rowerowych potracil
            mnie samochod (bo kierowcy nie przyszlo do glowy ze akurat moze jechac cos
            takiego jak rower). co do chodnikow to tez przesada. czy rowerzysci powoduja
            jakies powazne wypadki na chodnikach? bez przesady.... owszem czasem bywa ze
            rowerzysta w kogos wjedzie ale raczej jest to niegrozne.
        • Gość: Kali Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 09:35
          Kali potrącić pieszego - dobrze!
          Samochód potrącić Kalego - źle!
          Kali jechać z kolega obok siebie - dobrze!
          Samochody jechać obok siebie - źle!
          Kali wyprzedzać samochody stać na czerwone - dobrze!
          Samochód wyprzedzać Kali - źle!
          Kali blokować ruch - dobrze!
          Samochód blokować Kali - źle!
          • Gość: piker Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.11.04, 21:11
            KALI NIE DENERWUJ LUDZI jak cie cos potrącilo to sie lecz a nie
            kaluj mi tu to co piszesz to ogolniki i mam nadzieje ze nikt na
            serio cie nie wezmie poki nie zaczniesz tu normalnie gadac.
            -zaden rowerzysta nie moze poprostu sobie potracic pieszego ale i
            zaden pieszy nie powinien chodzic po jezdni czy drodze rowerowej jak
            sie mu podoba
            -samochod jesli potraci rowerzyste to z powodu pijanstwa kierowcy
            albo winy rowerzysty ktory jedzie jak pijany lub w zlej widocznosci
            nie jest oswietlony
            -nigdy po jezdni na ktorej moga jezdzic samochody nie powinny rowery
            jechac kolo siebie
            • Gość: Kali Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:50
              > skoro
              > rowery czy motory nie muszą STAC W KORKU TO CZEMU SAMOCHODY JE
              > PRZYBLOKOWUJA W TAKI WLASNIE SPOSOB STAJĄC PRZY KRAWEZNIKU??

              Kali stać w korku - źle!
              Samochód stać w korku - dobrze!
              Samochód blokować Kali i Kali nie móc złamać przepis - źle!
              Kali ominąć samochód i mieć przepis w dupa - dobrze!
              • fugazi11 Re: Potrącony rowerzysta w czasie tzw. rowerowej 08.11.04, 23:09
                Kali potrącić pieszego - dobrze!
                Samochód potrącić Kalego - źle!
                Kali jechać z kolega obok siebie - dobrze!
                Samochody jechać obok siebie - źle!
                Kali wyprzedzać samochody stać na czerwone - dobrze!
                Samochód wyprzedzać Kali - źle!
                Kali blokować ruch - dobrze!
                Samochód blokować Kali - źle!

                o jakim potraceniu mowisz kolego? jak czesto zdarza sie potracenie przez
                rowerzyste przechodnia, i jakie sa tego skutki. jak czesto zdarza sie
                potracenie przez kierowce rowerzysty ( przy tak niewielkiej liczbie rowerzystow
                w Polsce) lub przechodniow. na polskich drogach codziennie ginie dziesiatki
                przechodniow potraconych przez kierowcow. o tym zeby ktos zginal potracony
                przez rower jeszcze nie slyszalem wiec prosze nie stawiaj kierowcow i
                rowerzystow w tej materii na rowni bo to niedorzecznosc.
                rowerzysta nie powinien jechac obok drugiego gdyz utrudnia to znacznie jazde
                samochodom, z tym sie zgodze.
                zobacz ile miejsca zajmuja obok siebie samochody a ile rowery. dwa rowery
                mozesz spokojnie wyprzedzic lewym pasem. z wiadomych wzgledow nie zrobisz tego
                z samochodami. nie powinno sie jezdzic obok siebie, szczegolnie na ruchliwych
                ulicach. ale jesli sie to zdarzy i z przeciwka cos jedzie, to niech kierowcy
                nie zachowuja sie jak wariaci i nie podjezdzaja 1m. od rowerzystow i niech nie
                trabia na cala okolice tylko niech spokojnie poczekaja. czy az tak trudno to
                zrobic.?
                podobnie jesli rowerzysta jedzie metr od kraweznika, i znow ktos nadjezdza z
                przeciwka. no przeciez chyba normalnie myslacy czlowiek powinien w tej sytuacji
                wystarczajaco wczesnie hamowac. blad polskich kierowcow polega na tym ze im sie
                wydaje ze rowerzysta ma jechac tak jakby nie byl uczestnikiem ruchu. to znaczy
                najlepiej po prawej stronie kraweznika podczas wyprzedzania. tego niestety nie
                da sie ominac i im wczesniej ludzie przyzwyczaja sie do tego ze na tym rowerze
                to nie jedzie "ktos", tylko jedzie Czlowiek, ktory tez ma przyjaciol, znajomych
                czy rodzine i ktory tez chce gdzies dojechac. najlepiej bezpiecznie.
                prosze sobie wyobrazic ze jedziecie samochodem i jedzie przed Wami czlonek
                Waszej rodziny, niech to bedzie Twoj 16 letni synek, ktory Cie nie posluchal i
                jednak pojechal na bardziej ruchliwa ulice. niech to bedzie twoj brat, ktory
                postanowil zamienic autobus na rower. no nie jedzie przepisowo, zapomnial sie.
                rozjedziesz go?. wyprzedzisz, zredukujesz i zahamujesz?. podjedziesz metr i
                zaczniesz trabic tak ze z przerazenia spadnie z tego roweru?
                i prosze mi nie mowic ze czlonek waszej rodziny nie jezdzi na rowerze, albo
                jezdzi 10 cm od kraweznika i ze jest super kulturalny.
                przecietny rowerzysta moze byc wlasnie Waszym znajomym.
                wierz mi wsiadlbys na rower, staral sie jechac kulturalnie, to znaczy
                przepisowo, ze swiatelkiem dzwonkiem sprawnymi hamulcami. po 30 min. jazdy
                zobaczylbys jak bardzo niebezpieczne to przedsiewziecie.
                chcesz mi powiedziec: to nie jezdzij na rowerze?
                gwarantuje Ci to nie jest najlepsze rozwiazanie. jesli ja nie pojade i nie
                pojedzie moj sasiad to i spoleczenstwo nie pojedzie. a chyba musisz sie zgodzic
                z tym ze jest to najtanszy, najbezpieczniejszy i najzdrowszy srodek lokomocji.
                czy rzeczywiscie nie chcemy widziec rowerzystow na ulicach?
              • Gość: biker oj kali...kali IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 09.11.04, 22:34
                na z achodzie eurpoy rowery tez nie moga wg przzepisow wyprzedzac
                prawa strona samochodow ale wszyscy to rozumieja i policja wrecz
                naklania kierowcow do tego by zostawiali rowerzystom zwlascza w korku
                miejsce dla rowerzystow by nie musieli lawirowac wokolo samochodow.
                samochod strac w korku----to bardzo dobrze --jesli są idiotami?? to
                swiadczy o inteligencji kierowcow ktorzy latami stojąc w tych samych
                miejscach w codziennych korkach z uporem maniaka pchaja sie od lat
                fura koniecznie do mista to jest dopiero inteligentna postawa a jak
                ktos ma olej w glowie to zacznie glowkowac co by tu zrobic by nie
                tracic czasu i jechac wygodniej niezalezniej szybciej i na czas tam
                gdzie chce dojechac.ja jade samochodem tylko na dluga trase i tam,
                samochod to zbawienie ale w miescie cos zalatwiac samochodem to
                jawny debilizm a potem takie kierowca psioczy ze korki i korki...on
                sam je (korki) tworzy z tysiacami podobnych kierowcow . wielokrotnie w
                wyniku frustracji i zazdrosci :ze on kierowca musi tkwic w korku a
                jednoslad przeleci i jest doprzodu....kierowcy specjalnie staja tak na
                swiatlach ze rowerzyzta musi lawirowac a potem znowu sie slyszy ze
                znow z kąds nagle wylecial jakiemus kierowcy jakis
                rowerzysta......jakby kierowcy mieli jakies zasady i sie ich
                trzymmiali np trzymac sie zdala od prawych krawedzi jezdni to bylo
                by i wam kierowcom i nam rowerzystom latwiej.
                • Gość: kali Re: oj kali...kali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 00:35
                  Ale ja to cała czas mówić! Białe mzimu nie rozumieć?
                  Samochód stać w korku - dobrze!
                  Kali stać w korku - źle!
                  Samochód omijać Kali niezgodnie z przepis - źle!
                  Kali omijać samochód niezgodnie z przepis - dobrze!
                  • Gość: Virtus Re: oj kali...kali IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.11.04, 23:27
                    Rower powinien się trzymać prawej krawędzi pasa, oczywiście, gdy się da!
                    Inteligenci! Rozróżniajcie: wyprzedzanie, wymijanie i omijanie!
                    Rowerzysta może ominąć stojące na czerwonym świetle samochody i tyle!
                    I jeszcze jedno:
                    Kali mieć nierówno pod sufitem - bardzo źle!
                    • Gość: Kali Re: oj kali...kali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 12:07
                      Kali wyprzedzać z prawo wolno jechać samochody - dobrze!
                      Samochód nie robić miejsce dla Kali - źle!
                      Kali kiedy czerwone przejechać z jezdnia na chodnik i jechać chodnik - dobrze!
                      Samochód przejechać na czerwone - źle!
                      Kali jechać pas pod prąda - dobrze!
                      Samochód jechać pas pod prąda - źle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka