Gość: Zatroskany
IP: 213.77.39.*
25.11.04, 19:23
Mam parę wątpliwości. Czy sól z dróg odgarnięta wraz ze śniegiem przez pługi
nie zniszczy tych roślin? Czy wymiana ziemi na tych kawałkach zielenie nie
bedzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto? Może lepiej najpierw spróbować znaleźć
inną technologię oczysczania ulic ze śniegu?
Druga to jak już wspomniano w artykule. Po co sadzić drzewa co metr. Mówienie
o szybkim efekcie eststycznym to chyba delikatnie mówiąć "bajki". Rośliny się
sadzi tak, aby przetrwały kiladziesiąt lat. Teraz natowmist można oczekiwać
wycinki ich części za kilkanaście lat. Tylko po co sadzic, jesli się za jakis
czas je wytnie? Innym wytłumaczeniem moze byc obawa, że na pewno częśc z tych
drzew się nie przyjmie i zoatsnie tylko około połowy. Tylko czy to rozsądne?
Miło by mi było, gdyby ktoś z reporterów Gazety spróbował znaleźć odpowiedź
na te pytania? Miło widzieć jak Poznań zielenieje, ale czy tylko z rozsądkiem
prowadzone są prace?