Dodaj do ulubionych

wiarygodność mediów

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.05, 15:44
W jednym z wątków tego forum pojawiło się kilka postów z przekąsem
wyrażających sie o dziennikarzach.
No i niechcący okazało się,że chyba nie lubimy za bardzo dziennikarzy- może
dlatego, że sami o sobie mówią "czwarta władza" a kto lubi władzę i to w
dodatku nie wiadomo przez kogo nadaną.
Ponadto opisując jakże złożony współczesny świat nie zawsze wystarcza im
wiedzy a co gorzej pośpiech towarzyszący ich pracy uniemożliwia korzystanie z
własnych szarych komórek.
Na temat kompetencji wiele do myślenia dała mi fala informacji ( w okolicach
wigilii) na temat wyników badania dioksyn w krwi Juszczenki. Cała prasa a
właściwie wszystkie media z TV i portalami internetowymi włacznie powtórzyły
(chyba za PAP-em) że w "krwi znaleziono dioksynę TCCD, czyli główny składnik
broni biologicznej, stosowanej przez Amerykanów w Wietnamie".
Gdyby którys z redaktorów chwilkę pomyślał, to doszedł by do wniosku,że coś
tu się nie zgadza, bo od lat międzywojennych obowiązuje i jest przestrzegana
(przynajmniej przez większość państw) konwecja o zakazie stosowania broni
chemicznej. Gdyby Amerykanie stosowali broń chemiczną, to były taki krzyk na
świecie, że nawet urodzeni po tej wojnie słyszeli by to.
W rzeczywistości dioksyny występowały w śladowych ilościach jako
niezamierzony składnik defoliantu, czyli środka usuwającego liście roślin w
dżungli wietnamskiej. O jego występowaniu nikt nie wiedział, dopóki
powracający z wojny żołnierze amerykańscy nie zaczęli zakładać rodzin i
płodzić potomstwo. Okazało się wówczas, że w wielu przypadkach rodzi się ono
zdeformowane i dopiero dalsze badania doprowadziły do ustalenia przyczyny.
Dioksyny (bo jest ich więcej niż jedna) bardzo chętnie powstają jako produkt
uboczny w różnych procesach chemicznych, np. podczas spalania śmieci
zwłaszcza zawierających tworzywa sztuczne,np. PCW.
Czyli wracając do początku- informacja o dioksynie przypominała bardzo starą
i znaną anegdotę, że na Newskim Prospekcie w Petersburgu dają samochody za
darmo. Na skutek licznych zapytań redakcja na drugi dzień sprostowała, że nie
w Petersburgu a w Moskie i nie na Newskim Prospekcie a na Placu Czerwonym.
Ponadto nie chodziło o samochody a o rowery, które tam nie tyle rozdaja co
kradną. poza tym reszta informacji jest prawdziwa.
Może na tym forum zaczniemy tropić przypadki nierzetelnych informacji i może
w ten sposób zmobilizujemy naszych dobroczyńców( boć to na portalu Gazety
wypisujemy sie na wszelkie tematy) do staranniejszej pracy. Nikt przeciez nie
jest doskonały- :-))
Obserwuj wątek
    • Gość: george Re: wiarygodność mediów IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 16:42
      Gość portalu: jotka napisał(a):
      > Może na tym forum zaczniemy tropić przypadki nierzetelnych informacji i może
      > w ten sposób zmobilizujemy naszych dobroczyńców( boć to na portalu Gazety
      > wypisujemy sie na wszelkie tematy) do staranniejszej pracy.

      Oj, Ty naiwna. Jacy dobroczyńcy? To dzięki nam cały ten, finansowany przez
      reklamodawców, kram się kręci. A cytatami i pomysłami zerżniętymi z forum do
      wydania papierowego mogłabyś niejeden pokój wytapetować.
    • Gość: KIKS Re: wiarygodność mediów IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.05, 16:31
      We wczorajszej Gazecie jest dramatyczne ( i ciekawe artystycznie ) zdjęcie
      dymiącej elektrowni zamieszczone jako komentarz do notatki na temat emisji
      dwutlenku węgla do atmosfery.
      Robi wrażenie!!!
      Problem tylko w tym, że ty co dymi to są chłodnie kominowe a ten dym to
      zwyczajna para wodna, która prędzej czy później opadnie jako descz i nawodni
      gdzieś ziemę.
      Jak tu wierzyć w pisane?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka